rozwińzwiń

Krwawa Luna

Okładka książki Krwawa Luna autora Patrycja Bukalska, 9788380321229
Okładka książki Krwawa Luna
Patrycja Bukalska Wydawnictwo: Wielka Litera reportaż
Kategoria:
reportaż
Format:
papier
Data wydania:
2016-10-12
Data 1. wyd. pol.:
2016-10-12
Język:
polski
ISBN:
9788380321229
Średnia ocen

5,9 5,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Krwawa Luna w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oficjalne recenzje książki Krwawa Lunai

Ceci n’est pas un livre*



4777 277 108

Oceny książki Krwawa Luna

Średnia ocen
5,9 / 10
98 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Krwawa Luna

avatar
81
63

Na półkach:

To chyba najgorsza książka jaką w życiu przeczytałam. Sprawia wrażenie nowelki zamówionej na zlecenie kogoś kto chciał oczyścić kartotekę tej ohydnej postaci. Rozmywanie odpowiedzialności luny (nie zasługuje na L) za to co robiła wydaje się nieprawdopodobne. A jednak!
Autorka kpi z inteligencji czytelnika. Podaje dokładne fakty z dzieciństwa luny, działalność w Moskwie, jej służbowe podróże po Rosji, ale dowodów na jej zbrodniczą działalność w ówczesnym urzędzie bezpieczeństwa wobec Polskich Bohaterów podobno nie znajduje.
Nie podaje też kim są potomkowie (syn, wnuczka) tej kobiety, co nawet ja potrafiłam szybko ustalić. Autorka nie pokazuje także jaką karierę robił jej syn Michał, niby "muzyk" jak go promowała po całym świecie w czasach kiedy zwykły obywatel miał paszport zdeponowany w komitecie. Jak wnuczka Bożena próbowała wejść do polskiej polityki przez zgorszenie Polaków. Cóż za paskudna rodzina!
Towarzyszka luna to zasłużona dla stalina funkcjonariuszka goszcząca w Polsce i rozdająca karty wśród ówczesnych dygnitarzy. Kiedy robi się gorąco sprytnie ucieka na emeryturę i przebranżawia się na poetkę. Związek literatów polskich nie daje się jednak nabrać i nie przyjmuje jej w swoje szeregi. Nazwisko luny w jej rodzinie funkcjonuje w trzech wersjach. Każdy je sobie inaczej zapisuje. To chyba po to, aby zacierać rodzinne koligacje.
Rzekomą niewinność luny można jednak skonfrontować z opisem jej cech charakteru. Nie jest możliwe, aby nie widziała - jak sugeruje w książce autorka - co działo się z zatrzymanymi w piwnicach jej urzędu?
Krwawa, ale w sumie to "nie krwawa" luna jeszcze długo po przeczytaniu odbijała mi się przysłowiową czkawką. Jak można było wydać książkę w takim tonie jak została wydana? Ja uważam, że to skandal!

Zdecydowanie nie polecam. Lepiej samemu poszperać po internecie, bo wtedy znajdzie się więcej faktów, niż znalazła autorka książki. Swoją drogą fabuła książki jest dziwnie zbieżna z profilem luny na Wiki.

To chyba najgorsza książka jaką w życiu przeczytałam. Sprawia wrażenie nowelki zamówionej na zlecenie kogoś kto chciał oczyścić kartotekę tej ohydnej postaci. Rozmywanie odpowiedzialności luny (nie zasługuje na L) za to co robiła wydaje się nieprawdopodobne. A jednak!
Autorka kpi z inteligencji czytelnika. Podaje dokładne fakty z dzieciństwa luny, działalność w Moskwie,...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
229
221

Na półkach: ,

W miarę dobrze się czyta, ale aż tak zbytnio nie wciąga. Co najważniejsze w tej książce obala 2 główne mity o Lunie. Nie ma żadnych potwierdzeń na to, że torturowała osobiście zatrzymanych. Są tylko dosłownie 3 relacje, że ona to robiła, ale niczym niepotwierdzone. Albo ktoś słyszał od kogoś, albo komuś się wydawało, jak się ocknął, że to Luna znajduje się w pomieszczeniu, ale nie jest pewny na sto procent, a jedyna osoba z 3 relacji, która nie została zweryfikowana, niestety już nie żyła, gdy próbowano tego dociec. Nie zmienia to faktu, że z zawziętością walczyła z Kościołem i polskim podziemiem. Podpisywała nakazy aresztowanie, przez co ludzie spędzali lata w więzieniach, bądź ginęli podczas przesłuchań czy zostali skazywani na karę śmierci. Drugi mit to, to że się nawróciła pod koniec życia, bo w podwarszawskich Laskach ją kilka razy widziano w ośrodku dla niewidomych, prowadzonym przez zakonnice. Nie ma śladów domniemanego chrztu, żaden ksiądz nie towarzyszył jej w ostatniej drodze, na grobie nie ma symboli religijnych. Jak pisze autorka " Historie o jej nawróceniu, są często powtarzane, bo w pewien sposób podbudowują naszą wiarę w człowieka i porządek świata..."
Sam syn Luny, nawet mówił, że się nie nawróciła przed śmiercią.

W miarę dobrze się czyta, ale aż tak zbytnio nie wciąga. Co najważniejsze w tej książce obala 2 główne mity o Lunie. Nie ma żadnych potwierdzeń na to, że torturowała osobiście zatrzymanych. Są tylko dosłownie 3 relacje, że ona to robiła, ale niczym niepotwierdzone. Albo ktoś słyszał od kogoś, albo komuś się wydawało, jak się ocknął, że to Luna znajduje się w pomieszczeniu,...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
109
56

Na półkach:

Podejście do tej postaci chyba prowokacyjne, bo z taką tezą, że to może jednak dobra kobieta była... Oczy otwierały się coraz szerzej ze zdumienia. Nawet jeśli nie wszystko, co jej się przypisuje było prawdą, to jednak to nadal było MBP. Starałam się zrozumieć obiektywizm, nowe podejście do tematu, ale to jest po prostu... niezrozumiałe. Nie wszystko w tamtych czasach było jednoznaczne, ja wiem, ale skąd takie podejście? Autorka jest jednak z "Julią" na ty, oswaja ją i uczłowiecza, ale w imię czego??? Może w latach 60. była faktycznie dla osób postronnych nieszkodliwą staruszką, pisarką, ale to nie znaczy, że jej udział w tworzeniu zbrodniczego systemu można oceniać przez ten pryzmat. Wierzę, że na pewno nie była postacią jednoznaczną, ale tu jest potraktowana aż rażąco przychylnie i to na pewno nie jest obiektywizm.

Podejście do tej postaci chyba prowokacyjne, bo z taką tezą, że to może jednak dobra kobieta była... Oczy otwierały się coraz szerzej ze zdumienia. Nawet jeśli nie wszystko, co jej się przypisuje było prawdą, to jednak to nadal było MBP. Starałam się zrozumieć obiektywizm, nowe podejście do tematu, ale to jest po prostu... niezrozumiałe. Nie wszystko w tamtych czasach było...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

241 użytkowników ma tytuł Krwawa Luna na półkach głównych
  • 119
  • 119
  • 3
39 użytkowników ma tytuł Krwawa Luna na półkach dodatkowych
  • 23
  • 5
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki Krwawa Luna

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Krwawa Luna