Ziemia i popioły

- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Seria:
- Proza
- Tytuł oryginału:
- Terre et cendres
- Data wydania:
- 2010-10-21
- Data 1. wyd. pol.:
- 2010-10-21
- Liczba stron:
- 78
- Czas czytania
- 1 godz. 18 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788308045305
- Tłumacz:
- Magdalena Kamińska-Maurugeon
Most, wyschnięta rzeka i droga, która ginie na horyzoncie.
W tym pejzażu jak z końca świata - starzec Dastagir i mały chłopiec. Jesteśmy w Afganistanie w czasie wojny ze Związkiem Radzieckim. Dastagir z wnuczkiem wybierają się w drogę do syna Dastagira, Murada, który pracuje w odległej kopalni. Mają dla niego hiobowe wieści: cała wioska, w której mieszkali, zniknęła wskutek bombardowania, zginęła matka Murada, jego żona i brat. Pozostał tylko stary ojciec i synek, ogłuchły wskutek wybuchu.
Dastagir jest zupełnie sam, nie może nawet rozmawiać z ogłuchłym i nierozumiejącym swego kalectwa dzieckiem. Nie wie jeszcze, że u kresu drogi usłyszy rzeczy, które zranią go równie mocno jak śmierć najbliższych.
Opowieść o Afganistanie, o bólu i o tym, co pozostaje ważne, gdy już niewiele jest do uratowania. Powolna, bardzo wyciszona książka - wbrew piekłu, które właśnie przetacza się przez świat bohaterów.
Kup Ziemia i popioły w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Ziemia i popioły
Poznaj innych czytelników
81 użytkowników ma tytuł Ziemia i popioły na półkach głównych- Chcę przeczytać 50
- Przeczytane 31
- Posiadam 5
- 2013 2
- Wojenne 1
- Arabsko - muzułmańsko - afrykańskie 1
- Poszukuję w bibliotekach 1
- Literatura piękna 1
- 2020 1
- Literatura afgańska 1





























OPINIE i DYSKUSJE o książce Ziemia i popioły
"Ziemia i popioły" to moja druga książka Atiqa Rahimiego, po którą sięgnęłam. Nie planowałam jej, lecz dzięki temu, że stała na półce bibliotecznej tuż obok "Kamienia cierpliwości", który chciałam przeczytać, szybko dołączyła do mojej kolekcji wypożyczonych tytułów. W tej powieści autor skupia się na konsekwencjach wojny dla ludności cywilnej ocalałej z masakr. Głównym bohaterem i narratorem jest Dastagir, dziadek małego Jasina, chłopca, który w wyniku nalotu bombowego stracił słuch i nie rozumie, że to nie innym odebrało mowę, lecz to on nie słyszy. Wbrew pozorom to nie jest jednak książka o dziecku, jego przeżyciach i kalectwie. To książka poświęcona postaci dziadka, a tak naprawdę to obezwładniającemu bólowi, jaki odczuwa człowiek po nagłej, brutalnej utracie właściwie całej rodziny - bo Dastagir stracił wszystkich za wyjątkiem jednego wnuka, z którym jednakowoż nie ma już możliwości porozumiewania się, i syna, który pracuje w odległej kopalni, i któremu musi przekazać druzgocące wieści.
"Ziemia i popioły" to książka dająca czytelnikowi możliwość zgłębienia ludzkiej psychiki w kontekście traumatycznych wydarzeń, przedstawiająca unikalne spojrzenie na pierwsze konsekwencje pojawiające się tuż po wystąpieniu największej możliwej tragedii - nagłej utraty wielu bliskich. Podobnie jak druga książka Atiqa Rahimiego, również ta charakteryzuje się nietypową formą - w przypadku "Kamienia cierpliwości" był to monolog głównej bohaterki, tutaj mamy natomiast narrację drugoosobową, sprawiającą wrażenie, że słuchamy nie tylko słów, ale i myśli głównego bohatera.
Chociaż "Ziemia i popioły" porusza ważny temat, który niestety dotyka milionów ludzi na świecie, nie zdołała mnie tak ująć jak "Kamień cierpliwości". Winę za to ponoszą - w moim odczuciu - dwie rzeczy. Po pierwsze, styl narracji. Tym razem nietypowa narracja nie brzmiała dla mnie tak naturalnie jak w poprzedniej książce Rahimiego. Wytrącała mnie trochę z rytmu, przyciągała za dużo uwagi, którą z kolei odciągała od treści. Po drugie, długość książki. "Ziemia i popioły" jest dwa razy krótsza od "Kamienia cierpliwości" i to czuć. Za mało rozwinięte wątki powodują, że czytelnik nie zdąży się wczuć w poszczególne zdarzenia, myśli i emocje głównego bohatera. W efekcie książka nie oddziałuje tak na niego tak jak dłuższy "Kamień cierpliwości". To wszystko sprawia, że "Ziemia i popioły" raczej nie stanie się książką, którą będę długo wspominać. Żałować przeczytania nie żałuję - w końcu poświęciłam na to może niespełna godzinę - ale obawiam się, że szczegóły tej historii bardzo szybko odejdą w niepamięć.
Czy polecam? Można przeczytać, bo to szybka lektura, ale nie nazwałabym jej obowiązkową. Dużo goręcej zachęcam do przeczytania drugiej książki tego autora, czyli "Kamienia cierpliwości". Jeśli macie możliwość wypożyczenia powieści Rahimiego w dwupaku, to czemu nie, zawsze można poszerzyć swoje horyzonty, jednak specjalnie dla tej książki nie wybierałabym się do biblioteki.
"Ziemia i popioły" to moja druga książka Atiqa Rahimiego, po którą sięgnęłam. Nie planowałam jej, lecz dzięki temu, że stała na półce bibliotecznej tuż obok "Kamienia cierpliwości", który chciałam przeczytać, szybko dołączyła do mojej kolekcji wypożyczonych tytułów. W tej powieści autor skupia się na konsekwencjach wojny dla ludności cywilnej ocalałej z masakr. Głównym...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo było tak:
Za górami, zdobywanymi przez wielu dla rekreacji, za lasami obfitującymi w zieloność i pożywienie, była ziemia, która rodziła tylko popiół, kurz i ból.
Afganistan, wojna, bombardowanie wiosek z ludnością cywilną - tak brzmiałby komunikat w środkach masowego przekazu.
Tu jest samotność, cisza i droga.
Fabularnie dzieje się tylko ciut ciut - dziadek uratował się z wnuczkiem ogłuchłym podczas bombardowania wioski - i idzie z nim do ojca pracującego w dalekiej kopalni. Chce mu przekazać informacje o rodzinie, oddać pod opiekę dziecko, mieć gdzie się schronić.
To opowieść o życiu, o tym ile się traci i jak stopniowo zaczyna otaczać nas pustka. Co jest wtedy ważne. Czy coś można uratować.
Rahimi odmalował ciszę, a w niej ból i bezmierne cierpienie.
Czy coś nas ostatecznie zbawi?
To było tak:
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZa górami, zdobywanymi przez wielu dla rekreacji, za lasami obfitującymi w zieloność i pożywienie, była ziemia, która rodziła tylko popiół, kurz i ból.
Afganistan, wojna, bombardowanie wiosek z ludnością cywilną - tak brzmiałby komunikat w środkach masowego przekazu.
Tu jest samotność, cisza i droga.
Fabularnie dzieje się tylko ciut ciut - dziadek uratował...
Smutna opowieść o dziadku podróżującym z kilkuletnim wnuczkiem przez targany wojną Afganistan. Obydwaj stracili bliskich - jedynie ojciec chłopca a syn starca przeżył, gdyż pracował w odległej kopalni - to właśnie do niego udają się dwaj wędrowcy. Chłopiec oprócz krewnych stracił także słuch, czego nie jest świadomy - dla niego, to świat przestał wydawać dźwięki.
Co do strony formalnej książki, męczyła mnie drugoosobowa narracja. Po prostu źle się to czyta. Na szczęście poetycki język łagodzi to nieprzyjemne wrażenie.
Smutna opowieść o dziadku podróżującym z kilkuletnim wnuczkiem przez targany wojną Afganistan. Obydwaj stracili bliskich - jedynie ojciec chłopca a syn starca przeżył, gdyż pracował w odległej kopalni - to właśnie do niego udają się dwaj wędrowcy. Chłopiec oprócz krewnych stracił także słuch, czego nie jest świadomy - dla niego, to świat przestał wydawać dźwięki.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCo do...
Beckettowska podróż w poszukiwaniu Godota.
Beckettowska podróż w poszukiwaniu Godota.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo moje drugie spotkanie z autorem i Afganistanem widzianym jego oczami. Charakterystyczny sposób opowieści wyróżnia tego pisarza spośród innych.
"Ziemia i popioły" to książka przede wszystkim anty-wojenna. Targany niekończącymi się wojnami i sporami Afganistan spływa krwią, jak na okładce książki.
To moje drugie spotkanie z autorem i Afganistanem widzianym jego oczami. Charakterystyczny sposób opowieści wyróżnia tego pisarza spośród innych.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Ziemia i popioły" to książka przede wszystkim anty-wojenna. Targany niekończącymi się wojnami i sporami Afganistan spływa krwią, jak na okładce książki.
Bardzo krótkie opowiadanie, ale dobre. Współodczuwanie i wspólne cierpienie, wiele emocji.
Bardzo krótkie opowiadanie, ale dobre. Współodczuwanie i wspólne cierpienie, wiele emocji.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Afganistan, lata osiemdziesiąte. Wojna. Dastgir wraz ze swym pięcioletnim wnukiem Jasinem podąża do kopalni, aby odwiedzić syna, który tam pracuje. Dastgir nie wróci z powrotem w rodzinne strony. Jego bliscy zginęli. Jasin przeżył, ale w czasie bombardowania stracił słuch. Malec nie potrafi pojąć, czemu świat przestał wydawać dźwięki”.
Całkiem niesłusznie uznałam, że to opowieść o głuchym chłopcu, o świecie bez dźwięków, o jego odczuciach. Nic bardziej mylnego. „Ziemia i popioły” to historia bólu. Historia świata, gdzie jednego dnia jest normalnie, następnego twój dom jest zbombardowany, żona, synowe, syn, wnukowie, nienarodzony wnuk – oni wszyscy nie żyją. Zostałeś tylko ty, twój wnuk, który ogłuchł od bomb i myśli, że to ty nie masz głosu oraz syn, bezpieczny wiele kilometrów stąd, w kopalni węgla, gdzie pracuje. To historia Dastgira, który wolałby umrzeć, bo w tych czasach zmarli mają lepiej.
Ta cienka książeczka, zaledwie siedemdziesiąt sześć stron dużą czcionką, zawiera w sobie więcej niż niekiedy gruba powieść. Po jej przeczytaniu zostały we mnie pytania, na które nikt z nas nie zna odpowiedzi oraz smutne refleksje nad światem, który sami sobie kreujemy. Bo jak długo jeszcze Ziemia będzie spływała krwią i jak długo będą rozbrzmiewać krzyki, żeby coś się zmieniło?
Dastgir podróżuje z Jasinem do kopalni, by powiedzieć synowi o tragedii. Nie wie jak ma to zrobić. Ból, jaki w nim tkwi miesza się ze zmęczeniem, często przysypia, miewa krótkie sny, w których stara się sobie poukładać wszystko, co mu się zdarzyło. Często się gubimy, nie wiemy czy to sen, czy jawa, dopiero po jakimś czasie uczymy się to rozróżniać. Dastgir cierpi niewyobrażalnie, choć mamy wrażenie, że gdybyśmy go spotkali twarzą w twarz nie poznalibyśmy tego, i tak z początku zachowują się ludzie, których spotyka po drodze. Sprzedawca niewielkiego kramiku zagaduje go o atak Rosjan na wioskę, jakby komentował wyniki meczu. Szybko jednak staje się bliski i życzliwy Dastgirowi, który przemaga się i odpowiada słowami, które wstrząsają.
Co się dzieje Dastgirze? Jeszcze kilka minut temu czułeś wzruszenie. Byłeś gotów rozmawiać z każdym o wszystkim. Oto nareszcie znalazł się ktoś, komu możesz powiedzieć, co ci leży na sercu, ktoś, kto uspokaja cię samym swym spojrzeniem. Powiedz coś! Nie odrywając wzroku od budki wartownika, odpowiadasz:
- Tak, bracie. Byłem tam. Wszystko widziałem. Widziałem własną śmierć.
Lektura krótka; patrząc na ilość cierpienia na całej Ziemi i napisanych książek na ten temat, niezbyt oryginalna. Ale czy to ważne? Zapada w pamięć. Każe się wyciszyć na chwilę. I pomodlić za wszystkich którzy zmarli i którzy jeszcze żyją. Bo takich Dastgirów jest ciągle za dużo.
„Afganistan, lata osiemdziesiąte. Wojna. Dastgir wraz ze swym pięcioletnim wnukiem Jasinem podąża do kopalni, aby odwiedzić syna, który tam pracuje. Dastgir nie wróci z powrotem w rodzinne strony. Jego bliscy zginęli. Jasin przeżył, ale w czasie bombardowania stracił słuch. Malec nie potrafi pojąć, czemu świat przestał wydawać dźwięki”.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCałkiem niesłusznie uznałam, że to...