Locke & Key - Tom 1 - Witamy w Lovecraft

Okładka książki Locke & Key - Tom 1 - Witamy w Lovecraft
Jay FotosJoe Hill Wydawnictwo: Taurus Media Cykl: Locke & Key (tom 1) komiksy
160 str. 2 godz. 40 min.
Kategoria:
komiksy
Cykl:
Locke & Key (tom 1)
Tytuł oryginału:
Locke & Key vol.1 : Welcome To Lovecraft
Wydawnictwo:
Taurus Media
Data wydania:
2014-08-01
Data 1. wyd. pol.:
2014-08-01
Data 1. wydania:
2008-01-01
Liczba stron:
160
Czas czytania
2 godz. 40 min.
Język:
polski
ISBN:
9788364360268
Inne
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Okładka książki Locke & Key: Złoty Wiek Jay Fotos, Joe Hill, Gabriel Rodriguez
Ocena 8,2
Locke & Key: Z... Jay Fotos, Joe Hill...
Okładka książki Toń Joe Hill, Stuart Immonen
Ocena 6,7
Toń Joe Hill, Stuart Im...
Okładka książki Rogi Joe Hill
Ocena 6,9
Rogi Joe Hill

Podobne książki

Okładka książki Black Science #01: Zasada nieskończonego spadania Rick Remender, Matteo Scalera, Dean White
Ocena 7,0
Black Science ... Rick Remender, Matt...
Okładka książki Lazarus #1: Rodzina Santiago Arcas, Stefano Gaudiano, Michael Lark, Greg Rucka
Ocena 7,2
Lazarus #1: Ro... Santiago Arcas, Ste...
Okładka książki Locke & Key - Tom 2 - Łamigłówki Jay Fotos, Joe Hill, Gabriel Rodriguez
Ocena 8,0
Locke & Key - ... Jay Fotos, Joe Hill...
Okładka książki Chew #01: Przysmak konesera Rob Guillory, John Layman
Ocena 7,0
Chew #01: Przy... Rob Guillory, John ...
Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,9 / 10
316 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
916
710

Na półkach: ,

Sięgnęłam po tę pozycję głównie ze względu na serial. Lubię wiedzieć, na jakiej podstawie powstała ekranizacja. Ale ten typ komiksu raczej mi się nie podobał. I nie mówię tu o fabule, tylko o samych rysunkach. Są ciemne, grube kreski, mało wyraźne i nienaturalne postacie. Wiem, że to ma oddawać klimat i charakter historii, ale mnie wręcz przeszkadzało. Co do fabuły, to jest znacznie brutalniejsza od serialu. Krew się leje strumieniami, trup pada gęsto, a jeśli chodzi o klucze, to pojawiają się gdzieś tam sporadycznie. Wiem, że to dopiero pierwszy tom i wprowadzenie, ale mam nadzieję, że w następnych historia bardziej skupi się na domu i kluczach.

Sięgnęłam po tę pozycję głównie ze względu na serial. Lubię wiedzieć, na jakiej podstawie powstała ekranizacja. Ale ten typ komiksu raczej mi się nie podobał. I nie mówię tu o fabule, tylko o samych rysunkach. Są ciemne, grube kreski, mało wyraźne i nienaturalne postacie. Wiem, że to ma oddawać klimat i charakter historii, ale mnie wręcz przeszkadzało. Co do fabuły, to jest...

więcej Pokaż mimo to

avatar
52
52

Na półkach: , , , , ,

Nieco przygotowując się do rozpoczęcia kilku seansów z Netflix-ową adaptacją komiksu o tej samej nazwie, postanowiłem sięgnąć po materiał źródłowy. Szumnie zachwalana pozycja spod pióra Joe Hilla (syna tegoż Stephena Kinga) oraz spod ołówka Gabriela Rodrigueza miała być dla mnie ucztą, a dostałem ledwie marny obiadek w kantynie. Nadal smaczny, ale jednak nie jest to ten Amaro czy Gordon Ramsay, jakiego można byłoby oczekiwać. Ale o co Ci Krzysiek chodzi? Przecież to ma taką średnią... Ano ma i nic z tego nie wynika poza hype'm.

Locke & Key ma wiele elementów składowych, które mimo tego że same są mierne, tak w całości tworzą coś co może się spodobać. Tyle, że nie mnie. Ja widzę tą miałką, przewidywalną fabułę. Taką sobie kreskę, która może i epatuje brutalnością, ale chyba ma tylko tyle do zaoferowania. No i szyk, bo autor bawi się co prawda flashbackami, tyle że robi to dosyć słabo. Na plus wybija się pomysł na Keyhouse, gdzie praktycznie każde drzwi mogą kryć jakąś tajemnicę i zasługuje troszkę na Lovecraft to podtytule. Czuć tu też o dziwo taki Kingowski vibe.

Mamy trójkę rodzeństwa, które ma za sobą makabryczne przejścia po zamordowaniu ich ojca przez dzieciaka z ich szkoły, który wraz z kolegą popełnił najpierw naruszenie miru domowego, a potem dokonał de facto egzekucji. Takie coś musi odcisnąć piętno na psychice i z tym Ty, Kinsey oraz Bode, muszą sobie poradzić same. Najstarszego chłopaka nawiedzają wizje mordercy, którego skatował broniąc własnego życia. Jedyna siostra stara się socjalizować w nowym otoczeniu, a najmłodsze dziecko odkrywa że w posiadłości dzieją się dziwne rzeczy. Jest tu mnóstwo drzwi i każde po użyciu odpowiedniego klucza, sprawia że coś się dzieje. A to opuszcza się własne ciało, a to zmieni płeć. Fajnie. I jest tu jeszcze coś.

Coś co ma własny plan. Coś co kieruje mordercą ich ojca, a sama zbrodnia nie była dziełem przypadku. Coś specjalnie zwabiło tu całą rodzinę i ma mroczne plany. Na papierze to musi wyglądać jak samograj i w pewnym sensie nim jest. Posiadłość i cała otoczka wokół jest największym plusem Locke & Key. Niestety nie ma tu grozy, jakiej oczekiwałem choć parę razy można poczuć się nie swojo. Schematy. Ten tom cierpi na tym punkcie, przez co jest przewidywalny. Od początku do końca myślami byłem o krok od autora i wszystko co wywnioskowałem trafnie się spełniało. A to boli, zwłaszcza że na fali hype'u na ten tytuł i ja myślałem, że to będzie coś naprawdę wybitnego... Nie jest.

Kreska. Jest siermiężna. Miejscami brzydka, a postacie wyglądają jak karykatury. Jeżeli takie było zamierzenie - super. Jakiś koncept był, tyle że postaci potrafią wyglądać bardzo podobnie do siebie, nawet jeżeli nie są spokrewnione. A niektóre wyglądają jakby były innej płci niż faktycznie są. Średnio mi się to podobało, choć efekty tej swoistej "podróży astralnej" jaka tu kilkukrotnie zachodzi, bywają świetne.

Pierwszy tom franczyzy jest jak dla mnie średniakiem, którym można polubić za parę szczegółów, ale finalnie rozczarowuje. Bardzo się cieszę, że mogłem to wypożyczyć, bo szkoda by mi było nieco pieniędzy, zwłaszcza w dobie inflacji.

Nieco przygotowując się do rozpoczęcia kilku seansów z Netflix-ową adaptacją komiksu o tej samej nazwie, postanowiłem sięgnąć po materiał źródłowy. Szumnie zachwalana pozycja spod pióra Joe Hilla (syna tegoż Stephena Kinga) oraz spod ołówka Gabriela Rodrigueza miała być dla mnie ucztą, a dostałem ledwie marny obiadek w kantynie. Nadal smaczny, ale jednak nie jest to ten...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1652
1476

Na półkach:

Już na pierwszych stronach albumu Locke & Key #1 uderza w nas bezpardonowość scenariusza i gigantyczna dawka brutalności. Poznajemy pewną rodzinę Locke (ojca, matkę, dwóch synów i córkę), których dotknęła ogromna tragedia. Zabójstwo Rendella (ojciec) dokonane przez dwójkę młodych ludzi, staje się początkiem całego pasma mrocznych wydarzeń. Po pogrzebie rodzina jedzie to Lovecraft w stanie Massachusetts, aby zatrzymać się domu Keyhouse. Miejscu, które ma im pozwolić, chociaż na chwilę zapomnieć o niedawnej tragedii. Niestety trauma tych wydarzeń pozostanie z nimi na bardzo długo. Ponadto los przewiduje dla członków tej rodziny kolejną dawkę skrajnych emocji. Miejsce to skrywa bowiem wiele swoich sekretów, których lepiej jest nie odkrywać.

Rodzaj treści, jaki można znaleźć we wnętrzu recenzowanego albumu, doskonale determinuje jego podtytuł „Witamy w Lovecraft”. Jeśli więc ktoś lubi horrory z dużą dawką paranormalnej treści, gdzie mrok i suspens wylewa się z każdej strony, to będzie komiksem zachwycony. Ponadto Joe Hill dba o to, aby nikt nie mógł tutaj narzekać na nudę. Zaprezentowana przez niego na początku historii krwawa akcja rozlewa się po całym scenariuszu i trzyma w napięciu do ostatniej strony.

Autor doskonale wie jednak, że nie można w niektórych kwestiach przesadzać. Sugestywną brutalność (kierowaną tylko i wyłącznie do mniej wrażliwych odbiorców), przerywa więc on przemyślanymi krótkimi retrospekcjami. Pozwalają one odpowiednio złagodzić klimat, przygotować nas na kolejną dawkę mroku i dodatkowo odsłaniają pewne zawiłości fabularne. Niezłym pomysłem ze strony twórcy było również ukazanie fabuły głównie z perspektywy dzieci (w różnym wieku). Każde z nich inaczej postrzega to, co się wydarzyło i miało to na nich zupełnie odmienny wpływ. Całość jest niezwykle klimatyczna i naprawdę trudno jest się od historii oderwać.

Cała recenzja na:

https://popkulturowykociolek.pl/recenzja-komiksu-locke-and-key-tom-1/

Już na pierwszych stronach albumu Locke & Key #1 uderza w nas bezpardonowość scenariusza i gigantyczna dawka brutalności. Poznajemy pewną rodzinę Locke (ojca, matkę, dwóch synów i córkę), których dotknęła ogromna tragedia. Zabójstwo Rendella (ojciec) dokonane przez dwójkę młodych ludzi, staje się początkiem całego pasma mrocznych wydarzeń. Po pogrzebie rodzina jedzie to...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
197
129

Na półkach:

Nie oglądajcie serialu!!!
Serial to papka dla dzieci..
A ten komiks to mistrzostwo w wykonaniu wschodzącej gwiazdy horroru (a prywatnie syna Stephena Kinga 😈)..
Nie czytałam komiksu chyba od liceum 🤦‍♀️🤦‍♀️
Co za wspaniała historia 😁😁😁

Nie oglądajcie serialu!!!
Serial to papka dla dzieci..
A ten komiks to mistrzostwo w wykonaniu wschodzącej gwiazdy horroru (a prywatnie syna Stephena Kinga 😈)..
Nie czytałam komiksu chyba od liceum 🤦‍♀️🤦‍♀️
Co za wspaniała historia 😁😁😁

Pokaż mimo to

avatar
238
73

Na półkach: ,

Zaczęłam czytać tę serię po obejrzeniu serialu na Netfliksie.
Jestem fanką starych domów przepełnionych tajemnicami, stąd też wziął się mój zachwyt nad serialem.
Jeśli zaś chodzi o powieść graficzną... Ilustracje są miłe dla oka. Fabułę znałam, więc wiedziałam jakim torem się potoczy. Nie spodziewałam się jednak, że będzie aż tak drastycznie. (Chociaż powinnam się była domyślić, zważywszy na autora scenariusza...)
O ile serial z czystym sumieniem poleciłabym dużej części młodych odbiorców, tak powieść graficzna zdecydowanie nie jest dla nich przeznaczona.
Starszych czytelników jednak, mogę zachęcić do zapoznania się z tą kreatywną i ciekawą historią. Można poświęcić godzinkę wieczorem, ot tak, dla rozrywki.

Zaczęłam czytać tę serię po obejrzeniu serialu na Netfliksie.
Jestem fanką starych domów przepełnionych tajemnicami, stąd też wziął się mój zachwyt nad serialem.
Jeśli zaś chodzi o powieść graficzną... Ilustracje są miłe dla oka. Fabułę znałam, więc wiedziałam jakim torem się potoczy. Nie spodziewałam się jednak, że będzie aż tak drastycznie. (Chociaż powinnam się była...

więcej Pokaż mimo to

avatar
437
177

Na półkach: , , ,

Dobra historia, polubiłem od pierwszych stron. Duet Hill & Rodriguez to świetny duet :)
Już zamówiłem kolejne :)

Dobra historia, polubiłem od pierwszych stron. Duet Hill & Rodriguez to świetny duet :)
Już zamówiłem kolejne :)

Pokaż mimo to

avatar
167
113

Na półkach:

Wszystkie tomy tego cyklu utrzymują ten sam, bardzo dobry poziom. Po przeczytaniu jednego komiksu, chcemy sięgnąć po kolejny. Dobrze zilustrowana wizja Hilla.

Wszystkie tomy tego cyklu utrzymują ten sam, bardzo dobry poziom. Po przeczytaniu jednego komiksu, chcemy sięgnąć po kolejny. Dobrze zilustrowana wizja Hilla.

Pokaż mimo to

avatar
483
436

Na półkach: ,

(Zbiorczo tom 1 i 2)

Jest mocny początek, jest intryga, tajemniczy dom, dziecięcy bohaterowie. I zło, które się zbliża. Czuć trochę Kinga. Ale później jakoś się całość rozchodzi - są brutalne mordy, kolejne tajemnice i niefortunne zbiegi okoliczności. I chciałoby się poznać dalsze losy. Ale jakoś całość zgrzyta - czy to przez momentami młodzieńczy klimat, czy naiwność bohaterów...
Coś mi tam do końca nie pasuje - ciąg dalszy chętnie poznam, ale czasem mam ochotę przekartkowac komiks, by dowiedzieć się co dalej, bez tej waty.
A rysunki choć poprawne, to czegoś też im brakuje...

(Zbiorczo tom 1 i 2)

Jest mocny początek, jest intryga, tajemniczy dom, dziecięcy bohaterowie. I zło, które się zbliża. Czuć trochę Kinga. Ale później jakoś się całość rozchodzi - są brutalne mordy, kolejne tajemnice i niefortunne zbiegi okoliczności. I chciałoby się poznać dalsze losy. Ale jakoś całość zgrzyta - czy to przez momentami młodzieńczy klimat, czy naiwność...

więcej Pokaż mimo to

avatar
950
590

Na półkach:

Nazwisko Joe Hilla (syna Stephena Kinga i doświadczonego autora na polu mrocznej fantastyki) stanowi już samo w sobie gwarancję jakości danego dzieła, którym jest sygnowane. Słowa te odnoszą się zarówno do tradycyjnych powieści literackich, jak i też do komiksowej sztuki, na polu której autor ten pokusił się o porywającą serię pt. "Locke & Key", na podstawie której powstał także telewizyjny serial. Dziś mam przyjemność opowiedzieć wam o pierwszej części tego cyklu - opowieści pt. "Witamy w Lovecraft".

Scenariusz komiksu przedstawia traumatyczne losy rodziny Locke, której to głowa - Rendell, pada pewnego dnia ofiarą zabójstwa ze strony jednego z uczniów liceum, w którym prowadził zajęcia. Zrozpaczona żona i troje dzieci przeprowadzają się wkrótce do pewnego starego domu - Keyhouse, by tam zacząć nowe życie i z czasem zapomnieć o traumie ostatnich tygodni. Bardzo szybko jednak okaże się, że nie będzie to takie proste, gdyż dom ten zdaje się skrywać wiele niezwykłych sekretów. Otóż znajdują się w nim tajemnicze drzwi, do których otwarcia trzeba mieć równie niezwykłe klucze. A gdy już się je ma, to przekroczeniu progu drzwi zmienia całkowicie życie człowieka... W pobliżu domu czai się jednak ktoś, kto bardzo pragnie zdobyć owe klucze...

Jeśli spodziewaliście się po tej opowieści mrocznej, niepokojącej i krwistej historii spod znaku horroru, to się nie myliliście! Joe Hill zaprasza nas swoim dziełem do odbycia fascynującej podróży do świata tajemnic, fantazji i zła w najczystszej postaci. Znajdziemy tu potwory w ludzkiej i nie ludzkiej skórze, poznamy fascynujących, młodych bohaterów, przemierzymy zagadkowe przestrzenie starej posiadłości i dotkniemy tego, co też kryje się po drugiej stronie magicznych drzwi, a co bardzo nas sobą zaskoczy. Jest klimat, aura grozy i są wielkie emocje - czegóż zatem chcieć więcej...?

Z pewnością fabuła tej komiksowej opowieści cechuje logika, dbałość o najdrobniejsze szczegóły oraz złożoność. Z jednej strony jest to bowiem historia o traumie rodziny, niemożności poradzenia sobie z bólem, stratą i poczuciem winy..., z drugiej zaś o mrocznej rezydencji, magii zaklętej w sekretnych drzwiach oraz tym, co czai się w pobliżu. Te dwa aspekty wydają się tu ze sobą nieustannie przeplatać, tworząc bardzo ciekawą i klimatyczną całość. O inteligencji tej historii niechaj świadczy choćby fakt, że wielką rolę odegra w niej także zabójca Rendela, który będzie wspierał pewną mroczną postać w walce o klucze do magicznych drzwi...

Wiele dobrego możemy powiedzieć o bohaterach tej opowieści, jak i jej miejscu akcji - rezydencji Keyhouse. Co do postaci, to mamy tu przede wszystkim najmłodszych członków rodziny Locke - Tylera, Kinsey i Bode'a. Każde z nich jest inne, inaczej radzi sobie ze stratą ojca i w odmienny sposób postrzega to, czym jest ich nowy, zagadkowy dom. Każde jest jednocześnie interesujące, ciekawe i mające sobą wiele do zaoferowania, dzięki czemu poznawanie ich sprawia nam wielką frajdę. Co zaś do rezydencji, to została przedstawiona tu ona w niezwykle malowniczy, klimatyczny i fascynujący sposób - tak za pomocą słowa, jak i obrazu, dzięki czemu sami czujemy niezwykłość i jednocześnie mroczną naturę tego domu...

Ową aurę i klimat udało się osiągnąć tu w dużej mierze za sprawą ilustracji Gabriela Rodrigueza, który oddał w nasze ręce bardzo przyjemne dla oka, pociągnięte nieco surową i lekko karykaturalną kreską, ale też i dbające o każdy szczegół twarzy bohaterów, czy też rezydencji, rysunki. To ciekawy pomysł na ową szatę, jego udane wykonanie oraz mroczne emocje, jakie emanują z tych kadrów. Do tego mamy oczywiście wyraziste, odpowiednio dobrane i dość ciemne w swej kolorystycznej wymowie, barwy. Może nie mu tu fajerwerków na polu komiksowego ilustratorstwa, ale jest jakość, wysoki poziom i fachowość w każdym względzie.

Jeśli lubicie komiksowe opowieści grozy i do tego cenicie sobie inteligentną warstwę fabularną, to tytuł "Witamy w Lovecraft" z pewnością przypadnie wam do gustu. To klimatyczna historia o stracie, zetknięciu z niewytłumaczalnym i ciekawie ujętej walce dobra ze złem. Oczywiście, komiks ten stanowi dopiero pierwszą część cyklu i tym samym swoiste wprowadzenia do tego, co będzie dalej..., ale już po lekturze tego tomu możemy stwierdzić, że warto poświęcić tej serii swój czas i uwagę, gdyż ona na to zasługuje. Polecam!

Nazwisko Joe Hilla (syna Stephena Kinga i doświadczonego autora na polu mrocznej fantastyki) stanowi już samo w sobie gwarancję jakości danego dzieła, którym jest sygnowane. Słowa te odnoszą się zarówno do tradycyjnych powieści literackich, jak i też do komiksowej sztuki, na polu której autor ten pokusił się o porywającą serię pt. "Locke & Key", na podstawie której powstał...

więcej Pokaż mimo to

avatar
54
54

Na półkach:

Jeśli lubicie prozę Lovecrafta i liczycie na okultystyczne klimaty, to ostrzegam - ten komiks bezczelnie nawiązuje do pisarza nie mając z nim nic wspólnego (Lovecraft to nazwa miasteczka, w którym dzieje się część akcji).

Jeśli jednak po prostu lubicie weird stories, tajemnice, trochę mrocznej fantastyki oraz garść krwawych scen, to na pewno się nie zawiedziecie. Na uwagę zasługuje szczególnie bardzo ładna kreska oraz ciekawie zarysowane postacie. Nie żałuję zakupu, chociaż odczuwam niedosyt - prawdopodobnie po prostu kupię następną część żeby poznać szersze tło uniwersum ;)

Jeśli lubicie prozę Lovecrafta i liczycie na okultystyczne klimaty, to ostrzegam - ten komiks bezczelnie nawiązuje do pisarza nie mając z nim nic wspólnego (Lovecraft to nazwa miasteczka, w którym dzieje się część akcji).

Jeśli jednak po prostu lubicie weird stories, tajemnice, trochę mrocznej fantastyki oraz garść krwawych scen, to na pewno się nie zawiedziecie. Na uwagę...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Locke & Key - Tom 1 - Witamy w Lovecraft


Reklama
zgłoś błąd