Milczenie

Okładka książki Milczenie Tim Lebbon
Nominacja w plebiscycie 2020
Okładka książki Milczenie
Tim Lebbon Wydawnictwo: Zysk i S-ka horror
368 str. 6 godz. 8 min.
Kategoria:
horror
Tytuł oryginału:
The Silence
Wydawnictwo:
Zysk i S-ka
Data wydania:
2020-01-21
Data 1. wyd. pol.:
2020-01-21
Data 1. wydania:
2015-04-17
Liczba stron:
368
Czas czytania
6 godz. 8 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381167499
Tłumacz:
Beata Gluma, Adrian Napieralski
Tagi:
Literatura angielska horror jaskinie milcznie cisza Wielka Brytania horror apokaliptyczny
Inne
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Wyróżniona opinia i

Milczenie



przeczytanych książek 817 napisanych opinii 454

Oceny

Średnia ocen
6,5 / 10
96 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
1746
947

Na półkach: , ,

Bardzo oklepany pomysł, momentami miałam wrażenie, że już to wszystko skądś znam, bardzo podobne do "Cichego Miejsca", niektóre sceny jak żywcem zdarte z filmu.

Pomysł ciekawy, nie powiem, ale nie jest jakiś mega odkrywczy, nie czułam napięcia, strachu, praktycznie niczego. Autorowi w żaden sposób nie udało się mnie zainteresować, nie zżyłam się z bohaterami, historia mnie męczyła i irytowała.

No a zakończenie? Brak, książka urywa się nagle...

Bardzo oklepany pomysł, momentami miałam wrażenie, że już to wszystko skądś znam, bardzo podobne do "Cichego Miejsca", niektóre sceny jak żywcem zdarte z filmu.

Pomysł ciekawy, nie powiem, ale nie jest jakiś mega odkrywczy, nie czułam napięcia, strachu, praktycznie niczego. Autorowi w żaden sposób nie udało się mnie zainteresować, nie zżyłam się z bohaterami, historia...

więcej Pokaż mimo to

8
avatar
53
53

Na półkach:

Niezły kowal z tego autora, skoro wyklepał artykuł sponsorowany na 365 stron. Na dodatek mamy jeszcze tak ograniczoną formułę, że nie da się nawet największym wysiłkiem wyjść poza przeciętność. I taka jest ta książka, nie warto jej poznawać, czytać bzdurnych poleceń z anonimowych pseudo źródeł na przedostatniej stronie, aczkolwiek nie szkoda mi czasu na zbesztanie jej w internecie. W końcu mogę sobie pozwolić wynagrodzić ten stracony czas. Tak myślę czasem, że Ci wielbiciele kryminałów i romansów mają szalenie niskie oczekiwania wobec literatury. Ważne by mózg miał zapewnioną rozrywkę i nic więcej się nie liczy. A potem czytamy, jaka ta książka była dobra. Ponieważ mój krytyczny umysł dostrzegł tutaj zabieg podania drogich trufli, które nie wiedzieć czemu podczas konsumpcji zaczynają pachnieć czyimś wczorajszym obiadem, opiszę, z czym się zetknąłem.

Z niebadanej od wieków jaskini wyfruwają białe wrony, które reagują jedynie na dźwięk. A w jaki sposób? Oczywiście zabijają wszystko, co nie milczy. Nie da się ich powstrzymać, o czym dowiadujemy się od razu. Nie ma też ucieczki.

Jednak mamy specyficzną rodzinę, która jest nieśmiertelna i na przykład jej członkowie mogą "bezgłośnie" strzelać ze strzelby, skakać po puszkach, bo narrator zawarł to magiczne słowo w zdaniu. Żadne niebezpieczeństwo się ich nie ima i tutaj wkraczają do akcji najemni bohaterzy - Ci, którym jak autor da znać, zginą na zawołanie.

Jaka jest rodzinka. Tatuś używa lewarka, a córunia roztkliwia się nad jego męskością, skoro naprawia samochód. Brat idzie z mamą za rączkę, ojciec się wzrusza, jakiego wrażliwego chłopca spłodził. Nie da się tego czytać bez wewnętrznej szydery.

Jednak najlepszym hitem, a zarazem najcięższym przewinieniem autora jest obsadzenie w głównej roli ipada, którego głucha dziewczynka używa do przeglądania facebooka, twittera i innych nikomu do niczego niepotrzebnych źródeł nie wiadomo czego. I tak nasza rodzinka ucieka przed ptactwem, a córunia przegląda media społecznościowe z doniesieniami o ogromie mordów z dziobów białych wron. W pewnym momencie ptaki niszczą sieć energetyczną i bateria ipada zaczyna umierać. Ale w jaki sposób? Dziewczynka porównuje rozładowanie baterii od ipoda ze śmiercią swojej babci. Normalnie przełomowy moment w jej życiu. A na końcu bateria się rozładowuje i tak się kończy ta książka, co rozbawiło mnie bez reszty. Wiem, że to chamskie z mojej strony zdradzać zakończenie, ale darujmy sobie kurtuazję, bo to jest byle co zrobione na zlecenie dla netfliksa, który uśmierca ludzi, rozleniwiając ich umysły. Czysta rozrywka, a więc nie nazywajmy gówna czekoladą, tylko podajmy czytelnikom kryminałów i romansów na złotej tacy.

Niezły kowal z tego autora, skoro wyklepał artykuł sponsorowany na 365 stron. Na dodatek mamy jeszcze tak ograniczoną formułę, że nie da się nawet największym wysiłkiem wyjść poza przeciętność. I taka jest ta książka, nie warto jej poznawać, czytać bzdurnych poleceń z anonimowych pseudo źródeł na przedostatniej stronie, aczkolwiek nie szkoda mi czasu na zbesztanie jej w...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

6
avatar
626
468

Na półkach: ,

Mam trochę mieszane uczucia jeśli chodzi o tę książkę. Z jednej strony już od samego początku akcja toczyła się szybko, a atmosfera niepokoju wisiała w powietrzu, nadając książce naprawdę fajnego, mrocznego klimatu. Nie skłamię jeśli powiem, że czytałam „Milczenie” z wypiekami na twarzy, kibicowałam bohaterom i martwiłam się o ich los. Ale potem, trochę za połową, coś się zepsuło. Pojawiło się kilka scen, które owszem, popchnęły fabułę do przodu, ale wydawały mi się trochę niedopracowane, pozbawione sensu i przekolorowane.

Książka ta opisana jest jako horror. Powiem wam, że jak dla mnie do horroru trochę jej brakuje. Potwory z jaskiń są przerażające, podobnie jak wizja świata przez nie opanowanego, a niektóre sceny są dość brutalne, pełne krwi, zjadanych żywcem ludzi czy poćwiartowanych ciał… Ale czytając nie czułam strachu, a tym dla mnie charakteryzuje się dobry horror. Był niepokój, było obrzydzenie, ale nie było strachu. Książka akcji? Thriller? Jak najbardziej. Ale horror? Nie do końca.

Mimo to książkę czytało mi się naprawdę dobrze, po pierwszych kilkudziesięciu stronach naprawdę czułam, że trafiłam na coś genialnego. Autor pisze bardzo dobrze, potrafi sprawić, by czytelnik wczuł się w sytuację i odczuł towarzyszący bohaterom niepokój. Ale zawiódł mnie nieco tymi nieścisłościami w fabule, pewnym nieco przerysowanym wątkiem i otwartym zakończeniem.

Gdyby cała książka utrzymała taki poziom jak jej pierwsza połowa, na pewno dostałaby ode mnie co najmniej dwie gwiazdki więcej. Ale nie zrozumcie mnie też źle – nie uważam, by potem książka stała się tragiczna i niezdatna do czytania. Absolutnie nie, po prostu nie do końca spodobał mi się kierunek, w którym zawędrowała fabuła. Poza tym jest to naprawdę dobra i trzymająca w napięciu książka, której główny wątek niesamowicie mi się spodobał.

Mam trochę mieszane uczucia jeśli chodzi o tę książkę. Z jednej strony już od samego początku akcja toczyła się szybko, a atmosfera niepokoju wisiała w powietrzu, nadając książce naprawdę fajnego, mrocznego klimatu. Nie skłamię jeśli powiem, że czytałam „Milczenie” z wypiekami na twarzy, kibicowałam bohaterom i martwiłam się o ich los. Ale potem, trochę za połową, coś się...

więcej Pokaż mimo to

7
Reklama
avatar
1587
1411

Na półkach:

Naukowcy wszem wobec ogłaszają jedno z największych speleologicznych odkryć w historii współczesnego świata. Na terenie Mołdawii zostaje odkryta sieć jaskiń, które od tysiącleci były całkowicie odcięte od środowiska zewnętrznego. Potężne naukowe umysły z przeróżnych dziedzin oraz speolodzy, ekscytują się jak małe dzieci na samą myśl o możliwości zbadania tego podziemnego świata. Naukowa ekspedycja pod medialnym patronatem Discovery Channel nie idzie jednak tak, jak planowano. W głębokich mrocznych podziemiach, obok mniej groźnych przedstawicieli fauny i flory oraz masy kamieni żyje coś, co nigdy nie powinno zobaczyć światła dziennego. Nadmierna ludzka ciekawość doprowadza do sytuacji, kiedy to z „piekielnych czeluści” na świeże powietrze wydostają się „dziwaczne” stwory. Nietoperzo podobne stworzenia (tym razem nie z Wuhan) stają się początkiem końca świata takiego, jakim ludzie znali go do tej pory. Uwolnione „potwory” (najlepsze określenie), zgodne z tradycją miejsca, którego władcą swego czasu był legendarny Drakula jedyne, o czym myślą to jedzono i rozmnażanie. Krwawym i solidnym posiłkiem dla nich może być wszystko to co żywe i wydające dźwięki, począwszy od małych zwierząt, na człowieku kończąc. Rozpoczyna się więc walka o przetrwanie, w której gatunek Homo sapiens przestaje być czubkiem łańcucha pokarmowego.

Sam zarys fabularny książki wygląda bardzo obiecująco i może być interesujący dla miłośników powieści z dreszczykiem. Pomysł skonstruowania „eko thrillero-horroru”, w którym człowiek staje się zwierzyną, pod wieloma względami być może nie jest czymś innowacyjnym, jednak na pewno nie można o nim powiedzieć „nadmiernie wyświechtany”. Tyle, jeśli chodzi o pewne założenia, jak jednak doskonale większość miłośników popkultury wie, palny twórców nie zawsze jednak w 100% się sprawdzają i tak też niestety jest w tym przypadku.

Zanim jednak przejdziemy do wytykania błędów dzieła, na początek warto wymienić jego plusy. Autor powieści od samego początku stawia tutaj na dosyć prostą strukturę historii, która pod wieloma względami przypomina literaturę typowo „młodzieżową”. W tym przypadku nie jest to w żadnym razie element negatywny, wręcz przeciwnie doskonale się to sprawdza, pozwalając pochłaniać kolejne rozdziały w naprawdę błyskawicznym tempie. Pokłosiem takiego stanu rzeczy, jest dosyć mocne wejście w całą opowieść. Lebbon nie bawi się w przydługawe wstępy, przedstawiające stopniowo całą sytuację i kolejnych bohaterów. W zasadzie cały najważniejszy zarys historii zaprezentowany jest tutaj na kilku pierwszych stronach. Później autor wraz ze zbliżającym się zagrożeniem (w postaci chmary krwiożerczych stworów), pokazuje ewolucję lub może bardziej pasowałoby tutaj określenie deewolucję ludzi. Wszystko to ukazane zostaje z perspektywy zwyczajnej brytyjskiej rodziny, którą od reszty społeczeństwa odróżnia tylko pewne przygotowanie do życia w „ciszy” (całkiem ciekawy element fabuły, który każdy czytelnik musi odkryć samemu). Atmosfera z każdą kolejną stroną coraz bardziej się zagęszcza, budując klimat przesiąknięty strachem i powoli znikającą nadzieją na ratunek.

W tym momencie niestety zaczynają się już przysłowiowe „schody”. Lebbon tworząc swoja klimatyczną opowieść, po pewnym czasie dociera do punktu kulminacyjnego, po przekroczeniu którego wszystko zaczyna się coraz bardziej rozmywać i stawać nijakie. Chwila w której „potwory” przybywają na wyspę, dziesiątkując populację UK, staje się momentem przemiany thrillera w odrobinę przesadzoną i momentami absurdalną książkę „akcji”. Dopiero gdzieś pod koniec autor ponownie próbuje powrócić na bardziej „klimatyczne” tory z początku dzieła, jednak robi to odrobinę za późno. Pewną łyżką dziegciu jest tutaj również dosyć jednostajna narracja dzieła ukazana z perspektywy wspomnianej rodziny (w zadzie to nawet jednego jej członka - nastoletniej Ally). Taka forma z samego początku dosyć dobrze się sprawdza, jednak z kolejnymi stronami zaczyna odrobinę nużyć (jest nawet kilka mocno usypiających fragmentów).

Cała recenzja na:

https://www.popkulturowykociolek.pl/2020/05/recenzja-milczenie.html

Naukowcy wszem wobec ogłaszają jedno z największych speleologicznych odkryć w historii współczesnego świata. Na terenie Mołdawii zostaje odkryta sieć jaskiń, które od tysiącleci były całkowicie odcięte od środowiska zewnętrznego. Potężne naukowe umysły z przeróżnych dziedzin oraz speolodzy, ekscytują się jak małe dzieci na samą myśl o możliwości zbadania tego podziemnego...

więcej Pokaż mimo to

5
avatar
215
161

Na półkach: ,

Taki mini Bastion S. Kinga, zakończenie otwarte..., ciekawy oklepany koncept

Taki mini Bastion S. Kinga, zakończenie otwarte..., ciekawy oklepany koncept

Pokaż mimo to

1
avatar
436
44

Na półkach:

Jaka to jest świetna historia! Zdecydowanie książka trafia na listę najlepszych przeczytanych w tym roku i nie wiem, czy nawet nie awansuje na pierwszą pozycję.

Jest to coś pomiędzy horrorem a science-fiction. Główny wątek opiera się na pewnych istotach, które zostały przypadkowo uwolnione z zamkniętego ekosystemu jaskiń.

Niestety okazuje się, że podobnie jak nietoperze, nie widzą one w ciemności, jednak przywołuje je dźwięk. I teraz wyobraźcie sobie nasz świat, wszystkie duże miasta, które emitują tyle dźwięku i istoty, które poruszają się z prędkością 50km/h. Dodatkowo są mięsożerne i składają jaja, z których szybko wykluwają się młode od razu zdolne do lotu.

Ta książka trzyma w napięciu, pokazuje różne ludzkie zachowania w obliczu takiej apokaliptycznej sytuacji. Pojawia się również wątek social mediów i ich wpływu na świat.

Reasumując stanę się chyba cichym ambasadorem "Milczenia" (proszę docenić grę słów:D), bo o tej książce nie słyszałam wcześniej, a warto by polski bookstagram się o niej dowiedział.

Jaka to jest świetna historia! Zdecydowanie książka trafia na listę najlepszych przeczytanych w tym roku i nie wiem, czy nawet nie awansuje na pierwszą pozycję.

Jest to coś pomiędzy horrorem a science-fiction. Główny wątek opiera się na pewnych istotach, które zostały przypadkowo uwolnione z zamkniętego ekosystemu jaskiń.

Niestety okazuje się, że podobnie jak nietoperze,...

więcej Pokaż mimo to

3
avatar
10
10

Na półkach: ,

Książka z pozoru banalna, katastroficzna, apokaliptyczna, czyli coś, czego już wiele napisano i jeszcze więcej się napisze. A jednak jest w niej coś, nieuchwytna magia, która nie pozwala się od niej oderwać. Nie mówię tutaj o samym pomyśle na fabułę, choć jest on bardzo ciekawy, ale o treści, która wciąga, porywa, i nie oddaje ani minuty, do czasu zakończenia. Jedna z niewielu pozycji tego gatunku, którą zostawiam sobie na półce i chętnie do niej wrócę. A to już jest coś...

Książka z pozoru banalna, katastroficzna, apokaliptyczna, czyli coś, czego już wiele napisano i jeszcze więcej się napisze. A jednak jest w niej coś, nieuchwytna magia, która nie pozwala się od niej oderwać. Nie mówię tutaj o samym pomyśle na fabułę, choć jest on bardzo ciekawy, ale o treści, która wciąga, porywa, i nie oddaje ani minuty, do czasu zakończenia. Jedna z...

więcej Pokaż mimo to

1
avatar
450
328

Na półkach: , ,

Cisza.... Cisza... Jakbyś się czuł gdyby dookoła była tylko cisza....?? Gdy świat nawiedza katastrofa... A Ty nic nie słyszysz.. Sieć jaskiń, nieznane stworzenia które zagrażają ludziom... Bardzo fajnie się czyta....

Cisza.... Cisza... Jakbyś się czuł gdyby dookoła była tylko cisza....?? Gdy świat nawiedza katastrofa... A Ty nic nie słyszysz.. Sieć jaskiń, nieznane stworzenia które zagrażają ludziom... Bardzo fajnie się czyta....

Pokaż mimo to

41
avatar
86
7

Na półkach:

Przeczytałem tę książkę do końca tylko dlatego, że w ogóle zacząłem ją czytać. Autor na siłę próbuje zrobić z tej historii i inteligentniejszą, niż jest w rzeczywistości, przy czym czułem się jakbym oglądał film klasy B ze Steven Segalem w roli głównej. Póki co najgorsza książka jaką było mi dane przeczytać w tym roku.

Przeczytałem tę książkę do końca tylko dlatego, że w ogóle zacząłem ją czytać. Autor na siłę próbuje zrobić z tej historii i inteligentniejszą, niż jest w rzeczywistości, przy czym czułem się jakbym oglądał film klasy B ze Steven Segalem w roli głównej. Póki co najgorsza książka jaką było mi dane przeczytać w tym roku.

Pokaż mimo to

2
avatar
140
113

Na półkach:

Ujdzie, ale dupy nie urywa. Film lepszy.

Ujdzie, ale dupy nie urywa. Film lepszy.

Pokaż mimo to

4

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Milczenie


Reklama
zgłoś błąd