Pod słońcem. Listy

Okładka książki Pod słońcem. Listy
Bruce Chatwin Wydawnictwo: Świat Książki Seria: Sfery reportaż
592 str. 9 godz. 52 min.
Kategoria:
reportaż
Seria:
Sfery
Tytuł oryginału:
Under the Sun: the Letters of Bruce Chatwin
Wydawnictwo:
Świat Książki
Data wydania:
2012-10-17
Data 1. wyd. pol.:
2012-10-17
Liczba stron:
592
Czas czytania
9 godz. 52 min.
Język:
polski
ISBN:
9788377998465
Tłumacz:
Jolanta Kozak
Tagi:
Chatwin epistolografia listy
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen

                6,6 6,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Tania Książka
bestsellery TaniaKsiazka.pl

Oceny

Średnia ocen
6,6 / 10
20 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
146
66

Na półkach:

Świat Książki ze swoją serią wydawniczą Sfery zdobył mój dozgonny szacunek. A wydaniem kompletnego zbioru listów Chatwina doprowadzili mnie do czytelniczej ekstazy. I muszę zeznać, że żałuję, iż akurat tych listów nie kupiłam w wersji papierowej gdyż wielką radość sprawiłoby mi notowanie na marginesach czy zaginanie rogów, by móc wrócić do co bardziej intrygujących fragmentów. Wydanie zyskuje bardzo wiele poprzez komentarze biografa Chatwina - Nicholasa Shakespeare’a oraz żony, Elizabeth, która nie waha się wytykać mężowi skłonności do przesady lub kłamstwa. Dzięki temu zabiegowi książka staje się tym bardziej autentyczna.

"Pod słońcem.Listy" to nie tylko korespondencja wymieniana z rodzicami, przyjaciółmi, żoną czy kontrahentami ale prawdziwa i chyba najpełniejsza kronika życia Bruce'a Chatwina, która w pełni ujawnia jego wrażliwość, poczucie humoru oraz pozwala zaobserwować ewolucję jego osobowości. Chatwin bezgranicznie wierzył w capre diem - chciał cieszyć się życiem, umiał wykorzystywać szanse dane mu przez los. Jego listy, począwszy od tych pisanych w szkolnych latach, poprzez korespondencje z okresu współpracy z domem aukcyjnym Sotheby's i te, dla mnie, najciekawsze - z Grecji, Australii czy chyba jego najsłynniejszej wyprawy do Patagonii.

Dla czytelnika ciekawego świata, lubującego się w opowieściach Paula Theroux czy analizach Roberta Kaplana, listy Chatwina będą prawdziwą gratką. Bo Chatwin to nie tylko piszący nomada ale przed wszystkim budzący respekt intelektualista - historyk sztuki, botanik - oraz badacz ludzkiej natury, który nie waha się podzielić z rozmówcą nawet bardzo kontrowersyjną opinią.

Świat Książki ze swoją serią wydawniczą Sfery zdobył mój dozgonny szacunek. A wydaniem kompletnego zbioru listów Chatwina doprowadzili mnie do czytelniczej ekstazy. I muszę zeznać, że żałuję, iż akurat tych listów nie kupiłam w wersji papierowej gdyż wielką radość sprawiłoby mi notowanie na marginesach czy zaginanie rogów, by móc wrócić do co bardziej intrygujących...

więcej Pokaż mimo to

avatar
65
63

Na półkach: ,

Historię życia Chatwina i jego książki znam od dawna. Jednak dopiero po lekturze 'Pod słońcem' zajrzałam za kulisy powstawania jego powieści.
Zebrane pracowicie przez redaktorów listy pokazują najeżone trudnościami życie, jego ludzkie słabości, nieuporządkowane emocje, brak zdecydowania i wiecznie obecny w życiu autora pęd, rozchwianie, skrajne nastroje. Uciekał całe życie i sam nie wiedział przed czym aby w końcu dowiedzieć się, że nie potrafi znaleźć nic pewnego. Przejmująca opowieść w odcinkach o niedopasowaniu i braku zadomowienia. Dla mnie jako autora i podróżnika to całkowity antyprzykład tego, w jaki sposób zwiedzać świat. Trochę wygląda to tak, jakby podróże dookoła świata niczego autora nie nauczyły. Mam wrażenie, że nie czerpał z obcych kultur, tradycji i zwyczajów, bo sam nie był nigdzie zakorzeniony a swój własny kraj wzbudzał w nim głęboką niechęć. Nadzwyczaj ciekawe studium współczesnego globtrotera.
Doceniam szczerość wypowiedzi i uwagi wprowadzone przez jego żonę Elizabeth, co sprawia, że książkę czyta się szybko i niezwykle komfortowo.

Historię życia Chatwina i jego książki znam od dawna. Jednak dopiero po lekturze 'Pod słońcem' zajrzałam za kulisy powstawania jego powieści.
Zebrane pracowicie przez redaktorów listy pokazują najeżone trudnościami życie, jego ludzkie słabości, nieuporządkowane emocje, brak zdecydowania i wiecznie obecny w życiu autora pęd, rozchwianie, skrajne nastroje. Uciekał całe życie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
136
72

Na półkach:

25 lat temu, o północy, Bruce zobaczył pociąg ze swoich dziecinnych wspomnień, a „ jak ktoś na niego popatrzy, to umiera”, i tak też się stało.

Jak we wstępie do zbioru „Chatwin.Pod słońcem. Listy” podkreśla Nicholas Shakespeare, Bruce Chatwin przez swojego wydawcę Toma Maschlera stawiany był na równi z Ianem McEwanem, Martinem Amisem, Julianem Barnesem i Salmanem Rushdie. Nic o tym nie wiedząc w 2007 kupiłam „W Patagonii”, bo dużo w tym czasie podrózowałam, a ten odległy zakątek wydał mi się niezwykle atrakcyjny. Następnie nastąpiło to, co spotkało nie tylko mnie. Przytoczę słowa Rushdiego , który podsumował swoje spotkanie z Brucem tak : „Jeśli chodzi o mnie, to się zakochałem”*.

Ile jest „prawdziwego” Bruca Chatwina w zebranych w zbiorze listach? Nie ważne. Cenny jest opis procesu pisania kolejnych książek, zbierania materiałów, układania koncepcji, przepisywanie kolejnych wersji, to autentyczne historie. „Opowiadający o wszystkim”**, niemogący przestać mówić, swój proces twórczy w listach opisuje jako drogę przez mękę. Pisze z trudem, wielokrotnie poprawia gotowe teksty, nie chce pisać na zamówienie, wcześnie określa swoje cele i potem latami konsekwencje je realizuje.Co ciekawe Bruce chciał i pisał z myślą by jego książki były traktowane jako fikcja literacka, nie miały to być książki podróżnicze czy tak obecnie popularna literatura faktu. Chatwin wycofał „Pieśni Stworzenia” z nominacji do nagrody Tomasa Cooka dla książki podróżniczej. Z jego listów jasno wynika, jak istotne było dla niego bycie postrzeganym jako twórca literatury, ile czasu wkładał w przeinaczanie faktów. Choć od realiów się odcina, to one są gliną z której ostatecznie formuje swoje dzieła. Jeśli jego książki nie miały być sprawozdaniem z podróży, to czy jego listy są zapisem życia?. Wielka zasługa żony Bruca Elizabeth, która znakomicie połączyła kolejne listy opisami istotnych szczegółów, które powodują, że rozumiemy konteks powstania listu oraz sprawiają, że całość czytamy jak powieść.

Listy z czterdziestu lat pokazują niezwykle intensywne, ciekawe życie miłośnika sztuki, fotografa i pisarza, słowem człowieka wrażliwego. Za czym gonił Bruce? Albo był w podróży albo przygotowywał się do wyjazdu. Z czasem jednak pisanie stało się dla niego ważniejsze niż podróż. Odniosłam wrażenie, że obsesyjnie szukał miejsca na dom, którego ostatecznie nigdy nie znalazł, a może to poszukiwanie było dla niego w jakimś sensie domem. Zawieszenie w przestrzeni, dające poczucie bezpieczeństwa.

Zakończe tak jak on miał w zwyczaju i tak jak właśnie czuję.
„ Myślę o Tobie często.Ściskam mocno. Bruce”


* str 241 Salman Rushdie „ Ojczyzny wyobrażone” Dom Wydawniczy Rebis 2013
** str 238 Salman Rushdie „ Ojczyzny wyobrażone” Dom Wydawniczy Rebis 2013
pozostałe „Chatwin.Pod słońcem.Listy” Świat Książki 2012

25 lat temu, o północy, Bruce zobaczył pociąg ze swoich dziecinnych wspomnień, a „ jak ktoś na niego popatrzy, to umiera”, i tak też się stało.

Jak we wstępie do zbioru „Chatwin.Pod słońcem. Listy” podkreśla Nicholas Shakespeare, Bruce Chatwin przez swojego wydawcę Toma Maschlera stawiany był na równi z Ianem McEwanem, Martinem Amisem, Julianem Barnesem i Salmanem...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
702
128

Na półkach: ,

Bruce Chatwin (1940-1989) - obieżyświat, erudyta, człowiek ogromnej ciekawości, przebijającej z każdego napisanego przezeń tekstu. Do jego życia idealnie pasowałoby określenie, które umieściła na swojej wizytówce Holly Golightly: "w podróży". Współczesny homo viator, wieczny tułacz, nie potrafiący zaznać spokoju w jednym miejscu dłużej niż kilka miesięcy. Odwiedził wszystkie kontynenty świata z wyjątkiem Antarktydy. Autor pięciu książek i licznych esejów oraz reportaży. Przez jednych okrzyknięty złotym dzieckiem literatury podróżniczej, przez innych postponowany za to, że nie zawsze trzymał się faktów, a jego twórczość nie dawała się wpisać w sztywne ramy żadnego z gatunków. Spory wokół oceny jego dorobku pisarskiego trwają do dzisiaj. Zmarł na AIDS w wieku 49 lat.

"Pod słońcem" to jedyny na rynku, ale za to dość obszerny (w wydaniu polskim ponad 550 str.) tom listów Chatwina, spisywanych na przestrzeni całego życia: od pierwszych dni szkoły podstawowej aż po jego ostatnie chwile, kiedy - zbyt słaby, by pisać - dyktował rojenia zaatakowanego przez chorobę mózgu. Na samym wstępie należy zaznaczyć, że nie jest to zbiór do końca obiektywny - wyboru dokonali jego żona oraz przyjaciel i zdaje się, że bardziej niż na ukazaniu pisarza ze wszystkich stron, zależało im raczej, żeby nie naruszyć jego dobrego imienia (nie ma tu np. osobistych listów do jego kochanków, a nawet te do żony - z wyjątkiem kilku z okresu narzeczeństwa - są raczej powściągliwe). Dzięki temu jednak książka zachowuje klasę i nie ma posmaku taniego, brukowego skandalu.
I mimo wszystko pozwala zajrzeć za zasłonę autokreacji Chatwina-narratora i podejrzeć Chatwina-człowieka. A był fascynujący, bez dwóch zdań! Intelektualista o dziurawych kieszeniach, bez reszty oddający się swoim pasjom. Skupiający na sobie uwagę towarzystwa czaruś, z łatwością nawiązujący nowe znajomości, co skutkowało posiadaniem prawdziwej rzeszy przyjaciół na całym świecie. Nomada, z każdej, nieważne jak długiej wędrówki powracający do jednego, stałego punktu - swojej żony, Elizabeth.

Mnie osobiście zaskoczyły jego chaotyczność, bałaganiarstwo i skłonność do plotkowania. Relacje rodzinne. Trudności w pisaniu kolejnych książek (czytając je, wcale się nie wyczuwa, jak mozolna była to praca), a także fakt że to, co go napędzało, co nie pozwalało mu usiedzieć w miejscu (ambiwalentne uczucia wobec cywilizacji, chęć bycia "zawsze gdzie indziej") w równej mierze było jego udręką, co motywacją. Tyle moich obserwacji. Jestem jednak przekonany, że każdy, kto zdecyduje się wejrzeć w intymny świat Chatwina, poczyni wiele własnych.

Bruce Chatwin (1940-1989) - obieżyświat, erudyta, człowiek ogromnej ciekawości, przebijającej z każdego napisanego przezeń tekstu. Do jego życia idealnie pasowałoby określenie, które umieściła na swojej wizytówce Holly Golightly: "w podróży". Współczesny homo viator, wieczny tułacz, nie potrafiący zaznać spokoju w jednym miejscu dłużej niż kilka miesięcy. Odwiedził...

więcej Pokaż mimo to

avatar
312
63

Na półkach: ,

Niezwykły człowiek. Niezwykłe życie. Niezwykłe listy. Zazdroszczę mu odwagi poróżowania po świecie nie dbając o pieniądze. Swoją drogą dziwię się jak to robił. Jest moim ulubionym pisarzem.

Niezwykły człowiek. Niezwykłe życie. Niezwykłe listy. Zazdroszczę mu odwagi poróżowania po świecie nie dbając o pieniądze. Swoją drogą dziwię się jak to robił. Jest moim ulubionym pisarzem.

Pokaż mimo to

avatar
349
235

Na półkach: ,

te listy plus bardzo skromny szkic tła
najdziwniejsze jest to że to jest generalnie smutno-smutne a samo czytanie jest lekkie łatwe i przyjemne.
czyli co? cała prawda o życiu smutnosmutnym które jest genialne jeśli w sumie przyjemnie i lekko?

te listy plus bardzo skromny szkic tła
najdziwniejsze jest to że to jest generalnie smutno-smutne a samo czytanie jest lekkie łatwe i przyjemne.
czyli co? cała prawda o życiu smutnosmutnym które jest genialne jeśli w sumie przyjemnie i lekko?

Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Bruce Chatwin Pod słońcem. Listy Zobacz więcej
Bruce Chatwin Pod słońcem. Listy Zobacz więcej
Bruce Chatwin Pod słońcem. Listy Zobacz więcej
Więcej
zgłoś błąd