-
Artykuły
Czytamy w święta. 3 kwietnia 2026
LubimyCzytać370 -
Artykuły
Weź udział w konkursie i wygraj pakiet książek Callie Hart!
LubimyCzytać28 -
Artykuły
„Odpowiedź kryje się w tobie” – Katarzyna Wolwowicz zdradza, jak ją odnaleźć
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Nowa karkonoska powieść Sławka Gortycha! „ŚWIĘTO KARKONOSZY”- już wkrótce! KONKURS
LubimyCzytać134
Książki dla dzieci, które spodobają się dorosłym
Wielu z nas – dorosłych – lubi czasem sięgać po książki z dzieciństwa, bo przywołują pierwsze czytelnicze wspomnienia. Inni szukają inspiracji przy szukaniu lektur dla swoich pociech, a jeszcze inni – po prostu lubią książki dla dzieci, nawet jeśli sami potomstwa nie mają. Jakie więc, waszym zdaniem, książki dla dzieci spodobają się również dorosłym? Poznajcie nasze propozycje i przedstawcie swoje w komentarzach!
Ben Mullins, Unsplash (https://unsplash.com/@benmullins)
Najlepsze książki dla dzieci, które polubią i dorośli: co czytać?
Koty na tropie, czyli cykl „Kocia Szajka” Agaty Romaniuk
Zacznijmy od publikacji całkiem współczesnych. Tytuł cyklu Agaty Romaniuk (którego ilustratorką jest Malwina Hajduk) zdradza, kim są główni bohaterowie książek – a są to rezolutne koty, które wybierają się w przeróżne miejsca i rozwiązują ważne sprawy. Zawsze spadające na cztery łapy zwierzaki zaczęły od Cieszyna, ale zdążyły odwiedzić także Wenecję, Toruń, Bielsko-Białą i Zabrze. Do prawie każdego tomu załączona jest mapka, dzięki której można nie tylko śledzić poczynania bohaterów, ale i potem odwiedzić miejsca, w których działały. Autorka, Agata Romaniuk, sama mówi o sobie, że jest nie tylko pisarką, reporterką czy socjolożką, ale również „kocistką”, co w „Kociej Szajce” zdecydowanie widać! Jej cykl to świetna lektura nie tylko dla innych małych i dużych kocistów i kocistek, ale i dla miłośników powieści przygodowych. Książkom nie brakuje humoru, mocy edukacyjnej oraz brawurowych, sprytnych, skutecznych kocich postaci.
Swoje chwalimy i swoje znamy, czyli książki Daniela i Aleksandry Mizielińskich
Często cudze chwalimy, a swego nie znamy, choć trzeba przyznać, że młodzi rodzice raczej książki państwa Mizielińskich doceniają. Może dlatego, że sami pewnie niemało się z nich dowiadują. Absolwenci Wydziału Grafiki Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie za swoje prace zostali nagrodzeni m.in. BolognaRagazzi Award 2010 za książkę „Co z ciebie wyrośnie?”, natomiast za „Mapy” wyróżniono ich 1. Prix Sorcières 2013 (we Francji) i Premio Andersen 2013 (we Włoszech). W Bolonii, 10 lat po „Co z ciebie wyrośnie?”, nagrodzono również „Którędy do Yellowstone? Dziką podróż po parkach narodowych”; książkę wpisano także na publikowaną co roku w „The White Ravens” listę godnych uwagi publikacji dla dzieci z całego świata. Warto też wspomnieć o „Wielkiej podróży dziadka Eustachego”, wpisanej na listę 100 wybitnych książek obrazkowych Braw Amazing Award. Bo książki Mizielińskich, zdolnych grafików, przekazują wiedzę nie tylko za pomocą tekstów, ale i obrazu.
Opowieści nie z tego świata – cykl „Kepler 62” Tima Parveli i Bjørna Sortlanda
„Skulona postać ze zgarbionymi ramionami przywiodła ochroniarzowi na myśl dziką zwierzynę. Chłopiec przypominał trochę lisa lub kunę, albo coś podobnego. Jedno z tych stworzeń, które poruszają się na granicy światła i cienia. A mimo to miał w sobie coś, co budziło szacunek. Oczy” – ten cytat z pierwszej części cyklu „Kepler 62” skutecznie pokazuje, czego możemy się spodziewać po całej serii. A znajdziecie w niej elementy przygody (i to kosmicznej), dystopii, science fiction. Dwaj autorzy, Timo Parvela i Bjørn Sortland, przedstawiają w swoich książkach dzieje dzieci, które wysłano na obcą planetę, by założyły tam bazę. Wydaje się, że każdy z wybrańców poleciał tam w konkretnym celu, że wybrano go ze względu na jego umiejętności – niemało wśród nich małych geniuszy. Tylko dwaj chłopcy wydają się na tej wyprawie przypadkowi, całkiem zwyczajni. Ale czy na pewno ich misja to tylko przypadek? „Kepler 62” to intrygująca lektura i dla młodszych, i dla starszych.
Nie bój się i nie strasz dzieci, czyli „Dentysta, który bał się dzieci”, Till the Cat
Wizyta u dentysty (zwłaszcza pierwsza!) nierzadko wywołuje ciarki przerażenia, tyle że w książce Till the Cata (czyli francuskiego pisarza i taty córek – Benjamina Buhota) wywołuje je… u samego dentysty! Anatol Szczęka należy do rodziny, w której od lat wszyscy parają się leczeniem zębów. I wszyscy obawiają się dziecięcych pacjentów. Ba! Nawet praprzodek rodu Szczęk (a może Szczęków?) Jam-Maustna wymalował na ścianach swojej jaskini-gabinetu malowidła, które do dzisiaj świadczą o jego wielkim strachu. Wizyta milusińskich może się bowiem skończyć odgryzionymi palcami. No i te dźwięki i krzyki dochodzące z poczekalni… Nic więc dziwnego, że gdy Anatola odwiedzają Leonia z mamą, na dentystę pada blady strach. Który schodzi z kolei z małych czytelników, czekających na wizytę u „lekarza od zębów”. To jednak nie tylko książka o samych wizytach w gabinecie stomatologicznym, ale i o tym, by nie zrzucać na dzieci własnych lęków, także tych, które sami odziedziczyliśmy po starszym pokoleniu/pokoleniach. O tym, by wchodziły w życie wolne od obciążeń przeszłości.
Co czytać wspólnie z dziećmi?
Niby na niby, ale całkiem na poważnie – „Przyjaciel z szafy”, A.F. Harrold
W tej książce będzie trochę strasznie, trochę wzruszająco (ostrzegam, można uronić łzę!), no i wciągająco. Bohaterami dzieła Harrolda są Amanda i Rudger, tyle że Rudger to wymyślony przyjaciel dziewczynki. I choć jest wyobrażony, to przecież Amandzie bardzo bliski. I jako ważną (istniejącą) osobę traktuje go też mama bohaterki. Jednak pewnego dnia ta sielanka się kończy – do domu Amandy przybywa Trznadel. Niby po to, by przeprowadzić ankietę, a tak naprawdę poluje na wymyślonych – i niestety wyczuł obecność Rudgera w domu dziewczynki. Sytuacja staje się jeszcze gorsza, bowiem pewnego dnia Amanda trafia do szpitala, a chłopiec zostaje sam.
A dlaczego warto, by tę książkę przeczytały nie tylko dzieci, ale i dorośli? Jak napisała użytkowniczka companion_book:
Matka Amandy jest tu wzorem rodzica, który próbuje w tym szalonym, dziecięcym świecie jakoś uczestniczyć; nie przeszkadzać, nie kwestionować. Dla mnie to ona jest najważniejszą bohaterką tej historii, jako ta, która ma szansę pomóc swojemu dziecku, bo przez cały czas była na tyle blisko jego świata, by dość dobrze go poznać. Matka Amandy widzi więc „wyobrażonych przyjaciół”; w porę dostrzega „niewidoczne gołym okiem” zagrożenia, a nawet na tyle silnie przywiera do świata swojej córki, że udaje się jej rozbudzić własne, dziecięce wspomnienia.
Polska klasyka, czyli „Królestwo bajki” Ewy Szelburg-Zarembiny
„Oparta łokciami o stół w pokoju dziadków czytam. Mam tylko 6 lat, ale książka wciąga mnie bez pamięci. Ledwo kończę jedną historię, zaraz zaczynam drugą. Śledzę z zapartym tchem losy Znajduszka. Las wciąga mnie w swoje wnętrze. Od tamtej pory las będzie zawsze dla mnie niezwykłym miejscem. A kwiaty z Ogrodu króla Marcina przemówią do mnie często ludzkim głosem” – pisze w swojej recenzji „Królestwa bajki” Ewy Szelburg-Zarembiny JustynaZaczytana. I to właśnie m.in. dla samego sentymentalnego powrotu do lat dzieciństwa warto swoim pociechom, a przy okazji i sobie, zaproponować lekturę dzieł autorki, która dzisiaj znana jest przede wszystkim jako twórczyni książek właśnie dla najmłodszych, choć – jak zaznaczała – taką samą wagę przykładała do tworzenia publikacji dla dorosłych. W „Królestwie bajki”, bez względu na to, w jakim jesteście wieku, znajdziecie aurę tajemniczości, umiłowanie i szacunek do przyrody i przygodę, która tak naprawdę jest tuż-tuż, na wyciągnięcie ręki, a nie gdzieś daleko, nieosiągalna dla zwykłego dziecka.
Zachować pamięć, czyli „Legendy polskie”, Wanda Chotomska
Wanda Chotomska jest pierwszą pisarką, którą dane było mi poznać (w podstawówce) i od której udało mi się dostać autograf. Twórczość autorki książek dla dzieci znana jest już całym pokoleniom i warto z nią zapoznawać kolejne generacje. „Legendy polskie” to zbiór opowieści, które Chotomskiej przekazała jej babcia i które ona, w zgodzie z tradycją przekazywania historii dalej, opowiedziała swoim czytelnikom i czytelniczkom. W książce znajdziecie dziesięć legend: o Lechu, Czechu i Rusie, o Popielu i Mysiej Wieży, o Piaście i postrzyżynach jego syna Siemowita, o Smoku ze Smoczej Jamy, o Czarodziejskim Młynku z Wieliczki, o Warsie i Sawie, a także o Bazyliszku, Złotej Kaczce, Sielawowym Królu i pięknej pasterce i księciu z Raciborza.
Jak napisała o „Legendach” użytkowniczka zaczytASY:
To był zakup spontaniczny, ale baaaardzo udany. Bo dzięki książce zapoznaję synka z najsłynniejszymi polskimi legendami, które znamy z wielu różnych wersji, ale u Chotomskiej przyjmują one wspaniałą postać. Narracja daleka jest od napuszenia, fragmenty prozą przeplatane są przez te wierszowane, narrator sięga po dygresje, historie nie są przeładowane treścią, nie są też w treść ubogie. A całość dopełniają – nie mniej ważne od treści, w końcu to książka dla dzieci – ilustracje. Bardzo się cieszę, że książka zagościła na naszej półce.
A jakie są wasze propozycje książek dla dzieci, które spodobają się dorosłym? W końcu wspaniałych, wybitnych, a czasem i nie wybitnych, ale bardzo dobrych, zabawnych, wciągających publikacji dla najmłodszych jest naprawdę niemało. Zapraszam do dodawania tytułów w komentarzach!
Powiązane artykuły
komentarze [37]
Bardzo jestem ciekawa, jak dzisiejsze dzieci odbierają książki, którymi ja zachwycałam się jako dziecię nieletnie, takimi jak powieści Frances Hodgson Burnett ("Mały lord" i "Mała księżniczka") czy moje ukochane w pewnym okresie "Słoneczko" Marii Buyno-Arctowej. Nie mam teraz kontaktu z małymi czytelnikami, bo moje wnuki już dorosły, a na dodatek mieszkają na drugim końcu świata.
Z książek, którymi zaczytywałam się w dzieciństwie oprócz wymienionego wyżej "Królestwa bajki" bardzo lubiłam też drugą grubą książkę, a mianowicie "Bajarka opowiada". Wracałam też często do "Serca" Edmunda Amicisa czy "Królewicza i żebraka" Marka Twaina. Wszystkie moje ukochane książki z dzieciństwa mam nadal na półce i czasem do nich zaglądam, tak, jakbym odwiedzała starych przyjaciół.
Bardzo jestem ciekawa, jak dzisiejsze dzieci odbierają książki, którymi ja zachwycałam się jako dziecię nieletnie, takimi jak powieści Frances Hodgson Burnett ("Mały lord" i "Mała księżniczka") czy moje ukochane w pewnym okresie "Słoneczko" Marii Buyno-Arctowej. Nie mam teraz kontaktu z małymi czytelnikami, bo moje wnuki już dorosły, a na dodatek mieszkają na drugim końcu...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejWiele lat temu "Anię z Zielonego Wzgórza" znałam niemal na pamięć. Przed kilkoma dniami zaryzykowałam (bo jak wiele osób byłam sceptyczna) wysłuchanie audiobooka nowego tłumaczenia "Anne z Zielonych Szczytów" i zachwyciłam się ponownie jaka to jest zabawna książka. Polecam bardzo dorosłym dziewczynom.
Wiele lat temu "Anię z Zielonego Wzgórza" znałam niemal na pamięć. Przed kilkoma dniami zaryzykowałam (bo jak wiele osób byłam sceptyczna) wysłuchanie audiobooka nowego tłumaczenia "Anne z Zielonych Szczytów" i zachwyciłam się ponownie jaka to jest zabawna książka. Polecam bardzo dorosłym dziewczynom.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamTylko te Szczyty kłują w oczy. Z małego wzgórza tłumaczka zrobiła całe wysokie pasmo górskie. 😀 Mimo , że tłumaczyła że chodzi jej o szczyt dachu (a właściwie tego co jest między obiema połaciami dachu na ścianie. Ale kto w Polsce nazywa to miejsce w budynku.
Tylko te Szczyty kłują w oczy. Z małego wzgórza tłumaczka zrobiła całe wysokie pasmo górskie. 😀 Mimo , że tłumaczyła że chodzi jej o szczyt dachu (a właściwie tego co jest między obiema połaciami dachu na ścianie. Ale kto w Polsce nazywa to miejsce w budynku.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamNo tak Szczyty też mnie nadal kłują 😀
No tak Szczyty też mnie nadal kłują 😀
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamJa miałam wypożyczone z biblioteki słuchowisko na taśmie szpulowej, to było przeżycie, można było sobie słuchać i wyobrażać i wyobrażać i wyobrażać...piękne czasy 🧡❤️🧡
Ja miałam wypożyczone z biblioteki słuchowisko na taśmie szpulowej, to było przeżycie, można było sobie słuchać i wyobrażać i wyobrażać i wyobrażać...piękne czasy 🧡❤️🧡
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5042182/wodnikowe-wzgorze
Przeczytać i można umierać. Dziecko zobaczy pocieszne króliczki, dorosły brutalną i bezkompromisową opowieść o przetrwaniu! I tylko serio brakuje mi żeńskich króliczków w tej historii. Takich silnych i wyrazistych postaci samiczek, które sprawiłyby, że historia byłaby jeszcze bardziej uniwersalna.
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5042182/wodnikowe-wzgorze
Przeczytać i można umierać. Dziecko zobaczy pocieszne króliczki, dorosły brutalną i bezkompromisową opowieść o przetrwaniu! I tylko serio brakuje mi żeńskich króliczków w tej historii. Takich silnych i wyrazistych postaci samiczek, które sprawiłyby, że historia byłaby jeszcze bardziej uniwersalna.
Moje tegoroczne odkrycia jako osoby uwielbiającej od zawsze książki dla dzieci, to komiksowe cykle "Mordercza Adelka"(przygody dziewczynki o bardzo khm! specyficznym poczuciu humoru) i "W cieniu drzew" (mądre i pouczające opowieści na cztery pory roku, ale bez dydaktycznego smrodku i przepięknie zilustrowane).
A w zeszłym roku "Spacerujący z książkami" (przeczytałam egzemplarz z biblioteki i podobało mi się tak bardzo, że dostałam w prezencie pod choinkę, bo nie mogłam przestać wszystkim opowiadać o tej książce) i "Garuffalo" (a tego się nie da opowiedzieć, trzeba samemu przeczytać).
To takie najlepsze z najlepszych, do których na pewno wrócę :)
Moje tegoroczne odkrycia jako osoby uwielbiającej od zawsze książki dla dzieci, to komiksowe cykle "Mordercza Adelka"(przygody dziewczynki o bardzo khm! specyficznym poczuciu humoru) i "W cieniu drzew" (mądre i pouczające opowieści na cztery pory roku, ale bez dydaktycznego smrodku i przepięknie zilustrowane).
A w zeszłym roku "Spacerujący z książkami" (przeczytałam...
Ja ostatnio wróciłam do literatury dziecięcej. Trochę dlatego, że objęłam wychowawstwo klasy IV i muszę być w miarę na bieżąco, by wiedzieć, jakie książki wybierać na nagrody. Ale to tylko taka wymówka, bo prawdą jest, że literatura dziecięca potrafi sprawiać niesamowitą frajdę. Całego Harry'ego Pottera przeczytałam już jako całkowicie dorosła osoba i uważam tę serię za jedno z moich najpiękniejszych przeżyć czytelniczych w ogóle. A całkiem niedawno odkryłam serię "Nevermoor" i dorosły czytelnik zdecydowanie nie powinien się nudzić przy lekturze. :)
Ja ostatnio wróciłam do literatury dziecięcej. Trochę dlatego, że objęłam wychowawstwo klasy IV i muszę być w miarę na bieżąco, by wiedzieć, jakie książki wybierać na nagrody. Ale to tylko taka wymówka, bo prawdą jest, że literatura dziecięca potrafi sprawiać niesamowitą frajdę. Całego Harry'ego Pottera przeczytałam już jako całkowicie dorosła osoba i uważam tę serię za...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Dla starszych dziewczyn 😄
Godzina pąsowej róży[bookLink]4332464|Godzina pąsowej róży[/bookLink]
dla starszych chłopaków 😏
Przygody Tomka Sawyera i Hucka Finna[bookLink]4827467|Przygody Tomka Sawyera i Hucka Finna[/bookLink]
Dla starszych dziewczyn 😄
Godzina pąsowej róży[bookLink]4332464|Godzina pąsowej róży[/bookLink]
dla starszych chłopaków 😏
Przygody Tomka Sawyera i Hucka Finna[bookLink]4827467|Przygody Tomka Sawyera i Hucka Finna[/bookLink]
Obie wymęczone przeze mnie w dzieciństwie wielokrotnie.
Obie wymęczone przeze mnie w dzieciństwie wielokrotnie.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamWłaśnie w tym sensie wymęczone. Plus Dzieci z Bullerbyn w takim fajnym wydaniu mini w miękkiej żółtej okladce grubaśna i poręczna, czytana w kółko. Szkoda że gdzieś się zapodziała.
Właśnie w tym sensie wymęczone. Plus Dzieci z Bullerbyn w takim fajnym wydaniu mini w miękkiej żółtej okladce grubaśna i poręczna, czytana w kółko. Szkoda że gdzieś się zapodziała.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamTo samo wydanie miałam, żółte :) dla mnie jeszcze Małgosia contra Małgosia[bookLink]96282|Małgosia contra Małgosia[/bookLink]
To samo wydanie miałam, żółte :) dla mnie jeszcze Małgosia contra Małgosia[bookLink]96282|Małgosia contra Małgosia[/bookLink]
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamJedne z najlepszych wedlug mnie to Muminki Tove Jansson, albo Niekonczaca sie historia od Michael Ende i calkiem niezla tez od tego autora Momo. Seria Pożyczalskich również jest jak nakbardziej godna uwagi ☺️
Jedne z najlepszych wedlug mnie to Muminki Tove Jansson, albo Niekonczaca sie historia od Michael Ende i calkiem niezla tez od tego autora Momo. Seria Pożyczalskich również jest jak nakbardziej godna uwagi ☺️
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamDługo wracałem do "Dzieci z Bullerbyn" : Astrid Lindgren ,ale ostatnio (znaczy jakieś kilkadziesiąt lat) zarzuciłem zupełnie literaturę zarówno dziecięcą jak i młodzieżową.No cóż czas leci. :)
Długo wracałem do "Dzieci z Bullerbyn" : Astrid Lindgren ,ale ostatnio (znaczy jakieś kilkadziesiąt lat) zarzuciłem zupełnie literaturę zarówno dziecięcą jak i młodzieżową.No cóż czas leci. :)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Jakiś czas temu lubiłem słuchać radiowej jedynki, bo wieczorami leciał tam blok dla dzieci, który był po prostu ciekawy - różni goście opowiadali np o astronomii albo o przyrodzie, a ponadto przez parę minut czytano tam wybraną książkę dla dzieci - były to zazwyczaj fragmenty, które miały zachęcić do zakupu książki. W ten sposób trafiłem na Małpę Mordercy, ale pamiętam że było tam więcej ciekawych polecajek :) Książki dla dzieci, które nie brzmiał "głupio" czy infantylnie. Właśnie Małpę Mordercy mogę śmiało polecić :)
Małpa mordercy[bookLink]4964165|Małpa mordercy[/bookLink]
Jakiś czas temu lubiłem słuchać radiowej jedynki, bo wieczorami leciał tam blok dla dzieci, który był po prostu ciekawy - różni goście opowiadali np o astronomii albo o przyrodzie, a ponadto przez parę minut czytano tam wybraną książkę dla dzieci - były to zazwyczaj fragmenty, które miały zachęcić do zakupu książki. W ten sposób trafiłem na Małpę Mordercy, ale pamiętam że...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Dziękuję za ten artykuł i dziękuję za super komentarze (@Caroline_Q ❤️❤️❤️).
Tak sobie myślę, że to jest artykuł, który śmiało można przypominać co jakiś czas, najlepiej uzupełniony o najciekawsze propozycje użytkowników (jako "the best of", nie jako "najnowsze na stronie" 😉).
Dziękuję za ten artykuł i dziękuję za super komentarze (@Caroline_Q ❤️❤️❤️).
Tak sobie myślę, że to jest artykuł, który śmiało można przypominać co jakiś czas, najlepiej uzupełniony o najciekawsze propozycje użytkowników (jako "the best of", nie jako "najnowsze na stronie" 😉).
❤️ Więcej miłości dla literatury dziecięcej i baśni!
❤️ Więcej miłości dla literatury dziecięcej i baśni!
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamJak dla mnie Tajemniczy ogród[bookLink]5131227|Tajemniczy ogród[/bookLink] czy Wodnikowe Wzgórze[bookLink]5042182|Wodnikowe Wzgórze[/bookLink] to właśnie takie książki, dla dzieci ale które docenią również dorośli, na pewno również wiele więcej jest takich tytułó
Jak dla mnie Tajemniczy ogród[bookLink]5131227|Tajemniczy ogród[/bookLink] czy Wodnikowe Wzgórze[bookLink]5042182|Wodnikowe Wzgórze[/bookLink] to właśnie takie książki, dla dzieci ale które docenią również dorośli, na pewno również wiele więcej jest takich tytułó
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamZawsze i wszędzie Mikołajek i inne chłopaki[bookLink]226922|Mikołajek i inne chłopaki[/bookLink] i cała seria z Mikołajkiem. Przykry początek[bookLink]5028299|Przykry początek[/bookLink] i komplet serii niefortunnych zdarzeń.
Zawsze i wszędzie Mikołajek i inne chłopaki[bookLink]226922|Mikołajek i inne chłopaki[/bookLink] i cała seria z Mikołajkiem. Przykry początek[bookLink]5028299|Przykry początek[/bookLink] i komplet serii niefortunnych zdarzeń.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamOj tak, "Seria Niefortunnych Zdarzeń" to świetna młodzieżówka. Choć czytając ją jako dorosła niektóre rzeczy odbiera się nieco inaczej:)
Oj tak, "Seria Niefortunnych Zdarzeń" to świetna młodzieżówka. Choć czytając ją jako dorosła niektóre rzeczy odbiera się nieco inaczej:)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamF.H. Burnett "Tajemniczy ogród"
F.H. Burnett "Tajemniczy ogród"
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Willa, dziewczyna z lasu[bookLink]4950424|Willa, dziewczyna z lasu[/bookLink] zdecydowanie wpisuje się w kategorię książek dla dzieci ale i dla dorosłych. Książka prz3znavzona jeśli dla dzieci w wieku 9-12 lat, ale osobiście uważam, że historia i tematy w niej poruszane zainteresują każdą grupę wiekową lubiącą fantastykę.
Oczywiście polecam także drugą część. 😍
Willa, dziewczyna z lasu[bookLink]4950424|Willa, dziewczyna z lasu[/bookLink] zdecydowanie wpisuje się w kategorię książek dla dzieci ale i dla dorosłych. Książka prz3znavzona jeśli dla dzieci w wieku 9-12 lat, ale osobiście uważam, że historia i tematy w niej poruszane zainteresują każdą grupę wiekową lubiącą fantastykę.
Oczywiście polecam także drugą część. 😍
Porwanie Baltazara Gąbki[bookLink]54728|Porwanie Baltazara Gąbki[/bookLink] to książka i dla dzieci i dla dorosłych, zwłaszcza tych którzy pamiętają w jakim ustroju żyliśmy przed 1989 r. Gdyby cenzura w tamtych czasach była trochę mądrzejsza, to nie dopuściłaby tej książki do sprzedaży. 😏
Porwanie Baltazara Gąbki[bookLink]54728|Porwanie Baltazara Gąbki[/bookLink] to książka i dla dzieci i dla dorosłych, zwłaszcza tych którzy pamiętają w jakim ustroju żyliśmy przed 1989 r. Gdyby cenzura w tamtych czasach była trochę mądrzejsza, to nie dopuściłaby tej książki do sprzedaży. 😏
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Czytając Baltazara zawsze zastanawiałam się, jak to przeszło przez cenzurę.
No i poza wszystkim to mądre, ciekawe i naprawdę bardzo ładnie napisane.
Czytając Baltazara zawsze zastanawiałam się, jak to przeszło przez cenzurę.
No i poza wszystkim to mądre, ciekawe i naprawdę bardzo ładnie napisane.
Dobra literatura dziecięca nie jest wyłącznie dla dzieci; nie jest infantylna, nie jest płytka i nie próbuje alienować dziecięcej perspektywy od ogólnoludzkich doświadczeń. Dobra literatura dziecięca może być pięknym doświadczeniem dla ludzi dorosłych, a często nawet może być interpretowana pod kątem psychologicznym, czy filozoficznym.
Przykładem może być tu "Mały książę" i "Król Maciuś Pierwszy", ale także m.in. baśnie Andersena, "Alicja w Krainie czarów", "Hobbit", czy "Ruchomy zamek Hauru".
Dobra literatura dziecięca nie jest wyłącznie dla dzieci; nie jest infantylna, nie jest płytka i nie próbuje alienować dziecięcej perspektywy od ogólnoludzkich doświadczeń. Dobra literatura dziecięca może być pięknym doświadczeniem dla ludzi dorosłych, a często nawet może być interpretowana pod kątem psychologicznym, czy filozoficznym.
Przykładem może być tu "Mały książę"...
Zgadzam się z Tobą. Literatura zakwalifikowana do dziecięcej może być pouczająca np. poprzez morały, którymi zazwyczaj kończą się bajki np. Krasickiego. W dzieciństwie ćwiczą naszą wyobraźnię, pobudzają do śmiechu i ogólnie pomagają, a raczej przygotowują do późniejszego życia dorosłego. Dlatego tak ważne jest ażeby rodzice i szkoła już od najmłodszych lat, jak już się nauczymy czytać, zaszczepiały w nas miłość do książek. W życiu dorosłym zawsze można przecież do nich wrócić i przypomnieć sobie przez to dawne czasy oraz na nowo zgłębić ich treść.
Zgadzam się z Tobą. Literatura zakwalifikowana do dziecięcej może być pouczająca np. poprzez morały, którymi zazwyczaj kończą się bajki np. Krasickiego. W dzieciństwie ćwiczą naszą wyobraźnię, pobudzają do śmiechu i ogólnie pomagają, a raczej przygotowują do późniejszego życia dorosłego. Dlatego tak ważne jest ażeby rodzice i szkoła już od najmłodszych lat, jak już się...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejCzytam książki dla dzieci. Jestem zapisana również do biblioteki dla dzieci. Uwielbiam tę literaturę. A rynek ten ma wiele do zaoferowania. Gdybym teraz była dzieckiem przecież bym je czytała. Zaawansowany wiek nie przeszkadza w czerpaniu radości z tego bogactwa 😀
Czytam książki dla dzieci. Jestem zapisana również do biblioteki dla dzieci. Uwielbiam tę literaturę. A rynek ten ma wiele do zaoferowania. Gdybym teraz była dzieckiem przecież bym je czytała. Zaawansowany wiek nie przeszkadza w czerpaniu radości z tego bogactwa 😀
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Myślę, że mogę te książki podzielić na dwie kategorie. Pierwsza: Książki, które dobrze mi się czytało z dzieckiem, chociaż sama bym ich raczej nie podniosła. Druga: Książki, które mogłabym czytać bez dziecka (i czasami to robiłam, bo uwielbiam baśnie i dziecięce historie).
Do 1. zaliczyłabym przede wszystkim Niesamowite przygody dziesięciu skarpetek (czterech prawych i sześciu lewych)[bookLink]248583|Niesamowite przygody dziesięciu skarpetek (czterech prawych i sześciu lewych)[/bookLink], pierwsze dwie czy trzy z serii o Mopsiku (później robi się bardzo monotonnie) Mopsik, który chciał zostać reniferem[bookLink]4946757|Mopsik, który chciał zostać reniferem[/bookLink], Filip i Mama, która zapomniała[bookLink]89472|Filip i Mama, która zapomniała[/bookLink], 44 maleńkie sekrety[bookLink]4957836|44 maleńkie sekrety[/bookLink], Panna Jones i Książkowe Emporium[bookLink]4848350|Panna Jones i Książkowe Emporium[/bookLink], Poczytaj mi, mamo. Księga pierwsza[bookLink]4378270|Poczytaj mi, mamo. Księga pierwsza[/bookLink] (muszę wyróżnić Kolczatka i Zaczarowaną fontannę - coś pięknego), seria Rok w... Rok w Krainie Czarów[bookLink]4802273|Rok w Krainie Czarów[/bookLink], Wesołe przygody królików[bookLink]184129|Wesołe przygody królików[/bookLink], Martusia i Gufi - tom 1[bookLink]96108|Martusia i Gufi - tom 1[/bookLink] (obie sama czytałam jako dziecko), Jak przekręcać i przeklinać[bookLink]3766770|Jak przekręcać i przeklinać[/bookLink], Baśń o stalowym jeżu[bookLink]195456|Baśń o stalowym jeżu[/bookLink] i przepiękne Kotolotki[bookLink]4924426|Kotolotki[/bookLink].
Do 2. kategorii zdecydowanie zaliczam Wypieki defensywne. Przewodnik dla czarodziejów i czarodziejek[bookLink]5092751|Wypieki defensywne. Przewodnik dla czarodziejów i czarodziejek[/bookLink], Dziewczynka, która wypiła księżyc[bookLink]4845758|Dziewczynka, która wypiła księżyc[/bookLink], Syn wiedźmy[bookLink]4880825|Syn wiedźmy[/bookLink], A Wolf for a Spell[bookLink]5092216|A Wolf for a Spell[/bookLink], Muminki! Małe trolle i duża powódź[bookLink]4914002|Małe trolle i duża powódź[/bookLink], Małe Licho i tajemnica Niebożątka[bookLink]5111179|Małe Licho i tajemnica Niebożątka[/bookLink], Uroczysko[bookLink]156450|Uroczysko[/bookLink], Pax[bookLink]3746080|Pax[/bookLink], Łazikanty[bookLink]5134913|Łazikanty[/bookLink] i Hobbit, czyli tam i z powrotem[bookLink]5121473|Hobbit, czyli tam i z powrotem[/bookLink]; pozycje dla każdego wieku: Ostatni jednorożec. Wydanie rozszerzone[bookLink]4863594|Ostatni jednorożec. Wydanie rozszerzone[/bookLink], Ziemiomorze. Wydanie rozszerzone ilustrowane[bookLink]5128517|Ziemiomorze. Wydanie rozszerzone ilustrowane[/bookLink] i może Ruchomy Zamek Hauru[bookLink]4918821|Ruchomy Zamek Hauru[/bookLink].
Myślę, że mogę te książki podzielić na dwie kategorie. Pierwsza: Książki, które dobrze mi się czytało z dzieckiem, chociaż sama bym ich raczej nie podniosła. Druga: Książki, które mogłabym czytać bez dziecka (i czasami to robiłam, bo uwielbiam baśnie i dziecięce historie).
Do 1. zaliczyłabym przede wszystkim Niesamowite przygody dziesięciu skarpetek (czterech prawych i...
[bookCover]248583|Niesamowite przygody dziesięciu skarpetek (czterech prawych i sześciu lewych)[/bookCover]
[bookCover]4946757|Mopsik, który chciał zostać reniferem[/bookCover]
[bookCover]89472|Filip i Mama, która zapomniała[/bookCover]
[bookCover]4957836|44 maleńkie sekrety[/bookCover]
[bookCover]4848350|Panna Jones i Książkowe Emporium[/bookCover]
[bookCover]4378270|Poczytaj mi, mamo. Księga pierwsza[/bookCover]
[bookCover]4802273|Rok w Krainie Czarów[/bookCover]
[bookCover]184129|Wesołe przygody królików[/bookCover]
[bookCover]96108|Martusia i Gufi - tom 1[/bookCover]
[bookCover]3766770|Jak przekręcać i przeklinać[/bookCover]
[bookCover]195456|Baśń o stalowym jeżu[/bookCover]
[bookCover]4924426|Kotolotki[/bookCover]
[bookCover]5092751|Wypieki defensywne. Przewodnik dla czarodziejów i czarodziejek[/bookCover]
[bookCover]4845758|Dziewczynka, która wypiła księżyc[/bookCover]
[bookCover]4880825|Syn wiedźmy[/bookCover]
[bookCover]5092216|A Wolf for a Spell[/bookCover]
[bookCover]4914002|Małe trolle i duża powódź[/bookCover]
[bookCover]5111179|Małe Licho i tajemnica Niebożątka[/bookCover]
[bookCover]156450|Uroczysko[/bookCover]
[bookCover]3746080|Pax[/bookCover]
[bookCover]5134913|Łazikanty[/bookCover]
[bookCover]5121473|Hobbit, czyli tam i z powrotem[/bookCover]
[bookCover]4863594|Ostatni jednorożec. Wydanie rozszerzone[/bookCover]
[bookCover]5128517|Ziemiomorze. Wydanie rozszerzone ilustrowane[/bookCover]
[bookCover]4918821|Ruchomy Zamek Hauru[/bookCover]
Ode mnie 1 dla "Dziewczynki która wypiła księżyc", wspaniała książka :)
I jak ci się podobało, to mogę polecić w podobnym klimacie "Trylogię zimowej nocy".
Ode mnie 1 dla "Dziewczynki która wypiła księżyc", wspaniała książka :)
I jak ci się podobało, to mogę polecić w podobnym klimacie "Trylogię zimowej nocy".
Czytałam tę trylogię, pierwszy tom był cudowny!
Czytałam tę trylogię, pierwszy tom był cudowny!
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Tak, kolejne już trochę bardziej mroczne i poważne.
Marzy mi się wydanie ilustrowane w stylu staroruskich baśni, albo coś takiego jak ilustracje Zanny Goldhawk do "Baśni zimowych" (które też polecam).
Tak, kolejne już trochę bardziej mroczne i poważne.
Marzy mi się wydanie ilustrowane w stylu staroruskich baśni, albo coś takiego jak ilustracje Zanny Goldhawk do "Baśni zimowych" (które też polecam).
O tak, Baśnie zimowe są pięknie ilustrowane, też czytałam z dzieckiem, ale chyba nie skończyłyśmy, w każdym razie leży na półce.
Myślałaś o ilustracjach w stylu Iwana Bilibina? Coś jak jego ilustracje do Wasylisy Pięknej:
O tak, Baśnie zimowe są pięknie ilustrowane, też czytałam z dzieckiem, ale chyba nie skończyłyśmy, w każdym razie leży na półce.
Myślałaś o ilustracjach w stylu Iwana Bilibina? Coś jak jego ilustracje do Wasylisy Pięknej:
Ja mam na swojej liście książek do przeczytania np. różne baśnie, jak np. Andersena czy tysiąca i jednej nocy. Sam lubiłem zaglądać w dzieciństwie do niektórych z nich, szczególnie tych najpopularniejszych , ale nie tylko. Poza tym mam także na tej liście różne lektury, jakie przerabialiśmy w szkole podstawowej, jak Mały książę czy W pustyni i w puszczy. Będzie ich pewnie o wiele więcej. Właśnie teraz nadszedł ten dzień kiedy zabieram się do ich czytania kolejny raz lub po raz pierwszy, mam taką ochotę i wcale się tego nie wstydzę. Nie poprzestaję jedynie na książkach dla osób dorosłych, bo i tam, w tych przeznaczonych głównie dla dzieci, można nie tylko znaleźć coś ciekawego, ale i miło spędzić czas.
Ja mam na swojej liście książek do przeczytania np. różne baśnie, jak np. Andersena czy tysiąca i jednej nocy. Sam lubiłem zaglądać w dzieciństwie do niektórych z nich, szczególnie tych najpopularniejszych , ale nie tylko. Poza tym mam także na tej liście różne lektury, jakie przerabialiśmy w szkole podstawowej, jak Mały książę czy W pustyni i w puszczy. Będzie ich pewnie o...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejPowiedzmy, dla starszych, ok. 10 lat Seria "Percy Jackson i bogowie olimpijscy" ( polecamy), Doktor Proktor Jø Nesbo( wszystkie części łącznie ze świąteczną), Hakon Øvreas, "Brune". "Peter Nimble", Jonathana Auxier'a( młody ocenia wysoko, niektórzy dorośli wolą "Nocnego ogrodnika"). Na półce czekają "Wiła", Roberta Ziembińskiego, "Wilken" Di Toft, "Nad naturalista" Eoin Colfer.
Powiedzmy, dla starszych, ok. 10 lat Seria "Percy Jackson i bogowie olimpijscy" ( polecamy), Doktor Proktor Jø Nesbo( wszystkie części łącznie ze świąteczną), Hakon Øvreas, "Brune". "Peter Nimble", Jonathana Auxier'a( młody ocenia wysoko, niektórzy dorośli wolą "Nocnego ogrodnika"). Na półce czekają "Wiła", Roberta Ziembińskiego, "Wilken" Di Toft, "Nad naturalista" Eoin...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejZapraszamy do dyskusji.
Zapraszamy do dyskusji.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam













