Biblia szatana. Dzieje kart tarota

Okładka książki Biblia szatana. Dzieje kart tarota autora Jan Witold Suliga, 9788388330186
Okładka książki Biblia szatana. Dzieje kart tarota
Jan Witold Suliga Wydawnictwo: Wydawnictwo Poligraf ezoteryka, senniki, horoskopy
240 str. 4 godz. 0 min.
Kategoria:
ezoteryka, senniki, horoskopy
Format:
papier
Data wydania:
2008-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1991-01-01
Liczba stron:
240
Czas czytania
4 godz. 0 min.
Język:
polski
ISBN:
9788388330186
Średnia ocen

6,1 6,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Biblia szatana. Dzieje kart tarota w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Biblia szatana. Dzieje kart tarota

Średnia ocen
6,1 / 10
35 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Biblia szatana. Dzieje kart tarota

avatar
66
26

Na półkach:

Dobra książka, opowiada o tarocie z perspektywy historycznej. Myślę, że jest dobra dla osoby, która zgłębia tarota do przeczytania.

Dobra książka, opowiada o tarocie z perspektywy historycznej. Myślę, że jest dobra dla osoby, która zgłębia tarota do przeczytania.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
440
163

Na półkach:

Fosforos - synonim partactwa i lenistwa,nie kupujcie u nich książek wydawanych na odpier...ol.Jak ci ludzie zostali redaktorami i wydawcami to ja nie wiem,trzeba było zebrać komplet naklejek do jakiegoś albumu?Wasi poloniści to skąd pochodzili,z Zamundy?Kto Was uczył języka polskiego?Tyle drzew zmarnowano żeby wydać ten analfabetyzm z logiem Fosforos i jeszcze im za to zapłać prawie 100zł.
Zaorać i przyklepać,za wydawanie książek niech się nie bierze dresiarnia.

Fosforos - synonim partactwa i lenistwa,nie kupujcie u nich książek wydawanych na odpier...ol.Jak ci ludzie zostali redaktorami i wydawcami to ja nie wiem,trzeba było zebrać komplet naklejek do jakiegoś albumu?Wasi poloniści to skąd pochodzili,z Zamundy?Kto Was uczył języka polskiego?Tyle drzew zmarnowano żeby wydać ten analfabetyzm z logiem Fosforos i jeszcze im za to...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
15
10

Na półkach:

To nie jest podręcznik wróżenia z kart ani tom wiodący do jakichś ezoterycznych wtajemniczeń. Jan Witold Suliga, etnograf, antropolog, erudyta i gawędziarz, napisał wartościową i ciekawą książkę na dokładnie taki temat, jaki widnieje na okładce – o dziejach kart tarota i o tym, jak nieoczekiwane nieraz nawiązania do nich można odnaleźć w malarstwie, literaturze i biografiach różnych wielkich tego świata.
Chciałabym napisać, że przyjemnie się ją czyta, ale niestety – jest to chyba najstraszliwiej zmasakrowana wydawniczo książka, jaką w życiu miałam w ręku. Nie zamierzam czepiać się literówek ani brakujących czy nadmiarowych przecinków, ale w tym tekście dzieją się rzeczy straszne, i to praktycznie na każdej stronie. Kiedy czytałam, w wyobraźni rysował mi się obraz jakiegoś ledwie piśmiennego Kopciuszka, który za miskę kaszy mozolnie odcyfrowuje słabo czytelny rękopis, słowo po słowie, nie zastanawiając się, czy kolejny odgadnięty wyraz ma w ogóle jakikolwiek sens w kontekście. „Egzoteryczna literatura” i „elektryczny system dywinacyjny”, „rozczepianie włosa na czworo”, „ prepetuum mobile”, „ poszedł na porcje okultyzmu”, „żagluje pojęciami” czy „Robert Steel przebyć wał w pałacu” to dopiero rozgrzewka. Mamelucy nazywani są, uparcie i konsekwentnie, Mamulekami, najsłynniejsza na świecie firma produkująca karty do gry - Piatnik, jest tu Piątnikiem (z Piątnicy, no bo skąd?),a jeden raz – Pątnikiem. Bardzo znany malarz Henryk Waniek nazywa się w tej książce Henryk Wańka, bohater „Rękopisu znalezionego w Saragossie” raz - van Warden, raz van Werden i raz, szczęśliwym trafem, van Worden (nigdy, na szczęście, van Wardejn). Księga Zohar jest Zaharem a książeczka Léviego parę stron dalej zmienia się w księżniczkę. Rekord bije „Jerozolima Anteny Aleksandra”. Domyślam się, że chodzi o trzy miasta.
Prawdziwa bomba czekała na mnie jednak na parę stron przed końcem. Okazało się, że to nowe wydanie książki, pierwsze jest z 1991 roku, czyli nie było to żadne deszyfrowanie rękopisu. Już się domyślam, jacy szatani byli tu czynni. To nie Kopciuszek, to pomysłowy Dobromir, któremu zlecono wklepanie tekstu do edytora, a on uznał, że znacznie wygodniej będzie tekst do edytora… podyktować, leżąc na kanapie. Albowiem ze wszystkich rzeczy strasznych na tym świecie ta książka najbardziej przypomina automatycznie generowane napisy do filmów. A później już nikt na ten tekst nawet nie spojrzał, trzy osoby wymienione z imienia i nazwiska jako redakcja i korekta najwyraźniej uznały, że są w życiu ciekawsze zajęcia.

To nie jest podręcznik wróżenia z kart ani tom wiodący do jakichś ezoterycznych wtajemniczeń. Jan Witold Suliga, etnograf, antropolog, erudyta i gawędziarz, napisał wartościową i ciekawą książkę na dokładnie taki temat, jaki widnieje na okładce – o dziejach kart tarota i o tym, jak nieoczekiwane nieraz nawiązania do nich można odnaleźć w malarstwie, literaturze i...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

137 użytkowników ma tytuł Biblia szatana. Dzieje kart tarota na półkach głównych
  • 81
  • 51
  • 5
32 użytkowników ma tytuł Biblia szatana. Dzieje kart tarota na półkach dodatkowych
  • 22
  • 3
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Biblia szatana. Dzieje kart tarota

Inne książki autora

Okładka książki Inicjacje. Społeczne znaczenie sytuacji liminalnych w rytach przejścia Przemysław Figura, Ryszard Gaj, Longin Graczyk, Wojciech Jóźwiak, Grzegorz Kazberuk, Aleksandra Kilian, Henryk Kliszko, Stanisław Krawczyk, Krzysztof Matys, Tomasz Mojsik, Andrzej Pankalla, Włodzimierz Pawluczuk, Alicja Piekarska, Jacek Sieradzan, Leszek Paweł Słupecki, Jan Witold Suliga, Joanna Szaflik, Wojciech Wądłowski, Aleksandra Węgorek, Radosław Woźniak
Ocena 7,5
Inicjacje. Społeczne znaczenie sytuacji liminalnych w rytach przejścia Przemysław Figura, Ryszard Gaj, Longin Graczyk, Wojciech Jóźwiak, Grzegorz Kazberuk, Aleksandra Kilian, Henryk Kliszko, Stanisław Krawczyk, Krzysztof Matys, Tomasz Mojsik, Andrzej Pankalla, Włodzimierz Pawluczuk, Alicja Piekarska, Jacek Sieradzan, Leszek Paweł Słupecki, Jan Witold Suliga, Joanna Szaflik, Wojciech Wądłowski, Aleksandra Węgorek, Radosław Woźniak
Jan Witold Suliga
Jan Witold Suliga
Etnograf, antropolog kultury, tarocista, doktorant Ranchi University, Bihar, India. Od ponad dwudziestu lat zajmuje się tarotem i kabałą. Pisarz, autor książek poświęconych symbolice tarota oraz ezoterycznych tradycji Europy i Azji. Jego książka „Tarot, karty które wróżą” była pierwszą, oficjalnie wydaną w Polsce po upadku komunizmu publikacją na temat tych kart. Opublikował ponadto „Biblię szatana. Historię kart tarota”, „Tarota Magów”, „Wielkich magów świata” oraz książkę „Aniołowie w tradycji i sztuce judeochrześcijańskiej”. Opracował i wydał dwie talie tarota, w tym słynnego Tarota Magów. Terapeuta, założyciel i dyrektor Centrum Terapii Uzależnień Duchowych. Jedyny człowiek, który odkrył sekretny kod tarota marsylskiego. Organizator kursów nauki tarota w Polsce i w Wielkiej Brytanii. Prowadzi kursy i lekcje indywidualne dotyczące metod i technik wróżenia tarotem, ezoterycznej i kabalistycznej symboliki tarota, duchowego bhp, a także mistycznej kabały. Od przeszło ćwierć wieku wróży kartami tarota. Prowadzi wykłady na Uniwersytecie Trzeciego Wieku.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Eksterioryzacja - Istnienie poza ciałem Roman Bugaj
Eksterioryzacja - Istnienie poza ciałem
Roman Bugaj
Czy można za życia opuścić swoje ciało fizyczne? Czy człowiek jest zdolny – myślą, duszą, ciałem astralnym czy jakkolwiek byśmy to nazwali zależnie od naszych przekonań – wyzbyć się z uwikłania w materię, wydobyć na dłużej lub krócej z własnej fizyczności, czy jest w stanie przebyć setki kilometrów, odwiedzić najbliższych i komunikować się zupełnie bez kiwnięcia palcem? W swojej pracy – znakomitej i popularnonaukowej (tak, „naukowej”, to bardzo istotna tutaj cząstka!) – Roman Bugaj stara się niemal wszelkimi możliwymi sposobami przekonać czytelnika, że na każde z powyższych pytań istnieje odpowiedź twierdząca. Autor, pisząc z autentyczną pasją, polotem i bezspornym znawstwem tematu, prowadzi nas przez fascynujące meandry eksterioryzacji, tytułowego zagadnienia, które najkrócej można zdefiniować – jak czyni to Bugaj – jako „migrację świadomości poza obręb organizmu fizycznego”. Na przestrzeni ostatnich lat upowszechnił się również skrótowiec OOBE (Out-of-the-Body Experiences) i dotyczy on tego samego zagadnienia, które naukowo stara się badać dziedzina zwana psychotroniką. Dzieło Bugaja jest niejako dwuczęściowe: z jednej strony autor prezentuje rzecz od strony teoretycznej (a czyta się to naprawdę z zapartym tchem!),wymieniając aktualne typologie, obecny stan badań, dotychczasowe osiągnięcia psychotroniczne i przyszłe cele tej nauki, z drugiej wchodzi w dziedzinę „praktyczną”: podaje nam fakty, zdjęcia, przytacza i opisuje relacje i doświadczenia poszczególnych osób, które z ciała rzekomo zdołały się wydobyć albo które zetknęły się z zagadnieniem pokrewnym, tj. materializacją (a więc np. gdy podczas eksterioryzacji jesteśmy w stanie komuś fizycznie się ukazać). Bugaj stwierdza, że fenomen istnienia poza ciałem opisywany był od najdawniejszych czasów i we wszystkich zakątkach świata: jego obecność notuje „Biblia”, eksterioryzację praktykować miał Hermes Trismegistos, wspomniał o niej Heinrich Heine w wierszu „Sobowtór”, interesowali się nią dogłębnie tacy cenieni badacze jak Ochorowicz, Świtkowski czy William Crookes, a nawet… Maria Skłodowska-Curie i jej mąż Piotr! Autor nie ma żadnych wątpliwości co do tego, że eksterioryzacja jest po prostu faktem: i jego zaciętość, jego siła wywodu, przekonywający i energiczny dyskurs prawdziwie inspirują czytelnika. Polecam tę pozycję wszystkim zainteresowanym rzeczoną tematyką, bo jest to dzieło przygotowane prawdziwie rzetelnie, a przy tym – mimo swojego naukowego charakteru – bardzo przystępne i interesujące.
M_Plejump - awatar M_Plejump
ocenił na74 lata temu
Homo-Zodiacus Leszek Weres
Homo-Zodiacus
Leszek Weres
Nagroda Nobla Pierwszy zestaw dotyczy nagrody Nobla w dziedzinie literatury. Baran: „Dawno już powinni mi ją przyznać…” Byk: „Nagroda się przyda, część przeznaczę na dobre wakacje,…” Bliźnięta: „Muszę zaraz zadzwonić do Krzysia, Marka, Zosi i cioci Jadzi i zapytać…” Rak: „ Niemożliwe, coś podobnego…” Lew:” No, wreszcie mnie docenili…” Panna: „ Nagroda dobrze, ale dlaczego na tej okładce grafik dał…” Waga: „Do listonosza: Dziękuje panu bardzo za telegram, bardzo to uprzejme z pana strony…” Skorpion: „Nastawia muzykę poważną, pogwizduje, zastanawia się: „Czy jednak Kain, mój bohater, dobrze zrobił…” Strzelec: „Wspaniale, cudownie, zorganizujemy wielką galę...” Koziorożec: (musi sam sięgnąć do tekstu L. Weresa). Wodnik: „Dobrze byłoby założyć jakąś międzynarodową fundację…” Ryby: „Te moje poezje są takie ezoteryczne…” Leszek Weres. Homo – Zodiacus, CINPO INTERNATIONAL, Poznań 1991, s. 249-250. Jak napisze J. Prokopiuk, w „Podróży wśród gwiezdnych symboli”, inicjującej tekst L Weresa: „Symbole astrologiczne są żywe w tym znaczeniu, że reprezentują podstawowe strukturalne dynamizmy duszy ludzkiej, czyli w terminologii C. G. Junga – tzw. archetypy. W naturze archetypów- tak jak przedstawia je Jung- tkwi to, że już samo poddanie się działaniu takich symboli, poddanie się ich mocy, wytwarza rodzaj „pola psychicznego” (…) pola spotykamy nie tylko w astrologii: doświadczamy ich, np. w konfrontacji z takimi „tematami”, jak: śmierć, narodziny, dzieciństwo, macierzyństwo, ojcostwo, cierpienie, ekstaza, eros, itd. (s.7) Z kolei w nocie Od autora przeczytamy: „Cel podstawowy, który przyświecał mi w trakcie pracy nad książką, daje się w istocie swej sprowadzić do dwóch punktów: 1) ukazania, że nie tylko człowiek i jego psychofizyczna struktura ulegają wpływom kosmicznego środowiska …, 2) zachęcenia młodzieży (nie tylko zresztą jej) do ponownego sięgnięcia po najpiękniejsze książki - być może zakurzone (jeśli w ogóle w domu obecne)… zaprzyjaźnimy się z nowymi, dotąd nie znanymi archetypami literackimi (…),wzbogacimy swe życie twórczą myślą, właściwym czynem i lepszym rozumieniem świata... W Homo – Zodiacus L. Weres prezentuje archetypy literackie do wszystkich faz zodiakalnego rozwoju. Przykładowo, • w fazie Barana (21 III-20IV),czyli o potrzebie adaptacji, sięga do bohatera Pożegnania z bronią E. Hemingwaya, Marka Winicjusza z Quo vadis Sienkiewicza, Basi Wołodyjowskiej z Pana Wołodyjowskiego H. Sienkiewicza, Zorby z powieści Nikosa Kazantzakisa i Scarlett O`Hary z Przeminęło z wiatrem; • w fazie Lwa (23VII- 22VIII),czyli w glorii i chwale, wybiera Papkina z Zemsty A. Fredry, Tomka Sawyera z powieści M. Twaina; • w fazie Koziorożca (21 XII- 19 I),czyli o urządzaniu świata, przywołuje postać Bogumiła Niechcica z Nocy i dni M. Dąbrowskiej, Robinsona Kruzoe, bohatera powieści D. Defoe pod tym samym tytułem. Innymi słowy: „Otóż Leszek Weres w swym Człowieku – Zodiaku (…) pokazuje nam nas samych, jacy jesteśmy przynajmniej we własnych oczach…” (s. 16) * jeszcze jeden fragment: Na pokładzie tonącego „Titanica”: Panna: Z uporem buduje tratwę. Skorpion: Liczy tylko na własne siły. Ryby: Nie wiedzą, co zrobić, zdają się na los. Homo- Zodiacus w chwilach wolnych zawsze wzbogaca (przynajmniej o wiedzę o samym sobie). A to wiedza niemająca ceny! 10/10
zoe - awatar zoe
ocenił na101 rok temu
Zwiastuni Świtu. Nauki Plejadian Barbara Marciniak
Zwiastuni Świtu. Nauki Plejadian
Barbara Marciniak
Autorka jest Amerykanką, której rodzina pochodzi z Polski. We wstępie do książki z wielkim szacunkiem i nostalgią wspomina swoją polską babcię. Od 1988 roku prowadzi ona tak zwany channeling, czyli jest de facto przekaźnikiem wiadomości od istot pozaziemskich. Istoty te nazywają siebie Plejadianami. W stosunkowo niewielkiej objętościowo książce zawarty jest bogaty przekaz i historia ludzkości oraz naszej planety według tychże Plejadian. Wielokrotnie jest wymieniony Najwyższy Stwórca, który stwarzał świat samodzielnie oraz przy pomocy innych, super inteligentnych istot, genetyków. Są w tej książce zapowiedzi wielkich zmian na skalę ogólnoświatową, które wystąpią w ciągu najbliższych dwóch dekad: zachwianie ładu politycznego, migracje ludności czy anomalie pogodowe. Przypominam, że książka została wydana w 1992 roku, kiedy to ład miał się dobrze, nie było kryzysu uchodźców, a klimat nie wariował. Trochę więc daje do myślenia. Autorka, czy też raczej Plejadianie za jej pośrednictwem nawołują do okazania szacunku i miłości naszej planecie, przyrodzie oraz położenie nacisku na wyciszenie się i wgląd w siebie. Powinniśmy więcej czasu spędzać na medytacji, być świadomymi siebie i kochać siebie. Niejako zawrzeć pokój z samymi sobą zamiast ciągle gonić za dobrami materialnymi i żyć w iluzji. Powinnyśmy się uspokoić, uduchowić co ma nas doprowadzić na wyższe stany świadomości i w bardziej zaawansowany byt. Co ciekawe, teraz często można spotkać różne inspirujące memy o tym jak to nie powinnyśmy żyć pod dyktando innych osób, czy przejmować się ich krytyką, bo krytyka ta odzwierciedla ograniczenia i ułomności krytykujących, a nie nasze. To też jest jeden z przekazów tej książki. Zawiera ona również ostrą krytykę kościołów i hierarchów kościelnych. Nie wymienia jakichś konkretnych religii, ale przestrzega przed ślepym słuchaniem się zakazów i nakazów zorganizowanych grup religijnych. Nawołuje de facto do uwolnienia się od wielu religijnych i społecznych norm. Na kartach książki pojawia się wątek Świetlanej Rodziny, która ma za zadanie przebudzić siebie i resztę świata. Ma spowodować wejście na wyższy szczebel ewolucji, częstotliwości i globalnej świadomości. To nasze zadanie. Zdaję sobie sprawę, że jest to pozycja niszowa i że do sporego grona czytelników tego rodzaju publikacje nie przemawiają. Na stronach anglojęzycznych wylano mnóstwo jadu pod adresem pani Marciniak odsądzając ją od czci i wiary. Tak na dobrą sprawę, to jest mnóstwo niezbadanych zjawisk na świecie i my po prostu nie wiemy co jest, a co nie jest prawdą. Ci co twierdzą, że jest to jedna wielka ściema, też tego nie wiedzą. Naukowo udowodniony był talent jasnowidztwa naszego rodaka Stefana Ossowieckiego, o którego książce też tu kiedyś zamieściłam opinie. Ezoteryką i niewytłumaczalnymi zjawiskami interesuję się od dawna, więc i do tej książki podeszłam z otwartym umysłem. Myślę, że w ogólnym rozrachunku jest to wartościowa lektura, która zachęca do samorozwoju duchowego i zastanowienia się nad sobą i swoją rolą w świecie i nie tylko. Książkę mogę polecić czytelnikom o szerokich horyzontach i otwartych na idee będące w sprzeczności z tym, co my obecnie uważamy za rzeczywistość i niepodważalne fakty. Nie oznacza to oczywiście, że każde słowo należy uważać za prawdę objawioną i wierzyć w zawarty w tej książce przekaz. Jedni uwierzą we wszystko, inni tylko w część, a jeszcze inni całkowicie odrzucą zamieszczoną w niej treść. Ja w niej znalazłam wartościowe aspekty dla siebie, ale zdaję sobie sprawę, że jest to sprawa bardzo indywidualna. Zachęcam jednak do poszukiwań.
Gosia_7 - awatar Gosia_7
ocenił na77 lat temu

Cytaty z książki Biblia szatana. Dzieje kart tarota

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Biblia szatana. Dzieje kart tarota