rozwińzwiń

Zanim umrę

Okładka książki Zanim umrę Jenny Downham
Okładka książki Zanim umrę
Jenny Downham Wydawnictwo: Nasza Księgarnia literatura młodzieżowa
352 str. 5 godz. 52 min.
Kategoria:
literatura młodzieżowa
Tytuł oryginału:
Before I die
Wydawnictwo:
Nasza Księgarnia
Data wydania:
2016-06-02
Data 1. wyd. pol.:
2008-01-01
Data 1. wydania:
2008-04-08
Liczba stron:
352
Czas czytania
5 godz. 52 min.
Język:
polski
ISBN:
9788310130594
Tłumacz:
Monika Gajdzińska
Tagi:
Monika Gajdzińska śmierć rak choroba nowotworowa
Średnia ocen

7,2 7,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Ładowanie Szukamy ofert...

Patronaty LC

Książki autora

Mogą Cię zainteresować

Oceny

Średnia ocen
7,2 / 10
2394 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
838
231

Na półkach:

Wzruszająca... być może tak bardzo mnie poruszyła ponieważ przeczytałam ją tuż po rocznicy śmierci mej najbliższej przyjaciółki,która umarła również na raka i również przechodziła przez wszystkie te etapy... a ja z nią.... jedyna różnica że bohaterka tej książki była taka młoda... zawsze gdy choroba - jakakolwiek- dotyka młodego człowieka, pytam DLACZEGO.
Warto przeczytać tą książkę, chociażby po to by kochać bliskich, przyjaciół...bo oni tak szybko mogą odejść...

Wzruszająca... być może tak bardzo mnie poruszyła ponieważ przeczytałam ją tuż po rocznicy śmierci mej najbliższej przyjaciółki,która umarła również na raka i również przechodziła przez wszystkie te etapy... a ja z nią.... jedyna różnica że bohaterka tej książki była taka młoda... zawsze gdy choroba - jakakolwiek- dotyka młodego człowieka, pytam DLACZEGO.
Warto przeczytać...

więcej Pokaż mimo to

avatar
66
30

Na półkach:

To była pierwsza książka, która w trakcie czytania wyciskała tyle łez i robiła huragan z emocjami. Po takich właśnie książkach zaczyna doceniać się życie i pokazuje, że jak je przeżyjemy zależy tylko od nas. Uczy łapać chwilę i cieszyć się każdym momentem.

To była pierwsza książka, która w trakcie czytania wyciskała tyle łez i robiła huragan z emocjami. Po takich właśnie książkach zaczyna doceniać się życie i pokazuje, że jak je przeżyjemy zależy tylko od nas. Uczy łapać chwilę i cieszyć się każdym momentem.

Pokaż mimo to

avatar
618
604

Na półkach:

Jeśli literatura ma wzbudzać emocje, powieść Jenny Downham w pelni to kryterium wyczerpuje.

W bardzo umiejętnym, mistrzowskim wręcz wywoływaniu u czytelnia emocji opisem ostatnich miesięcy życia szesnastoletniej dziewczyny, umierającej na raka, główna zaleta książki. I zarazem jej wada główna. Sceny z wydarzeń codziennych, zwyklych i tych, rzekłbym - ekstrawaganckich, które umierająca nastolatka inicjuje, konstruuje, aby przeżyć to, czego dotychczas w życiu nie znaznała, są tak psychologicznie przejmujące (chociaż pod względem literackim ocierające się o kicz),że przesłaniają filozoficzne przesłanie książki. Inaczej: autorka nie wykorzystała wielu możliwości pogłebienia znaczeń swego tekstu.

Nie rozumiem, dlaczego wydawca odnotował, że to powieść młodzieżowa. Nic podobnego. To powieść uniwersalna, doskonale napisana, chociaż trochę za płytka.

Jeśli literatura ma wzbudzać emocje, powieść Jenny Downham w pelni to kryterium wyczerpuje.

W bardzo umiejętnym, mistrzowskim wręcz wywoływaniu u czytelnia emocji opisem ostatnich miesięcy życia szesnastoletniej dziewczyny, umierającej na raka, główna zaleta książki. I zarazem jej wada główna. Sceny z wydarzeń codziennych, zwyklych i tych, rzekłbym - ekstrawaganckich,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
612
137

Na półkach: , , ,

Książka ta stała się pierwowzorem filmu „Niech będzie teraz”. Fabuła opowiada o Tess - dziewczynie chorej na białaczkę, której nie zostało już zbyt wiele czasu. Dlatego postanawia ona wykonać listę rzeczy, które musi zrobić przed śmiercią. Mimo że książka dotyka trudnego tematu jest napisana lekkim piórem, a relacje Tessy z rodziną i znajomymi zostały przedstawione w realistyczny sposób. Jednak trochę irytowała mnie główna bohaterka i jej najlepsza przyjaciółka, ale w miarę czytania stawały się coraz bardziej sympatyczne. Duże wrażenie zrobiły na mnie końcowe rozdziały, które naprawdę mnie wzruszyły i skłoniły do przemyśleń. Bez względu na to, że od pierwszych stron ma się przeświadczenie jak zakończy się ta historia, jest to młodzieżówka godna uwagi.

Książka ta stała się pierwowzorem filmu „Niech będzie teraz”. Fabuła opowiada o Tess - dziewczynie chorej na białaczkę, której nie zostało już zbyt wiele czasu. Dlatego postanawia ona wykonać listę rzeczy, które musi zrobić przed śmiercią. Mimo że książka dotyka trudnego tematu jest napisana lekkim piórem, a relacje Tessy z rodziną i znajomymi zostały przedstawione w...

więcej Pokaż mimo to

avatar
141
138

Na półkach:

Niestety rozczarowałam się. Przez większość książki mi się nudziło. Było kilka fajnych wątków, ale zanikały one bardzo szybko. Rzadko zdarza mi się nie polubić głównej bohaterki, ale Tessa po prostu mnie irytowała. Styl pisania autorki jest miły w odbiorze, ale treść książki nie za bardzo mi podeszła. Miałam nadzieję na coś dużo lepszego.

Niestety rozczarowałam się. Przez większość książki mi się nudziło. Było kilka fajnych wątków, ale zanikały one bardzo szybko. Rzadko zdarza mi się nie polubić głównej bohaterki, ale Tessa po prostu mnie irytowała. Styl pisania autorki jest miły w odbiorze, ale treść książki nie za bardzo mi podeszła. Miałam nadzieję na coś dużo lepszego.

Pokaż mimo to

avatar
949
949

Na półkach: , , ,

Każdy musi umrzeć.
Szesnastoletnia Tessie zostało zaledwie kilka miesięcy życia, więc rozumie to lepiej niż inni.
Przygotowała jednak listę dziesięciu rzeczy, które chce zrobić przed śmiercią.
Na pierwszym miejscu umieściła seks. Termin - tego wieczora.

Każdy musi umrzeć.
Szesnastoletnia Tessie zostało zaledwie kilka miesięcy życia, więc rozumie to lepiej niż inni.
Przygotowała jednak listę dziesięciu rzeczy, które chce zrobić przed śmiercią.
Na pierwszym miejscu umieściła seks. Termin - tego wieczora.

Pokaż mimo to

avatar
448
78

Na półkach: , , ,

Ależ się umęczyłam podczas czytania… dawno nie spotkałam tak denerwującej głównej bohaterki i „przyjaciółki” od siedmiu boleści…

Ależ się umęczyłam podczas czytania… dawno nie spotkałam tak denerwującej głównej bohaterki i „przyjaciółki” od siedmiu boleści…

Pokaż mimo to

avatar
380
376

Na półkach:

Mam dość mieszane uczucia po przeczytaniu tej pozycji....Temat trudny, przejmujący. Natomiast tutaj jakoś dziwnie przedstawiony. Ogólnie książka można określić mianem dziwna. Zbuntowana nastolatka, która ma listę rzeczy do które chciałaby wykonać przed śmiercią. Pomag a jej przyjaciółka która jest totalnie irytująca. Rodzice... Cóż, brakowało mi odczuć rodziców. Współczułam ogromnie ojcu bo nie dość że tracił córkę to jeszcze przyprawiała go o nie jeden siwy włos swoimi wybrykami.

Mam dość mieszane uczucia po przeczytaniu tej pozycji....Temat trudny, przejmujący. Natomiast tutaj jakoś dziwnie przedstawiony. Ogólnie książka można określić mianem dziwna. Zbuntowana nastolatka, która ma listę rzeczy do które chciałaby wykonać przed śmiercią. Pomag a jej przyjaciółka która jest totalnie irytująca. Rodzice... Cóż, brakowało mi odczuć rodziców. Współczułam...

więcej Pokaż mimo to

avatar
42
14

Na półkach: ,

Czytałam drugi raz. Tak samo jak po pierwszym, wpadłam w histerię po odłożeniu. Jedna z dwóch książek, która potrafi doprowadzić mnie do takiego stanu emocjonalnego.

Czytałam drugi raz. Tak samo jak po pierwszym, wpadłam w histerię po odłożeniu. Jedna z dwóch książek, która potrafi doprowadzić mnie do takiego stanu emocjonalnego.

Pokaż mimo to

avatar
1273
997

Na półkach:

Okładka książki jest utrzymana w szarym odcieniu, który w połączeniu z tytułem kojarzy się faktycznie ze śmiercią, kończącym się życiem... Widzimy dziewczynę, która spogląda na nas smutnym wzrokiem, pełnym bezsilności i niezrozumienia. Nie posiada skrzydełek, więc nie ma dodatkowej ochrony przed uszkodzeniami mechanicznymi. Stronice są kremowe, czcionka wystarczająca dla naszego oka. Odstępy między wersami i marginesy zostały zachowane. Jest to drugie wydanie, z roku 2016, przynajmniej ten egzemplarz, który posiadam. Podzielona została na rozdziały, jedne są krótsze, drugie dłuższe. Naszymi oczami oczywiście jest Tessa. Ma ponad trzysta stron.

Drugi raz spotykam się z piórem autorki, przy tej samej pozycji. Muszę przyznać, że czytało się szybko i lekko, ale czy przyjemnie... Nie do końca, a to ze względu na treść, jaka na nas czeka... Niemniej nie miałam jakichkolwiek blokad podczas lektury, a to na plus. Coś pamiętałam, zaczynając ją. Sporo jednak uleciało z mojej głowy, co jestem w stanie sobie wybaczyć, przecież to prawie dziesięć lat temu było, a międzyczasie poznałam wiele innych historii. Wciągnęłam się bardzo. Każdy rozdział pochłaniałam jak gąbka, a mój parszywy nastrój wcale się nie zmienił zbyt wiele. Jak widać początki roku nie służą mi za bardzo. Często mam tak, że w drodze gdziekolwiek, zastanawiam się, czemu ten świat jest taki niesprawiedliwy? Dlaczego choroby są nie do wyleczenia i często spotykają osoby, które są dobre, w życiu muchy by nie skrzywdziły? Albo chociażby maluszki, które się rodzą już z piętnem bliskiej śmierci... Nigdy tego nie zrozumiem... Tak samo w przypadku naszej bohaterki, ma dopiero szesnaście lat, całe życie przed nią, a ona wie, że jeszcze tylko chwilka i już jej nie będzie. To przykre, cholernie wręcz niesprawiedliwe. Bardzo Wam polecam, ponieważ napisana jest naprawdę przystępnym piórem.

Główna bohaterka, Tessa, nie jest w dobrej kondycji psychicznej i nie ma co się temu dziwić. Każdy, kto żyje z piętnem uciekającego czasu, zbliżającego się niebezpiecznie, gdzie nie przeżyła prawdziwego, dorosłego życia... Jest przykre. Niesprawiedliwe. Ciężkie. Śmiało stwierdzam, że cierpiała na depresję. Mimo iż nie zawsze chciała ją pokazać... Tak naprawdę jest zrozpaczona i usilnie, niczym ryba bez wody, chciałaby zmienić życia bieg. Przykro mi było czytając o niej, a jeszcze gorzej się czuję, jak pomyślę, ile na świecie jest takich młodych ludzi, którzy z góry nie mają szansy poznać prawdziwego życia. Piszę tę recenzję ze łzami w oczach, pociągam nosem. Nie tylko przeczytanie tej lektury sprawiało mi niewyobrażalną przykrość, bo teraz, jak o niej piszę i znów intensywnie myślę, słone krople same się cisną żeby wypłynąć... Była to dziewczyna, która jeszcze przed śmiercią wyznaczyła sobie listę rzeczy, które chciała zrobić, przekroczyć granice prawa, przekroczyć swoje granice, poczuć coś, czego nie poczuje już nigdy i póki jeszcze jest w stanie to realizuje punkty z listy. Podziwiam ją, bo niektóre z nich były zatrważające, ale... jej nie zależało. Było jej obojętnie... Do momentu, aż poznaje sąsiada Adama.
Jest to chłopak dosyć tajemniczy, który z kolei opiekuje się swoją matką, chorującą na... nie wiemy co. Jednak z biegiem czasu, możemy się łatwo domyślić... Jemu nie jest łatwo, ale wiecie, że nie tylko przeciwieństwa się przyciągają, prawda? Może i on między innymi poczuł, że musi się i nią zaopiekować? Piękną, młodą sąsiadką, która z biegiem czasu staje się kimś więcej, niż tylko sąsiadką.
Ta relacja nie ma prawa bytu, na dłuższą metę oczywiście. I chyba to tak bardzo boli, zarówno jego, jak i ją...
Na uwagę zasługuje też ojciec dziewczyny, który niemal chce chylić nieba, żeby córce było lżej, żeby nie cierpiała, żeby żyła z nimi dłużej. Poświęca się w stu procentach. I jemu brakuje sił, ale regeneruje je przez chwilę, by znów za moment być przy niej.
Uważam, że bohaterowie zostali dobrze wykreowani, niczego im nie brakuje. Są to takie postacie, które mają wady i zalety, którzy usilnie chcą zmienić coś, uratować, znaleźć sposób - to całkiem normalne w tej sytuacji. Zapałałam do A. i T. sympatią, bardzo...

"- Nie pozwól mi spaść.
- Trzymam cię.
- Spadam.
- Jestem tutaj. Trzymam cię.
Ale w jego oczach czaił się lęk, twarz skurczyła mu się jakby miał sto lat."

Relacje w tej książce są jej ogromną zaletą. Zarówno między nastolatkami, ale i dziewczyną, a jej najbliższą rodziną. Bratem, tatą, mamą czy nawet przyjaciółką Zoey, która była tak specyficzna... Że nie do końca ją lubiłam. Ale i później jej współczułam, całą sobą. Widzimy, jak napięcie między bohaterami się zmienia wraz z postępującą chorobą. Zauważamy, jak po czasie, gdy jeszcze nie jest za późno, niektóre rzeczy zmieniają się, na lepsze. Myśli naszych bohaterów, słowa czy czyny.
Czyta się tę opowieść jednym tchem, jest tak wciągająca i tak jednocześnie wzruszająca, smutna, przepełniona bólem i cierpieniem... Jest piękna.
Emocji mamy sporo, jesteśmy w stanie je odczuć. Na pewno jest to jedna z tych książek, po którą warto sięgnąć w każdym momencie życia.
Akcja jest dynamiczna, nic się nie wlecze. A kilkadziesiąt ostatnich stron, wbija w fotel i to dosłownie. Mnie pękało serce...

Niezwykle trudna opowieść o śmierci. Umieraniu, odchodzeniu... W młodym wieku, gdzie jeszcze całe życie, świat, stoi otworem.
Wzruszająca, powodująca uśmiech przez łzy. Ciężka, bo odczucia Tessy są uwierające, ale tak prawdziwe... Gdy uświadamiałam sobie co jakiś czas, że jest mnóstwo takich osób, które właśnie w tym momencie przeżywają to samo... Masakra. Po prostu. Ciężko mi było czytać bez jakichkolwiek emocji tę lekturę. Nie ma wad, opisuje życie takim, jakim jest. Nie koloryzuje rzeczywistości. Pokazuje jej najgorsze odcienie...

"W walentynki okazało się, że mam anemię już dwanaście dni po transfuzji krwi.
- Co to znaczy? - spytałam lekarza.
- Zbliża się koniec - odparł.
Coraz trudniej jest mi oddychać. Cienie pod oczami się pogłębiły. Moje usta wyglądają jak plastik rozciągnięty nad jakąś bramą."

Reasumując uważam, że jest to jedna z wartościowszych lektur, o których warto pamiętać. Daje nam do myślenia niejednokrotnie. Przypomina nam, co tak naprawdę w życiu jest ważne i jak należy postępować. Przecież nie każdy ma szansę, by żyć...
Mam w głowie totalny mętlik, bo to już druga książka, tak dobra, jaką udało mi się przeczytać w nowym roku, a mamy dopiero styczeń. Świadomie wybrałam ten tytuł na swoją lekturę, wiedziałam, że nie będzie łatwo, że trzeba przypomnieć sobie to, co kiedyś zachwyciło mnie i dałam jej osiem gwiazdek. Nadal tak jest. A teraz dodatkowo chcę obejrzeć film, który powstał na podstawie tej książki. "Niech będzie teraz" - obejrzałam zwiastun i aż rozbolał mnie brzuch. Będę ryczeć, ale trudno. Musze go obejrzeć.
A Wam POLECAM Z CAŁEGO SERCA.

Okładka książki jest utrzymana w szarym odcieniu, który w połączeniu z tytułem kojarzy się faktycznie ze śmiercią, kończącym się życiem... Widzimy dziewczynę, która spogląda na nas smutnym wzrokiem, pełnym bezsilności i niezrozumienia. Nie posiada skrzydełek, więc nie ma dodatkowej ochrony przed uszkodzeniami mechanicznymi. Stronice są kremowe, czcionka wystarczająca dla...

więcej Pokaż mimo to

Książka na półkach

  • Chcę przeczytać
    3 226
  • Przeczytane
    3 202
  • Posiadam
    376
  • Ulubione
    244
  • Chcę w prezencie
    75
  • Teraz czytam
    51
  • 2013
    40
  • 2014
    39
  • 2012
    32
  • E-book
    28

Cytaty

Więcej
Jenny Downham Zanim umrę Zobacz więcej
Jenny Downham Zanim umrę Zobacz więcej
Jenny Downham Zanim umrę Zobacz więcej
Więcej

Podobne książki

Przeczytaj także