Znajdujemy ich, gdy są już martwi. Księga 1: Poszukiwacz

- Kategoria:
- komiksy
- Format:
- papier
- Cykl:
- Znajdujemy ich, gdy są już martwi (tom 1)
- Tytuł oryginału:
- We Only Find Them When They're Dead. Book One: The Seeker
- Data wydania:
- 2021-10-13
- Data 1. wyd. pol.:
- 2021-10-13
- Liczba stron:
- 136
- Czas czytania
- 2 godz. 16 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788382301496
- Tłumacz:
- Paweł Bulski
Bogowie są zawsze piękni...
i nieodmiennie martwi.
Kapitan Malik wraz z załogą statku Vihaan II poszukuje życiodajnych surowców - a te pozyskać można jedynie z kolosalnych ciał bogów, dryfujących na obrzeżach znanego ludziom kosmosu. Podczas gdy pozostałe jednostki autopsyjne i badawcze prześcigają się w walce o zapewniające przetrwanie ludzkości mięso, minerały i metale, Malik dostrzega szansę, by wreszcie wyrwać się z systemu. Chce być pierwszym człowiekiem, który odnajdzie żyjącego boga.
W nowej epopei sci-fi Al Ewing (Immortal Hulk) i Simode Di Meo (Mighty Morphin Power Rangers) mierzą się z tematyką poszukiwania odpowiedzi na najważniejsze pytania i związanymi z tym trudnymi wyborami. Bez względu na koszty, z jakimi wiąże się to dla świata i... wszechświata.
Wydanie zawiera zeszyty #1-5.
Kup Znajdujemy ich, gdy są już martwi. Księga 1: Poszukiwacz w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Znajdujemy ich, gdy są już martwi. Księga 1: Poszukiwacz
Poznaj innych czytelników
58 użytkowników ma tytuł Znajdujemy ich, gdy są już martwi. Księga 1: Poszukiwacz na półkach głównych- Przeczytane 37
- Chcę przeczytać 21
- Posiadam 14
- Komiksy 7
- 2022 2
- Komiks 2
- 2021 1
- Sci-Fi 1
- Rok 2024 1
- Komiksy 2022 1
Tagi i tematy do książki Znajdujemy ich, gdy są już martwi. Księga 1: Poszukiwacz
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Znajdujemy ich, gdy są już martwi. Księga 1: Poszukiwacz
Bądź pierwszy
Dodaj cytat z książki Znajdujemy ich, gdy są już martwi. Księga 1: Poszukiwacz
Dodaj cytat



































OPINIE i DYSKUSJE o książce Znajdujemy ich, gdy są już martwi. Księga 1: Poszukiwacz
Patronem medialnym recenzji jest Gancu Krwawy Karaluch.
Co gdyby ludzkość w swoich podróżach i eksploracjach kosmosu natrafili na "bogów" ale znajdywali ich zawsze martwych? Jak wpłynęłoby to na ludzkość? Czy szukałaby prawdy - rozwiązania tej zagadki? Czy po prostu przywykłaby do tego i każdy żyłby tak jak wcześniej?
W pierwszej księdze obserwujemy kosmos/wszechświat z perspektywy statku Vihaan II - jednostki autopsyjnej gdzie na czele stoi kapitan Georges Malik, który marzeniem jego jest znalezienie żywego boga. I ma na to plan...
Zaciekawiła mnie ta historia. Jest ten element dziwności, który mi bardzo odpowiada. Fajnie wpasowuje się w stylistykę futurystyczną/space operową, która wg mnie otwiera dużo ciekawych możliwości dla dalszego rozwoju fabuły.
Kreska tego komiksu jest cudowna - jest prosta i nie przesadzona. Nie ma tutaj mieszania różnych stylów i to mi w zupełności odpowiada. Dzięki temu czułem spójność całego tomu/księgi.
Co do minusów to tak naprawdę tylko jeden - za mało trochę historii o tym co działo się przed tym wszystkim. Jakieś małe wprowadzenie o tym co się działo po znalezieniu pierwszego "martwego boga" byłoby super. Może w kolejnych księgach będzie tego więcej.
Naprawdę polecam. Dzięki Gancu, że mnie przekonałeś do tej serii <3
Patronem medialnym recenzji jest Gancu Krwawy Karaluch.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCo gdyby ludzkość w swoich podróżach i eksploracjach kosmosu natrafili na "bogów" ale znajdywali ich zawsze martwych? Jak wpłynęłoby to na ludzkość? Czy szukałaby prawdy - rozwiązania tej zagadki? Czy po prostu przywykłaby do tego i każdy żyłby tak jak wcześniej?
W pierwszej księdze obserwujemy kosmos/wszechświat z...
Prosta umieszczona w kosmosie historia o miłości i nienawiści oraz o tym, że wszystko zdarza się z jakiegoś powodu.. a w tle martwi bogowie. Piękne rysunki
Prosta umieszczona w kosmosie historia o miłości i nienawiści oraz o tym, że wszystko zdarza się z jakiegoś powodu.. a w tle martwi bogowie. Piękne rysunki
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo ciężko ocenić ten tytuł. Ma duży potencjał, ale fabuła raczej wolna i przeszywana retrospekcją. Finalnie ocena na plus, bo zaciekawił i jak mi wpadnie tom 2. to w wolnej chwili poczytam.
Bardzo ciężko ocenić ten tytuł. Ma duży potencjał, ale fabuła raczej wolna i przeszywana retrospekcją. Finalnie ocena na plus, bo zaciekawił i jak mi wpadnie tom 2. to w wolnej chwili poczytam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKomiks jest bardzo ciekawie zilustrowany i to mi sie w nim najbardziej spodobalo.
Fabularnie to przecietniak i spodoba sie tylko fanom sci-fi, ja sie do nich zaliczam i bawilam sie calkiem niezle. Nie jestem zachwycona, ale ciekawia mnie odnajdywani bogowie, skad sie biora i jakie jest ich zadnie.
Historia mnie nie porwala, ale to moze byc dopiero taki wstep i kolejne czesci moga byc dobre.
Daje temu tytulowi szanse i jesli nie bedzie gorzej, bede kupowac dalej.
Komiks jest bardzo ciekawie zilustrowany i to mi sie w nim najbardziej spodobalo.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFabularnie to przecietniak i spodoba sie tylko fanom sci-fi, ja sie do nich zaliczam i bawilam sie calkiem niezle. Nie jestem zachwycona, ale ciekawia mnie odnajdywani bogowie, skad sie biora i jakie jest ich zadnie.
Historia mnie nie porwala, ale to moze byc dopiero taki wstep i kolejne...
Duże rozczarowanie scenariuszem, jeszcze większe rysunkami. A pomysł zdawało się paluszki lizać: ludzie znaleźli bogów, ale bogowie są martwi – ich gigantyczne ciała poniewierają się w kosmosie. Jednak nawet taki bóg bywa przydatny – jako skład surowców wtórnych. Można z jego ciała pozyskać wiele rzadkich pierwiastków i związków, a nawet mięso (czyżby dosłownie potraktowane: Bierzcie i jedzcie z tego wszyscy, to jest bowiem ciało moje?).
WIĘCEJ:
https://seczytam.blogspot.com/2022/07/al-ewing-simone-di-meo-znajdujemy-ich.html
Duże rozczarowanie scenariuszem, jeszcze większe rysunkami. A pomysł zdawało się paluszki lizać: ludzie znaleźli bogów, ale bogowie są martwi – ich gigantyczne ciała poniewierają się w kosmosie. Jednak nawet taki bóg bywa przydatny – jako skład surowców wtórnych. Można z jego ciała pozyskać wiele rzadkich pierwiastków i związków, a nawet mięso (czyżby dosłownie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo tohttps://podrugiejstronieokladki6.blogspot.com/2022/05/znajdujemy-ich-gdy-sa-juz-martwi-tom-1.html
Są takie komiksy, które czyta się z przyjemnością, ale nie zostawiają po sobie zachwytu.
Są też takie, które od pierwszego kadru kradną serce na bardzo długi czas.
„Znajdujemy ich, gdy są już martwi. Tom 1: Poszukiwacz” to komiks, który sprawił, że nie tylko chcę już drugą część tej historii, ale wręcz potrzebuję lepszej rozdzielczości kadrów, aby móc zrobić sobie z nich plakaty na ściany.
FABUŁA
Ludzkość zmaga się z niedoborem surowcowym. Wyrzuceni w kosmiczną próżnię ludzie znaleźli sposób, aby przeżyć. Kosmiczni giganci, na których wołają „Bogowie” bezwładnie i martwo egzystują w kosmosie. Martwo, to słowo klucz. Bogowie są martwi za każdym razem, kiedy Kapitan Malik wraz ze swoją załogą pojawia się koło nich, aby ponownie wyciąć laserem kawałki mięśni, które pozwolą im przeżyć. Jednak pomimo posłusznego korzystania z martwych Bogów, Malik ma w głowie inny pomysł na życie. A wraz z nim cała załoga statku Vihaan II. Chcą uciec od marnej egzystencji i spotkać się z żywym Bogiem, aby poznać ich mroczne tajemnice.
Misja, na jaką porywają się kosmiczni poszukiwacze nie tylko jest bardzo trudna, ale przede wszystkim przeszłość Malika ściga go każdego dnia, razem ze swoimi demonami.
OPRAWA GRAFICZNA
Ten komiks jest kosmicznie piękny. Jak wiecie, jestem kosmicznym freakiem, a przy okazji uwielbiam sci-fi. „Znajdujemy ich, gdy są już martwi.” porwali mnie od pierwszych kadrów w swoją przygodę, a każdy z nich sprawił, że podziwiałam ten komiks o wiele dłużej, niż czytałam jego fabułę. Zakończenia poszczególnych rozdziałów to kosmiczne niebo, które od lat podziwiam na zdjęciach ekspertów fotografii i stronach NASA. Statki kosmiczne, postaci Bogów, skafandry, lasery wszystko jest tutaj tak piękne w swojej prostocie, która jednocześnie jest bardzo rozbudowana, że wiele razy dostawałam oczopląsu, chcąc jak najwięcej zobaczyć na raz. ALE! Kiedy skończyłam pierwszy tom i zobaczyłam okładki zeszytów, które znajdują się z tyłu parę razy dostałam zawału i moje pierwsze słowa brzmiały „chce to na ścianę”. Simone Di Meo trafił w moje gusta, a przede wszystkim trafił w moje serduszko.
OPINIA OGÓLNA
Tutaj powinno paść (i pada) najważniejsze pytanie: Kiedy kolejny tom?
Mam nadzieję, że wydawnictwo Non Stop Comics nie każe mi długo czekać, ponieważ chęć poznania reszty historii, a przede wszystkim ponownego podziwiania kolejnych kadrów jest we mnie zbyt mocna, abym miała siłę długo czekać na kontynuację. I wcale się nie dziwię, że komiks był nominowany do nagrody Eisnera (Nagroda Przemysłu Komiksowego),bo naprawdę na to zasługuje. Kosmiczna otoczka i fabuła, w której ważnym motywem jest zemsta sprawiają, że „Znajdujemy ich, gdy są już martwi.” to komiks, który wciąga. Historia po pierwszym tomie zapowiada się naprawdę dobrze i czekam na jej rozwinięcie, aczkolwiek zastanawiam się, jak autor zamierza skończyć tę opowieść w dwóch zeszytach (w polskim wydaniu),bo tyle widziałam póki co na goodreads. Pożyjemy, zobaczymy. Mam nadzieję, że to „zobaczymy” będzie naprawdę szybko. Non Stop Comics w Was cała nadzieja!
https://podrugiejstronieokladki6.blogspot.com/2022/05/znajdujemy-ich-gdy-sa-juz-martwi-tom-1.html
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSą takie komiksy, które czyta się z przyjemnością, ale nie zostawiają po sobie zachwytu.
Są też takie, które od pierwszego kadru kradną serce na bardzo długi czas.
„Znajdujemy ich, gdy są już martwi. Tom 1: Poszukiwacz” to komiks, który sprawił, że nie tylko chcę już drugą...
Cykl "Znajdujemy ich, gdy już są martwi" zaciekawił mnie nietuzinkowym pomysłem wykorzystywania ogromnych ciał bogów dryfujących w kosmosie jako jedynej szansy na przetrwanie – źródła niezbędnego pożywienia, minerałów i metali. Jest to wizja dość upiorna i – co tu dużo mówić – creepy, niemniej Al Ewing i Simone Di Meo z tego konspektu stworzyli coś więcej – zachwycającego, niepokojącego i na swój sposób pięknego. Zresztą, nie mogło być inaczej - wszak "Bogowie zawsze są piękni".
"Moment, w którym widzisz Boga po raz pierwszy na zawsze pozostaje w pamięci.
Niemożliwa do ogarnięcia skala. Majestat. Niewiarygodne piękno.
Bo Bogowie są zawsze piękni.
I nieodmiennie martwi."
W tym komiksie kryje się bezsprzecznie coś urzekającego. Nie spodziewałam się, że znajdę weń tak wiele emocji oraz momentów na zadumę – bo scenariusz zdecydowanie zachęca do refleksji. W tym nieco chaotycznym science-fiction można odnaleźć mnóstwo zaskakujących znaczeń i zapewne wielu z nich nie wyłapałam, niemniej i tak ogromnie się w tę historię zaangażowałam. Bohaterowie mają tutaj swój charakter i choć pierwsze skrzypce skrada historia Kapitana Malika, tak i pozostali intrygują – żałuję tylko, że nie każdy z nich otrzymał wystarczająco dużo czasu na właściwe poznanie. Najbardziej fascynującą kwestią zdają się być jednak bogowie – mam nadzieję, że zostaną oni bogaciej przedstawieni w kolejnych tomach, bo po księdze pierwszej czuję ogromny niedosyt… acz zakończenie napawa mnie optymizmem!
Pod względem graficznym, "Znajdujemy ich, gdy są już martwi. Księga I: Poszukiwacz" zachwyca. To komiks bardzo filmowy i widowiskowy, momentami wręcz z lekka neonowy, choć jego tło zazwyczaj wieje barwami mrocznymi. Dobrze oddaje to efekt kosmicznej pustki i wyraźnie czuje się tutaj klimat opowieści rozgrywającej się gdzieś miedzy gwiazdami w przyszłości – w scenach akcji także sprawdza się znakomicie. Postaci są bardzo estetyczne, ich kreacje są miłe dla oka, a wygląd charakterystyczny. Simone Di Meo jest wyśmienitym rysownikiem i z całą pewnością sięgnę po inne komiksy stworzone przez niego, bo – co tu dużo mówić – lubić atrakcyjne wizualnie opowieści, a ta jest doprawdy pod tym względem fenomenalna! Prawdziwe cudeńko.
"Znajdujemy ich, gdy są już martwi. Księga I: Poszukiwacz" to efektowny i zajmujący komiks science-fiction, w którym zakocha się każdy fan tego gatunku. Jest to bez wątpienia twór kreatywny i oferujący czytelnikowi wiele wrażeń, wywołujący wiele emocji – i niespokojnych myśli również. Jeśli lubicie nietuzinkowe wizje, zaskakujące, ekscytujące i nieco przerażające – ten tytuł jest wprost stworzony dla Was. Polecam z całego serca!
Cykl "Znajdujemy ich, gdy już są martwi" zaciekawił mnie nietuzinkowym pomysłem wykorzystywania ogromnych ciał bogów dryfujących w kosmosie jako jedynej szansy na przetrwanie – źródła niezbędnego pożywienia, minerałów i metali. Jest to wizja dość upiorna i – co tu dużo mówić – creepy, niemniej Al Ewing i Simone Di Meo z tego konspektu stworzyli coś więcej – zachwycającego,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMoże niewiele się dzieje w pierwszym tomie, ale za to wprowadza czytelnika do bardzo ciekawego świata. Potencjał jest, czekam na to co będzie dalej.
Może niewiele się dzieje w pierwszym tomie, ale za to wprowadza czytelnika do bardzo ciekawego świata. Potencjał jest, czekam na to co będzie dalej.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toIntrygujący koncept, ale ostatecznie fabuła wcale mnie jakoś specjalnie nie porwała. Mam też wrażenie, że bardzo mało się tutaj wydarzyło - cały album można by streścić w dwóch zdaniach.
Osobna kwestia to bohaterowie - o ile kapitana udało się scenarzyście całkiem ciekawie nakreślić, tak losem pozostałych trudno się przejąć, bo w gruncie rzeczy pełnią tu role statystów.
Problem mam również z oprawą graficzną - o ile w pierwszej chwili byłem zachwycony, tak im dalej w głąb lektury, tym bardziej zaczęło mi się wydawać, że rysownik cały czas używa tych samych kadrów, tylko wklejonych w różnych kombinacjach. Nie zrozumcie mnie źle, te kolorki są miłe dla oka, ale z czasem to wszystko staje się bardzo powtarzalne; rysownik ciągle stosuje te same chwyty, które szybko przestają działać, a zaczynają nużyć. Nie ma tu kadrów, na których można zawiesić na dłużej oko, bo wszystko rysowane jest na jedno kopyto.
Żeeeby jednak nie było, że narzekam: to nie jest zły komiks - czyta się to ze względnym zainteresowaniem, backstory głównego bohatera pozytywnie zaskakuje, a zakończenie pozostawia z nadzieją, że seria wciąż może jeszcze rozwinąć skrzydła. Czekam na ciąg dalszy.
https://www.instagram.com/polishpopkulture/
Intrygujący koncept, ale ostatecznie fabuła wcale mnie jakoś specjalnie nie porwała. Mam też wrażenie, że bardzo mało się tutaj wydarzyło - cały album można by streścić w dwóch zdaniach.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOsobna kwestia to bohaterowie - o ile kapitana udało się scenarzyście całkiem ciekawie nakreślić, tak losem pozostałych trudno się przejąć, bo w gruncie rzeczy pełnią tu role...
Nie wiem jak Wy, ale ja staram się nie czytać opisów z tyłu książek. Już nie raz natknęłam się na spoilery i od tamtej pory tego unikam i jedynie bardzo pobieżnie przelatuję po opisie oczami. Podobnie było w przypadku tego komiksu i jakież było moje zdziwienie, kiedy zaczęłam go czytać! Od razu upewniłam się czy aby na pewno nic mi się nie ubzdurało i dopiero wtedy przeczytałam jego opis, po czym prędko wróciłam do lektury.
Fabuła niesamowicie mnie zafascynowała. Akcja toczy się w odległej przyszłości, w której ludziom brakuje surowców, minerałów i mięsa. Splądrowali i ogołocili wszystko w swoim zasięgu, a na ratunek przyszli im Oni. Jednak owi bogowie są martwymi, olbrzymimi ciałami, dryfującymi w czeluściach kosmosu, a ludzie grabią ich truchła walcząc przy tym o najlepsze kąski. Z pierwszej części nie dowiadujemy się za wiele i poznajemy raptem kilku bohaterów. Jednak podczas czytania można się trochę pogubić, trzeba zwracać uwagę na rok, w którym aktualnie rozgrywa się dana scena.
Komiks utrzymany jest w ciemnych, klimatycznych kolorach, które łatwo pozwalają się wczuć w grozę i panujący niepokój. Ludzie walczą o przetrwanie, pojawiają się konflikty, spiski i tajemnice, a statki wszystko słyszą. Niektórzy marzą o tym, aby spotkać żywego boga, aby dowiedzieć się co im się przydarzyło. Dlaczego te przepiękne, majestatyczne postaci dryfują po całym kosmosie martwe?
Jestem bardzo ciekawa rozwinięcia fabuły, zapowiada się naprawdę bardzo tajemniczo i niewiele dowiadujemy się w tej księdze, ale zrobiła smaka na więcej. Ja od zawsze lubiłam science fiction, dlatego tematyka nie jest mi obca i łatwo jest mi się w niej odnaleźć. Pomimo początkowego zagubienia, szybko połapałam się “co autor miał na myśli” i dalsze czytanie szło mi o wiele sprawniej.
Nie wiem jak Wy, ale ja staram się nie czytać opisów z tyłu książek. Już nie raz natknęłam się na spoilery i od tamtej pory tego unikam i jedynie bardzo pobieżnie przelatuję po opisie oczami. Podobnie było w przypadku tego komiksu i jakież było moje zdziwienie, kiedy zaczęłam go czytać! Od razu upewniłam się czy aby na pewno nic mi się nie ubzdurało i dopiero wtedy...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to