Po trupach do celu. Allie Reynolds w rozmowie o debiutanckim thrillerze „Rozgrywka”

Ewa Cieślik
02.03.2021

Tu liczy się wygrana – nieważne, czy chodzi o sport, czy o przetrwanie. Grupa dawnych znajomych, utalentowanych snowboardzistów, zostaje uwięziona w górskim schronisku. Wśród nich może być morderca, wymierzający sprawiedliwość za dawne zbrodnie… Autorka książki Allie Reynolds zanim sięgnęła za pióro, niegdyś sama jeździła na desce. Jej zdaniem sportowcy są zdeterminowani i nieco bezwzględni, przez co świetnie nadają się na postaci książkowych morderców.

Po trupach do celu. Allie Reynolds w rozmowie o debiutanckim thrillerze „Rozgrywka”

[Opis wydawcy] Gdy Milla otrzymuje zaproszenie na spotkanie grupy dawnych przyjaciół w ośrodku narciarskim, który był świadkiem szczytu jej kariery, nie może sobie odmówić wyjazdu. Zwłaszcza że zaproszenie wysłał ktoś szczególnie dla niej ważny.

Curtis, Dale, Heather, Brent – minęła dekada, odkąd Milla ich widziała. I tyle samo czasu, od kiedy podczas elitarnych zawodów snowboardowych Saskia, jedna z nich, zniknęła bez śladu.
Cała piątka spodziewa się kameralnego weekendu wysoko w górach, ale kiedy tylko przekraczają próg schroniska, znikają ich telefony, a kolejka górska przestaje działać. Zamiast ognia w kominku czeka na nich instrukcja gry, która spowoduje, że odkryją swoje sekrety. I tajemnicę tego, co naprawdę wydarzyło się w dniu zawodów…
Nie wiadomo, kto zorganizował to spotkanie, ale odnalezienie tej osoby staje się kwestią życia i śmierci. Tym bardziej, że zbliża się zamieć, która wkrótce odetnie im drogę ucieczki.

W opuszczonym schronisku pod alpejskim lodowcem sekrety z przeszłości wyjdą wreszcie na jaw…

Ewa Cieślik: „Rozgrywka” to twoja debiutancka książka i od razu wielki sukces. Czy dzięki jej publikacji spełniło się twoje marzenie?

Allie Reynolds: Tak! Jestem bardzo szczęśliwa i zdumiona jednocześnie całym tym zainteresowaniem, jakie wzbudza książka. W Wielkiej Brytanii aktualnie trwa lockdown, więc księgarnie są zamknięte, co oczywiście nie jest wymarzoną dla mnie sytuacją, ale mam nadzieję, że niedługo wszystko wróci do normy.

Powieść ukazuje się drukiem w 23 krajach, w tym w Polsce. Jakie uczucia towarzyszą ci przy tym niewątpliwym osiągnięciu?

Od kiedy agent literacki zgodził się mnie reprezentować – a minęły już 2 lata – mam wrażenie, że śnię sen na jawie. Potem okazało się, że o prawa do wydania mojego debiutu walczy 10 brytyjskich wydawców! Czułam, że zaraz się zbudzę i wszystko okaże się złudzeniem. Wiem, że jestem niebywałą szczęściarą.

Zanim stałaś się cenioną autorką, jeździłaś na snowboardzie. W jaki sposób ta kariera pomogła ci w pisaniu „Rozgrywki”? I jak doszło do tego, że deskę zamieniłaś na pióro?

Moją pierwszą pracą była praca w księgarni. Miałam wtedy 14 lat i pracowałam tam w każdą sobotę. Od tego momentu zapragnęłam zostać pisarką. Jednak nie byłam na to gotowa, potrzebowałam więcej doświadczenia życiowego. Snowboard bardzo mi w tym pomógł! Sportowcy powinni być bardzo zmotywowani, skupieni i zdyscyplinowani. Miałam też wiele upadków, po których musiałam się podnieść – posiniaczona i zraniona – i próbować ponownie. Snowboard nauczył mnie radzić sobie z porażkami, a niepowodzenia uczyniły mnie silniejszą. Dzięki niemu nigdy się nie poddawałam. Zanim napisałam „Rozgrywkę”, tworzyłam wiele opowiadań do magazynów kobiecych. Na początku otrzymywałam wiele odpowiedzi odmownych, ale próbowałam dalej i ostatecznie opublikowano wiele moich artykułów. Już dwadzieścia lat temu, kiedy jeździłam na snowboardzie, wiedziałam, że chcę napisać książkę osadzoną w wysokich górach. To wyjątkowa sceneria, pełna przygotowanych przez naturę niebezpieczeństw, takich jak urwiska, rozpadliny czy ryzyko zejścia lawiny. Góry zawsze wydawały mi się idealnym miejscem, by osadzić w nim akcję thrillera. Prowadziłam wtedy dziennik – okazał się bardzo przydatny, kiedy zaczęłam pisać książkę.

Allie Reynolds

„Rozgrywka” to rasowy thriller, ale sporo miejsca poświęcasz w nim właśnie na opisywanie aspektów związanych z profesjonalnym uprawianiem sportu – emocji, które pchają sportowca do przodu, pragnienie rywalizacji i wygranej. Czy pamiętasz, aby w przeszłości twoi rywale stosowali jakieś nieczyste zagrania, podobne tym, jakie znajdziemy na kartach powieści?

W książce starałam się pokazać pełny ryzyka i niebezpieczeństw styl życia sportowca uprawiającego sport ekstremalny – ciągłe zmuszanie organizmu do przekraczania granic możliwości, a także to, jak sport wpływa na nasze osobiste relacje z ludźmi. Na szczęście mogę powiedzieć, że gdy jeździłam na snowboardzie, nie doświadczyłam żadnej gry nie fair, nieuczciwych taktyk czy ekstremalnej rywalizacji. Ale to było dawno temu, u początków tego sportu, a do tego startowałam tylko na poziomie krajowym, a nie międzynarodowym. Do wygrania nie było dużo pieniędzy, robiliśmy to tylko z pasji. Wyobrażam sobie, że teraz, na wyższym poziomie – na przykład olimpijskim – snowboard jest znacznie bardziej konkurencyjny. Jako byłego sportowca bardzo interesują mnie osoby uprawiające inne rodzaje sportu, a także sama psychologia sportu. Słyszałam wiele historii o sportowcach uprawiających sporty takie jak koszykówka, boks, rugby, golf, krykiet czy piłka nożna, którzy znają taktyki psychologiczne, które pomagają im uzyskać przewagę. Na przykład w piłce nożnej i rugby gracze często obrażają swoich przeciwników – mówią im coś nieprzyjemnego, aby celowo ich rozgniewać, zburzyć spokój i zmusić do błędu. Wyobraziłam sobie, co by się stało, gdyby ktoś spróbował tego w tak niebezpiecznym sporcie, jak jazda na snowboardzie na halfpipe. Stawką może być czyjeś życie!

„Rozgrywka” to powieść kryminalna wykorzystująca motyw uwięzienia. Czy mogłabyś powiedzieć o swoich inspiracjach – książkowych lub filmowych?

Uwielbiam tajemnice takich „zamkniętych pokoi”! Pociąga mnie w nich to, że nierzadko najbliżsi ci ludzie – na przykład twój chłopak, mąż lub najlepszy przyjaciel – okazują się być tymi, których musisz się najbardziej obawiać. Dla mnie o wiele bardziej przerażająca jest myśl, że ci bliscy ludzie mogą być mordercami, niż gdyby mordował ktoś nieznany, obcy. Uwielbiam książki, w których bohaterowie są uwięzieni, muszą decydować, komu zaufać, a otaczają ich osoby, które okazują się skrywać wiele tajemnic. Najbardziej podoba mi się, gdy akcja takich powieści osadzona jest w jakimś nietypowym, niebezpiecznym miejscu – w górach, w lesie czy na odludnej plaży. A jeśli chodzi o konkretne tytuły, to niektóre z moich ulubionych książek to: „Siła natury” Jane Harper, „The Sanatorium” Sarah Pearse, „The River at Night” Eriki Ferencik oraz powieści autorstwa CL Taylor i Ruth Ware.

Moją uwagę zwróciła przemyślana budowa twojej książki. Stworzyłaś dwa naprzemienne plany czasowe: w poszczególnych rozdziałach towarzyszymy uwięzionym bohaterom, by następnie cofnąć się do ich przeszłości. Dzięki temu niemal każdy rozdział kończy się tak, że czytelnik chce czym prędzej przerzucić kilka stron do przodu. Sprawę ułatwia też fakt, że rozdziały są stosunkowo krótkie. To celowe?

Tak! W dzisiejszych czasach potrafimy dość krótko utrzymać skupienie. Chciałam przykuć uwagę czytelnika, więc wykorzystałam do tego krótkie rozdziały i pod koniec każdego z nich starałam się umieścić rodzaj cliff-hangera, aby nie można było się oderwać od lektury!

Niezwykle ważni są tu także bohaterowie. Jest ich sześcioro, a każdy jest bardzo charakterystyczny. Którą postać pisało ci się najprzyjemniej?

Milla Anderson, główna bohaterka, jest bardzo podobna do mnie: to totalna chłopczyca żyjąca sportem, bardzo zmotywowana i zdeterminowana. Jest jednak odważniejsza niż ja i uwielbia rywalizację. Dość łatwo przyszło mi odmalowanie tej postaci, odnalezienie jej głosu. W powieściach kryminalnych i thrillerach kobiety są często pokazywane jako słabe, bezwolne ofiary, więc tworzenie postaci kobiecej, która jest zadziorna i silna – jest w stanie nawet uderzyć faceta, jeśli się wścieknie – dała mi sporo satysfakcji! Inną postacią, którą kocham, jest Curtis Sparks. To samiec alfa, który skrywa to, że został skrzywdzony. Kieruje się w życiu moralnością i honorem, ale uwielbia też rywalizację. W powieści jest rozdarty między lojalnością wobec przyjaciół, siostry oraz Milli (która go pociąga) a chęcią wygrania za wszelką cenę.

Sukces debiutanckiej książki wśród czytelników to jedno, ale niedługo również widzowie będą mogli poznać historię spisaną w „Rozgrywce”. W planach jest serial na podstawie twojej powieści. Czy będziesz zaangażowana w proces produkcji?

Tak – udzielę konsultacji w sprawie scenariusza, szczególnie jeśli chodzi o aspekty związane ze sportem. Chciałabym, aby w serialu wszystkie sceny ze snowboardem były jak najbardziej autentyczne.

Co możesz nam powiedzieć o swojej następnej książce? Czy stworzyłaś już wstępny plan powieści?

Jestem już w połowie pisania następnej książki! To thriller rozgrywający się na odległej australijskiej plaży. Podobnie jak „Rozgrywka”, również będzie zawierał nawiązania do sportu, ale do innych dyscyplin. Tym razem skupię się na surfingu i wspinaczce skałkowej. Fascynują mnie osoby, które sport uprawiają zawodowo. Sportowcy są zdeterminowani i nieco bezwzględni, dlatego moim zdaniem można z nich uczynić doskonałych bohaterów thrillerów!

Allie Reynolds - brytyjska snowboardzistka i pisarka. Przez pięć sezonów brała udział w zawodach we Francji, Szwajcarii, Austrii i Kanadzie. Później wymieniła snowboard na deskę surfingową i wyjechała na Gold Coast w Australii, gdzie uczyła cudzoziemców języka angielskiego. Jej opowiadania publikowane były w magazynach dla kobiet w Wielkiej Brytanii, Australii, Szwecji i RPA. Ma dwójkę dzieci oraz kota, który myśli, że jest psem. „Rozgrywka” jest jej debiutancką powieścią.

Książka „Rozgrywka” jest już dostępna w księgarniach online

Przeczytaj trzy pierwsze rozdziały powieści „Rozgrywka”

Rozgrywka

Issuu is a digital publishing platform that makes it simple to publish magazines, catalogs, newspapers, books, and more online. Easily share your publications and get them in front of Issuu's millions of monthly readers.

Reklama

komentarze [2]

Sortuj:
479
228
02.03.2021 21:49

Bardzo mi się ta książka. Taka inna.


235
14
02.03.2021 14:13

Zapraszam do dyskusji.


zgłoś błąd