
Księga ryb Williama Goulda

- Kategoria:
- powieść historyczna
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Gould's Book of Fish: A Novel in Twelve Fish
- Data wydania:
- 2016-09-02
- Data 1. wyd. pol.:
- 2004-02-29
- Data 1. wydania:
- 2003-03-15
- Liczba stron:
- 408
- Czas czytania
- 6 godz. 48 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788308061893
- Tłumacz:
- Maciej Świerkocki
Najsłynniejsza obok Ścieżek północy powieść Richarda Flanagana.
Arcydzieło współczesnej literatury wyróżnione m.in. prestiżową Commonwealth Prize.
Dawno, dawno temu, gdy Ziemia była wciąż młoda, a ryby w morzu i wszelkie stworzenia na lądzie nie były jeszcze zagrożone wyginięciem, mężczyzna o nazwisku William Buelow Gould został skazany na dożywocie w najstraszniejszej kolonii karnej Imperium Brytyjskiego. Mała wysepka Sary, zapomniana przez Boga część Ziemi Van Diemena, stała się dla niego całym światem. Pewnego dnia więzienny lekarz zleca Gouldowi sporządzenie albumu z rysunkami ryb, zamieszkującymi okoliczne wody.
Księga ryb Williama Goulda to szczytowe osiągnięcie Richarda Flanagana, któremu patronują najwybitniejsi twórcy w historii literatury, od Cervantesa po Flauberta, Melville’a i Conrada. To powieść, która jest epicką historią XIX-wiecznej Tasmanii i Australii, a jednocześnie współczesną bajką, horrorem i wzruszającą opowieścią o miłości.
A najbardziej nieprawdopodobne jest to, że William Buelow Gould istniał naprawdę.
Kup Księga ryb Williama Goulda w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Księga ryb Williama Goulda
Poznaj innych czytelników
1162 użytkowników ma tytuł Księga ryb Williama Goulda na półkach głównych- Chcę przeczytać 703
- Przeczytane 444
- Teraz czytam 15
- Posiadam 153
- Ulubione 14
- Ebooki 7
- 2018 6
- Australia 6
- Ebook 5
- 2017 5












































OPINIE i DYSKUSJE o książce Księga ryb Williama Goulda
Pociągnąłem pędzelkiem po jej języku, żeby włoski zlepiły się w ostry koniuszek, po czym przesunąłem nim powoli po policzku Sal, pokrytym ochrą, którą różowiła sobie twarz. Zwilżyłem językiem jej brązową pierś i zacząłem kłaść na niej podkład z ochry, najpierw pędzelkiem, który marszczył jej skórę i zagłębiał się w ciało, a potem palcami, przesuwając nimi powoli w koło, pozostawiając w spokoju jedynie dolny łuk jej piersi. Po prawej stronie brodawki położyłem niebieskawy odcień, pozyskany z jakiegoś ultramarynowego pigmentu. Białe różki zrobiłem z ołowianego pudru Lempriere'a, a charakterystyczne żółte źrenice z odrobiny pozłoty, którą już dawno temu podprowadziłem z Wielkiego Domu Madżonga. Dwoma palcami leciuteńko potarłem poczerniałe węglem drzewnym rzęsy, a potem wykorzystując brzuch Sal jako paletę, wymieszałem barwnik ze śliną na ciemną pastę i jej smużkami obwiodłem zarys piersi. W końcu ponad niesymetrycznie usytuowaną brodawką, długą i zarumienioną jakby z zadziwienia, pociągnąłem delikatne kreski, układające się w zuchwałą płetwę piersiową. Rezultat nie był całkowicie zadowalający, choć wizerunek ryby wydawał mi się wierny. Sal dźwignęła się na łokciach, ja jednak widziałem tylko pasiastą, poruszającą się powoli rozdymkę.
Odłożyłem pędzel.
Kiedy się nachyliłem i czubkiem języka dotknąłem płetwy piersiowej, ryba zadrżała, jakby zaraz miała obudzić się do życia.
Pociągnąłem pędzelkiem po jej języku, żeby włoski zlepiły się w ostry koniuszek, po czym przesunąłem nim powoli po policzku Sal, pokrytym ochrą, którą różowiła sobie twarz. Zwilżyłem językiem jej brązową pierś i zacząłem kłaść na niej podkład z ochry, najpierw pędzelkiem, który marszczył jej skórę i zagłębiał się w ciało, a potem palcami, przesuwając nimi powoli w koło,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWieje nudą, akcja stoi w miejscu, dużo opowieści o wszystkim i o niczym. Nie trafiła do mnie ta książka
Wieje nudą, akcja stoi w miejscu, dużo opowieści o wszystkim i o niczym. Nie trafiła do mnie ta książka
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka robi wrażenie. Nie zachwyciła mnie tak bardzo jak "Ścieżki północy", ale to również bardzo dobra powieść. Warto przeczytać.
Książka robi wrażenie. Nie zachwyciła mnie tak bardzo jak "Ścieżki północy", ale to również bardzo dobra powieść. Warto przeczytać.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCyt.:
“Zacząłem od pocieszającego wniosku, że literatura jest językiem boskiej mądrości, a skończyłem tylko na słabym przeczuciu, że książki to wielkie szaleństwa, których przeznaczeniem jest wiecznie niepoprawna interpretacja.”
Richard Flannagan, „Księga ryb Williama Goulda”
„Księga ryb Williama Goulda” to trzecia powieść Richarda Flannagana wydana w 2001 roku, obsypana nagrodami i uważana za jedną z jego najlepszych powieści obok znakomitych „Ścieżek Północy” wydanych czternaście lat później.
To powieść dosyć trudna. Opisywana historia jest próbą pokazania początków białego osadnictwa na Ziemi Van Diemena /późniejszej Tasmanii/, ówczesnej australijskiej kolonii. To próba zmierzenia się współczesnego Australijczyka ze wstydliwą i bolesną historią Australii. Bo Australia i Tasmania na początku XIX wieku była jedną wielką kolonią karną i więzieniem, gdzie zsyłani byli skazańcy z terenu całego Imperium Brytyjskiego. Początki imigracji wolnych ludzi zaczęły się dopiero po 1830 roku. Sam autor jest potomkiem irlandzkich zesłańców. To jeden z wątków historii, kolejnym jest próba pokaznia stosunku białych skazańców i przedstawicieli Imperium do ludności miejscowej i miejscowej przyrody. Fakty powszechnie znane, które jednak w ostatnim czasie zdają się stanowić spory wyrzut sumienia dla białych mieszkańców Australii. M. in. stosowana niemal do połowy lat 70-tych ub. wieku polityka Białej Australii, to fakty, które w większości stanowią dosyć niewygodny temat dla australijczyków. Sam Flannagan nazywa Australię pierwszym faszystowskim krajem na świecie.
Richard Flannagan w „Księdze ryb Williama Goulda” bohaterem uczynił autentyczną postać Williama Buelowa Goulda, malarza angielskiego skazanego w 1826 roku na pobyt w kolonii karnej na Ziemi Van Diemena i twórcy późniejszego Albumu Ryb, który trafił na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Natomiast cała reszta jest wytworem wyobraźni autora. Jest stylizowana na dziennik zesłańca, Williama Goulda, opisującego swój pobyt w kolonii karnej na Wyspie Sary u zachodnich wybrzeży Tasmanii. Fikcja wymieszana z faktami, miejscami makabryczna, groteskowa wręcz historia, pełna realizmu magicznego, doprawionego wisielczym humorem i mnóstwem dygresji, które świadczą o wielkiej erudycji autora ale nie zawsze ułatwiają lekturę. I ta trudność lektury o której wspomniałem wcześniej nie wynika z tematu a jedynie ze sposobu narracji autora.
Cyt.:
„Byłem wszystkim, dowiedziałem się jednak tylko tyle, że wszystko jest niczym.”
Richard Flannagan, „Księga ryb Williama Goulda”
Bo ta lektura jest odbierana bardzo różnie. Jednych zachwyca narracyjna brawura innych odrzuca zbyt duża pretensjonalność. Naturalizm wymieszany z niemal poetyckim językiem, na dodatek doprawiony mnóstwem dygresji może być niezbyt strawny. Narzucają się wprost podobieństwa do realizmu magicznego Llosy czy ironii Hellera i chęć uczynienia z literatury gatunku przekraczającego granicę wyobraźni.
Ale to książka ważna, zaskakująca i niezwykła. Pełna niedomówień, aluzji, szaleństwa, miejscami niemal schizofreniczna i pełna kontrastów. Próba Richarda Flannagana zmierzenia się z historią i teraźniejszością.
Próba pisania historii na nowo, historii prawdziwej., choć opartej na wyobraźni pisarza.
Czy kolejne pokolenia mogą ponosić odpowiedzialność za czyny przodków? To temat niesłychanie trudny, skomplikowany a przede wszystkim dla wielu bardzo niewygodny.
Cyt.:
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to“Zacząłem od pocieszającego wniosku, że literatura jest językiem boskiej mądrości, a skończyłem tylko na słabym przeczuciu, że książki to wielkie szaleństwa, których przeznaczeniem jest wiecznie niepoprawna interpretacja.”
Richard Flannagan, „Księga ryb Williama Goulda”
„Księga ryb Williama Goulda” to trzecia powieść Richarda Flannagana wydana w 2001 roku, obsypana...
Po 3 rozdziałach poddałem się. Ścieżki północy ocierały się o doskonałość. A tu... Jak w polskim kinie... nuda panie... 🥺
Po 3 rozdziałach poddałem się. Ścieżki północy ocierały się o doskonałość. A tu... Jak w polskim kinie... nuda panie... 🥺
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCoś w tej powieści trzeszczy i brzmi fałszywie. Jak to mówią: za dużo grzybów w barszczu. Mimo tropikalnej oprawy, kolonialnej brutalności i fantasmagorycznych wątków, akcja stoi w miejscu. Książka składa się ze scenek i anegdot zamiast swobodnie płynąć. Jej otwarcie klamrą nie zostaje satysfakcjonująco wykorzystane, co rodzi niedosyt domknięcia.
Cała recenzja i kilka zdań o historycznym tle powieści: https://krotkapolka.pl/ksiega-ryb-williama-goulda-richard-flanagan-recenzja/
Coś w tej powieści trzeszczy i brzmi fałszywie. Jak to mówią: za dużo grzybów w barszczu. Mimo tropikalnej oprawy, kolonialnej brutalności i fantasmagorycznych wątków, akcja stoi w miejscu. Książka składa się ze scenek i anegdot zamiast swobodnie płynąć. Jej otwarcie klamrą nie zostaje satysfakcjonująco wykorzystane, co rodzi niedosyt domknięcia.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCała recenzja i kilka zdań...
Spodnie z wejścia smoka i marokański sweter,
dobry tytoń z sypaną herbatą i fotel,
w monitorach z yamahą zaranie elektroniki,
amortyzacja zmęczenia i odwilż w szpiku,
wszędzie te rybeńki, a jedną bym złapał,
jestem dziś miś, kto nie tańczy ten gapa
Spodnie z wejścia smoka i marokański sweter,
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo todobry tytoń z sypaną herbatą i fotel,
w monitorach z yamahą zaranie elektroniki,
amortyzacja zmęczenia i odwilż w szpiku,
wszędzie te rybeńki, a jedną bym złapał,
jestem dziś miś, kto nie tańczy ten gapa
To jest bardzo dobra powieść; Flanagan potrafi tworzyć rozbudowaną, pełną kontekstów, złożoną opowieść, potrafi też znakomicie opowiadać, a do tego pisze inteligentnie i błyskotliwie, niemniej mnie ta powieść niestety od początku do końca nie interesowała.
To było moje drugie - po "Ścieżkach północy" spotkanie z prozą Flanagana i "Ścieżki północy" są powieścią pod wieloma względami (np. narracyjnymi) lepszą, a do tego mają bohaterów którzy mnie obchodziły. Tutaj opowieść tworzy rzeczywistość tak nierealną/wydumają, że chyba to spowodowało, że nie byłam w stanie ani na moment zaangażować się w tę historię.
To jest bardzo dobra powieść; Flanagan potrafi tworzyć rozbudowaną, pełną kontekstów, złożoną opowieść, potrafi też znakomicie opowiadać, a do tego pisze inteligentnie i błyskotliwie, niemniej mnie ta powieść niestety od początku do końca nie interesowała.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo było moje drugie - po "Ścieżkach północy" spotkanie z prozą Flanagana i "Ścieżki północy" są powieścią pod wieloma...
Richard Flanagan w swoich książkach stopniowo odsłania tajemnice Australii. W "Księdze Ryb Williama Goulda" autor przenosi czytelnika do czasów brutalnej kolonizacji brytyjskiej. W zaskakujący sposób zbudował fabułę na autentycznej postaci historycznego skazańca i namalowanych przez tego właśnie człowieka obrazach, które do dzisiaj znajdują się w Stanowej Bibliotece Tasmanii.
"Księga ryb..." jest piękna i obrzydliwa z naciskiem na to drugie.
Richard Flanagan w swoich książkach stopniowo odsłania tajemnice Australii. W "Księdze Ryb Williama Goulda" autor przenosi czytelnika do czasów brutalnej kolonizacji brytyjskiej. W zaskakujący sposób zbudował fabułę na autentycznej postaci historycznego skazańca i namalowanych przez tego właśnie człowieka obrazach, które do dzisiaj znajdują się w Stanowej Bibliotece...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie miałam okazji czytać innych książek autora,więc nie mogę się wypowiedzieć jak ta się ma do całokształtu twórczości....
Niemniej jednak mnie tam bardzo wciągnęło to całe wyspowe szaleństwo, przyjemnie się czytało to pisane fajnym językiem wariactwo :-)
I chociaż końcówka deczko zawiodła całość oceniam bardzo dobrze.
Nie miałam okazji czytać innych książek autora,więc nie mogę się wypowiedzieć jak ta się ma do całokształtu twórczości....
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiemniej jednak mnie tam bardzo wciągnęło to całe wyspowe szaleństwo, przyjemnie się czytało to pisane fajnym językiem wariactwo :-)
I chociaż końcówka deczko zawiodła całość oceniam bardzo dobrze.