Zgorzkniała pizda

Okładka książki Zgorzkniała pizda
Maria Sveland Wydawnictwo: Czarna Owca literatura piękna
264 str. 4 godz. 24 min.
Kategoria:
literatura piękna
Tytuł oryginału:
Bitterfittan
Wydawnictwo:
Czarna Owca
Data wydania:
2013-09-01
Data 1. wyd. pol.:
2013-09-01
Liczba stron:
264
Czas czytania
4 godz. 24 min.
Język:
polski
ISBN:
9788375545258
Tłumacz:
Maciej Muszalski
Tagi:
miłość równouprawnienie rodzicielstwo
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,0 / 10
177 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
17
10

Na półkach:

Całkiem interesujący manifest feministyczny. Pomimo tytułu (w mojej opinii niepotrzebnie tak wulgarnego) i okładki (pokazującej kobietę w dość seksistowski sposób), autorka pokazuje w swojej powieści paradoksy kobiecości. Niektóre wynikają z natury, niektóre są mocno osadzone w kulturze, a w zasadzie w kulturach - w tych tradycyjnych i nowoczesnych. Kontrasty kulturowe są równie mocne jak kolorystyka okładki.

Całkiem interesujący manifest feministyczny. Pomimo tytułu (w mojej opinii niepotrzebnie tak wulgarnego) i okładki (pokazującej kobietę w dość seksistowski sposób), autorka pokazuje w swojej powieści paradoksy kobiecości. Niektóre wynikają z natury, niektóre są mocno osadzone w kulturze, a w zasadzie w kulturach - w tych tradycyjnych i nowoczesnych. Kontrasty kulturowe są...

więcej Pokaż mimo to

avatar
488
419

Na półkach:

Nie dotrwałam do 10 stron. Strata czasu już od samego początku. Bardzo się męczyłam, żeby wrócić do czytania.

Nie dotrwałam do 10 stron. Strata czasu już od samego początku. Bardzo się męczyłam, żeby wrócić do czytania.

Pokaż mimo to

avatar
433
243

Na półkach: ,

Znakomite. Celna analiza i dekompozycja fasady, którą przywdziewają kobiety wciąż po tysiącach lat dostosowując swoje istnienie i zachowania do ram i ról. Choć to oczywiście nie wszystko, to tylko klucz, który spina tę ciekawie napisaną książkę, mieszaninę dygresji, wspomnień i krótkiego tygodnia, który bohaterka spędza w egzotycznym miejscu, snując przemyślenia i dokonując obserwacji pośród gości hotelowych.
Sądzę, że te wszystkie negatywne komentarze o tej książce pochodzą dokładnie od takich kobiet, które są idealnymi przykładami opisanych w książce zachowań. Być może tak wychowanych, by nie podważać, nie kwestionować, by akceptować to, co zastane, bo łatwiej iść z prądem i się dostosowywać. Być może nie analizujących głębiej tego, na co wpływu mieć nie mogą, a nie mogą, bo nigdy wcześniej nie miały. Kompletnie nie rozumiejących, o czym jest ta książka. Bądź po prostu niepozwalających sobie na zachowanie własnej duszy, by zacytować Autorkę.

Znakomite. Celna analiza i dekompozycja fasady, którą przywdziewają kobiety wciąż po tysiącach lat dostosowując swoje istnienie i zachowania do ram i ról. Choć to oczywiście nie wszystko, to tylko klucz, który spina tę ciekawie napisaną książkę, mieszaninę dygresji, wspomnień i krótkiego tygodnia, który bohaterka spędza w egzotycznym miejscu, snując przemyślenia i dokonując...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
363
311

Na półkach: ,

Autorko-Zarośnięta-Feministko nie pisz już więcej, bo ci to nie wychodzi... Bełkot i strata czasu.

Autorko-Zarośnięta-Feministko nie pisz już więcej, bo ci to nie wychodzi... Bełkot i strata czasu.

Pokaż mimo to

avatar
315
237

Na półkach: , , ,

Beznadziejna. Przez duże "B". Chaotyczna. Wulgarna. Przemyślenia "zgorzkniałej pizdy", które nie wnoszą kompletnie nic do czegokolwiek. Da się zauważyć pewną ewolucję w tych przemyśleniach, ale tak naprawdę to szkoda czasu i pieniędzy. Męczyłam ją kilka miesięcy jako e-book na moim telefonie w chwilach, kiedy nie miałam w pobliżu prawdziwej książki, a musiałam jakoś zabić czas. Inaczej nigdy bym jej nie dokończyła.
Na pewno nie była to książka dla mnie.
I nie polecam!

Beznadziejna. Przez duże "B". Chaotyczna. Wulgarna. Przemyślenia "zgorzkniałej pizdy", które nie wnoszą kompletnie nic do czegokolwiek. Da się zauważyć pewną ewolucję w tych przemyśleniach, ale tak naprawdę to szkoda czasu i pieniędzy. Męczyłam ją kilka miesięcy jako e-book na moim telefonie w chwilach, kiedy nie miałam w pobliżu prawdziwej książki, a musiałam jakoś zabić...

więcej Pokaż mimo to

avatar
33
27

Na półkach:

Książka opowiada historię 30-letniej kobiety - tytułowej "Zgorzkniałej pizdy". Wydawać by się mogło, że szwedzkie kobiety są szczęśliwe, dużo zarabiają, bo skoro główna bohaterka Sara wyjeżdża na Teneryfę, to ją na to stać. Najważniejsze są powody, dla których ona to robi, wszak jest żoną i matką małego chłopczyka. Wiele kobiet mogłoby się oburzyć jej postępowaniem, bo jak to tak wyjechać na tydzień czasu i zostawić dziecko. Aby zrozumieć motyw, trzeba przeczytać całą książkę, tam rozdział po rozdziale dowiemy się jak wygląda życie Sary i co ją skłoniło do tego kroku.
Mimo młodego wieku Sara jest bardzo zgorzkniała, bycie młodą mamą ją przytłoczyło, małżeństwo też nie spełniło jej oczekiwań, bo mąż ją zdradził. Nie miała dobrego wzorca szczęśliwej rodziny. Czuła wewnętrzną pustkę, jakby życie przechodziło obok niej, a ona chciała być po prostu szczęśliwa. Nie rozumie dlaczego ona musi czuć się winna za każdym razem jak tylko wyjdzie z domu bez dziecka, a jej mąż wyjeżdża na kilka tygodni bez problemu.Książka ma jedynie 257 stron, więc wystarczy 1 wieczór, góra dwa i już jest przeczytana. Czyta się ją dobrze i szybko. Dowiemy się dlaczego akurat tak autorka nazwała Sarę. Jest ona manifestem kobiecości, poszukiwaniem własnego ja. Jak sami widzicie bardzo wysoko oceniłam tą pozycję, jedynym minusem może być duża ilość wulgaryzmów, nie zawsze według mnie potrzebna, ale ogólnie polecam tą książkę😊

Książka opowiada historię 30-letniej kobiety - tytułowej "Zgorzkniałej pizdy". Wydawać by się mogło, że szwedzkie kobiety są szczęśliwe, dużo zarabiają, bo skoro główna bohaterka Sara wyjeżdża na Teneryfę, to ją na to stać. Najważniejsze są powody, dla których ona to robi, wszak jest żoną i matką małego chłopczyka. Wiele kobiet mogłoby się oburzyć jej postępowaniem, bo jak...

więcej Pokaż mimo to

avatar
52
27

Na półkach: ,

Książka jak dla mnie kompletnie nieprzekonująca. Główną bohaterkę poznajemy, gdy właśnie wylatuje na Teneryfę, pozostawiwszy małego synka na tydzień pod opieką swojego męża. W trakcie tego wyjazdu snuje rozważania o tym strasznym losie kobiet, od których oczekuje się bycia idealnymi matkami, zawsze przy dziecku, podczas gdy nikt zbytnio nie wymaga tego od ojców.
Sara jak dla mnie jest zwyczajnie mało zorganizowana i jakby nieprzystosowana do dorosłego, samodzielnego życia. Sprawia wrażenie zdziwionej, że codzienne domowe obowiązki zajmują tyle czasu. Sytuację materialną mają z mężem na tyle dobrą, że może nie pracować zawodowo. Wiem, jak wyczerpująca jest opieka nad niemowlęciem - co jednak mają powiedzieć Polki, po macierzyńskim wracające do pracy, mając 5-miesięcznego malucha, który nadal ryczy po nocach? A wstać rano do roboty trzeba, szefa nie obchodzi, czy się wyspałaś czy nie.
Ponadto Sara mieszka w kraju o wysoce rozbudowanym systemie pomocy socjalnej. W szpitalu największym problemem jest to, że chwilowo nie mogą zapewnić pokoju, by mąż i synek byli cały czas przy niej (to ona jest pacjentką, nie dziecko).
Podsumowując, mimo że trochę racji nie sposób Sarze odmówić, nie jestem w stanie się z nią zidentyfikować jako postacią wiarygodną i reprezentującą moje interesy w "egoistycznym męskim świecie".

Książka jak dla mnie kompletnie nieprzekonująca. Główną bohaterkę poznajemy, gdy właśnie wylatuje na Teneryfę, pozostawiwszy małego synka na tydzień pod opieką swojego męża. W trakcie tego wyjazdu snuje rozważania o tym strasznym losie kobiet, od których oczekuje się bycia idealnymi matkami, zawsze przy dziecku, podczas gdy nikt zbytnio nie wymaga tego od ojców.
Sara jak...

więcej Pokaż mimo to

avatar
988
594

Na półkach:

"Zgorzkniała pizda to tylko konsekwentna reakcja na chory system, wezwanie żeby nigdy nie zadowalać się równouprawnieniem mniejszym od całkowitego".
Właściwie nie potrafię wyjaśnić dlaczego czytając tę książkę czułem jakąś niesprecyzowaną sympatię do bohaterki i pierwszoosobowej narratorki. Może to niepogodzenie z losem czynią ją tak bardzo ludzką, bo i cała książka jest bardzo ludzka i bardzo kobieca, a jednocześnie odważna i prowokująca. Tak bardzo ludzkie jest to tytułowe zgorzknienie, o którego analizę egzystencjalną mogliby pokusić się najwybitniejsi filozofowie. Sara jest po troszę wyzwoloną feministką, a po troszę przeciętną osobą spragnioną zwykłego, ludzkiego ciepła. Z uporem wielokrotnie nazywa się zgorzkniałą pizdą; to określenie ma odzwierciedlać rozdarcie między rzeczywistością a niespełnionymi wobec niej oczekiwaniami. I to także jest bardzo ludzkie i bardzo powszechne.
Bohaterka widzi ciągle nierówności spowodowane tradycyjnym podziałem ról między obiema płciami:"można być ojcem i nie wyrzec się swojego egoizmu, gdy tymczasem kobiety wchodząc do ciasnego pokoju macierzyństwa muszą zrezygnować z tak wielu rzeczy."
Na szczęście "heteronormatywne" zakończenie przynosi nadzieję. Sara odzyskuje ją wraz z powrotem z tygodniowego wypadu na Teneryfę.I właśnie może to, że jest do czego wracać jest najważniejsze.

"Zgorzkniała pizda to tylko konsekwentna reakcja na chory system, wezwanie żeby nigdy nie zadowalać się równouprawnieniem mniejszym od całkowitego".
Właściwie nie potrafię wyjaśnić dlaczego czytając tę książkę czułem jakąś niesprecyzowaną sympatię do bohaterki i pierwszoosobowej narratorki. Może to niepogodzenie z losem czynią ją tak bardzo ludzką, bo i cała książka jest...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1067
91

Na półkach: ,

Obowiązkowa lektura dla wszystkich kobiet, które utknęły w życiu i miotają się pomiędzy obowiązkiem a swoimi niespełnionymi marzeniami, pragnieniami i potrzebami.

Obowiązkowa lektura dla wszystkich kobiet, które utknęły w życiu i miotają się pomiędzy obowiązkiem a swoimi niespełnionymi marzeniami, pragnieniami i potrzebami.

Pokaż mimo to

avatar
269
63

Na półkach: ,

Książka pełna głębokich przemyśleń i doświadczeń głównej bohaterki, którą poznajemy od najmłodszych lat, do trzydziestki, kiedy jest już mężatką i ma dwuletniego synka. Po przeczytaniu tej książki oraz w trakcie, nasuwało mi się wiele przeróżnych wniosków dotyczących zdobywania życiowych doświadczeń, życia w związku, miłości, relacji rodzic - dziecko, która ma duży wpływ na dorosłe życie.
Tytułową "Zgorzkniałą pizdą" została bohaterka, która pochodziła tak naprawdę z rodziny dysfunkcyjnej, bo jak inaczej nazwać relację w której jej ojciec ignorował matkę, zrobił z niej kucharkę, sprzątaczkę i opiekunkę do dzieci, a nie traktował jak partnerki, czy ukochanej kobiety. Który dziećmi interesował się sporadycznie, znikał nie wiadomo gdzie, nadużywał alkoholu i robił awantury. Bohaterka uciekała z domu przy każdej nadarzającej się okazji, nawiązywała bliskie kontakty z poznanymi chłopakami oraz prowokująco odwracała role mężczyzna-kobieta, a mianowicie zachowywała się w taki sposób, który za przyzwoleniem społecznym przysługuje tylko mężczyznom i którzy byli bardzo zaskoczeni, kiedy do takiego odwrócenia dochodziło.

Taką tytułową "zgorzkniałą pizdą" często zostaje kobieta, której relacje z mężczyznami nie spełniają potrzeby akcpetacji, zrozumienia, współpracy we wielu dziedzinach, która jest odrzucona, a wręcz lekceważona i poniżana.
Jednak tylko świadoma samej siebie kobieta, zdolna do wyciągania wniosków, do stawiania wymagań mężczyźnie z którym żyje, jest też zdolna do tego, aby najpierw zdać sobie sprawę z tego, że jest tą "zgorzkniałą pizdą" i następnie ułożyć sobie życie tak, aby czuć z niego pełną satysfkację i zadowolenie. Aby wymagania związane chociażby z macierzyństwem, które pochłania mnóstwo energii, mimo wszystko pozwalały zachować tożsamość kobiecie.

To książka dla kobiet, ale myślę, że również dla mężczyzn, aby zdali sobie sprawę, że razem, na zasadach partnerstwa mogą naprawdę wiele i mogą też czerpać radość z tego, co pozornie wydaje się męczeństwem i poświęceniem.

Książka pełna głębokich przemyśleń i doświadczeń głównej bohaterki, którą poznajemy od najmłodszych lat, do trzydziestki, kiedy jest już mężatką i ma dwuletniego synka. Po przeczytaniu tej książki oraz w trakcie, nasuwało mi się wiele przeróżnych wniosków dotyczących zdobywania życiowych doświadczeń, życia w związku, miłości, relacji rodzic - dziecko, która ma duży wpływ na...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Maria Sveland Zgorzkniała pizda Zobacz więcej
Maria Sveland Zgorzkniała pizda Zobacz więcej
Maria Sveland Zgorzkniała pizda Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd