Dziewczyna z kabiny numer 10

Okładka książki Dziewczyna z kabiny numer 10
Ruth Ware Wydawnictwo: Prószyński i S-ka kryminał, sensacja, thriller
408 str. 6 godz. 48 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Tytuł oryginału:
The Woman in Cabin 10
Wydawnictwo:
Prószyński i S-ka
Data wydania:
2018-02-15
Data 1. wyd. pol.:
2018-02-15
Data 1. wydania:
2016-07-19
Liczba stron:
408
Czas czytania
6 godz. 48 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381231336
Tłumacz:
Ewa Kleszcz
Tagi:
Ewa Kleszcz
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Oceny

Średnia ocen
6,4 / 10
317 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
192
133

Na półkach: ,

To mogła być naprawdę dobra książka, gdyby się tak strasznie nie ciągnęła przez 3/4 stron. A główna bohatera mnie tak irytowała, że zniechęcało to do dalszego czytania.

To mogła być naprawdę dobra książka, gdyby się tak strasznie nie ciągnęła przez 3/4 stron. A główna bohatera mnie tak irytowała, że zniechęcało to do dalszego czytania.

Pokaż mimo to

avatar
1226
636

Na półkach: , ,

Pierwsze moje spotkanie z autorką Ruth Ware, której książki pojawiały mi się często i zwróciłem na nią swoja uwagę. Przy okazji udało mi się zdobyć z biblioteki Dziewczyna z kabiny numer 10 i ciekawy byłem co otrzymam, bo liczyłem na dobry kryminał z wieloma zwrotami akcji i wciągającą zagadką do rozwiązania. Dlatego zaciekawiony i pełen nadziei postanowiłem dać jej szansę, chociaż miałem pewne obawy przed czytaniem.
Lo Blacklock zostaje zaproszona na rejs w celu zebrania ciekawego materiału i szansy jaka przed nią stoi, aby zostać znaną dziennikarką. Podczas rejsu spotyka ją niespodzianka w postaci krzyku i zniknięcia tajemniczej kobiety z kabiny obok, która prawdopodobnie została zamordowana. Przerażona Lo próbuje zainteresować wszystkich, lecz z mizernym skutkiem. Postanawia sama dowiedzieć się i poprowadzić śledztwo w sprawie zniknięcia pasażerki. Jednak nie wie, że tym sposobem grozi jej niebezpieczeństwo, a czas ucieka.

Książka rozpoczyna się od trzęsienia ziemi w postaci zniknięcia pasażera z luksusowego statku wycieczkowego, gdzie znani ludzie i zaproszeni dziennikarze próbują zdobyć materiał do swoich gazet. Podczas pobytu wychodzą na światło dzienne sekrety i tajemnice mogące stanowić zagrożenie dla prowadzącej własne dochodzenie bohaterki. Nie wszystko wydaje się takie oczywiste w miarę rozwoju wydarzeń i odkryć jakie dokonuje. Autorka od samego początku podsuwa i próbuje nas zaskoczyć myleniem poszczególnych tropów. Nie ma tutaj za szybko odkrytych kart i każdy na statku jest podejrzany. W miarę rozwoju śledztwa wychodzą na światło dzienne poszlaki i poszczególne ślady mogące przybliżyć lub wyjaśnić pewne zdarzenia. Jednak mimo tego nie brakuje zwrotów akcji i twistów zapewniających zmianę tropów jakie pojawiają się w fabule. Nie wszystko okazuje się takie na pierwszy rzut oka i zawsze coś wychodzi na wierzch, aby zaskoczyć czymś nowym. Każdy tutaj jest podejrzany i może skrywać własne sekrety okazujące się niebezpieczne dla wszystkich. Dlatego do samego prawie końca nie wiedziałem kto za wszystkim może stać i jakie miał motywy, żeby popełnić zbrodnie. Autorka czerpie garściami z klasycznych kryminałów i zawiązania zagadki do rozwiązania. Nie uświadczymy morza krwi lub makabry. Dlatego śledztwo jest prowadzone w sposób ciekawy i skupiający się na poszukiwaniu konkretnych części łamigłówki niż epatowaniem krwawymi scenami jak nieraz spotykamy w kryminałach. Kolejną sprawą jest śledztwo prowadzone przez bohaterkę, które wciąga nas w wir zdarzeń i nieoczywistych faktów. Lo chce dowiedzieć się co stało się z dziewczyną z kabiny nr dziesięć. Spotkana przez przypadek raptownie znika i nikt nie wierzy jej, że jednak istniała. Jakby zapadła się pod ziemię i nigdy jej nie było na statku. Bohaterka przekonana, ze popełniono morderstwo zaczyna drążyć temat coraz bardziej mimo pewnych nieścisłości i braku dowodu. Zagadka kryminalna w tym przypadku jest ciekawa i fabuła oferuje wiele zwrotów akcji mogących zaskoczyć.

Książka Dziewczyna z kabiny nr 10 jest powieścią łączącą w sobie kryminał i thriller psychologiczny w jedną całość. Narracja jest prowadzona z punktu widzenia bohaterki, która opisuje wydarzenia i komentuje wszystko co dzieje się. Dobry pomysł na stworzenie wciągającej historii, w którą mogłem zagłębić się bez problemu. Takim sposobem postać Lo zostaje przedstawiona ze swoimi wadami i zaletami. Skupiając się na niej autorka przybliża nam jej postać, która pod względem psychologicznym była zarysowana bardzo dobrze. Miała własne zachowania, problemy i dylematy z którymi się borykała. Ukazując przemyślenia, myśli i wydarzenia z punktu widzenia Lo stawia na psychologiczny aspekt przybliżający nam postać od samego początku. Nieraz zachowywała się irracjonalnie, wręcz czasami irytowała zachowaniem, ale upór pchający ją wbrew zasadom ostrożności wiele razy do przodu przyniósł odkrycia poszczególnych elementów zagadki kryminalnej rekompensował wszystko. Pomimo tego można polubić Lo i trzymać za nią kciuki w niebezpiecznych sytuacjach, aby wyszła cało z opresji. Główna bohaterka ma swoje za uszami i zachowuje się różnie, lecz sprawia wrażenie sympatycznej osoby, która dzięki uporowi, chęci poznania prawdy i walki nie cofnie się przed niczym, aby poznać prawdę. Oprócz niej spotykamy wiele postaci na drugim i dalszym planie mających rolę do odegrania w wydarzeniach. Czasami dzięki temu wychodzą jakieś poszlaki, informacje lub ślady mogące przynieść zwrot w poznaniu motywów albo prawdę. Postacie dobrze zarysowane i nakreślone posiadające głębie. Mające nieraz różne odcienie szarości w sobie. Relacje pomiędzy nimi są nakreślone bardzo dobrze. Dialogi sprawnie napisane, nieraz przedstawione z punktu widzenia bohaterki, ale świetnie czytające się.

Książka Dziewczyna z kabiny nr 10 oprócz plusów ma swoje mankamenty, które mogą nieraz być zastanawiające. Pierwszym z nich jest ucieczka w zimne regiony bez odpowiedniego ubrania, gdzie każdy by zamarł lub zmarł na kość. Bohaterka nic sobie z tego nie robi i podróżuje dalej. Drugą sprawą jest samo zakończenie podane w sposób relacji policyjnej z tego co wydarzyło się później przez bohaterkę. Spodziewałem się tutaj jakiś twistów w finale, zaskoczenia, ale zabrakło mi tego pod koniec. Sam finał jest dobry, ale spodziewałem się mimo wszystko mocniejszego uderzenia lub nawet walki bohaterki z przeciwnikiem. Może znajdziemy jeszcze jakieś niuanse po drodze, lecz to właśnie rzuciło mi się w oczy podczas czytania. Jednak kryminał łączony z thrillerem psychologicznym wypada na tyle ciekawie, że dobrze czyta się od samego początku. Wiele dzieje się mimo skupienia się na psychologicznym aspekcie i nie przynudzał. Akcja książki jest poprowadzona w miarę szybko, bez przystanków i zawierająca zwroty akcji. Wydarzenia lecą do przodu, czasami lekko zwalniając, ale nie ma tutaj nudy w czasie czytania. Kryminał jaki dostałem skupiający się nie tylko na zagadce, lecz na aspekcie psychologicznym okazał się dobrym wyborem mimo pewnych mankamentów jakie występują. Zrobienie narratorki bohaterki i ukazaniu wszystkiego z pierwszej perspektywy też wnosi wiele do samej fabuły. Dzięki temu zostajemy wciągnięci w wir wydarzeń i niebezpiecznych wiraży od początku, które trzymają w napięciu.

Książka Dziewczyna z kabiny nr 10 jest pierwszą powieścią autorki, którą przeczytałem, ale do tej pory nie było mi po drodze, bo jeszcze nic jej nie czytałem. Zmieniło się wszystko za sprawą tego kryminału, który okazał się dobrą pozycją prowadzoną w klasyczny sposób bez rozlewu krwi jak spotykamy obecnie z ciekawą zagadka kryminalną do rozwiązania. Sięgając po Dziewczynę z kabiny nr 10 nie wiedziałem czego spodziewać się po nim. Jednak mimo wszystko moje pierwsze spotkanie mogę uznać za mniej więcej udane pomimo pewnych potknięć jakie pojawiły się. Książkę czyta się dobrze i szybko. Wciągnęła mnie bez problemu i nie żałuje, że sięgnąłem po nią. Z jednej strony ciekawy kryminał w klasycznej wersji, lecz z drugiej strony doprawiony thrillerem psychologicznym i z pierwszoosobową narracją bohaterki. Książka mająca potencjał na świetny thriller kryminalny, który do końca nie został wykorzystany. Mający swoje lepsze strony i takie zastanawiające jak postępowanie czasami bohaterki. Jednak mimo pewnych niedociągnięć wypadła dobrze. Dziewczyna z kabiny nr 10 jako pierwsze moje spotkanie wypadło dobrze, lecz po książce spodziewałem się więcej niż dostałem. Nie można jej odmówić sekretów i tajemnic skrywanych na luksusowym statku wycieczkowym. Dziennikarzy chcących za wszelką cenę zrobić świetny materiał na temat milionera i poznanych osób. Zagadkowe zniknięcia dopełnia obrazu i w tym momencie zaczyna się śledztwo w sprawie zniknięcia. Kryminał klasycznie napisany bez makabry tylko dostajemy śledztwo mające na celu wyjaśnienie zaginięcia. Autorka zwróciła moją uwagę już wcześniej i jestem ciekawy kolejnych jej kryminałów. Dlatego mimo, że Dziewczyna z kabiny nr 10, która okazał się dobrą lekturą mającą swoje wady, to nie przekreślam jej i chętnie sięgnę po inne książki jakie napisała.

Pierwsze moje spotkanie z autorką Ruth Ware, której książki pojawiały mi się często i zwróciłem na nią swoja uwagę. Przy okazji udało mi się zdobyć z biblioteki Dziewczyna z kabiny numer 10 i ciekawy byłem co otrzymam, bo liczyłem na dobry kryminał z wieloma zwrotami akcji i wciągającą zagadką do rozwiązania. Dlatego zaciekawiony i pełen nadziei postanowiłem dać jej...

więcej Pokaż mimo to

avatar
42
42

Na półkach:

Niestety czytałam tę książkę po fantastycznej "Śmierci Pani Westaway" tej samej autorki, która podobała mi się szalenie, przez co "Dziewczyna z kabiny nr 10" miała trudne zadanie by choć dorównać poprzedniczce (chociaż pisane były chyba w odwrotnej kolejności). Z przykrością stwierdzam, że "Dziewczyna" nie powaliła mnie w ogóle. Sam pomysł świetny - rejs do Norwegii, morskie klimaty, intryga na statku, bardzo te wszystkie rzeczy lubię - ale wykonanie niestety wywaliło się na twarz. Ktoś poniżej porównał tę książkę do "Dziewczyny z pociągu", z czym mogę się zgodzić, chociaż powieść Ware nie zirytowała mnie nawet w połowie tak jak książka Pauli Hawkins - mamy tu klasyczny przykład irytującej bohaterki-alkoholiczki, która nie jest pewna, co widziała i czy w ogóle coś widziała, a potem obija się o pozostałych bohaterów i rozpaczliwie próbuje rozwikłać zagadkę (po co?), robiąc przy okazji z siebie pośmiewisko. Osobiście nie przepadam za tym zabiegiem, ale przeżyłabym, gdyby później intryga zupełnie nie straciła resztek logiki. W ogóle całe "śledztwo", jakie bohaterka prowadziła na własną rękę było z góry skazane na porażkę przy jej bardzo mało subtelnych metodach, co również niezmiernie mnie frustrowało.

Uwaga, możliwy drobny spoiler.

Sekwencja ucieczki na piechotę w nocy przez las po ciemku (!) w Norwegii (!!) i to chyba boso, z tego co pamiętam (!!!) była tak niewiarygodna, że prawie się poddałam, ale do końca zostało tak niewiele, że jakoś dobrnęłam. Póki co wychodzi na to, że Pani Westaway jest jedyną książką Ware, która mi podeszła.

Niestety czytałam tę książkę po fantastycznej "Śmierci Pani Westaway" tej samej autorki, która podobała mi się szalenie, przez co "Dziewczyna z kabiny nr 10" miała trudne zadanie by choć dorównać poprzedniczce (chociaż pisane były chyba w odwrotnej kolejności). Z przykrością stwierdzam, że "Dziewczyna" nie powaliła mnie w ogóle. Sam pomysł świetny - rejs do Norwegii,...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
30
26

Na półkach:

Prosta fabuła, mroczny klimat, właściwe jeden bohater. Co dostajemy w zamian ? Moim zdaniem dobry thriller psychologiczny, który czyta się szybko i przyjemnie. Nie mamy rozlewu krwi, wyrafinowanych morderstw, ale pomimo tego, książka wciąga . Książka jest tak napisana, że czytając ją, chciałam wiedzieć , co będzie dalej.A zakończenie - MEGA!

Prosta fabuła, mroczny klimat, właściwe jeden bohater. Co dostajemy w zamian ? Moim zdaniem dobry thriller psychologiczny, który czyta się szybko i przyjemnie. Nie mamy rozlewu krwi, wyrafinowanych morderstw, ale pomimo tego, książka wciąga . Książka jest tak napisana, że czytając ją, chciałam wiedzieć , co będzie dalej.A zakończenie - MEGA!

Pokaż mimo to

avatar
108
107

Na półkach: ,

Powieść autorstwa Ryth Ware to jedna z najlepszych książek jakie kiedykolwiek czytałem. Pierwszy raz od dłuższego czasu poczułem satysfakcję z czytania. Historia opisana jest bardzo w stylu Agathy Christie ale autorka dodała taki element, który zaważył na postrzeganiu książki a mianowicie bardzo bogate opisy podświadomości głównej bohaterki. Daje to możliwość czytelnikowi dosłowne wejście w skórę Lo, odczucie tego co sama czuła i wczucie się w jej historię. Opisy otoczenia i postaci są dokładne przez co nie trudno wyobrazić sobie gdzie przebywa bohaterka. Na zakończenie jeszcze dopowiem, że intryga na statku jak i wydarzenia z przed wejścia na pokład jak i po zejściu z niego w towarzystwie nieoczekiwanych zwrotów akcji faktycznie trzyma w napięciu do ostatniej strony jak zapewniał opis na odwrocie.

Powieść autorstwa Ryth Ware to jedna z najlepszych książek jakie kiedykolwiek czytałem. Pierwszy raz od dłuższego czasu poczułem satysfakcję z czytania. Historia opisana jest bardzo w stylu Agathy Christie ale autorka dodała taki element, który zaważył na postrzeganiu książki a mianowicie bardzo bogate opisy podświadomości głównej bohaterki. Daje to możliwość czytelnikowi...

więcej Pokaż mimo to

avatar
231
173

Na półkach: , , , ,

Wow, masywny zawód w szczególności po bardzo dobrym 'Pod kluczem' autorki.
Fabuła nie jest ani solidna, przekonująca ani wiarygodna. Jestem kompletnie zmęczona główną bohaterką, która jest jęczącą beztroską alkoholiczką.

Książka irytująca jak 'Dziewczyna z pociągu', ale z gorszą fabułą. Na szczęście jest to książka z biblioteki, więc nie wydałam na nią pieniędzy 🙄

Wow, masywny zawód w szczególności po bardzo dobrym 'Pod kluczem' autorki.
Fabuła nie jest ani solidna, przekonująca ani wiarygodna. Jestem kompletnie zmęczona główną bohaterką, która jest jęczącą beztroską alkoholiczką.

Książka irytująca jak 'Dziewczyna z pociągu', ale z gorszą fabułą. Na szczęście jest to książka z biblioteki, więc nie wydałam na nią pieniędzy 🙄

Pokaż mimo to

avatar
1087
754

Na półkach: , , ,

Kiedy służbowy rejs wypasionym statkiem wycieczkowym mający być podróżą marzeń i szansą na awans staje się największym koszmarem życia...

Trzydziestodwuletnia dziennikarka czasopisma podróżniczego w zastępstwie szefowej wyrusza w dziewiczy rejs nowego wycieczkowca należącego do angielskiego miliardera. Doborowe towarzystwo, wieczorowe kreacje, litry szampana, wykwintne menu, atrakcje na statku typu spa, jacuzzi i inne - to pierwsza część książki. Jest "jakby luksusowo", chociaż to statek nie największych gabarytów, więc kto cierpi na klaustrofobię, nie uniknie uczucia niepokoju. Dotyka on naszej bohaterki, która od lat bierze antydepresanty, a kilka dni wcześniej była świadkiem włamania do swego mieszkania.
Ta pierwsza część powieści to preludium do późniejszych tragicznych wydarzeń.
Tu, w trakcie czytania, nie mogłam oprzeć się wrażeniu, że mam w ręku Agatę Christie. Prezentacja bohaterów, z których wszyscy są ze sobą w jakichś relacjach biznesowych i towarzyskich, zamknięta przestrzeń, klimat tajemnicy i napięcia, kiedy patrzy się na żonę właściciela spowitą w chustę i niezdrowo bladą...

Bohaterka najpierw wydaje się irytująca ze swoimi lękami i demonami przeszłości, reaguje zbyt panicznie, jest mało dyplomatyczna i zbyt gamoniowata jak na dziennikarkę. Niemniej potem dostrzegłam w niej to, co w dziennikarstwie najważniejsze - bezkompromisowa chęć dotarcia do prawdy, nawet za cenę swego zdrowia i życia, zdemaskowania ewidentnego mordercy i wydania go w ręce policji...

Całości intrygi dziejącej się na statku opowiadać nie będę. Przyznaję, że jest niebanalna i prawdopodobna. Autorka może zbyt ją rozwlokła, stosując obszerne opisy przeżyć bohaterki, więc dla niektórych lektura może okazać się momentami nudna. Całość oceniam na plus, chociaż bez wielkiej ekscytacji.
Ale dopisuję Ruth Ware na kolejną półkę w swojej biblioteczce i na tej jednej pozycji jej autorstwa nie poprzestanę.

Dla miłośników ekscytujących podróży morskich i śledztw z minimalnym wkładem policji lektura nie do pominięcia. Polecam.

Kiedy służbowy rejs wypasionym statkiem wycieczkowym mający być podróżą marzeń i szansą na awans staje się największym koszmarem życia...

Trzydziestodwuletnia dziennikarka czasopisma podróżniczego w zastępstwie szefowej wyrusza w dziewiczy rejs nowego wycieczkowca należącego do angielskiego miliardera. Doborowe towarzystwo, wieczorowe kreacje, litry szampana, wykwintne...

więcej Pokaż mimo to

avatar
347
308

Na półkach:

Jestem zadowolona. Akcja toczy się niespiesznie, ale konsekwentnie. Zastanawiałam się nad oceną, ale +/- jedna gwiazdka jest często uzależniona od poziomu poprzednio przeczytanej książki. A u mnie przed było słabiutko…
Pomysł ciekawy, chociaż „epilog” po finale dla mnie nie zrozumiały. Dlaczego? I jak? Nie mogę rozkminić.
W recenzjach często pojawia się krytyka bohaterki. Ja jej uwierzyłam, mamy przedstawioną jej historię nie sprzyjającą śmiałym reakcjom. Poza tym zastanawiając się nad postępowaniem bohaterów i takie „co ja bym zrobiła w takiej sytuacji” mam świadomość, że czytam historię w jakiejś konwencji, okrojoną do wybranych wątków i zamknięta w ramach czasowych, a więc wiem, że to np. historia kryminalna. W życiu równolegle toczą się dziesiątki różnych „wątków” nudnych, dynamicznych, różnej maści i autoramentu, przewija się multum postaci, w większości mało istotnych. I tak sobie myślę, że ta bohaterka jest dużo bliżej realnemu zachowaniu.

Jestem zadowolona. Akcja toczy się niespiesznie, ale konsekwentnie. Zastanawiałam się nad oceną, ale +/- jedna gwiazdka jest często uzależniona od poziomu poprzednio przeczytanej książki. A u mnie przed było słabiutko…
Pomysł ciekawy, chociaż „epilog” po finale dla mnie nie zrozumiały. Dlaczego? I jak? Nie mogę rozkminić.
W recenzjach często pojawia się krytyka bohaterki....

więcej Pokaż mimo to

avatar
801
637

Na półkach:

Kolejna książka autorki , którą przeczytałem i w porównaniu z „Pod kluczem” i „W ciemnym mrocznym lesie” jest słaba. Na plus miejsce akcji , ale to i tak nie ratuję książki. A główna bohaterka jest tak irytująca , że szok

Kolejna książka autorki , którą przeczytałem i w porównaniu z „Pod kluczem” i „W ciemnym mrocznym lesie” jest słaba. Na plus miejsce akcji , ale to i tak nie ratuję książki. A główna bohaterka jest tak irytująca , że szok

Pokaż mimo to

avatar
642
317

Na półkach:

Irytująca książka.

Irytująca książka.

Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Ruth Ware Dziewczyna z kabiny numer 10 Zobacz więcej
Ruth Ware Dziewczyna z kabiny numer 10 Zobacz więcej
Ruth Ware Dziewczyna z kabiny numer 10 Zobacz więcej
Więcej
zgłoś błąd