forum Oficjalne Aktualności

Historia stołem się toczy. Retellingi legend arturiańskich

Bartek Czartoryski
utworzył 30.07.2020 o 12:04

Znacie króla Artura? A Merlina? Lancelota, Morganę i resztę ferajny? Pewnie, że znacie. Bo choć legendy o rycerzach okrągłego stołu nie stanowią poukładanego od linijki zbioru, i nie uczą o nich na polskim, to nie sposób było nie zasłyszeć za dzieciaka tego czy owego.

Zobacz pełną treść

odpowiedzi [40]

Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
Sortuj:
Bartek Czartoryski 30.07.2020 12:04
Tłumacz/Redaktor

Zapraszam do dyskusji.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
Vayar 01.08.2020 10:35
Bibliotekarka

Kuszą mnie Mgły Avalonu właśnie, bo z legend arturiańskich tak naprawdę nie przeczytałam niczego - parę bardzo dalekich retellingów, bliższych w sumie luźnej inspiracji, wzmianki tu i ówdzie. Tyle że w oryginale to początek serii, a u nas tylko ten jeden tom.

Mógłby ktoś powiedzieć czy Mgły Avalonu sprawdza się jako standalone czy też jednak czuć, że to urwana seria?

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
Nomi 01.08.2020 11:05
Czytelnik

Totalnie standalone. Czytałam dawno, jako pojedynczą powieść właśnie, jakieś tam prequele i inne sequele już mnie nie interesowały. Bierz i czytaj bo to dobre jest.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
Kinga 01.08.2020 16:08
Czytelniczka

To jedna, za to gruba, ale totalnie wciągająca kniga. Czytaj koniecznie, naprawdę warto.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
Vayar 01.08.2020 16:30
Bibliotekarka

Dzięki, w takim razie ląduje na liście do przeczytania! :D

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
Sanna 01.08.2020 17:10
Czytelniczka

Potwierdzam, że standalone. Nie czytałam innych części cyklu. "Mgły Avalonu" to jedna z moich ulubionych książek - bardzo polecam, najlepiej w oryginale :)

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
Armand_Duval 01.08.2020 20:53
Czytelnik

Sprawdza się. Pozostałe tomy były wydane w Polsce, ale tak dawno, że fizyczne zdobycie ich graniczy z cudem. Chyba, że prawa autorskie i własność intelektualną traktujesz dosyć luźno to da się je "znaleźć" w postaci ebooków.

Sama powieść rozczarowująca - przegadana i klepiąca ciągle te same schematy. Dużo lepiej sprawdza się trylogia Cornwella, którą serdecznie...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post więcej
asymon 09.08.2020 10:07
Bibliotekarz

Tam jest mało akcji, ogólnie ztcp ine ma nic o facetach rozbijających się po Brytanii w poszukiwaniu wiadomo-czego, opowieść skupia się na babach siedzących w zamku :-) Nie ma smoków, walki, jest trochę magii, i tak przez 800 stron. Ale czytałem kilkanaście lat temu, mogłem przekręcić coś.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
Tymciolina 01.08.2020 11:19
Czytelnik

Po lekturze "Narodzin cywilizacji Wysp Brytyjskich" Lipońskiego całkowicie inaczej patrzę na legendy arturiańskie. Już nie tylko jak na mit uniwersalny, jakim stał się po sprzężeniu z francuską szkołą chansons de geste. Teraz widzę w nim przede wszystkim to czym był u swego zarania. Opowieścią wyrosłą z konfliktu celtyckich władców z angolosaskimi najeźdźcami, a później...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post więcej
czytamcałyczas 01.08.2020 12:08
Czytelnik

Jeżeli Artur to dla mnie Zimowy Monarcha Bernard Cornwell./

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
Hypatia 01.08.2020 14:25
Czytelniczka

Ja z sentymentem wspominam cykl Stephena Lawheada "Pendragon", zwłaszcza pierwszy tom "Taliesin". Poleciłabym też Sapkowskiego: "Świat króla Artura", a także opowiadania wiedźmińskie, wyrosłe niejako na mitach arturiańskich.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
asymon 09.08.2020 10:04
Bibliotekarz

Pendragon świetnie pokazuje proces zastępowania celtyckich wierzeń przez chrześcijaństwo.

Sapkowski właściwie tylko Maladie umieścił (dość luźno) w świecie legend arturiańskich, a Świat króla Artura to w zasadzie non-fiction.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
I3althazar 02.08.2020 12:54
Czytelnik

Smutne że z seriali wspomniano tę parszywą "Przeklętą", a pominięto świetny (choć bardzo luźny) serial BBC "Przygody Merlina". Osobiście jestem też wielkim fanem cyklu komiskowego "Merlin" napisanego przez Jean-Luca Istina, majestatyczną grafiką Érica Lamberta .

A inna sprawa, że tekst na taki temat byłby dobra okazją żeby oprócz nowych i łatwo dostępnych retellingow,...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post więcej
FannyBrawne 02.08.2020 14:39
Bibliotekarka

Kocham ten serial, jak naprawdę trudno mi się zebrać do tego, żeby obejrzeć jakikolwiek serial (Wiedźmina mam zaczętego od grudnia), tak ,,Przygody Merlina" pochłonęłam jak na mnie bardzo szybko i byłam nim totalnie zafascynowana. Może nie jest to wierna adaptacja i może ma pewne błędy w konstrukcji świata, jak mi ktoś uświadomił, ale to jest po prostu bardzo dobry serial.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
I3althazar 02.08.2020 14:50
Czytelnik

Dokładnie. To chyba charakterystyczne dla brytyjskich seriali. Faktografia nie zawsze sie zgadza, ale nadrabiają konstrukcją postaci i dramatyzmem. Efekty specjalne zwykle leżą, ale nadrabiają grą aktorską i muzyką. W rezultacie mamy reinterpretację legend arturiańskich o mocno zmienionej obudowie, ale tym samym rdzeniu. Wiemy że to bez wątpienia te same postacie, czuje się...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post więcej
FannyBrawne 02.08.2020 18:04
Bibliotekarka

Z brytyjskich seriali o podobnym klimacie uwielbiam też ,,Robina z Sherwood" i ,,Muszkieterów" - też odbiegają od oryginału, ale czuć ten sam klimat i bronią się także jako osobna całość.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
I3althazar 02.08.2020 22:54
Czytelnik

"Muszkieterów" znam, tak jak piszesz, mają w sobie dokładnie tę samą pasję. I że wszystkich filmów z Muszkieterami jakie widziałem, ten serial oddaje ich postacie najwierniej.
Nad "Robinem" się właśnie wahałem długo, ale skoro wymieniasz go na rowni z tymi to juz wiem ze warto 🙃

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
asymon 09.08.2020 10:00
Bibliotekarz

Dlaczego parszywą? Proszę o konstruktywną krytykę, gdyż zamierzałem nabyć komiks drogą kupna.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
I3althazar 09.08.2020 11:15
Czytelnik

Na pewno dobrze sie rozumiemy? 'Parszywy' odnosiło się do serialu "Przeklęta". Komiks Istina jest zjawiskowy.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
asymon 09.08.2020 11:24
Bibliotekarz

A to przepraszam, chodziło mi bardziej o komiks, ale teraz to już z ciekawości zapytam, co jest nie tak z serialem?

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
I3althazar 09.08.2020 11:57
Czytelnik

Ja go nie oglądałem, bo zniechęciły mnie recenzje i opinie. Wszystkie, łącznie z tą tutaj, są negatywne, mówią o zrobieniu na siłę feministycznej narracji (w końcu Netflix), a postacie mają niewiele wspólnego z oryginałem poza imionami. Fabularnie niewiele trzyma się kupy z arturiańską mitologią, ktos chciał zrobic opowiesć fantasy z rycerzami, a imiona z legend wziął chyba...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post więcej
Galene 09.08.2020 18:11
Czytelniczka

@13althazar
Na pewno warto obejrzeć pierwszy sezon "Robina z Sherwood" ze względu na klimat i oryginalność podejścia do tematu. Może ciut trzeba przymknąć oko na sceny walki i "mroczność" niektórych wątków, bo to jednak serial z lat osiemdziesiątych.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
I3althazar 09.08.2020 18:44
Czytelnik

Nie mam nic przeciwko serialom z tego okresu, wręcz je uwielbiam. Jeśli to tylko nie jest kuriozum na miarę "Herkulesa" to biorę.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
FannyBrawne 10.08.2020 23:38
Bibliotekarka

@13althazar Właśnie, ,,Muszkieterowie" różnili się fabułą od książki, ale idealnie oddali charakterów głównych bohaterów.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
FannyBrawne 02.08.2020 14:43
Bibliotekarka

Uwielbiam legendy arturiańskie w każdej formie (książkowej, filmowej, bajkowej, nawet moje dwa ulubione musicale są o królu Arturze). Z wymienionych tu tytułów chyba najbardziej lubię wersję Cornwella, chociaż teoretycznie nie jest do końca w moim stylu (masa opisów bitew, za to uczucia mocno zaawolowane), ale czyta się cudownie, postacie są świetnie opisane, a sposób w...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post więcej
FannyBrawne 02.08.2020 14:44
Bibliotekarka

No i jeszcze nasz Sapkowski świetnie opisał legendy, jako przeróbkę w Wiedźminie, jako retelling w ,,Maladie" i jako zbiór mitów w ,,Świecie króla Artura"".

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
I3althazar 02.08.2020 14:55
Czytelnik

Ooo, zapomniany "Liceum Avalon". On i "Przygody Merlina" właściwie rozbudziły we mnie fascynację arturiańskim mitem.
Choć nadal bawi mnie to ukazanie. Jeżeli Allie okazała się reinkarnacją Artura, to jej chłopak miałby być reinkarnacją Ginewry XD ? Choć tak naprawdę chyba popełniam tu ten sam błąd co bohaterowie. Artur miał powrócić ale nikt nie mówił że cała historia ma...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post więcej
FannyBrawne 02.08.2020 18:05
Bibliotekarka

Film oglądałam, ale w porównaniu z książką wypada słabo, w powieści zupełnie inaczej się to rozwiązało i nie ma tego wątku, że Allie/Ellie jest Arturem ;) Mogę spoilerować?

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
I3althazar 02.08.2020 22:56
Czytelnik

Faktycznie, zapomniałem że była jeszcze książka. Spoileruj śmiało, może się skuszę.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
FannyBrawne 03.08.2020 00:03
Bibliotekarka

W książce główna bohaterka Elaine ,,Ellie" (nie Allie) okazuje się być reinkarnacją Pani Jeziora, a Will normalnie jest Arturem, tak samo jak jego przyrodni brat Mordredem, a nauczyciel Merlinem. Kiedy dochodzi do ostatecznej konfrontacji między Willem a jego bratem, Ellie rzuca mu miecz, co sprawia, że zostaje rozpoznana w niej Pani Jeziora. W zakończeniu zostaje...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post więcej
I3althazar 03.08.2020 20:23
Czytelnik

O kurczę. Faktycznie to ma o wiele więcej sensu. Strasznie szkoda że w filmie zrobili sobie taką samowolkę. Zebrali naprawdę fajnych aktorów, a i od strony technicznej niczego nie brakowało. Całość naprawdę świetnie się oglądało i słuchało... tylko trzeba było wyłączyć myślenie na tej końcówce.
Teraz zdecydowanie sięgnę po oryginał.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
Hadrianus 03.08.2020 00:37
Czytelnik

David Gemmell łączy mitologię arturiańską ze równoległymi światami, Atlantydom i postapo. Dwa ostatnie tomy opowieści Sipstrassi to konkretnie legendy arturiańskie.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
marisa 03.08.2020 11:59
Czytelnik

"Mgły Avalony" i trylogia arturiańska Cormwella to pozycje obowiązkowe dla fanów króla Artura. U Cornwella próżno szukać czarów i magii, mamy bohaterów z "krwi i kości", bardzo ludzkich i nie pozbawionych wad i ułomności, sam klimat książki jest bardzo surowy. Zimmer natomiast postawiła na magię i moim zdaniem jest to jedna z najlepszych książek fantasy. Mamy historię z...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post więcej
Anachronist 04.08.2020 18:53
Czytelniczka

Czytałam niegdyś Mgły Avalonu i powiem szczerze nie byłam zachwycona - były tam fragmenty dobre ale było też dużo takich sobie, a nawet bardzo słabych. Teraz nie tknęłabym żadnej książki pani Zimmer Bradley małym paluszkiem ze względu na to : https://www.theguardian.com/books/2014/jun/27/sff-community-marion-zimmer-bradley-daughter-accuses-abuse

Niestety tekst jest po...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post więcej
FannyBrawne 10.08.2020 23:44
Bibliotekarka

Ja staram się tej sytuacji nie oceniać, bo to, o czym opowiedziała Moira było straszne, ale z drugiej strony Marion nie żyje i nie może się bronić (zwłaszcza, że dosyć dziwne wydaje mi się, że córka twierdzi, że potępia to, czym zajmowała się matka, a jednocześnie swoją pierwszą płytę nazwała ,,The Daughter of Avalon", jakby w ogóle nie chciała się odciąć...). Niemniej z...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post więcej
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
Reklama
zgłoś błąd