Kalendarz do nauki języka angielskiego 2018

Okładka książki Kalendarz do nauki języka angielskiego 2018
Beata Pawlikowska Wydawnictwo: Edipresse rozrywka
Kategoria:
rozrywka
Tytuł oryginału:
Kalendarz do nauki języka angielskiego 2018
Wydawnictwo:
Edipresse
Data wydania:
2017-09-27
Data 1. wyd. pol.:
2017-09-27
Język:
polski
ISBN:
5904730596831
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen

                7,3 7,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,3 / 10
6 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
635
528

Na półkach:

Drugi kalendarz jest idealny do nauki języka angielskiego. Połączenie przyjemnego z pożytecznym. Nie powiem z tym językiem zawsze miałam ogromne problemy, a dzięki Beacie Pawlikowskiej miało się to w końcu zmienić. W środku znajdziemy motywujące słowa po angielsku, ich tłumaczenie oraz ich poprawną wymowę. Dzięki nim każdy dzień tygodnia będzie wyjątkowy, miły, pogodny. Wystarczy pozytywne nastawienie, a świat już staje się lepszy.

Dzięki pani Beacie będziemy mogli poznać różne ciekawe informacje, sprawdzić swoje umiejętności językowe dzięki ćwiczeniom i mówieniu słówek na głos. Nauka zawodów, zamawiania jedzenia w restauracji, co będę robić, jakie mam plany na przyszłość i wiele innych. Przyjemna zabawa, która nie tylko bawi, ale uczy. W kalendarzu znaleźć można również rysunki, które dzięki telefonowi będziemy mogli zeskanować i posłuchać ciekawych i mądrych piosenek, które dodadzą nam wiary we własne siły i możliwości. Na końcu znajdziemy notes, gdzie możemy przelać na papier swoje myśli, przeżycia, emocje, a także marzenia, które chcielibyśmy w przyszłości zrealizować.

https://czytamybokochamy.blogspot.com/2017/10/kalendarze-ktory-bedzie-ten-odpowiedni.html

Drugi kalendarz jest idealny do nauki języka angielskiego. Połączenie przyjemnego z pożytecznym. Nie powiem z tym językiem zawsze miałam ogromne problemy, a dzięki Beacie Pawlikowskiej miało się to w końcu zmienić. W środku znajdziemy motywujące słowa po angielsku, ich tłumaczenie oraz ich poprawną wymowę. Dzięki nim każdy dzień tygodnia będzie wyjątkowy, miły, pogodny....

więcej Pokaż mimo to

avatar
282
180

Na półkach: ,

http://lubimyczytac.pl//ksiazka/4807464/kalendarz-do-nauki-jezyka-angielski...

Beata Pawlikowska rozgościła się na polskim rynku wydawniczym z mnóstwem propozycji. Są książki podróżnicze, są Kursy Pozytywnego Myślenia, są książki do nauki języka angielskiego, czas więc na kalendarze! :)
Na co należy zwrócić szczególną uwagę? Z pewnością niezwykle ważna jest twarda oprawa, w której został zamknięty kalendarz. Jeśli ma służyć przez okrągły rok, tylko to może zapobiec przed jego zniszczeniem. Dodatkowym atutem są kartki z wysokiej jakości papieru. Pawlikowska przewiedziała wiele miejsca na notatki, dzięki temu możecie mieć pewność, że długopis nie będzie przebijał na drugą stronę. Ostatnią rzeczą, która z mojego punktu widzenia jest istotna, to sposób umiejscowienia tygodni. Jeśli nie jest potrzebny Wam sztywny terminarz, gdzie dla jednego dnia poświęcona jest dokładnie jedna kartka, z pewnością będziecie zadowoleni. Jesteście ciekawi? Koniecznie przekonacie się sami.

http://lubimyczytac.pl//ksiazka/4807464/kalendarz-do-nauki-jezyka-angielski...

Beata Pawlikowska rozgościła się na polskim rynku wydawniczym z mnóstwem propozycji. Są książki podróżnicze, są Kursy Pozytywnego Myślenia, są książki do nauki języka angielskiego, czas więc na kalendarze! :)
Na co należy zwrócić szczególną uwagę? Z pewnością niezwykle ważna jest twarda...

więcej Pokaż mimo to

avatar
172
95

Na półkach: ,

Koniec 2017 roku zbliża się małymi kroczkami. To, że za kilka miesięcy powitamy kolejny rok, nie jest jeszcze aż tak odczuwalne. Niemniej jednak na rynku wydawniczym już teraz zaczęły pojawiać się propozycję kalendarzy na 2018 rok. Jaki z nich wybrać i czy w ogóle jest nam to do czegoś potrzebne? Osobiście nie wyobrażam sobie codzienności bez planowania, dlatego mnie wszelka forma organizacji okazuje się niezwykle pomocna. Zdaję sobie jednak sprawę z tego, że większość ludzi żyje z dnia na dzień, a w codzienności stawia na spontaniczność. Jednak w życiu czasami występują takie sytuacje, o których powinniśmy widzieć z wyprzedzeniem, a wtedy pomocne okazują się dostępne kalendarze czy też notatniki. Każdy z nas ma własną opinię na temat takiej formy organizacji i porządkowania spraw z życia codziennego. Postanowiłam przetestować jeden z dostępnych od niedawna kalendarzy, którego autorką jest Beata Pawlikowska. Ostatnio zapoznałam się ze sporą liczbą publikacji autorki, dlatego będąc w temacie, postanowiłam sięgnąć po kolejny, najnowszym. Jakie są moje odczucia i czy warto zaopatrzyć się w nie byle jaki kalendarz, ale taki, który łączy w sobie naukę języka angielskiego z jego powszechnie znanym przeznaczeniem?


Każdy kalendarz, który ma służyć nam przez co najmniej dwanaście miesięcy, musi być porządnie wykonany. Twarda okładka i strony wykonane z wysokiej klasy papieru w przypadku dzieła Pawlikowskiej są zapewnieniem jego trwałości oraz dbałości, z jaką został wykonany. Pod względem jego wykonania nie ma się do czego przyczepić. Jestem pewna, że po kilku latach, jeżeli będę chciała zapoznać się z jego zawartością będzie on w tak samo dobrej kondycji, w jakiej jest teraz. To niezwykle ważne nie tylko w przypadku kalendarzy czy notatników, ale również wtedy, gdy chodzi o powszechnie dostępną literaturę, o czym wydawcy często zapominają. Przyzwyczaiłam się już do tego, że niemal wszystkie publikację Beaty Pawlikowskiej zostały wydane z dbałością o szatę graficzną, która nie tylko jest estetyczna, ale co ważniejsze użyto do jej wyprodukowania dobrej jakości surowców. Może to być miłym zaskoczeniem dla tych, którzy przedtem z twórczością tej autorki nie mieli do czynienia.


Jeżeli chodzi o zawartość kalendarza, to na pierwszy rzut oka nie różni się niczym szczególnym od innych, dostępnych kalendarzy. Każdy tydzień został rozpisany na jednej stronie, a na sąsiedniej znajduję się miejsce na notatki poprzedzone sentencjami i myślami w języku angielskim, które oczywiście zostały przetłumaczone na język polski, a w nawiasie znajdziecie

rozpis poszczególnych liter, które pomogą czytelnikowi perfekcyjnie przeczytać podane zdanie. Dla mnie była to jedna z tych najbardziej atrakcyjnych stron tej publikacji, ze względu na to, iż pomimo mojej znajomości języka angielskiego nadal mam problem z wymawianiem niektórych wyrazów. Dzięki autorce poćwiczyłam to i owo.



Poza tym na kilku stronach autorka przygotowała zadania dla osób, które chcą nauczyć się języka angielskiego. Byłoby to miłe urozmaicenie, gdyby kalendarz w podtytule nie obiecywał, iż jest on przeznaczony do nauki języka angielskiego. Niestety, ale będzie on pomocny głównie osobom początkującym, którzy o słówkach angielskich wiedzą niewiele. Był to ten moment, w którym publikacja mnie rozczarowała. Oczekiwałam czegoś bardziej wymagającego, czegoś dla osób o wysokim poziomie znajomości języka angielskiego. Niestety w tej pozycji tego nie znajdziecie. Być może i taki właśnie był zamiar autorki, aby stworzyć dzieło dla osób początkujących, dlatego nie neguję w całości pracy, jaką włożyła w stworzenie tego kalendarza autorka. Dla mnie było to po prostu za mało.


Autorka przygotowała również odpowiedzi do stworzonych przez nią zadań, które znajdują się na końcu tego terminarza. Zdecydowanie ułatwia to zapisywanie słów i zachęca do samodzielnego spróbowanie stworzenia zdań, gdyż odbiorca ma świadomość, że jeżeli coś pójdzie nie tak, to autorka skoryguje błąd, jaki popełnił. Dzięki temu uczymy się na błędach, co według mnie daje największe efekty zwłaszcza w nauce języka angielskiego.


Warto również zaznaczyć, że kalendarz posiada bardzo dużo pustych kartek, na których możemy zapisać wszystko to, co przyjdzie nam do głowy. Autorka zadbała, aby posiadacz terminarza poczuł, że to do niego należy ów kalendarz i to od niego zależy, co zostanie w nim zapisane. Stwarza to swego rodzaju iluzję, iż to my, kupujący jesteśmy jego kreatorami. Dla jednych może być to ogromną zaletą, a dla drugich jedynie zapychaczem, aby pozycja miała większą objętość. Jeżeli zaś chcecie poznać moje zdanie na ten temat, to uważam, iż taka swoboda, zwłaszcza jeżeli chodzi o kalendarze czy notatniki daje nam ogromne pole manewru i sprawia, że możemy napisać w nich, co tylko chcemy, czy to numery telefonów, czy ważne myśli, sentencje, a może tak po prostu zasłyszany w telewizji przepis, który koniecznie chcemy w przyszłości wypróbować. Możliwości jest wiele, a to od nas zależy, jak puste strony wygospodarujemy.


Jeżeli chodzi o praktyczność wykonania, to dodam, że kalendarz posiada żółtą wstążeczkę, dzięki której zaznaczymy co ważniejsze strony, co umożliwia nam szybsze „podróżowanie” przez karty kalendarza.


Jak do tej pory kupowałam kalendarze w kioskach. Były one przede wszystkim tanie co odbijało się na ich wykonaniu. Kalendarz autorstwa Beaty Pawlikowskiej był pierwszym, który został stworzony z dbałością o szczegóły, co zrobiło na mnie dość duże wrażenie. Jeżeli chodzi o estetykę z jaką została wykonana szata graficzna jestem w pełni usatysfakcjonowana. Natomiast mam zarzuty do treści jakie zaoferowałam autorka. Spodziewałam się wyższego poziomu języka angielskiego, a są to treści przeznaczone dla początkujących, co sprawiło, że mój odbiór tej pozycji nie jest taki jaki początkowo wydawał mi się, że będzie. Ćwiczenia jakie znajdziecie w środku są łatwe i przyjemne, nie sprawiają trudności osobom, które angielskiego uczą się już od kilku lat. Nie zmienia to faktu, że pod względem wymowy angielskich słówek dzięki Pawlikowskiej podszkoliłam swój język. Pomimo tego, polecam go odbiorcom zainteresowanym taką formą kalendarza, fanom Beaty Pawlikowskiej oraz początkującym uczniom języka angielskiego. Jeżeli zaliczasz się do grona tych osób, zapewniam Cię, że powinieneś być zadowolony z wyboru kalendarza, który będzie Ci towarzyszył przez cały 2018 rok.

Koniec 2017 roku zbliża się małymi kroczkami. To, że za kilka miesięcy powitamy kolejny rok, nie jest jeszcze aż tak odczuwalne. Niemniej jednak na rynku wydawniczym już teraz zaczęły pojawiać się propozycję kalendarzy na 2018 rok. Jaki z nich wybrać i czy w ogóle jest nam to do czegoś potrzebne? Osobiście nie wyobrażam sobie codzienności bez planowania, dlatego mnie...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
774
772

Na półkach: , ,

Czy myślicie już o kalendarzach na przyszły rok? Ja osobiście, jeśli widzę coś ładnego, godnego uwagi, to chętnie kupuję. Ten kalendarz przywędrował do mnie od Wydawnictwa Edipresse Książki. Lubię połączenia nietypowych kolorów, a przyznacie, że kalendarze autorstwa Beaty Pawlikowskiej takie właśnie są. W nietypowej, często gryzącej się oprawie kolorystycznej. Moje oko przyciągnął i nie waham się z niego korzystać, tym bardziej, że jest tu wiele przyjemnego i pożytecznego. Takie połączenie lubię i popieram!

Zapytacie, jak z moim angielskim? Nie wstydzę się tego, że jestem na etapie czwartej klasy szkoły podstawowej. Nigdy wcześniej z angielskim nie miałam do czynienia.



W podstawówce uczyłam się rosyjskiego, w technikum tylko niemieckiego, bo innego nie było, a na studia nigdy nie poszłam. Angielskiego uczę się więc przy dzieciach. Szczególnie z młodszym, który niestety, ale przejawia trudności w nauce i muszę z nim dużo siedzieć i pilnować.


Ten kalendarz jest pierwszym tego typu, z jakim kiedykolwiek miałam do czynienia. Co go wyróżnia? Angielszczyzna, z którą obcuje się na każdym niemal kroku. Począwszy od planu na tydzień, po konkretne zadania, a także liczne wskazówki co do wymowy fonetycznej i pisowni.



Jak dla mnie bardzo ciekawe i pomocne. Nie są to trudne wyrażenia, a w ich zrozumieniu i prawidłowej wymowie pomagają zapiski w nawiasach. Po zakończonym miesiącu znajduje się mini słowniczek z wybranymi wyrazami oraz mini zestaw ćwiczeń, dzięki któremu ćwiczy się pamięć, a które można wykonać w każdej dowolnej chwili.


I to jest kolejny plus kalendarza. Niestandardowe wymiary pozwalają zabrać go ze sobą nawet w damskiej torebce, dzięki czemu mamy go pod ręką wszędzie, gdzie się da. A nie są to trudne wyrażenia, czy zwroty.



Dodatkowo, na końcu kalendarza znajdują się rozwiązania omawianych ćwiczeń i można sprawdzić siebie samego.


Bardzo podobają mi się również ręczne ozdobniki stron wykonane przez autorkę. Wesoło, z przymrużeniem oka i dystansem. Dla mnie, jako początkującego ucznia, to rewelacyjna propozycja do nauki obcego języka.


Jeśli nie macie jeszcze pomysłu na kalendarzowe prezenty dla siebie, czy bliskich, to będzie idealne rozwiązanie. Ze względu na kolorystykę nadaje się dla każdego. Bez względu na płeć, czy wiek. Ja będę z niego korzystała na pewno i Wam polecam również. Twarda oprawa nie pozwoli na szybkie otarcia czy zniszczenia.

http://nietypowerecenzje.blogspot.com/2017/09/kalendarz-do-nauki-jezyka-angielskiego.html

Czy myślicie już o kalendarzach na przyszły rok? Ja osobiście, jeśli widzę coś ładnego, godnego uwagi, to chętnie kupuję. Ten kalendarz przywędrował do mnie od Wydawnictwa Edipresse Książki. Lubię połączenia nietypowych kolorów, a przyznacie, że kalendarze autorstwa Beaty Pawlikowskiej takie właśnie są. W nietypowej, często gryzącej się oprawie kolorystycznej. Moje oko...

więcej Pokaż mimo to

avatar
955
897

Na półkach:

Kalendarz do nauki języka angielskiego 2018 – recenzja przedpremierowa

„Wszystko, czego się dotąd nauczyłeś, zatraci sens,
jeśli nie potrafisz znaleźć zastosowania dla tej wiedzy.”
(Paulo Coelho)

Wpis krótki, ale i bardzo treściwy. Rozpoczynamy weekend, dlatego możemy zrobić, coś dla siebie. Trochę relaksu Nam nie zaszkodzi pomimo deszczowej aury za oknem ;-)

Polacy coraz lepiej radzą sobie w krajach anglojęzycznych. Chociaż niestety system nauki języka obcego kończy się na etapie szkoły średniej. Dziennikarka Beata Pawlikowska pragnie temu zapobiec. Idealnym rozwiązaniem jest kalendarz na 2018 rok. Zawarte są w nim przydatne słowa, myśli i zwroty, które każdy z nas z łatwością zapamięta.

Samodzielna nauka jest fundamentem Twojej skuteczności, niezależnie jaką umiejętność chcesz opanować. Nawet jeśli będziesz uczył się języka prywatnie, super zaawansowaną metodą, to wykorzystasz najwyżej połowę swojego potencjału. Dzięki odpowiednim materiałom możemy przełamać wszystkie bariery i poznać nowych, interesujących znajomych. Wiadomo, że wiedza szkolna – podręcznikowa, zdecydowanie różni się od komunikacji face to face.

Dziennikarka i podróżniczka wie, że podczas podróżowania język i porozumiewanie się jest bardzo ważne. Ćwiczenia w książce pomogą przetłumaczyć samodzielnie niektóre słowa. Istotna jest prosta, fonetyczna wymowa wszystkich angielskich słów.

Ponadto kalendarz posłuży wszystkim aktywnym w organizacji dnia. To planowanie spotkań, zajęcia pozalekcyjne, czy popołudniowe spotkania na plotach z przyjaciółkami. Na końcu kalendarza są oczywiście rozwiązania ćwiczeń, jednak niech każdy spróbuje samodzielnie rozwiązać zagadki i łamigłówki. Liczy się wewnętrzna satysfakcja ;-)

Gorąco polecam i pozdrawiam
Katarzyna Żarska
(www.redaktor21.bloog.pl)

Wydawnictwo: EDIPRESSE KSIĄŻKI
Oprawa: twarda
Liczba stron: 224
Premiera książki: 27.09.2017 r.(nowość wydawnicza)

Kalendarz do nauki języka angielskiego 2018 – recenzja przedpremierowa

„Wszystko, czego się dotąd nauczyłeś, zatraci sens,
jeśli nie potrafisz znaleźć zastosowania dla tej wiedzy.”
(Paulo Coelho)

Wpis krótki, ale i bardzo treściwy. Rozpoczynamy weekend, dlatego możemy zrobić, coś dla siebie. Trochę relaksu Nam nie zaszkodzi pomimo deszczowej aury za oknem ;-)

Polacy...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Kalendarz do nauki języka angielskiego 2018


Reklama
zgłoś błąd