Nocne zwierzęta

Okładka książki Nocne zwierzęta
Patrycja Pustkowiak Wydawnictwo: W.A.B. Seria: ...archipelagi... literatura piękna
224 str. 3 godz. 44 min.
Kategoria:
literatura piękna
Seria:
...archipelagi...
Wydawnictwo:
W.A.B.
Data wydania:
2013-09-18
Data 1. wyd. pol.:
2013-09-18
Liczba stron:
224
Czas czytania
3 godz. 44 min.
Język:
polski
ISBN:
9788377479568
Tagi:
literatura polska
Inne
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Okładka książki Pismo. Magazyn opinii, nr 7 (31) / lipiec 2020 Janina Bąk, Iga Chmielewska, Ewa Drygalska, Agnieszka Grzybek, Urszula Jabłońska, Kamila Kielar, Barbara Klicka, Julian Kornhauser, Anna Korsak-Mikulska, Jarosław Mikołajewski, Łukasz Pilip, Patrycja Pustkowiak, Marta Rybicka, Agata Skrzypczyk, Beata Sosnowska, David Szalay, Miłosz Szymański, Alek Tarkowski, Marcin Wicha, Małgorzata Winkowska, Ludwika Włodek, Julia Zabrodzka
Ocena 7,4
Pismo. Magazyn... Janina Bąk, Iga Chm...
Okładka książki Trudno z miłości się podnieść. Manuela Gretkowska w rozmowie z Patrycją Pustkowiak Manuela Gretkowska, Patrycja Pustkowiak
Ocena 7,2
Trudno z miłoś... Manuela Gretkowska,...
Okładka książki Pismo. Magazyn opinii, nr 5 (17) / maj 2019 Milan Děžinsky, Jon Emont, Olga Gitkiewicz, Krzysztof Gonciarz, Karol Grygoruk, Jonáš Hájek, Paweł Jaroński, Zofia Król, Tomasz Kwaśniewski, Jakub Majmurek, Jitka N. Srbová, Oktawia Ogniew, Łukasz Orbitowski, Patrycja Pustkowiak, Rebecca Solnit, Michał Szczęch, Jacek Turczyk, Marcin Wicha, Mirosław Wlekły
Ocena 7,4
Pismo. Magazyn... Milan Děžinsky, Jon...
Okładka książki Pismo. Magazyn opinii, nr 12 /grudzień 2018 Joanna Bator, Magdalena Bielska, Katarzyna Boni, Jarosław Dudycz, Natalia Fiedorczuk-Cieślak, Darek Foks, Katarzyna Kazimierowska, Sam Knight, Berenika Kołomycka, Joanna Lech, Harper Lee, Renata Lis, Michał Paweł Markowski, Jan Mazur, Wojciech Nowicki, Tomasz Pindel, Patrycja Pustkowiak, Agata Romaniuk, Dariusz Rosiak, Marcin Wicha, Marta Zabłocka
Ocena 7,4
Pismo. Magazyn... Joanna Bator, Magda...

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
5,3 / 10
519 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
42
1

Na półkach:

Najgorsza książka jaką czytałam. Żałuję, że zmarnowałam na nią czas.

Najgorsza książka jaką czytałam. Żałuję, że zmarnowałam na nią czas.

Pokaż mimo to

2
avatar
453
220

Na półkach:

NIEPRZECZYTANE !!!! Szczerze, mam dosyć polskich grafomanów, którzy piszą taki syf i jeszcze są nominowani do nagród literackich. Za co, ja się pytam?? Dotarłam do 70 strony i dosłownie rzuciłam tą książką o podłogę. Mam serdecznie dosyć pisarzy, którzy myślą, że napiszą wulgarną językowo, przesiąkniętą obrzydliwym seksem książkę i jest fajnie.... nie, nie jest fajnie !!! To było tak paskudne, że nie dałam rady.... żeby było śmieszniej autorka wymyśliła sobie postać, która ponoć od 3 lat nie uprawia seksu...a mamy sceny seksu na co drugiej stronie.... dla mnie to tani pornos dla gospodyń domowych i żałuję, że sięgnęłam po tę książkę, bo w jakiś sposób jestem nią zażenowana, i wstyd mi, że poświęciłam czas na coś takiego. Szczerze ostatnio tracę wiarę w polskich autorów... i tylko Małecki jeszcze daje mi nadzieję na przeżycie czegoś fajnego. Całkiem niedawno czytałam Halber "Najgorszy człowiek na świecie" i to czytało się naprawdę świetnie, było autentyczne .

NIEPRZECZYTANE !!!! Szczerze, mam dosyć polskich grafomanów, którzy piszą taki syf i jeszcze są nominowani do nagród literackich. Za co, ja się pytam?? Dotarłam do 70 strony i dosłownie rzuciłam tą książką o podłogę. Mam serdecznie dosyć pisarzy, którzy myślą, że napiszą wulgarną językowo, przesiąkniętą obrzydliwym seksem książkę i jest fajnie.... nie, nie jest fajnie !!!...

więcej Pokaż mimo to

5
avatar
716
348

Na półkach:

Nie chcę być niemiła, ale ta książka naprawdę jest słaba. Jest źle napisana, ma ok. czterysta metafor na centymetr kwadratowy książki, a w połowie, kiedy zaczęłam podkreślać "JAK" (w sensie coś jest JAK coś) to wypisałam wszystkie ukradzione z IKEI ołówki.

Autorka nie zna swojej bohaterki, ani nikogo do niej podobnego i to niestety czuć. Do tego w mojej ocenie P. Pustkowiak słabo pisze.

Nie chcę być niemiła, ale ta książka naprawdę jest słaba. Jest źle napisana, ma ok. czterysta metafor na centymetr kwadratowy książki, a w połowie, kiedy zaczęłam podkreślać "JAK" (w sensie coś jest JAK coś) to wypisałam wszystkie ukradzione z IKEI ołówki.

Autorka nie zna swojej bohaterki, ani nikogo do niej podobnego i to niestety czuć. Do tego w mojej ocenie P....

więcej Pokaż mimo to

7
Reklama
avatar
85
22

Na półkach:

Leniwie tocząca się historia 30-letniej singielki-alkoholiczki z Warszawy. Metafora goni metaforę, główna bohaterka daje upust bujnej wyobraźni, snuje barwne, momentami mocno naturalistyczne, alkoholowo-narkotykowe wizje, często związane z jej śmiercią. Całość jawi się jako obraz przepełnionego samotnością, upadłego pokolenia trzydziestolatków z wielkiego miasta. Czy prawdziwy? Nie wiem, nie żyję w wielkim mieście, nie jestem singielka i żyję w innych realiach. Dodam, ze rzeczywiście, zgodnie z zapowiedzią na okładce, było to czasem naprawdę zabawne, z tym zastrzeżeniem, że mnie bawi mnóstwo rzeczy 😄

Leniwie tocząca się historia 30-letniej singielki-alkoholiczki z Warszawy. Metafora goni metaforę, główna bohaterka daje upust bujnej wyobraźni, snuje barwne, momentami mocno naturalistyczne, alkoholowo-narkotykowe wizje, często związane z jej śmiercią. Całość jawi się jako obraz przepełnionego samotnością, upadłego pokolenia trzydziestolatków z wielkiego miasta. Czy...

więcej Pokaż mimo to

1
avatar
754
117

Na półkach: ,

Metafor i porównań zdecydowanie za dużo :) trafiają się ładne i ciekawe ale ludzie, ileż można, to się robi męczące. Poza tym podobało mi się.

Metafor i porównań zdecydowanie za dużo :) trafiają się ładne i ciekawe ale ludzie, ileż można, to się robi męczące. Poza tym podobało mi się.

Pokaż mimo to

17
avatar
351
76

Na półkach: ,

O rany... wziąłem się za czytanie po opiniach i recenzjach, że to książka obrazoburcza ale zabawna, wciągająca, naturalistyczna itd. Niestety, z trudem dobrnąłem do końca. Obrazoburczość i poczucie humoru autorki jakoś mnie nie powaliły w odróżnieniu od zauważalnie prostego (jeśli nie prostackiego) pomysłu na tę książkę - zarzucić czytelnika stekiem bluzg, patologi i fizjologii w pseudointelektualnym sosie. A przynajmniej tak to odebrałem... Dla mnie nudne i nijakie. Kompletnie nie rozumiem tych nagród ale "De gustibus..." itd. Gdzie tym wypocinom do książek typu "Gdy oślica ujrzała anioła" Nicka Cave'a...

O rany... wziąłem się za czytanie po opiniach i recenzjach, że to książka obrazoburcza ale zabawna, wciągająca, naturalistyczna itd. Niestety, z trudem dobrnąłem do końca. Obrazoburczość i poczucie humoru autorki jakoś mnie nie powaliły w odróżnieniu od zauważalnie prostego (jeśli nie prostackiego) pomysłu na tę książkę - zarzucić czytelnika stekiem bluzg, patologi i...

więcej Pokaż mimo to

8
avatar
470
8

Na półkach: , ,

Świat, w którym żyje bohaterka to kompletnie nie moja "bajka", więc trudno mi się było wczuć w jej perypetie. Opisy momentami przynudzały, a przy niektórych dialogach - zwłaszcza dłuższych wypowiedziach naszej bohaterki - miałam w głowie tylko jedną myśl: "Przecież ludzie (zwłaszcza na haju) tak nie rozmawiają!" Chcę przez to powiedzieć, że momentami było sztucznie. Końcówka nieco podratowała ogólne wrażenie. Książka wpadła w moje ręce zupełnie przypadkowo, ale wiecie, co mnie skłoniło do przeczytania? Piękna, zjawiskowa okładka :)

Świat, w którym żyje bohaterka to kompletnie nie moja "bajka", więc trudno mi się było wczuć w jej perypetie. Opisy momentami przynudzały, a przy niektórych dialogach - zwłaszcza dłuższych wypowiedziach naszej bohaterki - miałam w głowie tylko jedną myśl: "Przecież ludzie (zwłaszcza na haju) tak nie rozmawiają!" Chcę przez to powiedzieć, że momentami było sztucznie....

więcej Pokaż mimo to

6
avatar
186
54

Na półkach: ,

Największy minus tej powieści obnaża się wtedy, gdy narrator próbuje być zabawny. Czarna komedia to niestety trudna sztuka, a czarny humor to wymagający kochanek. Ten aspekt bardzo nie wyszedł, reszta całkiem ciekawa, chociaż można lepiej.

Największy minus tej powieści obnaża się wtedy, gdy narrator próbuje być zabawny. Czarna komedia to niestety trudna sztuka, a czarny humor to wymagający kochanek. Ten aspekt bardzo nie wyszedł, reszta całkiem ciekawa, chociaż można lepiej.

Pokaż mimo to

7
avatar
345
112

Na półkach:

Ciekawy język, ale przede wszystkim nuda. Zwłaszcza ostatni wątek spotkania ze znajomą, choć końcówka trochę uratowała opinię na temat tej książki. Żarty, riposty bohaterki - poniżej poziomu. Być może taki miał być zabieg, ale niestety dla mnie słabe.

Ciekawy język, ale przede wszystkim nuda. Zwłaszcza ostatni wątek spotkania ze znajomą, choć końcówka trochę uratowała opinię na temat tej książki. Żarty, riposty bohaterki - poniżej poziomu. Być może taki miał być zabieg, ale niestety dla mnie słabe.

Pokaż mimo to

2
avatar
1229
104

Na półkach: , ,

Patrycja Pustkowiak "Nocne zwierzęta"

„Odrażające i zabawne” - napisała o tej książce Justyna Bargielska. „Przeszarżowane i jednocześnie prawdziwe” – dodała. I mój głos nawet nie będzie polemiczny. Odrażające to bardzo. Zabawne trochę. Przeszarżowane z pewnością. Czy prawdziwe? Jeśli naprawdę tak wygląda życie młodych, gniewnych, którzy w poszukiwaniu kariery zawodowej i życiowego spełnienia, wyrwawszy się z troskliwych rodzicielskich ramion, zagubili się w wielkomiejskim gąszczu tak bardzo, że wylądowali w samym środku rynsztoku, to mogę powiedzieć, że cieszę się, że nie jestem z tego pokolenia, albo nie znam prawdziwego oblicza mojego miasta.

Patrycja Pustkowiak niewątpliwie zabrała tą powieścią mocny głos w sprawie ważnej, pokolenia młodych ludzi na przełomie tysiącleci, którzy mieli marzenia i aspiracje życiowe, zawodowe, finansowe, jednocześnie chcieli żyć pełnią życia, a stolica wydawała się najlepszym miejscem na ich realizację. Model spełnionego i wiecznie uśmiechniętego człowieka sukcesu był na wyciągnięcie ręki. Tymczasem zamiast kariery przyszły frustracje korpoludka, zamiast miłości puste i pozbawione uczuć doznania cielesne, zamiast spełnienia spirala nałogów. I przerażająca samotność.

To ważny, prawdziwy i ogromnie dotkliwy problem. O tym się pisze, o tym się mówi, zajmują się tym psycholodzy i socjolodzy. Można więc było też ciekawie poprowadzić temat literacko. Zapewne musiało być dosadnie, żeby było prawdziwie, ale czy aż tak wulgarnie? Czytelnik nuża się w tym rynsztoku po sam czubek nosa, są wulgaryzmy, ekskrementy, cielesność w najgorszej odsłonie i stan permanentnego zamroczenia alkoholowo-narkotykowego. Za dużo, za mocno, odrażająco!

Jednocześnie przesadnie metaforyczny język, przesycony, a jakże, niezwykle wyrafinowanym sarkazmem oraz bohaterka, Tamara, jako mistrzyni ciętej, niezwykle inteligentnej riposty (tak, tak, to ta sama, która praktycznie nie trzeźwieje) nie uwiarygadniają historii. Oczywiście to zabieg zamierzony, głos skierowany do nas – inteligentnych, wykształconych, świadomych, oczytanych – abyśmy nie myśleli, że takie historie przydarzają się tylko tym innym, tym na marginesie społecznym, nas to przecież nie dotyczy. Niemniej jednak autorka przeszarżowała. Raczej trudno w stanie zamroczenia alkoholowego być wirtuozem riposty, a na kokainowym głodzie myśli rzadko układają się w wyszukane metafory. Tak myślę, nie wiem.

„Może być” definiujące cztery gwiazdki na skali ocen zupełnie nie oddają moich emocji. „Może być” brzmi trochę jak „takie sobie”. A to zupełnie nie to. To średnia z ośmiu gwiazdek za temat (ważny), dowcip (nieraz wywołujący głośny śmiech), mocne psychologiczne poprowadzenie bohaterki, odwagę w obnażaniu podłości i brzydoty świata i człowieka oraz mechanizmów upadku, i jednej gwiazdki za nadmiar (we wszystkim, z wulgarnością na czele). „Serio polecam” skonkludowała swoją wypowiedź Bargielska. I pod tym się już jednoznacznie nie podpiszę. Książka dla gotowych do zanurzenia się w bulgoczącym brudzie miasta i najniższych instynktach upadłego człowieka. Sami zdecydujcie.

Patrycja Pustkowiak "Nocne zwierzęta"

„Odrażające i zabawne” - napisała o tej książce Justyna Bargielska. „Przeszarżowane i jednocześnie prawdziwe” – dodała. I mój głos nawet nie będzie polemiczny. Odrażające to bardzo. Zabawne trochę. Przeszarżowane z pewnością. Czy prawdziwe? Jeśli naprawdę tak wygląda życie młodych, gniewnych, którzy w poszukiwaniu kariery zawodowej i...

więcej Pokaż mimo to

10

Cytaty

Więcej
Patrycja Pustkowiak Nocne zwierzęta Zobacz więcej
Patrycja Pustkowiak Nocne zwierzęta Zobacz więcej
Patrycja Pustkowiak Nocne zwierzęta Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd