Po Targach Książki w Krakowie

LubimyCzytać
03.11.2016

Krakowskie Targi Książki to jedno z największych wydarzeń tego rodzaju, jakie odbywają się w Polsce. Kto nigdy na nich nie był, ten nie wie, jakim harmidrem potrafią wypełnić targowe hale ludzie zazwyczaj cisi, bo zatopieni w lekturze – w tych rolach wydawcy i czytelnicy. Przy stoiskach, między nimi, na spotkaniach, w stołówce i szatni dyskutowano – sprawdziliśmy – o książkach.

Kraków w tych dniach był pochmurny i bardzo wietrzny.

Jednak tym, którzy czytają, wcale to nie przeszkadzało. Albo prawie wcale. Całe godziny można było w miniony weekend spędzić, krążąc między rzędami stoisk na Targach Książki.

Jak zauważyli organizatorzy Targów, w świecie literatury czas zdaje się biec szybciej. Zaiste: w ciągu 4 dni – od 27 do 30 października – godziny płynęły targowym gościom nie wiadomo jak i nie wiadomo dokąd, gdyż wypełniały je książkowe zakupy (nowościom wydawniczym w okazyjnych cenach trudno się oprzeć) i spotkania z najlepszymi autorami. Klimat tego czasu najlepiej oddają słowa Michaela Cunninghama:

Ludzie ciągle powtarzają, że książka umiera. A ja tymczasem siedzę pośrodku pięknego obiektu pełnego pasjonatów literatury. Widzę ogromną liczbę ludzi kupujących i czytających książki. To, co tutaj widzę, dodaje mi nadziei i napełnia mnie optymizmem.

Ponad 700 wystawców z 25 krajów, 759 autorów z Polski i zagranicy oraz około 68 tysięcy zwiedzających – tak w liczbach prezentuje się miniona edycja jednego z najważniejszych wydarzeń kulturalnych w kraju i największego dla czytelników.

Gośćmi tegorocznych Targów byli m.in. Richard Flanagan i Michael Cunningham – autorzy, których chyba nie trzeba przedstawiać. Australijczyk i Amerykanin to jedni z najwybitniejszych współczesnych pisarzy. Obydwaj w czasie Targów rozdali tysiące autografów. Richard Flanagan rozmawiał ze swoimi fanami o kulisach powstawania takich tytułów jak Ścieżki północy czy Księgę ryb Williama Goulda. Michaela Cunninghama znamy przede wszystkim za sprawą bestsellerowych i nagrodzonych Pulitzerem Godzin, książki inspirowanej życiem i twórczością Virginii Woolf.

Wśród polskich pisarzy, którzy odwiedzili tegoroczne Targi, można wymienić m.in. Olgę Tokarczuk, Filipa Springera, Jakuba Małeckiego, Łukasza Orbitowskiego, Katarzynę Bondę, Marka Krajewskiego, Remigiusza Mroza i Vincenta V. Severskiego. Jak co roku, na Targach pojawili się również prof. Jerzy Bralczyk, prof. Jan Miodek i prof. Andrzej Markowski. Spotkanie z trzema wybitnymi językoznawcami odbyło się z okazji premiery ich książki Trzy po 33.

W czwartek w przestrzeni Targów odbyło się również zorganizowane przez lubimyczytać.pl spotkanie, na którym omówiliśmy plebiscyt Książka Roku 2015 „63 wydawnictwa, 190 książek, 100 tys. głosów”. Na spotkaniu przedstawiliśmy również wstęp do kolejnej edycji.

Z kolei w niedzielę, tradycyjnie na zakończenie Targów zorganizowaliśmy wymianę książek „Z półki na półkę”. Tegoroczna edycja cieszyła się nadzwyczajną frekwencją – szacujemy, że przybyło na nią ponad 700 osób chcących wymieniać się książkami. Kolejka przed salą zaczęła się ustawiać już na parę godzin przed rozpoczęciem akcji. Uczestnicy z niecierpliwością dopytywali, kiedy zaczynamy. A już w czasie wymiany niektórym trudno było zdecydować się, które książki zabrać ze sobą do domu – tyle ciekawych tytułów przynieśli inni goście wymiany i dostarczyły wydawnictwa: Agora, Czwarta Strona, FiliaMuzaOtwartePrószyński i S-ka,PublicatRebisSine Qua NonSonia Draga, Znak.

Z Krakowa zespół lubimyczytać.pl wracał pociągiem w poniedziałek. Preinstalowane funkcje nie pozwoliły nam spędzić tego czasu inaczej niż na czytaniu książek, które znalazłyśmy dla siebie na Targach. Piękny moment.

Reklama

komentarze [11]

Sortuj:
72
6
07.11.2016 12:42

„Całe godziny można było w miniony weekend spędzić, krążąc między rzędami stoisk na Targach Książki”
Z podanych „ całych godzin” przynajmniej godzinę trzeba było poświęcić w sobotę 29/10/16 na stanie w korkach przy dojeździe do EXPO KRAKÓW, na stanie w kolejkach do kas oraz przepychanie się między zbyt ciasno usytuowanymi stoiskami.
Ale padł kolejny rekord 68.000...

więcej

608
467
04.11.2016 23:16

Byłam po raz pierwszy z koleżanką na Krakowskie Targach Książki.
Było miło i sympatycznie. Duże wrażenie wywarły na mnie Wydawnictwa Publicat, Sonia Draga, Impuls, portal granice.pl. Rozmowy z innymi wieloma wydawnictwami.
Minus stanowił dla nas dotarcie tam. Pozdrawiam pewną osobę i chcę jej podziękować za pokierowanie właściwe na Targi. Dziękuję.
Przesyłam...

więcej

581
43
04.11.2016 16:38

Ja jestem z wizyty na Targach bardzo zadowolona, chociaż niestety byłam bardzo krótko i to w piątek od rana... (wyjazd na długi weekend uniemożliwił wizytę w sobotę i w niedzielę).
Za rok na pewno zaplanuję dłuższe zwiedzanie :)
Krótka relacja na blogu:
https://blogbooksandbeauty.wordpress.com/2016/11/02/krakowskie-swieto-ksiazki/


Reklama
238
17
04.11.2016 14:45

Ja również odwiedziłam targi podobnie jak w zeszłym roku:)
Co do spotkania z językoznawcami - autorami książki "Trzy po 33" należy się sprostowanie do powyższego tekstu: prof. Miodek niestety się nie pojawił ze względów zdrowotnych.
Pozdrowienia dla wszystkich odwiedzających targi i do zobaczenia za rok.


67
19
04.11.2016 07:52

Byliśmy z mężem w Krakowie już po raz drugi. Uwielbiam buszować w książkach. Ale tym razem miałam z tym sporo trudności. Chyba czas, żeby targi dołożyły jeszcze jedną halę. Ścisk uniemożliwiający dostęp do stoiska, niemożność spokojnego szperania w tytułach była nie do zniesienia. Nie tylko trudno było trafić na wcześniej oznaczone, ale z niemożliwością graniczyło...

więcej

517
41
03.11.2016 20:24

Dziękuję za wejściówkę - przydała się jak najbardziej i było cudnie <3


877
69
03.11.2016 16:47

Orientuje się ktoś czy w 2017 roku będą jakieś targi książki w Poznaniu?


373
86
03.11.2016 16:35

A nie da rady zrobić tak,żeby ci celebryci,tfu "pisarze" mieli zakaz promowania swoich wypocin?Głupotą to od nich aż bije,a serce płacze na myśl,ile papieru poszło się kochać na te ichnie "książki".


3572
129
03.11.2016 16:27

Byłam i za rok znów będę, no chyba, że obłożnie chora zostanę przykuta do łóżka. Sobota minęła błyskawicznie, usiadłam dosłownie raz, bo resztę czasu spędziłam na bieganiu między stoiskami zbierając autografy i przeglądając nowości. To był świetny weekend.


1107
242
03.11.2016 15:52

Było super, jak zwykle duży wybór książek. Nie mogę doczekać się następnego razu :)
Jeden minusik, rok temu było lepsze ułożenie stołów, w kształcie litery U, teraz ciężko było w ogóle dojść do stołu, bez pchania się ;p


zgłoś błąd