Koniec władzy

Okładka książki Koniec władzy
Moises Naim Wydawnictwo: Kurhaus Publishing Seria: Przywódcy nauki społeczne (psychologia, socjologia, itd.)
384 str. 6 godz. 24 min.
Kategoria:
nauki społeczne (psychologia, socjologia, itd.)
Seria:
Przywódcy
Tytuł oryginału:
The End of Power
Wydawnictwo:
Kurhaus Publishing
Data wydania:
2016-04-28
Data 1. wyd. pol.:
2016-04-28
Liczba stron:
384
Czas czytania
6 godz. 24 min.
Język:
polski
Tagi:
władza polityka przywództwo
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen
9,3 9,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
9,3 / 10
3 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
166
9

Na półkach:

Donald Trump chce uczynić Amerykę znowu wielką ("make America great again"), Jarosław Kaczyński chce by Polska "wstała z kolan" i wtórują im miliony niezadowolonych obywateli.
Czyżby demokratyczne rządy okazywały się coraz bardziej bezsilne wobec wszelakiego rodzaju problemów?
Moises Naim zwraca uwagę na kilka ciekawych kwestii: siła/potęga nie gwarantuje sukcesu np. można pokonać potężną armię działaniami partyzanckimi; coraz więcej mniejszości dochodzi do głosu, co sprawia, że trudniej osiągnąć konsensus w jakiejś sprawie. Świat staje się coraz bardziej złożony.
Z drugiej strony mamy do czynienia z nowym przejawem potęgi/władzy - swego rodzaju autorytetem państwa. To zaufanie, renoma kraju może np. w dużym stopniu wpływać na przychylne decyzje obywateli innych państw. Wywierać wpływ można nie tylko siłą.
Książka rzetelnie napisana, oparta na danych. Nawet jeśli nie wszystkie tezy w niej przedstawione są poprawne, warto się z nią zapoznać.

Donald Trump chce uczynić Amerykę znowu wielką ("make America great again"), Jarosław Kaczyński chce by Polska "wstała z kolan" i wtórują im miliony niezadowolonych obywateli.
Czyżby demokratyczne rządy okazywały się coraz bardziej bezsilne wobec wszelakiego rodzaju problemów?
Moises Naim zwraca uwagę na kilka ciekawych kwestii: siła/potęga nie gwarantuje sukcesu np....

więcej Pokaż mimo to

5
avatar
977
764

Na półkach:

Książkę wysłuchałem w formie audiobooka w jez. angielskim. Wstęp odczytany jest przez samego autora. To taki osobisty "touch" samego autora, lubię to. Jeśli autor osobiście odczytuje wstęp do własnej książki i słychać w jego głosie podniecenie i entuzjazm do tematu poruszanego w książce, to od razu taki autor zdobywa mnie jako gorliwego słuchacza/czytelnika.

Autor książki pochodzi z Wenezueli chociaż urodził się w Libii. W wieku 36 lat w lutym 1989 roku został ministrem rozwoju demokratycznie wybranego rządu Wenezueli. Był odpowiedzialny za wprowadzanie reform gospodarczych w Wenezueli. Jako minister zaczęło go interesować zagadnienie bezradności kogoś kto ma władzę, lecz w rzeczywistości tak naprawdę ma związane ręce i realna władza jest dość mocno ograniczona, praktycznie wydaje się być tylko realna w oczach obserwatorów, sami "posiadacze" władzy, czują się tak, że praktycznie żadnej władzy nie mają.

To ciekawe, że ktoś kto miał władzę tak otwarcie przyznaje coś takiego. Autor ze względu na piastowane funkcje publiczne, bo oprócz bycia ministrem był przez jakiś czas szefem banku centralnego Wenezueli, następnie zasiadał w radzie zarządzającej Banku Światowego znał dość wielu prominentnych polityków tego świata, między innymi prezydenta Brazylii, który też zauważył, że jego realna władza była praktycznie równa zeru.

Ktoś kto nie zna się na temacie, ogólnie jest sceptyczny wobec władzy pewnie powie, że to kolesie którzy dorwali się do przysłowiowego koryta tak się żalą. No cóż, taka uproszczona interpretacja świadczy tylko o demagogii, populizmie i słabej znajomości tego jak działa współczesny świat.

Tak a propos, po dokonaniu researchu na temat autora, muszę przyznać, że należy do tych polityków którym naprawdę zależy na tym abyśmy żyli w lepszym świecie. Jest dobrym fachowcem, opiera się na najnowszych teoriach naukowych, mniej kierowała nim ideologia nawet jak był politykiem. Ale to taka moja obserwacja.

Na początku książki autor przytacza pewną anegdotę dotyczącą świata szachowego. Mianowicie Mistrzowie szachowi od lat 50tych do początku lat 90tych pochodzili głównie ze Związku Radzieckiego, przez prawie 50 lat tylko 3 mistrzów pochodziło z poza ZSRR. Jak wygląda sytuacja dzisiaj? Otóż mistrzami szachowymi zostają nastolatkowie, tu autor przytacza kilka przykładów, min. Nastolatka z Florydy który w wieku niespełna 15 lat został mistrzem szachowym. Ale tak szybko jak nim został, przestał nim być. Przez prawie 50 lat szachiści ZSRR dominowali na świecie, a tu nagle się okazało, że nastolatkowie praktycznie znikąd osiągają stopnie mistrzowskie. Internet, upowszechnienie wiedzy o szachach, śledzenie przez internet przeciwników , analizowanie tego jak graja przeciwnicy bez dostępu do sztabu ludzi, miedzy innymi (bo nie tylko) całkowicie zrewolucjonizowały szachy w ostatnich latach.

To tylko analogia którą przytacza autor. To co ma miejsce w szachach ma miejsce w wielu innych dziedzinach, w wielkiej polityce, w wielkim biznesie, w filantropii i świecie zorganizowanych instytucji religijnych typu kościół katolicki, anglikański itp..


Autor definiuje w książce też samo pojęcie władzy. Władza to nic innego jak chęć zmiany zachowania innych ludzi, zmuszenie innych do spełnienia woli tego który uważa, że ma władzę. Prosta definicja. Teza wysunięta w książce jest taka. Ci co mają władzę w coraz mniejszym stopniu mają wpływ na to jak inni się zachowują, mają coraz mniejszy wpływ na przeforsowanie swojej woli.


Autor identyfikuje kilka globalnych trendów, zmian które maja wpływ na redukcję wpływów rządzących. Te trendy do
1) rewolucja wzrostu -- wzrostu liczby krajów na świecie od końca drugiej wojny światowej, wzrostu liczby organizacji międzynarodowych, wzrostu liczby globalnych korporacji, wzrostu wskaźników ekonomicznych typu przychód na mieszkańca, ale również wzrost standartów życia, siły nabywczej, wzrost w poziomie wykształcenia przeciętnego obywatela żyjącego w dzisiejszym świcie, redukcja analfabetyzmu itp..
2) Rewolucja mobilności -- chodzi o mobilność pieniędzy, kapitału, towarów, usług, oraz przede wszystkim ludzi
3) Rewolucja mentalności -- ludzie stają się bardziej otwarci na nowe idee, trendy, mają coraz to większe ambicje, aspiracje, mają własne marzenia, są odważniejsi, dążą do większej samorealizacji własnych marzeń itp..


Autor zamyka książkę pewną refleksją. Aby świat się dalej mógł rozwijać w dobrym kierunku trzeba abyśmy te trendy rozumieli. Niestety współczesny świat staje się bardzo podatny dla demagogów. Ludzie nie rozumieją tych trendów i próbują powstrzymać pewne procesy, których się nie da powstrzymać, a powstrzymywanie tych procesów może mieć złe skutki. Autor zwraca uwagę, że nie potrzebnie koncentrujemy często naszą energie na odwróceniu tych trendów zamiast na tym aby wprowadzać innowację w procesach politycznych i społecznych. Bez wprowadzania tych innowacji grozi nam paraliż.

Na końcu książki autor daje też świetną wskazówkę: "Wysiądź z windy". Według starego schemata władza może być kojarzona z jazdą windą do gory na wyższe "piętra" jakiejś tam hierarchii. Jednak we współczesnym świecie należy po prostu wysiąść z windy. Władza to nie jazda windą do góry. Bardzo spodobała mi się ta koncepcja. Jest w tym dużo prawdy.

Książkę wysłuchałem w formie audiobooka w jez. angielskim. Wstęp odczytany jest przez samego autora. To taki osobisty "touch" samego autora, lubię to. Jeśli autor osobiście odczytuje wstęp do własnej książki i słychać w jego głosie podniecenie i entuzjazm do tematu poruszanego w książce, to od razu taki autor zdobywa mnie jako gorliwego słuchacza/czytelnika.

Autor książki...

więcej Pokaż mimo to

7
Reklama

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Koniec władzy


Reklama
zgłoś błąd