-
Artykuły
„Nasze ciało to mapa lęków, której umysł nie potrafi ukryć” – wywiad z Sebastianem Fitzkiem, autorem thrillera „Mimika”
Marcin Waincetel1 -
Artykuły
Kalafiory, czarownice i zbrodnia w rezydencji. Sprawdź, co kryje się w tych książkach Nowości pod patronatem Lubimyczytać.
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Z czego żyje pisarz?
Orbitowski21 -
Artykuły
Czytamy w weekend. Książki Roku 2025. 20 marca 2026
LubimyCzytać340
Biblioteczka
2016-03-06
2014-08
2014-09-17
2013-09-08
2013-07
2013-07
2013-03-15
Przepiękna, ujmująca, zachwycająca językiem, stylem i fabułą.
Z każdą przeczytaną książką Zafona, coraz bardziej przekonuję się do tego, że jest on twórcą godnym podziwu.
Przepiękna, ujmująca, zachwycająca językiem, stylem i fabułą.
Z każdą przeczytaną książką Zafona, coraz bardziej przekonuję się do tego, że jest on twórcą godnym podziwu.
2012-09
Bo nikt o miłości nie pisze tak jak Marquez...
Bo nikt o miłości nie pisze tak jak Marquez...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2012-08-26
Jedna z najlepszych książek jakie kiedykolwiek czytałam. Na książkę Marqueza natrafiłam przez przypadek szukając czegoś interesującego na księgarnianych półkach. Tytuł urzekł, by potem w wyniku lektury nabrać głębokiego sensu. Zarówno styl, składnia jak i sama fabuła są warte Nagrody Nobla. Co więcej, są warte tego, by lekturę smakować jednocześnie połykając ją. Jej sens, jej zdania. Książka zasługuje, by otrzymać tytuł najlepszej książki opowiadającej o miłości. O tej prawdziwej miłości: podszytej zwierzęcym pożądaniem, zazdrośćią, niemożnością innego życia. Taka właśnie dla mnie wydaje się być miłość. O niej w mistrzowski sposób pisze Marquez.
Jedna z najlepszych książek jakie kiedykolwiek czytałam. Na książkę Marqueza natrafiłam przez przypadek szukając czegoś interesującego na księgarnianych półkach. Tytuł urzekł, by potem w wyniku lektury nabrać głębokiego sensu. Zarówno styl, składnia jak i sama fabuła są warte Nagrody Nobla. Co więcej, są warte tego, by lekturę smakować jednocześnie połykając ją. Jej sens,...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2012-08
Dawno nie czytałam tak kiepskiej książki w tak obiecującej oprawie graficznej. Bohaterowie prezentują sobą cukierkowy, idealny niemal świat. Choroba głównej bohaterki wydaje się być jej atutem, a nie rzeczą, która przeszkadza w codziennym życiu. W świat bogaczy wkrada się stara rodzinna legenda. Nasi cukierkowi bohaterowie wpadają na rozwiązanie zagadek ot tak. Pewnego wieczoru główna bohaterka słabnie i gdy leży w łóżku przypomina sobie naszyjnik, na którym widnieje drzewo. I nagle wie, że "skarb" ukryty jest pod owym drzewem. Co więcej, wie gdzie owo drzewo się znajduje. Ot tak, po prostu. Książka niestety składa się wyłącznie z tego typu "zagadek" i o ile styl, w którym pisze Hardie jest smaczny o tyle cała fabuła trąca o Meyerowskie gnioty. Pieniądze wydane niepotrzebnie... Tu sprawdza się powiedzenie: "Nie oceniaj książki po okładce". Motyw labiryntu w Chartres zachęcił mnie do jej kupna, a teraz bardzo żałuję. Nie polecam. Odradzam. Byłam szczęśliwa, gdy kończyłam ją czytać.
Dawno nie czytałam tak kiepskiej książki w tak obiecującej oprawie graficznej. Bohaterowie prezentują sobą cukierkowy, idealny niemal świat. Choroba głównej bohaterki wydaje się być jej atutem, a nie rzeczą, która przeszkadza w codziennym życiu. W świat bogaczy wkrada się stara rodzinna legenda. Nasi cukierkowi bohaterowie wpadają na rozwiązanie zagadek ot tak. Pewnego...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2011
2011
Książki to my sami. To nasza przeszłość, teraźniejszość i przyszłość. O tym właśnie pisze Dominiquez w "Domu z papieru": „nikt nie chce stracić książki. Wolimy zgubić pierścionek, zegarek czy parasol niż książkę, której już nie będziemy czytali, ale która zachowuje, w samym brzmieniu tytułu, jakąś dawną i być może utraconą emocję”
Książki to my sami. To nasza przeszłość, teraźniejszość i przyszłość. O tym właśnie pisze Dominiquez w "Domu z papieru": „nikt nie chce stracić książki. Wolimy zgubić pierścionek, zegarek czy parasol niż książkę, której już nie będziemy czytali, ale która zachowuje, w samym brzmieniu tytułu, jakąś dawną i być może utraconą emocję”
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2012-06-01
Mistrzowski Zafon powrócił. "Więzień nieba" zachwycił. Stał się pomostem do wielu zagadek z poprzednich części. Wyjaśnia, dlaczego doszło do spotkania Fermina z Danielem, oraz w jakich okolicznościach zmarła Izabela. Powraca też temat Davida Martina z "Gry Anioła". Sprawia, że serce bije coraz szybciej.
Dla "początkujących" w Zafonie może się wydawać nieco niezrozumiała, i nie tak doskonała, jaka jest po przeczytaniu poprzednich części o Cmentarzu Zapomnianych Książek. Wiele wyjaśnia, jednak jeszcze więcej plącze i ukrywa. Bo przecież to dopiero początek nowej historii! Historii Barcelony, którą czytelnik bez zwątpienia pokocha.
Czekam z niecierpliwością, bo moja wyobraźnia strawi samą siebie z niecierpliwości!
Mistrzowski Zafon powrócił. "Więzień nieba" zachwycił. Stał się pomostem do wielu zagadek z poprzednich części. Wyjaśnia, dlaczego doszło do spotkania Fermina z Danielem, oraz w jakich okolicznościach zmarła Izabela. Powraca też temat Davida Martina z "Gry Anioła". Sprawia, że serce bije coraz szybciej.
Dla "początkujących" w Zafonie może się wydawać nieco niezrozumiała, i...
2007
2012-05
Rewelacyjny podręcznik na szybką powtórkę przed maturą do historii sztukii ;)
Rewelacyjny podręcznik na szybką powtórkę przed maturą do historii sztukii ;)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2007
Przepiękna.
Przepiękna.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to