Białe zęby

Okładka książki Białe zęby
Zadie Smith Wydawnictwo: Znak literatura piękna
528 str. 8 godz. 48 min.
Kategoria:
literatura piękna
Tytuł oryginału:
White Teeth
Wydawnictwo:
Znak
Data wydania:
2011-05-30
Data 1. wyd. pol.:
2011-05-30
Liczba stron:
528
Czas czytania
8 godz. 48 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324017829
Tłumacz:
Zbigniew Batko
Tagi:
literatura brytyjska
Inne
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Okładka książki Dziwo Magenta Fox, Nick Laird, Zadie Smith
Ocena 0,0
Dziwo Magenta Fox, Nick L...

Podobne książki

Reklama
Tania Książka
bestsellery TaniaKsiazka.pl

Oficjalne recenzje i

Zhomogenizowani



2020 52 51

Oceny

Średnia ocen
6,9 / 10
666 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
74
63

Na półkach:

Śladem nagród, recenzji i powszechnych zachwytów spodziewałam się czegoś więcej. Niestety rozczarowałam się. To było zwyczajnie nudne, nieciekawe, nie porwało mnie.

Śladem nagród, recenzji i powszechnych zachwytów spodziewałam się czegoś więcej. Niestety rozczarowałam się. To było zwyczajnie nudne, nieciekawe, nie porwało mnie.

Pokaż mimo to

avatar
56
3

Na półkach: ,

Mimo bardzo długiego i momentami nudnawego rozwijania się wątków, druga cześć książki zaskakująca, intrygująca i powodująca chęć nieprzerwanego czytania

Mimo bardzo długiego i momentami nudnawego rozwijania się wątków, druga cześć książki zaskakująca, intrygująca i powodująca chęć nieprzerwanego czytania

Pokaż mimo to

avatar
57
40

Na półkach:

Ciekawy obraz złożonego etnicznie i kulturowo oraz językowo UK. Mistrzyni stylizacji. Ukłony wielkie dla polskiego tłumacza. Zadie Smith w moim przekonaniu jest bardzo dobrą reporteką w świecie fikcji podszytej drobiazgową obserwacją.

Ciekawy obraz złożonego etnicznie i kulturowo oraz językowo UK. Mistrzyni stylizacji. Ukłony wielkie dla polskiego tłumacza. Zadie Smith w moim przekonaniu jest bardzo dobrą reporteką w świecie fikcji podszytej drobiazgową obserwacją.

Pokaż mimo to

Reklama
avatar
109
93

Na półkach: ,

Sięgnęłam po nią zwabiona recenzjami. Od tej pory jestem bardziej ostrożna. Być może styl pisarski jest dobry. Poruszane są istotne dla świata tematy. Przyznać muszę jednak, że się wynudziłam i dzisiaj nie pamiętam nawet imion głównych bohaterów, a jedynie wyobrażam sobie twarz bohaterki. To chyba za mało. Lubię o książce podyskutować, a tutaj nie wiedziałabym tak naprawdę o czym...

Sięgnęłam po nią zwabiona recenzjami. Od tej pory jestem bardziej ostrożna. Być może styl pisarski jest dobry. Poruszane są istotne dla świata tematy. Przyznać muszę jednak, że się wynudziłam i dzisiaj nie pamiętam nawet imion głównych bohaterów, a jedynie wyobrażam sobie twarz bohaterki. To chyba za mało. Lubię o książce podyskutować, a tutaj nie wiedziałabym tak naprawdę...

więcej Pokaż mimo to

avatar
20
11

Na półkach:

Szacunek dla autorki za erudycję i kunszt pisarski. Niemniej, dla mnie powieść jest nierówna. Rozdziały poświęcone Irie i Samadowi są świetne. Rewelacyjny jest opis szkoły Glenard Oak i mających tam miejsce wydarzeń. Natomiast, ostatnie rozdziały poświęcone Marcusowi, Migadowi i Millatowi są nużące i pisane na siłę. W zasadzie książka nie ma zakończenia. Niemniej wielokulturowość Londynu została pokazana ciekawie i z dużą dozą humoru. Na pewno warto przeczytać.

Szacunek dla autorki za erudycję i kunszt pisarski. Niemniej, dla mnie powieść jest nierówna. Rozdziały poświęcone Irie i Samadowi są świetne. Rewelacyjny jest opis szkoły Glenard Oak i mających tam miejsce wydarzeń. Natomiast, ostatnie rozdziały poświęcone Marcusowi, Migadowi i Millatowi są nużące i pisane na siłę. W zasadzie książka nie ma zakończenia. Niemniej...

więcej Pokaż mimo to

avatar
196
163

Na półkach: ,

Im dalej w las tym bardziej mnie ta książka denerwowała. Nie zmsjduje zbyt wiele sensu w tych kolorowych opowiesciach o cynikach, nieudacznikach i rozwydrzonch nastolatkach. Nie widzę w tej ksiazce zbyt wiele walorów poza przedstawieniem róznorodnosci losów i doświadczeń ludzkich. Ale wniosków brak wiec trochę strata czasu

Im dalej w las tym bardziej mnie ta książka denerwowała. Nie zmsjduje zbyt wiele sensu w tych kolorowych opowiesciach o cynikach, nieudacznikach i rozwydrzonch nastolatkach. Nie widzę w tej ksiazce zbyt wiele walorów poza przedstawieniem róznorodnosci losów i doświadczeń ludzkich. Ale wniosków brak wiec trochę strata czasu

Pokaż mimo to

avatar
75
33

Na półkach:

Niezbyt rozumiem zachwyty nad tą książką, a mimo to jest bestsellerem. Sam sobie się też dziwię, że doczytałem ją do końca, najwyraźniej jednak mnie zaciekawiła choć brak w niej dobrego zakończenia.

Autorka uplotła całkiem ciekawy tygiel kulturowy i sytuacyjny i zupełnie go nie wykorzystała. Mamy tu świat białych vs świat imigrantów, świat ludzi wykształconych i wygodnie żyjących vs świat biedy i patologii, mamy ludzi oświeconych vs wierzących w zabobony, i mimo tej całkowicie ciekawej układanki książka jest zwyczajnie nudna, a powód jeden - brak talentu pisarki. Być może ma sto dobrych pomysłów na fabułę, tyle, że dobre pióro poznaje po tym, że nie odrywam się od książki częściej niż co pół godziny (albo w ogóle) a często się okazuje, iż książka wciągnęła mimo iż właściwie jeszcze nic się nie wydarzyło. Tutaj tego brak, niemal 500 stron nudy i wyczekiwania co z tego arcyciekawego tygla wyskoczy, tylko po to by się przekonać, że... nic.

Niezbyt rozumiem zachwyty nad tą książką, a mimo to jest bestsellerem. Sam sobie się też dziwię, że doczytałem ją do końca, najwyraźniej jednak mnie zaciekawiła choć brak w niej dobrego zakończenia.

Autorka uplotła całkiem ciekawy tygiel kulturowy i sytuacyjny i zupełnie go nie wykorzystała. Mamy tu świat białych vs świat imigrantów, świat ludzi wykształconych i wygodnie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
512
353

Na półkach: ,

(…) p r z y n a l e ż n o ś ć zaczyna ci się wydawać jakimś ohydnym kłamstwem…i wtedy zaczynasz wierzyć, że miejsce urodzenia to sprawa przypadku, że wszystko jest przypadkowe. A jeśli się w to wierzy, dokąd można pójść? Co można zrobić? Jakie to ma znaczenie? ”

„(…) nie każdy chce się grzebać w cudzych brudach, zapoconych sekretach”

(…)kiedy pochodzi się z rodzin takich jak nasze, trzeba się nauczyć m i l c z e n i a , bo przemilczenie pewnych spraw jest n a j l e p s z ą receptą na udane życie rodzinne”

„P o g o d z i ć się z tym, co jest. Będzie to musiał po prostu z a a k c e p t o w a ć. Wszyscy jesteśmy teraz Anglikami, bracie. Jak się nie ma, co się lubi, to się lubi, co się ma”

„Człowiek jest tylko człowiekiem, niczym więcej. Kiedy jego rodzina jest zagrożona, kiedy ktoś atakuje jego wiarę i najgłębsze przekonania, kiedy podważa jego sposób życia, kiedy wali się cały jego świat - zabija. Nie miej co do tego wątpliwości. Nie podda się nowym porządkom bez walki. Jeśli zajdzie potrzeba - będzie zabijał”

„Jeśli chcemy zacząć całkiem od nowa, trzeba przedtem oczyścić teren z całej masy rożnego szajsu. Z problemów rasy. Ziemi. Własności. Wiary. Rabunku.Krwi. I jeszcze raz krwi. I jeszcze raz”

Czytałam, odkładałam i wracałam. Chciałam porzucić ją ale mnie coś do niej ciągło. Chciałam może zobaczyć jak zakończy się ta historia poszukiwania tożsamości, swojego miejsca dla rodzin emigrantów. Wielowątkowa, wielowarstwowa, z licznymi przeskokami czasowymi historia momentami nuży, momentami bawi czy wywołuje współczucie i smutek. Nie łatwe to życie w tej książce, nie łatwa codzienność z jaką przyszło się mierzyć bohaterom. Religie, korzenie, podążanie za tradycją i miłość w sercu czy to wystarczy by już być tu i teraz, na zawsze? Jako nie emigrant a człowiek współczesny? Dystopia w niej ukazana, która dla jednych przypadkowa kraina to Raj, czysta wolność a dla niektórych udręka i piekło.

(…) p r z y n a l e ż n o ś ć zaczyna ci się wydawać jakimś ohydnym kłamstwem…i wtedy zaczynasz wierzyć, że miejsce urodzenia to sprawa przypadku, że wszystko jest przypadkowe. A jeśli się w to wierzy, dokąd można pójść? Co można zrobić? Jakie to ma znaczenie? ”

„(…) nie każdy chce się grzebać w cudzych brudach, zapoconych sekretach”

(…)kiedy pochodzi się z rodzin...

więcej Pokaż mimo to

avatar
611
611

Na półkach:

Emigranci wszystkich krajów łączcie się! Tak można by zażartować.
Europa Zachodnia, tu: Londyn, to Ziemia Obiecana dla setek tysięcy (milionów?) emigrantów z całego świata. Przybywają po lepszą przyszłość, z marzeniami, z nadzieją, że będzie dobrze. Udaje im się zadomowić, znajdują mieszkanie, pracę, wysyłają dzieci do szkoły, zaczyna się codzienne życie w zachodniej kulturze, najczęściej inne niż oczekiwane. Czy szczęśliwe? Jaka jest cena przystosowania? Czy jest możliwe zasymilować się, ale nie zatracić własnej tożsamości? Na ile kolejnym pokoleniom też będzie na tym zależeć?

W telegraficznym skrócie - obraz Wielkiej Brytanii z perspektywy imigrantów, którzy w tej powieści przybyli z Bangladeszu, Jamajki i Indii. Poplątane losy dwóch rodzin zamieszkałych w multikulti Londynie. W tle echa II wojny, w czasie której spotkali się i zaprzyjaźnili główni bohaterowie, dwaj młodzi mężczyźni, jeden z Wielkiej Brytanii, drugi z Bangladeszu. Gdy znaleźli się w Londynie, dołączyły do nich żony, pojawiły się dzieci i zaczęło się niełatwe życie naznaczone poszukiwaniem tożsamości w wielokulturowym świecie.
Dla mnie „Białe zęby” to mądra, wciągająca, pełna humoru, napisana z pomysłem i rozmachem powieść, może momentami trochę zagmatwana, ale taki jest wszakże dzisiejszy kulturowy misz-masz Europy Zachodniej.

Emigranci wszystkich krajów łączcie się! Tak można by zażartować.
Europa Zachodnia, tu: Londyn, to Ziemia Obiecana dla setek tysięcy (milionów?) emigrantów z całego świata. Przybywają po lepszą przyszłość, z marzeniami, z nadzieją, że będzie dobrze. Udaje im się zadomowić, znajdują mieszkanie, pracę, wysyłają dzieci do szkoły, zaczyna się codzienne życie w zachodniej...

więcej Pokaż mimo to

avatar
326
135

Na półkach:

W pierwszej scenie jeden z głównych bohaterów książki zamyka się szczelnie w samochodzie, wewnątrz którego jest również końcówka rury od odkurzacza, której druga końcówka podłączona jest z kolei do rury wydechowej. Tym sposobem nasz bohater usiłuje popełnić samobójstwo poprzez zatrucie się spalinami. Jednakże ktoś z prozaicznych powodów przerywa jego starania, każąc mu odjechać w inne miejsce, co z sprawia, że nasz bohater porzuca całkowicie samobójcze zamiary, poczytując ten splot okoliczności jako pewien sygnał od losu. Tak rozpoczyna się ta niesamowita powieść obyczajowa, w której losy poszczególnych bohaterów przypominają nieco makaron spaghetti – splatają się ze sobą i łączą, rozdzielają, a potem łączą znowu, tworząc splątane kłębowisko wzajemnie powiązanych życiorysów. Akcja powieści dzieje się w Anglii i obejmuje lata mniej więcej siedemdziesiąte, osiemdziesiąte i początek dziewięćdziesiątych, choć zawiera także retrospekcje sięgające czasów drugiej wojny światowej i powojennych. Jej bohaterowie to rodowici Anglicy oraz rodziny imigrantów pochodzenia bengalskiego i jamajskiego. Mamy tu relacje pomiędzy różnymi kulturami i religiami, a także pomiędzy pokoleniami. Fabuła jest wielowątkowa i jakby rozgałęziona, a pomiędzy wydarzenia teraźniejszości upchane są sceny z przeszłości, które często dopiero tłumaczą pewne wcześniej opisane szczegóły i zdarzenia. Każda postać ma swoja przeszłość i swoich przodków, których historię kontynuuje. Wszystko to tworzy pajęczą sieć powiązań, wątków i ciągów wydarzeń, które pod koniec książki zaczynają się zbiegać wszystkie w jednym kierunku, aż do sceny kulminacyjnej. Do tego wszystkiego całość napisana jest językiem pełnym humoru i dystansu, dzięki czemu książka ma w sobie ogrom uroku. Ciężko uwierzyć, że jest to powieść debiutancka tej autorki, gdyż sprawia wrażenie bardzo dopracowanej i „profesjonalnie” napisanej. Bardzo gorąco polecam ją każdemu, bez względu na płeć i wiek, w szczególności fanom literatury obyczajowej, realistycznej. Jest to książka o życiu, w którym nigdy nie brak przecież dziwnych zbiegów okoliczności i niecodziennych splotów zdarzeń. Jest to też książka o zwykłych ludziach - różnych, przeciętnych ale i może nieco dziwakach. Ale czy społeczeństwo w gruncie rzeczy nie składa się w głównej mierze ze zwykłych, przeróżnej maści dziwaków?

W pierwszej scenie jeden z głównych bohaterów książki zamyka się szczelnie w samochodzie, wewnątrz którego jest również końcówka rury od odkurzacza, której druga końcówka podłączona jest z kolei do rury wydechowej. Tym sposobem nasz bohater usiłuje popełnić samobójstwo poprzez zatrucie się spalinami. Jednakże ktoś z prozaicznych powodów przerywa jego starania, każąc mu...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Zadie Smith Białe zęby Zobacz więcej
Zadie Smith Białe zęby Zobacz więcej
Zadie Smith Białe zęby Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd