Smocze kły

Okładka książki Smocze kły
Michael Crichton Wydawnictwo: Rebis kryminał, sensacja, thriller
340 str. 5 godz. 40 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Tytuł oryginału:
Dragon Teeth
Wydawnictwo:
Rebis
Data wydania:
2018-05-08
Data 1. wyd. pol.:
2018-05-08
Data 1. wydania:
2017-05-23
Liczba stron:
340
Czas czytania
5 godz. 40 min.
Język:
polski
ISBN:
9788380623491
Tłumacz:
Zbigniew A. Królicki
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama
Tania Książka
bestsellery TaniaKsiazka.pl

Oceny

Średnia ocen
6,7 / 10
163 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
1031
1017

Na półkach: , , ,

6,5/10

6,5/10

Pokaż mimo to

avatar
738
701

Na półkach: , , ,

Nic specjalnego.

Nie jest to literatura najwyższych lotów, bardziej dla fanów autora. Ja w każdym razie sięgnąwszy po nią chcąc poznać kulisy słynnej "wojny o kości" między Copem, a Marchem dość mocno się zawiodłem, bo autor zrobił z nich (dość nieudolnie zresztą) dwójkę pieniaczy stanowiących jedynie tło dla głównej akcji.

Także sama fabuła nie porywa Początek bardzo drętwy, powiedziałbym wręcz że wygląda jak pierwsze próby w szkółce pisarskiej. Mniej więcej w połowie, wraz z trafieniem bohatera do Deadwood, książka się rozkręca, Wtedy zaczyna się akcja, kilka zabawnych zmyłek i można mówić o jakiejś przyjemności z czytania.

Nie polecam niestety.

Nic specjalnego.

Nie jest to literatura najwyższych lotów, bardziej dla fanów autora. Ja w każdym razie sięgnąwszy po nią chcąc poznać kulisy słynnej "wojny o kości" między Copem, a Marchem dość mocno się zawiodłem, bo autor zrobił z nich (dość nieudolnie zresztą) dwójkę pieniaczy stanowiących jedynie tło dla głównej akcji.

Także sama fabuła nie porywa Początek bardzo...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1085
153

Na półkach: ,

ZAWIODŁAM SIĘ.
Miałam wrażenie, że to nie pisał Crichton. Nudne, nudne, nudne!

Nie polecam.

ZAWIODŁAM SIĘ.
Miałam wrażenie, że to nie pisał Crichton. Nudne, nudne, nudne!

Nie polecam.

Pokaż mimo to

Reklama
avatar
111
26

Na półkach:

Michael Crichton umarł w 2008 roku, pozostawiając po sobie trzy niewydane powieści (a przynajmniej o tylu wiemy do dzisiaj). Jedną nieskończoną („Micro”) oraz dwie całkowicie gotowe („Pod piracką flagą” i „Smocze kły”). Ta druga została napisana w latach siedemdziesiątych i przeleżała w szufladzie do momentu, aż znalazła ją żona Crichota i postanowiła opublikować.

Autor zasłynął jako twórca tzw. technothrillerów, w których przestrzegał przed zbytnią ufnością w osiągnięcia nauki. Ale oprócz tego, napisał również kilka tytułów, skręcających pod względem gatunkowym w stronę powieści przygodowych. Należą do nich między innymi „Wielki skok na pociąg”, „Pod piracką flagą” oraz właśnie „Smocze kły”. Zawsze jednak pozostawał wierny realiom i faktom historycznym (znany był z drobiazgowych badań nad opisywanym zagadnieniem), więc z jego książek można się sporo dowiedzieć. Informacje, co stanowi dodatkową zaletę, podane są w nienachalny sposób, niejako przy okazji, doskonale uzupełniając akcję, ale jej nie przeszkadzając.

Powieść koncentruje się na fikcyjnej postaci Williama Johnsona, który w wyniku zakładu udaje się na Dziki Zachód z ekspedycją naukową, mającą na celu wydobywanie kości dinozaurów. Niech jednak ten nietypowy pomysł nie przesłoni Czytelnikowi faktu, że mamy do czynienia z klasycznym westernem. Pojawiają się tu wszystkie charakterystyczne dla tego gatunku wątki – atak Indian, zapuszczone miasteczko gdzieś na Dzikim Zachodzie (Deadwood), dranie spod ciemnej gwiazdy oraz oczywiście rewolwerowcy stojący po stronie prawa (Wyat Earp). A wszystko okraszone wartą fabułą i sporą dawką ciekawostek.

Nie wiem dlaczego Crichton nie zdecydował się na opublikowanie powieści. Wprawdzie w paru miejscach można by całość rozbudować, dopisać akapit tu i tam, a i niektóre wątki wydają się zbędne, ponieważ nie znajdują właściwego zakończenia (jak na przykład z francuską dziewczyną z miasteczka Cheyenne). Ogólnie nie są to jednak rzeczy rewolucyjne ani tym bardziej jakoś negatywnie rzutujące na całość. Czyta się szybko i akcja wciąga.

„Smocze kły” stanowią po prostu dobrą powieść przygodową z charakterystycznym crichtonowskim sznytem. Nie najlepsza pozycja w jego dorobku, ale i nie najgorsza. Miłośników pisarza zachęcać nie trzeba, ale może skusi się na nią ktoś, kto jeszcze nie zna tego Autora i dzięki niej, sięgnie po kolejne książki. Zdecydowanie warto.

Michael Crichton umarł w 2008 roku, pozostawiając po sobie trzy niewydane powieści (a przynajmniej o tylu wiemy do dzisiaj). Jedną nieskończoną („Micro”) oraz dwie całkowicie gotowe („Pod piracką flagą” i „Smocze kły”). Ta druga została napisana w latach siedemdziesiątych i przeleżała w szufladzie do momentu, aż znalazła ją żona Crichota i postanowiła opublikować.

Autor...

więcej Pokaż mimo to

avatar
73
20

Na półkach:

Wciąga. Czyta się lekko, przyjemnie. Fakt powiązania z wydarzeniami historycznymi, sprawia, że chce się w tą historię uwierzyć. Z przyjemnością obserwuje się przemianę głównego bohatera. Nieco nie wierzyłem, że w pełni książka mi się spodoba, odstraszał mnie klimat osadzony w realiach dzikiego zachodu i Indian - daleko mi do fana westernów, niemniej finalnie mi to nie przeszkadzało.
Mogę nie być obiektywny bo jednak wychowałem się na czasopiśmie "Dinozaury" i serii filmów Park Jurajski.

Wciąga. Czyta się lekko, przyjemnie. Fakt powiązania z wydarzeniami historycznymi, sprawia, że chce się w tą historię uwierzyć. Z przyjemnością obserwuje się przemianę głównego bohatera. Nieco nie wierzyłem, że w pełni książka mi się spodoba, odstraszał mnie klimat osadzony w realiach dzikiego zachodu i Indian - daleko mi do fana westernów, niemniej finalnie mi to nie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
419
261

Na półkach:

Bardzo mi się podobało :) W recenzjach dużo pisze się o wielu wątkach, ciekawostkach, o przygodach jakie przeżywa głównych bohater i o jego przemianie z bogatego paniczyka w twardego człowieka Dzikiego Zachodu - to wszystko prawda! Ja dodam od siebie, że powieść jest napisana bardzo minimalistycznym stylem - naprawdę wygląda to czasem jak szkic większej i bardziej szczegółowej powieści, ale absolutnie w niczym to nie przeszkadza, a być może jest nawet zaletą!

Chętnie obejrzałbym ekranizację, bo ileż jest opowieści o początkach archeologii i odkrywaniu skamielin wymarłych olbrzymów w scenerii dzikiego zachodu i z wojnami z Indianami w tle?

Śmiało polecam!

Bardzo mi się podobało :) W recenzjach dużo pisze się o wielu wątkach, ciekawostkach, o przygodach jakie przeżywa głównych bohater i o jego przemianie z bogatego paniczyka w twardego człowieka Dzikiego Zachodu - to wszystko prawda! Ja dodam od siebie, że powieść jest napisana bardzo minimalistycznym stylem - naprawdę wygląda to czasem jak szkic większej i bardziej...

więcej Pokaż mimo to

avatar
266
108

Na półkach:

Po przeciętnie satysfakcjonujących podróżach przez głęboki kosmos z bohaterami trylogii Cobleya pt. Ogień ludzkości, postanowiłem przeczytać coś bardziej przyziemnego. Wybór padł na Smocze kły autorstwa M. Crichtona.
W kategorii literatura rozrywkowa z elementami edukacyjnymi to całkiem udana książka. Dla trochę starszych chłopców i dziewcząt oferuje nam nostalgiczną podróż do Ameryki Pn. XIX-go wieku z Indianami, rewolwerowcami, miasteczkiem bezprawia i żelazną koleją w tle. Dla młodszych stażem czytelników to wyprawa na pustkowia, w tym okresie, jeszcze bardzo dzikiego zachodu, w poszukiwania szczątków dinozaurów. I tu dochodzimy do elementu edukacyjnego - po raz pierwszy dowiedziałem się, że było coś takiego, jak wojna o kości. Wojna o kości, czyli zażarta rywalizacja pomiędzy dwoma autentycznymi i nienawidzącymi się paleontologami, w której wszystkie chwyty były dozwolone, a jeńców się nie brało. Jej efektem były odkopane szkielety tych budzących emocje gadów, które do tej pory pewnie dumnie stoją w muzeach USA, gdy z ich odkrywców, o ironio, także pozostały już tylko kości.
Na koniec, taka drobna historyjka, która utkwiła mi w pamięci. Główny bohater trafia do miasteczka, gdzie ludzie są dla siebie mili i pełni szacunku. Zastanawia się dlaczego i dochodzi do wniosku, że to sposób na przeżycie - lepiej nie denerwować innych, gdy kolty z łatwością wyskakują z kabur.
Reasumując: Smocze kły, to sprawnie napisana miła lektura na kilka godzin, z pewną dawką edukacji, humoru i emocji. Emocji jednak, zdecydowanie i z pożytkiem dla czytelnika, mogło być trochę więcej.

Po przeciętnie satysfakcjonujących podróżach przez głęboki kosmos z bohaterami trylogii Cobleya pt. Ogień ludzkości, postanowiłem przeczytać coś bardziej przyziemnego. Wybór padł na Smocze kły autorstwa M. Crichtona.
W kategorii literatura rozrywkowa z elementami edukacyjnymi to całkiem udana książka. Dla trochę starszych chłopców i dziewcząt oferuje nam nostalgiczną podróż...

więcej Pokaż mimo to

avatar
442
314

Na półkach:

Opowieść o początkach odkrywania dinozaurów. W czasach kiedy nie do końca wierzono w jakiekolwiek zdrowotne właściwości higieny, kilkoro ludzi wykopuje i wywozi prehistoryczne kości z terenów pod nadzorem wrogo nastawionych Indian.
Wydawałoby się, że czeka nasco najmniej Indiana Jones z domieszką Jurassic Parku, a tu flaki z olejem, opowiedziane monotonnym beznamiętnym tonem znudzonego kronikarza

Opowieść o początkach odkrywania dinozaurów. W czasach kiedy nie do końca wierzono w jakiekolwiek zdrowotne właściwości higieny, kilkoro ludzi wykopuje i wywozi prehistoryczne kości z terenów pod nadzorem wrogo nastawionych Indian.
Wydawałoby się, że czeka nasco najmniej Indiana Jones z domieszką Jurassic Parku, a tu flaki z olejem, opowiedziane monotonnym beznamiętnym...

więcej Pokaż mimo to

avatar
57
26

Na półkach: , ,

Podobała mi się. Może dlatego, że rzadko czytam powieści, których akcja dzieje się w XIX w. Stanach Zjednoczonych. Akcja nie jest jakaś bardzo dynamiczna, ale czyta się przyjemnie. Dodatkowo możemy dużo dowiedzieć się o tamtych czasach. Jak wyglądały miasteczka znane nam z westernów, jakie były stosunki pomiędzy indianami a kolonizatorami oraz co najważniejsze w książce jest opisany "pojedynek" słynnych paleontologów, z czasów pierwszy odkryć dinozaurów.

Podobała mi się. Może dlatego, że rzadko czytam powieści, których akcja dzieje się w XIX w. Stanach Zjednoczonych. Akcja nie jest jakaś bardzo dynamiczna, ale czyta się przyjemnie. Dodatkowo możemy dużo dowiedzieć się o tamtych czasach. Jak wyglądały miasteczka znane nam z westernów, jakie były stosunki pomiędzy indianami a kolonizatorami oraz co najważniejsze w książce...

więcej Pokaż mimo to

avatar
875
402

Na półkach: ,

Tego autora nie ma co szerzej reklamować, a jednak jedna z jego pierwszych książek mnie rozczarowała, choć w dużej mierze oparta jest na prawdziwej, bardzo ciekawej historii, to fabuła zbyt prosta i ogólnikowa jak dla mnie, troszkę wciąga ale tak jakoś tak nie do końca i tylko troszkę.Taka niby przygodówka dla dzieci i młodzieży. Nie porywa!.
Jedna ze słabszych pozycji jaką przeczytałem w tym roku a szkoda :(

Tego autora nie ma co szerzej reklamować, a jednak jedna z jego pierwszych książek mnie rozczarowała, choć w dużej mierze oparta jest na prawdziwej, bardzo ciekawej historii, to fabuła zbyt prosta i ogólnikowa jak dla mnie, troszkę wciąga ale tak jakoś tak nie do końca i tylko troszkę.Taka niby przygodówka dla dzieci i młodzieży. Nie porywa!.
Jedna ze słabszych pozycji...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Smocze kły


Reklama
zgłoś błąd