Zagłada i gwiazdy. Przeszłość w prozie Stanisława Lema

Okładka książki Zagłada i gwiazdy. Przeszłość w prozie Stanisława Lema
Agnieszka Gajewska Wydawnictwo: Wydawnictwo Naukowe Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu Seria: Filologia Polska językoznawstwo, nauka o literaturze
242 str. 4 godz. 2 min.
Kategoria:
językoznawstwo, nauka o literaturze
Seria:
Filologia Polska
Wydawnictwo:
Wydawnictwo Naukowe Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu
Data wydania:
2016-06-01
Data 1. wyd. pol.:
2016-06-01
Liczba stron:
242
Czas czytania
4 godz. 2 min.
Język:
polski
ISBN:
9788323230472
Tagi:
Lem fantastyka biografia monografia
Inne
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen
8,0 8,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Okładka książki Znak nr 796 Wojciech Bonowicz, Lewis Carroll, Ewa Chojecka, Ewa Drygalska, Anna Dziewit-Meller, Przemek Dębowski, Agnieszka Gajewska, Olga Gitkiewicz, Jakub Gomułka, Julia Hartwig, Stefan Klemczak, Filip Kobiela, Dominika Kozłowska, Anna Marchewka, Anna Mateja, Jarosław Mikołajewski, Janusz Poniewierski, Redakcja miesięcznika Znak, Maciej Robert, Artur Rojek, Zbigniew Rokita, Sebastian Rosenbaum, Dariusz Rosiak, Filip Springer
Ocena 8,0
Znak nr 796 Wojciech Bonowicz, ...
Okładka książki Kultura w stanie przekładu. Translatologia - komparatystyka - transkulturowość Edward Balcerzan, Tomasz Bilczewski, Włodzimierz Bolecki, Tamara Brzostowska-Tereszkiewicz, Marta Buczek, Marcin Całbecki, Bożena Chołuj, Danuta Danek, Maria Delaperrière, Agnieszka Gajewska, Andrzej Hejmej, Brigitta Helbig-Mischewski, Magdalena Heydel, Magdalena Horodecka, Adriana Kovacheva, Ewa Kraskowska, Maria Krysztofiak, Katarzyna Lukas, Michał Mrugalski, Anna Muszyńska-Vizintin, Joanna Orska, Ewa Rajewska, Andrzej Skrendo, Wojciech Soliński, Elżbieta Tabakowska, Bożena Tokarz, Danuta Ulicka, Małgorzata Zduniak-Wiktorowicz
Ocena 5,0
Kultura w stan... Edward Balcerzan, T...

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
8,0 / 10
16 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
906
830

Na półkach:

Ta książka dowodzi, że po traumatycznych przeżyciach wojennych Lem przyjął jak najbardziej słuszną strategię nieujawniania swego pochodzenia. Dlatego Marzec go nie objął, a polscy antysemici nie mieli swej chwili słodkiego triumfu....

Ale jest to także oskarżenie Polski jako takiej, którą Lem dobrze poznał i trafnie rozpoznał antysemityzm jako wieczny składnik polskiej podświadomości. Jak pisał Marian Hemar, jego kuzyn - równie jak on genialny - choć w innej dziedzinie:

"Niby z gracją się pętam,
Niestety, sam pamiętam:
Żyd.
Co robić? Serce broczy,
Patrzeć endekom w oczy
Wstyd.
Udaję, że niby z arian...
Z żadnych arian! Skąd Marian!
Srul!!!
Nawet nie z Lubartowa -
Z Jagiellońskiej! Ze Lwowa!
Ból!"

Ta książka dowodzi, że po traumatycznych przeżyciach wojennych Lem przyjął jak najbardziej słuszną strategię nieujawniania swego pochodzenia. Dlatego Marzec go nie objął, a polscy antysemici nie mieli swej chwili słodkiego triumfu....

Ale jest to także oskarżenie Polski jako takiej, którą Lem dobrze poznał i trafnie rozpoznał antysemityzm jako wieczny składnik polskiej...

więcej Pokaż mimo to

10
avatar
106
44

Na półkach:

"Zagłada i gwiazdy. Przeszłość w prozie Stanisława Lema" to wnikliwe i dogłębne studium analityczne twórczości Stanisława Lema pod kątem zawartości w niej wydarzeń historycznych, których Lem był świadkiem, lub które miały miejsce we wczesnych latach jego życia. W książce znajdziemy również elementy biografii pisarza oraz dobrej jakości reprodukcje zdjęć, ilustrujących miejsca i wydarzenia, do których książka się odnosi.
Autorka "Zagłady i gwiazd" dokonała bardzo wnikliwej analizy dzieł Lema, dzięki czemu czytelnik dowiaduje się nie tylko o tak oczywistych odniesieniach, jak te znajdujące się w "Czasie nieutraconym" i "Pamiętniku znalezionym w wannie" ale również, co może zaskoczyć, w "Opowiadaniach o pilocie Pirxie", "Powrocie z gwiazd" i "Edenie".
Książka jest doskonałą lekturą dla wszystkich miłośników naszego największego pisarza science fiction, którzy chcieliby pogłębić wiedzę o jego życiu i twórczości. To doskonałe opracowanie tematu, a liczna bibliografia i odwołania autorki do źródeł może być przydatne dla tych, którzy chcieliby temat pogłębić drogą własnych studiów.

"Zagłada i gwiazdy. Przeszłość w prozie Stanisława Lema" to wnikliwe i dogłębne studium analityczne twórczości Stanisława Lema pod kątem zawartości w niej wydarzeń historycznych, których Lem był świadkiem, lub które miały miejsce we wczesnych latach jego życia. W książce znajdziemy również elementy biografii pisarza oraz dobrej jakości reprodukcje zdjęć, ilustrujących...

więcej Pokaż mimo to

23
avatar
2177
77

Na półkach: , ,

Oryginalne i nowatorskie podejście do biografii Lema. Bo choć wątki zagładowe są w jego twórczości (i życiorysie) dość mocno zakamuflowane, próba odtworzenia ich daje zdumiewające efekty. Oczywiście, można zadać sobie odwieczne pytanie, czy jest sens czytać twórczość poprzez biografię (szczególnie jeśli sam twórca nie nawiązuje do niej wprost), ale Agnieszka Gajewska robi to z ogromnym wyczuciem i sprawia, że powieści Stanisława Lema zyskują dla nas kolejny, niezwykle ciekawy, wymiar.

Oryginalne i nowatorskie podejście do biografii Lema. Bo choć wątki zagładowe są w jego twórczości (i życiorysie) dość mocno zakamuflowane, próba odtworzenia ich daje zdumiewające efekty. Oczywiście, można zadać sobie odwieczne pytanie, czy jest sens czytać twórczość poprzez biografię (szczególnie jeśli sam twórca nie nawiązuje do niej wprost), ale Agnieszka Gajewska robi...

więcej Pokaż mimo to

9
Reklama
avatar
2272
234

Na półkach: , , , , , , ,

Stanisław Lem urodził się we Lwowie, w którym jego rodzina mieszkała od pokoleń. Jego ojciec był lekarzem i prowadził praktykę lekarską we własnej kamienicy w eleganckiej dzielnicy w centrum miasta. Po wkroczeniu Niemców młody Lem był zmuszony przerwać studia medyczne, zaś okupację spędził pracując jako pomocnik mechanika samochodowego w niemieckiej firmie. W tym okresie nie doświadczał okropności wojny, owszem były pewne niedogodności, w końcu była to okupacja, ale on nic nie widział, coś tam może słyszał. Raz przez kilka dni ukrywał Żyda w garażu, ale musiał go wyprosić, bo nie było tam dla niego warunków, a poza tym bał się. Najbardziej dotkliwa dla Lema była nuda i brak rozwoju intelektualnego, po całodniowej pracy w warsztacie, nie mógł skupić się na lekturze. Po wojnie, przez chwilę studiował na przejętym przez Sowietów uniwersytecie, potem rodzina Lemów, czyli ojciec, matka i syn, w ramach repatriacji, przenieśli się do Krakowa.

Powyższa wersja życiorysu to wersja przedstawiona przez Lema chociażby w autobiografii „Wysoki zamek” czy też w jego wywiadach-rzekach np. „Tako rzecze Lem”. Lem pominął jednak „drobne szczegóły”. O czym nie wspomniał? Posłuchajmy tej historii jeszcze raz.

Ojciec Lema był zasymilowanym polskim Żydem (właśc. nazwisko Lehm), okazjonalnie biorącym udział w praktykach religijnych. Lemowie posiadali liczną niezasymilowaną rodzinę, której część mieszkała we Lwowie, w dzielnicy, którą zwyczajowo zamieszkiwali Żydzi, i która mieściła się nieopodal mieszkania Lemów. Po wkroczeniu Niemców do Lwowa 2 lipca 1941 roku, Żydów, rzekomych sprawców zbrodni komunistycznych w więzieniu w Brygidkach (kilka tysięcy zamordowanych tuż przed wejściem Niemców do miasta), o udziale których przekonywały mieszkańców propagandowe ulotki i plakaty kolportowane przez Niemców, zapędzono do więzienia, skąd mieli wynosić zwłoki. Wśród nich był młody Lem, który zajmował się ciałami w piwnicy. Przed pogromem dokonanym wówczas przez Niemców przy czynnym udziale Polaków i Ukraińców, którzy wskazywali Niemcom, kto jest Żydem, uratował go przyjazd niemieckiej ekipy filmowej zbierającej materiał do filmów propagandowych. W czasie okupacji, Lem przebywał w getcie i nosił opaskę z gwiazdą Dawida. Dzięki staraniom ojca (i jego majątkowi) Lemowie znaleźli schronienie po tzw. aryjskiej stronie miasta, przez jakiś czas młody Lem ukrywał się w separacji do rodziców. Praca dla niemieckiej firmy, załatwiona dzięki protekcji i pieniądzom, oraz papiery na chrześcijańskie nazwisko, zwiększały szanse przeżycia. Pewnego dnia osoba, u której się ukrywał, usunęła go z mieszkania; Lem zmuszony był w trakcie godziny policyjnej przejeść przez centrum miasta do kryjówki rodziców. Lemowie przetrwali wojnę w komplecie (w sensie rodzice i syn), co było ewenementem, mało która żydowska rodzina przetrwała w takim składzie. Dziadkowie, wujkowie i kuzyni Lema zostali zamordowani albo w getcie, albo w obozie koncentracyjnym.

Udzielając wywiadu w „Tako rzecze Lem”, na kilkudziesięciu stronach w rozdziale „Czas nieutracony” Lem zapewnia, jak to okupacja nie wywołała na nim właściwie żadnego wrażenia, w „Wysokim zamku” kreśli idylliczny obraz przedwojennego Lwowa, z którego elementy żydowskie są wycięte tak starannie, że żadne antysemita lubujący się w sentymentalnej literaturze wspomnieniowej, nie poczuje nawet grama dyskomfortu. Nie wiem co szokuje mnie bardziej, gdy obserwuję konfrontację tych dwóch życiorysów jednego człowieka, to konsekwentne wyparcie, wycięcie siebie samego z własnych wspomnień. Czy uderza mnie sam fakt, że ten alternatywny (i oficjalny) życiorys powstał, czy raczej to, DLACZEGO Lem postanowił taki życiorys stworzyć. A nawet nie to mnie tak bardzo porusza, dużo Polaków pozacierało przecież wszelkie ślady swojego żydowskiego pochodzenia, a raczej to, że dotyczy to jednego z najważniejszych polskich pisarzy. Że nawet on się bał.

Najwyraźniej jednak strategia Lema na przetrwanie w Polsce, ogarnianej cyklicznie falami antysemityzmu, okazała się skuteczna. Sam fakt istnienia ludowego antysemityzmu jest dość przykry, ale gdy nabiera cech instytucjonalnych staje się bardzo niebezpieczny. Lem słusznie się tego obawiał. Poza tym, nie jest to pieśń przeszłości (skoro Trump potrafi z sukcesem rozgrywać rasistowską kartę, cóż może stać na przeszkodzie, żeby kartę antysemicką rozgrywać w Polsce aż po kres jej istnienia, nawet jeśliby się miało Żydów wykopać z grobu). Skuteczność strategii nie wyklucza jednak cierpienia. Oto co zanotował Jan Józef Szczepański w swoim „Dzienniku” pod datą 18 października 1976 roku:

„Rano zajrzał Lem. Coraz częściej mówi o możliwości emigracji. Dziś pierwszy raz powiedział, że jest bliski oświadczenia władzom, że jako ‘parszywy Żyd’ chce wyjechać do Izraela. Bardzo się postarzał, bardzo zgorzkniał.”

Agnieszka Gajewska pokazuje, że Lem „przyznawał się” do Zagłady wybiórczo, w swoich wspomnieniach i książkach często przenosił własne doświadczenia i lęk na inne postaci, lokując siebie w roli obserwatora, którego nie dotyczą opisywane zdarzenia (czyż wspomnienie Lema o Żydzie ukrywanym przez chwile w garażu, nawet jeśli rzeczywiście taki epizod miał miejsce, nie jest tak naprawdę opowieścią o samym Lemie). Nie chodziło tylko o podświadomy mechanizm obronny, ale o cenzurę i specyfikę medium. Sztafaż powieści sci-fi czy futurystycznej nadawał się idealnie nie tylko do swobody wypowiedzi i krytyki systemów totalitarnych, ale również oddawał pewną nierealność, nierzeczywistość, to poczucie surrealizmu towarzyszące świadkowi uśmiercenia całej populacji (u Lema mogą to być humanoidalne maszyny ze sztucznym umysłem z pretensjami do dalszego istnienia, nierespektowanymi przez załogę przemysłowego statku kosmicznego, zajmującego się utylizacją i przerobem złomu; czyż nie tak naziści postrzegali swoje ofiary?). Lem był pesymistą, co widać szczególnie, zdaniem autorki, w takich utworach jak „Głos Pana”, „Niezwyciężony”, „Szpital przemienienia” czy „Opowieści o pilocie Pirxie”. Wywiad z nim potwierdza, że nie widział świetlanej przyszłości dla świata (uważał, że bardziej prawdopodobne jest to, że ludzkość popełni samobójstwo, niż że go nie popełni).

Niezależnie od mojej fascynacji tematem, chciałabym podkreślić, że autorka napisała świetną książkę, pełna cytatów i odniesień, z analizą sposobu reprezentacji literatury poholocaustowej, historii i psychologii, oraz, co bardzo mnie ujęło, z pogłębioną analizą akt stanu cywilnego i innych archiwów, pozwalających prześledzić drzewo genealogiczne pisarza i historię jego rodziny.

Stanisław Lem urodził się we Lwowie, w którym jego rodzina mieszkała od pokoleń. Jego ojciec był lekarzem i prowadził praktykę lekarską we własnej kamienicy w eleganckiej dzielnicy w centrum miasta. Po wkroczeniu Niemców młody Lem był zmuszony przerwać studia medyczne, zaś okupację spędził pracując jako pomocnik mechanika samochodowego w niemieckiej firmie. W tym okresie...

więcej Pokaż mimo to

37

Reklama

Cytaty

Więcej
Agnieszka Gajewska Zagłada i gwiazdy. Przeszłość w prozie Stanisława Lema Zobacz więcej
Reklama
Więcej
Reklama
zgłoś błąd