Intelektualiści a socjalizm

Okładka książki Intelektualiści a socjalizm
Friedrich August von Hayek Wydawnictwo: Prohibita biznes, finanse
40 str. 40 min.
Kategoria:
biznes, finanse
Wydawnictwo:
Prohibita
Data wydania:
2012-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1998-01-01
Liczba stron:
40
Czas czytania
40 min.
Język:
polski
ISBN:
978-83-61344-27-8
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,0 / 10
102 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
0
0

Na półkach:

Dla Hayeka, austriackiego myśliciela, intelektualiści to ludzie wypowiadający się na tematy, o których nie mają pojęcia. Określił ich mianem: „zawodowych sprzedawców zużytych idei”. Miał na myśli głównie socjalistów marksistowskich, których trudno dzisiaj odnaleźć w świecie triumfującego kapitalizmu. Uważał, że „socjalizm nigdy i nigdzie nie był na początku ruchem klasy robotniczej”. Hayek słusznie dostrzegł rolę intelektualistów jako agentów politycznej zmiany. Intelektualiści decydują o tym, „które poglądy i opinie do nas dotrą, które fakty są dość ważne, byśmy je poznali, w jakiej formie i pod jakim kątem powinny zostać ukazane. To, czy poznamy kiedykolwiek wyniki prac specjalisty albo właściwego twórcy, zależy głównie od ich decyzji”. Co więcej, wspomnianymi intelektualistami nie są wyłącznie pracownicy uniwersytetów czy dziennikarze, ale także średnio rozgarnięci czytelnicy książek - nauczyciele, księża, publicyści, komentatorzy radiowi, artyści - nieposiadający specjalistycznej wiedzy lub inteligencji, którzy odczuwają potrzebę dzielenia się z innymi swoimi przemyśleniami. To właśnie oni tworzą spójny pogląd na świat w danej epoce - Weltanschauung - który istotnie oddziałuje na życie wszystkich ludzi. Jest to pewnego rodzaju inżynieria społeczna. Paradoksalnie Hayek sam stał się dzisiaj swoim oponentem. Poglądy wyrażane przez tego filozofa i ekonomisty typu: „wolny rynek i wolność inicjatyw to ideały, które wciąż mogą ekscytować wyobraźnię milionów ludzi” czy przeświadczenie, że aby wziąć udział w debacie ekonomicznej należy posiadać „praktyczną wiedzę o zarządzaniu własnością” są śmieszne, i kłócą się z koncepcją społecznego charakteru gospodarki, uwzględniającej interesy nie tylko przedsiębiorców, ale także innych ludzi. Niemniej książeczka ta napisana jest pięknym stylem, z dużym zacięciem publicystycznym i dotyka ważkiej problematyki, którą dzisiaj określić by można mianem populizmu.

Dla Hayeka, austriackiego myśliciela, intelektualiści to ludzie wypowiadający się na tematy, o których nie mają pojęcia. Określił ich mianem: „zawodowych sprzedawców zużytych idei”. Miał na myśli głównie socjalistów marksistowskich, których trudno dzisiaj odnaleźć w świecie triumfującego kapitalizmu. Uważał, że „socjalizm nigdy i nigdzie nie był na początku ruchem klasy...

więcej Pokaż mimo to

3
avatar
241
140

Na półkach: , ,

Bardzo króciutki esej o tym, jak intelektualiści przepoczwarzają się w socjalistów. Co ciekawe, autor w młodości wyznawał wiarę w socjalizm, jednak w późniejszym okresie życia przeszło mu to. Piękne jest stwierdzenie F. A. von Hayeka, że ten, który zwie się intelektualistą umie wypowiadać się na prawie każdy temat, chociaż nie wie co mówi. Taki człowiek zawierzył też socjalizmowi i nie uznaje żadnej empirii z tą filozofią związanej. Pisany był ten esej po II wojnie światowej, w latach 40, nie stracił nic na aktualności.
Nie zgodzę się tylko z kilkukrotnie powtórzonym stwierdzeniem, że na świecie trwa wojna idei. Moim zdaniem ważniejsze są sprawy gospodarcze i to im podporządkowuje się idee.
Serdecznie polecam i dziękuję za uwagę!

Bardzo króciutki esej o tym, jak intelektualiści przepoczwarzają się w socjalistów. Co ciekawe, autor w młodości wyznawał wiarę w socjalizm, jednak w późniejszym okresie życia przeszło mu to. Piękne jest stwierdzenie F. A. von Hayeka, że ten, który zwie się intelektualistą umie wypowiadać się na prawie każdy temat, chociaż nie wie co mówi. Taki człowiek zawierzył też...

więcej Pokaż mimo to

101
avatar
122
29

Na półkach:

Ciekawy esej. Przybliża sposób tworzenia i rozprzestrzeniania się idei. Ukazuje to jak działają i skąd się biorą intelektualiści (jak nazwał ich Hayek), chociaż lepsza wydaje mi się moja nazwa - ideologiczni celebryci. W zasadzie tekst ten zawiera to co sami możemy zaobserwować i o czym wielu mówi. Hayek głównie skupia się tu na socjalistach, ale można to zauważyć u praktycznie każdej grupy wyznającej daną ideologię (oczywiście nie każda osoba opiera swoje poglądy na wypowiedziach intelektualistów, niektórzy opierają je na nauce [np.: realiści]). W eseju jest też zawarte to dlaczego klasycznie liberalne poglądy zostają wypierane.
Esej jest jednak tylko wstępem do złożonego zjawiska, co sprawia, że nie wyczerpuje on tematu nawet w połowie. Wydaje się, że Pan Hayek rozwinął ten temat w innej swojej książce - "Nadużycie rozumu". Ale nie jestem w stanie potwierdzić czy jest tak na pewno, ponieważ książki tej nie czytałem, jedynie wnioskuję z jej opisu.
Minusem eseju mogą być dla wielu zdania wielokrotnie złożone, które mi nie przeszkadzały oraz to właśnie, że nie wyczerpuje on tematu.
Tekst warty przeczytania.

Ciekawy esej. Przybliża sposób tworzenia i rozprzestrzeniania się idei. Ukazuje to jak działają i skąd się biorą intelektualiści (jak nazwał ich Hayek), chociaż lepsza wydaje mi się moja nazwa - ideologiczni celebryci. W zasadzie tekst ten zawiera to co sami możemy zaobserwować i o czym wielu mówi. Hayek głównie skupia się tu na socjalistach, ale można to zauważyć u...

więcej Pokaż mimo to

1
Reklama
avatar
179
107

Na półkach:

Krótki esej mówiący o tym dlaczego wolność w krajach jest tak trudna do osiągnięcia. Nawet moje doświadczenie akademickie potwierdza lewoskrętność myśli politycznej wśród kadry naukowej.

Po prostu bardziej opłaca się być socjalistą i opowiadać ludziom brednie niż pisać prawdę, bo ta w oczy kole. Prawdziwa wolność gospodarcza wymaga całkowitego przeobrażenia rzeczywistości, która poniesie za sobą wielkie skutki dla wszystkich myślących, że cokolwiek im się od państwa należy. Stąd też głoszenie takich haseł jest mało popularne.

Dużo chętniej promuje się hasła szerzące i tak już opasłe rozdawnictwo. Poklask od dużych grup społecznych, które cos 'dostana' jest dziś w modzie. Szkoda, że ta droga prowadzi jedynie do zniewolenia - idąc za tytułem innej książki Hayeka.

Krótki esej mówiący o tym dlaczego wolność w krajach jest tak trudna do osiągnięcia. Nawet moje doświadczenie akademickie potwierdza lewoskrętność myśli politycznej wśród kadry naukowej.

Po prostu bardziej opłaca się być socjalistą i opowiadać ludziom brednie niż pisać prawdę, bo ta w oczy kole. Prawdziwa wolność gospodarcza wymaga całkowitego przeobrażenia...

więcej Pokaż mimo to

3
avatar
12
11

Na półkach: ,

Hayek to ceniona przeze mnie postać, spory autorytet ekonomiczny, w swoich listach pięknie orał o podłogę szkołą kenyesowska i wydaje mi się, że tam powinien pozostać. Ma zasłużony wkład w austriacką szkole ekonomii i niewątpliwie jest ekspertem w swojej dziedzinie. Po czym pisze esej, który wypływa daleko poza jego dziedzinę i ulega tym samym błędom, które opisuje w tym eseju. Nie do końca wiem, jak interpretować taką postawę. Zauważył pewien trend i bardzo spłycił problem oraz kolokwialnie rzecz ujmując wrzucił wszystkich do jednego wora. Jednakowoż, celnie opisał pewną grupę społeczną nazwana przez niego intelektualistami. Faktycznie można zauważyć sporo takich osób w przestrzeni publicznej, które prowadzą publiczną demagogię szerząc poglądy socjalistyczne. Często osoby młode, które faktycznie mają tylko i wyłącznie wiedzę teoretyczną i nie często nawet zapoznają się z argumentami drugiej strony, a jeśli już - to nawet nie traktują ich poważnie z definicji. Słusznie też zauważył, że są to często ludzie, którzy mają dobre intencje. Sam tekst jest dosyć trudny w odbiorze, zdania wielokrotnie złożone liczące kilkanaście linijek w tym nie pomagają. (O ile nie jest to zbrodnia tłumacza)

Hayek to ceniona przeze mnie postać, spory autorytet ekonomiczny, w swoich listach pięknie orał o podłogę szkołą kenyesowska i wydaje mi się, że tam powinien pozostać. Ma zasłużony wkład w austriacką szkole ekonomii i niewątpliwie jest ekspertem w swojej dziedzinie. Po czym pisze esej, który wypływa daleko poza jego dziedzinę i ulega tym samym błędom, które opisuje w tym...

więcej Pokaż mimo to

1
avatar
289
27

Na półkach:

mało konkretów, za krótkie

mało konkretów, za krótkie

Pokaż mimo to

1
avatar
378
22

Na półkach: ,

Zbyt ogólnikowe, jak na esej. Wydaje się, jakby to miał być wstep tylko, bo przecież jest tam tak dużo do poruszenia, tyle do wyjaśnienia, tyle przykładów do podania. Mam wrażenie, że ten esej to niewykorzystany potencjał i czułam ogromnym niedosyt po przeczytaniu tych kilkunastu stronnic.

Zbyt ogólnikowe, jak na esej. Wydaje się, jakby to miał być wstep tylko, bo przecież jest tam tak dużo do poruszenia, tyle do wyjaśnienia, tyle przykładów do podania. Mam wrażenie, że ten esej to niewykorzystany potencjał i czułam ogromnym niedosyt po przeczytaniu tych kilkunastu stronnic.

Pokaż mimo to

7
avatar
577
104

Na półkach:

Trzy uwagi:
I. Liberał ma gorzej niż socjalista, ponieważ ten drugi, nawet kiedy głosi głupoty,nie skompromituje się wśród swoich. Ten pierwszy miałby przegwizdane
II Światem kierują niedouczeni - Hayek nazwał ich "intelektualistami", mnie bardziej pasuje słowo "celebryta". To oni narzucają idee, które przez nich samych są niezrozumiałe, wypaczone, a i obiektywnie błędne.
III Wszystkim rządzi pieniądz. I dobrze to wiedzą "intelektualiści", którzy czują czyja ręka karmi.
Pewnie spłyciłem, ale tak ten esej odebrałem.

Trzy uwagi:
I. Liberał ma gorzej niż socjalista, ponieważ ten drugi, nawet kiedy głosi głupoty,nie skompromituje się wśród swoich. Ten pierwszy miałby przegwizdane
II Światem kierują niedouczeni - Hayek nazwał ich "intelektualistami", mnie bardziej pasuje słowo "celebryta". To oni narzucają idee, które przez nich samych są niezrozumiałe, wypaczone, a i obiektywnie...

więcej Pokaż mimo to

21
avatar
0
0

Na półkach: , ,

Kilka interesujących obserwacji na temat intelektualistów, ich roli we współczesnym społeczeństwie i niekoniecznie pozytywnym wpływie na kształtowane opinii publicznej.
Główną przyczyną sympatii inteligentnych i wykształconych ludzi dla ideałów socjalistycznych jest zdaniem autora brak doświadczenia w zarządzaniu własnością. Esej pisany po koniec lat czterdziestych w określonej sytuacji politycznej, ale wiele ze spostrzeżeń autora da się przenieść bezpośrednio na grunt współczesny. Warto.

Kilka interesujących obserwacji na temat intelektualistów, ich roli we współczesnym społeczeństwie i niekoniecznie pozytywnym wpływie na kształtowane opinii publicznej.
Główną przyczyną sympatii inteligentnych i wykształconych ludzi dla ideałów socjalistycznych jest zdaniem autora brak doświadczenia w zarządzaniu własnością. Esej pisany po koniec lat czterdziestych w...

więcej Pokaż mimo to

11
avatar
295
29

Na półkach: , ,

Friedrich von Hayek demaskuje prawdziwe oblicze intelektualistów socjalizmu, którzy nierzadko motywowani dobrymi intencjami i chęcią pomocy rozprzestrzeniają rozwiązania, których skutki mogą być przeciwne zamierzeniom. Problemem jest uleganie powszechnym trendom postępu, nowoczesności bez krytycznego spojrzenia na szerzoną ideę. Intelektualistom brakuje logicznej weryfikacji, rozpatrzenia korzyści i strat, wyciągania wniosków. ''Intelektualista ze swej natury nie jest zainteresowany szczegółami technicznymi ani praktycznymi trudnościami; przemawiają do niego szerokie wizje i atrakcyjne ujmowanie ustroju społecznego jako całości, co obiecuje socjalistyczny system planowania''. Najważniejszą nauką natomiast jaką liberał powinien wyciągnąć z sukcesów socjalistów to odwaga do głoszenia utopii, przez co zyskali uwagę opinii publicznej.

Friedrich von Hayek demaskuje prawdziwe oblicze intelektualistów socjalizmu, którzy nierzadko motywowani dobrymi intencjami i chęcią pomocy rozprzestrzeniają rozwiązania, których skutki mogą być przeciwne zamierzeniom. Problemem jest uleganie powszechnym trendom postępu, nowoczesności bez krytycznego spojrzenia na szerzoną ideę. Intelektualistom brakuje logicznej...

więcej Pokaż mimo to

11

Cytaty

Więcej
Friedrich August von Hayek Intelektualiści a socjalizm Zobacz więcej
Reklama
Więcej
Reklama
zgłoś błąd