Rose de Vallenord

Okładka książki Rose de Vallenord
Małgorzata Gutowska-Adamczyk Wydawnictwo: Nasza Księgarnia Cykl: Podróż do miasta świateł (tom 2) powieść historyczna
480 str. 8 godz. 0 min.
Kategoria:
powieść historyczna
Cykl:
Podróż do miasta świateł (tom 2)
Wydawnictwo:
Nasza Księgarnia
Data wydania:
2013-10-23
Data 1. wyd. pol.:
2013-10-23
Liczba stron:
480
Czas czytania
8 godz. 0 min.
Język:
polski
ISBN:
9788310124470
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Tania Książka
bestsellery TaniaKsiazka.pl

Oceny

Średnia ocen
7,2 / 10
1247 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
74
19

Na półkach:

Interesowała mnie tylko historia Róży, całkiem zapomniałam o toczącej się równolegle historii Niny w czasach współczesnych, a przypomniałam sobie o niej czytając opinie innych użytkowników.

Interesowała mnie tylko historia Róży, całkiem zapomniałam o toczącej się równolegle historii Niny w czasach współczesnych, a przypomniałam sobie o niej czytając opinie innych użytkowników.

Pokaż mimo to

avatar
456
337

Na półkach: ,

Wpisuję na listę przeczytanych choć nie dotrwałam do końca bo uważam, że nalezy mi się jakaś nagroda, że dobrnęłam do 2/3.
O ile pierwsza część była przynajmniej w części dziewiętnastowiecznej dość ciekawa to w drugiej zabrakło nawet tego. Nuda, przewidywalność, papierowi bohaterowie.

Wpisuję na listę przeczytanych choć nie dotrwałam do końca bo uważam, że nalezy mi się jakaś nagroda, że dobrnęłam do 2/3.
O ile pierwsza część była przynajmniej w części dziewiętnastowiecznej dość ciekawa to w drugiej zabrakło nawet tego. Nuda, przewidywalność, papierowi bohaterowie.

Pokaż mimo to

avatar
1206
160

Na półkach: ,

Kiepski poranek - doznaję właśnie dysonansu poznawczego. Czy to naprawdę było tak złe, jak mi się wydaje, czy się mylę? Chciałabym, żeby było lepsze, szukałam zalet - wystarczyło na 3 gwiazdki. Jestem naprawdę zasmucona. Tom II Miasta świateł to wyłącznie czytadło i to słabe:/
Część współczesna już w I tomie budziła zastrzeżenia, ale broniła się dzięki Irenie, której postać uzasadniała pewną "mamałygowatość" Niny. W tym tomie tego zabrakło. Dobił mnie też styl późnego Pana Samochodzika - szkoda słów. Mam nadzieję, że to koniec.

Kiepski poranek - doznaję właśnie dysonansu poznawczego. Czy to naprawdę było tak złe, jak mi się wydaje, czy się mylę? Chciałabym, żeby było lepsze, szukałam zalet - wystarczyło na 3 gwiazdki. Jestem naprawdę zasmucona. Tom II Miasta świateł to wyłącznie czytadło i to słabe:/
Część współczesna już w I tomie budziła zastrzeżenia, ale broniła się dzięki Irenie, której postać...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
506
506

Na półkach: ,

W książce mamy kontynuację losów Róży Wolskiej ( a potem de Vallenord) oraz Niny.
Powieść została poprowadzona tak, że o Róży dowiadujemy się, wracając w przeszłość do dziewiętnastowiecznego Paryża, a o Ninie współcześnie. Losy obu kobiet w pewien sposób przeplatają się. Róża wraca z Polski, w której pochowała rodziców do Francji, gdzie kontynuuje karierę malarki, głównie portretów. Śledzimy jej bujne życie, karierę oraz związki ( w moim odczuciu bardzo niefortunne) z mężczyznami. Jedyny facet, który ją faktyczni kocha i troszczy się
o nią, czyli jej przyjaciel Rosjanin Serge Babouchkine jest przez nią traktowany jak chłopiec na posyłki. Róża jak na tamte czasy, jest kobietą mocno wyzwoloną, ale jakoś ciężko mi poczuć do niej sympatię, bo wiele jej zachowań mi się nie podobało. Taka wyzwolona, a w gruncie rzeczy zależna od mężczyzn i pozwala sobą pomiatać, być kobietą do łózka. Gdzie szacunek do samej siebie? Trochę odmieni ją na lepsze pewna mała dziewczynka, która obudzi w niej uczucia macierzyńskie i sprawi, że przestanie myśleć tylko o karierze i facetach. Ale jak to się stanie, że Róża zostanie księżną de Vallenord? Tego dowiecie się z książki.
Z kolei Nina wyrusza z Polski do Paryża w poszukiwaniu śladów Róży. Jednak i ona jest postacią dziwną – pozostaje pod dużym wpływem apodyktycznej matki, nie potrafi przy sobie zatrzymać żadnego faceta i ułożyć sobie życia, przecinając tym samym pępowinę łączącą ją z mamusią. Niby kobieta po studiach, inteligentna, a totalnie niezaradna życiowo. We Francji pozna pewnego, tajemniczego mężczyznę, w dodatku bajecznie bogatego. Czy tym razem wyjdzie z tego coś poważnego i będzie potrafiła go zatrzymać przy sobie na dłużej? A co na to jej mama, która pozostała w Polsce? Koniecznie przeczytajcie książkę, bo w niej znajdziecie odpowiedzi na te, jak również inne pytania.

Sporo tu również opisów Paryża, który ma być uroczy i niesamowity, a dla mnie jest siedliskiem popaprańców pretendujących do miana artystów, wszelakiej rozpusty, kobiet będących utrzymankami bogatych i wpływowych facetów (czyli mówiąc dosadnie: zwykłych kurew) i wszystko tam jest na pokaz a liczy się głównie kasa, tytuły książęce i szlacheckie, bywanie w towarzystwie, które jest obłudne i okrutne w swoim zachowaniu i osądach, czego wielokrotnie doświadczyła sama Róża. Przytoczę wypowiedź baronowej du Ponterix na temat tego miasta: „ niemal z dnia na dzień , przestałam być ulubienicą tego fałszywego, zmiennego, obłudnego miasta. Wyniosło mnie na piedestał, ale nie składało już u moich stóp kwiatów, uwielbiało nowe piękności. Byłam jak suknia, która się znudziła”.
Za mało pokazano życie zwykłych mieszkańców dziewiętnastowiecznego Paryża, a za dużo cuchnących zgnilizną „elit”. Mamy tu skrajności: bogacze i biedacy, a przecież większość mieszkańców (jak wszędzie zresztą) stanowiła klasa średnia, o której z książki nie dowiadujemy się właściwie niczego. Może właśnie te skrajności mają też wpływ na to, że obraz ówczesnego Paryża raczej odpycha zamiast przyciągać, bo zabytki, muzea i teatry są może istotne, ale raczej dla turysty niż zwykłego mieszkańca (szczególnie tego ubogiego), który albo nie ma dostępności do większości z tych dóbr albo (bogacze i śmietanka towarzyska) mu już spowszedniały i odwiedza te przybytki wyłącznie z obowiązku towarzyskiego. Za to dosyć obszernie i ciekawie autorka przedstawiła środowisko artystyczne, głównie malarskie, z tamtego właśnie okresu. Pojawił się też wątek kryminalny, związany z kradzieżą obrazów – autoportretów Rose oraz z wydarzeniami, jakie rozegrały się w starym zamku, w którym kiedyś mieszkała rodzina de Vallenordów, w tym Rose.

Lektura interesująca, wciągająca, ale bohaterów raczej trudno polubić czy przywiązać się do nich. Dotyczy to nie tylko Róży czy Niny, ale również wszystkich pozostałych. Bardzo mało było tu również odniesień do „Cukierni pod Amorem”, a szkoda, bo tęsknię za tamtym klimatem i tamtymi bohaterami. Dlatego nawet te krótkie urywki z Zajezierzyc czy Gutowa były dla mnie bardzo przyjemnym powrotem do poprzedniej sagi. Najwięcej mojej sympatii i również współczucia wzbudziła u mnie postać drugoplanowa czyli staruszka, baronowa du Ponterix. Ta część była ciekawsza od części pierwszej, dlatego przyznaję o jedną gwiazdkę więcej i obie polecam, bo można się przy nich zapomnieć i odprężyć.

W książce mamy kontynuację losów Róży Wolskiej ( a potem de Vallenord) oraz Niny.
Powieść została poprowadzona tak, że o Róży dowiadujemy się, wracając w przeszłość do dziewiętnastowiecznego Paryża, a o Ninie współcześnie. Losy obu kobiet w pewien sposób przeplatają się. Róża wraca z Polski, w której pochowała rodziców do Francji, gdzie kontynuuje karierę malarki, głównie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
2213
1975

Na półkach: ,

2 ostatnie części sagi Gutowskiej-Adamczyk uważam za najsłabsze. Wręcz czuje się zmęczenie materiałem, i to zakończenie... Jakby autorka chciała już się rozstać z bohaterami jak najszybciej.
Postać matki okropna, po nocach się może śnić, jak czasem źle się urodzić matce, która nią nigdy być nie powinna...
Reszta pstaci też mało przyjemna, nie czuję z żadnym bohaterem więzi. Więcej błędów, więcej nudnych fragmentów. Rozstalam się z bohaterami bez żalu. Może i tak lepiej?

2 ostatnie części sagi Gutowskiej-Adamczyk uważam za najsłabsze. Wręcz czuje się zmęczenie materiałem, i to zakończenie... Jakby autorka chciała już się rozstać z bohaterami jak najszybciej.
Postać matki okropna, po nocach się może śnić, jak czasem źle się urodzić matce, która nią nigdy być nie powinna...
Reszta pstaci też mało przyjemna, nie czuję z żadnym bohaterem więzi....

więcej Pokaż mimo to

avatar
409
250

Na półkach:

Bardzo fajna kontynuacja podróży życia dwóch kobiet, żyjących w dwóch różnych światach.
Książka relaksująca, pełna pięknych opisów ludzi, miejsc i obrazów

Bardzo fajna kontynuacja podróży życia dwóch kobiet, żyjących w dwóch różnych światach.
Książka relaksująca, pełna pięknych opisów ludzi, miejsc i obrazów

Pokaż mimo to

avatar
855
853

Na półkach:

"Podróż do miasta świateł. Rose de Vallenord" to druga część pięknej sagi mojej ulubionej pisarki Małgorzaty Gutowskiej-Adamczyk. Pisarka po raz kolejny nawiązuje do swojej wcześniejszej sagi Cukiernia pod Amorem, skąd "podkrada" bohaterów, żeby umieścić ich w nowej pasjonującej książce. "Podróż do miasta świateł. Rose de Vallenord" to opowieść o dalszych losach malarki polskiego pochodzenia Róży Wolskiej, primo voto de Vallenord. Równolegle z historią Róży , która toczy się u końca XIXwieku, przeplata się historia Niny, która na polecenie Igi Toroszyn z hotelu w Zajezierzycach leci do Paryża, żeby odkrywać życie i twórczość Róży.

"Podróż do miasta świateł. Rose de Vallenord" to druga część pięknej sagi mojej ulubionej pisarki Małgorzaty Gutowskiej-Adamczyk. Pisarka po raz kolejny nawiązuje do swojej wcześniejszej sagi Cukiernia pod Amorem, skąd "podkrada" bohaterów, żeby umieścić ich w nowej pasjonującej książce. "Podróż do miasta świateł. Rose de Vallenord" to opowieść o dalszych losach malarki...

więcej Pokaż mimo to

avatar
118
42

Na półkach:

Tak, jak w poprzednim tomie - życie Rose interesujące, a sama główna bohaterka urzekająca. Bardzo dobrze wykreowana, można poczuć, co czuje i oglądać świat jej oczami. Historia z czasów współczesnych zupełnie, jak dla mnie, niepotrzebna. Zaburza lekturę i pozytywne uczucia. Wyprawa przyjaciół do zamku - infantylna! Sama Rose by mi wystarczyła - miło spędzało się z nią czas. Druga bohaterka (jak ona w ogóle miała na imię?), jej przyjaciele i przygody zupełnie mnie nie porwały... Wyrzucam współczesność i zostaje całkiem przyjemna książka na długie jesienne wieczory.

Tak, jak w poprzednim tomie - życie Rose interesujące, a sama główna bohaterka urzekająca. Bardzo dobrze wykreowana, można poczuć, co czuje i oglądać świat jej oczami. Historia z czasów współczesnych zupełnie, jak dla mnie, niepotrzebna. Zaburza lekturę i pozytywne uczucia. Wyprawa przyjaciół do zamku - infantylna! Sama Rose by mi wystarczyła - miło spędzało się z nią czas....

więcej Pokaż mimo to

avatar
275
192

Na półkach:

Życie tytułowej Rose to ciekawa i barwna historia. Dużo się w niej dzieje, a sama bohaterka wydaje się być sympatyczna i szybko zjednuje sobie sympatię. Co prawda podejmuje niekiedy nieprzemyślane decyzje, ale to dodatkowo napędza kolejne meandry jej losu. Zabrałam się za lekturę nie czytając wcześniej części 1, jednak nie przeszkadzało to w ogóle w ogólnym odbiorze dzieła - historia luźno nawiązuje do wydarzeń z przeszłości, sygnalizując jedynie ich istnienie i ewentualny wpływ na obecne dzieje.
Równolegle z losami Róży toczy się historia Niny, tyle że w czasach współczesnych. Kobieta bowiem próbuje rozwikłać tajemnicę kradzieży obrazów zapomnianej malarki.
Suma summarum książka potrafi pochłonąć czytelnika i nie wypuszcza z objęć do samego końca.

Życie tytułowej Rose to ciekawa i barwna historia. Dużo się w niej dzieje, a sama bohaterka wydaje się być sympatyczna i szybko zjednuje sobie sympatię. Co prawda podejmuje niekiedy nieprzemyślane decyzje, ale to dodatkowo napędza kolejne meandry jej losu. Zabrałam się za lekturę nie czytając wcześniej części 1, jednak nie przeszkadzało to w ogóle w ogólnym odbiorze dzieła...

więcej Pokaż mimo to

avatar
387
83

Na półkach:

Babskie czytadło. Momentami bardzo męczące.

Babskie czytadło. Momentami bardzo męczące.

Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Małgorzata Gutowska-Adamczyk Rose de Vallenord Zobacz więcej
Małgorzata Gutowska-Adamczyk Rose de Vallenord Zobacz więcej
Małgorzata Gutowska-Adamczyk Rose de Vallenord Zobacz więcej
Więcej
zgłoś błąd