Chińczycy trzymają nas mocno. Pierwsze śledztwo o tym, jak Chiny kolonizują Europę, w tym Polskę

Okładka książki Chińczycy trzymają nas mocno. Pierwsze śledztwo o tym, jak Chiny kolonizują Europę, w tym Polskę autorstwa Sylwia Czubkowska
Sylwia Czubkowska Wydawnictwo: Znak Literanova reportaż
416 str. 6 godz. 56 min.
Kategoria:
reportaż
Format:
papier
Data wydania:
2022-08-29
Data 1. wyd. pol.:
2022-08-29
Liczba stron:
416
Czas czytania
6 godz. 56 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324073894
Wabią pieniędzmi, perspektywą ogromnego rynku zbytu i tanimi rozwiązaniami technologicznymi.

Wykorzystują niezależność samorządów i uczelni, a także szkół wojskowych do nawiązywania niekontrolowanej przez nikogo współpracy i zdobywania technologicznego know-how.

Przejmują fabryki, legendarne marki motoryzacyjne, media.

Pozyskują informacje o naszym życiu z mediów społecznościowych, telefonów, komputerów, a nawet odkurzaczy i oczyszczaczy powietrza.

Korumpują władze na wszystkich szczeblach, a do wyciszania skandali zatrudniają najlepsze agencje PR.

Zjednują sobie polityków, naukowców, celebrytów i miliony zwykłych ludzi.

Chińczycy w Europie działają niepostrzeżenie, ale na masową skalę.

Sylwia Czubkowska – uznana dziennikarka, która od lat bada chińskie wpływy w Europie – prowadzi pierwsze takie śledztwo dotyczące sposobu, w jaki Chiny przejmują naszą część świata, w tym Polskę. Ujawnia nieznane fakty, analizuje metody działań Państwa Środka, obnaża korupcję i demaskuje olbrzymią machinę dezinformacyjną.

„Obserwowałem, jak Chiny przejmują kontrolę nad Afryką, jak wchodzą do Ameryki Łacińskiej, jak broni się przed nimi Australia. Ale najciemniej jest pod latarnią. Sylwia Czubkowska kreśli świetnie udokumentowany i atrakcyjnie podany obraz dyskretnej i planowanej na dziesięciolecia inwazji na nasz świat, na Europę Środkową, w tym na Polskę. Czyta się jak powieść sensacyjną ze świadomością, że to wszystko prawda. Tak rodzi się przyszłość”.
MARCIN MELLER

„To nie tylko wnikliwe dziennikarskie śledztwo, lecz także wciągająca opowieść, dzięki której rozsypane puzzle zaczynają układać się w wyraźny i niepokojący obraz: chińskiego smoka moszczącego się w byłych europejskich demoludach”.
DARIUSZ ĆWIKLAK, „NEWSWEEK POLSKA”

„Książka Sylwii Czubkowskiej to pasjonujące, napisane z godnym podziwu rozmachem śledztwo o zionącym ogniem smoku kryjącym się pod niewinną maską pociesznej pandy”.
MICHAŁ POTOCKI, „DZIENNIK GAZETA PRAWNA”

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Chińczycy trzymają nas mocno. Pierwsze śledztwo o tym, jak Chiny kolonizują Europę, w tym Polskę w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Chińczycy trzymają nas mocno. Pierwsze śledztwo o tym, jak Chiny kolonizują Europę, w tym Polskę



1076 862

Oceny książki Chińczycy trzymają nas mocno. Pierwsze śledztwo o tym, jak Chiny kolonizują Europę, w tym Polskę

Średnia ocen
7,2 / 10
1019 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Chińczycy trzymają nas mocno. Pierwsze śledztwo o tym, jak Chiny kolonizują Europę, w tym Polskę

avatar
259
118

Na półkach:

Pani Sylwia Czubkowska to świetna dziennikarka. Uwielbiam podcast Techstorie, więc po jej książkę sięgnąć musiałem i na pewno się nie rozczarowałem. Jest to bardzo ciekawa pozycja, z bogatą bibliografią. Gorąco polecam.

Pani Sylwia Czubkowska to świetna dziennikarka. Uwielbiam podcast Techstorie, więc po jej książkę sięgnąć musiałem i na pewno się nie rozczarowałem. Jest to bardzo ciekawa pozycja, z bogatą bibliografią. Gorąco polecam.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
451
415

Na półkach:

Książka dość ciekawa o tym jak Chińczycy tworząc wpływy, że ich działania nie są krótkoterminowe tylko są budowane strategicznie na lata do przodu. Nie mniej myślałem że będzie bardziej "ostro" a mam wrażenie, że część tematów jest dość łagodnie opisana.

Książka dość ciekawa o tym jak Chińczycy tworząc wpływy, że ich działania nie są krótkoterminowe tylko są budowane strategicznie na lata do przodu. Nie mniej myślałem że będzie bardziej "ostro" a mam wrażenie, że część tematów jest dość łagodnie opisana.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
24
14

Na półkach:

Książka bardzo ciekawa. Pokazuje jak Chińczycy budują swoje wpływy, jak są silni w nowych technologiach i jak się rozwijają .

Na minus: ciągnięcie przez kilkadziesiąt stron wątku związanego z podejrzeniami związanymi z jedną z chińskich firm. Przytaczanie opinii, rozmowy z przedstawicielami opozycji np. w Serbii, Słowacji, ... a na koniec okazuje się, że ktoś został aresztowany w 2019 roku ale nie został do dziś skazany.

Na minus: brak obiektywizmu np. 4 razy pisze, że polityk nielubianej przez Nią partii na zewnątrz budowanej prywatnej wilii "może" mieć (zdaniem czytelnika jednej z gazet) chińskie kamery ... a później krótko nadmienia, że na najważniejszych lotniska w Polsce są skanery i kamery chińskich firm zakupione przez inny rząd.

Książka bardzo ciekawa. Pokazuje jak Chińczycy budują swoje wpływy, jak są silni w nowych technologiach i jak się rozwijają .

Na minus: ciągnięcie przez kilkadziesiąt stron wątku związanego z podejrzeniami związanymi z jedną z chińskich firm. Przytaczanie opinii, rozmowy z przedstawicielami opozycji np. w Serbii, Słowacji, ... a na koniec okazuje się, że ktoś został...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

3344 użytkowników ma tytuł Chińczycy trzymają nas mocno. Pierwsze śledztwo o tym, jak Chiny kolonizują Europę, w tym Polskę na półkach głównych
  • 2 058
  • 1 209
  • 77
376 użytkowników ma tytuł Chińczycy trzymają nas mocno. Pierwsze śledztwo o tym, jak Chiny kolonizują Europę, w tym Polskę na półkach dodatkowych
  • 213
  • 49
  • 32
  • 30
  • 18
  • 17
  • 17

Inne książki autora

Sylwia Czubkowska
Sylwia Czubkowska
Wieloletnia dziennikarka ekonomiczna i technologiczna takich tytułów jak Gazeta Wyborcza, Dziennik Gazeta Prawna i tygodnik Przekrój. Trzykrotnie nominowana do nagrody Grand Press w kategorii dziennikarstwo specjalistyczne. Czterokrotna laureatka nagród Prezesa Urzędu Patentowego za teksty na temat innowacji i wynalazków.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy Chińczycy trzymają nas mocno. Pierwsze śledztwo o tym, jak Chiny kolonizują Europę, w tym Polskę przeczytali również

Efekt niszczący. Jak dezinformacja wpływa na nasze życie Anna Mierzyńska
Efekt niszczący. Jak dezinformacja wpływa na nasze życie
Anna Mierzyńska
Jest to ważna książka, zajmująca się zjawiskiem boleśnie aktualnym, rozpisanym przez autorkę na sześć rozdziałów, nazwanych przez nią historiami. Sądzę, że odbiór i ocena tych historii każdorazowo zależeć będzie od wcześniejszej wiedzy indywidualnego czytelnika na temat faktów i ich interpretacji zawartych w każdej z sześciu opowieści. Jeśli na przykład - podobnie jak mnie - od dawna kogoś interesował wpływ rozmaitych teorii spiskowych na realia społeczne, nie tylko w Polsce, szczegółowa ich egzemplifikacja przez autorkę może nieco znużyć, a próby racjonalnego wyjaśnienia tego fenomenu nadal trudno uznać za w pełni satysfakcjonujące. Jeśli zaś o fakty w tej dziedzinie chodzi, wdzięczna jestem za przypomnienie roli Rosji w wojnie szczepionkowej, pewnie trochę dlatego, że jest to jedyna potyczka w ostatnich latach, którą Kreml zdecydowanie przegrał. Natomiast niewątpliwie najciekawsze, a przy tym najsmutniejsze, były dla mnie dwa ostatnie rozdziały książki. Historia o obnażeniu. Państwo, które wpadło w sieć - to doskonały tytuł klęski ówczesnych polskich władz i służb w zderzeniu z rosyjsko-białoruską operacją, która w potocznej świadomości funkcjonowała jako afera z mailami Dworczyka. Przyznaję, że był to okres mojego bojkotu polskiej polityki, dlatego o niuansach całej operacji, o jej znaczeniu i o prognozach na przyszłość pojęcie miałam marne. Na dodatek dla kogoś, kto temat cyberterroryzmu czy wielu innych wariantów cyberprzestępczości znał jedynie z literatury i publicystki, lektura o konkretach, na przykład o ujawnianiu tajemnic „wrogiego” państwa, do łatwych nie należy. Jeszcze gorzej i, niestety, coraz bardziej rozwojowo przebiega zawartość ostatniego rozdziału, czyli: Historia o agresji. Rosyjski przemysł fałszowania rzeczywistości. Warto zwrócić uwagę, że termin ‚przemysł’ nabiera obecnie coraz bardziej złowrogiego znaczenia. Powody takiego stanu rzeczy wiążą się z upływem czasu od ostatnich wydarzeń uwzględnionych w książce przez autorkę, czyli od drugiej połowy roku 2022. Wygląda na to, że teraz, trzy lata później żyjemy w zupełnie innej epoce. Bezsilność wobec kreatorów fałszywych rzeczywistości narasta, a grozę potęgują ich zamiary przeniesienia wirtualnych obrazów świata do realu. Anna Mierzyńska, na stałe związana z redakcją OKO Press, jest również aktywna w mediach społecznościowych. Jej analiza składów amerykańskiej i rosyjskiej delegacji, które negocjowały putinowsko-trumpowski wariant tzw pokoju w Ukrainie skłoniła mnie do sięgnięcia po „Efekt niszczący”. Polecam.
Nina - awatar Nina
oceniła na84 miesiące temu
Rozkład. O niedemokracji w Ameryce Piotr Tarczyński
Rozkład. O niedemokracji w Ameryce
Piotr Tarczyński
Drobiazgowa analiza współczesnego stanu systemu politycznego w USA. Dla mnie, całkowitego laika, miejscami było zbyt szczegółowo - nie byłam w stanie spamiętać wszystkich nazwisk, nazw aktów prawnych itp. Z drugiej strony ta szczegółowość jest siłą książki, której autor stawia sobie za cel ukazanie korzeni współczesnego kryzysu. A korzenie, na ile rozumiem, sięgają schyłku XVIII wieku. Tarczyński koncentruje się na różnych mechanizmach funkcjonowania władzy w Stanach, a także na systemie wyborczym w tym kraju. Próbuje znaleźć odpowiedź na pytanie o to, jak doszło do wyboru Trumpa na prezydenta. Jest przy tym wyraźnie krytyczny wobec zmian zaszłych w ostatnich latach w partii republikańskiej. Ta stronniczość trochę mi przeszkadzała. Wiem, że da się napisać dobry reportaż, nie ujawniając swoich poglądów, czego dowodem jest czytane przeze mnie w ubiegłym roku "Cokolwiek powiesz, nic nie mów". Takie książki budzą u mnie większe zaufanie do opinii formułowanych przez autora. Jednocześnie wydaje się, że pewne diagnozy Tarczyńskiego trochę się zdezaktualizowały - na plan pierwszy w amerykańskiej konserwatywnej polityce wysunęły się inne nazwiska niż przytaczane w książce sprzed trzech lat. Trudno tu winić autora, boć to wróżenie z fusów, niemniej jednak trzy lata, to dość krótki termin przydatności do spożycia jak na książkę. Mimo wszystko "Rozkład..." pozwala zrozumieć wiele skomplikowanych mechanizmów wpływających na kształt amerykańskiej sceny politycznej, takich jak sposób wyznaczania okręgów wyborczych, amerykańskie liberum veto, czyli filibuster, system legislacyjny i osobliwa rola, jaką odgrywa w nim... Sąd Najwyższy. Za to cenię tę książkę, a kolejnej: "Oślizgłe macki, wiadome siły" jestem jeszcze ciekawsza. Interesującym odkryciem był dla mnie fakt, że kraj o nie do końca demokratycznych zasadach wyborczych boryka się z podobnymi problemami jak Polska: kulejący system sądownictwa podległy bardzo silnym politycznym wpływom, próby kwestionowania wyników wyborów prezydenckich, postępująca polaryzacja światopoglądowa i polityczna. Wszystko to przerabialiśmy i przerabiamy nadal na naszym podwórku. Czyli to chyba nie kwestia szczegółowych zasad panującego systemu, a jakaś ogólna tendencja współczesnej kultury?
anodder_chapter - awatar anodder_chapter
ocenił na61 miesiąc temu
Śniadanie pachnie trupem. Ukraina na wojnie Zbigniew Parafianowicz
Śniadanie pachnie trupem. Ukraina na wojnie
Zbigniew Parafianowicz
Książka jest reklamowana, jako pierwszy reportaż z wojny na Ukrainie. Tak naprawdę wojna na Ukrainie rozpoczęła się w 2014 roku, kiedy to Rosja dzięki działaniom hybrydowym oderwała część Ukrainy. Później przez Porozumienia Mińskie częściowo zawieszony. 24 lutego 2022 roku ten konflikt na nowo rozgorzał, kiedy to Rosja już oficjalnie zaatakowała całe terytorium Ukrainy. Nie jest to na pewno pierwszy reportaż z Ukrainy i nie jest to, na szczęście, pierwsza książka autora na temat Ukrainy. Zbigniew Parafanowicz tematyką ukraińską zajmuje się już od 2003 roku i to jest jego trzecia książka na temat Ukrainy. Tak więc jego wiedza o Ukrainie jest ogromna. Zresztą w momencie wybuchu wojny 24 lutego 2022 był w Kijowie i spędził tam półtora miesiąca. Dzięki temu może prowadzić relacja z tych pierwszych dni wojny, pierwszego szoku, który przeżyli mieszkańcy Kijowa i Charkowa. Jednak wojsko było przygotowane do wojny, wcześniej wyprowadzone na pozycje. Tak więc Rosjanie bombardowali puste bazy. Ukraińcy błyskawicznie otrząsnęli się z pierwszego szoku i zaczęli działać wspólnie. Przedstawił działania wojska, policji, innych służb, a także relacje zwykłych mieszkańców. „Operacja specjalna”, jak tę wojnę nazywają Rosjanie, miała się skończyć po trzech dniach, wkroczeniem Rosjan do Kijowa, obaleniem rządu i podporządkowaniem sobie Ukrainy. Nikt nie witał Rosjan kwiatami, tak jak głosiła jej propaganda. Książkę można podzielić na dwie części. Pierwsza to są relacje z samej Ukrainy. Dla kogoś, kto śledzi na bieżąco wydarzenia na Ukrainie, te wydarzenia są znane. Chociaż niektóre rozmowy są szokujące. Zresztą część z tych relacji już było wcześniej przez autora publikowane, a tutaj je cytuje. Ciekawe są rozmowy przeprowadzona z Serhijem Żadanem, a także rozmowy z żołnierzami pułku Azow, czy rosyjskimi ochotnikami walczącymi po stronie ukraińskiej. Druga części książki mnie bardziej zainteresowała. Z zainteresowaniem przeczytałam historię pułku Azow, jakie kontrowersje wzbudzał nie tylko w samej Ukrainie, gdy powstawał w 2014 roku, aż po bohaterską obronę Mariupola. Ciekawym, choć bardziej znanym tematem jest fascynacja okultyzmem, szamanizmem, spirytualizmem elita rosyjskich. Połączenie tych ruchów z reanimowanym prawosławiem jest zadziwiające. Jednak najbardziej fascynujący był rozdział: „Dlaczego Zachód nie wierzył, że wojna wybuchnie?” W tym rozdziale Zbigniew Parafanowicz rekonstruuje chronologicznie wydarzenia poprzedzające inwazję rosyjską, uwzględniając materiały dyplomatów ukraińskich, zachodnich i polskich. Przytacza rozmowy z prezydenckim ministrem Jackiem Kumochem, a także rozmowy z innymi polskimi i ukraińskimi dyplomatami. Na końcu analizuje obecną sytuację w Ukrainie. Książka ta jest bardzo ważna, gdyż spina klamrą ponad 300 dni agresji Rosji na Ukrainę. Śledząc nawet codziennie wydarzenia na Ukrainie, część wydarzeń nam umyka, a o części zapominamy, dlatego ta książka, która w jednym miejscu przedstawia te wszystkie wydarzenia, jest pozycją bardzo ważną.
jatymyoni - awatar jatymyoni
ocenił na85 miesięcy temu
Węgry na nowo. Jak Viktor Orbán zaprogramował narodową tożsamość Dominik Héjj
Węgry na nowo. Jak Viktor Orbán zaprogramował narodową tożsamość
Dominik Héjj
Początkowo dość ciężko wchodziło mi się w lekturę, ale z czasem dałem się pochłonąć całkowicie. Dużo podróżuję, uwielbiam Budapeszt (świetne miejsce na citybreak) i mam sympatię do Węgier, ale przyznam, że tamtejszych realiów politycznych do tej pory zbytnio nie znałem. Dzięki książce, która jest napisana w sposób bardzo ciekawy, zaczynam rozumieć bardziej węgierskie myślenie i podejście do stosunków międzynarodowych. Bliżej mi do prawicy i nie miałem złego zdania o Wiktorze Orbanie (cenię m.in. węgierską politykę prorodzinną czy postawienie się nielegalnej migracji),ale autor, którego od lat śledzę na Twiiter/X, fajnie wyjaśnia to, jak Fidesz zawłaszczył węgierskie państwo i jak rozgrywa społeczeństwo patriotyzmem (nieco zakłamanym) i sentymentami do utraconych terenów. Nie zmieniłem zdania o Orbanie o 180 stopni, ale widzę teraz w nim dużo hipokryzji i politycznego zakłamania. Nie miałem go za ideał polityka, ale wydawał mi się silnym przywódcą z zasadami, czego nie można powiedzieć o polskich liderach politycznych. Czasami czytając książkę, mam wrażenie, że autor nawet nie próbuje znaleźć jakiś pozytywów Orbana i jego ugrupowania, a wydaje mi się, że takie są, jeśli ten człowiek jest tyle lat u władzy. I odpowiedzią na to nie może być wyłącznie sprzyjający Fideszowi system wyborczy i medialna propaganda. Co mnie zaskoczyło, to to, jak różnią się od siebie nasze narody. Widziałem też wiele podobieństw w rządach Fideszu to czasu, gdy w Polsce rządził PiS. Warto przeczytać, jeśli chce się lepiej zrozumieć inne europejskie państwo i jego postępowanie. Autor oczywiście nie usprawiedliwia działań węgierskiego rządu, ale pokazuje jego tok myślenia i pokazuje inną perspektywę. Warto przeczytać, jeśli jest się po prostu ciekawym świata, zwłaszcza tego nam najbliższego, europejskiego. Węgierskich nazwisk i nazw politycznych nie idzie zapamiętać, ale nie to jest najważniejsze
AdamKrokowski - awatar AdamKrokowski
ocenił na81 miesiąc temu
Indie. Kraj miliarda marzeń Weronika Rokicka
Indie. Kraj miliarda marzeń
Weronika Rokicka
Indie. Kraj miliarda marzeń Autor: Weronika Rokicka Moja ocena: ★★★★★★★★☆☆ (8/10) Ciekawy i wciągający reportaż o Indiach, który pozwala spojrzeć na ten kraj z wielu różnych perspektyw. Trzeba przyznać, że autorka włożyła dużo pracy w ukazanie złożoności i ogromnej różnorodności tego potężnego azjatyckiego państwa. Książka nie ogranicza się do ogólników — przeciwnie, w wielu miejscach schodzi na poziom konkretnych grup społecznych, regionów czy języków, co pozwala lepiej zrozumieć, jak wielowymiarowe są Indie. Publikacja ma charakter przekrojowy, a jednocześnie zachowuje przystępność. Autorka prowadzi czytelnika przez kolejne wątki w sposób uporządkowany, dzięki czemu nawet bardziej złożone zagadnienia nie przytłaczają. W moim przypadku był to audiobook i muszę przyznać, że forma ta bardzo dobrze się sprawdziła — całość odbierałem jako swoistą podróż przez Indie, pełną różnorodnych obrazów, historii i refleksji. Na szczególne uznanie zasługuje próba uchwycenia kontrastów — między nowoczesnością a tradycją, bogactwem a biedą, dynamicznym rozwojem a głęboko zakorzenionymi strukturami społecznymi. Dzięki temu książka nie jest jedynie opisem kraju, lecz także próbą zrozumienia procesów, które go kształtują. W moim odczuciu jednak niektóre wątki zostały nadmiernie rozbudowane kosztem innych. Dotyczy to zwłaszcza tematyki LGBT, której — moim zdaniem — poświęcono zbyt dużo miejsca w stosunku do całości książki. Rozdziały te nie wniosły dla mnie istotnej wartości poznawczej i sprawiały wrażenie nieco oderwanych od głównego nurtu opowieści. Mimo tej uwagi książka pozostaje bardzo wartościową i interesującą pozycją, która pozwala lepiej zrozumieć Indie i ich wewnętrzną różnorodność. To reportaż, który potrafi wciągnąć i jednocześnie skłonić do refleksji. 📖 14:08 · 21.03.2026 · 27/2026 · (A)
Paweł - awatar Paweł
ocenił na81 miesiąc temu
Ameryka. Dom podzielony Andrzej Kohut
Ameryka. Dom podzielony
Andrzej Kohut
Ameryka. Dom podzielony Autor: Andrzej Kohut Moja ocena: ★★★★★★★★★☆ (9/10) Bardzo dobra i niezwykle interesująca książka poświęcona współczesnym Stanom Zjednoczonym oraz procesom politycznym i społecznym, które doprowadziły do wyraźnego podziału amerykańskiego społeczeństwa. Autor w przystępny sposób opisuje mechanizmy funkcjonowania tamtejszej sceny politycznej, a jednocześnie pokazuje, jak głęboka i wielowymiarowa jest polaryzacja społeczna w Stanach Zjednoczonych. Jednym z ciekawszych wniosków, jakie nasuwają się podczas lektury, jest refleksja nad tym, jak szybko starzeją się informacje i analizy polityczne. Wydarzenia, które jeszcze niedawno wydawały się przełomowe, bardzo szybko ustępują miejsca kolejnym, a dynamika życia politycznego sprawia, że rzeczywistość potrafi zmieniać się z niezwykłą prędkością. Książka dobrze pokazuje tę specyfikę współczesnej polityki – pełnej napięć, emocji i nieprzewidywalności. Czytając tę publikację, coraz wyraźniej dostrzegałem także pewne analogie do sytuacji w Polsce. Mam wrażenie, że pod wieloma względami nasza rzeczywistość polityczna staje się coraz bardziej „amerykańska” – szczególnie jeśli chodzi o rosnącą polaryzację społeczną i coraz ostrzejszy podział opinii publicznej na dwa wyraźne obozy. W tym sensie książka Andrzeja Kohuta może być dla polskiego czytelnika nie tylko analizą Stanów Zjednoczonych, lecz także interesującym punktem odniesienia do refleksji nad własnym krajem. Temat poruszany w książce pozostaje bardzo aktualny, a z perspektywy roku 2026 wydaje się nawet jeszcze bardziej wyrazisty. Wiele opisanych w niej zjawisk nie tylko nie straciło na znaczeniu, lecz wręcz pogłębiło się w ostatnich latach. Dzięki temu lektura nabiera dodatkowej wartości jako próba zrozumienia procesów, które wciąż kształtują współczesną politykę i debatę publiczną. Książkę serdecznie polecam – to interesująca, dobrze napisana i skłaniająca do refleksji analiza współczesnej Ameryki. 📖 18:22 · 07.03.2026 · 24/2026 · (A)
Paweł - awatar Paweł
ocenił na91 miesiąc temu
Naprawić przyszłość. Dlaczego potrzebujemy lepszych opowieści, żeby uratować świat Marcin Napiórkowski
Naprawić przyszłość. Dlaczego potrzebujemy lepszych opowieści, żeby uratować świat
Marcin Napiórkowski
🚀 Opowieść, która łata dziury w jutrze 🚀 📖 Napiórkowski przekonuje, że przyszłość nie zaczyna się od danych ani od technologii – zaczyna się od opowieści. To one mobilizują albo paraliżują, nadają sens i kształtują decyzje. Czytając, miałem wrażenie, że autor nie tyle „opisuje świat”, co aktywnie uczy, jak przejąć nad nim narracyjną kontrolę. 🎭 Styl - ironia, kpina, drobne szyderstwa – to narzędzia, które czasem ocierają się o przesadę, ale trudno inaczej mówić o naszych zbiorowych iluzjach. Taki język działa jak bezpiecznik: zamiast nudnego wykładu, dostajemy żywą, rytmiczną opowieść. ⚖️ Co zagrało ⚖️
 🔹 Rozbicie wielkiej opozycji: technooptymizm kontra technopesymizm. Oba skrajne, oba zbyt proste.
 🔹 Świetny pomysł fact-tellingu – bo same fakty to za mało, potrzebujemy faktów splecionych z narracją.
 🔹 Uświadomienie, że „jutro” może być równie obce jak „wczoraj”. 🪓 Ale… 🪓
 🔸 Ironia bywa nachalna i czasem podcina wagę argumentu.
 🔸 I jeszcze to słowo „humaniści”… Ja bym ich raczej nazwał filozofami. To brzmi szerzej i bardziej uniwersalnie – pokazuje, że chodzi nie o strażników przeszłości, ale o tych, którzy potrafią łączyć naukę ścisłą z refleksją o sensie i przyszłości. Humanista brzmi jak archiwista, filozof – jak most między danymi a znaczeniem. 🌍 Wniosek 🌍
 To książka nie tyle o przyszłości, co o prawie do jej opowiadania. Kto pisze scenariusz jutra, ten realnie zmienia świat. Dlatego warto czytać Napiórkowskiego – żeby nauczyć się rozpoznawać cudze narracje i pisać własne. 📚 Ocena: 9/10 – kupuję ten kierunek, choć z poprawką na nadmiar ironii. A zamiast humanistów – filozofowie. 💡 Napiórkowski mówi ‘humaniści’, ja słyszę ‘filozofowie’. Bo w moim odczuciu chodzi nie tylko o ludzi od literatury i pamięci, ale o tych, którzy potrafią połączyć sens z nauką i nadać przyszłości kierunek.
Endryou Poczopko - awatar Endryou Poczopko
ocenił na98 miesięcy temu
Bielmo. Co wiedział Jan Paweł II Marcin Gutowski
Bielmo. Co wiedział Jan Paweł II
Marcin Gutowski
Przytoczę kilka cytatów z książki, a resztę niech każdy dopowie sobie sam. Karol W.: "Wykorzystywanie nieletnich jest poważnym przejawem kryzysu, który dotyka nie tylko Kościół, lecz także całe społeczeństwo. Jest to głęboko zakorzeniony kryzys moralności seksualnej, a nawet relacji międzyludzkich, a jego pierwszymi ofiarami są rodziny i nieletni." Ofiara księdza-pedofila: "Kompletnie nie byłem w stanie zrozumieć, o czym on mówi. Można było wysnuć z tego wniosek, że to, co wydarzyło się w moim małym, liczącym kilkadziesiąt tysięcy mieszkańców miasteczku w Massachusetts, to, że ksiądz zmuszał mnie do oralnego seksu, było efektem tego, co wtedy puszczano w telewizji?" Ofiara księdza-pedofila McCarricka o spotkaniu z Karolem W.: "Powiedziałem mu wtedy, że Theodore McCarrick wykorzystuje mnie od czasu, gdy byłem dzieckiem. Wtedy zmarszczył brwi i spojrzał na mnie w taki sposób, że byłem pewien, że mnie usłyszał. Ale nie wiem, czy mi współczuł. Miałem nadzieję, że mnie wysłucha i będzie mi współczuł. A on tylko położył dłonie na mojej głowie, wymamrotał coś i dał mi pudełko z krzyżykiem i listem do ojca – opowiada z trudem." O zbrodniarzu seksualnym Degollado: "Choć znane już były wszystkie zarzuty i trwało dochodzenie, Jan Paweł II wypowiedział się przy okazji obchodów sześćdziesięciolecia kapłaństwa Marciala Maciela Degollado w 2004 roku. (...) Podczas uroczystości Jan Paweł II skierował oficjalne podziękowania "za dar takiego kapłana, którego życie jest naznaczone misjonarską i duchową płodnością", posyłając ojcu Macielowi specjalne błogosławieństwo. Słowa papieża, odczytane przez kardynała Sandriego, słyszały też ofiary Degollado, które Jan Paweł II zdawał się ignorować." O austriackim księdzu-pedofilu Groërze: "Kiedy w 1998 roku do Austrii wybiera się z pielgrzymką Jan Paweł II, sprawa Groëra znów nabiera rozgłosu. Gdy papież odwiedza Sankt Pölten, gdzie gorąco wita go biskup Kurt Krenn, głośny obrońca Groëra, część niezadowolonych wiernych wychodzi na ulice z transparentami. Jeden z duchownych skomentował tę wizytę: "Papież odwiedza dom, który płonie, ale zamiast mówić o ogniu, mówi o ślicznych kwiatkach przed domem".
Darosław - awatar Darosław
ocenił na81 miesiąc temu

Cytaty z książki Chińczycy trzymają nas mocno. Pierwsze śledztwo o tym, jak Chiny kolonizują Europę, w tym Polskę

Więcej

Bo nasze indywidualne decyzje, projekty, a nawet sposób życia nagle stały się elementem rozgrywki na globalnej szachownicy, przy czym zasady gry zmieniają się z dnia na dzień.

Bo nasze indywidualne decyzje, projekty, a nawet sposób życia nagle stały się elementem rozgrywki na globalnej szachownicy, przy czym zasady...

Rozwiń
Sylwia Czubkowska Chińczycy trzymają nas mocno. Pierwsze śledztwo o tym, jak Chiny kolonizują Europę, w tym Polskę Zobacz więcej

Niedźwiedzia mamy tutaj, pod granicą, smok jest daleko i wydaje się problemem na później. Ale co, jeśli niedźwiedź jest ze smokiem dogadany i naprawdę mamy do czynienia i ich wspólnym działaniem?

Niedźwiedzia mamy tutaj, pod granicą, smok jest daleko i wydaje się problemem na później. Ale co, jeśli niedźwiedź jest ze smokiem dogadany ...

Rozwiń
Sylwia Czubkowska Chińczycy trzymają nas mocno. Pierwsze śledztwo o tym, jak Chiny kolonizują Europę, w tym Polskę Zobacz więcej

W ciągu zaledwie dwóch ostatnich lat [...] pada coraz więcej pytań o odpowiedzialność i intencje Chin. I nie powinny być one jedynie domeną polityków. To są pytania do nas, wyborców i konsumentów - tu i teraz.

W ciągu zaledwie dwóch ostatnich lat [...] pada coraz więcej pytań o odpowiedzialność i intencje Chin. I nie powinny być one jedynie domeną ...

Rozwiń
Sylwia Czubkowska Chińczycy trzymają nas mocno. Pierwsze śledztwo o tym, jak Chiny kolonizują Europę, w tym Polskę Zobacz więcej
Więcej