Co-dziennik

Okładka książki Co-dziennik
Lucyna Klimczak Wydawnictwo: Sensus nauki społeczne (psychologia, socjologia, itd.)
368 str. 6 godz. 8 min.
Kategoria:
nauki społeczne (psychologia, socjologia, itd.)
Wydawnictwo:
Sensus
Data wydania:
2016-12-19
Data 1. wyd. pol.:
2016-12-19
Liczba stron:
368
Czas czytania
6 godz. 8 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328326965
Tagi:
dziennik rozwiązywanie problemów
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen
6,3 6,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,3 / 10
8 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
1812
1810

Na półkach: , ,

Zadania na kreatywność - na każdy dzień w roku :)

Przyjemna książka :) Nie tylko do czytania, do myślenia, ale też... do kreowania :) Czego? Codzienności. W jaki sposób? Prostymi zadaniami na myślenie, które możemy sobie na każdej stronie pouzupełniać. Nigdy jakoś szczególnie nie przepadałem za pozycjami, w których trzeba / można coś dopisywać, uzupełniać właśnie... ta jednak wygląda ciekawie. I bynajmniej nie aż tak banalnie jak można by sądzić. Zadania w rodzaju "Budzisz się bezdomny na ławce w parku i?...", czy też "Wymyśl nazwę dla własnego zakładu pogrzebowego" nie są bynajmniej banalne, prawda? :)

Mamy też tutaj zadania nieco bardziej ambitne, jak np. "Z kim chciałbyś się jeszcze raz spotkać?", "Twoja siła polega na?", "Czym jest szczęście?"... i tak dalej, i tak dalej... Trochę więc w tej książce i uśmiechu i refleksji. I to naszej - naszej własnej :) ... Trzeba tylko ją... stworzyć. Dojść do niej. Lub po prostu ją sobie wykreować :) ...

Mało jest chyba na rynku takich fajnych... dzienników ;) A szkoda, bo taki jak ten wspomagają myślenie własne, a myślenie jako takie, umówmy się, coraz częściej jest towarem deficytowym. Coraz bardziej deficytowym... W dobie wtórnej kultury obrazkowej i zaniku słowa pisanego warto się więc czymś takim poratować ;)

Strasznie zachęcam i gorąco polecam :) Nie pożałujecie :)

Dziękuje Wydawnictwu Sensus za egzemplarz recenzencki.

Recenzja znajduje się także na moim blogu:
https://cosnapolce.blogspot.com/2017/10/co-dziennik-lucyna-klimczak.html

Zadania na kreatywność - na każdy dzień w roku :)

Przyjemna książka :) Nie tylko do czytania, do myślenia, ale też... do kreowania :) Czego? Codzienności. W jaki sposób? Prostymi zadaniami na myślenie, które możemy sobie na każdej stronie pouzupełniać. Nigdy jakoś szczególnie nie przepadałem za pozycjami, w których trzeba / można coś dopisywać, uzupełniać właśnie... ta...

więcej Pokaż mimo to

27
avatar
1875
281

Na półkach:

Niedawno rynek opanowały książki takie jak „Zniszcz ten dziennik”, „To nie książka”, „Książka bez sensu”, „Nie jedz tej książki” i tym podobne. Owszem, kupiłam kilka publikacji z tej serii, jednak były one składane w ramach prezentu młodszej siostrzyczce. Dziś przychodzę do Was z podobną propozycją, którą postanowiłam zostawić dla użytku własnego. Dlaczego? Bo jej potrzebuję.

Ostatnio zdarzają mi się gorsze dni. Dni pozbawione emocji, pełne odrętwienia. Mieszają się one razem z dniami nazbyt emocjonalnymi, gdzie te uczucia biorą górę, nawet nad zdrowym rozsądkiem. W tym momencie chciałam postawić na coś, co odciągnie moje myśli od tych wszystkich negatywów.

„Co-dziennik” to zbiór przeróżnych zadań, które nie tylko rozwijają wyobraźnię, ale i uczą. Te zadania nie polegają na niszczeniu go, o nie. Wydaje się, że jest to publikacja skierowana już do nieco starszych użytkowników, którzy wciąż czują w sobie dziecko.

Zadania te można sobie dawkować tak, jak zostało to przykazane książce – każdego dnia jeden wpis. Można również nadrabiać bądź odrzucić na moment, ochłonąć i wrócić po czasie.

Do tego dziennika w każdej chwili możesz wrócić. Możesz z refleksją przeglądać kolejne kartki, przypominając sobie dane sytuacje. Może za kilka lat będziesz chciał sprawdzić, jakie wartości miały dla Ciebie znaczenie w tym jednym, konkretnym roku?

Chcesz zrobić podsumowanie całego roku? Co najlepiej Ci w tym pomoże – jeśli nie notatki, które robiłeś każdego dnia, opisując zarówno siebie jak i swoje otoczenie?

Czy wiesz ile jest zabawy w definiowaniu szczęścia? Możesz w ten sposób docenić najdrobniejszy szczegół, każdą rosę na listku, każdy promień słońca, który otula Twoją twarz. Podaruj sobie uśmiech, chociaż jeden.

Słowo stanowi podstawę. Podstawę komunikacji, podstawę wszystkie, co nas otacza. Słowem możesz zranić, możesz również uszczęśliwić. A czym ono jest dla Ciebie?

Poczuj się jak dziecko! Uwolnij swoją wyobraźnię i przenieś ją na kartki tego oto dziennika, poznaj otaczający Cię świat, zdefiniuj siebie i określ swoje cele.

Wypisz miejsca, w których udało Ci się znaleźć miłość. W domu? W pracy? A może w książce? Ja ostatnio znalazłam miłość w autobusie. Starsza Pani i Pan, a między nimi cudowna więź.

Mój ulubiony moment. Obraź się na siebie o coś. Zrób sobie awanturę. Okej, ale co potem? Potem się przeproś. I zacznij żyć ze sobą w zgodzie.

Myślę, że każdy z nas doświadczył kiedyś smutku. Takiego dojmującego, pod wpływem którego załamał się głos i pojawiły się mroczki przed oczami. Mówi się, że każdy ma swój własny koniec świata. A czy zastanawiałeś się kiedyś, jak wygląda taki smutek? Z czego się składa? Co byłoby Twoim końcem świata?

Ile razy chcesz żyć i po co? Wypisz, a później staraj się zrobić to za pierwszym razem, przy pierwszym życiu. Niestety drugiej szansy możesz już nie mieć.

To książka przydatna. Nie tylko bawi, ale i wzrusza. Czasami coś wypomni, czasami zmusi do głębszych przemyśleń, ale i oczyści umysł z toksyn. Rysunki znajdujące się na poszczególnych stronach sprawiają, że to co robisz – robisz z przyjemnością. A teraz pozostawię Cię z pewnym pytaniem, które postawiła na okładce autorka...
Gdybyś mógł mieć wszystko, czego byś naprawdę chciał?


Opinia znajduje się również na www.zksiazkadolozka.blogspot.com

Niedawno rynek opanowały książki takie jak „Zniszcz ten dziennik”, „To nie książka”, „Książka bez sensu”, „Nie jedz tej książki” i tym podobne. Owszem, kupiłam kilka publikacji z tej serii, jednak były one składane w ramach prezentu młodszej siostrzyczce. Dziś przychodzę do Was z podobną propozycją, którą postanowiłam zostawić dla użytku własnego. Dlaczego? Bo jej...

więcej Pokaż mimo to

13
avatar
325
299

Na półkach:

Świat wciąż tylko goni, goni i goni do przodu nie dając nam ani chwili na wytchnienie. Ciągle tylko praca, praca, praca... albo nauka i nauka. A po tym wszystkim obowiązki domowe lub inne dodatkowe zajęcia. W tym całym zabieganiu nie ma czasu na refleksję, relaks, leniuchowanie czy spędzenie miłego czasu w gronie bliskich. W takim życiu czasami można zagubić własne wartości i cele.

Co-dziennik to książka, która z pewnością pozwala zatrzymać się i zastanowić nad życiem, nad życiowymi celami, nad wszystkim. Zawiera zbiór zadań na każdą porę roku, na każdy dzień. Pytania w nim zawarte skłaniają do twórczego myślenia, a czasami do tego najprostrzego. "Jakie zapachy uwielbiasz z rana?" "Jakie jest Twoje podejście do dotyku?" Trudne?- Nie. Inspirujące?- Tak. Dzięki tym pytaniom z pewnością można oderwać się od rzeczywistości, spojrzeć na świat oczami dziecka, zastanowić się nad definicją szczęścia i szaleństwa i nad tym co jest dla nas najważniejsze na świecie. Taki dziennik z pewnością pomoże rozwiązać problemy z pozoru trudne, jednak w rzeczywistości dosyć łatwe, a także pomóc w osiągnięciu celu, a jeżeli nawet nie, to na pewno umili czas w dążeniu do niego. Co-dzienik może być także świetnym prezentem dla kogoś bliskiego.

Świat wciąż tylko goni, goni i goni do przodu nie dając nam ani chwili na wytchnienie. Ciągle tylko praca, praca, praca... albo nauka i nauka. A po tym wszystkim obowiązki domowe lub inne dodatkowe zajęcia. W tym całym zabieganiu nie ma czasu na refleksję, relaks, leniuchowanie czy spędzenie miłego czasu w gronie bliskich. W takim życiu czasami można zagubić własne wartości...

więcej Pokaż mimo to

12
Reklama
avatar
2202
1005

Na półkach:

Co-dziennik to lektura, przy której musimy się zatrzymać. Dlaczego? Nie ma dwóch takich samych treści. W środku na każdej stronie mamy obrazek i krótkie zadanie, jakie powinniśmy wykonać. Cel? Myślę, że lepsze poznanie siebie i spojrzenie za jakiś czas na swoje wpisy z innej perspektywy.
Co - dziennik to zadania z kreatywności,z naszych odczuć. Czasami jest trudno szczerze sobie odpowiedzieć na zadane tam pytania. Są niebanalne, są zaskakujące. Czy po roku , kiedy wypełnię wszystkie zadania, stanę się innym człowiekiem? Pewnie tak. Co-dziennik uczy czytelnika analizy własnych zachowań, przekonań. Najważniejsze jest to, że każde zadanie możemy wypełniać dobrowolnie, możemy przeskakiwać strony, omijać dane teksty, aby do nich wrócić po pewnym czasie. Ta książka inspiruje, uczy patrzeć na świat oczami dziecka, które jest w nas ukryte. Książka dla każdego, bez względu na wiek. Wspaniale relaksuje, ale także uczy nas odkrywania naszych przekonań. Gwarantuję, że będziemy mieli trudności z niektórymi zadaniami. Warto poświęcić chwilę każdego dnia przez rok, aby za 365 dni odkryć to, co zwyczajnie gubimy w pośpiechu.

Zakochałem się w tej książce. Pierwsze zadania za mną. To mądra książka, która bawi. Na uwagę zasługuje również okładka. Ramka, w której powinna ukazać się nasza twarz, a pod spodem imię i nazwisko. Doskonała książka będąca zamiennikiem poradników. Tutaj sami piszemy swoje spostrzeżenia i szybko zauważamy, jak bardzo zmienia się nasze spostrzeżenie dotyczące różnych aspektów naszego życia. Serdecznie polecam.

Co-dziennik to lektura, przy której musimy się zatrzymać. Dlaczego? Nie ma dwóch takich samych treści. W środku na każdej stronie mamy obrazek i krótkie zadanie, jakie powinniśmy wykonać. Cel? Myślę, że lepsze poznanie siebie i spojrzenie za jakiś czas na swoje wpisy z innej perspektywy.
Co - dziennik to zadania z kreatywności,z naszych odczuć. Czasami jest trudno...

więcej Pokaż mimo to

202
avatar
1712
1197

Na półkach:

Nie wiem jak jest z Wami, ale mnie dopada chyba wiosenne przesilenie. Mam totalną niechęć do robienia czegokolwiek. Dlatego szukam książek, które pomogą mi jakoś zmotywować się do działania i nadadzą nieco kolorów mojej szarej rzeczywistości. Pozwólcie, że opowiem Wam dziś o Co-dzienniku.

Żyjemy w ciągłym biegu. Niewiele mamy czasu na to, by usiąść spokojnie i zastanowić się nad sobą, nad tym, co tak naprawdę jest dla nas ważne. Lucyna Klimczak, autorka tej publikacji chce nam w tym pomóc. Znajdziemy tu 365 zadań na każdy dzień roku. Możemy je robić po kolei albo na wyrywki. Jeśli któreś z nich nie przypadnie nam do gustu, możemy spokojnie przejść dalej.

Znajdziemy tu dużo na pozór prostych pytań, jednak udzielenie na nie odpowiedzi okazuje się czasem bardziej skomplikowane, niż mogłoby się nam wydawać. Pomyślcie, co napisalibyście przy takim zadaniu: "Stań przed lustrem. Kogo widzisz?". Mnie odpowiedź na to pytanie przyszła z trudem.

Nie spodziewałam się, że książka będzie wymagała ode mnie takiego emocjonalnego zaangażowania. Bywało, że gdy zastanawiałam się nad pewnymi odpowiedziami, polały się łzy. Chyba potrzebowałam takiego lustra, w którym zobaczę, co nie gra i zastanowię się jak to naprawić. Cieszę się, że książka wpadła w moje ręce.

Nie będę streszczać zadań, mija się to z celem. Jeśli chcecie, sami przekonajcie się, co zaserwuje Wam autorka. Mam nadzieję, że nie będziecie rozczarowani tą publikacją. Mnie nieco podniosła na duchu i pozwoliła się na chwilę zatrzymać. Tego mi było trzeba.

www.czytelnia-mola-ksiazkowego.pl

Nie wiem jak jest z Wami, ale mnie dopada chyba wiosenne przesilenie. Mam totalną niechęć do robienia czegokolwiek. Dlatego szukam książek, które pomogą mi jakoś zmotywować się do działania i nadadzą nieco kolorów mojej szarej rzeczywistości. Pozwólcie, że opowiem Wam dziś o Co-dzienniku.

Żyjemy w ciągłym biegu. Niewiele mamy czasu na to, by usiąść spokojnie i zastanowić...

więcej Pokaż mimo to

11

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Co-dziennik


Reklama
zgłoś błąd