Uczta lodu i ognia

Okładka książki Uczta lodu i ognia
Sariann LehrerChelsea Monroe-Cassel Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie kulinaria, przepisy kulinarne
240 str. 4 godz. 0 min.
Kategoria:
kulinaria, przepisy kulinarne
Tytuł oryginału:
A Feast of Ice and Fire
Wydawnictwo:
Wydawnictwo Literackie
Data wydania:
2013-11-07
Data 1. wyd. pol.:
2013-11-07
Data 1. wydania:
2012-01-01
Liczba stron:
240
Czas czytania
4 godz. 0 min.
Język:
polski
ISBN:
9788308052297
Tłumacz:
Łukasz Małecki
Tagi:
przepisy pieśń lodu i ognia George R.R. Martin Gra o tron
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oficjalne recenzje i

Nie żałujcie sobie jadła! Nadchodzi zima


Link do recenzji

430 63 67

Oceny

Średnia ocen
7,4 / 10
65 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
42
9

Na półkach: ,

Książka bardzo ładnie wydana. Szata graficzna na plus.

Przepisy raczej dla miłośników eksperymentowania z gotowaniem i smakoszy. Na palcach jednej ręki można policzyć te faktycznie przydatne, jak choćby przepisy na domowe chleby.

Pozycja dla fanów twórczości R. R. Martina oraz serialu Gra o tron. Fajny gadżet, do postawienia na półce, niekoniecznie przydatny w kuchni.

Książka bardzo ładnie wydana. Szata graficzna na plus.

Przepisy raczej dla miłośników eksperymentowania z gotowaniem i smakoszy. Na palcach jednej ręki można policzyć te faktycznie przydatne, jak choćby przepisy na domowe chleby.

Pozycja dla fanów twórczości R. R. Martina oraz serialu Gra o tron. Fajny gadżet, do postawienia na półce, niekoniecznie przydatny w kuchni.

Pokaż mimo to

3
avatar
1266
203

Na półkach: , , , ,

Świetny poradnik, dzięki któremu można przyrządzić dania prosto z Westeros i zza morza! Jestem zachwycona książką i daniami. W zimie uraczę się śniadaniem z Winterfell, a latem skosztuję dań zza Wąskiego Morza! :D

Świetny poradnik, dzięki któremu można przyrządzić dania prosto z Westeros i zza morza! Jestem zachwycona książką i daniami. W zimie uraczę się śniadaniem z Winterfell, a latem skosztuję dań zza Wąskiego Morza! :D

Pokaż mimo to

1
avatar
503
129

Na półkach:

Dla prawdziwych fanów. Reszta świata raczej nie skorzysta.

Dla prawdziwych fanów. Reszta świata raczej nie skorzysta.

Pokaż mimo to

0
Reklama
avatar
66
64

Na półkach:

"Uczta Lodu i Ognia" to jedna z najbardziej oryginalnych książek kucharskich, jakie było mi dane oglądać i czytać. Już sama jej okładka robi wrażenie. Jej dopracowanie do najmniejszego szczegółu uświadamia nam, ile pracy w jej stworzenie musiały włożyć autorki. Nie bez znaczenia jest tutaj też to, że książka otrzymała błogosławieństwo samego R. R. Martin'a. Książka jest świetnie skomponowana, podzielona na sześć głównych działów, które kolejno poświęcono kuchni z dalekiej północy, gdzie stoi wielki Mur, kuchni z Winterfell, kuchni Południa (ach te bezowe łabędzie!), kuchni z Królewskiej Przystani (kremu ze ślimaków raczej bym nie tknęła, no ale co kto lubi), kuchni z Dorne i wreszcie kuchni zza Wąskiego Morza, gdzie pichcili dzicy Dothrakowie. Całość tworzy spójną historię kulinarnego rozwoju świata Westeros. Dodatkowo książka jest obficie zilustrowana fotografiami potraw, które wystylizowano na modłę średniowieczną. Książka jest nie tylko praktyczna ale i kolekcjonerska. Jeżeli ktoś ma życzenie, to może z nią gotować, albo upchnąć na półkę chwały razem z figurkami, książkami z sagi i innymi kolekcjonerskimi pierdołami dla fanatyków Gry o Tron. Przepisy zostały okraszone cytatami z serii Martin'a oraz przystosowane do naszej współczesnej kuchni. Składniki nieosiągalne, wymarłe lub pod ochroną zostały zastąpione najwierniejszymi odpowiednikami. Autorki postarały się również, aby każdy przepis - czy na zwykły napój, czy też na pieczoną dziczyznę - był łopatologicznie jasny i zrozumiały.

Ogólnie większość przepisów da się odtworzyć w naszych polskich warunkach, choć są i takie, których raczej nie da rady przyrządzić, bo zaskrońcem grzechotnika nie zastąpisz, a ślimaków w puszce nigdy nie spotkałam. No ale te pojedyncze specjały mogą dla mnie nawet pozostać jedynie w formie papierowej. Dania są naprawdę smaczne i nawet ja, z moimi mizernymi umiejętnościami, dałam radę je odtworzyć -mniej więcej... . Polecam serdecznie wszystkim pożeraczom literackich pyszności!

"Uczta Lodu i Ognia" to jedna z najbardziej oryginalnych książek kucharskich, jakie było mi dane oglądać i czytać. Już sama jej okładka robi wrażenie. Jej dopracowanie do najmniejszego szczegółu uświadamia nam, ile pracy w jej stworzenie musiały włożyć autorki. Nie bez znaczenia jest tutaj też to, że książka otrzymała błogosławieństwo samego R. R. Martin'a. Książka jest...

więcej Pokaż mimo to

3
avatar
88
26

Na półkach: , ,

"Zacznijmy od tego, że „Uczta lodu i ognia” tylko pozornie skierowana jest do fanów sagi. Owszem, znajdziemy w poszczególnych tytułach i przepisach odwołania do postaci, a każdy pomysł opatrzono cytatem z powieści, skąd wspomniana potrawa została zaczerpnięta, ale i bez znajomości sagi, książka pozostaje w pełni funkcjonalna. Ba, fani Georga R.R. Martina mogą sprezentować ją osobom (krewnym, drugiej połówce, itd.) nawet nieprzepadającym za fantastyką i cieszyć się kulinarnymi efektami ich prac, bez zmuszania do wcześniejszego przebrnięcia przez powieściowe kobyły. Jedzenie – bądź co bądź – łączy ludzi. A w „Uczcie lodu i ognia” zaproponowano naprawdę miłą dla oka formę biesiadowania.

Autorki w dość szczegółowy sposób postarały się przybliżyć średniowieczną kuchnię, stąd na samym wstępie uraczyły odbiorcę dodatkiem „historycznym”, gdzie wyjaśnione zostały tradycje związane z dawnymi zwyczajami żywieniowymi. Rozdział ten został także wykorzystany do zaproponowani zamienników, które w przypadku sporej części potraw mogą okazać się niezbędne – trudno bowiem oczekiwać, abyśmy znaleźli w supermarkecie mięso żubra do pieczeni z porem (jadanej na Północy). Nie mogło też zabraknąć słów pochwały od Georga R.R. Martina, usprawiedliwiającego się dlaczego podobnego poradnika nie napisał. Autor – jak wyznaje – gotować nie potrafi, ale za to ucztuje z prawdziwym entuzjazmem, jeśli tylko znajdą się chętni do karmienia.
(...)
Baranina z cebulą w piwie – podawana na Murze, Pieczone jabłka z Winterfell, Zwędzone ciasteczka Aryi, Pasztet z gołębi w cieście – prosto z Królewskiej Przystani, Dornijski wąż w sosie piekielnym i Miodowe paluszki z Tyrosh – to tylko kilka przykładów. Nie uwierzę, że po tym spisie nie zaburczało komuś w brzuchu. Warto więc przenieść się na chwile do Westeros i spróbować tamtejszych przysmaków, które bez większych trudności oraz wydatków mogą zagościć na każdym stole. (Ostrzeżenie przed spoilerem:) Uważajcie tylko na zabójcze pasztety!"

Całość mojej recenzji dostępna na qfant.pl

"Zacznijmy od tego, że „Uczta lodu i ognia” tylko pozornie skierowana jest do fanów sagi. Owszem, znajdziemy w poszczególnych tytułach i przepisach odwołania do postaci, a każdy pomysł opatrzono cytatem z powieści, skąd wspomniana potrawa została zaczerpnięta, ale i bez znajomości sagi, książka pozostaje w pełni funkcjonalna. Ba, fani Georga R.R. Martina mogą sprezentować...

więcej Pokaż mimo to

1
avatar
763
431

Na półkach: , ,

Jedyna książka kucharska w moim zbiorze. Kto nie chciałby jadać jak jego ulubieni bohaterowie?
Przepisy naprawdę warte całego złota Lannisterów(zwłaszcza słodkości!).

Jedyna książka kucharska w moim zbiorze. Kto nie chciałby jadać jak jego ulubieni bohaterowie?
Przepisy naprawdę warte całego złota Lannisterów(zwłaszcza słodkości!).

Pokaż mimo to

9
avatar
752
9

Na półkach:

Może zabrzmi to dziwnie - ale nie czytałem samej "Gry o tron". Jakoś nie ciągnie mnie do modnych cykli fantasy

Tą książką zainteresowałem się z jednego względu: PRZEPISY! wzięte z dawnych książek kucharskich - i ich, alternatywne, uwspółcześnione wersje.

Polecam tą książkę każdemu kto lubi poeksperymentować w kuchni

Może zabrzmi to dziwnie - ale nie czytałem samej "Gry o tron". Jakoś nie ciągnie mnie do modnych cykli fantasy

Tą książką zainteresowałem się z jednego względu: PRZEPISY! wzięte z dawnych książek kucharskich - i ich, alternatywne, uwspółcześnione wersje.

Polecam tą książkę każdemu kto lubi poeksperymentować w kuchni

Pokaż mimo to

3
avatar
896
10

Na półkach:

Przepisy takie sobie ale można się zainspirować!

Przepisy takie sobie ale można się zainspirować!

Pokaż mimo to

0
avatar
62
31

Na półkach: ,

Jako niepoprawny fan Pieśni Lodu i Ognia, nie mogłam nie kupić tej książki - zrobiliśmy pare przepisów z tej ksiązki, m.in. kaczke i podpłomyki i nawet smakowało. Jednak teraz odłożyłam książeczkę na półkę poświęconą Martinowi i stosuję lżejszą kuchnię ;)

Jako niepoprawny fan Pieśni Lodu i Ognia, nie mogłam nie kupić tej książki - zrobiliśmy pare przepisów z tej ksiązki, m.in. kaczke i podpłomyki i nawet smakowało. Jednak teraz odłożyłam książeczkę na półkę poświęconą Martinowi i stosuję lżejszą kuchnię ;)

Pokaż mimo to

1
avatar
761
94

Na półkach: , , ,

Fantastyczna publikacja osładzająca oczekiwanie na kolejną część sagi "Lodu i Ognia". Znajdziemy tu przepisy ze wszystkich królestw, od cytrynowych ciasteczek Sansy, na łabędziach bezowych i mięsie z węża kończąc. Sama lektura powoduje zaostrzenie działań ślinianek. A do tego te zdjęcia!

Fantastyczna publikacja osładzająca oczekiwanie na kolejną część sagi "Lodu i Ognia". Znajdziemy tu przepisy ze wszystkich królestw, od cytrynowych ciasteczek Sansy, na łabędziach bezowych i mięsie z węża kończąc. Sama lektura powoduje zaostrzenie działań ślinianek. A do tego te zdjęcia!

Pokaż mimo to

1

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Uczta lodu i ognia


Video

Video
Reklama
Reklama
zgłoś błąd