Księga ryb Williama Goulda

Okładka książki Księga ryb Williama Goulda
Richard Flanagan Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie powieść historyczna
408 str. 6 godz. 48 min.
Kategoria:
powieść historyczna
Tytuł oryginału:
Gould's Book of Fish: A Novel in Twelve Fish
Wydawnictwo:
Wydawnictwo Literackie
Data wydania:
2016-09-02
Data 1. wyd. pol.:
2004-02-29
Data 1. wydania:
2003-03-15
Liczba stron:
408
Czas czytania
6 godz. 48 min.
Język:
polski
ISBN:
9788308061893
Tłumacz:
Maciej Świerkocki
Tagi:
Maciej Świerkocki kolonia karna Australia Tasmania powieść australijska literatura australijska
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,6 / 10
315 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
188
28

Na półkach:

Po 3 rozdziałach poddałem się. Ścieżki północy ocierały się o doskonałość. A tu... Jak w polskim kinie... nuda panie... 🥺

Po 3 rozdziałach poddałem się. Ścieżki północy ocierały się o doskonałość. A tu... Jak w polskim kinie... nuda panie... 🥺

Pokaż mimo to

0
avatar
1306
128

Na półkach: , , ,

Coś w tej powieści trzeszczy i brzmi fałszywie. Jak to mówią: za dużo grzybów w barszczu. Mimo tropikalnej oprawy, kolonialnej brutalności i fantasmagorycznych wątków, akcja stoi w miejscu. Książka składa się ze scenek i anegdot zamiast swobodnie płynąć. Jej otwarcie klamrą nie zostaje satysfakcjonująco wykorzystane, co rodzi niedosyt domknięcia.

Cała recenzja i kilka zdań o historycznym tle powieści: https://krotkapolka.pl/ksiega-ryb-williama-goulda-richard-flanagan-recenzja/

Coś w tej powieści trzeszczy i brzmi fałszywie. Jak to mówią: za dużo grzybów w barszczu. Mimo tropikalnej oprawy, kolonialnej brutalności i fantasmagorycznych wątków, akcja stoi w miejscu. Książka składa się ze scenek i anegdot zamiast swobodnie płynąć. Jej otwarcie klamrą nie zostaje satysfakcjonująco wykorzystane, co rodzi niedosyt domknięcia.

Cała recenzja i kilka zdań...

więcej Pokaż mimo to

3
avatar
73
17

Na półkach:

Spodnie z wejścia smoka i marokański sweter,
dobry tytoń z sypaną herbatą i fotel,
w monitorach z yamahą zaranie elektroniki,
amortyzacja zmęczenia i odwilż w szpiku,
wszędzie te rybeńki, a jedną bym złapał,
jestem dziś miś, kto nie tańczy ten gapa

Spodnie z wejścia smoka i marokański sweter,
dobry tytoń z sypaną herbatą i fotel,
w monitorach z yamahą zaranie elektroniki,
amortyzacja zmęczenia i odwilż w szpiku,
wszędzie te rybeńki, a jedną bym złapał,
jestem dziś miś, kto nie tańczy ten gapa

Pokaż mimo to

6
Reklama
avatar
505
295

Na półkach:

To jest bardzo dobra powieść; Flanagan potrafi tworzyć rozbudowaną, pełną kontekstów, złożoną opowieść, potrafi też znakomicie opowiadać, a do tego pisze inteligentnie i błyskotliwie, niemniej mnie ta powieść niestety od początku do końca nie interesowała.
To było moje drugie - po "Ścieżkach północy" spotkanie z prozą Flanagana i "Ścieżki północy" są powieścią pod wieloma względami (np. narracyjnymi) lepszą, a do tego mają bohaterów którzy mnie obchodziły. Tutaj opowieść tworzy rzeczywistość tak nierealną/wydumają, że chyba to spowodowało, że nie byłam w stanie ani na moment zaangażować się w tę historię.

To jest bardzo dobra powieść; Flanagan potrafi tworzyć rozbudowaną, pełną kontekstów, złożoną opowieść, potrafi też znakomicie opowiadać, a do tego pisze inteligentnie i błyskotliwie, niemniej mnie ta powieść niestety od początku do końca nie interesowała.
To było moje drugie - po "Ścieżkach północy" spotkanie z prozą Flanagana i "Ścieżki północy" są powieścią pod wieloma...

więcej Pokaż mimo to

6
avatar
455
87

Na półkach: , , ,

Richard Flanagan w swoich książkach stopniowo odsłania tajemnice Australii. W "Księdze Ryb Williama Goulda" autor przenosi czytelnika do czasów brutalnej kolonizacji brytyjskiej. W zaskakujący sposób zbudował fabułę na autentycznej postaci historycznego skazańca i namalowanych przez tego właśnie człowieka obrazach, które do dzisiaj znajdują się w Stanowej Bibliotece Tasmanii.
"Księga ryb..." jest piękna i obrzydliwa z naciskiem na to drugie.

Richard Flanagan w swoich książkach stopniowo odsłania tajemnice Australii. W "Księdze Ryb Williama Goulda" autor przenosi czytelnika do czasów brutalnej kolonizacji brytyjskiej. W zaskakujący sposób zbudował fabułę na autentycznej postaci historycznego skazańca i namalowanych przez tego właśnie człowieka obrazach, które do dzisiaj znajdują się w Stanowej Bibliotece...

więcej Pokaż mimo to

7
avatar
1361
40

Na półkach:

Nie miałam okazji czytać innych książek autora,więc nie mogę się wypowiedzieć jak ta się ma do całokształtu twórczości....
Niemniej jednak mnie tam bardzo wciągnęło to całe wyspowe szaleństwo, przyjemnie się czytało to pisane fajnym językiem wariactwo :-)
I chociaż końcówka deczko zawiodła całość oceniam bardzo dobrze.

Nie miałam okazji czytać innych książek autora,więc nie mogę się wypowiedzieć jak ta się ma do całokształtu twórczości....
Niemniej jednak mnie tam bardzo wciągnęło to całe wyspowe szaleństwo, przyjemnie się czytało to pisane fajnym językiem wariactwo :-)
I chociaż końcówka deczko zawiodła całość oceniam bardzo dobrze.

Pokaż mimo to

6
avatar
1663
622

Na półkach: ,

Richard Flanagan to australijski pisarz, którego twórczość polubiłem od razu po przeczytaniu pierwszej książki, zarówno za styl, jak i świetne fabuły, które są zawsze niezwykłe, oryginalne i nietuzinkowe. Na ogół to powieści historyczne, ale napisane w taki magiczny sposób (nasuwając mi na myśl gatunek zwany realizmem magicznym, ale nie wiem czy można je tak zaklasyfikować), że czytelnik czuje się oczarowany niemalże z od samego początku.

Mając za sobą "Pragnienie", "Nieznaną terrorystkę" i "Śmierć przewodnika" postanowiłem teraz sięgnąć po "Księgę ryb Williama Goulda", która mi jeszcze zalegała na półce i czekała na swoją kolej. I po przeczytaniu dalej podtrzymuję, że to kolejna niezwykła książka, ale tym razem już nie przypadła mi do gustu tak, jak pozostałe.

Akcja powieści rozgrywa się w latach dwudziestych XIX wieku, gdzie żyje mężczyzna znany jako William Buelow Gould. To skazany na życie w najbardziej brutalnej kolonii karnej zarządzanej przez obłąkanego Komendanta na jednej z wysepek Tasmanii fałszerz, morderca, kłamca i artysta, który rysuje na polecenie miejscowego lekarza złowione ryby i spisuje historię pełną okrucieństwa, brzydoty i brutalności - zarówno o kolonii, jak i o swoim pobyciu w niej. Wiele lat później pewien handlarz antyków znajduje zapiski Goulda oprawione i zatytułowane jako "Księga ryb". Przypadkowy znalazca nie zdaje sobie sprawy jak bardzo te zapiski Goulda wpłyną na jego życie.

Flanagan po raz kolejny umiejscawia swoją książkę na Ziemi Van Diemiena (dawna nazwa Tasmanii), co utwierdza mnie tylko w przekonaniu jak bardzo przywiązany jest do Australii, jej dziedzictwa i historii, którą poznajemy coraz lepiej w kolejnych jego książkach. Tytułowy bohater Gould to postać, która istniała naprawdę, a jego rzeczywiste obrazy (wygrzebane z tasmańskich archiwów i bibliotek przez autora) zostały wykorzystane do napisania tej powieści. Niezwykły jest sposób napisania tej książki, bowiem składa się z dwunastu rozdziałów, których nagłówki zatytułowane są różnymi nazwami ryb rysowanych przez Goulda (konik morski, wargacz, jeżówka, skaber, skórzasta płastuga, żmijak piaskowy, piłonos, rozdyma, klinek australijski, rak australijski, piotrosz i smok morski) i każdy z tych rozdziałów stanowi jakby osobną inspirację dla postaci - to znaczy po prostu, że każdy rozdział to inna ryba ze swoją charakterystyką przełożoną na wydarzenia i postaci, które się w tym danym rozdziale znajdują/ dzieją.

Uśmiechałem się pod nosem, że to książka dla mnie, bo mój znak zodiaku to ryby, ale niestety nie zachwyciła mnie tak jak inne. Jest melancholijna, filozoficzna, początkowo bardzo smętna i mało zajmująca (w trakcie lektury też bywają momenty, które mnie nie zaciekawiły). Potem okazało się, że się rozkręciło i zaczęło się dziać coś ciekawego, pojawiło się sporo zabawnych scen, tekstów, anegdotek (np. scena, gdzie lekarz, który po tym jak utracił swój organ płciowy, popadł w samotność, a jego jedynym kompanem rozmów była pokaźnych rozmiarów świnia, która zdawało się, że nie może go słuchać). Sporo jest w tym okrucieństwa, kiedy Gould opisuje, co Komendant wyprawiał z nim i z innymi skazańcami, jak byli traktowani (poniewierani, torturowani itp), i ogólnie jak wiele złych rzeczy się działo na tej wysepce i wśród społeczeństwa kolonii. Jest w tym też pewna doza piękna i wzruszeń, kiedy Gould - pomimo swojego ciężkiego położenia - opisuje niektóre sceny z kobietami czy chociażby przedstawia swoje obrazy ryb i zachwyca się nimi. Ryby przewijają się przez całą książkę i własnie ten zabieg z rozdziałami i wpleceniem ich w powieść jest bardzo nietuzinkowy.

Ogólnie "Księga ryb Williama Goulda" jest książką bardzo specyficzną i niezwykłą. Styl i forma ponadprzeciętne na pewno. Mimo że mnie nie zachwyciła nie żałuję czasu na jej przeczytanie, bo nie każda fabuła musi mi pasować, ale sposób jej wykonania jest na tyle dobry, że tylko utwierdził mnie w przekonaniu, że to autor dla mnie i na pewno dla wielu innych wybrednych czytelników. Ale nie polecam tej książki czytelnikom, którzy autora jeszcze nie znają. Polecam sięgnąć wcześniej po inne, chociażby te, które wspomniałem wcześniej.

https://swiat-bibliofila.blogspot.com/2020/07/ksiega-ryb-williama-goulda-richard.html

Richard Flanagan to australijski pisarz, którego twórczość polubiłem od razu po przeczytaniu pierwszej książki, zarówno za styl, jak i świetne fabuły, które są zawsze niezwykłe, oryginalne i nietuzinkowe. Na ogół to powieści historyczne, ale napisane w taki magiczny sposób (nasuwając mi na myśl gatunek zwany realizmem magicznym, ale nie wiem czy można je tak...

więcej Pokaż mimo to

27
avatar
29
28

Na półkach:

Znój niewarty zachodu
Po interesującej " Nieznanej terrorystce" i mających szanse na arcydzieło "Ścieżkach północy" ta książka Flanagana męczy, irytuje, w ogóle nie zaciekawia (rzecz jasna mnie). Pod płaszczykiem postmodernistycznej prostoty wydaje się zbędnym ćwiczeniem wytrwałości czytelnika. Cóż, okazuje się, że dzieła Australijczyka są bardzo nierówne, wystarczy wziąć do ręki ostatnią "Pierwszą osobę", żeby przekonać się, że to pisarz piszący często nudnie i żmudnie. Rozczarowanie!

Znój niewarty zachodu
Po interesującej " Nieznanej terrorystce" i mających szanse na arcydzieło "Ścieżkach północy" ta książka Flanagana męczy, irytuje, w ogóle nie zaciekawia (rzecz jasna mnie). Pod płaszczykiem postmodernistycznej prostoty wydaje się zbędnym ćwiczeniem wytrwałości czytelnika. Cóż, okazuje się, że dzieła Australijczyka są bardzo nierówne, wystarczy wziąć...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
273
261

Na półkach: , , ,

OCENA-4/10 MOŻE BYĆ

Powieść „KSIĘGA RYB WILLIAMA GOULDA” Richarda Flanagana uznawana jest za wybitną, najlepszą tego autora, wpisującą się w listę arcydzieł literatury współczesnej, czy tak jest rzeczywiście?, otóż każdy czytelnik musi przekonać się o tym sam, sięgając po tę pozycję. Z ocen które mają swoje odzwierciedlenie na Lubimy Czytać widać jednoznacznie, że powieści daleko do arcydzieła i nie trudno się z tym zgodzić.

Otóż w mojej ocenie powieść nie oczarowuje, zdecydowanie jest gorsza od „ŚCIEŻEK PÓŁNOCY”, choć tematycznie porusza zbliżone tematy bowiem skupia się na przetrwaniu, egzystencji w najcięższych warunkach dla człowieka w pierwszym przypadku w obozie jenieckim podczas drugiej wojny światowej, w opiniowanej zaś książce w kolonii karnej Imperium Brytyjskiego w XIX wiecznej Tasmanii.

Ujmując w dużym skrócie powieść obejmuje dwa okresy w czasoprzestrzeni bowiem rozpoczynamy ją w czasach współczesnych kiedy to Sid Hammet sprzedawca postarzałych souvenirów dla turystów odnajduje „KSIĘGĘ RYB”, która stanowi tło oraz symbol tej historii, bowiem dzięki niej przenosimy się do XIX wiecznej Tasmanii do kolonii karnej Sarah Island Imperium Brytyjskiego, poznając mroczną historię regionu czyli współczesnej Australii i Tasmanii. To przeciwne dzieło opisujące życie w kolonii karnej z pewnością niejednego czytelnika poruszy a innego zszokuje. Smaczku tej opowieści dodaje fakt że bohater William Baelow Gould istniał naprawdę, a jego „KSIĘGA RYB” jest zabytkiem wpisanym na listę UNESCO.

Narracja ma charakter monologu i ta forma nie przypadła mi do gustu, gawędziarski styl, nieco wulgaryzmów, chaos w opisywanej historii, fikcja zmieszana z prawdą, świat materialny i duchowy, mnogość postaci, symbolika, zapis myśli oraz poglądów skazańca z kolonii karnej nieco mnie wymęczył a momentami nużył. Reasumując książka niesie ze sobą niewątpliwe wartości literackie, ale nie był to właściwy czas dla mnie aby po nią sięgnąć, stąd moja niska ocena. Pozdrawiam. Jack_

OCENA-4/10 MOŻE BYĆ

Powieść „KSIĘGA RYB WILLIAMA GOULDA” Richarda Flanagana uznawana jest za wybitną, najlepszą tego autora, wpisującą się w listę arcydzieł literatury współczesnej, czy tak jest rzeczywiście?, otóż każdy czytelnik musi przekonać się o tym sam, sięgając po tę pozycję. Z ocen które mają swoje odzwierciedlenie na Lubimy Czytać widać jednoznacznie, że powieści...

więcej Pokaż mimo to

162
avatar
439
138

Na półkach: ,

Swobodnie napisana powieść, w której surrealizm miesza się z wulgarnością, okrucieństwem i niewiarygodnością narratora. Problemem Księgi ryb Williama Goulda jest to, że sprawia wrażenie dzieła niedbałego, nieustrukturyzowanego, przez co trudno o chęć kontynuacji lektury. Książka stanowi zapis myśli człowieka z nizin społecznych, dla którego własne wyobrażenia stanowią rzeczywisty przebieg wydarzeń. William Gould to człowiek brutalny, kierujący się prymitywnymi instynktami, na skutek czego lektura jego przemyśleń nie stanowi najprzyjemniejszych, a tym bardziej najciekawszych. Momentami autor całkowicie zrywa z tą konwencją i poszukuje idei górnolotnych, pełnych emocji, niosących przesłanie o życiu i świecie, co nie pasuje do narratora. Świat XIX wiecznej Tasmanii, stanowi tylko tło, mylny jest opis na okładce, iż powieść przekazuje historię kolonii karnej. Ukazuje bowiem jedynie wizję pewnego szalonego człowieka, który sam zaznacza, że nie zamierza mówić prawdy. Podobnie motyw ryb powtarza się tylko po to, aby strawniejsze było dziwaczne zakończenie.

Swobodnie napisana powieść, w której surrealizm miesza się z wulgarnością, okrucieństwem i niewiarygodnością narratora. Problemem Księgi ryb Williama Goulda jest to, że sprawia wrażenie dzieła niedbałego, nieustrukturyzowanego, przez co trudno o chęć kontynuacji lektury. Książka stanowi zapis myśli człowieka z nizin społecznych, dla którego własne wyobrażenia stanowią...

więcej Pokaż mimo to

4

Cytaty

Więcej
Richard Flanagan Księga ryb Williama Goulda Zobacz więcej
Richard Flanagan Księga ryb Williama Goulda Zobacz więcej
Richard Flanagan Księga ryb Williama Goulda Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd