Opinie użytkownika

Filtruj:
Wybierz
Sortuj:
Wybierz

Na półkach: ,

Książka ta była dla mnie rozczarowaniem, tym większym, że długo na nią czekałem. Do najważniejszych wad należy schematyczna fabuła (jak to u Browna, ale tu jest to bardzo odczuwalne), brak napięcia i tajemnic (sic). Większości rzeczy można się było domyślić, tylko tak naprawdę jeden fakt stanowi prawdziwe zaskoczenie na koniec. Czytając poprzednie tomy np. "Inferno" czy "Początek" można było odczuć pewną fascynację, chęć odwiedzenia opisywanych miejsc (muzeum Guggenheima w Bilbao, Palazzo Vecchio we Florencji itd.). Tutaj bardzo lubiana przez mnie Praga jest tylko tłem, równie dobrze akcja mogłaby się dziać w innym miejscu. Kolejnym minusem jest brak jakichkolwiek odniesień do wcześniejszego tomu, w którym Langdon miał do czynienia z Katherine Salomon, czyli "Zaginionego symbolu". Nawet jednym słowem nie wspomina się o jej bracie, ani jej pracy. Nie mówiąc już o braku spójności w chronologii. Tak jakby autor zapomniał co pisał.

Książka ta była dla mnie rozczarowaniem, tym większym, że długo na nią czekałem. Do najważniejszych wad należy schematyczna fabuła (jak to u Browna, ale tu jest to bardzo odczuwalne), brak napięcia i tajemnic (sic). Większości rzeczy można się było domyślić, tylko tak naprawdę jeden fakt stanowi prawdziwe zaskoczenie na koniec. Czytając poprzednie tomy np....

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Książka o przemijaniu, odchodzeniu i porządkowaniu wspomnień po śmierci bliskiej osoby (matki autora). Pozycja leżała u mnie długo na półce, aż w końcu znalazłem się w podobnej sytuacji co autor. Książka pomogła mi w przeżyciu tego trudnego czasu. Nie brakuje w niej humoru, ironii, ale także aluzji do stosunków polsko-żydowskich (matka autora książki była Żydówką).

Książka o przemijaniu, odchodzeniu i porządkowaniu wspomnień po śmierci bliskiej osoby (matki autora). Pozycja leżała u mnie długo na półce, aż w końcu znalazłem się w podobnej sytuacji co autor. Książka pomogła mi w przeżyciu tego trudnego czasu. Nie brakuje w niej humoru, ironii, ale także aluzji do stosunków polsko-żydowskich (matka autora książki była Żydówką).

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Jest to chyba najsłabsza część z serii. Nie polecam zatem jako pierwszy kontakt z komisarzem Montalbano, bo można się rozczarować. Fabuła mocno naciągana i mało wciągająca; postaci są bardziej karykaturalne niż zwykle - prawie tak, jakby miała to być komedia. Może z takim właśnie nastawieniem trzeba do tego podchodzić - jako do czarnej komedii.

Jest to chyba najsłabsza część z serii. Nie polecam zatem jako pierwszy kontakt z komisarzem Montalbano, bo można się rozczarować. Fabuła mocno naciągana i mało wciągająca; postaci są bardziej karykaturalne niż zwykle - prawie tak, jakby miała to być komedia. Może z takim właśnie nastawieniem trzeba do tego podchodzić - jako do czarnej komedii.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , ,

Jest to moje pierwsze spotkanie z Jakubem Kanią. W moim przypadku był to audiobook - całkiem przyjemnie się go słuchało (Mariusz Bonaszewski akurat mi tu pasował). Książka jest całkiem wciągająca. Jak ktoś lubi klimaty zaginionych dzieł sztuki, fałszerstw obrazów to jest to w sam raz. Główna akcja dzieje się w Polsce w latach 2016-2017. Mamy też liczne retrospekcje - XX-lecie międzywojenne, okupację, lata tuż po wojnie. Ogólnie jednak po zakończeniu czuję lekki niedosyt. Sama koncepcja fabuły wydaje się trochę naciągana. Zwłaszcza pod koniec książki, momentami mam wrażenie, że autor się spieszy i chce zakończyć jak najszybciej. Są też trochę irytujące i niewiele wnoszące wątki osobiste, ale może dla osób znających cały cykl mają sens.

Jest to moje pierwsze spotkanie z Jakubem Kanią. W moim przypadku był to audiobook - całkiem przyjemnie się go słuchało (Mariusz Bonaszewski akurat mi tu pasował). Książka jest całkiem wciągająca. Jak ktoś lubi klimaty zaginionych dzieł sztuki, fałszerstw obrazów to jest to w sam raz. Główna akcja dzieje się w Polsce w latach 2016-2017. Mamy też liczne retrospekcje -...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Jest to przyzwoity thriller szpiegowski, osadzony w historii XX w. Mamy tu kampanię wrześniową 1939 r., konspirację podczas okupacji, działania wywiadu AK, zawirowania polityczne pod koniec wojny w Polsce, NKWD, Brygadę Świętokrzyską, budowę Niemiec Zachodnich po wojnie przez Aliantów, upadek muru berlińskiego… Początkowo w trakcie lektury wydawało mi się, że mamy tu przygodówkę w stylu „Bezcennego” Miłoszewskiego, ale autor szybko skręcił w stronę powieści szpiegowskiej czy historycznej (jakbym miał szukać analogii to może odległą byłaby trylogia „Stulecie” Kena Folleta – w tym sensie że losy bohaterów obejmują kilkadziesiąt lat, różne miejsca i plany czasowe, przeplatając się z prawdziwymi wydarzeniami historycznymi).

Pewnymi mankamentami mogą być liczne zbiegi okoliczności czy spotkania bohaterów, które wydają się naciągane (choć jak twierdzi autor są autentyczne), a także osoba głównej bohaterki, która jest rzekomo asem wywiadu, a mam wrażenie że jest nieudolna i czego się nie dotknie, to zepsuje... A jej sukcesy są albo dziełem przypadku albo wsparcia innych. Ale mimo to książka wciąga, czyta się ją bardzo szybko; człowiek wręcz płynie z biegiem historii.

Jest to przyzwoity thriller szpiegowski, osadzony w historii XX w. Mamy tu kampanię wrześniową 1939 r., konspirację podczas okupacji, działania wywiadu AK, zawirowania polityczne pod koniec wojny w Polsce, NKWD, Brygadę Świętokrzyską, budowę Niemiec Zachodnich po wojnie przez Aliantów, upadek muru berlińskiego… Początkowo w trakcie lektury wydawało mi się, że mamy tu...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Jeśli chodzi o książki popularnonaukowe o sztuce, to ta pozycja jest bliżej strony naukowej niż popularnej, ale mogą ją czytać nie tylko fachowcy. Jeśli ktoś już czytał np. „Ilustrownik” tej samej autorki to ma już wystarczający zasób wiedzy by z przyjemnością przeczytać i tą książkę (chociaż kilka rzeczy się powtarza między tymi dwoma pozycjami, ale nie jest to zarzut - może to posłużyć utrwaleniu wiedzy).

Autorka analizuje tu przede wszystkim stronę techniczną malarstwa weneckiego w kontekście sztuki reszty Włoch epoki renesansu i malarstwa północnej Europy (Niderlandy, Niemcy). Jak już wskazuje podtytuł – głównymi „bohaterami” są tu Giovanni Bellini, Giorgione, Tycjan, Tintoretto. Jak malowali, u kogo pobierali naukę, kim się inspirowali, jakimi materiałami się posługiwali, jak uzyskiwali dany kolor, wreszcie jaki mieli pomysł na „biznes” (celowo używam tego słowa, gdyż ówczesne warsztaty malarskie w dużym stopniu były małymi przedsiębiorstwami).

Otrzymujemy też trochę ciekawostek biograficznych. Atutem książki są też liczne reprodukcje, a niekiedy zdjęcia przekrojów warstw malarskich. Jeśli miałbym się do czegoś przyczepić – to liczne przypisy i cytaty podane w oryginale. Tylko nieliczne są przetłumaczone, a nie każdy zna włoski czy łacinę.

Jeśli chodzi o książki popularnonaukowe o sztuce, to ta pozycja jest bliżej strony naukowej niż popularnej, ale mogą ją czytać nie tylko fachowcy. Jeśli ktoś już czytał np. „Ilustrownik” tej samej autorki to ma już wystarczający zasób wiedzy by z przyjemnością przeczytać i tą książkę (chociaż kilka rzeczy się powtarza między tymi dwoma pozycjami, ale nie jest to zarzut -...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Jest to w zasadzie esej Lindy Nochlin z 1971 roku, wzbogacony o wstęp oraz swego rodzaju post scriptum, napisane przez samą autorkę 30 lat później. Co tu dużo mówić - jest to przełomowy tekst o sztuce z punktu widzenia kobiety. Lektura obowiązkowa dla wszystkich interesujących się sztuką.

Jest to w zasadzie esej Lindy Nochlin z 1971 roku, wzbogacony o wstęp oraz swego rodzaju post scriptum, napisane przez samą autorkę 30 lat później. Co tu dużo mówić - jest to przełomowy tekst o sztuce z punktu widzenia kobiety. Lektura obowiązkowa dla wszystkich interesujących się sztuką.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , , ,

Jest to króciutka książeczka i wcale nie najnowsza (oryginał jest z 2019). Niemniej jest to ciekawe i przystępne wprowadzenie do zagadnień ciemniej energii i ciemniej materii. Autor nie zagłębia się zbytnio w szczegóły, ale też zachowuje obiektywizm (nie jest entuzjastycznym "wyznawcą" tych hipotez i podaje też różne alternatywy dla nich np. MOND).

Jest to króciutka książeczka i wcale nie najnowsza (oryginał jest z 2019). Niemniej jest to ciekawe i przystępne wprowadzenie do zagadnień ciemniej energii i ciemniej materii. Autor nie zagłębia się zbytnio w szczegóły, ale też zachowuje obiektywizm (nie jest entuzjastycznym "wyznawcą" tych hipotez i podaje też różne alternatywy dla nich np. MOND).

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Nie jest to może najwybitniejsza książka Harrisa, niemniej czytanie jej sprawiało przyjemność (na pewno jest lepsza niż poprzednia jego pozycja). Jest to opowieść zanurzona w historii, tym razem w okresie tuż przed i na początku I Wojny Światowej. Co ciekawe, opiera się na autentycznych (sic!) listach premiera Wielkiej Brytanii do kochanki. Warto przeczytać jeśli ktoś lubi klimaty angielskiej arystokracji i tamtej epoki.

Nie jest to może najwybitniejsza książka Harrisa, niemniej czytanie jej sprawiało przyjemność (na pewno jest lepsza niż poprzednia jego pozycja). Jest to opowieść zanurzona w historii, tym razem w okresie tuż przed i na początku I Wojny Światowej. Co ciekawe, opiera się na autentycznych (sic!) listach premiera Wielkiej Brytanii do kochanki. Warto przeczytać jeśli ktoś lubi...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Zaletami tej książki są zwięzłość i przejrzystość. Mamy tu przegląd najważniejszych okresów i nurtów w historii sztuki. Po kolei, chronologicznie, z opisem reprezentatywnych twórców i wybranych dzieł. Książka ma czytelną, wręcz podręcznikową strukturę - nadaje się więc zwłaszcza jak ktoś chce sobie szybko powtórzyć czy utrwalić materiał. Jest przy tym napisana prostym, przystępnym językiem. Wadą jest to, że reprodukcji jest raczej niewiele, a część jest czarno-biała. Czyli czytając trzeba zerkać na ekran telefonu lub komputera żeby móc mieć odniesienie do opisów autora.

Zaletami tej książki są zwięzłość i przejrzystość. Mamy tu przegląd najważniejszych okresów i nurtów w historii sztuki. Po kolei, chronologicznie, z opisem reprezentatywnych twórców i wybranych dzieł. Książka ma czytelną, wręcz podręcznikową strukturę - nadaje się więc zwłaszcza jak ktoś chce sobie szybko powtórzyć czy utrwalić materiał. Jest przy tym napisana prostym,...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Okładka książki Historia obrazów Martin Gayford, David Hockney
Ocena 7,3
Historia obrazów Martin Gayford, David Hockney

Na półkach: ,

Pięknie wydana książka zawierająca zapis rozmowy dwóch Brytyjczyków związanych ze sztuką, z których jeden to malarz David Hockney. Jest tu sporo ciekawych spostrzeżeń na temat historii sztuki. Autorzy posługują się pojęciem historia obrazów, traktując malarstwo, fotografię i film jako integralne i powiązane ze sobą części jednego zjawiska. Często pojawia się pytanie co jest najbardziej wiernym odwzorowaniem rzeczywistości i czy faktycznie jest to fotografia? Czy fotografii można ufać ? Bardzo ciekawym wątkiem jest hipoteza, że również malarze dawnych epok sięgali po zdobycze optyki, takie jak soczewki, lustra czy kamery otworkowe, aby odpowiednio oddać rzeczywistość na swoich dziełach. Zastanawiająca jest też swego rodzaju krytyka perspektywy linearnej. Polecam książkę wszystkim zainteresowanym sztuką, aczkolwiek moim zdaniem warto być choć troszkę obeznanym w temacie aby móc docenić i zrozumieć całość.

Pięknie wydana książka zawierająca zapis rozmowy dwóch Brytyjczyków związanych ze sztuką, z których jeden to malarz David Hockney. Jest tu sporo ciekawych spostrzeżeń na temat historii sztuki. Autorzy posługują się pojęciem historia obrazów, traktując malarstwo, fotografię i film jako integralne i powiązane ze sobą części jednego zjawiska. Często pojawia się pytanie co jest...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , , ,

Jest to dość przystępnie napisany przegląd koncepcji i modeli powstania oraz ewolucji Wszechświata. Po krótkim wstępie o rozważaniach przed Einsteinem i przed obserwacjami Hubble'a, autor skupia się na rozmaitych rozwiązaniach ogólnej teorii względności Einsteina, uzupełnianych później o różne elementy w stylu kwantowej kosmologii. Mamy też liczne odniesienia do wieloświata czy zasady antropicznej. Styl autora jest łatwy w odbiorze, nie jest to wykład naukowy. Poszczególne koncepcje podane są opisowo lub na licznych schematach i wykresach, w zasadzie bez wzorów. Autor nie wchodzi zanadto w szczegóły, co ułatwia lekturę, ale sprawia że część zagadnień jest omówionych powierzchownie.

Jest to dość przystępnie napisany przegląd koncepcji i modeli powstania oraz ewolucji Wszechświata. Po krótkim wstępie o rozważaniach przed Einsteinem i przed obserwacjami Hubble'a, autor skupia się na rozmaitych rozwiązaniach ogólnej teorii względności Einsteina, uzupełnianych później o różne elementy w stylu kwantowej kosmologii. Mamy też liczne odniesienia do wieloświata...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Ciekawie napisana historia powstania i rozwoju przemysłu półprzewodnikowego i elektronicznego. Przeplatają się losy poszczególnych firm, osobistości, międzynarodowych rywalizacji. Sporo ciekawych przykładów jak obiecujące firmy zostały pogrzebane przez błędy w zarządzaniu. Wiele uwagi jest poświęcone rywalizacji ekonomicznej i technologicznej USA z Azją (początkowo głównie z Japonią, a obecnie z Chinami). Książka jest stosunkowo aktualna bo napisana w 2022. Pewnym minusem jest brak odniesienia się do rywalizacji na rynku metali ziem rzadkich. Jest to też istotne z punktu widzenia produkcji elementów elektronicznych, a tym samym także geopolityki.

Ciekawie napisana historia powstania i rozwoju przemysłu półprzewodnikowego i elektronicznego. Przeplatają się losy poszczególnych firm, osobistości, międzynarodowych rywalizacji. Sporo ciekawych przykładów jak obiecujące firmy zostały pogrzebane przez błędy w zarządzaniu. Wiele uwagi jest poświęcone rywalizacji ekonomicznej i technologicznej USA z Azją (początkowo głównie...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Okładka książki Kuchnia Braci Rodzeń Łukasz Rodzeń, Mateusz Rodzeń
Ocena 7,1
Kuchnia Braci Rodzeń Łukasz Rodzeń, Mateusz Rodzeń

Na półkach:

Bardzo wartościowa i przydatna książka (innych książek tych autorów jeszcze nie czytałem, ale spokojnie można zacząć od tej). Autorzy tłumaczą na czym polega dieta niskowęglowodanowa/keto i obalają wiele żywieniowych mitów. Pokazują jak za pomocą narzędzi marketingowych manipuluje nami przemysł spożywczy (tak jak kiedyś przemysł tytoniowy....). Warto mieć otwarty umysł, zapoznać się i spróbować.

Bardzo wartościowa i przydatna książka (innych książek tych autorów jeszcze nie czytałem, ale spokojnie można zacząć od tej). Autorzy tłumaczą na czym polega dieta niskowęglowodanowa/keto i obalają wiele żywieniowych mitów. Pokazują jak za pomocą narzędzi marketingowych manipuluje nami przemysł spożywczy (tak jak kiedyś przemysł tytoniowy....). Warto mieć otwarty umysł,...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Świetna pozycja, mroczna, z wieloma wątkami. Trochę klimat skandynawski jeśli chodzi o opowieść - tajemnica z przeszłości, zmowy milczenia.

Świetna pozycja, mroczna, z wieloma wątkami. Trochę klimat skandynawski jeśli chodzi o opowieść - tajemnica z przeszłości, zmowy milczenia.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Kolejna mocna pozycja z serii. Montalbano jak zwykle w świetnej formie, tym razem mierzy się z ponurymi sekretami pewnej zamożnej rodziny. Zagadka może nie jest najtrudniejsza, jej rozwiązania można się domyślać, ale i tak wgniata w fotel. Ale uwaga - nie jest to pozycja dla wrażliwych osób.

Kolejna mocna pozycja z serii. Montalbano jak zwykle w świetnej formie, tym razem mierzy się z ponurymi sekretami pewnej zamożnej rodziny. Zagadka może nie jest najtrudniejsza, jej rozwiązania można się domyślać, ale i tak wgniata w fotel. Ale uwaga - nie jest to pozycja dla wrażliwych osób.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Świetna książka. W odróżnieniu od kilku poprzednich tomów brak jest wątku o miłostkach komisarza, co tym razem jest zaletą. Książka mocna i gorzka w wymowie, dostaje się zarówno mafii jak i politykom.

Świetna książka. W odróżnieniu od kilku poprzednich tomów brak jest wątku o miłostkach komisarza, co tym razem jest zaletą. Książka mocna i gorzka w wymowie, dostaje się zarówno mafii jak i politykom.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Okładka książki Geometria teorii strun. Ukryte wymiary przestrzeni Steve Nadis, Shing-Tung Yau
Ocena 7,0
Geometria teorii strun. Ukryte wymiary przestrzeni Steve Nadis, Shing-Tung Yau

Na półkach: , , , ,

Czy warto jeszcze czytać książki o teorii strun, która wydaje się już passẻ ? W ogóle zajmować się tym tematem ?
Wg autorów jak najbardziej:
- matematyka leżąca u jej podstaw jest jak najbardziej poprawna i poparta licznymi dowodami, jak również medalem Fieldsa (zanim w ogóle powstał pomysł jej wykorzystania w teorii strun),
- teoria strun otworzyła przed nami wiele nowych idei, narzędzi i kierunków rozwoju matematyki (pokazując np. związki między geometrią a teorią liczb).

Książka ta nie jest typową pozycją popularnonaukową o teorii strun. Z co najmniej dwóch powodów:
- jest dość trudna w obiorze jako pozycja popularnonaukowa. Nie oznacza to, że jest tam wiele wzorów – wręcz przeciwnie. Jest napisana trudnym (dla laika) matematycznym językiem i wymaga dużego skupienia - choć trzeba przyznać, że autorzy starają się prowadzić czytelnika przez meandry matematyki.
- nie opisuje samej teorii (czy różnych teorii) strun i ich oddziaływań, a raczej struktury matematyczne, na których te struny mogą działać – czyli rozmaitości Calabiego-Yau (to jeden z autorów).

Generalnie mimo wszystko warto. Poznajemy pewne matematyczne niuanse związane z teorią strun, których w innych książkach brakuje, między innymi dlaczego do tej pory nie udało się wyprowadzić z żadnej teorii strun obowiązującego w fizyce cząstek modelu standardowego. To poważna wada teorii, o której rzadko się wspomina w literaturze popularnonaukowej. Otrzymujemy też wgląd w dziedzinę matematyki, jaką jest analiza geometryczna. Mamy też wiele przykładów jak matematyka wyprzeda fizykę, proponując pewne struktury matematyczne, które dopiero później znajdują zastosowanie. A także w drugą stronę – jak pewne koncepcje fizyczne inspirują matematyków do odkrywania nowych struktur i przestrzeni.

Czy warto jeszcze czytać książki o teorii strun, która wydaje się już passẻ ? W ogóle zajmować się tym tematem ?
Wg autorów jak najbardziej:
- matematyka leżąca u jej podstaw jest jak najbardziej poprawna i poparta licznymi dowodami, jak również medalem Fieldsa (zanim w ogóle powstał pomysł jej wykorzystania w teorii strun),
- teoria strun otworzyła przed nami wiele nowych...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , ,

Niestety jest to wyraźny spadek formy w porównaniu z poprzednimi częściami, a zwłaszcza pierwszymi dwoma. W skrócie - w przeciwieństwie do poprzednich dwóch części, w których głównym bohaterem był Heywood Floyd, tutaj wraca znany z pierwszej części Frank Poole. Po części jest to klisza typu "jaskiniowiec" obudzony po tysiącu lat hibernacji. Akcja książki toczy się nieśpiesznie, śledzimy jak bohater próbuje dostosować się do realiów roku 3001. Czyta się to w miarę dobrze, choć jest parę zgrzytów (np. mechanik - dinozaur, naprawdę?). Niemniej ostatnia ćwiartka książki to jakby szkic fabuły - akcja gwałtownie przyspiesza; można odnieść wrażenie, że autorowi się bardzo spieszy zamknąć fabułę, tak jakby się nagle zorientował, że kończy mu się czas. Mamy też w pewnym stopniu 'retcon' poprzednich części, gdyż pewne wydarzenia z nich są zmienione, przesunięte w czasie, bądź zmienia się znacznie ich interpretacja. Nie jest to złe samo w sobie, w końcu autor pisząc książkę w 1996 miał rok 2001 tuż za pasem ;) Na minus - kilka rozdziałów to dosłownie kalka z poprzednich części - ile razy można czytać to samo? Na koniec uwaga do tłumaczenia - tłumacząc tego typu literaturę powinno się znać w pewnym stopniu terminologię naukową... I tak np. liczba pi to nie "wartość irracjonalna". Angielski termin "irrational number" to po polsku "liczba niewymierna". W liczbie pi i jej podobnych nie ma nic nieracjonalnego...

Niestety jest to wyraźny spadek formy w porównaniu z poprzednimi częściami, a zwłaszcza pierwszymi dwoma. W skrócie - w przeciwieństwie do poprzednich dwóch części, w których głównym bohaterem był Heywood Floyd, tutaj wraca znany z pierwszej części Frank Poole. Po części jest to klisza typu "jaskiniowiec" obudzony po tysiącu lat hibernacji. Akcja książki toczy się...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , , , , ,

Rozczarowałem się bardzo tą książką. Liczyłem na to, że autor opisze najnowszy stan badań teoretycznych nad teorią strun (czy ogólnie "teorią wszystkiego") i zajmie się też choć trochę alternatywnymi teoriami np. grawitacją pętlową. Oczekiwałem jakiejś pogłębionej refleksji na temat teorii wszystkiego, zwłaszcza że sam autor - jak podkreśla parę razy - zajmuje się teorią strun od 1968 r. Niestety większość książki to "bryk" z historii nauki - czyli w uproszczeniu od Newtona poprzez Faradaya i Maxwella po Einsteina, Heisenberga i Hawkinga. Czyli to co jest już w wielu innych książkach popularnonaukowych. Sama teoria strun też jest tu opisana "po łebkach". Może jak ktoś nie czytał wcześniej żadnej książki na ww. tematy, to mu bardziej podejdzie. Ale jest dużo o wiele lepszych pozycji w tym klimacie np. "Hiperprzestrzeń" tego samego autora, czy "Krótka historia czasu" Hawkinga.

Rozczarowałem się bardzo tą książką. Liczyłem na to, że autor opisze najnowszy stan badań teoretycznych nad teorią strun (czy ogólnie "teorią wszystkiego") i zajmie się też choć trochę alternatywnymi teoriami np. grawitacją pętlową. Oczekiwałem jakiejś pogłębionej refleksji na temat teorii wszystkiego, zwłaszcza że sam autor - jak podkreśla parę razy - zajmuje się teorią...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to