Pamflety

Okładka książki Pamflety
Frédéric Bastiat Wydawnictwo: Prohibita biznes, finanse
276 str. 4 godz. 36 min.
Kategoria:
biznes, finanse
Wydawnictwo:
Prohibita
Data wydania:
2016-03-01
Data 1. wyd. pol.:
2016-03-01
Liczba stron:
276
Czas czytania
4 godz. 36 min.
Język:
polski
ISBN:
9788361344889
Tłumacz:
Marian Miszalski
Tagi:
bastiat ekonomia pamflety utopia socjalizm własność rabunek eseje austriacka szkoła
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen
7,7 7,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,7 / 10
32 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
1132
41

Na półkach: , ,

"Pamflety" - to zbiór kilku satyr, które naprawdę warto przeczytać! W jasny i łatwy sposób wyjaśniają kilka kwestii odnośnie biznesu, finansów, sposobu działalności państwa, nauczania.. ect.

Przytacza wiele cytatów doktryn i wypowiedzi starożytnych myślicieli (filozofów) - ludzi stanowiących znaczenie w państwach w tym okresie. Zestawia w jednym rzędzie Platona czy Fenelona albo Monteskiusza i kilku innych do ówczesnych F. Bastiatowi działaczy państwowych w rządzie. Tak jakby starożytne doktryny były inspiracją dązenia do doskonałej władzy w państwie (trzeba zaznaczyć, że autor żył w czasach XIX wieku).

W książce można znaleźć kilka propozycji F. Bastiata, mające na celu usprawnienie finansów nie tylko w rządzie francuskim. :)

"Pamflety" - to zbiór kilku satyr, które naprawdę warto przeczytać! W jasny i łatwy sposób wyjaśniają kilka kwestii odnośnie biznesu, finansów, sposobu działalności państwa, nauczania.. ect.

Przytacza wiele cytatów doktryn i wypowiedzi starożytnych myślicieli (filozofów) - ludzi stanowiących znaczenie w państwach w tym okresie. Zestawia w jednym rzędzie Platona czy...

więcej Pokaż mimo to

0
avatar
101
93

Na półkach:

Klasyka myśli liberalnej.
Pisma F. Bastiata to skuteczna szczepionka przeciwko socjalizmowi.

Wszyscy wiedzą, że socjalizm nie działa.
Więc może zamiast próbować wcielać tę utopię w życie i prowadzić do nieszczęść całych państw, warto przeczytać dzieła Bastiata i dać sobie spokój z socjalizmem?

Klasyka myśli liberalnej.
Pisma F. Bastiata to skuteczna szczepionka przeciwko socjalizmowi.

Wszyscy wiedzą, że socjalizm nie działa.
Więc może zamiast próbować wcielać tę utopię w życie i prowadzić do nieszczęść całych państw, warto przeczytać dzieła Bastiata i dać sobie spokój z socjalizmem?

Pokaż mimo to

2
avatar
47
44

Na półkach:

Intelektualna podróż, w którą zabiera nas autor. Treści bardzo aktualne i ponadczasowe. Szkoda, że nie jest to obowiązkowa lektura w szkole.

Intelektualna podróż, w którą zabiera nas autor. Treści bardzo aktualne i ponadczasowe. Szkoda, że nie jest to obowiązkowa lektura w szkole.

Pokaż mimo to

1
Reklama
avatar
3090
586

Na półkach: , , , ,

Ciekawy zbiór esejów, który nie znalazł się w ,,Dziełach zebranych". Czasem kwestie językowe kuleją i z niedowierzaniem patrzyłem na tłumaczenie tytułu „Praw" Platona na „Traktat o Prawach", ale to wina tłumacza Mariana Miszalskiego, a nie samego autora.

Stałym punktem u Bastiata jest znęcanie się nad protekcjonistami, co też ma tu miejsce już w pierwszym pamflecie pt. ,,Rabunek a prawo". Następnie otrzymujemy bardzo długi tekst „Matura a socjalizm", w którym genialnie rozwałkowuje przymus szkolny, zarówno w kwestii jednolitości jego odgórnie narzuconego programu nauczania, jak i w tendencjach wychowawczych urzędników. Wiąże je z antykwarycznym fetyszem u wszelkiej maści utopistów, który polega na czerpaniu wzorców ze starożytnej Grecji i Rzymu. Bastiat bardzo krytycznie odnosi się do klasycznego nauczania, czasem mam wrażenie, że zbyt krytycznie i bez zrozumienia np. bezsensownie spłycił kwestię regulacji seksualności w Politei Platona, twierdząc, że proponował on zwyczajny promiskuityzm. Twierdzi też, że rzymski patriotyzm to dławienie wszelkiego postępu i niszczenie każdej cywilizacji. A przecież Rzym uległ hellenizacji, a potem chrystianizacji, dwukrotnie wzbogacając się cywilizacyjnie w znaczny sposób.

Według narracji autora antyk przekazał światu dwa fałsze na temat społeczeństwa:
1. Społeczeństwo to stan ponadnaturalny, zrodzony z umowy.
2. Wynika z pierwszego. Ustawa tworzy prawa, więc prawodawca może urabiać ludzi, jak chce.
Skoro w innych miejscach podaje się za zwolennika prawa naturalnego, to wypadałoby wiedzieć, że jego korzenie sięgają Arystotelesa i bynajmniej nie uważał on, że ludzie są całkowicie plastyczni. Nie wiedzieć czemu ubzdurał sobie, że ludzie jego czasów są źli i brutalni, bo naczytali się za młodu o Rzymianach. Skoro zaś uczyli się latami o moralności, religii i polityce barbarzyńców, to nie ma się co dziwić czynom Francuzów podczas rewolucji francuskiej. Ten wywód jest oparty na naiwnym optymizmie antropologicznym. Gdyby ludzie czytali Biblię i uczyli się przyrodoznawstwa zamiast historii (a tak mniej więcej wyobraża sobie Bastiat idealną edukację), to by byli dobrzy. Ergo: zepsuła ich kultura. No brawo, możesz sobie Fryderyku przybić piątkę z Janem Jakubem Rousseau, którego rzekomo tak nie lubisz, bo śpiewacie jednym głosem.

W ogóle ta jego przyziemność jest urocza. Krytykuje studia klasyczne oparte na łacinie, porównując je do uczenia współczesnych wojskowych strzelania z procy. W dodatku jest zupełnie nieświadom korzeni poznania naukowego, którego głównym celem powinna być właśnie prawda ujęta w teoriach, a nie praktycyzm. Nie będę się tu rozwodził nad korzyściami płynącymi z kompleksowej edukacji (oczywiście potrzebnej tylko prawdziwym uczonym, a nie przeciętnemu zjadaczowi chleba), bo uważam je za oczywiste. Na obronę Bastiata mogę dodać, że źródła jego poglądów znajdują się w Wyznaniach św. Augustyna, więc prawdopodobnie uległ tu mocy autorytetu.

Pomijając te bzdury, to nadal jest to bardzo ciekawy esej, ukazujący główne figury rewolucji antyfrancuskiej jako fanatyków starożytności. Bardzo obficie ich cytuje i faktycznie mieli jakąś manię. Oto Saint-Just, działacz rewolucji, stracony wraz z Robespierrem: ,,Rzemiosło nie pasuje do prawdziwego obywatela. Ręka ludzka stworzona jest do roli i do broni". A ponieważ nikt nie powinien upaść tak nisko, by żyć z rzemiosła, to trzeba każdemu rozdać ziemię". Inna jego chora wizja: ,,Dzieci ubierane są w płócienne ubrania przez cały sezon. Sypiają na słomianych matach i śpią po osiem godzin. Karmione są wspólnie i spożywają tylko korzonki, owoce, warzywa, chleb i wodę. Mięso mogą skosztować po skończeniu szesnastu lat. Mężczyźni po ukończeniu dwudziestu pięciu lat będą zobowiązani przedkładać co roku w świątyni wykaz swoich przyjaciół. Ten, kto porzuci swojego przyjaciela bez dostatecznego powodu, będzie wygnany". No wariat.
Ludzie tak się wystraszyli ,,komunizmu",, co w ujęciu Bastiata oznacza ogólne totalniactwo, że w swojej manii antyku przeszli od republiki do Konsulatu i Cesarstwa. Słowa Thiersa: ,,Myśmy co byli Ateńczykami razem z Wolterem, postanowiliśmy zostać Spartanami pod rządami Konwentu, a wreszcie żołnierzami Cezara pod Napoleonem". Spostrzegawczy czytelnik dostrzeże tu zapowiedź rządów Hitlera.

Bardzo mi się w tym tekście jeszcze podobało błędne koło demokracji, działające według paradygmatu „państwo musi wychowywać": myśl narodowa ma się wcielać w urzędników, a potem ci urzędnicy mają według swojego widzimisię kształtować narodowe przemyślenia. Szaleństwo.

Kolejny pamflet pt. ,,Własność a prawo stanowione" to dość szczegółowe wyprowadzanie własności prywatnej z ludzkiej natury i podkreślanie, że prawo stanowione służy ochronie własności, więc ma swój początek w niej, a nie odwrotnie. Dziwi w tym tekście jedynie stwierdzenie, że panowanie przemocy przedpaństwowej rodzi wspólnotę oporu, w postaci społeczeństwa, zawiązującego umowę społeczną. Tak, powołał się znów na umowę społeczną. Nie wiem co o tym sądzić, prawdę mówiąc.

Następnie mamy tekst ,,Sprawiedliwość a braterstwo". Socjaliści uważają, że społeczeństwo jest wytworem prawa stanowionego. W związku z tym, jeśli liberałowie domagają się od prawa tylko sprawiedliwości, to socjaliści sądzą, że wykluczają oni braterstwo ze społeczeństwa, co oczywiście nie jest prawdą, bo braterstwo powinno być realizowane oddolnie. W imię braterstwa ludzie są w stanie postulować dosłownie wszystko, by zapewnić korzyści jakiejś grupie (wymienia bardzo długą listę, jak mój tekst jest zbyt mglisty, to sięgnijcie po książkę). Nawet jak większość czarnych scenariuszy się nie sprawdzi, to sama ich formalna możliwość jest tworzeniem niepewności, która szkodzi „pracy", przez którą Bastiat rozumie rozwój gospodarczy. Mówiąc bardziej współczesnym językiem, mamy tu podkreślanie roli rządów prawa w działalności gospodarczej.

Pod koniec znów przywołuje temat przymusu szkolnego. Argument za podstawą programową, jakoby chroniła ona przed uczeniem ludzi błędnych tez, jest słaby, ponieważ jednolitość i dekretowy charakter edukacji oznacza, że gdy wystąpi jakiś błąd, to jest on powszechny i praktycznie nie do wykorzenienia. Coby daleko nie szukać: zdecydowana większość ćwierćinteligentów w naszym kraju uważa, że średniowiecze było okresem ciemnoty. Mam wymieniać dalej?

Bardzo mi się spodobała błyskotliwa uwaga, że prasa, tak jak szkoła, też służy kształceniu, a panuje w niej całkowita anarchia. Skoro nie ma jakiegoś ministerstwa prasy, kontrolującego cały rynek wydawniczy, to czemu ma być ministerstwo edukacji? Ministerstwa książek też nie ma i dowolne głupoty mogą dostać ISBN. ,,Albo Państwo jest nieomylne, a zatem nie możemy uczynić nic lepszego, jak tylko poddać mu cały obszar życia umysłowego – albo nie jest nieomylne, a w tym wypadku nierozumne jest oddanie mu tak oświaty, jak prasy".

Ostatnią ciekawą uwagą, o której warto wspomnieć, to, że według Bastiata państwo z całkowicie wolnym handlem miałoby tak szerokie stosunki handlowe, że stanowiłoby to dla niego najlepszą obronę przed agresją obcych wojsk. Jest to jeden z późniejszych argumentów Rothbarda za tym, że społeczność anarchokapitalistyczna nie zostałaby rozgromiona przez obce państwa.

Ostatni tekst nosi tytuł ,,Własność a rabunek'' i przedstawia on w nim błędną i pokrętną, ale dość ciekawą teorię ekonomii. Twierdzi, że jego wizja godzi ze sobą leseferyzm, egalitaryzm (wzajemność świadczeń), saint-simonism (każdemu według zdolności, każdej zdolności według pracy), socjalizm (równy podział między kapitał, talent i pracę) oraz komunizm (wspólność dóbr - sił natury). Nie będę już jednak tego przytaczał, bo to zwykła ciekawostka historyczna.

Serdecznie polecam.

Ciekawy zbiór esejów, który nie znalazł się w ,,Dziełach zebranych". Czasem kwestie językowe kuleją i z niedowierzaniem patrzyłem na tłumaczenie tytułu „Praw" Platona na „Traktat o Prawach", ale to wina tłumacza Mariana Miszalskiego, a nie samego autora.

Stałym punktem u Bastiata jest znęcanie się nad protekcjonistami, co też ma tu miejsce już w pierwszym pamflecie pt....

więcej Pokaż mimo to

9
avatar
35
9

Na półkach: , ,

Zapytać w swoim bliskim otoczeniu o Frédérica Bastiata i uzyskać odpowiedź potwierdzającą graniczy z co najmniej cudem. Na „Pamflety” składa się 6 tekstów, które trzeba to głośno powiedzieć, ośmieszają zarazę zwaną komunizmem, socjalizmem i protekcjonizmem. Autor w niezwykle trywialny sposób rozprawia się, z absurdami wyżej wymienionymi stosując przykłady tak banalne, że są one zrozumiałe dla przedszkolaka. Zapoznanie się z tym, co Bastiat ma do powiedzenia skutecznie montuje „radar”, który już zawsze będzie stanowczo pikał na słowa „komunizm”, „socjalizm” i „protekcjonizm”. Pozycja dla każdego wolnościowca.

Zapytać w swoim bliskim otoczeniu o Frédérica Bastiata i uzyskać odpowiedź potwierdzającą graniczy z co najmniej cudem. Na „Pamflety” składa się 6 tekstów, które trzeba to głośno powiedzieć, ośmieszają zarazę zwaną komunizmem, socjalizmem i protekcjonizmem. Autor w niezwykle trywialny sposób rozprawia się, z absurdami wyżej wymienionymi stosując przykłady tak banalne, że są...

więcej Pokaż mimo to

5
avatar
23
16

Na półkach: ,

Książka, która powinien każdy przeczytać, czy to socjalista, liberał, komunista, czy nawet anarchista. W prosty sposób opisane jak powinno być zarządzane państwo. Książka pokazuje paradoks, iż mimo tego, że tyle lat mija powinniśmy wiedzieć, że państwo powinno mieć ograniczoną rolę w ingerencje życia, to nadal jako społeczeństwo decydujemy się na to, aby państwo decydowała m.in. kiedy mamy robić zakupy...

Książka, która powinien każdy przeczytać, czy to socjalista, liberał, komunista, czy nawet anarchista. W prosty sposób opisane jak powinno być zarządzane państwo. Książka pokazuje paradoks, iż mimo tego, że tyle lat mija powinniśmy wiedzieć, że państwo powinno mieć ograniczoną rolę w ingerencje życia, to nadal jako społeczeństwo decydujemy się na to, aby państwo decydowała...

więcej Pokaż mimo to

1
avatar
319
25

Na półkach: , , ,

Aż trudno uwierzyć, że ta książka pochodzi mniej więcej z połowy XIX wieku... Jest porażająco aktualna i ponadczasowa. Wszystkie problemy, o których w zwięzły sposób opowiada Bastiat, są po prostu uniwersalne i niezmienne w czasie i przestrzeni. Bastiat dodatkowo tłumaczy omawiane zagadnienia na prostych przykładach, co jest ogromnym atutem, mając na uwadze złożoność i trudność nauki ekonomii i jej prawideł.

Aż trudno uwierzyć, że ta książka pochodzi mniej więcej z połowy XIX wieku... Jest porażająco aktualna i ponadczasowa. Wszystkie problemy, o których w zwięzły sposób opowiada Bastiat, są po prostu uniwersalne i niezmienne w czasie i przestrzeni. Bastiat dodatkowo tłumaczy omawiane zagadnienia na prostych przykładach, co jest ogromnym atutem, mając na uwadze złożoność i...

więcej Pokaż mimo to

11
avatar
295
29

Na półkach: , , , ,

Pamflety Bastiata akcentują w kilku krótszych i dłuższych rozdziałach jak poważne są kwestie wolności,własności i sprawiedliwości oraz jaki wywierają wpływ na organizację państwa. W tym wszystkim kluczową role gra prawo jako instrument który pozwala osiągnąć zamierzony stan - jednak często, przez to że znajduje się w nieodpowiednich rękach jest dostosowywane do doraźnych, przejściowych potrzeb. Rola prawa jest wypaczana i gwałcona przez chwiejne gwarancje bądź zagarnięcia które na jego podstawie odbywają się kosztem obywatela. To samo dotyczy się również kwestii edukacji publicznej, która również bezwiędnie podporządkowana jest zmieniającym się opcjom - staje się celem partyjnych ambicji. Uczniowie, studenci klasyfikują co jest przydatne i nieprzydatne w ich życiu stawiając za kryterium to co wystarczy im jedynie do uzyskania stopni naukowych. Bardzo ciekawa krytyka J.J.Rousseau, poglądów socjalistycznych, komunistycznych, saint-simonistów itp. Całość poparta bardzo obrazowymi przykładami, które pomagają pełniej zrozumieć sens. Problem solidarności i jej normatywnej regulacji, gdzie powinniśmy postawić na dobrowolność a nie państwowy przymus - bardzo trafny. To co mnie natomiast zmęczyło to w zasadzie obszerny rozdział Matury i Socjalizmu gdzie w sposób przesadny zdemonizowany został wpływ kultury antycznej na ówczesną teraźniejszość. Wartości, rozwiązania itd. starożytnej Grecji czy Rzymu ukazane są jako fundament do rozwoju wyłącznie autorowi współczesnych kłopotów i przeszkód z czym trudno mi się zgodzić.

Pamflety Bastiata akcentują w kilku krótszych i dłuższych rozdziałach jak poważne są kwestie wolności,własności i sprawiedliwości oraz jaki wywierają wpływ na organizację państwa. W tym wszystkim kluczową role gra prawo jako instrument który pozwala osiągnąć zamierzony stan - jednak często, przez to że znajduje się w nieodpowiednich rękach jest dostosowywane do doraźnych,...

więcej Pokaż mimo to

7

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Pamflety


Reklama
zgłoś błąd