Nieplanowane

Okładka książki Nieplanowane
Abby JohnsonCindy Lambert Wydawnictwo: Esprit religia
304 str. 5 godz. 4 min.
Kategoria:
religia
Tytuł oryginału:
Unplanned
Wydawnictwo:
Esprit
Data wydania:
2019-10-15
Data 1. wyd. pol.:
2011-01-01
Liczba stron:
304
Czas czytania
5 godz. 4 min.
Język:
polski
ISBN:
9788366407107
Tagi:
świadectwo aborcja religia
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Okładka książki Początek końca aborcji Shawn Carney, Cindy Lambert
Ocena 8,5
Początek końca... Shawn Carney, Cindy...

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,6 / 10
213 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
417
412

Na półkach:

Książka na pewno wywołuje wiele emocji. Jeszcze w trakcie czytania włączyłam film. Chusteczki są potrzebne.
Jednak. Mimo, że jestem wierząca nie potrafię zrozumieć tej przemiany. Przez 8 lat nie wiedziała co w klinice się wyrabia? Co ona tam robiła? Dostawała wynagrodzenie za podawanie chusteczek?
Czułam złość bohaterki, za to co przeszła? Nie pogodziła się z tym? Widok na USG dopiero nią wstrząsnął?

Miałam wrażenie, że próbuje mnie czytelnika przekonać, że stała się aż tak wierząca, że lata słów rodziców, znajomych nagle do niej dotarły...

Co z kobietami, które nie chciały zajść w ciążę? Które zostały skrzywdzone? Nagle zostały potępione? Pampersy na rok miały zapewnić ten lepszy start? Było mi ich żal.
Pochwalała swoją pracę, a nagle taka zmiana...odwrócenie kota ogonem...

Czułam hipokryzję Abby.
Wiadomo każdy ma prawo zmienić swoje plany, wiarę, życie. Można nie chcieć dzieci a po paru latach mieć ich ósemkę...

Każdy zrobiłby według własnego sumienia.

Książka na pewno wywołuje wiele emocji. Jeszcze w trakcie czytania włączyłam film. Chusteczki są potrzebne.
Jednak. Mimo, że jestem wierząca nie potrafię zrozumieć tej przemiany. Przez 8 lat nie wiedziała co w klinice się wyrabia? Co ona tam robiła? Dostawała wynagrodzenie za podawanie chusteczek?
Czułam złość bohaterki, za to co przeszła? Nie pogodziła się z tym? Widok na...

więcej Pokaż mimo to

avatar
503
95

Na półkach: , ,

Nieszczera i egoistyczna, moim zdaniem napisana dla pieniędzy, a nie dla dobra kobiet, które myślą o zabiegu aborcji czy chcą w posób odpowiedni zabezpieczyć się przed nieplanowaną ciążą.

Moim zdaniem autorka się usprawiedliwia a nie daje świadectwo. Jest pełna sprzeczności. Najpierw pisze, że o swojej aborcji nie powiedziała nikomu i to była jej tajemnica, dodatkowo zepchnięta na dno świadomości, a kilka stron później mówi jednej osobie, później drugiej a potem kolejnej. Później pisze o tym, że myślała o swoim zabiegu i po latach zaglądała do dokumentacji medycznej. A pisała coś innego, twierdziła, że nie wracała to tego momentu myślami i było to dla niej zasnute gęstą mgłą.

I coś co irytuje mnie najbardziej, wiara.
Mam wrażenie, że autorka za wszelką cenę chce pokazać, że jest bardzo wierząca. Koniecznie chce być we wspólnocie, bo inaczej życie traci sens. Usprawiedliwia swoje czyny tym, że Bóg tak chciał, bo jakby było inaczej to nie pozwoliłby na różne rzeczy. Po prostu oddaje swoje życie w jego ręce. Ale po tym co pisze to tylko czcze gadanie, bo ewidentnie nie jest taka święta na jaką się próbuje wykreować. Odnoszę wrażenie, że Abby robi z siebie ofiarę, bo 8 lat wcześniej naiwnie uwierzyła w słowa obcej kobiety.

Cały czas powtarza jedno i to samo.

"Przecież naszym celem w Planned Parenthood jest zmniejszenie liczby aborcji poprzez redukcję niechianych ciąż. A to łączy się z planowaniem rodziny, czyli ze środkami antykoncepcyjnymi. Taki właśnie mamy cel." (str. 141)
I jedno zdanie powtarzane pierdyliard razy w różnych konfiguracjach...

I taka rzekomo jest dyskretna, a zanim powiadomiła swoją przełożoną o zamiarze odejścia z pracy rozpowiedziała naokoło, że odchodzi i dlaczego. Ale... Cśśś, nikomu nic nie mów... A później zdziwienie, że ktoś się dowiedział.

I tylko ona to, ona tamto, ona jest pokrzywdzona, bo nie wiedziała, że klinika, w której są przeprowadzane zabiegi aborcji to maszynka do robienia pieniędzy. Była dyrektorem i nie wiedziała, że utrzymują się z dochodu z aborcji. Była wierząca, ale nie wiedziała, że robi źle i jej praca kłóci się z jej przekonaniami. No nie. To co napisała to kompletna bzdura i nie ma wiele wspólnego z tematem aborcji, jest on w tej książce potraktowany po macoszemu.

Abby po podjęciu decyzji o odejściu z kliniki chwaliła się tym wszystkim jakby oczekiwała pochwał i nagrody, jakby ludzie mieli jej bić brawo, bo podjęła decyzję zgodną z jej przekonaniami, ale książka nie jest o kobietach w ciężkiej i kłopotliwej sytuacji, nie jest o dylematach i uczuciach kobiet, które się zdecydowały na zabieg. Ta książka jest użalaniem się Abby nad sobą i usprawiedliwieniem swoich decyzji i próbą wybielenia się.

Koniec końców autorka zaspokoiła swoje parcie na szkło występując w każdym programie i w każdej stacji telewizyjnej tłumacząc się i opowiadając swoją historię.
Moim zdaniem jeżeli ktoś przeżywa takie dylematy i duchowo nie radzi sobie z konsekwencjami swoich decyzji i chce przede wszystkim być jak najbliżej Boga, powinien się modlić, myśleć o swoim życiu i planować je poukładać na nowo. A nasza Abby Johnson udziela wywiadów, spełnia się medialnie i tłumaczy, że to ona jest pokrzywdzona. BO NIE WIEDZIAŁA, ŻE WEDŁUG JEJ PRZEKONAŃ ABORCJA NA ŻYCZENIE JEST ZŁA.

Książka jest też chaotyczna, autorka miesza linie czasowe i wydarzenia, a potem wraca do wcześniej zaczętego wątku. Może tak miało być, ale styl pisania mi się nie podoba.

Moja opinia jest naładowana złością i może trochę chaotyczna, ale jestem po prostu wściekła jak ktoś może z siebie robić gwiazdę kosztem tak ważnego i delikatnego tematu.

Książka słaba, postawa autorki egoistyczna, egocentryczna i niewiele ma wspólnego ze świadectwem osoby, która otworzyła oczy po latach trwania w "ciemności".
Nie polecam.

Nieszczera i egoistyczna, moim zdaniem napisana dla pieniędzy, a nie dla dobra kobiet, które myślą o zabiegu aborcji czy chcą w posób odpowiedni zabezpieczyć się przed nieplanowaną ciążą.

Moim zdaniem autorka się usprawiedliwia a nie daje świadectwo. Jest pełna sprzeczności. Najpierw pisze, że o swojej aborcji nie powiedziała nikomu i to była jej tajemnica, dodatkowo...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
743
512

Na półkach:

Do przeczytania namówiła mnie pani z biblioteki. Jest to trudna ale wspaniała, poruszająca i dająca wiele do myślenia książka. Przedstawia kontrowersyjny od wielu lat temat aborcji i traktowanie kobiet w klinikach podczas zabiegu. Treść opisuje autentyczne wspomnienia autorki, jej odczucia i przeżycia. Przybliża nam te trudne zagadnienia czyli miliony morderstw, codzienną walkę „dobra ze złem” .
Abby Johnson, zagorzała feministka przez osiem lat pracowała w klinice Planned Parenthood. Ze swojej pracy była zadowolona i pięła się po szczeblach kariery aż do chwili, gdy została poproszona, aby asystować podczas zabiegu aborcji przy pomocy ultrasonografu. Od tego momentu wszystko się zmienia. Kobieta przeżywa ogromny szok widząc jak trzynastotygodniowy płód dziecka ma wygląd ludzki i stara się bronić przed kaniulą. Wspomina własne dwa zabiegi, którym się poddała, bo zaszła w ciążę w nieodpowiednim momencie. To wydarzenie dokonało przemiany w poglądach młodej Abby, która z dnia na dzień staje się obrończynią życia dzieci w łonie matki. W swoich działaniach ma wsparcie męża i rodziny. Podejmuje walkę z klinikami dla kobiet i stara się wspierać ciężarne. Przybliża się do Boga i wierzy, że to on dokonał przemiany w jej sercu i duszy oraz pokazał jej właściwą drogę, którą powinna kroczyć.
Książkę czytało mi się dobrze i szybko. Napisana jest w pierwszoosobowej narracji. Autorce chodziło o pokazanie czytelnikowi, że aborcja jest zła a korporacje pro-choice dążą tylko rozbudowy swoich klinik i stworzeniu gigantycznej sieci aborcyjnej. Ja sama jestem za obroną życia w łonie matki i przeciwna aborcji. Jednak wiem, że w niektórych sytuacjach jest ona potrzebna i wskazana. Więc czasami przymykam oko na zagrożone ciążą życie matki czy osoby po gwałtach. Nie popieram tego ale i nie neguję. Każdy ma swoje sumienie i decyduje o swoim losie. Zawsze aborcja będzie tematem kontrowersyjnym i raczej tego nie zmienimy.
Polecam przeczytać tę książkę ale zaznaczam, że nie jest to lektura dla każdego.

Do przeczytania namówiła mnie pani z biblioteki. Jest to trudna ale wspaniała, poruszająca i dająca wiele do myślenia książka. Przedstawia kontrowersyjny od wielu lat temat aborcji i traktowanie kobiet w klinikach podczas zabiegu. Treść opisuje autentyczne wspomnienia autorki, jej odczucia i przeżycia. Przybliża nam te trudne zagadnienia czyli miliony morderstw, codzienną...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
146
26

Na półkach:

Ksiazka Nieplanowane ukazuje świadectwo przemiany, nawrócenia dyrektorki kliniki aborcyjnej. Muszę przyznać że sięgnięcia po ta pozycję było niewątpliwie spowodowane aktualnie ważnymi wydarzeniami społeczno politycznymi związanymi z zaostrzeniem prawa aborcyjnego. Czy była to dobra książka? Tak. Czy to książka dla każdego? Nie wiem.
Pomijajac stanowisko każdego z nas w sprawie aborcji uważam, że warto sięgnąć po tą książka. Jednych ta historia poruszy bardziej, innych mniej. Ale warto ją poznać. Cała przemiana głównej bohaterki mocno jest osadzona w kwestiach wiary. Dlatego myślę że osoby będące ateistami mogą odrzucić wyraźny przekaz przedstawionego świadectwa.
Polecam warto poświęcić czas i przemyślenia.

Ksiazka Nieplanowane ukazuje świadectwo przemiany, nawrócenia dyrektorki kliniki aborcyjnej. Muszę przyznać że sięgnięcia po ta pozycję było niewątpliwie spowodowane aktualnie ważnymi wydarzeniami społeczno politycznymi związanymi z zaostrzeniem prawa aborcyjnego. Czy była to dobra książka? Tak. Czy to książka dla każdego? Nie wiem.
Pomijajac stanowisko każdego z nas w...

więcej Pokaż mimo to

avatar
123
5

Na półkach: ,

Bardziej o nawróceniu niż o aborcji. Nudna!!!

Bardziej o nawróceniu niż o aborcji. Nudna!!!

Pokaż mimo to

avatar
225
198

Na półkach:

Książka potwierdzająca, że prostytutka to zawód, a k.restwo to cecha charakteru. Wystarczy sypnąć pinionszkiem i taką "autorkę" ma się w kieszeni. Kiedy dostanie przelew od klinik aborcyjnych, zmieni politykę o 180%, tak jak zrobiła to po przelewie od tzw. obrońców życia (zarodków, nie kobiet).

Zrozumiałabym, gdyby Johnson napisała tę książkę z serca i naprawdę wierzyła w każde słowo. Jednak "Nieplanowane" powstało z zemsty za wyrzucenie z pracy i chęci zarobienia łatwych pieniędzy. A że na ludzkiej krzywdzie... No tak, tyle że to kwestia moralności i sumienia, a jak pisałam wyżej, k.restwo to cecha charakteru.

Tylko drzew szkoda...

Książka potwierdzająca, że prostytutka to zawód, a k.restwo to cecha charakteru. Wystarczy sypnąć pinionszkiem i taką "autorkę" ma się w kieszeni. Kiedy dostanie przelew od klinik aborcyjnych, zmieni politykę o 180%, tak jak zrobiła to po przelewie od tzw. obrońców życia (zarodków, nie kobiet).

Zrozumiałabym, gdyby Johnson napisała tę książkę z serca i naprawdę wierzyła w...

więcej Pokaż mimo to

avatar
73
4

Na półkach:

Propagandowa, okropna, zmyślona historia. Książka nie przedstawia ani prawdziwej historii autorki (która nie została anti-choice z pobudek moralnych, a po prostu dla pieniędzy) ani prawdziwej procedury aborcji.

Nie mogę powstrzymać łez myśląc o tych wszystkich drzewach, które mogły nadal rosnąć i produkować tlen, a zamiast tego zostały przerobione na ten nic niewarty szkodliwy twór.

Propagandowa, okropna, zmyślona historia. Książka nie przedstawia ani prawdziwej historii autorki (która nie została anti-choice z pobudek moralnych, a po prostu dla pieniędzy) ani prawdziwej procedury aborcji.

Nie mogę powstrzymać łez myśląc o tych wszystkich drzewach, które mogły nadal rosnąć i produkować tlen, a zamiast tego zostały przerobione na ten nic niewarty...

więcej Pokaż mimo to

avatar
74
1

Na półkach:

Przeczytałem jednym tchem. Jedna rzecz nie daje mi tu jednak spokoju. Brakowało przemyśleń dotyczących roli, odpowiedzialności mężczyzn-przyszłych ojców dzieci nienarodzonych oraz stosunek bohaterki do stosowania środków antykoncepcyjnych, tzn. dostrzegam tu rozbieżność jej postawy i stosunku Kościoła do antykoncepcji. Książkę polecam

Przeczytałem jednym tchem. Jedna rzecz nie daje mi tu jednak spokoju. Brakowało przemyśleń dotyczących roli, odpowiedzialności mężczyzn-przyszłych ojców dzieci nienarodzonych oraz stosunek bohaterki do stosowania środków antykoncepcyjnych, tzn. dostrzegam tu rozbieżność jej postawy i stosunku Kościoła do antykoncepcji. Książkę polecam

Pokaż mimo to

avatar
63
61

Na półkach:

Poprostu warto przeczytać tę książkę. Rzetelna, ciekawa i fascynująca. Jednocześnue ukazująca zaplecze działana organizacji aborcyjnych i organizacji pro-life. Czy jest jednozaczną oceną ludzi zaangażowanych po obydwu stronach - nie, ale prawda jest jedna. Polecam

Poprostu warto przeczytać tę książkę. Rzetelna, ciekawa i fascynująca. Jednocześnue ukazująca zaplecze działana organizacji aborcyjnych i organizacji pro-life. Czy jest jednozaczną oceną ludzi zaangażowanych po obydwu stronach - nie, ale prawda jest jedna. Polecam

Pokaż mimo to

avatar
523
512

Na półkach:

74/2020 Książka, która porusza bardzo trudny temat... Nigdy nie cichą głosy o prawach kobiet. O decydowaniu o swoim "ja". O decydowaniu być albo nie być nienarodzonych dzieci. Zanim opowiesz się za którąś ze stron polecam lekturę tej książki. Na szczęście nie ma w niej drastycznych opisów zabiegów, ale główne odczucia byłej dyrektorki kliniki, w której te zabiegi się odbywały. Czym kierują się organizacje pro-life i pro-choice? Trochę więcej można dowiedzieć się w tej książce... A co w momencie, gdy nasz punkt widzenia się zmieni? Czy możemy przejść na drugą stronę muru? W życiu nic nie jest tylko czarne albo tylko białe... Film jeszcze przede mną. Natomiast sama książka bardziej przyciąga wydarzeniami, relacją niż oceną jej napisania. Autorka skupia się na swoich odczuciach, ideologii i wyborach. Uważam, że warto poznać każdy punkt widzenia. A literatura faktu zdecydowanie w tym pomaga.

74/2020 Książka, która porusza bardzo trudny temat... Nigdy nie cichą głosy o prawach kobiet. O decydowaniu o swoim "ja". O decydowaniu być albo nie być nienarodzonych dzieci. Zanim opowiesz się za którąś ze stron polecam lekturę tej książki. Na szczęście nie ma w niej drastycznych opisów zabiegów, ale główne odczucia byłej dyrektorki kliniki, w której te zabiegi się...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Cindy Lambert Nieplanowane Zobacz więcej
Cindy Lambert Nieplanowane Zobacz więcej
Cindy Lambert Nieplanowane Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd