ArtykułyWiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać11
Artykuły"Dom bestii" - jak ofiara zamienia się w kata. Akcja recenzencka do nowej książki Katarzyny Bondy!
LubimyCzytać10
ArtykułyUmrę, jeśli tego nie polubisz - weź udział w konkursie i wygraj wspomnienia influencerki
LubimyCzytać35
ArtykułyDlaczego poziom czytelnictwa w Polsce nie rośnie? Raport Biblioteki Narodowej
Iza Sadowska169
Piekło Afganistanu

- Kategoria:
- militaria, wojskowość
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Lone Survivor
- Data wydania:
- 2022-02-23
- Data 1. wyd. pol.:
- 2010-01-01
- Liczba stron:
- 427
- Czas czytania
- 7 godz. 7 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788311164321
- Tłumacz:
- Magdalena Rusak
- Ekranizacje:
- Ocalony (2014)
To historia, która wydarzyła się naprawdę.
W pogodną noc pod koniec czerwca 2005 roku, czterech komandosów elitarnej jednostki Navy SEALs wyrusza z bazy w Afganistanie i udaje się na górzystą granicę z Pakistanem. Ich misją było schwytanie lub zabicie znanego przywódcy Al-Kaidy. Niecałe dwadzieścia cztery godziny później tylko jeden z nich pozostał przy życiu.
Zażarty bój, godziny krwawej walki. Operacja Red Wings uchodzi za największą porażkę w kilkudziesięcioletniej historii Navy SEALs. W akcji zginęło trzech SEALsów walczących nad wioską, a także 16 innych, którzy lecieli z pomocą. Przetrwał tylko jeden – Marcus Luttrell. Wycieńczony, ranny, załamany, nękany halucynacjami dostał schronienie w afgańskiej wiosce otoczonej przez talibów.
To kronika odwagi, honoru i patriotyzmu. Historia trudnych wyborów i woli przetrwania. To również hołd złożony poległym kolegom.
Na podstawie książki powstał film Ocalony z Markiem Wahlbergiem w roli głównej.
Kup Piekło Afganistanu w ulubionej księgarnii
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Oceny książki Piekło Afganistanu
Poznaj innych czytelników
1053 użytkowników ma tytuł Piekło Afganistanu na półkach głównych- Chcę przeczytać 568
- Przeczytane 463
- Teraz czytam 22
- Posiadam 139
- Ulubione 28
- Chcę w prezencie 8
- Militaria 5
- Wojenne 5
- 2022 4
- Historia 3
Tagi i tematy do książki Piekło Afganistanu
Inne książki autora
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Piekło Afganistanu
Walkę wygrywa się umysłem. Wygrywają ci, którzy znają swoje słabe punkty - którzy najpierw je rozpoznają, a potem w szczegółach zaplanują jak je wzmocnić. Pracują nad słabościami i pokonują je, bo można je pokonać.
Walkę wygrywa się umysłem. Wygrywają ci, którzy znają swoje słabe punkty - którzy najpierw je rozpoznają, a potem w szczegółach zaplanują ja...
Rozwiń ZwińSzacuję, że dwunastu SEALsów mogłoby powstrzymać ich i pokonać, ale wtedy siły rozłożyłyby się inaczej: dziesięciu, może jedenastu na jednego. Nas było tylko czterech, a to oznaczało około trzydziestu pięciu na jednego. W prostych, żołnierskich słowach: walczyliśmy mając jaja przybite do drzewa.
Szacuję, że dwunastu SEALsów mogłoby powstrzymać ich i pokonać, ale wtedy siły rozłożyłyby się inaczej: dziesięciu, może jedenastu na jedneg...
Rozwiń ZwińKiedy stajemy oko w oko z podrzynającymi gardła talibami, nie mamy czasu na przepisy artykułu 4. Konwencji Genewskiej. Jedyny artykuł jaki może zadziałać w takiej sytuacji to 5,56 mm - kaliber pocisków z naszych M4.
Kiedy stajemy oko w oko z podrzynającymi gardła talibami, nie mamy czasu na przepisy artykułu 4. Konwencji Genewskiej. Jedyny artykuł jaki m...
Rozwiń Zwiń












































OPINIE i DYSKUSJE o książce Piekło Afganistanu
Genialna historia o przetrwania żołnierza w Afganistanie. Mrozi krew w żyłach. Kto czytał Bravo Two Zero będzie zachwycony.
Genialna historia o przetrwania żołnierza w Afganistanie. Mrozi krew w żyłach. Kto czytał Bravo Two Zero będzie zachwycony.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie jest zła, choć ocieka mocno amerykańskim patosem, warto porównać z filmową adaptacją ,,Ocalony'' z 2013 roku. Naprawdę sporo turlania po afgańskich górach. Niektóre rzeczy wydają się mocno nieprawdopodobne, ale kto wie...
Nie jest zła, choć ocieka mocno amerykańskim patosem, warto porównać z filmową adaptacją ,,Ocalony'' z 2013 roku. Naprawdę sporo turlania po afgańskich górach. Niektóre rzeczy wydają się mocno nieprawdopodobne, ale kto wie...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNajlepsza książka jaką przeczytałem o tej tematyce, większość książki to akcja, akcja, akcja. Porównując z innymi książkami podobnej tematyce gdzie 70% to opis szkolenia i na końcu uwieńczenie w postaci opisu jednej akcji to tutaj mamy totalnie odwrotnie, krótkie przedstawienie postaci, trening BUD/S i przechodzimy do konkretów.
Najlepsza książka jaką przeczytałem o tej tematyce, większość książki to akcja, akcja, akcja. Porównując z innymi książkami podobnej tematyce gdzie 70% to opis szkolenia i na końcu uwieńczenie w postaci opisu jednej akcji to tutaj mamy totalnie odwrotnie, krótkie przedstawienie postaci, trening BUD/S i przechodzimy do konkretów.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJeżeli oglądaliście film "Lone Survior" i chcecie przeczytać książkę aby szczegółowiej poznać historię Marcusa Luttrela - NIE RÓBCIE TEGO.
Nie dość, że jest ona napisana jest bez ładu i składu (absurdalne przeskoki czasowe),to jeszcze sposób jej zredagowania woła o pomstę do nieba. Nie wiem czy tłumacz przekładający tę historię na język polski był kiepski, czy przeciwnie, DOSŁOWNIE oddał styl wysławiania się żołnierza w każdym razie dziąsła mi krwawiły podczas lektury.
Daję trzy gwiazdki za b.ładną okładkę oraz uznanie dla żołnierza, który przeszedł tytułowe piekło.
Jeżeli oglądaliście film "Lone Survior" i chcecie przeczytać książkę aby szczegółowiej poznać historię Marcusa Luttrela - NIE RÓBCIE TEGO.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie dość, że jest ona napisana jest bez ładu i składu (absurdalne przeskoki czasowe),to jeszcze sposób jej zredagowania woła o pomstę do nieba. Nie wiem czy tłumacz przekładający tę historię na język polski był kiepski, czy przeciwnie,...
Sięgnąłem po tą książkę z kilka lat po obejrzeniu filmu. Swoją drogą uważam, że angielski tytuł jest bardziej trafny od polskiego (i w przypadku książki i filmu). I książka spodobała mi się o wiele bardziej niż film. Jest znacznie bardziej rozbudowana. Dajmy na to w książce nie da się zapomnieć, że Marcus jest nie tylko amerykańskim patriotą i komandosem SEAL ale i Teksańczykiem. Z połowa książki to jego dzieciństwo i młodość właśnie w Teksasie oraz opis selekcji SEAL, zwłaszcza sam początek. Jest to potrzebne aby zrozumieć jakimi wybitnymi jednostkami są współcześni komandosi i dlaczego potrafią przetrwać nawet w najbardziej niebezpiecznych warunkach.
Druga część książki to opis feralnej akcji przez uczestnika tej akcji. Przez co jest bardzo autentyczna. Czwórka opisywanych komandosów wzbudziła moją sympatię nawet jak wiedziałem z filmu jaki był jej przebieg. Bardzo dramatyczny przebieg gdzie specjalski okazują się wybitną odwagą, heroizmem i poświęceniem. Bardzo wzruszający moment gdy dowódca naraża się na ostrzał gdy wychodzi na otwarty teren aby wezwać wsparcie z bazy przez telefon. Pokazane też jak bardzo silne więzi wiążą nawet specjalsów z innych grup, prawdziwe braterstwo broni. Oraz jest miejsce aby przedstawić realcję z reakcji w domu na farmie w Teksasie gdzie od wieści o MIA ich brata/syna wiele osób z okolicy okazywało solidarność jego rodzinie i czuwało razem z nimi aż doczekali się przełomu w sprawie. Ostatnia częśc tej akcji to coś co w filmie było bardzo marginalne czyli pomoc afgańskich tubylców jacy postanowili pomóc i ochronić rannego, osłabionego amerykańskiego żołnierza przez talibami nawet gdy ci wparowali do ich wioski.
Bardzo polecam, uważam, że książka jest o wiele bardziej autentyczna i barwna niż film. Zwłaszcza jak ktoś się interesuje modern warfare, specjalsami i SEALS.
Sięgnąłem po tą książkę z kilka lat po obejrzeniu filmu. Swoją drogą uważam, że angielski tytuł jest bardziej trafny od polskiego (i w przypadku książki i filmu). I książka spodobała mi się o wiele bardziej niż film. Jest znacznie bardziej rozbudowana. Dajmy na to w książce nie da się zapomnieć, że Marcus jest nie tylko amerykańskim patriotą i komandosem SEAL ale i...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW Stanach Zjednoczonych, o śmierci żołnierzy służących w zagranicznych misjach, rodziny dowiadują się podczas bezpośredniego najścia przez tzw. delegację. Zwykle jest to oficer z matczynej jednostki, psycholog, a w bezpiecznej odległości czeka ambulans. Często dla poszkodowanych rodzin to obcy ludzie, którzy przekazują najbardziej tragiczną wiadomość jaką można usłyszeć. W tym przypadku było inaczej. Marcus Luttrell wziął na siebie to brzemię, bo doskonale znał rodziny swoich przyjaciół, z którymi służył w jednostce SEALs i walczył w górach Hindukuszu w Afganistanie. Doświadczył ich odwagi i widział jak umierali. Jak żegnali się z rodzinami będąc trzynaście tysięcy kilometrów od domu.
To nie będzie lekka opowieść i też żadne odkrycie, bo finał tego starcia doczekał się już dziesiątek publikacji, w których operacja "Red Wings" w wykonaniu amerykańskiej jednostki specjalnej SEALs jest jej największą porażką. To coś jak "Bravo Two Zero" dla brytyjskiej jednostki SAS. Tam Irak, tu Afganistan. Małe oddziały odkryte podczas misji przez pasterzy kóz. Te same dylematy - zabić niewinnych i kontynuować misję, czy puścić wolno, a tym samym narazić się na wykrycie. Nikt, w obu przypadkach nie pociągnął za spust obawiając się sądu i oskarżenia o zabójstwo, co w następstwie przyniosło tragiczne skutki. Informacja o obcych żołnierzach dotarła tam gdzie powinna, a z nią odwet w postaci setki uzbrojonych i wrogo nastawionych Talibów.
Zanim przejdziemy do operacji "Red Wings", autor uknuł chytry plan, bo już w pierwszym rozdziale lecimy z nim do Afganistanu i wydawałoby się, że to już. Niestety, to długi lot, więc jest i czas na wspomnienia, a tych jak się okazuje, Marcus Luttrell przygotował całkiem sporo. W ten sposób poznajemy krótki rys postaci składających się na kluczowy zespół, co całkiem nieźle pokazuje ich charakter, sposób bycia jak i wzajemne relacje. Niestety, nie unikniemy etapu "dziadków" autora jak i jego własnych lat dorastania co trochę wybija z rytmu. W takich okolicznościach docieramy do etapu szkoleń. Zarówno tych wstępnych jak i tych, które odbywały się już pod szyldem SEALs. Często marudzę, że ten temat w podobnych publikacjach jest traktowany "po łebkach", ale tu sprostał moim oczekiwaniom. Mordercze treningi kończące się tzw. Hell Week'iem pokazany jest solidnie i tylko udowadnia fakt, jak wiele bólu może znieść ludzkie ciało.
W tej atmosferze mija ponad połowa książki, więc już najwyższy czas na polowanie. W nocy z 27 na 28 lipca 2005 roku, czteroosobowy oddział SEALs zostaje przetransportowany w okolicę Asadabad w Afganistanie. Celem jest obserwacja Bena Sharmaka (Ahmada Shaha) i jego bojowników. Misja kończy się w momencie wykrycia oddziału przez przypadkowych pasterzy kóz. Podczas wymiany ognia z zaalarmowanymi siłami wroga ginie trzech amerykańskich specjalsów, a czwarty otrzymuje schronienie w pobliskiej wiosce i próbuje nawiązać kontakt z najbliższą amerykańską bazą. Film "Lone Survivor" (2013) reżyserii Petera Berga, z Markiem Wahlbergem w roli Marcusa Luttrella świetnie uzupełnia obraz powyższych wydarzeń oraz wiernie ukazuje zjawisko pasztuńskiej "gościnności". To właśnie w tych kadrach pojęcie Lochaj werkawel (opieka nad słabszym za wszelką cenę) jest wyjątkowo namacalne. Ta deklaracja zwykle dotyczy całej wioski, czy plemienia, a autor potwierdza, że podczas "odwiedzin" Talibów, mieszkańcy wioski Sabray stawiali opór i byli gotowi za niego zginąć.
"Piekło Afganistanu" to gorzka opowieść. To jak uderzenie w wielki dzwon deklarując "nie jesteśmy nieśmiertelni". Przy okazji dostało się również amerykańskim politykom, co tylko potwierdza fakt, że zza biurka wojna wygląda zupełnie inaczej niż w środku jej prowadzonych działań. Mimo nieco zachwianej równowagi to bardzo dobra pozycja. Doskonale ukazuje poziom wyszkolenia operatorów jednostki specjalnej SEALs, która pomimo tej porażki, uznawana jest za najskuteczniejszą na świecie.
W Stanach Zjednoczonych, o śmierci żołnierzy służących w zagranicznych misjach, rodziny dowiadują się podczas bezpośredniego najścia przez tzw. delegację. Zwykle jest to oficer z matczynej jednostki, psycholog, a w bezpiecznej odległości czeka ambulans. Często dla poszkodowanych rodzin to obcy ludzie, którzy przekazują najbardziej tragiczną wiadomość jaką można usłyszeć. W...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPierwsza część książki wynudziła mnie i to znacznie. Ciągłe opisy tych samych treningów...
Ale później zaczęła mnie wciągać.
Dobra pozycja dla miłośników Navy Seals
Pierwsza część książki wynudziła mnie i to znacznie. Ciągłe opisy tych samych treningów...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAle później zaczęła mnie wciągać.
Dobra pozycja dla miłośników Navy Seals
Być Foką ... Elita! Niesamowita historia oparta na faktach.
Być Foką ... Elita! Niesamowita historia oparta na faktach.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toByć może czytając tylko książkę, czy ewentualnie później oglądając film, można dojść do wniosku, że książka jest świetna. Szukając informacji w sieci człowiek zaczyna zadawać sobie pytanie jak było naprawdę. Jest bardzo dużo niejasności i różnic między prawdziwymi zdarzeniami a tymi z książki. Można nawet znaleźć na YT film nakręcony przez talibów, na którym widać, że cała walka trwa około 10 - 15 minut a bojowników było prawdopodobnie około 10. Sama relacja Gulaba też różni się od wersji Marcusa. Na zdjęciu wykonanym przez niego w Afganistanie Marcus wygląda jakby był w całkiem niezłej kondycji, twarz ma nietkniętą, gdy tymczasem według relacji Marcusa miał on wtedy złamany nos i skórę zdartą z twarzy tak, że nie można było go rozpoznać.
Być może czytając tylko książkę, czy ewentualnie później oglądając film, można dojść do wniosku, że książka jest świetna. Szukając informacji w sieci człowiek zaczyna zadawać sobie pytanie jak było naprawdę. Jest bardzo dużo niejasności i różnic między prawdziwymi zdarzeniami a tymi z książki. Można nawet znaleźć na YT film nakręcony przez talibów, na którym widać, że cała...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiestety jestem zniesmaczony treścią tej książki. Jeżeli ktokolwiek poszukałby informacji na temat rzeczywistego przebiegu opisywanej operacji, wiedziałby jaki stek kłamstw jest przedstawiony w tej historii. Cała ta maskarada łącznie z filmem ma na celu zatuszowanie ogromu niekompetencji, jaki miał miejsc w trakcie planowania i realizacji operacji Czerwone Skrzydło. Wymieniając główne:
1. Już na etapie planowania oddziały marines podpowiadały, że 4 operatorów to zdecydowanie za mało na tą misję. Dodatkowo mówili wprost, że zabierają ze sobą za słabe radiostacje PRC 148, które nie będą miały szans działać prawidłowo w tak górzystym terenie. Zalecali też zabranie chociaż jednego ciężkiego karabinu maszynowego. Wszystko to zostało zignorowane przez SEALSów.
2. Talibowie wcale nie znaleźli SEALSów tylko przez ich decyzję o wypuszczeniu pasterzy. Helikopter z desantem przyleciał tak blisko docelowego miejsca misji, że cała okolica wiedziała że amerykański oddział się desantował. Znając teren i mając świetnych tropicieli, talibowie bardzo szybko znaleźli liny desantowe, po czym wytropienie oddziału to była chwila. O tym, że helikopter było słychać wiele kilometrów dalej mówił sam Gulab.
3. SEALSi totalnie nie znali terenu i nie mieli przygotowanego planu ewakuacji.
4. Poza Dannym, żaden z nich nie miał prawdziwego doświadczenia bojowego, pomimo wcześniejszej służby w Iraku.
5. Film z akcji kręcony przez talibów pokazuje całych 12 bojowników, którzy przeprowadzili zasadzkę. Luttrel pisze o 140-200, a sam w pierwszym raporcie po misji mówił o 20-30.
6. Zasadzka trwała ok 30 min, a nie wiele godzin jak jest opisane w książce. Danny zginął od razu, Mike i Axel niedługo później. Wskazuje na to raport Rangersów zabezpieczających teren i badających ślady jakiś czas potem. Znaleźli wiele łusek po amunicji 7.62mm (AK47 talibów) I bardzo niewiele po amunicji 5.56mm używanej przez amerykanów. Najprawdopodobniej zostali zaskoczeni i szybko wyeliminowani przez małą grupę bojowników dobrze przygotowanych do akcji i znających teren.
7. Zachodzą głębokie podejrzenia, że Marcus po prostu uciekł jak zaczęła się strzelanina. Skąd taka teza? Gulab później powiedział, że znaleźli Marcusa z wszystkimi pełnymi 11 magazynkami przy sobie. W książce twierdzi, że został mu 1.
8. Marcus pisze, jaki niesamowicie zmasakrowany dotarł w okolice wioski. Zdarta twarz, potem pobicie przez talibów w wiosce. Istnieje zdjęcie zrobione przez Gulaba przedstawiające Marcusa w wiosce już w miejscowym stroju. Nie ma ani jednej ryski na twarzy.
9. Akcja ratunkowa, w której zginęła cała załoga helikoptera została przeprowadzona wbrew wszelkim procedurom, co zaowocowało kolejną tragedią.
Sam rozpoczynając lekturę nie wiedziałem prawie nic o operacji Czerwone Skrzydło. W trakcie czytania jednak przedstawiona historia wydawała mi się tak naciągana, że zacząłem ją weryfikować w dostępnych źródłach. Efektem są powyższe spostrzeżenia. Polecam osobom, które lubią, gdy wylewa się z kartek morze patosu wymieszane z efektownym opisem bitwy.
Dla równowagi polecam książkę "StaraPaka No. 3" Krystiana Wójcika.
Niestety jestem zniesmaczony treścią tej książki. Jeżeli ktokolwiek poszukałby informacji na temat rzeczywistego przebiegu opisywanej operacji, wiedziałby jaki stek kłamstw jest przedstawiony w tej historii. Cała ta maskarada łącznie z filmem ma na celu zatuszowanie ogromu niekompetencji, jaki miał miejsc w trakcie planowania i realizacji operacji Czerwone Skrzydło....
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to