Posiadłość 1

Okładka książki Posiadłość 1
Jordan BoydJim Campbell Wydawnictwo: Lost In Time Cykl: Posiadłość (tom 1) komiksy
136 str. 2 godz. 16 min.
Kategoria:
komiksy
Cykl:
Posiadłość (tom 1)
Tytuł oryginału:
The Plot: Part One
Wydawnictwo:
Lost In Time
Data wydania:
2020-09-02
Data 1. wyd. pol.:
2020-09-02
Liczba stron:
136
Czas czytania
2 godz. 16 min.
Język:
polski
ISBN:
9788395686917
Tłumacz:
Jacek Żuławnik
Tagi:
thriller tajemnica
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen
7,3 7,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Okładka książki Księgi magii, tom 2: Drugie quarto Jordan Boyd, Brian Churilla, Tom Fowler, Neil Gaiman, Kat Howard, Craig Taillefer
Ocena 6,3
Księgi magii, ... Jordan Boyd, Brian ...
Okładka książki Księgi magii, tom 1: Dobór składu Jordan Boyd, Tom Fowler, Kat Howard
Ocena 6,4
Księgi magii, ... Jordan Boyd, Tom Fo...
Okładka książki Niewidzialna Republika Tom 2 Corinna Bechko, Jordan Boyd, Gabriel Hardman
Ocena 6,6
Niewidzialna R... Corinna Bechko, Jor...
Okładka książki Niewidzialna Republika. Tom 1 Corinna Bechko, Jordan Boyd, Gabriel Hardman
Ocena 6,5
Niewidzialna R... Corinna Bechko, Jor...

Podobne książki

Okładka książki Dziki ląd Sumit Kumar, Ram Venkatesan
Ocena 7,0
Dziki ląd Sumit Kumar, Ram Ve...
Okładka książki Die, tom 1: Fantastyczne rozczarowanie Kieron Gillen, Stephanie Hans
Ocena 6,4
Die, tom 1: Fa... Kieron Gillen, Step...
Okładka książki Palcojad #3 Mike Henderson, Joshua Williamson
Ocena 7,1
Palcojad #3 Mike Henderson, Jos...
Okładka książki Rodzina z domku dla lalek Mike Carey, Peter Gross, Vince Locke
Ocena 7,2
Rodzina z domk... Mike Carey, Peter G...
Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,3 / 10
18 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
507
220

Na półkach: ,

"Posiadłość" to jedna z najlepszych serii komiksowych z gatunku "horror", jakie zostały wydane w Polsce w 2020 roku. Wszystko jest tutaj na swoim miejscu, jest tajemnica z przeszłości, nawiedzone domostwo, problemy rodzinne, małe miasteczko i jego podejrzani mieszkańcy. Wszystko to zaprezentowane w klimatycznej, ale zarazem bardzo przejrzystej oprawie graficznej. Horror w swojej najbadziej z klasycznych postaci, bez zbędnych udziwnień.

"Posiadłość" to jedna z najlepszych serii komiksowych z gatunku "horror", jakie zostały wydane w Polsce w 2020 roku. Wszystko jest tutaj na swoim miejscu, jest tajemnica z przeszłości, nawiedzone domostwo, problemy rodzinne, małe miasteczko i jego podejrzani mieszkańcy. Wszystko to zaprezentowane w klimatycznej, ale zarazem bardzo przejrzystej oprawie graficznej. Horror w...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
1639
1343

Na półkach:

Początek tytułu pokazuje czytelnikowi postać Charlesa Blaine’a – człowieka, który ma piękną żonę, cudowne dzieci, świetnie prosperującą firmę i ogromny majątek. Cała jego szczęśliwość zostaje zakończona, kiedy wraz z żoną giną w makabrycznych okolicznościach. Dwójka jego osieroconych dzieci trafia pod opiekę najbliższego krewnego, którym jest jego brat Chase. Człowiek ten od bardzo dawna uważany jest za zakałę rodziny i kogoś, kto nigdy nic nie osiągnie. Teraz jednak musi zebrać się w sobie i zapewnić dzieciom, chociaż namiastkę normalności i stabilizacji. Wraz z nimi przeprowadza się od do miasteczka Cape Augusta, gdzie znajduje się tytułowa Posiadłość rodu Blaine’ów. Wielki stary dom, którego otaczają ponure i przerażające bagna, skrywa wiele tajemnic rodzinnych, które nigdy nie powinny ujrzeć światła dziennego. Nie jest również miejsce, gdzie można czuć się bezpiecznie, o czym bohater będzie miał okazję szybko się przekonać.

Komiks Posiadłość, od samego początku epatuje pewnym mocno wyczuwalnym klimatem rodem z dzieł Stephena Kinga czy Johna Carpentera. Można więc rzec, że twórcy wzięli sobie na cel idealne wzorce, aby stworzyć naprawdę ciekawe dzieło. Scenarzyści Michael Moreci i Tim Daniel, starają się w tym tytule jednak nie tylko powielać niektóre sprawdzone schematy, ale dodać do nich pewną porcję własnych pomysłów. Stworzona przez nich opowieść łączy w sobie cechy dobrego budżetowego horroru klasy B (co nie jest wcale cechą negatywną) z pewnymi wątkami sensacyjnymi i obyczajowymi. Taka mieszanka nadaje pozycji pewnej dramaturgii i wielowątkowości. Przez większość albumu doskonale się to sprawdza, pojawiają się jednak tutaj również pewne wyczuwalne zgrzyty. W niektórych scenach wyczuwalna jest próba zbyt sztucznego wytworzenia atmosfery „horroru”, na czym cierpi fabularny aspekt komiksu. Pewne dość mocne problemy twórcy mają tutaj również z operowaniem czasem. Jedne sceny są kompletnie niepotrzebnie zbyt długie, inne zaś te próbujące nadać dziełowi pewnej emocjonalności, traktowane są po macoszemu. Być może pewna niekonsekwencja w budowaniu scenariusza wynika z pewnego braku doświadczenia twórców.

Jeżeli zaś chodzi o warstwę wizualną tytułu, to… niekoniecznie każdy będzie zachwycony stylistyką prac Joshuy Hixsona. Dość „brudna” kreska artysty sprawia, że kadry nie zawsze są dobrze czytelne. Na pewno nie można jednak odmówić rysownikowi próby nadania postaciom mocnej emocjonalności i ekspresyjności, która ma za zadanie mocniejsze uwypuklenie bohaterów. Na uwagę zasługuje również zastosowana tutaj paleta barw, która zdominowana jest przez mocno przygaszone kolory z wyraźnymi akcentami fioletu/zieleni. Moim zdaniem doskonale podsyca ona klimat i świetnie wizualizuje niektóre aspekty ponurego bagna otaczającego posiadłość.

Cała recenzja na:

https://gameplay.pl/news.asp?ID=125826

Początek tytułu pokazuje czytelnikowi postać Charlesa Blaine’a – człowieka, który ma piękną żonę, cudowne dzieci, świetnie prosperującą firmę i ogromny majątek. Cała jego szczęśliwość zostaje zakończona, kiedy wraz z żoną giną w makabrycznych okolicznościach. Dwójka jego osieroconych dzieci trafia pod opiekę najbliższego krewnego, którym jest jego brat Chase. Człowiek ten...

więcej Pokaż mimo to

4
avatar
565
497

Na półkach:

Więzy krwi i klątwa bagiennego potwora
Chciałam przeczytać „Posiadłość” z dwóch powodów. Pierwszy jest dosyć powierzchowny i ma wiele wspólnego z określeniem „okładkowa sroka”. Ta konkretna zadziałała na mnie hipnotyzująco: zgniłość, plątanina gałęzistych rąk, niezrozumiałe cierpienie, malujące się na twarzy pochłoniętego przez spotworzałą naturę (?) człowieka. Drugi ma związek z moją nieuporządkowaną relacją z bagnami. Z jednej strony niebywale pociąga mnie ich duszna statyczność, zapychająca pory wilgoć i towarzyszący jej, namacalny wręcz, odór rozkładu i stęchlizny. A z drugiej, w jednym z często nawiedzających mnie koszmarów, to właśnie grzęzawisko staje się potworem, który mnie pożera. Zupełnie bierna, daję się pochłonąć – trwa to zbyt długo, zbyt długo muszę mierzyć się ze świadomością nieuniknionego. Nerwowo łapię więc krótkie oddechy, licząc się z tym, że każdy może być tym ostatnim. A bagno nieubłaganie wypełnia moje nozdrza, gardło i zamyka mnie w śmiertelnym uścisku. Zazwyczaj budzę się w momencie, gdy szarpie mną bolesny skurcz i nie mogę już oddychać. Muszę przyznać, że „Posiadłość” przypomniała mi ów koszmarny sen. Przywołała skomplikowane emocje i wywołujący ucisk w żołądku strach.
Według sennika moczary symbolizują beznadzieję, sytuację bez wyjścia i lęk przed opanowującymi nas namiętnościami. Gdy w nich toniemy, to ostrzeżenie, że powinniśmy zrobić wszystko, by uniknąć czyhającemu na nas niebezpieczeństwu. Co zaskakujące, taka interpretacja doskonale współgra z treścią komiksu. Bohaterowie „Posiadłości” muszą bowiem stawić czoła swoim demonom: dosłownie i w przenośni. Jest to jednak niebywale trudne zadanie. Nie da się bowiem uciec przed wszystkim: bo jak umknąć przed przeszłością, więzami krwi, dorastaniem i stratą? Ostatecznie więc, napisany przez Tima Daniela i Michaela Moreci’ego scenariusz klątwy, zderza nas z tym, co najbardziej przerażające i abstrakcyjne. Mimo pozornej prostoty mamy w tej historii ukryte drugie dno. Może niezbyt zaskakujące i odkrywcze, ale jednak.
Historia przedstawiona w „Posiadłości” zaczyna się dosyć dramatycznie. Szwagier i szwagierka Chase’a Blaine’a, zostają brutalnie zamordowani (rozszarpani wręcz) przez kreaturę przypominającą Potwora z bagien. Wtedy on - wewnętrznie nieuporządkowany, niestabilny emocjonalne i topiący swój niepokój w alkoholu - zostaje pełnoprawnym opiekunem nastoletniej McKenzie i nie mówiącego Zacha. Dla nich postanawia się zmienić, przestać uciekać. W trójkę wprowadzają się do zrujnowanej dwustuletniej, gotyckiej rezydencji, czyli domu rodzinnego Blaine’ów, znajdującego się w Cape Augusta (w stanie Maine – przypadek?). Posiadłość otaczają moczary, w których zamieszkuje coś strasznego i nadprzyrodzonego. Coś co jest ucieleśnieniem klątwy ciążącej nad rodziną, a do której klucz zawiera się w słowach: „aby dostać, najpierw trzeba dać”. Żeby przerwać owo błędne - naznaczone śmiercią – koło, trzeba zrozumieć istotę owego, krążącego wokół Chase’a i dzieciaków, zła. To ono ustala bowiem zasady toczącej się w Cape Augusta gry. Czy dotyczy ona jednak zemsty, paktu, złamanego przymierza? Jakie są motywacje bagiennej kreatury? Co i komu trzeba dać? Dlaczego Blaine’owie źle kończą? Możemy się - póki co - tylko domyślać. Pierwszy tom zostawia nas bowiem z wieloma pytaniami i jak na złość kończy się w takim momencie, że wyrywa nas to z butów…
Na „Posiadłość” składają się rekwizyty sprawdzone w horrorowych bojach: BAGNA, nawiedzony – koniecznie stary i na uboczu - dom, nieczytelne wskazówki zza grobu, rodzina z problemami, negatywnie nastawiona do bohaterów lokalna społeczność, choroba psychiczna i/lub fatum. Czy taka mieszanka nie stanowi obietnicy dobrego, klimatycznego horroru? W tym wypadku, co należy podkreślić, obietnicy którą twórcom udało się spełnić.
Oczywiście można marudzić, że zderzamy się w tym komiksie ze zbyt dużymi skrótami myślowymi, że akcja skacze, że zbyt wiele trzeba sobie dopowiadać (no ale umówmy się: nie każdy lubi dostawać wszystko na tacy), że za wcześnie pojawia się potwór (i w ogóle za często), że motyw trupa w piwnicy jest do bólu ograny i że bohaterowie wykazują się typowym brakiem instynktu samozachowawczego, bo gdy ktoś zabroni im zaglądać na strych, to co zrobią? Oczywiście tam pójdą. Dla mnie wszystkie te zarzuty stanowią jednak kolejne atuty, ponieważ, każdy ze wspomnianych elementów złożył się na spójną i wciągającą historię. Nawet to, że bohaterowie wybierają się na ten nieszczęsny strych jest w pełni uzasadnione.
„Posiadłość” urzekła mnie także gęstym, ponurym klimatem oraz poczuciem zagubienia, potęgowanym przez niepokojące, paranoiczne wizje. Pęknięcie rzeczywistości, z którym niewątpliwie mamy tutaj do czynienia, świetnie zwizualizowały szorstkie, nie zawsze wyraziste, ilustracje. Nie przesadzę, jeśli napiszę, że to głównie ich twórca, Joshua Hixson, zbudował mroczny, niepokojący charakter opowieści. Uznanie należy się również Jordanowi Boydowi, który dopełnił jego rysunki brudnymi, mętnymi i przygaszonymi barwami. Całość daje świetny efekt i jest bardzo sugestywna, o czym świadczy chociażby to, że wystarczy rzut oka, by nie mieć wątpliwości, że mamy tutaj do czynienia z latami siedemdziesiątymi.
Jestem bardzo ciekawa, jak się to dalej potoczy. Z niecierpliwością wypatruję więc drugiego tomu.

Więzy krwi i klątwa bagiennego potwora
Chciałam przeczytać „Posiadłość” z dwóch powodów. Pierwszy jest dosyć powierzchowny i ma wiele wspólnego z określeniem „okładkowa sroka”. Ta konkretna zadziałała na mnie hipnotyzująco: zgniłość, plątanina gałęzistych rąk, niezrozumiałe cierpienie, malujące się na twarzy pochłoniętego przez spotworzałą naturę (?) człowieka. Drugi ma...

więcej Pokaż mimo to

7
Reklama
avatar
399
390

Na półkach:

“Posiadłość”, to niewątpliwie jeden z najbardziej klimatycznych, komiksowych horrorów, jakie wydano na naszym rynku w ostatnich latach. Bardzo udanie wypadają tu rysunki Joshuy Hixsona i kolory Jordana Boyda, które wspólnie tworzą nastrojową, wizualną oprawę przypominającą dokonania Seana Philipsa znanego ze współpracy z Edem Brubakerem. Rysunki nie epatują szczegółami tworząc w zamian aurę niedopowiedzenia, tak bardzo pasującą do tej historii. Na deser dostajemy jeszcze galerię znakomitych okładek w wielu wariantach, które są dowodem na to, jak wiele pracy i zaangażowania włożyli twórcy komiksu w swój projekt. Większość ilustracji jest tu w stylu vintage, przypominają pulpowe okładki starych magazynów i potwierdzają nasze podejrzenia, że “Posiadłość” jest hołdem dla literatury z tamtego okresu. Teraz pozostaje jedynie czekać na drugi tom komiksu, który powinien nam wyjaśnić tajemnice związane z nawiedzoną rodziną Blaine’ów.

“Posiadłość”, to niewątpliwie jeden z najbardziej klimatycznych, komiksowych horrorów, jakie wydano na naszym rynku w ostatnich latach. Bardzo udanie wypadają tu rysunki Joshuy Hixsona i kolory Jordana Boyda, które wspólnie tworzą nastrojową, wizualną oprawę przypominającą dokonania Seana Philipsa znanego ze współpracy z Edem Brubakerem. Rysunki nie epatują szczegółami...

więcej Pokaż mimo to

12
avatar
151
70

Na półkach: ,

„Posiadłość” tom 1 – Tim Daniel, Michael Moreci
Miałem pewne obawy czy stawianie na aż tak klasyczny horror to dobry pomysł dla wydawnictwa które dopiero raczkuje na naszym rynku. Ograne do bólu motywy śmierci, nawiedzonego domostwa wśród bagien, potworów czających się w ciemności i wszechobecnej tajemnicy. Znając te elementy, każdy z nas w głowie może ułożyć sobie scenariusz jak przebiegała będzie akcja i jakie elementy na bank się w tej historii pojawią. No i się pojawiają, ale mimo wszystkich powyższych wątpliwości, mnie przygoda z pierwszym tomem „Posiadłości” bardzo się spodobała. Nic tu nie jest przesadzone, klimat grozy czuć od pierwszej do ostatniej strony, a sama końcówka wywołuje w czytelniku agresję, bo komiks kończy się w najlepszym i najgorszym momencie jednocześnie. Najlepszym dla wydawcy i autorów, bo każdy czytelnik sięgnie po kolejną część historii, z ciekawości i chęci poznania dalszych losów rodziny Blainów, a najgorszym - bo trzeba czekać! Mimo, że ten fenomenalnie dopracowany wizualnie komiks to zbiór jedynie pierwszych czterech zeszytów oryginalnego „The Plot”, autorstwa Tima Daniela i Michaela Moreci, wydawnictwo zapewne już pracuje nad kontynuacją, to po przerzuceniu ostatniej strony czuje się ogromny niedosyt i smutek że to już koniec…
Mimo, że sama historia jest w gruncie rzeczy oklepana i przewidywalna, to autorom udało się zbudować niesamowity klimat małego miasteczka gdzieś wśród bagien Maine, pełnego tajemnic i otwartej wrogości dla rodu Blainów, którzy Cape Augusta założyli ale jednocześnie są dla niego przekleństwem. Sam ród także nie stronił w swej długiej historii od dziwnych zdarzeń i niewytłumaczonych po dziś dzień historii oraz trupów wręcz wysypujących się z szaf ich rodzinnej siedziby. Coś zdecydowanie złego i potwornego przyczepiło się do tej rodziny i od wielu lat powoduje niekończący się korowód śmierci. Akcja tomu pierwszego dzieje się w 1974 roku, a wątkiem głównym jest śmierć Charlesa Blaine’a i jego żony, a tym samym osierocenia dwójki dzieciaków – Mackenzie i Zacha, nad którymi pieczę przejmuje zakała rodziny, czarna owca, wieczny lekkoduch i unikający obowiązków jak tylko się da – Chase Blaine, brat rodzony Charlesa. Zabiera on dzieci do rodowej siedziby w Cape Augusta aby postarać się odnaleźć w zupełnie nowej dla siebie roli opiekuna i zapewnić młodym jak najlepsze warunki. I praktycznie od pierwszego kroku postawionego na ziemi Blainów zaczynają się kłopoty. Miejscowy szeryf, który doskonale orientuje się w historii rodu oraz zna Chase’a i jego podejście do życia, wyraźnie daje mu znać że nie życzy sobie żadnych kłopotów a najlepiej byłoby jakby chłopak odwrócił się na pięcie i wrócił tam skąd przyszedł. Tymczasem rodzeństwo zaczyna zwiedzać posiadłość i okoliczne włości, i od razu wyczuwa że z tym miejscem jest coś bardzo nie tak. Nie zdają sobie jednak zupełnie sprawy z czym będą musieli się zmierzyć, jakie okropieństwa czają się wokół nich i jak historia poprzednich pokoleń ich rodziny jeszcze wielokrotnie wpłynie na ich losy.
Jest naprawdę ciekawie, mrocznie, ciemno, mgliście i tajemniczo. Niby oczywiste w horrorze, ale ja wsiąkłem w ten klimat i kupuję historię z całym dobrodziejstwem inwentarza. Autorzy powoli odsłaniają nam kolejne wątki i tajemnice, a ja mam wrażenie że każdy mieszkaniec miasteczka, a nawet każdy krzak i drzewo coś ukrywają. Autor grafik Joshua Hixson spisał się doprawdy fenomenalnie, bo jego wizja tej historii powala aurą niesamowitości, sceny „strachu” są dynamiczne i genialnie oddają uczucia bohaterów, a kiedy coś skrada się nocą po pustych korytarzach, zostawiając mokre, błotniste ślady na dywanach i deskach podłóg, dosłownie słychać ciche plaśnięcia dziwnych, wynaturzonych stóp…Chociaż muszę przyznać szczerze, że od strony graficznej „Posiadłość” bardzo kojarzy mi się z „Potworem z bagien”, częściowo też zapewne przez historię i wspólne cechy obu komiksów. Początkowo też nie do końca trafiały do mnie niektóre rysunki, zwłaszcza twarze bohaterów, ponieważ wyglądały na nieco niedorobione, niedokończone. Ale finalnie taka kreska doskonale wpasowuje się w klimat, jest nie do końca wyrazista, nieco zamazana i jakby „rozcieńczona” (if you know what I mean). Zdecydowanie jednak warto dać tym grafikom szansę się wykazać, bo im dalej w historię, tym bardziej wczuwamy się w problemy i strachy bohaterów.
Oprócz wątków czysto horrorowych i potwornych, ważną część pełnią także elementy obyczajowe, zwłaszcza postać Blaine’a i jego stopniowych zmian w sposobie myślenia i podejściu do życia. Z olewającego wszystkich i wszystko mentalnego gówniarza, mężczyzna dość szybko przeistacza się w czułego i opiekuńczego faceta, który zaczyna odkrywać w sobie uczucia i odpowiedzialność. A nie jest w tym osamotniony, bo pomocną dłoń wyciąga ku niemu dawna, młodzieńcza miłość - Reese, która zostaje nauczycielką rodzeństwa i od razu czuje z nimi swoistą więź.
Przeplatające się tu wątki społeczno-obyczajowe z tajemnicami oraz czystą grozą w postaci zarówno duchów jak i przeróżnych monstrów, tworzą bardzo ciekawy i pociągający misz-masz. Komiks czyta się bardzo szybko, w pewnym momencie złapałem się nawet na tym, że specjalnie zwalniam i analizuję bardziej niż zwykle, żeby tylko maksymalnie odwlec w czasie przewrócenie kolejnej strony.
Muszę zdecydowanie pochwalić także „Wydawnictwo Lost in Time” za dobór tytułów, bo zarówno ich debiutancki „Dziki Ląd”, jak i „Posiadłość” wręcz ociekają klimatem i każdy fan grozy czy niesamowitości będzie w pełni usatysfakcjonowany z lektury. Chociaż oba tytuły diametralnie różnią się fabułą, lokacjami i tematami przewodnimi, co też uważam za plus, bo poprzez takie subtelne badanie rynku wydawca zdobywa doświadczenie, ugruntowuje swoją pozycję na rynku i kłania się czytelnikom oraz ich gustom, aby w przyszłości inwestować w tytuły, które będą sprawiały im frajdę. Jeśli dodamy do tego jakość wydawanych albumów, twardą oprawę, doskonały papier i kolory, otrzymujemy pełnowartościowy produkt, który niezwykle przyjemnie się trzyma w dłoni i czyta. Połączenie doskonałe. Z niecierpliwością czekam zarówno na kolejne części „Posiadłości”, jak i na nowe tytuły nad którymi Lost in Time pracuje, bo czuję że każdy z tych tytułów będzie długo wyczekiwany i zajmie w biblioteczce fana komiksowej grozy zaszczytne miejsce.

„Posiadłość” tom 1 – Tim Daniel, Michael Moreci
Miałem pewne obawy czy stawianie na aż tak klasyczny horror to dobry pomysł dla wydawnictwa które dopiero raczkuje na naszym rynku. Ograne do bólu motywy śmierci, nawiedzonego domostwa wśród bagien, potworów czających się w ciemności i wszechobecnej tajemnicy. Znając te elementy, każdy z nas w głowie może ułożyć sobie...

więcej Pokaż mimo to

6

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Posiadłość 1


Reklama
zgłoś błąd