Czytamy w weekend

LubimyCzytać
29.11.2019

Wybory książkowe na ten weekend, dokonane przez zespół lubimyczytać.pl, są zupełnie różne. Iza będzie zgłębiać sekrety psiego języka, Aneta śledzić pewien trójkąt miłosny, a Ewa zagłębi się w mroczny świat amerykańskiej mafii. Z kolei Ania, redaktorka serwisu Ciekawostki Historyczne, będzie sprawdzać zawartość naszych szaf i przyglądać się modzie… od podszewki.

Czytamy w weekend

Mój pies urodził się 10 lat temu, dokładnie 23 kwietnia, czyli w Światowy Dzień Książki. Od razu wiedziałam, że to znak, aby zabrać go do domu. I tak oto świat stanął do góry… psimi uszami. Zjedzone ściany, kanapy i niezliczona liczba książek (od małego przejawiał literackie ciągoty), do tego diabelski błysk w oku i szaleństwo na dworze, pakowanie się na siłę do łóżka, wymuszanie potrójnych kolacji, harce z piłką i wielkie pokłady pieszczot. Z wiekiem oczywiście trochę się mój „psi sucharek” wyciszył, ale i tak ma w sobie niesamowite pokłady energii, którą trzeba spalać, regularnie spacerując. Te spacery są najlepsze – czy to słota, czy upał, śnieg, błoto lub wichura – nic nie jest w stanie odstraszyć mojego czworonoga od wyjścia na dwór i wybierania jak najdłuższych tras.

Oczywiście towarzyszą nam w tym czasie audiobooki, więc łączymy przyjemne z… przyjemnym. Często rozmawiam z psem – on przekrzywia głowę, uważnie słucha, czyta wyraz twarzy (bardzo lubi czytać) i zastanawiam się, co by powiedział, gdyby umiał mówić. Chociaż na swój sposób sporo ze mną gada – komunikację ma wypracowaną na najwyższym poziomie psiej inteligencji. Zawsze rozumiem, kiedy wydaje mi polecenia: „daj żreć”, „chodź na spacer”, „podrap” lub „pobaw się”. Wytresował mnie sobie idealnie. W odwrotną stronę się nie udało, chociaż podczas szkolenia perfekcyjnie wykonywał wszystkie komendy. Cwaniaczek! 

Wiem też kiedy mówi, że bardzo mnie kocha, a przynajmniej tak mi się wydaje, więc tym bardziej z zainteresowaniem sięgam po książkę, która w bardzo humorystyczny i trafny sposób obrazuje relacje człowiek–pies. To pozycja obowiązkowa dla każdego miłośnika psów i dla tych, którzy jeszcze się wahają, czy wybrać chaotyczne życie z czworonożnym, szczekającym towarzyszem. Zobaczycie, jakie radości i złości was czekają. Miłego weekendu z psem życzy psiara Iza. 

Barnes to jeden z moich ulubionych autorów, na pewno z dożywotnim miejscem w pierwszej dziesiątce. Jego twórczość poznawałam niechronologicznie – początkiem przygody był zachwyt nad „Poczuciem kresu” z 2011 roku. Później, idąc za ciosem, pochłonęłam całą twórczość pisarza, która ukazała się na polskim rynku. To przeświadczenie jednak musiałam niedawno zweryfikować, Świat Książki wznowił bowiem powieść z 1991 roku, „Pomówmy szczerze”, której lekturę jakimś cudem udało mi się pominąć.

Jest zatem szczęście i ekscytacja, nic tylko mi pozazdrościć! Tym razem będzie o miłosnym trójkącie – konfiguracji niby banalnej, ale z pewnością przedstawionej przez Barnesa nieszablonowo i z polotem. Ciekawa wydaje się konwencja, w której pisarz zarysował swoich bohaterów – każdy z nich, własnym głosem, z niepowtarzalną manierą i stylem, spowiada się… no właśnie, komu? Być może autorowi, być może własnemu sumieniu… Wszystko to zapowiada się niezwykle intrygująco i jestem przekonana, że takie właśnie się finalnie okaże.

„Słyszałem, że malujesz domy” – to zdanie po raz pierwszy usłyszałam kilka lat temu, gdy polską premierę miała książka Charlesa Brandta. Właśnie tak zatytułowana, już wtedy pojawiała się w informacjach o filmowych planach Martina Scorsese. Reżyser mający na koncie takie klasyki kina gangsterskiego, jak „Kasyno” czy „Chłopcy z ferajny”, miał zabrać się za przeniesienie na wielki ekran historii Franka „Irlandczyka” Sheerana. Proces ten trwał jednak wiele lat, a ja zapomniałam o tej książce. Aż do teraz, gdy film (wyprodukowany przez Netflix) podbija nie tylko kina, lecz także domowe teleodbiorniki. 

Przyznam, że nie wytrzymałam i tym razem złamałam zasadę „najpierw książka, później film”. Trzyipółgodzinny seans minął mi wczoraj bardzo szybko i tylko zaostrzył apetyt na powieść Brandta. W jaki sposób autor opowie tę historię, tak niezwykle wiarygodnie przedstawioną przez Roberta De Niro, Ala Pacino i mojego ulubionego Joego Pesci? Sprawdzę to!

W ten weekend zamierzam przeczytać najnowszą książkę Karoliny Żebrowskiej „Modowe rewolucje. Niezwykła historia naszych szaf”. Bardzo spodobała mi się pierwsza książka autorki „Polskie piękno. Sto lat mody i stylu”, dlatego jestem przekonana, że i tym razem będzie to wspaniała lektura. Autorka opisuje poszczególne elementy stroju, jak np. buty na obcasie, koronki czy kieszenie, oraz przedstawia historię narzędzi i akcesoriów. Sama lubię szyć, więc bardzo mnie interesuje historia maszyny do szycia. Poza tym będę miała okazję poczytać o największych ikonach stylu w historii. Interesuję się modą, więc z wielką przyjemnością pogłębię swoją wiedzę w tym zakresie. Książka jest pięknie wydana, myślę, że wspaniale sprawdzi się jako świąteczny prezent!

Więcej o książce znajdziecie na stronie Ciekawostki Historyczne.

Reklama

komentarze [175]

Sortuj:
244
0
12.09.2020 12:18

 Buszujący w zbożu Buszujący w zbożu


184
79
01.12.2019 18:26

 Tylko jedno kłamstwo Tylko jedno kłamstwo

W weekend towarzyszyła mi książka Katharyn Croft :)


564
490
01.12.2019 20:06

Genialna 😊


163
112
02.12.2019 23:44

Przeczytałam "Poza kontrolą" tej samej autorki i bardzo średnie...


163
112
01.12.2019 17:08

Skończyłam czytać "Poza kontrolą"
Oczekiwałam więcej ;(
Jak ktoś ciekaw opinii, to zapraszam na bloga :)  Poza kontrolą Poza kontrolą


314
0
01.12.2019 14:48

 Jelita wiedzą lepiej. Jak zrewolucjonizować sposób odżywiania i zmienić od wewnątrz swoje ciało Jelita wiedzą lepiej. Jak zrewolucjonizować sposób odżywiania i zmienić od wewnątrz swoje ciało
oraz
 Nóż

więcej

315
17
01.12.2019 12:43

Kończę:
 Bieguni Bieguni

Zaczynam:
 Nieplanowane Nieplanowane


1676
7
01.12.2019 12:13

Skończyłam  Tylko żywi mogą umrzeć Tylko żywi mogą umrzeć, a teraz popełniam  Grzech zaniechania Grzech zaniechania.


544
20
01.12.2019 11:49

Po latach powrót do lektury dzieciństwa, nie tylko dla dzieci  Opowieść wigilijna Opowieść wigilijna Charlesa Dickensa. Klasyk!


140
55
01.12.2019 11:11

 Matki i córki Matki i córki


1721
725
01.12.2019 09:21

Powoli czytam  Zakon Drzewa Pomarańczy. Tom 2 Zakon Drzewa Pomarańczy. Tom 2 oraz dzisiaj zaczniemy czytać wspólnie z dziećmi codziennie aż do świąt  Jak Winston uratował Święta Jak Winston uratował Święta

więcej

367
59
01.12.2019 09:59

No no. Bardzo ciekawe zestawienie. Miłego czytania😃


1721
725
01.12.2019 10:11

@Tazio15 - dziękuję :)


528
9
01.12.2019 08:59

 Quo vadis Quo vadis


zgłoś błąd