Dziewczęta z pokoju 28. Przyjaźń i nadzieja w getcie Theresienstadt

Okładka książki Dziewczęta z pokoju 28. Przyjaźń i nadzieja w getcie Theresienstadt
Hannelore Brenner Wydawnictwo: Świat Książki historia
400 str. 6 godz. 40 min.
Kategoria:
historia
Tytuł oryginału:
The Girls of Room 28: Friendship, Hope, and Survival in Theresienstadt
Wydawnictwo:
Świat Książki
Data wydania:
2021-03-25
Data 1. wyd. pol.:
2013-09-11
Liczba stron:
400
Czas czytania
6 godz. 40 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381395687
Tłumacz:
Ryszard Turczyn
Tagi:
II wojna światowa holokaust getto
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Podobne książki

Oceny

Średnia ocen
6,8 / 10
65 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
528
218

Na półkach: ,

Nie wiem co mogłabym napisać o tej książce, bo mam wrażenie, że nie dotarła do mnie tak jak powinna. Owszem jest to spojrzenie na II wojnę światową i to jak w gettcie żyli Żydzi. Historia przedstawiona przez dziewczęta, przez dzieci, które pewne rzeczy inaczej widzą, inaczej odbierają. Ale muszę przyznać, że trochę to wszystko było dla mnie zbyt chaotyczne.

Kilka razy zdarzało mi się, że gubiłam wątek, albo nie wiedziałam o którą dokładnie dziewczynkę czy osobę chodzi, bo za dużo ich było. Może gdyby to było przedstawione jako dziennik z pamiętników dziewcząt inaczej na to bym może zwracała uwagę, a tu dodatkowo wplatane są komentarze autorki, które nie psują odbiór, ale właśnie wprowadzają według mnie ten chaos i odbiera temu jakąś część istotną, która trafiłaby bardziej wydaje mi się do czytelnika.

Nie jest to źle przedstawiona historia, ale mam wrażenie po zakończeniu jej nadal, że czegoś brakuje. Bardzo podobają mi się dodane rysunki, obrazy, prace dziewcząt, które szczerze powiedziawszy bardziej mnie poruszyły niż treść w książce. Może też przez to, że jesteśmy przyzwyczajeni do wielkiej brutalności opisywanej w książkach o tamtych czasach, a tu aż tak dużo tego nie ma. Uważam, że każdy powinien zapoznać się z książką i wyrobić sobie własne zdanie na jej temat.

Nie wiem co mogłabym napisać o tej książce, bo mam wrażenie, że nie dotarła do mnie tak jak powinna. Owszem jest to spojrzenie na II wojnę światową i to jak w gettcie żyli Żydzi. Historia przedstawiona przez dziewczęta, przez dzieci, które pewne rzeczy inaczej widzą, inaczej odbierają. Ale muszę przyznać, że trochę to wszystko było dla mnie zbyt chaotyczne.

Kilka razy...

więcej Pokaż mimo to

avatar
75
75

Na półkach:

Wartość książki opiera się na fragmentach pamiętników z obozu w Terezinie. Niestety, jest to nieco zepsute przez egzaltowane komentarze autorki. Ale nie całkiem zepsute. Warto.

Wartość książki opiera się na fragmentach pamiętników z obozu w Terezinie. Niestety, jest to nieco zepsute przez egzaltowane komentarze autorki. Ale nie całkiem zepsute. Warto.

Pokaż mimo to

avatar
148
36

Na półkach: ,

Genialna historia o przeżyciach dzieci z czeskiego getta z czasów II wojny światowej. Książka mnie pochłonęła do reszty. Zdecydowanie ukłony w stronę autorki za poświęcenie czasu na tak dokładne opisanie historii dziewcząt z pokoju 28.
Jedyny problem jaki miała to bardzo duże przeskoki w opisywanych historia przez co często się gubiłam. Mimo to polecam z całego serca.

Genialna historia o przeżyciach dzieci z czeskiego getta z czasów II wojny światowej. Książka mnie pochłonęła do reszty. Zdecydowanie ukłony w stronę autorki za poświęcenie czasu na tak dokładne opisanie historii dziewcząt z pokoju 28.
Jedyny problem jaki miała to bardzo duże przeskoki w opisywanych historia przez co często się gubiłam. Mimo to polecam z całego serca.

Pokaż mimo to

Reklama
avatar
117
116

Na półkach:

Ciężko mi powiedzieć coś więcej o tej książce niż to, że była "dziwnie" napisana. Nie wiem czy to tylko moje odczucia ale odniosłam wrażenie iż całość jest bardzo chaotyczna. Dużo informacji, postaci, które mogłyby zostać pokazane inaczej, ciekawej. Podsumowując, książka warta z pewnością uwagi ale raczej ni będzie to lektura mego serca. 🤍

Ciężko mi powiedzieć coś więcej o tej książce niż to, że była "dziwnie" napisana. Nie wiem czy to tylko moje odczucia ale odniosłam wrażenie iż całość jest bardzo chaotyczna. Dużo informacji, postaci, które mogłyby zostać pokazane inaczej, ciekawej. Podsumowując, książka warta z pewnością uwagi ale raczej ni będzie to lektura mego serca. 🤍

Pokaż mimo to

avatar
2250
1717

Na półkach:

To bardzo ważna i cenna książka. Książka opowiada o losach dziewczynek, których dzieciństwo zostało brutalnie przerwane przez wojnę. Ich jedyną winą było to, że pochodziły z żydowskich rodzin. Zostały zabrane z bezpiecznych rodzin i umieszczone w getcie. Ich codzienność to choroby, głód i walka o przetrwanie i niepewność o bliskich i o przyszłość.
Jedyny minus mam do stylu napisania tej książki. Ze względu na wielość bohaterek i bohaterów, i opowiadanie chronologiczne i dość ogólne, dostajemy dość trudną do ogarnięcia listę nazwisk, imion i miejsc. Chwilami całość jest za chaotyczna i przeszkadza to w czytaniu. Wolałabym poznawać po kolei losy z każdej dziewczynek.

To bardzo ważna i cenna książka. Książka opowiada o losach dziewczynek, których dzieciństwo zostało brutalnie przerwane przez wojnę. Ich jedyną winą było to, że pochodziły z żydowskich rodzin. Zostały zabrane z bezpiecznych rodzin i umieszczone w getcie. Ich codzienność to choroby, głód i walka o przetrwanie i niepewność o bliskich i o przyszłość.
Jedyny minus mam do stylu...

więcej Pokaż mimo to

avatar
97
97

Na półkach:

Getto Theresienstadt był to kompleks dwóch niemieckich obozów koncentracyjnych utworzony na terenie Protektoratu Czech i Moraw, w miejscowości Terezin w Czechach. Istniało od 1941 do 1945 i przewinęło się przez niego ok. 140 tysięcy więźniów w większości narodowości żydowskiej. Obóz zasłynął między innymi z farsy, komedii, przedstawienia jak mówili byli więźniowie, które Niemcy urządzili w 1944, kiedy do obozu miała przybyć delegacja szwajcarskiego i duńskiego Czerwonego Krzyża. Padli oni ofiarą wielkiego oszustwa przygotowanego przez nazistów, bo pokazano im tylko wyremontowane zabudowania, zagłodzonych więźniów pochowano, a na rynku bawiły się dobrze wyglądające dzieci i grała nawet orkiestra.
🍃
Autorka przedstawiła w książce historie żydowskich dziewczynek, które trafiły do obozu i zostały umieszczone w ośrodku dla dziewcząt L410, w pokoju nr 28. W latach 1996-2003 Hannelore przeprowadziła niezliczone rozmowy z ocalałymi z pokoju 28 i nie tylko. Fundamentalne znaczenie dla powstania książki miał również pamiętnik Helgi Pollak, który w tamtym czasie prowadziła i dzięki niemu autorka mogła zrekonstruować codzienność mieszkanek. Dziewczynki stały się najbliższymi sobie osobami i dzieliły się troskami, lękami i najskrytszymi myślami.
🍃
Dla wielu dziewczynek pokój 28 był ostatnim etapem życia, bo Niemcy systematycznie organizowali transporty do Auschwitz i innych obozów, z których już nigdy nie wróciły. Te, które przeżyły opowiedziały niesamowitą i trudną historię o nadziei, przyjaźni i ludzkich odruchach, a także o tych dziewczynkach, które żyją już tylko w ich sercach i myślach.

"Przeszłość trwa. Nie da się o niej zapomnieć - mówi dziś Judith Rosenzweig- Człowiek żyje z tym każdego dnia, nawet się nad tym nie zastanawiając, nie mówiąc o tym, a nawet nie zdając sobie z tego sprawy."
🍃
Poruszająca książka o potędze dziecięcej wyobraźni, buncie i przyjaźni w " czasach pogardy". ❤️

Getto Theresienstadt był to kompleks dwóch niemieckich obozów koncentracyjnych utworzony na terenie Protektoratu Czech i Moraw, w miejscowości Terezin w Czechach. Istniało od 1941 do 1945 i przewinęło się przez niego ok. 140 tysięcy więźniów w większości narodowości żydowskiej. Obóz zasłynął między innymi z farsy, komedii, przedstawienia jak mówili byli więźniowie, które...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1666
793

Na półkach:

Jestem w kropce. Tematyka gettowa jest mi bliska, bardzo mnie interesuje i trochę na ten temat w życiu przeczytałam. Mając porównanie z innymi historiami dzieci i młodych ludzi, którzy przeżyli obozy przejściowe, getta i obozy koncentracyjne, dochodzę do wniosku, że książka Brenner jest niewyraźna. Najprawdopodobniej potrzebuję mocniejszych opowieści (wpływ Kertesza, Edelmana, Żywulskiej, Ligockiej, Chiger), wersja soft ubrana w wyważone dziecięce pamiętniki nie przypadła mi do gustu. Przedstawienie nastoletnich lokatorek pokoju 28 w getcie w Theriesenstadt łączy się z dodaniem ich życiorysów od najwcześniejszych lat. Jest tu miejsce na przedruki pamiętników, zdjęcia prac plastycznych (najciekawszy element książki), a także listy).
Historia ich pobytu w pokoju 28 przekazana jest tylko z perspektywy jego mieszkanek, brak tu wiadomości o funkcjonowaniu getta, nie ma szerszego tła historycznego. Dziewczęta, w miarę możliwości separowane przez dorosłych od najtragiczniejszych aspektów gettowego życia, tworzoną miały namiastkę normalności, stąd organizacja szkoły, opera dziecięca (Brundibar). Mimo swego położenia dziewczęta potrafiły śmiać się, zajmować przyjaźniami, nawet miłostkami. Uczyły się, deklamowały, śpiewały piosenki, starały spotykać z rodzicami.
Potem przyszło piekło transportów do obozów i tamtejsze przeżycia. Jednak przyjaźń pozostała. Dziewczynki zadzierzgnęły sympatie na całe życie, czego świadectwem jest tak książka.
Sposób narracji, język, prowadzenie historii kompletnie nie przystaje do moich sympatii, stąd lektura tej książki była wyzwaniem i trudnością. Styl, pomysł na fabułę są niezmiernie ważne by zainteresować czytelnika. Ja ożywiłam się jedynie przy galerii barwnych obrazów, jakie dziewczęta tworzyły w getcie. Są one tak wymowne, tak mocne, że aż poruszają i więcej mówią o odczuciach i życiu w getcie, aniżeli cała tak książka od strony werbalnej.
Szkoda, gdyż materiał na opowieść był znakomity, kompletnie niewykorzystany,zmarnowany temat.

buchbuchbicher.blogspot.com

Jestem w kropce. Tematyka gettowa jest mi bliska, bardzo mnie interesuje i trochę na ten temat w życiu przeczytałam. Mając porównanie z innymi historiami dzieci i młodych ludzi, którzy przeżyli obozy przejściowe, getta i obozy koncentracyjne, dochodzę do wniosku, że książka Brenner jest niewyraźna. Najprawdopodobniej potrzebuję mocniejszych opowieści (wpływ Kertesza,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
338
321

Na półkach:

Zazwyczaj skupiam się na lekkich książkach, które nie wymagają specjalnego wysiłku intelektualnego, ale dzisiaj mam coś wyjątkowego.
"Ty wierzysz mnie, ja wierzę tobie. Ty wiesz, co ja wiem. cokolwiek się zdarzy, ty nie zdradzisz mnie, a ja nie zdradzę ciebie."
-przysięga-
Uczymy się w szkole o wojnie, holokauście, braku tolerancji i tym podobnych, ale nigdy, powtarzam, NIGDY nie mam to przełożenia w prawdziwym życiu. To, że poznamy suche fakty, kilka dat i ogólny zarys nie sprawi, że nagle będziemy świadomi ogromu zbrodni, która miała miejsce.
Dlatego właśnie sięgnęłam po tą książkę. Jest bardzo wyjątkowa, przynajmniej dla mnie. Dlaczego?
Jest to historia opowiedziana z perspektywy młodych dziewczyn, które przebywały w getcie w Theresienstadt. Składa się na nią wiele elementów. Autorka całość, wszystkie komentarze, wpisy do pamiętników i fakty historyczne złożyła w bardzo zgrabną i wciągającą lekturę.
Historyczne teksty przeplatają się na zmianę z osobistymi zapiskami w dzienniczkach i relacjami dziewcząt i chłopców, którzy przeżyli.
Żadne słowo w tej książce nie ma w sobie kłamstwa, wołania o litość. Spotykamy się tylko z niezłomną prawdą, przyjaźnią i walką. Walką tak straszliwą i opętańczą, że przeraża mnie nawet po przeczytaniu. Jednak odczuwałam też głęboką wdzięczność w czasie czytania. Za co? Za to, że nawet, gdy śmierć bawiła się z ludźmi, a Niemcy mianowali się katami, w ludziach pozostała nadzieja. To piękne uczucie pozwoliło przetrwać wielu dorosłym i dzieciom nawet wtedy, gdy wywieziono ich z bezpiecznego, wbrew pozorom, Theresienstadt do obozu Auschwitz-Birkenau.
Jest to lektura wyjątkowa również z tego względu, że nie jest patetyczna, czy zbyt "ciężka". Da się ją czytać. Chce się ją czytać. Tutaj światło przeplata się z mrokiem i chyba pierwszy raz rozumiem, co to oznacza. Gdy dzieci na deskach teatru symbolicznie pokonywały Hitlera ze słowami piosenki na ustach, a w tym samym czasie ze stacji wyjeżdżały kolejne transporty w wagonach bydlęcych, było widać tą grę światła i to, aż nazbyt wyraźnie.
Niektórzy mogą uważać relacje ze strony dzieci za zbyt naiwne i proste, lecz właśnie one najlepiej obrazują diametralną różnicę między niektórymi gettami. Pokazują wzrost samoświadomości najmłodszych, ich cichą walkę i siłę. Tak nieprawdopodobnie wielką siłę, która drzemie w każdym człowieku.
"Dziewczęta z pokoju 28" są nie tylko lekturą pouczającą pod względem historycznym, bo jest to relacja ze wszystkich lat wojny, ale również książką, która prócz suchych faktów niesie w sobie wzór ludzkiej siły.

Zazwyczaj skupiam się na lekkich książkach, które nie wymagają specjalnego wysiłku intelektualnego, ale dzisiaj mam coś wyjątkowego.
"Ty wierzysz mnie, ja wierzę tobie. Ty wiesz, co ja wiem. cokolwiek się zdarzy, ty nie zdradzisz mnie, a ja nie zdradzę ciebie."
-przysięga-
Uczymy się w szkole o wojnie, holokauście, braku tolerancji i tym podobnych, ale nigdy, powtarzam,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
303
214

Na półkach: ,

Książka dosyć ciekawa, dobrze się ją czytało. Natomiast tak wiele postaci było przedstawionych, że ciężko było się połapać kto jest kim. Zbyt duży chaos, wiele różnych wypowiedzi.

Książka dosyć ciekawa, dobrze się ją czytało. Natomiast tak wiele postaci było przedstawionych, że ciężko było się połapać kto jest kim. Zbyt duży chaos, wiele różnych wypowiedzi.

Pokaż mimo to

avatar
1775
724

Na półkach: , , , , ,

Kolejna ważna pozycja na mojej czechożydkowej półce.
Na polskim rynku (zresztą, nie tylko na polskim) ukazuje się coraz więcej publikacji poświęconych gettu Theresienstadt - miejscu jedynym w swoim rodzaju, stanowiącym jednocześnie i getto, i obóz koncentracyjny (to drugie umiejscowione było w tzw. Małej Twierdzy). Theresienstadt dla wielu europejskich Żydów było ostatnim przystankiem na drodze ku śmierci w obozach zagłady typu Treblinka czy też w Auschwitz-Birkenau.
Autorka przez wiele lat rozmawiała oraz badała funkcjonowanie Domu dla Dziewcząt, skupiając się w swoich poszukiwaniach na mieszkankach pokoju nr 28. Część z dziewczynek przeżyła wojnę i po latach była w stanie opowiedzieć swoje dramatyczne, ale też pełne dobrych wspomnień historie. W pokoju numer 28 zapominało się często o wojnie, biorąc udział w rozmaitych przedsięwzięciach, od warsztatów artystycznych poprzez granie w przedstawieniach czy sławnej operze "Brundibár".
Z mojej perspektywy osoby zajmującej się Holokaustem na ziemiach czeskich jest to książka wartościowa, pełna rozmaitych relacji oraz życiorysów. Autorka pracowała nad nią kilkanaście lat, jej wysiłki dały olbrzymie owoce.
Polecam czytać "Dziewczęta z pokoju 28" wraz z "Dziennikiem Helgi" Helgi Hoškovej-Weissovej, która także mieszkała w Domu dla Dziewcząt.
Dłuższa opinia tutaj: --> https://czechozydek.wordpress.com/2015/04/04/hannelore-brenner-dziewczeta-z-pokoju-28/

Kolejna ważna pozycja na mojej czechożydkowej półce.
Na polskim rynku (zresztą, nie tylko na polskim) ukazuje się coraz więcej publikacji poświęconych gettu Theresienstadt - miejscu jedynym w swoim rodzaju, stanowiącym jednocześnie i getto, i obóz koncentracyjny (to drugie umiejscowione było w tzw. Małej Twierdzy). Theresienstadt dla wielu europejskich Żydów było ostatnim...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Hannelore Brenner Dziewczęta z pokoju 28. Przyjaźń i nadzieja w getcie Theresienstadt Zobacz więcej
Hannelore Brenner Dziewczęta z pokoju 28. Przyjaźń i nadzieja w getcie Theresienstadt Zobacz więcej
Reklama
Więcej

Ciekawostki historyczne

zgłoś błąd