Dzienniki 1945–1950

- Kategoria:
- biografia, autobiografia, pamiętnik
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2013-10-08
- Data 1. wyd. pol.:
- 2013-10-08
- Liczba stron:
- 496
- Czas czytania
- 8 godz. 16 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788378396260
Tylko najbliżsi wiedzieli o dziennikach Agnieszki Osieckiej. Wreszcie trafiają do Czytelników!
Dzienniki – pisane od dziewiątego roku życia aż do śmierci Poetki – to najintymniejszy z wszystkich tekstów Agnieszki Osieckiej. I choć w wielu swoich wierszach, z właściwą sobie lekkością, przemycała prywatny ton, dopiero tutaj wolna jest od jakiejkolwiek cenzury wobec samej siebie. Do bólu szczera, prawdziwa, a tym samym dla wielu Czytelników kontrowersyjna.
Pierwszy tom „Dzienników” Agnieszki Osieckiej obejmuje lata 1945–1950 i otwiera wielotomową edycję. Jedno z największych i najbarwniejszych dzieł polskiego pamiętnikarstwa na pewno wywoła burzę wokół postaci Autorki. Po latach narosłych mitów i plotek oddajemy głos Jej samej. Zgodnie z życzeniem samej Poetki – kiedy Jej już nie ma. Choć przecież jest…
Kup Dzienniki 1945–1950 w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Dzienniki 1945–1950
Poznaj innych czytelników
935 użytkowników ma tytuł Dzienniki 1945–1950 na półkach głównych- Chcę przeczytać 602
- Przeczytane 293
- Teraz czytam 40
- Posiadam 140
- Chcę w prezencie 18
- 2014 14
- Ulubione 13
- Literatura polska 5
- 2018 4
- 2013 3
Tagi i tematy do książki Dzienniki 1945–1950
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Dzienniki 1945–1950
Jesienny deszcz kończy miłość i zaczyna jesień, a jesień kończy życie i zaczyna zimową śmierć.
Wcale go nie kocham, ale przyjemnie mieć stałego adoratora.



































OPINIE i DYSKUSJE o książce Dzienniki 1945–1950
A mnie akurat wybitnie interesuje, czy 14-letnia Osiecka często odrabiała lekcje, którą nauczycielkę najbardziej lubiła, o co pokłóciła się z psiapsi i jak się potem obie zachowały, a do tego jakie były jej poglądy dotyczące tolerowania różnych zachowań ludzkich (np. ojciec żyjący z dwiema kobietami naraz),duszy literatury rosyjskiej, imperializmu USA i wodospadów w Karpaczu!
A mnie akurat wybitnie interesuje, czy 14-letnia Osiecka często odrabiała lekcje, którą nauczycielkę najbardziej lubiła, o co pokłóciła się z psiapsi i jak się potem obie zachowały, a do tego jakie były jej poglądy dotyczące tolerowania różnych zachowań ludzkich (np. ojciec żyjący z dwiema kobietami naraz),duszy literatury rosyjskiej, imperializmu USA i wodospadów w Karpaczu!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWartość oczywiście głównie historyczna, ale niezwykle ciekawie było śledzić, jak rozwijała się Osiecka podczas pisania.
Wartość oczywiście głównie historyczna, ale niezwykle ciekawie było śledzić, jak rozwijała się Osiecka podczas pisania.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Dzienniki” Agnieszki Osieckiej to zapis niezwykle intymny, surowy i szczery – daleki od mitów i legend, jakie przez lata narosły wokół jej postaci. W przeciwieństwie do jej piosenek czy publicznych wypowiedzi, w tych zapiskach Osiecka nie ukrywa się za metaforą ani ironią. To portret dziewczynki, a później młodej dziewczyny, która dorasta w cieniu wojny, szuka swojego miejsca w świecie i już od najmłodszych lat czuje się „inna”.
Tom obejmujący lata 1945–1950 to nie tylko zapis codzienności, pierwszych zachwytów i rozczarowań, ale także świadectwo dojrzewania wyjątkowej wrażliwości literackiej. Można tu dostrzec pierwsze literackie próby, wewnętrzne rozterki i nieustanną potrzebę pisania – jakby już wtedy Osiecka wiedziała, że słowo będzie jej największym sprzymierzeńcem i przekleństwem zarazem.
To lektura obowiązkowa dla wielbicieli Osieckiej, ale także dla tych, którzy cenią pamiętniki jako formę literacką. Pełna emocji, surowa i bez cenzury – taka jest Osiecka w swoich „Dziennikach” i taka właśnie pozostanie w pamięci czytelników.
„Dzienniki” Agnieszki Osieckiej to zapis niezwykle intymny, surowy i szczery – daleki od mitów i legend, jakie przez lata narosły wokół jej postaci. W przeciwieństwie do jej piosenek czy publicznych wypowiedzi, w tych zapiskach Osiecka nie ukrywa się za metaforą ani ironią. To portret dziewczynki, a później młodej dziewczyny, która dorasta w cieniu wojny, szuka swojego...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo bym chciała, żeby pani redaktor przestała się bawić w korektorkę i oznaczać wykrzyknikami błędy w pamiętnikach Osieckiej oraz poprawiać słowa i dopisywać niektóre brakujące wyrazy. Mi przynajmniej nie ułatwiało to czytania absolutnie, wręcz mnie irytowało, bo w większości miejsc tekst Osieckiej i tak byłby zrozumiały bez tych przypisów. Co do rozwinięcia nazwisk osób typu Jurek R[ajski], to też mnie denerwowało, te nawiasy wybijają mnie z rytmu przy czytaniu, chyba lepiej by się dla mnie sprawdził przypis dolny do danej osoby i pozostawienie w tekście oryginalnego zapisku Osieckiej.
Bardzo bym chciała, żeby pani redaktor przestała się bawić w korektorkę i oznaczać wykrzyknikami błędy w pamiętnikach Osieckiej oraz poprawiać słowa i dopisywać niektóre brakujące wyrazy. Mi przynajmniej nie ułatwiało to czytania absolutnie, wręcz mnie irytowało, bo w większości miejsc tekst Osieckiej i tak byłby zrozumiały bez tych przypisów. Co do rozwinięcia nazwisk osób...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJest to książka pisana przez dziecko o dziecięcych sprawach. Pisana jak na osobę 9-letnią w sposób bardzo dobry, jednak nadal adekwatny do wieku autorki. Mimo to, a może szczególnie dlatego polecam ją każdemu kto chce lepiej poznać Agnieszkę Osiecką z tamtych lat, zobaczyć realia w jakich przyszło jej dorastać i ludzi, którzy ją otaczali i kształtowali.
Jest to książka pisana przez dziecko o dziecięcych sprawach. Pisana jak na osobę 9-letnią w sposób bardzo dobry, jednak nadal adekwatny do wieku autorki. Mimo to, a może szczególnie dlatego polecam ją każdemu kto chce lepiej poznać Agnieszkę Osiecką z tamtych lat, zobaczyć realia w jakich przyszło jej dorastać i ludzi, którzy ją otaczali i kształtowali.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWyzwanie czytelnicze na sierpień. Debiut.
Sądzę, że to pierwsze zapiski Agnieszki Osieckiej. Miała wtedy 9 lat, więc z pewnością debiut. Pisany wprawdzie jako wprawka i dla koleżanek, żeby się wymieniać informacjami co która robiła i co myśli o Jasiu, czy Stasiu. Tak jak to robi wiele dziewcząt w tym wieku.
Dzięki wyzwaniu dokończyłam tę cegiełkę, zmagam się z nią od maja i cały czas się zastanawiam do kogo jest adresowana ta bzdurkowata pisaninka dziewięcio-, a potem 14-letniej dziewuszki. Do badaczy jej życia? Dla jej rodziny? Dla dzieci jej dawnych znajomych, żeby mogli odnaleźć na kartach pamiętnika samej Agnieszki Osieckiej swoich bliskich? Dla kolegów ze szkoły, podwórka lub zza płota? Dla studentów, doktorantów? No bo przecież nie dla wielbicieli jej twórczości, jakimi są prawie wszyscy, w tym ja.
O czym w pamiętniku pisze Agnieszka? Ano o tym, że idzie do szkoły, co było zadane, który chłopak na nią spojrzał, co dostała z geografii, że po południu basen, a potem jeszcze siatkówka na podwórku. Że Ewcia się pogniewała, Zosia się przeprosiła, na rowerze było wspaniale, dostała nową sukienkę, pożyczyła książkę, a na obiad była pomidorowa. Dzień po dniu to samo. I znowu to samo, i znowu. Gdyby tych pamiętników nie napisała Agnieszka, nikt nie wpadłby na pomysł, żeby je publikować. Fakt, że czasem wśród tych dziecięcych wynurzeń znaleźć można jakąś wyjątkową frazę, spostrzeżenie lub opis przyrody wieszczący, że wyrośnie z niej poetka pierwszej klasy. Tyle że te perełki stanowią może 10% tomiszcza. Oprócz tego była to normalna dziewczynka z problemami typowymi dla jej wieku. Może bardziej elokwentna i oczytana, co zawdzięczała rodzicom, którzy rozkochali ją w książkach, umożliwiali wyjścia do teatru, wysyłali na naukę języków obcych.
Żeby dowiedzieć się jak przebiegał proces dojrzewania Agnieszki jako poetki, wystarczyłoby mi, by z 500 monotonnych stron pamiętnika, wybrać kilkanaście (kilkadziesiąt) i byłabym pod wrażeniem jej niezwykłości.
Punkty przyznaję za te 10%, obraz realiów tamtych czasów, które można wyłowić w tle oraz finalnie za podziw i uznanie dla twórczości poetki.
Oczywiście szanuję zdanie tych, którzy publikacją są zachwyceni, ale tego nie rozumiem.
Wyzwanie czytelnicze na sierpień. Debiut.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSądzę, że to pierwsze zapiski Agnieszki Osieckiej. Miała wtedy 9 lat, więc z pewnością debiut. Pisany wprawdzie jako wprawka i dla koleżanek, żeby się wymieniać informacjami co która robiła i co myśli o Jasiu, czy Stasiu. Tak jak to robi wiele dziewcząt w tym wieku.
Dzięki wyzwaniu dokończyłam tę cegiełkę, zmagam się z nią od maja...
Tak, to prawda - głównie jest o chłopakach, lekcjach, treningach i różnych głupotach - jeśli ktoś był kiedyś trzynastoletnią dziewczynką, wie, co miało się w głowie w tym wieku (choć nie wiem, co teraz mają w głowie trzynasto- i czternastolatki, mogę się tylko domyślać).
Ale oprócz tych różnych głupot to dziecko zapisywało różne swoje przemyślenia na całkiem poważne tematy, i to tak dojrzale, posługując się takim zasobem słów, wykazując znajomość takich lektur i ogólną erudycję, że jestem, prawdę mówiąc, trochę w szoku, że napisało to w zasadzie jeszcze dziecko - niejeden "stary" miałby problemy z wyrażaniem swoich myśli w taki dojrzały sposób.
Dodam jeszcze, że tekst jest bardzo rzetelnie opracowany, opatrzony wieloma przypisami opisującymi fakty historyczne i miejsca, identyfikującymi poszczególne postacie - redakcja wykonała naprawdę mrówczą pracę. Fajnie też, że zachowano oryginalny styl autorki, nie są nawet poprawione błędy stylistyczne (te są tylko zaznaczone, a nie jest ich doprawdy wiele),dzięki czemu widać, jakim językiem operowała młodziutka Osiecka. Redakcji należą się brawa :)
Tak, to prawda - głównie jest o chłopakach, lekcjach, treningach i różnych głupotach - jeśli ktoś był kiedyś trzynastoletnią dziewczynką, wie, co miało się w głowie w tym wieku (choć nie wiem, co teraz mają w głowie trzynasto- i czternastolatki, mogę się tylko domyślać).
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAle oprócz tych różnych głupot to dziecko zapisywało różne swoje przemyślenia na całkiem poważne...
No dramat, kompletna pomyłka, zaznaczyłam, ze przeczytałam tę książkę, ale to nieprawda, doszłam może do 30 strony. nie cierpię takich sytuacji. Nie będę tracić czasu na czytanie dziecięcych wypocin. Nawet jeżeli to całkiem dojrzałe wypociny jak na dziecko. Zgadzam się z jedną z poniższych opinii: co mnie obchodzą jej miłostki, czy lekcja geografii. Rezygnuję. Ale chętnie przeczytam listy , które autorka wymieniała z Jeremim.
No dramat, kompletna pomyłka, zaznaczyłam, ze przeczytałam tę książkę, ale to nieprawda, doszłam może do 30 strony. nie cierpię takich sytuacji. Nie będę tracić czasu na czytanie dziecięcych wypocin. Nawet jeżeli to całkiem dojrzałe wypociny jak na dziecko. Zgadzam się z jedną z poniższych opinii: co mnie obchodzą jej miłostki, czy lekcja geografii. Rezygnuję. Ale chętnie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSzczerze mówiąc trochę się zawiodłam. Oczarowana listami Agnieszki i Jeremiego dostałam jakiegoś hopla na punkcie Osieckiej i chciałam ją lepiej poznać i dlatego, jak zobaczyłam całą serię jej dzienników to kupiłam bez mrugnięcia okiem. A tu? Faktycznie dzienniki, ale wyszczekanej nastolatki, która owszem śmiało pisze, ale w sumie co mnie interesuje jej lekcja geografii ? :D Myślałam, że to będzie coś z wieku bardziej dojrzałego Agi. No cóż bicie na kasę, już za te pieniądze wolałabym kupić zbiór jej wierszy.
Szczerze mówiąc trochę się zawiodłam. Oczarowana listami Agnieszki i Jeremiego dostałam jakiegoś hopla na punkcie Osieckiej i chciałam ją lepiej poznać i dlatego, jak zobaczyłam całą serię jej dzienników to kupiłam bez mrugnięcia okiem. A tu? Faktycznie dzienniki, ale wyszczekanej nastolatki, która owszem śmiało pisze, ale w sumie co mnie interesuje jej lekcja geografii ?...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo ciekawy obraz tamtych lat.
Bardzo ciekawy obraz tamtych lat.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to