
Cybulski. Podwójne salto

- Kategoria:
- biografia, autobiografia, pamiętnik
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2016-11-30
- Data 1. wyd. pol.:
- 2016-11-30
- Liczba stron:
- 384
- Czas czytania
- 6 godz. 24 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788324043507
Brawurowa biografia człowieka, który został legendą
BYŁO ICH DWÓCH. Pierwszego znają wszyscy: „polski James Dean”, największy gwiazdor filmowy epoki, obiekt westchnień tysięcy kobiet. Kultowy Maciek Chełmicki w Popiele i diamencie. Ginie pod kołami pociągu, dzień po otrzymaniu propozycji zagrania w amerykańskiej telewizji.Drugiego znali nieliczni: chłopak z nerwicą natrę ctw i kompleksami na punkcie swojej sylwetki, z marną dykcją i kiepską pamięcią. Jego zmagania z własnym mitem, których ofiarą padają żona i syn, trwają aż do tragicznego końca.Dorota Karaś z reporterską dociekliwością przygląda się obu obliczom Zbyszka Cybulskiego. Jako pierwsza opisuje dzieciństwo, o którym on sam nie mógł mówić w powojennej Polsce. Odsłania kulisy działalności legendarnego teatrzyku Bim-Bom i powstawania najsłynniejszych filmów tamtej epoki. Przede wszystkim jednak pyta o cenę sławy i o to, co naprawdę zabiło Zbyszka Cybulskiego.Gdyby z ekranu naszych czasów pozostał wyłącznie on, wiedzielibyśmy o nas więcej niż z kronik wydarzeń i uczonych ksiągGustaw HoloubekDorota Karaś – dziennikarka gdańskiego oddziału Gazety Wyborczej, współpracuje z Wysokimi Obcasami i Dużym Formatem, autorka książki „Szafa, czajnik, obwodnica. Rozmowy z obcokrajowcami”
Kup Cybulski. Podwójne salto w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Opinia społeczności
Cybulski. Podwójne salto
"Wybrańcy bogów umierają młodo". Jakże bardzo pasują te słowa do głównego bohatera doskonałej biografii Doroty Karaś. Czytelnik za pośrednictwem tej książki nie tylko poznaje dwa oblicza legendy polskiego filmu,ale także śledzi atmosferę tamtych lat. Doskonałe napisana. Tytaniczna praca Autorki. Świetny pomysł,by kolejne rozdziały życia Aktora nazwać tytułami jego filmów. Może tylko za mało zdjęć. Dla mnie.
Oceny książki Cybulski. Podwójne salto
Poznaj innych czytelników
549 użytkowników ma tytuł Cybulski. Podwójne salto na półkach głównych- Chcę przeczytać 300
- Przeczytane 238
- Teraz czytam 11
- Posiadam 90
- Biografie 9
- Ulubione 7
- 2018 5
- Chcę w prezencie 4
- Biografia 4
- Biblioteka 3
Tagi i tematy do książki Cybulski. Podwójne salto
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Cybulski. Podwójne salto
Cybulskiego angażuje do Teatru Ateneum dyrektor Janusz Warmiński. Zespół nazywa go Chińczykiem. Powściągliwy, małomówny, zamknięty w sobie. Pierwsze prawo Warmińskiego brzmi: Nigdy nie podejmuj decyzji przed podjęciem decyzji.
















































OPINIE i DYSKUSJE o książce Cybulski. Podwójne salto
Świetnie napisana biografia.
Świetnie napisana biografia.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNigdy nie należałam do grona wielbicieli talentu Zbyszka Cybulskiego, ale widziałam co najmniej połowę filmów, w których zagrał. Książka przyciągnęła moją uwagę. Dorzuciłam ją w ostatniej chwili do tych, które podawałam bibliotekarzowi. I nie żałuję, bo to świetnie napisana biografia. Właściwie czyta się sama. Wciąga niesamowicie. Mam jedynie maleńki niedosyt w kwestii ilości stron poświęconych filmowi Kawalerowicza "Pociąg". Czekałam na ten fragment z ogromną niecierpliwością. Dostałam jedną, dosłownie jedną stronę wspomnień o udziale aktora w tym filmowych dziele. Mało.
Nigdy nie należałam do grona wielbicieli talentu Zbyszka Cybulskiego, ale widziałam co najmniej połowę filmów, w których zagrał. Książka przyciągnęła moją uwagę. Dorzuciłam ją w ostatniej chwili do tych, które podawałam bibliotekarzowi. I nie żałuję, bo to świetnie napisana biografia. Właściwie czyta się sama. Wciąga niesamowicie. Mam jedynie maleńki niedosyt w kwestii...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to7/10 - biografia legendy polskiego kina, który z bliska był bardzo skomplikowanym człowiekiem
7/10 - biografia legendy polskiego kina, który z bliska był bardzo skomplikowanym człowiekiem
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW jakimś stopniu postać tragiczna. W jakimś emanująca tajemnicą, którą znał prawdopodobnie jedynie on sam. Amant i ogromny talent, choć i przywar tych mniej pięknych też mu nie brakło.
Pani Karaś dużo mówi nam o Cybulskim, jego otoczeniu, życiowych rozdrożach i wiecznej podróży, bo za taki cel obrał sobie chyba poniekąd swe życie.
Szczególnie ciekawe są fragmenty dotyczące jego działalności teatralnej, tej studenckiej, amatorskiej, ale i zawodowej. Niekiedy z trudem się czyta o jego potknięciach. Częściej jednak, ten wybitnie utalentowany i ciekawy człowiek budzi naszą sympatię.
Był symbolem epoki jednej lub wielu, a słowa Holoubka z pierwszych stron tej biografii, chyba najpiękniej oddają jego rolę w kulturze polskiej i sercach tysięcy fanów.
W jakimś stopniu postać tragiczna. W jakimś emanująca tajemnicą, którą znał prawdopodobnie jedynie on sam. Amant i ogromny talent, choć i przywar tych mniej pięknych też mu nie brakło.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPani Karaś dużo mówi nam o Cybulskim, jego otoczeniu, życiowych rozdrożach i wiecznej podróży, bo za taki cel obrał sobie chyba poniekąd swe życie.
Szczególnie ciekawe są fragmenty...
https://www.youtube.com/shorts/vSHBzzNXi7Q
https://www.youtube.com/shorts/vSHBzzNXi7Q
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDoskonale napisana biografia. Szczególne uznanie za opracowanie okresu dzieciństwa i wczesnej młodości. Ukazanie Cybulskiego jako mocno niedoskonałego człowieka, jakim w istocie był. I epilog...
Bardzo dobrze napisana książka
Doskonale napisana biografia. Szczególne uznanie za opracowanie okresu dzieciństwa i wczesnej młodości. Ukazanie Cybulskiego jako mocno niedoskonałego człowieka, jakim w istocie był. I epilog...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo dobrze napisana książka
Każda ważna postać dla polskiej kultury i historii zasługuje na tak wyczerpującą, dopracowaną biografię. Rewelacyjna praca pani Karaś, lata mrówczej roboty i dociekliwości zostały zwieńczone imponującym dziełem, które w sposób pod wieloma względami odkrywczy i bez wątpienia boleśnie uczciwy portretuje sylwetkę największego łgarza i proroka polskiego kina. Oczywiście znane mi było powszechne wyobrażenie o tej postaci - awanturnik, nie mogący nigdzie zagrzać miejsca kobieciarz i pijak, a przy okazji naturalny, niezwykły talent aktorski. Ale zaskoczyła mnie opowieść o jego młodości - oddany harcerz, społecznik, z duchem sportowca, zaangażowany działacz w życiu studenckim, potem okazał się spiritus movens dla najsłynniejszego amatorskiego teatrzyku studenckiego - Bim Bomu. Tak naprawdę do momentu premiery "Popiołu i diamentu" jawi się jako wspaniały młody człowiek, który świetnie rozumiał ideę pracy u podstaw, świetnie sprawdziłby się jako działacz społeczny krzewiący kulturę i kreatywność wśród zwykłych ludzi. Mam poczucie, że Maciek Chełmicki zrujnował mu życie, stanie się "jedynym gwiazdorem w Polsce" okazało się początkiem końca - wszystkie negatywne cechy charakteru aktora - kompleksy, nerwowość, roztargnienie, pijaństwo, romanse, nieprofesjonalizm zaczęły brać górę. Od momentu premiery "Popiołu i diamentu" każdy kolejny rozdział czyta się z coraz większą przykrością. Okazał się kolejną ofiarą przytłaczającego statusu gwiazdy - w Ameryce mieli Elvisa, Marilyn Monroe, a my - Cybulskiego (wypowiedzi znajomych Cybulskiego relacjonujących ostatnie miesiące jego życia sugerują, że tak naprawdę aktor był w głębokiej depresji, a co najmniej w poważnym, długotrwałym przygnębieniu i trochę szukał tej śmierci). Ciekawie wybrzmiewa też długoletnia serdeczna przyjaźń Cybulskiego z Bogumiłem Kobielą - wspaniale się panowie dobrali: w młodości - wolne duchy, chochliki, piekielnie zdolni, pełni świeżych pomysłów; znajomi obydwu panów (a nawet późniejsza żona Cybulskiego!) przyznają jednak, że to Kobiela był ten czarujący, który od razu wzbudzał sympatię, za to Cybulski był opisywany jako wycofany, dziwaczny, nieprzyjemny. No i sam Cybulski przyznaje, że to Kobiela był największym talentem aktorskim swojego pokolenia (i ja się z nim zgadzam),ale to jednak Cybulski został najważniejszą ikoną polskiego kina. Ich drogi jako przyjaciół się rozeszły w późniejszych latach, ale niejako na nowo ich losy złączyła tragiczna, przedwczesna śmierć - Kobiela, młodszy od Cybulskiego o kilka lat, zmarł zaledwie dwa lata po nim, w 1969 roku w tragicznym wypadku samochodowym.
W tym monumentalnym dziele Karaś wiele jest intrygujących wątków, które dają do myślenia, dla każdej osoby, która interesuje się historią polskiego kina jest to bez wątpienia pozycja obowiązkowa.
Mam tylko jedno zastrzeżenie do tej pozycji, nawet bym o tym zapomniała, ale niestety zabieg powraca na sam koniec biografii - autorka na początku i na końcu swojej pracy daje się porwać literackiej egzaltacji - do faktów z życia i relacji naocznych świadków dopisuje swoje domysły jaki był stan ducha aktora, np. jaki wycinek w gazecie mógł zwrócić jego uwagę tuż przed śmiercią, etc. Takie wymyślne, poetyckie zabiegi wydają się zupełnie chybione w biografii takiej jak ta, która przede wszystkim imponuje doskonałym reaserchem. Zbędne są w niej takie egzaltowane domysły. Niemniej jest to drobnostka, a książka jako całość zrobiła na mnie duże wrażenie.
Każda ważna postać dla polskiej kultury i historii zasługuje na tak wyczerpującą, dopracowaną biografię. Rewelacyjna praca pani Karaś, lata mrówczej roboty i dociekliwości zostały zwieńczone imponującym dziełem, które w sposób pod wieloma względami odkrywczy i bez wątpienia boleśnie uczciwy portretuje sylwetkę największego łgarza i proroka polskiego kina. Oczywiście znane...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDorota Karaś z iście dziennikarską dociekliwością, rzetelnością i obiektywizmem przedstawia nam postać Zbigniewa Cybulskiego. Autorka bardzo przyłożyła się do tej biografii. Świadczy o tym imponująca ilość przypisów i próby (w większości zakończone sukcesem) nawiązania kontaktu, przeprowadzenia wywiadu czy choćby uzyskania jakiejkolwiek odpowiedzi od opisywanych świadków życia Cybulskiego. Karaś pisze szczegółowo, ale nie męcząco; nie zanudza czytelnika, nie przytłacza zbytnią ilością detali. To kolejny plus – autorka zachowała zdrowy balans. A tych szczegółów, jakże cennych, jest mnóstwo! Historia rodu Cybulskich (po mieczu) i Jaruzelskich (po kądzieli),dworu w Kniażach, „Trzynastka” – pierwszy ansabl, do którego dołącza młody Zbyszek, przyczyny słabego wzroku i konieczności noszenia ciemnych okularów, koligacje rodzinne z generałem Jaruzelskim, ważne w życiu bohatera harcerstwo, jego sportowe zacięcie, etap dzierżoniowski, wielkie miłości Cybulskiego (w tym legendarnej, wrocławskiej kochanki),studia w Krakowie, angaż w Teatrze „Wybrzeże” w Gdańsku, Bim-Bom, kolejne role teatralne i filmowe, małżeństwo, syn, przeprowadzka do Warszawy, genezę powiedzonka „starenia”, przyjaźń z Marleną Dietrich i znajomość z Edith Piaf, wreszcie detaliczny, szczegółowy i najwierniej jak tylko się da odtworzony opis tragicznej śmierci.
Oprócz opisu poszczególnych etapów życia Cybulskiego Karaś skupia się mocno na osobowości aktora. Cybulski stał się ikoną polskiego kina, polskim Jamesem Deanem, postacią kultową. A tymczasem był bardzo wrażliwym, zagubionym, wylęknionym romantykiem, dużym chłopcem, całkowicie odklejonym od rzeczywistości. Postrzegał świat inaczej, po swojemu. Był zakompleksionym dziwakiem, kochanym przez fanki i fanów, a wykluczonym ze środowiska. Sam zresztą zraził je do siebie określając ich „księstwo warszawskie”. Był bardzo porywczy, a po alkoholu agresywny. Kochany przez widzów, znienawidzony przez reżyserów – spóźniał się na plan, zasypiał podczas kręcenia zdjęć, był kapryśny jak primadonna, miał fatalną dykcję i mamrotał coś pod nosem. Dla jednych był największym aktorem pokolenia, dla innych – amatorem.
Dorocie Karaś doskonale udało się przedstawić czytelnikom jak najpełniejszy, jak najbliższy prawdy obraz postaci.
Nie obyło się niestety bez wpadek. Biografia podzielona jest na 15 rozdziałów. O ile ten zatytułowany „Popiół i diament” rzeczywiście dotyczy roli Maćka Chełmickiego, o tyle w rozdziałach pt. „Giuseppe w Warszawie” i „Salto” nie ma mowy o rolach Cybulskiego w tych filmach. Mało tego – są w nich opisane inne czasy niż daty powstania tych filmów. Tu się trochę autorce logika rozjechała. Bywa, że Karaś się powtarza, i po kilka razy czytamy o tym samym. Olsztyn pod Częstochową autorka nazwała „Olsztynkiem pod Częstochową” (nie ma takiego miasta),a w zdaniu „przez dobę włóczy się mieście” zjadła przyimek „po”. Zdarzają się jeszcze literówki i ucięte ogonki od „ę”, ale nie powinno to nikogo dziwić. Książkę wydał „Znak”, który przyzwyczaił nas już do marnej korekty.
Szczęśliwie tych baboli jest tu niewiele, co jest kolejną zasługą Doroty Karaś. Książka jest bardzo, bardzo dobra. Fani Zbyszka Cybulskiego nie będą zawiedzeni, a ci, którzy dopiero rozpoczynają przygodę z tą postacią, będą mieć w tej książce solidny, mocny, inspirujący start.
Dorota Karaś z iście dziennikarską dociekliwością, rzetelnością i obiektywizmem przedstawia nam postać Zbigniewa Cybulskiego. Autorka bardzo przyłożyła się do tej biografii. Świadczy o tym imponująca ilość przypisów i próby (w większości zakończone sukcesem) nawiązania kontaktu, przeprowadzenia wywiadu czy choćby uzyskania jakiejkolwiek odpowiedzi od opisywanych świadków...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTa biografia to kawał dobrej roboty. Długo zbierałam się do książki o Zbyszku Cybulskim, ale nie żałuję żadnej minuty spędzonej nad tą pozycją. Praca autorki mnie oszałamia. Mogę śmiało powiedzieć że to jedna z najważniejszych książek w moim życiu. Dodatkowym atutem jest mnogość zawartych w książce fotografii i skanów dokumentów. Mimo że usiadłam do książki ze względu na Zbyszka po kolejną pozycje z pewnością sięgnę że względu na autorkę :)
Ta biografia to kawał dobrej roboty. Długo zbierałam się do książki o Zbyszku Cybulskim, ale nie żałuję żadnej minuty spędzonej nad tą pozycją. Praca autorki mnie oszałamia. Mogę śmiało powiedzieć że to jedna z najważniejszych książek w moim życiu. Dodatkowym atutem jest mnogość zawartych w książce fotografii i skanów dokumentów. Mimo że usiadłam do książki ze względu na...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietnie napisana i doskonale zdokumentowana biografia legendy polskiego kina. Szczera do bólu – uwielbienie dla Zbigniewa Cybulskiego może być u jego wielbicieli wystawione na ciężką próbę.
Chyba najcelniej scharakteryzował bohatera Tadeusz Konwicki w książce „Wschody i zachody księżyca”, pisząc o nim: „primadonna, pieszczoch, bożydar w wielgachnym kożuchu, król otoczony fraucymerem, zagęszczona do niemożliwości materia człowiecza na chwilę przed wielkim wybuchem, wieczny tułacz, niezmordowany łgarz, starzejące się dziecko, roztargniony czarodziej, upadły święty, Polak na delegacji służbowej.”
Konwicki, który zatrudnił aktora do swojego filmu „Salto”, przekonał się, tak jak wielu innych reżyserów, że współpraca z nim to istny koszmar. Cybulski notorycznie się spóźniał, lub w ogóle nie pojawiał na planie. Z czasem pił coraz więcej, więc przychodził skacowany lub znikał gdzieś na trzy dni. Jednocześnie potrafił do wszystkiego się wtrącać, stawiał warunki, żądał nowych dubli lub zmian w montażu.
Bywało, że ta przekorna postawa przynosiła wspaniałe owoce. Kiedy pojawił się na planie „Popiołu i diamentu” odmówił przebrania się w typowy strój akowca. Pozostał sobą: dżinsy, kurtka, plecak, ciemne okulary – ten strój i nowatorska w ówczesnym kinie naturalność zachowania przyczyniły się do powstania niezapomnianej roli Maćka Chełmickiego.
Trudno było później sprostać tak wysoko ustawionej poprzeczce. Nie zasypywano młodego aktora propozycjami kolejnych ciekawych ról. Nie pomagała tu reputacja aktora wyjątkowo trudnego we współpracy. Cybulski zmagał się też ze swoimi demonami i kompleksami – choćby na punkcie własnego wyglądu (mały nos, małe oczy i sylwetka jak worek kartofli).
Jego życie osobiste też trudno nazwać udanym. Nieustające wyjazdy, filmy i festiwale, życie w ciągłym pośpiechu nie sprzyjało ustatkowaniu się. Ani żona, ani syn nie mogli cieszyć się obecnością męża i ojca, czy nawet namiastką życia rodzinnego. Smutnym uzupełnieniem tej biografii jest rozdział poświęcony synowi, Maćkowi, który po ojcu odziedziczył chyba jedynie pociąg do alkoholu, kobiet i autodestrukcji.
Cybulskiego ciągle gdzieś gnało, snuł plany na scenariusze, filmy, chciał reżyserować. Marzył mu się film z Marleną Dietrich, którą poznał podczas jej polskiego tournée (zachwyciła się grą Zbyszka w „Popiele i diamencie”). Potem dzwonił do niej będąc w Paryżu, odebrała sekretarka i zapewniła, że jej pracodawczyni oddzwoni. Przez tydzień nie wychodził z pokoju hotelowego czekając na telefon od Marleny. Nie zadzwoniła.
Zbliżając się do czterdziestki, był coraz bardziej rozgoryczony, wyobcowany ze środowiska filmowego, które pogardliwie nazywał „księstwem warszawskim”. W rozmowie ze znajomym filmowcem powiedział kiedyś: „Lepiej było zginąć młodym, tak jak Dean, niż doczekać tuszy, oczu jeszcze mniejszych niż były”. Czy próbując wskoczyć do pociągu na wrocławskim dworcu 8 stycznia 1967 roku spełnił swoje ukryte pragnienie?
Świetnie napisana i doskonale zdokumentowana biografia legendy polskiego kina. Szczera do bólu – uwielbienie dla Zbigniewa Cybulskiego może być u jego wielbicieli wystawione na ciężką próbę.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toChyba najcelniej scharakteryzował bohatera Tadeusz Konwicki w książce „Wschody i zachody księżyca”, pisząc o nim: „primadonna, pieszczoch, bożydar w wielgachnym kożuchu, król otoczony...