rozwińzwiń

Zostaw broń, weź cannoli. Kulisy powstania filmu "Ojciec Chrzestny"

Okładka książki Zostaw broń, weź cannoli. Kulisy powstania filmu "Ojciec Chrzestny" Mark Seal Patronat Logo
Patronat Logo
Okładka książki Zostaw broń, weź cannoli. Kulisy powstania filmu "Ojciec Chrzestny"
Mark Seal Wydawnictwo: Albatros film, kino, telewizja
480 str. 8 godz. 0 min.
Kategoria:
film, kino, telewizja
Tytuł oryginału:
Leave the Gun, Take the Cannoli: The Epic Story of the Making of The Godfather
Wydawnictwo:
Albatros
Data wydania:
2022-11-09
Data 1. wyd. pol.:
2022-11-09
Liczba stron:
480
Czas czytania
8 godz. 0 min.
Język:
polski
ISBN:
9788367426886
Tłumacz:
Robert Waliś
Tagi:
mafia Ojciec Chrzestny Mario Puzo Francis Ford Copolla Marlon Brando
Średnia ocen

7,9 7,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Ładowanie Szukamy ofert...

Patronaty LC

Książki autora

Mogą Cię zainteresować

Wyróżniona opinia i

Zostaw broń, weź cannoli. Kulisy powstania filmu "Ojciec Chrzestny"



przeczytanych książek 1364 napisanych opinii 1322

Oceny

Średnia ocen
7,9 / 10
177 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
205
155

Na półkach:

RECENZJA W 5 ZDANIACH:
Jeżeli istnieje książka o pisaniu książki która zbliża się jakością do tejże książki to jest to ta książka. No, może nie tylko o pisaniu książki, ale też o tworzeniu filmu. Dawno nie czytałem książki tak wciągającej i interesującej, zachęcającej mnie do przeczytania jeszce-jednej-strony. Dowiemy sie z niej, dlaczego Film jest takim arcydziełem, dlaczego nie robi się już dzisiaj tak dobrych filmów i dlaczego było go tak trudno zrobić. Wiele smaczków, ciekawostek i faktów dla fanów Ojca Chrzestnego. Daję 9 a nie dziesiątkę tylko dlatego, że, jakby na to nie patrzeć, Ojciec Chrzestny to to nie jest, a jemu dałem 10 :)

RECENZJA W 5 ZDANIACH:
Jeżeli istnieje książka o pisaniu książki która zbliża się jakością do tejże książki to jest to ta książka. No, może nie tylko o pisaniu książki, ale też o tworzeniu filmu. Dawno nie czytałem książki tak wciągającej i interesującej, zachęcającej mnie do przeczytania jeszce-jednej-strony. Dowiemy sie z niej, dlaczego Film jest takim arcydziełem,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
168
88

Na półkach: ,

To nie tylko książka dla fanów "Ojca Chrzestnego" - to przede wszystkim książka dla fanów kina. Tak jak w moim przypadku... uwielbiam kino, doceniam bardzo "Ojca Chrzestnego" ale nigdy nie byłam fanką. Po tej książce nią zostałam i na pewno sięgnę po powieść Puzo.

To nie tylko książka dla fanów "Ojca Chrzestnego" - to przede wszystkim książka dla fanów kina. Tak jak w moim przypadku... uwielbiam kino, doceniam bardzo "Ojca Chrzestnego" ale nigdy nie byłam fanką. Po tej książce nią zostałam i na pewno sięgnę po powieść Puzo.

Pokaż mimo to

avatar
405
21

Na półkach:

Fenomenalna książka! Po obejrzeniu serialu The Offer, ukazującego z perspektywy producenta kulisy powstawania filmu „Ojciec Chrzestny” Ala Ruddy’ego nie mogłam nie sięgnąć po tą pozycję.

Zaskakująca historia nakręcenia jednego z ulubionych przez wiele pokoleń filmu i uważanego za arcydzieło ukazuje walkę między producentem, reżyserem, wytwórnią Paramount Pictures, autorem książki i samą włoską mafią o to co dla każdego liczy się najbardziej - o zysk, dobre imię, uratowanie przed bankructwem i o sławę.

Porywająca opowieść o chwilach zwątpienia, porażki, szemranych interesach a w efekcie o niesamowitym końcowym triumfie, w który tak trudno było uwierzyć.

Obowiązkowa pozycja dla fanów trylogii Ojciec Chrzestny. Zdecydowanie po lekturze tej książki, ma się ochotę po raz kolejny obejrzeć ten film już z świadomością jak wiele tajemnic skrywa jego sukces.

Fenomenalna książka! Po obejrzeniu serialu The Offer, ukazującego z perspektywy producenta kulisy powstawania filmu „Ojciec Chrzestny” Ala Ruddy’ego nie mogłam nie sięgnąć po tą pozycję.

Zaskakująca historia nakręcenia jednego z ulubionych przez wiele pokoleń filmu i uważanego za arcydzieło ukazuje walkę między producentem, reżyserem, wytwórnią Paramount Pictures, autorem...

więcej Pokaż mimo to

avatar
95
59

Na półkach:

Rewelacyjna !!! Perfekcyjnie opisana, i napisana, historia powstawania jednego z najwybitniejszych dzieł kinematografii "Ojciec Chrzestny" Nie można się oderwać od książki. Polecam, dla każdego wielbiciela tego filmu.

Rewelacyjna !!! Perfekcyjnie opisana, i napisana, historia powstawania jednego z najwybitniejszych dzieł kinematografii "Ojciec Chrzestny" Nie można się oderwać od książki. Polecam, dla każdego wielbiciela tego filmu.

Pokaż mimo to

avatar
420
105

Na półkach:

Historia powstawania filmu "Ojciec Chrzestny" sama wydaję się być wymyślonym scenariuszem, w który ktoś wplótł wielki biznes, mafię, artystów i jeszcze parę wątków. Dlatego opowieść o tym procesie też jest fascynująca i dlatego ta książka jest tak dobra. Chociaż do strony formalnej można mieć trochę zarzutów - książka bywa chaotyczna, a poza tym czasami miałem wrażenie, że autor dość stronniczo przedstawia niektóre wątki.

Historia powstawania filmu "Ojciec Chrzestny" sama wydaję się być wymyślonym scenariuszem, w który ktoś wplótł wielki biznes, mafię, artystów i jeszcze parę wątków. Dlatego opowieść o tym procesie też jest fascynująca i dlatego ta książka jest tak dobra. Chociaż do strony formalnej można mieć trochę zarzutów - książka bywa chaotyczna, a poza tym czasami miałem wrażenie, że...

więcej Pokaż mimo to

avatar
127
85

Na półkach:

Pozycja obowiązkowa dla fanów dobrego kina.Autor szczegółowo opisuje historię powstawania kultowego filmu ,,Ojciec Chrzestny" , począwszy od życiorysu Mario Puzo, w którego talent pisarski nikt szczególnie nie wierzył i dopiero w wieku średnim odniósł spektakularny sukces pisząc powieść, na której podstawie został nakręcony film. Autor z dnia na dzień został milionerem. Poznajemy kulisy doboru aktorów i walki reżysera o każdego z nich , tajniki powstawania efektów specjalnych , doboru scenografii jak i specyficznego oświetlenia.Książka to zbiór samych ciekawych historii czyta się je wręcz z niedowierzaniem.
Po przeczytaniu tej pozycji już chyba na każdy film będę patrzeć inaczej .

Pozycja obowiązkowa dla fanów dobrego kina.Autor szczegółowo opisuje historię powstawania kultowego filmu ,,Ojciec Chrzestny" , począwszy od życiorysu Mario Puzo, w którego talent pisarski nikt szczególnie nie wierzył i dopiero w wieku średnim odniósł spektakularny sukces pisząc powieść, na której podstawie został nakręcony film. Autor z dnia na dzień został milionerem....

więcej Pokaż mimo to

avatar
13
13

Na półkach: ,

Książka daje możliwość zajrzenia za kulisy powstawania jednego z najlepszych filmów w historii kina. Masa smaczków, anegdot, faktów oraz historii z planu i procesu predykcyjnego. Nie tylko dla fanów filmu Coppoli lub książki Mario Puzo, ale dla każdego, kto lubi dowiedzieć się czegoś o legendarnych produkcjach. Napisana lekkim językiem i bardzo smaczna jak przepis na sos Clemenzy!

Książka daje możliwość zajrzenia za kulisy powstawania jednego z najlepszych filmów w historii kina. Masa smaczków, anegdot, faktów oraz historii z planu i procesu predykcyjnego. Nie tylko dla fanów filmu Coppoli lub książki Mario Puzo, ale dla każdego, kto lubi dowiedzieć się czegoś o legendarnych produkcjach. Napisana lekkim językiem i bardzo smaczna jak przepis na sos...

więcej Pokaż mimo to

avatar
380
313

Na półkach:

Niby jest to książka o powstawaniu jednego z najsłynniejszych filmów w historii, ale czyta się ją jak wciągający dramat wojenny.

Droga do nakręcenia „Ojca Chrzestnego” przypominała istny szlak bojowy, a twórcy musieli się zmierzyć z licznymi przeciwnościami, choćby protestami i groźbami ze strony grup przestępczych próbującymi zablokować możliwość realizacji zdjęć na ulicach Nowego Jorku.
Mark Seal przytacza wiele opowieści o autorze książkowego pierwowzoru - Mario Puzo, kulisach późniejszej adaptacji powieści zaliczanej do prozy brukowej i wprowadzaonych zmianach, dzięki którym przeciętna literatura zamieniła się w ekranowe arcydzieło. Autor pisze też o konflikcie między Francisem Fordem Coppolą i producentami dotyczącym ostatecznego kształtu filmu i obsadzenia głównych ról, a także szczegółach procesu realizacji zdjęć na planie. Pojawia się też dogłęnbna analiza odbioru obrazu po jego premierze i jego niebagatelnego wpływu na światową kinematografię przez 50 lat, jakie w ubiegłym roku upłynęły od pierwszego seansu.

Dla miłośników trylogii i wszystkich pasjonatów kina jest to książka, którą po prostu muszą przeczytać, a warto, bo napisana jest z wielkim znawstwem tematu i niesamowitym biglem

Niby jest to książka o powstawaniu jednego z najsłynniejszych filmów w historii, ale czyta się ją jak wciągający dramat wojenny.

Droga do nakręcenia „Ojca Chrzestnego” przypominała istny szlak bojowy, a twórcy musieli się zmierzyć z licznymi przeciwnościami, choćby protestami i groźbami ze strony grup przestępczych próbującymi zablokować możliwość realizacji zdjęć na...

więcej Pokaż mimo to

avatar
938
856

Na półkach:

Kinomani mało wyrobieni chodzą na filmowe gatunki (np. western, kryminał),kinomani ze średniej półki chodzą na aktorów (taki zna wszystkie filmy z Danielem Day Lewisem),natomiast kinomani wyrafinowani chodzą na reżyserów (np. Nikitę Michałkowa). Czy ktokolwiek chodzi na producentów? Na kierowników produkcji? Na bankierów, którzy finansowali ten lub tamten film? No… bez jaj.

„Zostaw broń, weź cannoli” Marka Seala kojarzy mi się z dwiema książkami, które czytałem całkiem niedawno. W „Nasze małe okrucieństwa” Liz Nugent jednym z bohaterów jest najlepszy w Irlandii, a więc i bardzo bogaty, producent filmowy. W jakimś momencie stwierdza on, że zawsze chciał być producentem, bo to oznacza władzę i pieniądze, a reżyser, to tylko chłopiec na posyłki. Zastanowiło mnie to. Z kolei z „Logiki” Grahama Priesta dowiedziałem się i nawet zrozumiałem, że popełniłem logiczny błąd, bo założyłem, że skoro film „Ojciec chrzestny” i książka „Ojciec chrzestny”, są znakomite, nieprawdopodobnie fantastyczne, to i książka o nich będzie równie pasjonująca. Tak nie jest. Najprawdopodobniej jest rzetelna. Może nawet za bardzo, ale pasjonująca? Co najwyżej tylko momentami.

Wiesz, wiedziałeś przed lekturą tej książki, kogo nazywano Szalonym Austriakiem z Wall Street? Wiedziałeś, że przed „Dzieckiem Rosemary” wytwórnia Paramount Pictures była o krok od plajty, a uratował ją Charles Bluhdorn? O tym, że Francis Ford Coppola reżyserował „Ojca chrzestnego”, wie wielu. O tym, że był to wtedy mało znany reżyser – jeśli się nawet nie wie, to można się domyślić, bo przecież każdy kiedyś zaczyna. A na temat Iry Zuckermana, który był asystentem Francisa Forda Coppoli i spisał niezwykłą relację z codziennej pracy nad filmem, ktoś coś słyszał? Wiecie kim był Robert Evans (nazwiska przynajmniej kilku jego żon wymienicie?),i że miał angielskiego kamerdynera, Alana Selkę? To może znasz Sidneya Korshaka, mafijnego prawnika, który niegdyś reprezentował współpracowników Ala Capone w Chicago, a następnie stał się jedną z głównych postaci w Hollywood i wkrótce miał objąć funkcję consigliere Roberta Evansa, wicedyrektora wytwórni Paramount odpowiedzialnego za produkcję?
Coś takiego właśnie nazywam zbytnią rzetelnością. Czytelnik ma świadomość, że dowiaduje się prawdy, ale ta prawda momentami bywa po prostu nużąca. Może te setki nazwisk coś mówią Amerykanom, ale ja o nich nie słyszałem, a złożone relacje między nimi często wydawały się niezrozumiałe.

Książka równie dobrze mogłaby nosić tytuł „Problemy, stale jakieś problemy i nic tylko problemy”. Dziewięćdziesiąt osiem procent tej opowieści, to rozbudowane opisy pokonywania takich lub innych problemów. Kiedy przeczytałem, że rolę Sala Tessio obsadzono stosunkowo szybki i sprawnie, wróciłem do początku akapitu przekonany, że coś przeoczyłem, bo jak to tak, bez problemów, wątpliwości, użerania się, pokonywania rozlicznych przeszkód, przełamywania oporów?

Tyle miałbym zarzutów, bo cała reszta „Zostaw broń, weź cannoli” wydawała mi się, jako miłośnikowi „Ojca chrzestnego”, jak najbardziej wciągająca. Weźmy taką sytuację – trwają poszukiwania odtwórcy roli Michaela Corleone. Ala Pacino chce reżyser i… tylko on. Nie chce tej roli sam Pacino, nie mówiąc już o producentach i całej reszcie ludzi, których zdanie w takim temacie się liczy. Nie i koniec. Padają propozycje innych aktorów, na przykład Roberta Redforda. Taka sytuacja jest okazją i inspiracją do rozważań czytelnika, do uruchomienia wyobraźni. Jak wyglądałby film, gdyby główną rolę zagrał inny aktor? I dotyczy to wielu różnych filmów. Czym byłby „Lot nad kukułczym gniazdem” bez Jacka Nicholsona? Na przykład z Kirkiem Douglasem? Albo Stevem McQueenem?
Czy zawsze rola jest idealnie trafiona? Leonardo DiCaprio to świetny aktor. Znakomicie zagrał w „Titanicu” i w „Django”, ale „Gangi Nowego Jorku” wymagały – moim zdaniem – kogoś zupełnie innego.

Słyszałem już, że Mario Puzo uznał, że gdyby wiedział, że „Ojciec chrzestny” odniesie taki sukces, to napisałby tę powieść lepiej, bo – potwierdza to Mark Seal – pisał szybko, nieco na odczepnego, byle tylko dostawać kolejne raty niezbyt wysokiego honorarium, a dla nałogowego hazardzisty pieniądze były wtedy najważniejsze. Własne ambicje Puzo miał znacznie wyższe niż kolejny kryminał ze scenami seksu. Zirytował mnie tym potężnie. Całe szczęście, że napisał tak, jak napisał. Czytałem wszystkie (albo prawie) jego powieści. I te sprzed „Ojca chrzestnego” i te po. Żadna z tych, które napisał po swojemu, ambitnie, jak chciał i sobie wymarzył, nawet nie umywa się do jego jedynego arcydzieła.

Reasumując – książka przedobrzona (co mi po sześciu żonach jakiegoś Evansa???),przeładowana faktami, jakby autor nie odróżniał tych ważnych od zupełnie nieistotnych. Może być ciekawa, momentami, ale tylko dla takich jak ja, wielbicieli „Ojca chrzestnego”.

Kinomani mało wyrobieni chodzą na filmowe gatunki (np. western, kryminał),kinomani ze średniej półki chodzą na aktorów (taki zna wszystkie filmy z Danielem Day Lewisem),natomiast kinomani wyrafinowani chodzą na reżyserów (np. Nikitę Michałkowa). Czy ktokolwiek chodzi na producentów? Na kierowników produkcji? Na bankierów, którzy finansowali ten lub tamten film? No… bez...

więcej Pokaż mimo to

avatar
424
200

Na półkach: , ,

„Ojciec chrzestny” to jedno z najważniejszych i jednocześnie najwybitniejszych dzieł literatury XX wieku. Nic więc dziwnego, że po tak ogromnym sukcesie Maria Puzo, powieść doczekała się także swojej ekranizacji – równie wybitnej i uwielbianej po dziś dzień. Jednak zanim świat usłyszał o niej i pokochał historię losów rodziny Corleone z majestatycznym przedstawicielem – donem Vito Corleone na czele – z wieloma problemami borykał się najpierw sam autor, a potem wytwórnia Paramount Pictures, której filmowa adaptacja miała stać się ostatnią deską ratunku, a która ostatecznie sprawiła, iż ludzie stojący za jej powstaniem przeszli do historii kina. O kulisach i całym procesie powstania filmu i powieści w niezwykle ciekawy sposób opowiada w książce „Zostaw broń, weź cannoli” Mark Seal – dziennikarz i wielki miłośnik „Ojca chrzestnego”😉

Zacznę od tego, że sama, choć znam film i kocham muzykę skomponowaną przez Nino Rotę – nigdy nie byłam ogromną fanką kina gangsterskiego, a jednak ostatnimi czasy lubię eksperymentować gatunkowo. Mimo to, „Zostaw broń, weź cannoli” była dla mnie lekturą nie tyle zaskakującą, co niezmiernie satysfakcjonującą. Autor bowiem nie tylko opisał bardzo szczegółowo jak film w ogóle powstawał, ale dzięki lekturze dowiedziałam się wiele ciekawostek z życia Maria Puzo, reżysera Fracisa Forda Coppoli i innych ludzi, którzy stali za procesem powstawania adaptacji „Ojca chrzestnego”. Co więcej, Seal zrelacjonował szereg intrygujących i czasem mrożących krew w żyłach sytuacji, gdy „mafia” dosłownie pukała do drzwi wytwórni dopominając się o swoje prawa lub robiąc wszystko, by film w ogóle nie ujrzał światła dziennego. Książkę więc czytało się niczym dobry kryminał i thriller razem wzięte :D

Jak to się stało, że udało się cały projekt zakończyć sukcesem? Jakie wojenki prowadzili ze sobą reżyser i zarząd Paramount? Kto jeszcze mógł zagrać w filmie prócz wymarzonej obsady Coppoli? Tego dowiecie się, sięgając po „Zostaw broń, weź cannoli” 😉 A dla fanów powieści Puza i jej ekranizacji to lektura obowiązkowa 😉

„Ojciec chrzestny” to jedno z najważniejszych i jednocześnie najwybitniejszych dzieł literatury XX wieku. Nic więc dziwnego, że po tak ogromnym sukcesie Maria Puzo, powieść doczekała się także swojej ekranizacji – równie wybitnej i uwielbianej po dziś dzień. Jednak zanim świat usłyszał o niej i pokochał historię losów rodziny Corleone z majestatycznym przedstawicielem –...

więcej Pokaż mimo to

Książka na półkach

  • Chcę przeczytać
    278
  • Przeczytane
    201
  • Posiadam
    41
  • Teraz czytam
    9
  • 2023
    8
  • 2024
    5
  • Chcę w prezencie
    5
  • Ulubione
    4
  • E-Booki
    2
  • Kino
    2

Cytaty

Więcej
Mark Seal Zostaw broń, weź cannoli. Kulisy powstania filmu "Ojciec Chrzestny" Zobacz więcej
Mark Seal Zostaw broń, weź cannoli. Kulisy powstania filmu "Ojciec Chrzestny" Zobacz więcej
Mark Seal Zostaw broń, weź cannoli. Kulisy powstania filmu "Ojciec Chrzestny" Zobacz więcej
Więcej

Podobne książki

Przeczytaj także