-
Artykuły
Wielkanocna chwila odpoczynku z literaturą – okazje na ebooki do -95% i ranking top tytułów
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Nie żyje Wiesław Myśliwski. Autor „Kamienia na kamieniu” i „Traktatu o łuskaniu fasoli” miał 94 lata
LubimyCzytać43 -
Artykuły
Zaczęłam od tajemnicy. Reszta przyszła sama - rozmowa z Małgorzatą Rogalą
LubimyCzytać2 -
Artykuły
Czytamy w weekend. 27 marca 2026
LubimyCzytać444
Biblioteczka
2022-02-14
2021-07-14
2021-05-04
2021-03-20
Mitologia nordycka, chyba tak jak wszyscy oczekiwałam od niej trochę więcej informacji, mitów. Nie do końca wiem co o niej napisać, bo to jest po prostu zbiór mitów. Taki sam jak mitologia grecka, rzymska itp. Ale tu powtórzę jest ich za mało.
Wielkie nordyckie mity to jeden z korzeni, z których wyrasta nasza tradycja literacka – od Tolkiena, Alana Garnera i Rosemary Sutcliff po „Grę o tron” i komiksy Marvela. Stały się też inspiracją dla wielu obsypanych nagrodami bestsellerów Neila Gaimana.
Teraz sam Gaiman sięga w odległą przeszłość, do oryginalnych źródeł tych opowieści, by przedstawić nam nowe, barwne i porywające wersje największych nordyckich historii. Dzięki niemu bogowie ożywają – pełni namiętności, złośliwi, wybuchowi, okrutni – a opowieść przenosi nas do ich świata – od zarania wszechrzeczy, aż po Ragnarok i zmierzch bogów. Barwne przygody Thora, Lokiego, Odyna czy Frei fascynują współczesnego czytelnika, a żywy, błyskotliwy język sprawia, że aż proszą się o to, by czytać je na głos przy ognisku w mroźną gwiaździstą noc.
Mitologia nordycka, chyba tak jak wszyscy oczekiwałam od niej trochę więcej informacji, mitów. Nie do końca wiem co o niej napisać, bo to jest po prostu zbiór mitów. Taki sam jak mitologia grecka, rzymska itp. Ale tu powtórzę jest ich za mało.
Wielkie nordyckie mity to jeden z korzeni, z których wyrasta nasza tradycja literacka – od Tolkiena, Alana Garnera i Rosemary...
2021-01-06
Tippi to ta z lewej. Siostra, bliźniaczka. Po prawej jest Grace. Mają szesnaście lat. To cud. Cud, że wciąż żyją.
Gdziekolwiek się pojawią, ludzie gapią się na nie z rozdziawionymi ustami. „Czułabym się jak w pułapce” – mówią. „Jak robicie siku?” – pytają. „Strasznie im współczuję. Bycie bliźniakiem syjamskim to musi być najgorsza rzecz na świecie” – szepczą za ich plecami. Choć Grace potrafiłaby sobie wyobrazić milion gorszych rzeczy.
A potem jedna z tych gorszych rzeczy się zdarza.
Pierwsza moja reakcja po przeczytaniu tej książki; wow, ale to jest dobre. Z pewnością nie bójcie się tego, że jest napisana wierszem, ponieważ czyta się ją jak zwykłą książkę. Ta historia jest wzruszająca, pouczająca, zostawiająca po sobie wiele do myślenia i porusza bardzo ważne tematy np. alkoholizm, brak pieniędzy, odrzucenie, niezrozumienie przez społeczeństwo, wytykanie palcami na ulicy itp. Byłam pewna, że zakończenie będzie inne, ale autorka poszła w stronę, której się nie spodziewałam. Mimo swojej krótkiej treści, była bardzo wartościowa i wszystko w niej ujęła. Książka chwyciła mnie za serce i wstrząsnęła bardzo porządnie. Jest piękna, wzruszająca i naprawdę warta swojej oceny. Naprawdę warto polecam każdemu mimo, że jest skierowana do młodzieży. POLECAM
Tippi to ta z lewej. Siostra, bliźniaczka. Po prawej jest Grace. Mają szesnaście lat. To cud. Cud, że wciąż żyją.
Gdziekolwiek się pojawią, ludzie gapią się na nie z rozdziawionymi ustami. „Czułabym się jak w pułapce” – mówią. „Jak robicie siku?” – pytają. „Strasznie im współczuję. Bycie bliźniakiem syjamskim to musi być najgorsza rzecz na świecie” – szepczą za ich plecami....
2020-12-22
Eloise ma obsesję na punkcie Bożego Narodzenia. Zajmuje ją wszystko, co jest związane ze świętami: układa playlistę, na której rządzi Michael Bublé, organizuje jasełka w szkole, przygotowuje prezenty. Jest tak wspaniale, że nawet gburowaty sąsiad jej tego nie zepsuje.
Zupełnie inaczej wygląda życie jej siostry bliźniaczki Cary: przygotowuje się do awansu i jest prawdopodobnie zbyt zajęta pracą, by przyjechać na Boże Narodzenie. Rzeczywiście planuje na ten wolny czas pracę, chce też jednak dowiedzieć się, jakie sekrety jej pozornie idealny chłopak może przed nią skrywać.
Siostry bliźniaczki były kiedyś ze sobą blisko związane, ale odkąd Cara przeprowadziła się do Londynu, wszystko się zmieniło. Tylko że Eloise jeszcze się nie poddaje, a Cara, otrzymując przepiękną kartkę świąteczną, nie może oprzeć się oczarować magii białych świąt Bożego Narodzenia… czyż nie? Czy to zbyt wiele, prosić o idealne święta?
Oczywiście historia nie byłaby kompletna bez romansu: historie miłosne dotyczą sąsiada Eloise, czyli wiecznie pochłoniętego rozmyślaniem Jamiego Darcy’ego, i „Pana Idealnego” George’a, który ukrywa przed Eloise kilka tajemnic Cary.
Dobra, krótka świąteczna książka pełna zimowego klimatu. Nie będę zdradzać za dużo, ponieważ jest bardzo krótka. Fajna rozrywka, jednak bardzo prosta historia.
Eloise ma obsesję na punkcie Bożego Narodzenia. Zajmuje ją wszystko, co jest związane ze świętami: układa playlistę, na której rządzi Michael Bublé, organizuje jasełka w szkole, przygotowuje prezenty. Jest tak wspaniale, że nawet gburowaty sąsiad jej tego nie zepsuje.
Zupełnie inaczej wygląda życie jej siostry bliźniaczki Cary: przygotowuje się do awansu i jest...
2020-12-22
2020-12-22
A wszystko przez to, że Mieszko I zdecydował się nie przyjąć chrztu…
Gosława Brzózka, zwana Gosią, po ukończeniu medyny wybiera się do świętokrzyskiej wsi Bieliny na obowiązkową praktykę u szeptuchy, wiejskiej znachorki. Problem polega na tym, że Gosia – kobieta nowoczesna, przyzwyczajona do życia w wielkim mieście – nie cierpi wsi, przyrody i panicznie boi się kleszczy. W dodatku nie wierzy w te wszystkie słowiańskie zabobony. Bogowie nie istnieją, koniec, kropka!
Pobyt w Bielinach wywróci jednak do góry nogami jej dotychczasowe życie. Na Gosię czeka bowiem miłość. Czy jednak Mieszko, najprzystojniejszy mężczyzna, jakiego do tej pory widziała, naprawdę jest tym, za kogo go uważa? I co się stanie, gdy słowiańscy bogowie postanowią sprawić, by w nich uwierzyła?
Główna bohaterka jest momentami śmieszna, ale też miałam odczucie, że jest nieogarnięta. Jednak Gosia bardzo mi przypadła do gustu i ją polubiłam. W książce mamy bardzo dużo informacji na temat wierzeń i słowiańskości, ale odbieramy je stopniowo. Opowieść o bogach, rusałkach, upiorach, szeptuchach i wielu wielu innych.
Podsumowując książka ma ciekawy pomysł i wykonanie fabuły. ,,Szeptucha" była bardzo wciągająca i przeczytałam ją jednym tchem. Był tu romans, który mi nie przeszakdzał, więc czego chcieć więcej? Z pewnością będę czytać kolejne części. Polecam daję 8/10, jeśli chcesz dowiedzieć się czegoś o słowiańskości to to będzie idealna pozycja dla ciebie.
A wszystko przez to, że Mieszko I zdecydował się nie przyjąć chrztu…
Gosława Brzózka, zwana Gosią, po ukończeniu medyny wybiera się do świętokrzyskiej wsi Bieliny na obowiązkową praktykę u szeptuchy, wiejskiej znachorki. Problem polega na tym, że Gosia – kobieta nowoczesna, przyzwyczajona do życia w wielkim mieście – nie cierpi wsi, przyrody i panicznie boi się kleszczy. W...
2020-12-11
W Rusi, na skraju pustkowia, zima trwa większą część roku, a podczas długich wieczorów Wasilisa i jej rodzeństwo lubią siadać razem przy piecu i słuchać bajek, które opowiada im niania. Wasia uwielbia zwłaszcza bajkę o Mrozie, błękitnookim demonie zimy. Mądrzy Rosjanie boją się go, gdyż zabiera zbłąkane dusze, szanują także duchy chroniące ich domostw przed złem.
Pewnego dnia owdowiały ojciec Wasi przywozi z Moskwy nową żonę, Annę. Fanatycznie nabożna macocha Wasi zakazuje rodzinie składać ofiary domowym duchom, chociaż Wasia obawia się, co wyniknie z takiej postawy. I rzeczywiście na wioskę zaczynają spadać kolejne nieszczęścia.
Jednak surowość macochy tylko się nasila. Anna z uporem wprowadza w wiosce swoje porządki, a zbuntowaną pasierbicę postanawia albo wydać za mąż, albo wysłać do klasztoru. Gdy wioska staje się coraz bardziej bezbronna, a zło z lasu podkrada się coraz bliżej, Wasilisa musi przywołać swoją, skrywaną dotąd, magiczną moc – by obronić rodzinę przed niebezpieczeństwem rodem z najbardziej przerażających bajek starej niani.
Cudowna wyprawa do średniowiecznej Rusi, gdzie magia jest częścią codziennego życia.
Książka mi się podobała bardzo ją lubię szczególnie, że interesuję się słowiańskością, której jest tu pełno. Polecam dla wszystkich jest ciekawa i jest bardzo dobrą rozrywką. Jest to książka dobra na zimę, bo dzieje się w Rosji gdzie jest zimno. Polecam szczególnie na początek przygody z słowiańskością.
W Rusi, na skraju pustkowia, zima trwa większą część roku, a podczas długich wieczorów Wasilisa i jej rodzeństwo lubią siadać razem przy piecu i słuchać bajek, które opowiada im niania. Wasia uwielbia zwłaszcza bajkę o Mrozie, błękitnookim demonie zimy. Mądrzy Rosjanie boją się go, gdyż zabiera zbłąkane dusze, szanują także duchy chroniące ich domostw przed złem.
Pewnego...
2020-12-09
Bardzo interesujący poradnik, który z pewnością zaciekawi każdego nastolatka, nawet jeśli nie przechodzi okresu buntu. Bardzo dużo informacji i według mnie niektóre były niepotrzebne. Wszystko jest dobrze wytłumaczone i jest wiele ilustracji dodających uroku tej książce. Myślę, że jest to bardzo dobra pozycja dla młodzieży, ale też ich rodziców, aby mogli zrozumieć co przechodzimy. Odpowiada na różne pytania i daje ciekawe rady.
Wstawaj! Szkoda dnia!
Może mógłbyś odłożyć ten telefon choć na minutę?!
Traktujesz dom jak hotel!
A cóż to się porobiło z twoimi rodzicami?
Istnieją setki książek DLA RODZICÓW o tym, jak mają radzić sobie z tobą. Teraz trzymasz pierwszą książkę napisaną dla ciebie po to, byś mógł zrozumieć co, u licha, dzieje się z z twoimi rodzicami.
Dlaczego rodzice mają obsesję na punkcie PORZĄDKU i twojego smartfona, nie pozwalają ci się WYSPAĆ i w ogóle cię nie rozumieją?
Bardzo interesujący poradnik, który z pewnością zaciekawi każdego nastolatka, nawet jeśli nie przechodzi okresu buntu. Bardzo dużo informacji i według mnie niektóre były niepotrzebne. Wszystko jest dobrze wytłumaczone i jest wiele ilustracji dodających uroku tej książce. Myślę, że jest to bardzo dobra pozycja dla młodzieży, ale też ich rodziców, aby mogli zrozumieć co...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2020-12-05
Hej, dzisiaj przychodzę do was z recenzją ksiażki ,,Była sobie rzeka". Można powiedzieć, że jest to kryminał, ale nie do końca, ponieważ jest to powieść o mężczyźnie, który pewnego dnia do karczmy przynosi dziewczynkę. Wszyscy myślą, że dziewczynka umarła, ale zaczyna oddychać. Ale dziecko nic nie mówi od cudu. Wszyscy zastanawiają się czy to sztuczka, a może cud. Po jakimś czasie zgłaszają się trzy rodziny, aby wziąć dziecko pod opiekę. Żona właściciela fabryki twierdzi, że to jej, porwana sprzed dwóch laty córka. Pewni farmerzy uważają, że dziewczynka jest ich wnuczką, a skryta gospodyni pastora widzi w niej swoją młodszą siostrę.
Bardzo interesująca, pełna niezwykłych zwrotów akcji. Urzekająca baśń, jestem tą książką zachwycona i wszystkim ją polecam. Czasami jednak miałam wrażenie, że jest trochę przynudzająca i jest za dużo niepotrzebnych informacji. Ale zapomnijmy o moim marudzeniu, biegnijcie kupować, bo naprawdę warto.
Hej, dzisiaj przychodzę do was z recenzją ksiażki ,,Była sobie rzeka". Można powiedzieć, że jest to kryminał, ale nie do końca, ponieważ jest to powieść o mężczyźnie, który pewnego dnia do karczmy przynosi dziewczynkę. Wszyscy myślą, że dziewczynka umarła, ale zaczyna oddychać. Ale dziecko nic nie mówi od cudu. Wszyscy zastanawiają się czy to sztuczka, a może cud. Po jakimś...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2020-12-03
Zauważyłam, że niedawno było bardzo głośno na temat tej książki, dlatego postanowiłam ją kupić. Wszyscy mówią, że ta książka to naprawdę cud, i ja się z tym zgadzam. Jest pełna radości i domowego ciepła, bo przecież to rodzina Koźlaczków.Obrazki w książce po porostu piękne, a w dodatku mamy drzewo genealogiczne. Książka składa się z ośmiu opowiadań. Pełna humoru, magii, ale nie dałabym jej małym dzieciom, ponieważ są tu przekleństwa. Polecam oceniam 5/5.
Koźlaczki - wiedźmy, kobiety, magiczne i sarkastyczne, nie poprzestają na półśrodkach i kiedy trzeba idą na całość. Są nieobliczalne, ale mieszkańcy Zielonego Jaru wiedzą, że zawsze mogą na nie liczyć. A każda z nich może liczyć na resztę rodziny. Na dobre i na złe i to szalone pomiędzy.
Do kogo zadzwonisz, gdy twój krewny leży na łożu śmierci wyzna, że przegrał duszę w szulerni demonów?
Jak zamienić chłopaka w kozę i z powrotem?
Jakim cudem ogar piekielny reaguje na ,,kici, kici?"
Czy w tej rodzinie ,,i żyli długo i szczęśliwie jest możliwe?
Zauważyłam, że niedawno było bardzo głośno na temat tej książki, dlatego postanowiłam ją kupić. Wszyscy mówią, że ta książka to naprawdę cud, i ja się z tym zgadzam. Jest pełna radości i domowego ciepła, bo przecież to rodzina Koźlaczków.Obrazki w książce po porostu piękne, a w dodatku mamy drzewo genealogiczne. Książka składa się z ośmiu opowiadań. Pełna humoru, magii, ale...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2020-12-01
W Tuszu Leora nauczyła się, że wszystko, w co do tej pory wierzyła, było się iluzją. Zdarzenia w Iskrze pokazały jej, że każda historia ma dwie, często nieoczywiste, strony. Teraz Leora ma już dość nauki – chce stworzyć swoją własną historię.
Trochę przewidywalna i koniec bez fajerwerków i jest niezbyt spójna. Pierwsza książka była o wiele lepsza. Początek książki by wystarczył (1 tom).
W Tuszu Leora nauczyła się, że wszystko, w co do tej pory wierzyła, było się iluzją. Zdarzenia w Iskrze pokazały jej, że każda historia ma dwie, często nieoczywiste, strony. Teraz Leora ma już dość nauki – chce stworzyć swoją własną historię.
Trochę przewidywalna i koniec bez fajerwerków i jest niezbyt spójna. Pierwsza książka była o wiele lepsza. Początek książki by...
2020-11-30
Każdego dnia Caitlin Doughty, najsławniejsza na świecie właścicielka domu pogrzebowego, otrzymuje dziesiątki pytań dotyczących śmierci i zwłok. Te najciekawsze pochodzą od dzieci:
Co stałoby się z ciałem astronauty, gdyby zostało wypchnięte z promu kosmicznego?
Czy mogę babci wyprawić pogrzeb w stylu wikingów?
Pozwolą mi trzymać czaszkę mamy na biurku?
Czy po śmierci można oddać krew?
Czy mój ukochany Mruczek nadgryzie moje zwłoki, gdy umrę?
W książce „Kiedy umrę, zjesz mnie, kocie?” Doughty fachowo, szczerze i z humorem rozprawia się z wieloma mitami i rozwiewa wątpliwości na temat umierania, rozkładu ciała i okoliczności, które mogą temu towarzyszyć.
Według autorki nie możemy sprawić, by koniec życia stał się czymś przyjemnym, ale możemy poznać i oswoić temat, by nie bać się śmierci. Śmierć jest przecież ważnym elementem naszej rzeczywistości. Bez niej nie ma życia i − prędzej czy później − spotka każdego z nas.
Bardzo ciekawa pozycja i myślę, że dla dzieci i młodszej młodzieży będzie idealna. Pełna ciekawostek i dobrego humoru, który mi nie przeszkadzał jak niektórym. Jestem zachwycona tą pozycją i w celu zapoznania się ze śmiercią. Bardzo ciekawa i pełna ciekawostek, których gdybym nie przeczytała książki na pewno bym się śmiercią nie zainteresowała.
Każdego dnia Caitlin Doughty, najsławniejsza na świecie właścicielka domu pogrzebowego, otrzymuje dziesiątki pytań dotyczących śmierci i zwłok. Te najciekawsze pochodzą od dzieci:
Co stałoby się z ciałem astronauty, gdyby zostało wypchnięte z promu kosmicznego?
Czy mogę babci wyprawić pogrzeb w stylu wikingów?
Pozwolą mi trzymać czaszkę mamy na biurku?
Czy po śmierci można...
2020-11-12
Pamiętaj, tajemnice szkolnej społeczności to świętość…
Świetnie poprowadzona narracja, powieść poruszająca mocny temat gwałtu z naprawdę zaskakującym zaskoczeniem.
Sam wie, jaką jest szczęściarą, gdy dostaje się do Elitarnej Edwards Akademii. Dziewczyna marzy o tym, by w przyszłości dostać się na Harvard i jest gotowa zrobić wszystko, aby dopasować się do elitarnego towarzystwa z nowej szkoły i odnieść tam sukces. Jest gotowa na poświęcenia i upokorzenia, aby tylko utrzymać się w szkole. W końcu dowiaduje się, że cena za to jest bardzo, bardzo wysoka. Czy warto mimo to ją zapłacić? Czy i jak można się przeciwstawić zmowie milczenia i sekretom szkolnej społeczności, kiedy zostaje już tylko walka o honor i godność.
Nie wiem co mam napisać, z jednej strony książka mi się podobała, a z drugiej nie. Bardzo mi podobała fabuła jednak jej przedstawienie jest średnie. Przy końcu autorka bardzo dużo namieszała i za to odejmę jej jedną gwiazdkę. Podobało mi się też , gdy dziewczyna skierowała się po pomoc. Daję książce 6/10 ponieważ książka nie przypadła mi do gustu.
Pamiętaj, tajemnice szkolnej społeczności to świętość…
Świetnie poprowadzona narracja, powieść poruszająca mocny temat gwałtu z naprawdę zaskakującym zaskoczeniem.
Sam wie, jaką jest szczęściarą, gdy dostaje się do Elitarnej Edwards Akademii. Dziewczyna marzy o tym, by w przyszłości dostać się na Harvard i jest gotowa zrobić wszystko, aby dopasować się do elitarnego...
2020-11-09
Tuż po przygodzie w Hongkongu Hazel Wong i Daisy Wells udają się do Rue Theatre w Londynie, aby zmierzyć się z zupełnie nowym wyzwaniem: aktorstwem. Nasze Towarzystwie Detektywistyczne ma pechowy zwyczaj pakowania się w niebezpieczne i nieprzyjemne przygody i wkrótce staje się jasne, że pojawią się kłopoty, tym razem na deskach teatru. Zazdrość, groźby i paskudne żarty szybko wymykają się spod kontroli – i właśnie wtedy ktoś znajduje… ciało. Teraz Hazel i Daisy muszą rozwiązać zagadkę przestępstwa. . . zanim morderca uderzy ponownie.
Daisy i Hazel trafiają do wujka Feliksa po poprzedniej zbrodni, ponieważ rodzice dziewczyn zdecydowali, że za często pakują się w kłopoty i należy im się odpoczynek. Wujek chce ochronić je przed morderstwami i postanawia razem z ciocią Daisy wysłać Hazel i Daisy do teatru Rue w Londynie, aby spróbowały swoich sił w aktorstwie. Zostają przyjęte do sztuki ,,Romeo i Julia" , ale w pewnym momencie prób (to już któreś z kolei ), główna bohaterka - Julia zostaje wepchnięta do studni.
Seria zbrodnia niezbyt elegancka staje się z książki na książkę coraz lepsza. Kocham tą serię kryminałów młodzieżowych i zostanie ze mną na długo. Oficjalnie oświadczam, że jak dla mnie ,, Śmierć w światłach rampy" jest najlepsza z tej serii. Doświadczone detektywki z tomu na tom robią się coraz lepsze. Akcja zagrana wspaniale czyta się ją jednym tchem. Kiedy akcja na chwilę zwolni ( a rzadko się zdarza taka okazja) to chwilę później dzieje się coś tak niespodziewanego, że zwala czytelnika z nóg. POLECAM, więc skoro jest ocena 10/10 to musicie przeczytać( rzadko u mnie książka dostaje tak wysoką ocenę). CZYTAJCIE!!!
Tuż po przygodzie w Hongkongu Hazel Wong i Daisy Wells udają się do Rue Theatre w Londynie, aby zmierzyć się z zupełnie nowym wyzwaniem: aktorstwem. Nasze Towarzystwie Detektywistyczne ma pechowy zwyczaj pakowania się w niebezpieczne i nieprzyjemne przygody i wkrótce staje się jasne, że pojawią się kłopoty, tym razem na deskach teatru. Zazdrość, groźby i paskudne żarty...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2020-11-04
Daisy Wells i Hazel Wong udają się na wymarzone wakacje po Europie. Jadą znanym na całym świecie Orient Expressem. Od pierwszego kroku postawionego na stopniach pociągu wiedzą, że każdy z pasażerów pierwszej klasy ma coś do ukrycia, ale najbardziej intrygująca jest plotka o podróżującym tym samym pociągiem szpiegu. W czasie kolacji z jednej z kabin dobiega mrożący krew w żyłach krzyk. Kiedy siłą udaje się otworzyć drzwi, okazuje się, że zamordowano pasażerkę, a jej oszałamiający rubinowy naszyjnik został skradziony. Zabójca zniknął, rozpłynął się w powietrzu. Daisy i Hazel pierwszy raz w życiu mają do rozwiązania taką zagadkę – zbrodnia wydarzyła się w zamkniętym pomieszczeniu. Pierwszy raz muszą również rywalizować z innymi detektywami, którzy są równie zdeterminowani, by rozwiązać sprawę.
Świetny kryminał młodzieżowy. Daisy i Hazel tym razem rozwiązują zbrodnię w Orient Expressie i szukają tajemniczego szpiega, który jedzie tym samym pociągiem co dziewczyny. Bardzo polecam tą serię kryminałów, z pewnością się w nich odnajdziecie. POLECAM
Daisy Wells i Hazel Wong udają się na wymarzone wakacje po Europie. Jadą znanym na całym świecie Orient Expressem. Od pierwszego kroku postawionego na stopniach pociągu wiedzą, że każdy z pasażerów pierwszej klasy ma coś do ukrycia, ale najbardziej intrygująca jest plotka o podróżującym tym samym pociągiem szpiegu. W czasie kolacji z jednej z kabin dobiega mrożący krew w...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2020-10-19
Szesnastoletnia Fleur pochodzi z małego angielskiego miasteczka niedaleko Hastings. Jej rodzice są dobrze sytuowani, a życie Fleur toczy się bezproblemowo: szkoła, nauka, a w weekendy praca w „dziedzictwie” – Fleur wraz z przyjaciółmi, Blossom i Pipem, przywdziewa stroje jedenastowiecznych Saksonów i opowiada turystom o życiu w dawnej, wesołej Anglii. Dwa razy w tygodniu Fleur spotyka się z Georgem, swoim poważnym, starszym o trzy lata chłopakiem, który studiuje w szkole marynarki wojennej i gustuje w hipsterskich restauracjach. Jedynym problemem jest nadopiekuńcza matka, która w każdej aktywności córki widzi zagrożenie. Powieść, która pokazuje, że ambicją dziewczyn nie są zakupy, malowanie paznokci i pieczenie ciasteczek.
Bardzo ciekawa książka mimo, że ,,Chłopaki nie dziergają" są o podobnej fabule i spojrzeniu ze nasze hobby zależy tylko od nas samych jeśli chcecie czytać książkę to zdecydujcie się na tylko jedną, bo druga to będzie powtórka z ,,rozrywki". Jednak książka mi się podobała i ją polecam.
Szesnastoletnia Fleur pochodzi z małego angielskiego miasteczka niedaleko Hastings. Jej rodzice są dobrze sytuowani, a życie Fleur toczy się bezproblemowo: szkoła, nauka, a w weekendy praca w „dziedzictwie” – Fleur wraz z przyjaciółmi, Blossom i Pipem, przywdziewa stroje jedenastowiecznych Saksonów i opowiada turystom o życiu w dawnej, wesołej Anglii. Dwa razy w tygodniu...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
Tą serię z pewnością polecam na początek przygody ze słowiańskością. Czasami miałam ochotę walnąć w łeb Wasię za jej decyzje. Nie do końca chyba zrozumiałam ta część, bo nie wiem czy ten tytuł do końca ma sens? Bardzo fajne, że było tu np. o Maselnicy i zaznaczyłam kilka wartościowych fragmentów. Bohaterowie są świetnie wykreowani, jednak trochę zapomniałam z pierwszej części. To był problem, ponieważ przez połowę książki nie rozumiałam co się dzieje. Pierwsze kilkaset stron trochę nudne, jednak pomogło mi przypomnieć co się działo w poprzedniej części - reszta mega wciągająca. Atmosfera, wow nie wiedziałam, że można pisać aż tak bajecznie
Podsumowując, ja kocham tą serię i nie zawiodłam się na tej części. Muszę w końcu kupić kolejną część. Polecam 9/10
Opis:
W średniowiecznej Rusi młoda kobieta ma niewielki wybór: małżeństwo albo życie w klasztorze. Wasia wybierze trzecią drogę: magię.
Na dworze Wielkiego Księcia Moskiewskiego trwają walki o władzę i narastają niepokoje. Tymczasem na okoliczne wsie napadają bandyci, którzy podpalają domy i porywają dziewczynki. Wielki Książę i jego wierny druh, brat Aleksander, wyruszają, by pokonać rozbójników. Po drodze spotykają młodzieńca na wspaniałym koniu. Jedynie Sasza, mnich wojownik, rozpoznaje w tym znakomitym jeźdźcu swoją młodszą siostrę, Wasię, w rodzinnej wiosce uznaną za zmarłą oraz za czarownicę. Kiedy jednak dziewczyna sprawdza się w walce, Sasza dochodzi do wniosku, że musi zachować w tajemnicy jej tożsamość – być może jedynie Wasia zdoła ocalić Moskwę przed zagrożeniami zarówno ze strony ludzi, jak i tajemnych mocy…
Piękna zimowa opowieść, pełna magii, potworów i problemów związanych z dorastaniem.
Tą serię z pewnością polecam na początek przygody ze słowiańskością. Czasami miałam ochotę walnąć w łeb Wasię za jej decyzje. Nie do końca chyba zrozumiałam ta część, bo nie wiem czy ten tytuł do końca ma sens? Bardzo fajne, że było tu np. o Maselnicy i zaznaczyłam kilka wartościowych fragmentów. Bohaterowie są świetnie wykreowani, jednak trochę zapomniałam z pierwszej...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to