Historia Manon Lescaut i kawalera des Grieux

Okładka książki Historia Manon Lescaut i kawalera des Grieux
Antoine François Prévost d'Exiles Wydawnictwo: Zielona Sowa Seria: Arcydzieła Literatury Światowej [Zielona Sowa] klasyka
109 str. 1 godz. 49 min.
Kategoria:
klasyka
Seria:
Arcydzieła Literatury Światowej [Zielona Sowa]
Tytuł oryginału:
L'histoirie de Manon Lescaut et du chevalier des Grieux
Wydawnictwo:
Zielona Sowa
Data wydania:
2003-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1955-01-01
Data 1. wydania:
1999-01-01
Liczba stron:
109
Czas czytania
1 godz. 49 min.
Język:
polski
ISBN:
8372206007
Tłumacz:
Tadeusz Boy-Żeleński
Tagi:
literatura francuska XVIII wiek klasyka
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,3 / 10
314 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
81
19

Na półkach:

Podobno wszystko co może przeżyć człowiek zostało już kiedyś gdzieś opisane. W tym kontekście książka Prevosta może być traktowana jako przestroga. Przedstawia losy młodych ludzi, których połączyło uczucie. Na dobre i..., no właśnie. Z dostrzeżeniem takiego samego podejścia z dwóch stron miałem "czasami" problem.
Autor pokazuje skutki złego ulokowania swoich uczuć i ślepego podążania za nimi. Kiedy jest się zaślepionym miłością działamy nielogicznie. Wówczas nawet dobrym ludziom wychodzi czynienie złych rzeczy.
Jest to również poniekąd historia o synu marnotrawnym i dobroci, jaką okazują nam bliscy z nadzieją, aby pomóc w potrzebie. Czy aby na pewno powodowani miłością i przywiązaniem postępujemy właściwie? Czy brak działania ze strony bliskich nie spowodowałby w porę powrotu głównego bohatera na właściwe tory?
Historia o niezbyt rozbudowanej fabule, jednak "bogata w treść wewnętrzną", jak określił T. Boy-Żeleński.

Podobno wszystko co może przeżyć człowiek zostało już kiedyś gdzieś opisane. W tym kontekście książka Prevosta może być traktowana jako przestroga. Przedstawia losy młodych ludzi, których połączyło uczucie. Na dobre i..., no właśnie. Z dostrzeżeniem takiego samego podejścia z dwóch stron miałem "czasami" problem.
Autor pokazuje skutki złego ulokowania swoich uczuć i...

więcej Pokaż mimo to

avatar
145
144

Na półkach:

Istnieją dwa rodzaje romantycznych łez: są takie, które wylewają bohaterowie, ale są też i te poszukiwane przez powieściopisarza i wylewane przez czytelnika, które zwykle zaliczamy do poetyckiego pojęcia patosu. W jednym przypadku łzy reprezentują język naśladowanych namiętności, w drugim zaś świadczą o prawdziwej użyteczności moralnej, o poetyckiej skuteczności powieści dla czytelnika. Czy te dwie sfery są ze sobą powiązane? Innymi słowy, jeśli pojawia się moralne podejrzenie wobec łez fikcyjnego bohatera, czy należy wyciągnąć wniosek, że powieściopisarz demistyfikuje perswazję?

Łzy stają się uprzywilejowanym językiem namiętności w Manon Lescaut. Metafizyka łez zakłada, że łza odpowiada uczuciu. Prowadzi zatem do uznania siły serca jako bodźca do moralnego uczenia się, jak to widzimy w Manon Lescaut. W przeciwieństwie do tego materialistyczne odczytywanie łez rozdziela łzy i uczucia.

Płacz jest wtedy rozpoznawany jako zjawisko neurofizjologiczne, dowód nieszczerości uczuć, a materialistyczne traktowanie jednocześnie wzywa do usunięcia siły serca z równania moralnego.

Jakim sposobem przenieść łzy bohaterów na poziom poetycki?

Jeśli łzy pojawiają się w powieści jako język wrażliwości, to przede wszystkim dlatego, że wyrażają całą gamę namiętności, to dlatego, że świadczą o „sentymentalnej” modzie epoki, która traktuje łzy jako uprzywilejowany język uczuć, w końcu dlatego, że reprezentują one wrażliwość postaci, stając się jednym z fundamentalnych świadectw cnoty serca. Są oznaką wrażliwości, a nie jednej namiętności, jak smutek. Łzy mogą oznaczać radość, jak ta, gdy Manon znalazła Grieux'a („Płakałam z radości i czułem, jak jej łzy spływają po mojej twarzy.") Ale też ból, wściekłość, wstyd, wdzięczność, urazę. Łzy funkcjonują jak język, którego składnię i alfabet trzeba będzie rozszyfrować pod względem moralnym, ale uczestniczą też w języku fikcji i sztuki, który szczególnie upodobał je sobie w w XVIII wieku.

Manon Lescaut analizuje łzy, zaprasza do ich porównania. Powieść czyni z niech pierwszorzędną gwarancję wrażliwości serc i ich cnoty. Od samego początku Prévost przedstawia ludzką psychikę, w której łzy pojawiają się jako pierwszy gwarant wrażliwości.

To łzy świadczą o cierpieniu bohatera, ale bardziej ogólnie o jego wrażliwości. Ich obecność zawiera w sobie morał opowieści w delikatnej sferze: narrator słucha Grieux’a właśnie dlatego, że porusza go spektakl wyznania wrażliwego serca. Tak więc w Manon Lescaut obecność łez nie skłania do krytyki wrażliwej sfery, ale do prostej problematyzacji oznak wrażliwości. Wrażliwość ma swoje miejsce w powieści i moralności Prévosta, ale w kilku formach.

Prévost konstruuje swoją fikcję w atmosferze, która rozciąga się od współczucia do szczytu, jaki stanowiłyby łzy. Z drugiej strony Des Grieux posiada wrażliwość młodego człowieka . Czytelnik rozumie jego łzy, ponieważ uważa je za odczuwalne: to jest właśnie warunek patosu powieści. Te łzy są częścią pewnego historycznego i społecznego kontekstu, w którym wrażliwość jest częścią dobrego wychowania.
Wrażliwość Des Grieux’a nie jest zasadniczo kwestionowana z moralnego punktu widzenia. Łzy bohatera nie gwarantują jego cnót, ale świadczą o godnej pochwały wrażliwości serca.. Łzy są dowodem wrażliwości Des Grieux’a, ale świadczą również o jego mądrości. Nie chodzi o to, żeby już nie płakać, nie czuć namiętności jak w stoickim kontekście, ale o dobre samopoczucie. Łzy kuszą zatem w stronę metafizyki uczuć, w której mądrości szuka się we wzroście wrażliwości. Łzy świadczą o szlachetności dobrze urodzonej duszy, ponieważ pokazują ją wrażliwą na zniewagi i moralność.

Łzy są rzeczywiście uprzywilejowanym wyrazem wrażliwości i dowodem cnoty, ponieważ są oznakami arystokracji serca, duszy związanej z pozycją i wykształceniem. Ponadto są oznaką nawrócenia moralnego, nawet jeśli serce zbłądziło, ponieważ każde serce cnotliwe powinno doświadczyć łez, aby odpokutować za swoje błędy, jak sugeruje sam Des Grieux.

Gdyby powieść Prévosta pozostała przy Tiberge lub des Grieux, bez wątpienia byłaby pozbawiona tajemnic i geniuszu. To łzy Manon sprawiają, że historia staje się bardziej złożona , ponieważ jej łzy bardzo różnią się od łez jej kochanka. Są to łzy kobiety, a zachowanie kobiet jest niezrozumiałe.

Rzeczywiście, nie rozumiemy ich i pozostają dla nas zagadkowe.

Ale jest też tak, że Manon to nikt inny jak kurtyzana, kobieta, która oferuje swoje łaski za pieniądze, która ukrywa uczucia dla jej materialnego komfortu. Nie może mieć innej moralności niż ta, której wymaga jej stan. Jak można uwierzyć w szczerość łez prostytutki, przysięgającej, że kocha tak, jak nigdy wcześniej? Des Grieux nadal cierpi z powodu swojej namiętności.

Ta przepaść między łzami młodego człowieka i młodej kurtyzany krystalizuje całą złożoność powieści. Manon jest niewątpliwie wrażliwa, ma serce, ale jej łzy są enigmatyczne. Jeśli zauważymy, że Des Grieux świetnie wykorzystuje swoją elokwencję, widzimy, że Manon więcej płacze, niż mówi. Jego charakter ucieleśnia tajemnicę ludzkiego serca, postulat, że człowiek jest niejasny, niezdolny do duchowości gwarantującej moralną czystość. W ten sposób następują po sobie sceny, w których Des Grieux próbuje zrozumieć Manon i jej moralność.

Powieść uniemożliwia absolutną zgodność między łzami a szczerą wrażliwością, między łzami a cnotą, a to dzięki postaci Manon , który stanowi przeszkodę dla przejrzystości łez. W powieści Prévosta podejrzliwość o łzy Manona prowadzi do romantycznego zakwestionowania śmiertelnego cierpienia człowieka w obliczu namiętności, zła i przeznaczenia.

Des Grieux nie może manipulować Manon, ponieważ jej nie rozumie.

Paradoksalnie, to właśnie przez poświęcenie religii dla miłości Des Grieux stworzył własną duchowość, w której osiągnął świętość, pogrzebując Manon w pogański sposób. Ten metafizyczny wymiar, nazwany przez powieść, wyjaśnia silną refleksję nad przeznaczeniem, nad rolą Opatrzności i Łaski.

Łzy wrażliwego serca, którego cierpienie świadczy o nieszczęściu człowieka poddanego namiętnościom. Jest to nie tylko pasja bardzo ładnej młodej dziewczyny, która traci ukochanego, ale także porządek, który udaremnia cnotliwe wyrażanie jej namiętności i zabrania jej szczęścia.

W momencie, gdy czytelnik czeka na łzy bohatera i sam płacze, Prévost proponuje scenę najbardziej żałosną, dotykającą wzniosłości. I czyste piękno. „Posługa” odbywa się w ciszy, bez łez, ale wtedy czytelnik płacze podwójnie. Nie ma już łez, gdy ciało Manon znika, ponieważ tracimy porządek materialności cielesnej. Chodziło o to, że miłość des Grieux’a nie była sama w sobie zła, ale została ulokowana w niewłaściwym przedmiocie, kurtyzanie. Powieściopisarz mówi też o swoim bohaterze, że „myśli dobrze i postępuje źle”.

Łzy bohaterów funkcjonują jako reprezentacja wrażliwości. Jeśli pokolenia czytelników wylewały tak wiele łez czytając Manon Lescaut, to dlatego, że płaczące postacie wydawały im się wiarygodne i nierealne. Powieść musi poruszyć serce, aby przekonać czytelnika, zainteresować go.

Pomieszanie fikcji z poezją wynika z niewłaściwego czytania klasycznych powieści. Mylimy romantyczne naśladowanie namiętności, które polega na malowaniu łez w opowieści, z autentycznością / rzeczywistością łez wzbudzonych w czytelniku. Łączymy problematyczną moralność opowieści i moralność czytelnika.

Muszą być wiarygodne dla czytelnika, stając się tym samym językiem romantycznym, zachęcającym do refleksji moralnej. Czy takie łzy Manon są szczere, dobre, wzruszające itp. ? A gdyby nie były szczere, to nie powstrzyma mnie od opłakiwania niefortunnego losu kochanków.

Istnieją dwa rodzaje romantycznych łez: są takie, które wylewają bohaterowie, ale są też i te poszukiwane przez powieściopisarza i wylewane przez czytelnika, które zwykle zaliczamy do poetyckiego pojęcia patosu. W jednym przypadku łzy reprezentują język naśladowanych namiętności, w drugim zaś świadczą o prawdziwej użyteczności moralnej, o poetyckiej skuteczności powieści...

więcej Pokaż mimo to

avatar
515
515

Na półkach:

Mojego flirtu z klasyką ciąg dalszy.
Historia Manon Lescaut to typowy wytwór literacki epoki romantyzmu. Jej głównym tematem jest więc miłość, która nie do końca może się dopełnić, bo na drodze pary kochanków piętrzą się same przeszkody. Uczciwie jednak trzeba przyznać, że tym razem najważniejszymi przeszkodami są płochość , wiarołomność oraz umiłowanie zbytków tytułowej bohaterki. Dziewczyna nie waha się porzucić swego ukochanego dla bogatszego sponsora za każdym razem gdy tylko ubóstwo zagląda jej w oczy. Młodzieniec zaś, choć doskonale zdaje sobie sprawę jej z przywar i po każdej zdradzie cierpi okrutnie, to nie potrafi zdusić w sobie gorącego uczucia. Malo tego, dla zachowania jej względów i uwagi gotowy jest na każde poświęcenie i na popełnienie najgorszego występku.
Język utworu jest prosty w opisie fabuły, lecz kwiecisty w wyrażaniu uczuć. Wszelkich "ochów" i 'achów" pełno na każdej stronie, na porządku dziennym jest zalewanie się łzami przy byle okazji, czy zraszanie łzami rąk/ twarzy ukochanej.
Wprawdzie żadna ze mnie wielbicielka takiej literatury, ale jestem dość mile zaskoczona, bo pomimo takiej egzaltacji bohaterów, ich wielokrotnych napuszonych zapewnień o wzajemnej miłości, opisach trawiącej ich namiętności, to akcja książki jest mocno rozbudowana i nie sposób się nudzić w trakcie lektury.

Mojego flirtu z klasyką ciąg dalszy.
Historia Manon Lescaut to typowy wytwór literacki epoki romantyzmu. Jej głównym tematem jest więc miłość, która nie do końca może się dopełnić, bo na drodze pary kochanków piętrzą się same przeszkody. Uczciwie jednak trzeba przyznać, że tym razem najważniejszymi przeszkodami są płochość , wiarołomność oraz umiłowanie zbytków tytułowej...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
606
291

Na półkach: , ,

Nie jestem fanką książek typu "romans" bądź "love story", jak zwał tak zwał. Ta książka zdecydowanie tego stanu rzeczy nie zmieni.
Dlaczego sięgnęłam po tą książkę? Z prozaicznego powodu: kiedyś oglądałam "Damę kameliową" z Colinem Firth w jednej z głównych ról. Tak mi się spodobało, że przeczytałam książkę o tym samym tytule, a w tejże książce była wspomniana ta. Może to trochę zawiłe, ale tak właśnie wyglądało.
Nie powiem, historię "miłości"(?) młodego narwańca i pięknej, lecz pustej dziewczyny przeczytałam dość szybko. Jednak przez większość czasu miałam ochotę rzucić ją w kąt i więcej nie wracać. No, bo, serio - jaki facet, będący całkowicie przy zdrowych zmysłach, uparcie wracałby do kobiety, która go zdradza i za nic ma jego uczucia? Zresztą, która zakochana kobieta zdradzałaby swojego faceta?
Na nerwy działały mi szczególnie niektóre wypowiedzi tytułowej Manon. Chwilami aż do bólu ociekały głupotą. Przykład? Proszę bardzo, des Grieux zapytał ją czy planowała go zdradzić. Odpowiedziała, że nie przyszło jej to na myśl (niby ok, ale, mówiąc to, siedziała w salonie u swojego nowego kochanka, z którym planowała spędzić noc).
Nie przekonałam się do tego rodzaju literatury, oj nie.

Nie jestem fanką książek typu "romans" bądź "love story", jak zwał tak zwał. Ta książka zdecydowanie tego stanu rzeczy nie zmieni.
Dlaczego sięgnęłam po tą książkę? Z prozaicznego powodu: kiedyś oglądałam "Damę kameliową" z Colinem Firth w jednej z głównych ról. Tak mi się spodobało, że przeczytałam książkę o tym samym tytule, a w tejże książce była wspomniana ta. Może to...

więcej Pokaż mimo to

avatar
770
457

Na półkach:

Długo szukałam i opłaciło się. Znalazłam tekst. Co prawda był to PDF, ale... był.

Pierwsze spotkanie narratora z kawalerem miało miejsce w Passe.
Kolejne w Calais.

Amiens
Kawaler de Grieux ukończył studia filozoficzne. Rodzice przeznaczył go do zakonu maltańskiego.
Manon Lescaulr, szesnastolatka, odesłana przez rodziców by zostać mniszką. Wbrew jej woli. To miało zapobiec jej skłonności do uciech.
Spotkanie tych dwojga zaowocowało uczuciem. Uciekli potajemnie do Paryża i tam razem żyli.

Stamtąd porwali go służący ojca i zabrali do Saint - Denis. Jak się dowiedział od ojca - zdradziła go jego kochanka. Nie wierzył. Nadal ją kochał. Mimo to postanowił zostać duchownym. Tak jak Tybercy, jego przyjaciel. Wstąpił do Saint - Sulpice. Przykładał się do nauk i praktyk.
Po dwóch latach spotkał Manon. I znów razem uciekli, do Chaillot.

Co było potem?
Wzloty i upadki. Miłość i niewierność. Intrygi i kłamstwa. Pałace i więzienie.
A w końcu zesłanie do Ameryki, do Nowego Orleanu.
I koniec miłości.
Czegóż jednak dla tej miłości nie zrobiłby Kawaler?

Długo szukałam i opłaciło się. Znalazłam tekst. Co prawda był to PDF, ale... był.

Pierwsze spotkanie narratora z kawalerem miało miejsce w Passe.
Kolejne w Calais.

Amiens
Kawaler de Grieux ukończył studia filozoficzne. Rodzice przeznaczył go do zakonu maltańskiego.
Manon Lescaulr, szesnastolatka, odesłana przez rodziców by zostać mniszką. Wbrew jej woli. To miało...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1690
1078

Na półkach: , ,

Przeczytana właściwie w celach poznawczych.
Prevost d'Exiles - prekursor francuskiego romantyzmu wydał mi się wart poznania.
Historia Manon Lescaut i kawalera des Grieux zawiera autobiograficzne wątki z życia autora, który też był niezłym ladaco, a jego życie zawiera sporo awanturniczych przygód.
Napisana być może ku przestrodze - do czego może doprowadzić młodego, obiecującego człowieka z dobrej rodziny namiętność do nieodpowiedniej kobiety.
Prostolinijny i naiwny kawaler zakochuje się miłością namiętną i tragiczną.
Nie potrafi wyzwolić się spod jej wpływu, doznając kolejnych rozczarowań.
Manon to kobietka płocha, niewierna, trzpiotka i kokietka, która nade wszystko przedkłada własną wygodę i bogactwo.
Razem dopuszczają się czynów, które prowadzą ich prosto do upadku.
Koniec przynosi oczyszczenie i odkupienie.
Byłam nawet pozytywnie zaskoczona, że ta historia mi się spodobała, szczególnie pod koniec.
Piękny język, który na pewno sporo zyskał dzięki przekładowi Boya-Żeleńskiego.

Przeczytana właściwie w celach poznawczych.
Prevost d'Exiles - prekursor francuskiego romantyzmu wydał mi się wart poznania.
Historia Manon Lescaut i kawalera des Grieux zawiera autobiograficzne wątki z życia autora, który też był niezłym ladaco, a jego życie zawiera sporo awanturniczych przygód.
Napisana być może ku przestrodze - do czego może doprowadzić młodego,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1626
753

Na półkach:

XVIII - wieczny publicysta i pisarz, autor książki, jest dla mnie po trosze bohaterem powieści. Wystarczy prześledzić jego bogatą, awanturniczą biografię, by nabrać podobnego przekonania.
W swej karierze był on bowiem (między innymi): wojskowym, nie pogardził też epizodem duchownym w klasztorze, przytrafiła mu się także wielka szalona miłość, która skłoniła Prévosta do ucieczki z Francji. Później doświadczył pogłębionych studiów filozoficznych, kolejnych awantur, ucieczek poza granice ojczyzny.
Nietuzinkowa postać.
Powieść "Historia Manon..." to (a jakżeby inaczej) historia gwałtownego uczucia i wielkiej namiętności, która połączyła dwoje młodych ludzi, ofiarowując im w zamian dramatyczną i wyboistą wspólną drogę.
Sam Maupassant pisał o głównej bohaterce: "Oto Manon Lescaut, najprawdziwsza kobieta, jaką kiedykolwiek stworzono, naiwnie zepsuta, kochająca, odurzająca, sprytna i niebezpiecznie urocza".
Fatalne w skutkach zauroczenie, jakiemu ulega niedoświadczony, szczery i naiwny kawaler des Grieux. Podążając za zepsutą, ale też pogubioną ukochaną, którą w dzisiejszych czasach nazwano by bardzo niepochlebnymi słowami, staje się ofiarą własnej nieostrożności i łatwowierności.
Pragnący jedynie szczęścia u boku ukochanej raz po raz przeżywa przez nią kolejne rozczarowania.
Łasa na wygodne, dostatnie życie dziewczyna, co i rusz znajduje chętnego na spełnianie kolejnych jej zachcianek sponsora.
Zdesperowany, obłąkany w swym uczuciu chłopak, szuka pociechy w studiach, później nawet w klasztorze. Na nic jednak jego wysiłki, fatalne uczucie jest silniejsze niż rozsądek. Wraca do Manion, skazując się tym samym na cierpienie i wieczne rozterki.
Finał opowiadany przez kawalera des Grieux jest dlań swego rodzaju oczyszczeniem. Ta spowiedź jasno pokazuje jak silne i namiętne było to uczucie - przynajmniej ze strony kawalera.
Czytają tę awanturniczą powieść dziś, można odnieść wrażenie, że jest ona dość naiwna, mało wiarygodna. Jednak sam styl i konwencja są warte uwagi, choćby ze względów poznawczych.
Prawdziwą, a dla mnie największą wartością jest tłumaczenie niezrównanego, genialnego po wielokroć Boya. Jego sprawność językowa, stylistyczna, a także lekkość i biegłość lingwistyczna są dla czytelnika wielką ucztą duchową.
Choćby dla Tadeusza Boya Żeleńskiego warto sięgnąć po tę książkę.

buchbuchbicher.blogspot.com

XVIII - wieczny publicysta i pisarz, autor książki, jest dla mnie po trosze bohaterem powieści. Wystarczy prześledzić jego bogatą, awanturniczą biografię, by nabrać podobnego przekonania.
W swej karierze był on bowiem (między innymi): wojskowym, nie pogardził też epizodem duchownym w klasztorze, przytrafiła mu się także wielka szalona miłość, która skłoniła Prévosta do...

więcej Pokaż mimo to

avatar
626
390

Na półkach: , , ,

Przeczytałam to tylko dlatego, że była to ulubiona książka Damy kameliowej. Oj kiepski gust miała ta Marguerite Gautier...

Przeczytałam to tylko dlatego, że była to ulubiona książka Damy kameliowej. Oj kiepski gust miała ta Marguerite Gautier...

Pokaż mimo to

avatar
2732
606

Na półkach: ,

Smakowity klasyk, zwłaszcza po obejrzeniu serialu. Polecam!

Smakowity klasyk, zwłaszcza po obejrzeniu serialu. Polecam!

Pokaż mimo to

avatar
860
69

Na półkach:

Jeden z najoryginalniejszych romansów literackich. Historia wielkiej miłości z Paryżem w tle. Ameryka jako ówczesne miejsce zesłań skazańców.

Więcej opini o literaturze, filmie I muzyce w blogu "Trzy akordy na dwie ręce" oraz w powieści "BUfffO".

Jeden z najoryginalniejszych romansów literackich. Historia wielkiej miłości z Paryżem w tle. Ameryka jako ówczesne miejsce zesłań skazańców.

Więcej opini o literaturze, filmie I muzyce w blogu "Trzy akordy na dwie ręce" oraz w powieści "BUfffO".

Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Antoine François Prévost d'Exiles Historia Manon Lescaut i kawalera des Grieux Zobacz więcej
Reklama
Więcej
Reklama
zgłoś błąd