rozwińzwiń

Sycylia między niebem a morzem

Okładka książki Sycylia między niebem a morzem autorstwa Ewa Cichocka
Okładka książki Sycylia między niebem a morzem autorstwa Ewa Cichocka
Ewa Cichocka Wydawnictwo: Bernardinum literatura podróżnicza
392 str. 6 godz. 32 min.
Kategoria:
literatura podróżnicza
Format:
papier
Data wydania:
2016-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2016-01-01
Liczba stron:
392
Czas czytania
6 godz. 32 min.
Język:
polski
ISBN:
9788378236313
Sycylia. Między niebem a morzem to zbiór esejów i reportaży o Sycylii dziennikarki Ewy Karoliny Cichockiej z jej licznych podróży na włoską wyspę. Niewątpliwą cechą tego zbioru jest nieustanny zachwyt nad Sycylią, którym autorka zaraża czytelnika, zarówno tekstem jak przepięknymi zdjęciami. Barwny język i budząca wręcz podziw wiedza autorki na temat historii, tradycji mitów, a i kulturowych powiązań Sycylii sprawia, że lektura staje się słoneczną, pasjonującą wyprawą.

Wyjątkowym walorem książki są sycylijskie wątki w polskiej literaturze i sztuce od XVI do XXI wieku, które autorka wyśledziła, opisała i umiejętnie wplotła we współczesną podróż. Dzięki temu możemy spojrzeć na Sycylię oczyma Niemcewicza, Krasińskiego, Iwaszkiewicza czy Szymanowskiego oraz współczesnych polskich artystów, oczarowanych wyspą Krzysztofa Zanussiego i Jerzego Stuhra.

Ważną częścią publikacji są oryginalne fotografie (szczególnie absolutnie wyjątkowe zdjęcia Ewy Cichockiej i Magdy Pannert z wystawy rzeźb w sycylijskim plenerze słynnego rzeźbiarza Igora Mitoraja, które autorki prezentowały z dużym powodzeniem podczas licznych wystaw w całej Polsce).

Sycylia. Między niebem a morzem jest lekturą lekką i pełną humoru. Styl Ewy Cichockiej wytrzymuje najlepsze porównania podróżniczej gawędy. Przejrzysty podział i zakres, obejmujący całą Sycylię, sprawia, że książka może być uzupełnieniem bedekera dla podróżników i amatorów artystyczno-literackich kontekstów.
Średnia ocen
6,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Sycylia między niebem a morzem w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Sycylia między niebem a morzem

Średnia ocen
6,1 / 10
18 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Sycylia między niebem a morzem

avatar
637
145

Na półkach: ,

Pozycja raczej dla zainteresowanych zwiedzaniem śladami polskich literatów na wyspie, mnóstwo cytatów z wierszy i innych książek, wspomnień z podróży. Dodatkowo podróż sentymentalna autorki, która odwiedziła wyspę podczas rejsu.
Jaką już ktoś napisał, rozdziały bardzo nierówne, część czyta się ze zdecydowaną przyjemnością, są wciągające i czytelnik aż żałuje, że to już koniec, część potraktowana bardzo po macoszemu, bez żadnego polotu, przykładowo ta dotycząca Katanii.

Pozycja raczej dla zainteresowanych zwiedzaniem śladami polskich literatów na wyspie, mnóstwo cytatów z wierszy i innych książek, wspomnień z podróży. Dodatkowo podróż sentymentalna autorki, która odwiedziła wyspę podczas rejsu.
Jaką już ktoś napisał, rozdziały bardzo nierówne, część czyta się ze zdecydowaną przyjemnością, są wciągające i czytelnik aż żałuje, że to już...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
96
84

Na półkach:

Całkiem miło się czyta niektóre rozdziały. Inne z kolei są trochę męczące. Zabrakło mi równowagi, ale dla fanów Sycylii ciekawa pozycja.

Całkiem miło się czyta niektóre rozdziały. Inne z kolei są trochę męczące. Zabrakło mi równowagi, ale dla fanów Sycylii ciekawa pozycja.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
293
128

Na półkach: ,

Dużo cytatów, jakby przegląd antologii polskich pisarzy, muzyków, malarzy. Dla kogoś kto nigdy nie był na Sycylii ciężko będzie po lekturze tej pozycji podjąć decyzję, czy warto tam jechać.

Dużo cytatów, jakby przegląd antologii polskich pisarzy, muzyków, malarzy. Dla kogoś kto nigdy nie był na Sycylii ciężko będzie po lekturze tej pozycji podjąć decyzję, czy warto tam jechać.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

74 użytkowników ma tytuł Sycylia między niebem a morzem na półkach głównych
  • 42
  • 29
  • 3
12 użytkowników ma tytuł Sycylia między niebem a morzem na półkach dodatkowych
  • 5
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Sycylia między niebem a morzem

Inne książki autora

Ewa Cichocka
Ewa Cichocka
Dziennikarka, autorka podróżniczych relacji publikowanych m.in. w Gazecie Wyborczej, Rzeczpospolitej, Poznaj Świat, Wirtualnej Polsce. Uwielbia wyspy, wulkany i odkrywanie własnych szlaków. Pisze, fotografuje i gotuje. Zafascynowana jest Sycylią i Żuławami, które na przemian eksploruje od lat. Organizatorka i przewodniczka niebanalnych wyjazdów m.in. kobiecych wypraw z Fundacji Marka Kamińskiego tj. Robinson Crusoe była kobietą (na Mauritius) czy Wyspy z ognia (Sycylia). Inicjatorka plenerów, wystaw i spotkań podróżniczych. Ostatnie lata poświęciła poznawaniu Sycylii, przemierzając wyspę wielokrotnie m.in. z grupą kobiet z Polski i Sycylii (projekt pt. Polak tu był),a także na lekturze wspomnień stamtąd polskich peregrynantów od Dantyszka do Mitoraja. Jako autorka trasy po Sycylii - śladami polskich artystów zaprezentowała ją publicznie podczas gdyńskich KOLOSÓW. Sycylia i jej związki z polską literaturą i sztuką to temat, który prezentuje w swoich publikacjach oraz podczas wystaw dokumentacyjno-fotograficznych (m.in. w Muzeum Iwaszkiewiczów w Stawisku, Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku, Nadbałtyckim Centrum Kultury w Gdańsku i Muzeum Uniwersytetu Warszawskiego),a także podczas wystąpień na konferencjach naukowych. Jest także autorką zbioru wierszyków dla dzieci, opartych na mitach sycylijskich pt. RYMOWANKI SYCYLIANKI czyli mity z Wyspy Słońca.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Muzyka moich ulic. Lizbona Marcin Kydryński
Muzyka moich ulic. Lizbona
Marcin Kydryński
Wychowałam się na audycji „Siesta" Pana Kydryńskiego. Niedziela, odkąd pamiętam, od 15-17, w domu zawsze grało radio, Trójka, a w nim kojący głos Pana Kydryńskiego. Takie były moje pierwsze spotkania z językiem portugalskim. Zresztą nie tylko z portugalskim, bo w audycji pojawiają się utwory w wielu językach. Teraz słucham audycji rzadziej, ale tylko dlatego, że zaczęłam sama odkrywać siestową muzykę, mam swoją własną playlistę i ulubione kawałki. Aż dziwię się, że ta książka dopiero teraz wpadła w moje ręce. Ale może tak miało być. Przeniosłam się do słonecznej Lizbony, spacerowałam po jej dzielnicach, odkrywałam miejsca i muzykę płynąca z lizbońskich ulic. Pan Kydryński ma niesamowity dar malowania słowem. Umiejętność uchwycenia momentu, zatrzymania się, a potem opowiedzenia tego tak, że człowiek czuje to miejsce. W książce jest też sporo zdjęć, które wywołały i mnie przewroty w brzuchu. Przez saudade. I mimo że, miałam je na czytniku, dość małe, wywołały tyle emocji. Kocham tego typu fotografie. Czytając tę książkę czułam, tak jak wspomniałam przed chwilą, niemal bolesne saudade. Saudade to słowo typowo portugalskie, którego nie da się dokładnie przetłumaczyć. Dla mnie to mieszanka nostalgi, bólu, tęsknoty i wspomnień, dobrych wspomnień. W tym przypadku saudade związane z Portugalią. Czasem to zwykłe wspomnienie plaży o zachodzie słońca, wieczornego już wiatru we włosach i ostatnich ciepłych promieni portugalskiego słońca. W Lizbonie byłam tylko jeden dzień w 2012 roku, ale moje wspomnienia z tego miejsca są niesamowicie żywe. Uważam, że to jedno z najcudowniejszych miast w Europie i, z tego, co wiem, zdecydowana większość osób, po powrocie, nie tylko z Lizbony, ale ogólnie, z Portugalii, czuje słynne saudade za tym niezwykłym krajem.
wanderlust_bookish - awatar wanderlust_bookish
ocenił na83 lata temu
Zaklęcie podróżne. Kreta od kuchni Michał Głombiowski
Zaklęcie podróżne. Kreta od kuchni
Michał Głombiowski
Kreta - wspaniała, wakacyjna wyspa. Określona przez autora książki jako: "Wąski patyczek rzucony na środek morza". Ukochana przez miliony turystów, którzy w poszukiwaniu wypoczynku docierają nad Morze Kreteńskie z każdego krańca naszego kontynentu. Po "Zaklęcie podróżne. Kreta od kuchni" sięgnęłam już po urlopie, pełnym wrażeń i niezapomnianych widoków. Podczas zwiedzania Muzeum Archeologicznego w Heraklionie, fantastyczna przewodniczka polecała lektury o Krecie. Ten tytuł wyszukałam sama i już bardzo długo nie chcę wypuścić książki z rąk. A to wszystko dzięki oryginalnemu autorowi, który przedstawił wyspę od kuchni. I nie mylmy tego podtytułu z przepisami kuchni kreteńskiej. Otóż Michała Obst Głombiowski, dziennikarz m.in. National Geografic Traveler, zanurzył się w wyspiarskie klimaty dużo po sezonie, mieszkając wśród tubylców ( bynajmniej nie w 4 gwiazdkowym hotelu),przez pół roku. Jakże ta perspektywa oglądu codzienności mieszkańców i ich emocji bardzo różni się od kultury przyjezdnych gości, którzy zjawiają się w wakacje i rezerwują ręcznikami leżaki na plaży. Bardzo odpowiada mi styl i język opowiadania p. Głombiowskiego. Jest powolny, z lekkim dystansem traktuje oczywistości i perełki wyspy. Momentami miałam wrażenie, że szuka drugiego dna, ale przy tych wszystkich penetracjach odkrywa duszę wyspy. Jej piękno zarówno w przestrzeni pól oliwnych czy niedostępnych gór, ale także w prawdziwości życia Kreteńczyków, którzy nie spieszą się w swojej codzienności i tak, jak prawie nikt w XXI w. potrafią ciesząc się życiem, z jego różnorodnymi odcieniami. Dlatego tak bardzo chce się zostać na chwilę dłuższej z tą narracją, z tymi widokami, zapachami kuchni oraz pięknem zabytków. Krajobraz odmalowany piórem autora będzie się wam śnił długo i intensywnie. Podsumowując, w tej książce mamy wszystko czego potrzebujemy żeby znaleźć cel kolejnych podróżniczych destynacji. Nie da nam tego przewodnik z żadnego wydawnictwa. Na zakończenie mojej recenzji, próbka stylu autora: "Za długo tu jesteśmy, by zaklęcie podróżne mogące wstrzymać upływ czasu wciąż działało - wszystko znów mija niepostrzeżenie, dzień nie zdaje się już tygodniem, a głowa coraz częściej nurza się w mętnym mule bezradności. Podróż jest zawsze ucieczką, unikaniem śmierci, kuszącym pławieniem się w próżni, ale w końcu też zawsze powraca codzienność, by kąsać po kostkach. ” Rekomenduję!
Strusiowata - awatar Strusiowata
oceniła na101 rok temu
Indonezja. Po drugiej stronie raju Anna Jaklewicz
Indonezja. Po drugiej stronie raju
Anna Jaklewicz
Autorka osoba tajemnicza, sprawiająca wrażenie nieśmiałej, bogatej w doświadczenia. Anna Jaklewicz to w jednym zdaniu skromna, zasadnicza młoda dama, która wie czego szuka i co chce osiągnąć. Na pytanie, dlaczego nie ma jeszcze publikacji o Sudanie, odpowiedziała: Szybciej napisałabym książkę "W grobie", niż o Sudanie, będąc tam jako archeolog. Anna Jaklewicz nie pisze o krajobrazach. W swoich książkach zawiera doświadczenia na podstawie prawdziwych wydarzeń, które przeżyła, zobaczyła i z pewnością przeżyła. Każdą publikację opatruje wiarygodnym źródłem. Jej najnowsza pozycja to świetna literatura faktu na oparta na twardej podwalinie naukowej - Indonezja - po drugiej stronie raju jest drugą książką autorki. Zostałam na dziewięć miesięcy, w samym sercu kraju: na Sulawesi i owianych legendami Wyspach Korzennych. (str. 5) Ania spędziła 9 miesięcy w regionie Moluki wysp indonezyjskich, przebywając z rdzennymi mieszkańcami zgromadziła ogromną wiedzę, która pozwoliła jej na stworzenie pozycji bogatej literatury. Indonezja, jak pisze autorka, to jeden z najbardziej zróżnicowanych krajów świata. Położona na siedemnastu tysiącach wysp jest wielokulturowym zlepkiem zamieszkałym przez trzysta grup etnicznych. Zrozumienie tego kraju to wyzwanie. Przy niej Polska to kulturowy monolit. (str. 47) Czym jest piata płeć? Bissu nie mogą zawierać małżeństw. Muszą być czyści, czyli wolni od relacji seksualnych. Są szamanami - bo do szamana w Indonezji chodzą niemal wszyscy, bez względu na wyznanie, przynależność etniczną, wiek czy płeć. Szaman łączy funkcję lekarza, spowiednika, przewodnika duchowego, uzdrowiciela i doradcy. (str.25) Książka jest niezwykle ciekawa wciągająca czytelnika w życie wymieszanych społeczności wysp indonezyjskich. Poznajemy prawdziwość wierzeń i tradycji poszczególnych plemion. Jak żyli kiedyś i jak żyją dzisiaj. Autorka znalazła się w miejscach niezwykle szczególnych. Wydawać by się mogło - tak bardzo odizolowanych od świata, że aż trudno dać wiarę prawdzie. Jaklewicz jednak podejmuje sie opisania obrzędów i tradycji, w których uczestniczyła, przyglądała się im i została w nie wprowadzona przez lokalną społeczność. Życie morskich Cyganów czy tez trzeciej płci, na bazie spędzonego z nimi czasu, życia pośród nich, dodając naukowe podstawy tego egzystencjonalizmu. Dokładnym, dobrze zredagowanym opowieściom towarzyszą zdjęcia. Wiele ciekawostek, a raczej faktów różnych od dotychczasowej wiedzy o Indonezji znajdujemy w opisach, np dotyczących choroby morskiej, co wydawałoby się nie dosięgać ludzi zamieszkałych wyspy. Paradoksalnie choroba morska doskwiera większości Indonezyjczyków. Mimo, że żyją na wyspach, źle znoszą morskie podróże, a stosunkowo niewielu umie pływać. (str. 133). Z książki dowiadujemy się historycznej prawdy, której nie uczono nas w szkołach, a o oprawcach nigdy nie mówiono źle. Plemiona wysp Banda, których tereny zajęli Holendrzy stawili czoła najeźdźcom. W odwecie i zemście Holendrzy: jako pierwszych zgładzili domniemanych inicjatorów spisku. Odcięli im głowy, a ciała poćwiartowali. W sumie zgładzono 44 mężczyzn. Potem, ku przestrodze, ich głowy i poćwiartowane zwłoki zatknięto na pale i wystawiono na publiczny widok. Również na sąsiednich wyspach holenderskie oddziały podpalały wsie i mordowały mieszkańców. Ocalałych brano jako jeńców i sprzedawano jako niewolników. Ci co ocaleli umierali z głodu, wycieńczenia, chorób. (str. 144) W tamtym czasie populacja Wysp Banda z 15 tysięcy zmniejszyła się do ok. tysiąca. Zginęli zamordowani w bestialski sposób. Autorka również opisuje pracę misjonarzy, tradycje pogrzebowe, najważniejsze dla rodziny, o biedzie i bogactwie, o kolonizacji i wolności. Ogromna wiedza przekazana z lekkim opisem jest jedną z najlepszych książek o tamtej stronie świata. Opowieść o historii Wysp Korzennych, ich kolonizacji, gałce muszkatołowej i goździkach, morskich Cyganach, plemionach, Wana, Torajach, ludziach - rybach i ludziach lasu pozostawia pamięć i wyzwala prośbę - Aniu, napisz coś więcej... Książka należy do tych, które trudno odłożyć na półkę, jeszcze trudniej zapomnieć, że gdzieś daleko od Europy toczy się życie jak z fantazji. Nie zawsze szczęśliwe i bogate, ale jakże odmienne, a ludzie potrafią przywoływać uśmiech i radość. Spędzenie kilku miesięcy na wyspach regionu Moluki to trudno wyzwanie, wmieszanie się w lokalną społeczność - jeszcze trudniejsze, a zjednanie sobie dusz, tak odległych mentalnie i zaprzyjaźnić się z nimi to odniesiony wielki sukces autorki. Świetny język pisarski i wprowadzony jasny opis rzeczywistości wciąga czytelnika, a jednocześnie pozwala na zrozumienie pewnych inności z drugiego końca świata. Agata Kosmalska, Dookoła Świata
Aga - awatar Aga
oceniła na102 lata temu
Biel. Notatki z Afryki Marcin Kydryński
Biel. Notatki z Afryki
Marcin Kydryński
Marcin Kydryński to dla mniej głównie dziennikarz muzyczny, prowadzący na antenie radiowej Trójki "Trzy kwadranse Jazzu" oraz w późniejszych latach "Siestę". Szczególnie polubiłem tą ostatnią i płyty wydane z tego cyklu. O tym, że pisze książki było dla mnie zupełnym zaskoczeniem. "Biel. Notatki z Afryki" to książka, która przyciąga uwagę, wpada w oko, żeby nie powiedzieć, że rzuca się w oczy wielkością, bielą, elegancją wydania i opasłością. Tak w księgarni "wpadła" w moje ręce. Jest pięknie wydana, zawiera dziesiątki pięknych zdjęć. Dodatkowo nazwisko autora, który nie tylko okazał się też pisarzem ale i podróżnikiem. To skłoniło mnie do jej zakupu. Przez parę lat "zdobiła" moją półkę zanim wreszcie zdecydowałem się nie tylko potraktować ją jako album ale też jako książkę z treścią. I tu przeżyłem kolejne zaskoczenie. Pozytywne. Nie jest to proza, która poprowadzi nas przez książkę jak przez przygodę, płynna i dynamiczna. Jest to raczej kronika czy pamiętnik, pełen osobistych wrażeń, przemyśleń z wielu podróży autora do Afryki i jego postrzegania tego kontynentu i zamieszkujących go ludzi. Nie brak tu historycznych rysów w stosunku do poszczególnych państw, ludów, plemion czy polityków, nawiązania do podróży innych podróżników, do literatury. Kydryński, tak jak na swoich zdjęciach, w treści próbuje uchwycić, pokazać i zachować unikalność tych światów "Czarnego Lądu", swoją fascynację białego człowieka pięknem i surowością Afryki, jej prostotą a jednocześnie pokazując to co jest największą skazą na tym pięknie biedę, niesprawiedliwość czy ludobójstwo. To niezwykle osobista relacja, momentami ocierająca się o spowiedź, z tego co przeżył, widział i z bólem doświadczył autor podczas swych podróży. Mnie ujęła i wciągnęła z zaciekawieniem ta relacja z podróży z tłem historyczno-kulturowym, pełna ciekawostek i dygresji autora odwołujących się do własnych przemyśleń, do literatury czy innych podróżników. Pozycja godna uwagi, nie tylko dla miłośników Afryki ale, a może przede wszystkim, dla tych którym się wydaje że o Afryce coś wiedzą. Polecam.
Artur Bo - awatar Artur Bo
ocenił na92 miesiące temu
Witamy w białej Afryce Wojciech Rogala
Witamy w białej Afryce
Wojciech Rogala
Książka Wojciecha Rogali, Witamy w białej Afryce, to reportaż niezwykle intensywny i niepokojący, który zasługuje na mocne 7/10. Autor zabiera nas w podróż do Republiki Południowej Afryki – kraju, który mimo upadku apartheidu wciąż krwawi, a jego społeczne rany zamiast się zabliźniać, zdają się jątrzyć pod wpływem nowej fali przemocy i nierówności. Głównym tematem reportażu jest los białej mniejszości w RPA, a konkretnie społeczności Afrykanerów, którzy po dekadach dominacji znaleźli się w nowej, brutalnej rzeczywistości. Rogala nie pisze jednak politycznego manifestu. Skupia się na codziennym strachu – na farmach otoczonych drutem kolczastym, na „pladze” brutalnych morderstw (tzw. farm attacks) oraz na powstawaniu białych gett biedy, takich jak niesławne Kleinfontein czy Orania. Autor stawia bolesne pytania: czy dawni prześladowcy stali się dzisiejszymi ofiarami? Jak wygląda sprawiedliwość dziejowa w praktyce? Rogala z ogromną odwagą zagląda w miejsca, o których świat woli zapomnieć, pokazując, że idea „Tęczowego Narodu” Nelsona Mandeli jest w dużej mierze fasadą, za którą kryje się narastający rasizm – tym razem skierowany w drugą stronę – oraz wszechobecna korupcja i rozpad struktur państwowych. Styl Wojciecha Rogali jest tym, co najbardziej przykuwa uwagę. Autor unika taniej sensacji, choć tematy, które porusza, same w sobie są wstrząsające. Pisze w sposób surowy, niemal dokumentalny, pozwalając faktom i głosom swoich rozmówców wybrzmieć z pełną mocą. Nie narzuca czytelnikowi gotowych ocen; zamiast tego konstruuje gęstą sieć relacji, która zmusza do samodzielnego myślenia. W tekście czuć napięcie – Rogala umiejętnie buduje atmosferę duszności i zagrożenia. Jego opisy krajobrazu Afryki są piękne, ale zawsze podszyte lękiem. Autor ma rzadki dar wyłapywania detali: wyglądu bramy wjazdowej na farmę, sposobu, w jaki jego rozmówcy trzymają broń, czy smutku w oczach dzieci dorastających w obozach dla bezdomnych białych. Ta plastyczność języka sprawia, że reportaż czyta się jak mroczny thriller polityczny. Nota siedem odzwierciedla wysoką jakość merytoryczną, ale też pewną barierę, jaką stawia ta lektura. Momentami narracja staje się tak ciężka od nagromadzenia opisów przemocy, że wymaga od czytelnika robienia przerw. Brakuje tu może nieco szerszego kontekstu historycznego dla osób mniej zorientowanych w zawiłościach południowoafrykańskiej polityki, co sprawia, że niektóre wątki mogą wydawać się wyrwane z kontekstu. „W białej Afryce słońce świeci tak samo, ale cienie wydają się znacznie dłuższe i groźniejsze niż gdziekolwiek indziej”. Witamy w białej Afryce to książka ważna i niewygodna. Wojciech Rogala wykonał kawał świetnej reporterskiej roboty, odzierając RPA z turystycznych złudzeń. To lektura dla ludzi o mocnych nerwach, którzy chcą zrozumieć, że historia rzadko kończy się prostym „żyli długo i szczęśliwie”.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na72 miesiące temu
I cóż, że o Szwecji Natalia Kołaczek
I cóż, że o Szwecji
Natalia Kołaczek
Bardzo dobrze czytało mi się “I cóż, że o Szwecji” pomimo tego, że już conieco wiem, czy upływu czasu. Wiadomo, że z biegiem lat coś się może przedawnić lub zdezaktualizować, ale pewne nawyki i niepisane prawa mocno trzymają się w obyczajowości, czy kulturze. Styl autorki był świetnie wywarzony między anegdotkami, a danymi popartymi statystycznie, zwinnie dryfując na granicy wspomnień/reportażu. Jest to w faktyczny wgląd w Szwecję i Szwedów okiem naszej rodaczki, co doceniam, bo nie raz odbiłam się od reportażu, który de facto był pamiętniczkiem. Luźne notatki & ciekawostki, które chciałam zapamiętać: - syndrom Bullerbyn: tęskne idealizowanie Szwecji przez Niemców - lagom = akurat, w sam raz, wystarczająco - Jantelagen, prawo Jante: nie wychylać się, równość, harmonia; co trochę prowadzi do svenskbiten: gdzie resztki zostają na talerzach, bo się nie je do końca - lata 60. XX du-reformen: rezygnacja z form formalnych - fiński szwedzki, sympatycznie: muminsvenska - szwedzki odpowiednik domu, drzewa i syna: Volvo, villa, vovve /+valium w obecnych czasach - arga lappar /wspólna pralnia i rezerwacje: Szwedzi nie mają pralek w domu, a złość przelewają na karteczkach (nawet jakiś kryminał się tak zaczyna) - trygghet /paracetamol /kask obroża: Szwedzi wierząc w ludzką ułomność zabezpieczają się nawykowo i dość rygorystycznie! - hen: zaimek neutralny, nie tylko w określaniu płci, ale jako defautlowy np. na urządzeniach, w instrukcjach + mappor och pappor - Curlingföräldrar, helikopter mama, lattepappor, dodatek za równouprawnienie czyli rodzicielstwo w Szwecji - rodzina królewska a równouprawnienie - brak nazwiska, *. Bernadotte - w imię ekonomii powstaje hobbistyczny zawód Sopspionera + recykling na najwyższym poziomie rozwoju - pojęcie korytarza poglądów - edukacja i przełamywanie tabu: Snoppen och Snippan (polecam wpisać w youtube) - 4 przekleństwa + 3 wulgaryzmy - zakaz tańca zniesiony w 2016 - ?! - równościowe odśnieżanie zakończone lekkim paraliżem miasta - klarspråk w urzędach - Ace of Base, Europe, Jose Gonzales i wielu innych - chóry bardzo popularnym hobby - ideały i zasady, które niestety obijają się o naiwność
darkakadarka - awatar darkakadarka
oceniła na71 rok temu

Cytaty z książki Sycylia między niebem a morzem

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Sycylia między niebem a morzem