-
Artykuły
Milion euro dla pisarki i burza w branży. Nagroda „Aena de Narrativa“ rozpala emocje
LubimyCzytać5 -
Artykuły
„Kawa z Mistrzem Zbrodni” – wygraj spotkanie z Wojciechem Chmielarzem z okazji Światowego Dnia Książki
LubimyCzytać10 -
Artykuły
"Przejścia. Którędy do miłości" Natalii de Barbaro. Mamy dla Was 40 egzemplarzy książki!
LubimyCzytać2 -
Artykuły
Czytamy w weekend. 10 kwietnia 2026
LubimyCzytać446
Biblioteczka
2025-10-31
2025-06-28
2024-04-18
"Tai-Pan" Jamesa Clavella to kolejna epicka opowieść osadzona w malowniczym krajobrazie Dalekiego Wschodu. Wciąga czytelnika w wir zdarzeń pełen zdrad, miłości i dynamicznych zwrotów akcji. Chociaż ta powieść nie dorównuje legendarnemu "Shogunowi" ani nie wzbudza tylu emocji co "Król szczurów", zasługuje na uznanie za solidną konstrukcję narracyjną i umiejętne przedstawienie egzotycznych realiów.
Clavell zręcznie łączy wątki historyczne z fikcyjnymi, tworząc barwny obraz kolonialnych czasów. W książce nie brakuje intensywnych scen, które są znakiem rozpoznawczym autora. Bohaterowie, wyraziste postacie, których losy skutecznie przykuwają uwagę, dostarczają głębi psychologicznej i emocjonalnej.
James Clavell w "Tai-Pan" prezentuje galerię złożonych i dynamicznych postaci, z charyzmatycznym Dirkiem Struanem na czele. Tytułowy "Tai-Pan", potężny przedsiębiorca w kolonialnych Chinach, jest postacią fascynującą. Jego determinacja i umiejętność manewrowania między rywalizującymi frakcjami stawiają go w centrum nie tylko interesów handlowych, ale także licznych intryg. Jego postać, pełna sprzeczności i wewnętrznych konfliktów, jest siłą napędową narracji i przyciąga uwagę czytelnika na każdej stronie.
Z drugiej strony, mniej przekonująco została przedstawiona postać Culum Struana, syna Dirka. Culum, kluczowy dla rozwoju fabuły, wydaje się nieco jednowymiarowy w porównaniu z bogato rysowaną postacią swojego ojca. Jego działania i motywacje są mniej przekonujące, co może stanowić źródło frustracji dla czytelników oczekujących równie głębokiego i skomplikowanego charakteru.
Kontrastujące postaci dodają powieści "Tai-Pan" głębi i stwarzają interesujący dynamizm między bohaterami, co jest jednym z kluczowych elementów stylu Clavella. Dirk Struan, jako postać pełna pasji i zdecydowania, oraz Culum, którego postać może wydać się mniej dopracowana, tworzą złożoną mozaikę ludzkich charakterów na tle barwnie odmalowanego świata Dalekiego Wschodu.
Podsumowując, "Tai-Pan" to solidna powieść przygodowa, która z pewnością zadowoli fanów autora oraz czytelników szukających literatury z nutą historyczną i egzotycznym tłem. Chociaż może nieco ustępować swoim słynniejszym "braciom", to jednak oferuje wiele godzin dobrej rozrywki. Moja ocena to 7 na 10 – książka zdecydowanie warta uwagi, choć nieco w cieniu swoich poprzedników.
"Tai-Pan" Jamesa Clavella to kolejna epicka opowieść osadzona w malowniczym krajobrazie Dalekiego Wschodu. Wciąga czytelnika w wir zdarzeń pełen zdrad, miłości i dynamicznych zwrotów akcji. Chociaż ta powieść nie dorównuje legendarnemu "Shogunowi" ani nie wzbudza tylu emocji co "Król szczurów", zasługuje na uznanie za solidną konstrukcję narracyjną i umiejętne...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2023-09-14
2018-11-21
2018-12-09
2019-10-06
2019-12-03
Świetna książka, dołącza do grona moich ulubionych pozycji. Książka łączy w sobie wszystko to co powinna mieć dobra powieść historyczna, a właściwie historyczno-przygodowa. Świetnie wykreowani głównie bohaterowie, wspaniałe opisy krajów dalekiego lewantu no i przede wszystkim odwieczną walkę między islamem a chrześcijaństwem. Uwielbiam książki, które dotyczą zakonów rycerskich a tutaj do tego wszystkiego mamy wspaniałe opisy obrony Malty przez joannitów. Na długie jesienne wieczory książka idealna, ciężko się od niej oderwać. Szkoda tylko, że już koniec. Polecam
Świetna książka, dołącza do grona moich ulubionych pozycji. Książka łączy w sobie wszystko to co powinna mieć dobra powieść historyczna, a właściwie historyczno-przygodowa. Świetnie wykreowani głównie bohaterowie, wspaniałe opisy krajów dalekiego lewantu no i przede wszystkim odwieczną walkę między islamem a chrześcijaństwem. Uwielbiam książki, które dotyczą zakonów...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2021-05-31
2021-11-30
2020-11-17
2017-06-12
Król szczurów to moja druga książka autora. Pierwsza „Shogun” urzekła mnie swoją niezwykle żywą akcją oraz panoramą XVII wiecznej Japonii , dlatego wystawiłem jej maksymalną ocenę. Niemniej tutaj z oceną miałem niemały problem. Sięgając po nią wiedziałem tylko tyle, że jest to światowy bestseller. Spodziewałem się, że wciągnie mnie tak jak „Shogun” i nie będę się mógł od niej oderwać. Niestety czegoś w książce zabrakło. Nie mogę powiedzieć, że książka jest zła, czy nudna, absolutnie nie!. Akcja powieści toczy się praktycznie w jednym miejscu czyli w obozie jenieckim Changi w pobliżu Singapuru. Wszechobecny bród, choroby, śmierć, przygnębienie, walka o żywność o własną godność - wszystko to spowodowało, że czytało się ją ciężko. Być może błędem było to, że przed sięgnięciem po książkę nie przeczytałem o czym ona będzie. Spodziewałem się intryg, przygody, akcji itp., a otrzymałem bardzo dobrą historię o zachowaniu człowieka w sytuacji ekstremalnej w której głównym przesłaniem jest to, że nawet w piekle można zachować resztki godności i człowieczeństwa. Później doczytałem, że jest to historia 17-letniego James Clavella, który został wysłany na wojnę do Malezji. Przez wiele miesięcy ukrywał się w tropikalnej dżungli, żył w malezyjskiej wiosce. Schwytany jednak przez Japończyków trafił do obozu jenieckiego Changi, a jego alter ego w powieści Peter Marlowe, opowiada nam co przeżył autor w jakże ekstremalnych warunkach. Z tego punktu widzenia jako swoistego rodzaju „autobiografia” czasu spędzonego w obozie jenieckim, książkę oceniam wysoko.
Król szczurów to moja druga książka autora. Pierwsza „Shogun” urzekła mnie swoją niezwykle żywą akcją oraz panoramą XVII wiecznej Japonii , dlatego wystawiłem jej maksymalną ocenę. Niemniej tutaj z oceną miałem niemały problem. Sięgając po nią wiedziałem tylko tyle, że jest to światowy bestseller. Spodziewałem się, że wciągnie mnie tak jak „Shogun” i nie będę się mógł od...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2013-12-16
2013-02-15
2012-05-10
2012-08-18
2017-07-20
Drugi Tom z cyklu „Ostatni zwycięzca” utrzymuję poziom części poprzedniej. Mamy tutaj mniej bitew i walk, natomiast więcej intryg i konszachtów między możnymi. Śledzimy dalsze losy bohaterów pierwszego tomu czyli Zawieji i Żegonia jak również Sobieskiego, który święci w tej części jedną ze swoich największych wiktorii pod Chocimiem. Poznajemy również dalsze losy Tamary i Justyny. Nie ukrywam, że powieść wciąga a dalsze tomy zapowiadają się intrygująco. Niemniej jak dla mnie bohaterowie drugoplanowi są mało wyraziści i nieprzekonujący, a ich wątki bardzo słabo rozwinięte(Baron Stom, Łysobok, brat Eligiusz). Być może w dalszej powieści będzie lepiej.
Drugi Tom z cyklu „Ostatni zwycięzca” utrzymuję poziom części poprzedniej. Mamy tutaj mniej bitew i walk, natomiast więcej intryg i konszachtów między możnymi. Śledzimy dalsze losy bohaterów pierwszego tomu czyli Zawieji i Żegonia jak również Sobieskiego, który święci w tej części jedną ze swoich największych wiktorii pod Chocimiem. Poznajemy również dalsze losy Tamary i...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2019
Drugi Tom przygód legionisty Feliksa uważam za dużo słabszy od części pierwszej. Przede wszystkim doskwiera mi tu brak akcji. Być może wynika to z faktu gdzie rozgrywa się druga części historii czyli w oblężonej twierdzy. Ponadto opisy walk nadal na wysokim poziomie. Mimo wszystko ze względu na kolejne tomy, które autor planuje wydać, polecam przeczytać i ten oraz czekać na tom kolejny oby lepszy!
Drugi Tom przygód legionisty Feliksa uważam za dużo słabszy od części pierwszej. Przede wszystkim doskwiera mi tu brak akcji. Być może wynika to z faktu gdzie rozgrywa się druga części historii czyli w oblężonej twierdzy. Ponadto opisy walk nadal na wysokim poziomie. Mimo wszystko ze względu na kolejne tomy, które autor planuje wydać, polecam przeczytać i ten oraz czekać...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2019-08-06
2019-06-24
Książka „Wojna polska” Wojciecha Dutki to pozycja, która miała ambicję stać się współczesnym spojrzeniem na polskie doświadczenie wojenne, ale ostatecznie pozostawia wrażenie raczej poprawnej niż wyjątkowej. Spotkałem się z opiniami, że niektórzy porównują tę powieść do „Potopu” Henryka Sienkiewicza. Trudno mi się z tym zgodzić. Z całym szacunkiem do autora, między tymi dziełami rozciąga się ogromna przepaść pod względem narracji, stylu i literackiej głębi. Sienkiewicz potrafił tworzyć obrazy, które tętniły życiem, jego język był melodyjny i pełen pasji, a emocje wynikały naturalnie z losów bohaterów. U Dutki wszystko wydaje się o wiele bardziej powierzchowne i sucho opisane.
„Wojna polska” to powieść poprawna, miejscami interesująca, ale pozbawiona tego literackiego oddechu, który sprawia, że historia zaczyna żyć w wyobraźni czytelnika. Autor bardzo skupia się na faktach, na realiach epoki i historycznych detalach, co samo w sobie jest godne uznania. Problem polega na tym, że te fakty przytłaczają emocje. Zamiast przeżywać losy bohaterów, po prostu się je obserwuje. Książka przypomina bardziej uporządkowaną rekonstrukcję wydarzeń niż pełnokrwistą opowieść o ludziach wrzuconych w wir historii.
Styl Wojciecha Dutki ma specyficzną manierę, która w moim odczuciu psuje odbiór. Autor często wtrąca zdania typu „nie wiedział jeszcze, że ta decyzja będzie go drogo kosztować” lub „nawet nie przeczuwał, że to ostatnie ich spotkanie”. Tego rodzaju zapowiedzi mają budować napięcie, ale w praktyce brzmią sztucznie i odzierają historię z naturalności. Zamiast wciągać w emocje bohatera, przypominają raczej komentarz narratora stojącego obok. Takie zabiegi sprawiają, że powieść traci wiarygodność i rytm.
Całość czyta się poprawnie, ale bez większego zaangażowania. Nie ma tu głębszych refleksji nad losem człowieka, nad sensem wojny czy moralnymi wyborami. To po prostu rzetelnie napisana historia, którą można przeczytać w podróży, a po kilku dniach niewiele z niej zostaje w pamięci. Dobrze skonstruowana fabuła nie wystarczy, jeśli nie towarzyszy jej emocjonalna prawda i literacka lekkość.
„Potop” Sienkiewicza to arcydzieło, które mimo patosu i archaicznego języka wciąż porywa, ponieważ jego autor potrafił połączyć epicki rozmach z żywym ludzkim dramatem. „Wojna polska” natomiast jest książką poprawną, momentami ciekawą, ale pozbawioną tego wewnętrznego żaru, który czyni literaturę czymś więcej niż tylko zapisem wydarzeń.
Moja ocena to 5 na 10. To nie jest zła książka, lecz trudno znaleźć w niej coś, co zostaje z czytelnikiem na dłużej. Przeczytałem, doceniłem rzetelność autora, zamknąłem i zapomniałem.
Książka „Wojna polska” Wojciecha Dutki to pozycja, która miała ambicję stać się współczesnym spojrzeniem na polskie doświadczenie wojenne, ale ostatecznie pozostawia wrażenie raczej poprawnej niż wyjątkowej. Spotkałem się z opiniami, że niektórzy porównują tę powieść do „Potopu” Henryka Sienkiewicza. Trudno mi się z tym zgodzić. Z całym szacunkiem do autora, między tymi...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to