rozwiń zwiń

Opinie użytkownika

Filtruj:
Wybierz
Sortuj:
Wybierz

Na półkach:

Drażnią mnie kreskówki z tekstem podawanym podwyższonym głosem, w przyspieszonym tempie. Drażnią i śmieszą. Postać gada w nich bez przerwy o tym, co robi, co będzie robić, mimo że wszystko widzimy przecież na ekranie.
To właśnie przypadek książek Twardocha. Gadulstwo, nieustanne powtarzanie pewnych treści, litanie, podniesiony głos. Słowo raz wypowiedziane nie ma znaczenia. Sens ma się wytworzyć z krzyku i powtarzania. We mnie się nie wytwarza.

Drażnią mnie kreskówki z tekstem podawanym podwyższonym głosem, w przyspieszonym tempie. Drażnią i śmieszą. Postać gada w nich bez przerwy o tym, co robi, co będzie robić, mimo że wszystko widzimy przecież na ekranie.
To właśnie przypadek książek Twardocha. Gadulstwo, nieustanne powtarzanie pewnych treści, litanie, podniesiony głos. Słowo raz wypowiedziane nie ma znaczenia....

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Kilka rzeczy może zainteresować w tej książce. Obraz małej wspólnoty połączonej pewną ideą, ważną dla wspólnego dobra. Propozycja innej wizji życia, w której szczęście wypływa z pracy dla ogółu. Bohaterowie tu właśnie szukają sensu, zaspokojenia twórczych impulsów. Jednak, by wejść na tę drogę, muszą się zbuntować. W tym sensie powieść jest dyskusją z neoliberalnym modelem życia. Jest także dyskusją o III RP, o władzy i obywatelach, którzy nie aprobują jej celów i metod.

Kilka rzeczy może zainteresować w tej książce. Obraz małej wspólnoty połączonej pewną ideą, ważną dla wspólnego dobra. Propozycja innej wizji życia, w której szczęście wypływa z pracy dla ogółu. Bohaterowie tu właśnie szukają sensu, zaspokojenia twórczych impulsów. Jednak, by wejść na tę drogę, muszą się zbuntować. W tym sensie powieść jest dyskusją z neoliberalnym modelem...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Mistrzostwo świata! Porażająca gęstość refleksji o rodzinie (o nie, nic w stylu schematów Kuczoka!). Starsze małżeństwo, troje dorosłych dzieci - jeden żonaty, i dwóch jego synów. Siedem osób i to wszystko, ale jak zrobione! Stopniowo odkrywamy sposób myślenia postaci, fakty z przeszłości, dążenia, ambicje, marzenia i to zmienia nasz do nich stosunek. Każda postać zostaje pokazana z tylu stron, że gubimy się w tym. Magia literatury! A jeszcze tło, przemiany Ameryki. Jak oni to potrafią zrobić, ci Amerykanie! Niedościgniony wzorzec literatury rodzinnej.

Mistrzostwo świata! Porażająca gęstość refleksji o rodzinie (o nie, nic w stylu schematów Kuczoka!). Starsze małżeństwo, troje dorosłych dzieci - jeden żonaty, i dwóch jego synów. Siedem osób i to wszystko, ale jak zrobione! Stopniowo odkrywamy sposób myślenia postaci, fakty z przeszłości, dążenia, ambicje, marzenia i to zmienia nasz do nich stosunek. Każda postać zostaje...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Wciągnęła mnie, choć widzę, że jest zgrabnie zastawioną postmodernistyczną pułapką. Dwa plany, historyczny i współczesny, przeplatają się, tworząc pseudozwiązki i pseudotajemnicę. Sporo mądrych dialogów, lekko sensacyjna fabuła. Czy coś z tego wynika, czy to kolejna wydmuszka, jak książki Karpowicza, Twardocha?

Wciągnęła mnie, choć widzę, że jest zgrabnie zastawioną postmodernistyczną pułapką. Dwa plany, historyczny i współczesny, przeplatają się, tworząc pseudozwiązki i pseudotajemnicę. Sporo mądrych dialogów, lekko sensacyjna fabuła. Czy coś z tego wynika, czy to kolejna wydmuszka, jak książki Karpowicza, Twardocha?

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Tak, nawet najbliższa osoba nie ma bladego pojęcia, co się dzieje w duszy pisarza... Piękna książka o miłości!

Tak, nawet najbliższa osoba nie ma bladego pojęcia, co się dzieje w duszy pisarza... Piękna książka o miłości!

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Jak o krawiectwie, to tak, żebyś po przeczytaniu książki miał je w jednym palcu. Nie wiem, czy to nie przesada.
Bohater wydał mi się zbyt plastyczny, może być każdym, jak Chuck Noris.

Jak o krawiectwie, to tak, żebyś po przeczytaniu książki miał je w jednym palcu. Nie wiem, czy to nie przesada.
Bohater wydał mi się zbyt plastyczny, może być każdym, jak Chuck Noris.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , ,

Dlaczego polscy pisarze nie potrafią dzisiaj oddać tak wspaniale zawiłości międzyludzkich relacji, smaków i zapachów życia codziennego?

Dlaczego polscy pisarze nie potrafią dzisiaj oddać tak wspaniale zawiłości międzyludzkich relacji, smaków i zapachów życia codziennego?

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Wspaniały jest ten świat, biedny, lecz szlachetny. McCarthy czepia się szczegółów, jakby to one stanowiły o naszym istnieniu. Może słusznie?

Wspaniały jest ten świat, biedny, lecz szlachetny. McCarthy czepia się szczegółów, jakby to one stanowiły o naszym istnieniu. Może słusznie?

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Czy to jeszcze fantastyka, czy już rzeczywistość?

Czy to jeszcze fantastyka, czy już rzeczywistość?

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Chyba najlepsza książka tego pisarza, niedościgły wzorzec dla polskiej prozy współczesnej.

Chyba najlepsza książka tego pisarza, niedościgły wzorzec dla polskiej prozy współczesnej.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Wielkie rozczarowanie, nic na to nie poradzę.

Wielkie rozczarowanie, nic na to nie poradzę.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Autor lekceważy mody literackie, a więc gry i zabawy stylistyczne. Na tle modnych bzdur, nagradzanych i wychwalanych produktów marketingu, książka robi wrażenie czystością tonu. Metafora upartych prób budowania czegoś trwałego i własnego. Metafora naszej rzeczywistości, z której wyrzuciliśmy kulturę, filozofię, religię.

Autor lekceważy mody literackie, a więc gry i zabawy stylistyczne. Na tle modnych bzdur, nagradzanych i wychwalanych produktów marketingu, książka robi wrażenie czystością tonu. Metafora upartych prób budowania czegoś trwałego i własnego. Metafora naszej rzeczywistości, z której wyrzuciliśmy kulturę, filozofię, religię.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Najlepsza książka Tulli, lecz nie odpowiada mi w niej ton skargi na los.

Najlepsza książka Tulli, lecz nie odpowiada mi w niej ton skargi na los.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Rozumiem koncept, ale książka wyszła z tego nieciekawa. Nie wciąga, nie wzrusza, nie daje do myślenia.

Rozumiem koncept, ale książka wyszła z tego nieciekawa. Nie wciąga, nie wzrusza, nie daje do myślenia.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Gejzer języków, w produkowanym taśmowo słowotoku ginie czasem myśl. Okazuje się, że istnieje coś takiego, jak styl postkomunistyczny. Spotykają się w nim Polkowski i Kruszyński, Karpowicz i Rudnicki. Piramida metafor. Historia serio, teraźniejszość w oparach absurdu. Coś z Mackiewicza i Konwickiego.

Gejzer języków, w produkowanym taśmowo słowotoku ginie czasem myśl. Okazuje się, że istnieje coś takiego, jak styl postkomunistyczny. Spotykają się w nim Polkowski i Kruszyński, Karpowicz i Rudnicki. Piramida metafor. Historia serio, teraźniejszość w oparach absurdu. Coś z Mackiewicza i Konwickiego.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to