Papierowe pocałunki

Okładka książki Papierowe pocałunki
Patrycja Koza Wydawnictwo: Novae Res literatura obyczajowa, romans
164 str. 2 godz. 44 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Wydawnictwo:
Novae Res
Data wydania:
2016-02-26
Data 1. wyd. pol.:
2016-02-26
Liczba stron:
164
Czas czytania
2 godz. 44 min.
Język:
polski
ISBN:
9788380830936
Tagi:
Papierowe pocałunki Patrycja Koza Novae Res zaczytani.pl literatura obyczajowa
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen
5,8 5,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
5,8 / 10
12 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
853
408

Na półkach: ,

Historia miłości młodej Zofii i Janusza. Począwszy od szkoły średniej, poprzez studia i pracę oraz służbę wojskową Janusza. Poznajemy ich losy oraz rozwijającą się miłość głównie poprzez listy pisane do siebie.
Książka na jedno popołudnie.

Historia miłości młodej Zofii i Janusza. Począwszy od szkoły średniej, poprzez studia i pracę oraz służbę wojskową Janusza. Poznajemy ich losy oraz rozwijającą się miłość głównie poprzez listy pisane do siebie.
Książka na jedno popołudnie.

Pokaż mimo to

avatar
185
155

Na półkach:

Życie w Polsce w latach sześćdziesiątych nie była najprostsze. Zofia i Janusz, młode małżeństwo, które zostaje rozdzielone. Powodem nie jest aresztowanie, czy konflikt rodzinny, ale obowiązek odbycia służby wojskowej. Zofia zostaje sama spodziewając się dziecka i brakuje jej w tej chwili męża. Owej pustki nie zdała zapełnić pracą nauczycielki, a potem wychowaniem narodzonej córeczki, Oleńki. Tęskni i tę tęsknotę przelewa na papier, o to samo prosi męża, który się zgadza, aczkolwiek niechętnie.

To właśnie listy są głównym składem tej historii. Pisane przez Zofię i Janusza, uzupełniane listami ich rodziców, rodzeństwa i przyjaciół. Tak właśnie poznajemy początki ich małżeństwa, ich wspólnej drogi. Zawierają tęsknotę, miłość, radosne i smutne nowiny, czasem złość i żal. Wyczuwa się w nich wyczekiwanie i niedosyt. W tym czasie najchętniej widzianą osobą był listonosz, bo miał list od ukochanego/ukochanej. Oprócz tego z listów wyciągamy opis realiów ówczesnej Polski: problemy ze zdobyciem potrzebnych zaświadczeń, braku telefonu, rzadkie fotografie, długie podróże autobusem i pociągiem. Chociaż z tym ostatnim obecnie też bywa ciężko.

Czytając "Papierowe pocałunki" cofamy się do Polski lat '60, jej zwyczajów, języka, do ludzi i ich problemów. DO młodości, zalotów i małżeństw w wieku 20 lat, a nie jak obecnie prawie 40. I to wszystko przedstawione w ciekawej formie listów, których notabene obecnie pisze się zdecydowanie za mało.

http://czerwonetrampkiksiazki.blogspot.com/2016/11/zycie-stworzone-z-listow.html

Życie w Polsce w latach sześćdziesiątych nie była najprostsze. Zofia i Janusz, młode małżeństwo, które zostaje rozdzielone. Powodem nie jest aresztowanie, czy konflikt rodzinny, ale obowiązek odbycia służby wojskowej. Zofia zostaje sama spodziewając się dziecka i brakuje jej w tej chwili męża. Owej pustki nie zdała zapełnić pracą nauczycielki, a potem wychowaniem narodzonej...

więcej Pokaż mimo to

avatar
476
13

Na półkach:

Książka genialna. Poprzez listy głównych bohaterów - Janusza i Zosi dowiadujemy sie sporo o latach 60. Dowiadujemy, ponieważ ta książka jest napisana na faktach.
Książka idealna dla osób, które żyją w związku na odległość. Głośno mówi - DA SIĘ !

Polecam na jesienne wieczory :)

Książka genialna. Poprzez listy głównych bohaterów - Janusza i Zosi dowiadujemy sie sporo o latach 60. Dowiadujemy, ponieważ ta książka jest napisana na faktach.
Książka idealna dla osób, które żyją w związku na odległość. Głośno mówi - DA SIĘ !

Polecam na jesienne wieczory :)

Pokaż mimo to

Reklama
avatar
1563
1555

Na półkach: ,

Pełna recenzja książki na stronie:
http://moznaprzeczytac.pl/papierowe-pocalunki-patrycja-koza/

"Papierowe pocałunki" to niewielkich rozmiarów powieść obyczajowa, traktująca o miłości dwojga ludzi w niełatwej rzeczywistości PRL-u. Rzeczywistości, nazywanej bardzo często "siermiężną". Ale przecież wtedy także żyli ludzie, którzy kochali i którzy chcieli być kochani. Dzięki "Papierowym pocałunkom" poznajemy historię dwojga młodych ludzi i towarzyszymy im w ich codzienności. Autorka przedstawia rzeczywistość taką, jaką jest, bez żadnych upiększeń.

Pełna recenzja książki na stronie:
http://moznaprzeczytac.pl/papierowe-pocalunki-patrycja-koza/

Pełna recenzja książki na stronie:
http://moznaprzeczytac.pl/papierowe-pocalunki-patrycja-koza/

"Papierowe pocałunki" to niewielkich rozmiarów powieść obyczajowa, traktująca o miłości dwojga ludzi w niełatwej rzeczywistości PRL-u. Rzeczywistości, nazywanej bardzo często "siermiężną". Ale przecież wtedy także żyli ludzie, którzy kochali i którzy chcieli być kochani. Dzięki...

więcej Pokaż mimo to

avatar
234
84

Na półkach:

Trudno jest sobie teraz wyobrazić jak wyglądał świat bez komputerów i telefonów komórkowych. Nie było facebooka i innych tzw. portali społecznościowych. Nie było również poczty elektronicznej. Więc w jaki sposób ludzie kontaktowali się ze sobą? Zwyczajnie pisano wtedy do siebie papierowe listy. W dzisiejszych czasach stało się to już niestety rzadkością, a szkoda. Treść książki "Papierowe pocałunki" autorstwa Patrycji Kozy opiera się właśnie na tego typu korespondencji...

Zofia uczęszcza do piątej klasy liceum pedagogicznego. Mieszka wraz z koleżankami w internacie. Cała piątka w tajemnicy przed opiekunami postanowiła wymsknąć się na imieniny. W trakcie imprezy Zofia poznaje Janusza, starszego od siebie o kilka lat mężczyznę. Na początku dziewczyna nie traktowała go poważnie, w końcu był w towarzystwie innej kobiety. Ale zwróciła na niego swoją uwagę. Z biegiem czasu, ku jej zdziwieniu Janusz stał się częstym gościem u Teresy, swojej kuzynki. Okazało się, że były to odwiedziny pod pretekstem ujrzenia jej współlokatorki. I tak oto, rodziło się uczucie między Zofią a Januszem...
Dwoje zakochanych w sobie ludzi musiało zmagać się z nie lada problemem, a mianowicie dzieliła ich odległość. Jedynym wyjściem w takiej sytuacji był kontakt listowny...

Zanim moja opinia skupi się na treści książki, muszę wspomnieć o okładce. Jest przepiękna i urzeka swoją delikatnością jak koronkowa sukienka. Ale wracając do sedna sprawy...
Jak wiemy związki na odległość bywają trudne. W dużej mierze ich skutkiem ubocznym jest ograniczony kontakt, chociaż teraz ułatwia to elektronika. Ale sms czy email nie zastąpią bliskości drugiej osoby. Jak informuje krótka notka zaraz po otwarciu książki, wydarzenia w niej opisane są autentyczne. Zmianie uległy imiona i nazwiska bohaterów oraz kilka dat. Autentyczność historii sprawiła, że podeszłam do lektury w zupełnie inny sposób. Młodziutka Zofia zakochuje się w starszym od siebie Januszu. I już na samym początku oboje muszą zdać trudny egzamin z życia. Z życia we dwoje tylko, że na odległość. Na początku dzieliło ich kilka kilometrów, ale gdy mężczyzna zostaje powołany do wojska ta odległość znacznie się wydłużyła. Pomimo służby wojskowej młodzi biorą ślub. Na świat przychodzi również ich córeczka.
Nie sięgam zbyt często po książki napisane w taki sposób, jak "Papierowe pocałunki", ale zachęcona opisem skusiłam się na lekturę. Jeśli chodzi o styl i język, nie będę go oceniać, bo w dużej mierze treść składa się z listów. Każdy z nich ma przypisaną do siebie datę oraz miejscowość, i chyba tylko przy jednym nie było takiej informacji. Pierwszy z listów datowany jest na 27.09.1966, a ostatni 28.02.1969.

"Papierowe pocałunki" to cieniutka książeczka, nie ma nawet dwustu stron, ale za to zawiera w sobie piękną i romantyczną historię, z którą warto się zapoznać.

Trudno jest sobie teraz wyobrazić jak wyglądał świat bez komputerów i telefonów komórkowych. Nie było facebooka i innych tzw. portali społecznościowych. Nie było również poczty elektronicznej. Więc w jaki sposób ludzie kontaktowali się ze sobą? Zwyczajnie pisano wtedy do siebie papierowe listy. W dzisiejszych czasach stało się to już niestety rzadkością, a szkoda. Treść...

więcej Pokaż mimo to

avatar
2163
645

Na półkach: ,

Miłość na odległość jest bardzo trudna, o czym zapewne wie większość z nas. Emigracja, wyjazd za pracą do innego kraju, czy nawet oddalonego o wiele kilometrów miasta. Tęsknota, tęsknota, tęsknota... za znajomymi ramionami.
Zofia stara się ułożyć sobie życie z Januszem, jednak jej mąż -przerzucany z jednej jednostki do kolejnej- jest raczej gościem w domu. Aby nieco złagodzić ból rozłąki, młodzi małżonkowie pisują do siebie listy... to ich papierowe pocałunki.



Cóż, chyba ostatnio zbyt często zdarzały mi się ochy i achy nad książkami, aż dorwała mnie szara rzeczywistość. Papierowe pocałunki to bowiem przykład na to, jak zmylić może tytuł...

Zmylić? Może nie do końca, bo książka traktuje o listach, ale... tytuł zachęcający, wnętrze już niestety nie. Cała historia opiera się na listach, tych pisanych do Janusza przez jego małżonkę, jak i brata, rodziców i odwrotnie. Zastanawia mnie tylko sens stworzenia takiej pozycji.

Rozumiem, może autorka chciała pokazać nam, czytelnikom, prawdziwą tęsknotę. Dla mnie jednak losy młodych małżonków były niezwykle nużące, listy właściwie o niczym, a niektóre komentarze narratora- Zofii zbędne. Ot, to zupełnie tak, jakby ktoś z nas, szarych obywateli opisał swoje życie. Czy dla kogokolwiek może być to ciekawe? Nie do końca.

Nie wiem, co jeszcze dodać. Nie znalazłam tu karygodnych błędów, za które miałabym ochotę rzucić Papierowymi pocałunkami w ścianę, ale ta pozycja nie wniosła kompletnie nic do mojego życia. Spodziewałam się jakiegoś przyjemnego, relaksującego listownego love story, ale... zawiodłam się.

Miłość na odległość jest bardzo trudna, o czym zapewne wie większość z nas. Emigracja, wyjazd za pracą do innego kraju, czy nawet oddalonego o wiele kilometrów miasta. Tęsknota, tęsknota, tęsknota... za znajomymi ramionami.
Zofia stara się ułożyć sobie życie z Januszem, jednak jej mąż -przerzucany z jednej jednostki do kolejnej- jest raczej gościem w domu. Aby nieco...

więcej Pokaż mimo to

avatar
889
763

Na półkach: , ,

Książka taka sobie. Nic specjalnego, ale źle się jej nie czytało.

Książka taka sobie. Nic specjalnego, ale źle się jej nie czytało.

Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Papierowe pocałunki


Reklama
zgłoś błąd