Dorota Skotarczak – autorka „Otwierać milicja!. O powieści kryminalnej w PRL” (2019) i ok. 170 publikacji naukowych. Kierownik Pracowni Historii Wizualnej, członek Polskiego Towarzystwa Historycznego, Poznańskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk, Rady Naukowej „Our Europe. Ethnography – Ethnology – Anthropology of Culture”, Center Memory and Identity Studies, Rumunia, członek Zarządu sekcji Film I Historia przy Polskim Towarzystwie badań nad Filmem I Mediami. Główne obszary zainteresowań badawczych to przede wszystkim historia kultury w XX w., kultura masowa, PRL – kultura i życie codzienne, film i literatura jako źródło historyczne. W skład jej monografii i redakcji naukowych wchodzą m.in.: „Od Astaire’a do Travolty. Amerykański musical filmowy w kontekście historii Stanów Zjednoczonych”; „Obraz społeczeństwa PRL w komedii filmowej”; „Historia amerykańskiego musicalu filmowego”; „Z problematyki przemian kultury polskiej w XX wieku”.
Książka niezbyt gruba ale treściowo bardzo przyjemna. Autorka nie zanudza, analizuje dekadami kryminały i typowe milicyjne produkcyjniaki, z uwzględnieniem typów bohaterów (prowadzących śledztwo i czarnych charakterów). Sporo uwagi poświęca analizie tła obyczajowego i historycznego. Mamy również wstęp o początkach gatunku z nawiązaniami do przedwojnia i fragmenty o cenzurze. Sensowny układ i dużo informacji, także ciekawostek. Człowiek ma ochotę odkurzyć parę pozycji i przeczytać nowe. Nie tylko dla fanów kryminałów ;) Jedyny minus - nazywanie powieści noir powieścią czarną (?). Zgrzyta mi to tak samo jak pojęcie czarny kryminał.
Stanisław Bareja to jeden z moich ulubionych polskich reżyserów. Uwielbiam jego kultowe komedie. Mimo, iż znam teksty z jego produkcji na pamięć, to przy każdej telewizyjnej powtórce bawią mnie i tak, a śmiechowi nie ma końca. Już kiedyś wspominałam, że fajnie byłoby przeczytać biografię tego geniusza. Aż tu nagle, jakiś czas temu – niespodzianka. Pojawiła się informacja o książce Doroty Skotarczak pt. „Stanisław Bareja. Jego czasy i filmy”. Musiałam ją mieć!
Ta książka to połączenie biografii reżysera, z opisem jego poszczególnych produkcji oraz kroniką tamtych lat. W zasadzie autorka pisze głównie o twórczości Barei, a przy okazji zdradza trochę faktów i ciekawostek związanych z jego życiem. W tej kwestii pojawił się więc niewielki niedosyt. Chociaż odnoszę wrażenie, że to i tak najciekawsza pozycja dotycząca Stanisława Barei. Dużym plusem jest też dość dokładne przedstawienie realiów i historii czasów, o jakich pisze Skotarczak. Wpływa to pozytywnie na różnorodność treści.
C.D.: https://czytany-blog.blogspot.com/