Ruchomy Zamek Hauru

Okładka książki Ruchomy Zamek Hauru
Diana Wynne Jones Wydawnictwo: Nowa Baśń Cykl: Zamek (tom 1) fantasy, science fiction
310 str. 5 godz. 10 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Cykl:
Zamek (tom 1)
Tytuł oryginału:
Howl’s Moving Castle
Wydawnictwo:
Nowa Baśń
Data wydania:
2020-07-01
Data 1. wyd. pol.:
2005-09-20
Data 1. wydania:
2001-01-08
Liczba stron:
310
Czas czytania
5 godz. 10 min.
Język:
polski
ISBN:
9788382030020
Tłumacz:
Danuta Górska
Tagi:
baśń motyw podróży
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,8 / 10
1453 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
77
17

Na półkach:

Cudowna baśniowa opowieść. Jestem pod wrażeniem jak dużo oryginalnych rozwiązań jest w niej zawartych. I może łatwo mnie zaskoczyć, ale zakończenie mnie było dla mnie niespodziewane.
Bardzo podoba mi się, że wszystko zostało wyjaśnione a jednocześnie historia pozostała otwarta tak, żeby dalej mogła toczyć się w mojej głowie.
Zakochałam się w tej książce, w jej cudownym baśniowym świecie i żałuję tylko tego, że nigdy nie miałam możliwość przeczytać jej wcześniej.

Cudowna baśniowa opowieść. Jestem pod wrażeniem jak dużo oryginalnych rozwiązań jest w niej zawartych. I może łatwo mnie zaskoczyć, ale zakończenie mnie było dla mnie niespodziewane.
Bardzo podoba mi się, że wszystko zostało wyjaśnione a jednocześnie historia pozostała otwarta tak, żeby dalej mogła toczyć się w mojej głowie.
Zakochałam się w tej książce, w jej cudownym...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
771
298

Na półkach: , , , , ,

Każdy z nas nosi maski.
Niektórzy lepsze od innych...


Dobro i zło łączą się w wolnym tańcu.
Czarne pantofle stukają o parkiet.
Niecierpliwe.
Poganiające.
Szukające wszystkimi zmysłami swojego partnera.
Białe poły fraka unoszą się.
Nieuchwytne.
Eteryczne.
Patrzę na nich i wyczuwam magię...

Ta spokojna dziewczyna wyruszyła szukać swojego sensu. Kto by pomyślał, że spotkanie czerni wyzwoli w niej impuls, t ew iskrę, która dodaje odwagi? Która rodzi w głowie pytanie - "co mi szkodzi spróbować?".

Otulona kocem, trzymająca w jednej dłoni filiżankę herbaty, a na kolanach "Ruchomy zamek Hauru", otworzyłam ulubioną przegródkę w mojej świadomości, która zwie się "czytelniczą przygodą". Baśnie mają w sobie coś takiego, że wodze wyobraźni wydają się bezkresem, po którym stąpa się w zaczarowanych pantofelkach. Obcasy moich, wędrowały za Sophie. Nie zliczę ile razy chciałam z nią porozmawiać. Dodać jej otuchy. Wstrząsnąć nią. Dać do zrozumienia, że jest wyjątkowa. Czasami doprowadzała mnie do śmiechu. Innym razem chciałam podać jej dłoń i wraz z nią wyjść z cienia. Były też momenty pełne śmiechu, gdy parskałam pod nosem, gdy widziałam jej upór, który dostrzegam przecież również w sobie.

Nie każdego bohatera zapamiętam. Niektóre sceny wyblakną z czasem. Jednak postać Sophie pozostanie w serduchu.

Każdy z nas nosi maski.
Niektórzy lepsze od innych...


Dobro i zło łączą się w wolnym tańcu.
Czarne pantofle stukają o parkiet.
Niecierpliwe.
Poganiające.
Szukające wszystkimi zmysłami swojego partnera.
Białe poły fraka unoszą się.
Nieuchwytne.
Eteryczne.
Patrzę na nich i wyczuwam magię...

Ta spokojna dziewczyna wyruszyła szukać swojego sensu. Kto by pomyślał, że...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
847
386

Na półkach: ,

„Ruchomy Zamek Hauru” to pierwszy tom fantastycznej serii „Zamek” autorstwa Diany Wynne Jones.

Sophie Kapeluszniczka mieszka w krainie zwaną Ingarią, ma dwie siostry i macochę, która ją wykorzystuje. Pewnego dnia Wiedźma z Pustkowia rzuca na Sophie klątwę, przez którą przemienia się ona z młodej dziewczyny w staruszkę. Aby spróbować odwrócić swój los, Sophie udaje się do ruchomego zamku, zamieszkałego przez czarodzieja Hauru, który ma opinię porywacza młodych dziewcząt, zjadającego ich dusze.

Ach, jakie to było przyjemne! Książka ma piękny, baśniowy klimat, bohaterów, których da się lubić, trochę absurdu i BARDZO DUŻO magii! 😍 Ma też poczucie humoru, które bardzo do mnie trafiło. Dialogi między Sophie a Hauru niejednokrotnie sprawiły, że zaśmiałam się na głos.❤️ Są to cechy, które bardzo doceniam w fantastycznych seriach!

Nie spodziewałam się, że ta książka aż tak mi się spodoba.
Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona.❤️Jest to naprawdę wciągająca, urocza i ciepła historia, którą warto poznać. Ja nie mogę się już doczekać kolejnych tomów. Sięgnę na pewno też po ekranizację, która podobno jest czymś kultowym!
https://www.instagram.com/p/Cbnf_dUsH2s/

„Ruchomy Zamek Hauru” to pierwszy tom fantastycznej serii „Zamek” autorstwa Diany Wynne Jones.

Sophie Kapeluszniczka mieszka w krainie zwaną Ingarią, ma dwie siostry i macochę, która ją wykorzystuje. Pewnego dnia Wiedźma z Pustkowia rzuca na Sophie klątwę, przez którą przemienia się ona z młodej dziewczyny w staruszkę. Aby spróbować odwrócić swój los, Sophie udaje się do...

więcej Pokaż mimo to

8
Reklama
avatar
356
122

Na półkach:

Od lat uwielbiam interpretację Ruchomego Zamku Hauru autorstwa Hayao Miyazakiego. Znam ten film praktycznie na pamięć, co nie powstrzymuje mnie przed ponownym go oglądaniem. Powiedziawszy to, nie mogę powiedzieć, jak bardzo się wstydzę, że nie sięgnęłam po książkowy pierwowzór wcześniej. Być może to ze strachu. Bo panicznie się bałam, że będzie ona monumentalnie lepsza i już nie będzie mnie otulać to specyficzne szczęście, które zawsze mi towarzyszyło przy oglądaniu tego filmu. I cóż, mój strach po części był zasadny. Bo pokochałam w tej książce każde słowo. Zgodnie ze swoim tytułem, Ruchomy Zamek Hauru to niekończąca się przygoda! Stary i nowy świat zderzają się w tej klasycznej opowieści o magii i klątwach, czarownicach i czarodziejach, o utraconym, a później odnalezionym celu i być może o najważniejszej z wszechmoralnych wartości i życiowych lekcjach. Ale najważniejsza siła tej powieści tkwi w postaciach, nie idealnych, w których można zobaczyć własne odbicie, pełnych wątpliwości i tak ogromnie ujmujących. I tak zwyczajnie, uwielbiam tę historię, uwielbiam jak jej fabuła gładko płynie przez naszą wyobraźnię, jak łatwo można zatracić się w niej zatracić, a jednocześnie tak łatwo odnaleźć. Jak prosto można zwizualizować sobie każdy jej szczegół, każdą scenerię, każde odczucie. Jak bardzo związujemy się z bohaterami, jak razem z nimi śmiejemy się, płaczemy, złościmy. I każde bajkowe nawiązanie, baśniowe elementy i niepowtarzalny klimat, całkowite zaufanie do czytelnika, sprawiają, że tak po prostu kocham ją całym sercem. I jedynie czego żałuję, że już nie mogę jej przeczytać po raz pierwszy, nie mogę zakochać się od pierwszych stron. Bo wiem, że każde kolejne spotkanie tylko wzmocni moją miłość, ale braknie mu tej magii pierwszego spotkania. Wiem, wiem, jak to brzmi, banalnie, jak pusty frazes, ale to mój, prawdziwy frazes.

Od lat uwielbiam interpretację Ruchomego Zamku Hauru autorstwa Hayao Miyazakiego. Znam ten film praktycznie na pamięć, co nie powstrzymuje mnie przed ponownym go oglądaniem. Powiedziawszy to, nie mogę powiedzieć, jak bardzo się wstydzę, że nie sięgnęłam po książkowy pierwowzór wcześniej. Być może to ze strachu. Bo panicznie się bałam, że będzie ona monumentalnie lepsza i...

więcej Pokaż mimo to

4
avatar
537
303

Na półkach: ,

Czytałam tą powieść przed obejrzeniem kultowego już filmu. A mimo to przed oczami miałam sceny z anime. Jestem w szoku, ze ta powieść nie powstała w Japonii, bo bardzo pasuje właśnie do anime. Jak dla mnie trochę za dziwna, ale jeśli macie ochotę na fantastykę i romans jak z anime, to serdecznie polecam.

Czytałam tą powieść przed obejrzeniem kultowego już filmu. A mimo to przed oczami miałam sceny z anime. Jestem w szoku, ze ta powieść nie powstała w Japonii, bo bardzo pasuje właśnie do anime. Jak dla mnie trochę za dziwna, ale jeśli macie ochotę na fantastykę i romans jak z anime, to serdecznie polecam.

Pokaż mimo to

0
avatar
14
7

Na półkach: , ,

Piękna książka, piękna historia. Chociaż bardzo się różni od animacji.

Piękna książka, piękna historia. Chociaż bardzo się różni od animacji.

Pokaż mimo to

1
avatar
62
19

Na półkach: ,

To jest ta książka, która jest po prostu moim ideałem. Żeby jednak nie było tak kolorowo... To irytuje mnie fakt, że imię Hauru, to zjapońszczone imię Howl... Tylko, że tu nie Japonia, a Polska! Więc co tutaj robi taki błąd w tłumaczeniu? Rozumiem, że mieliśmy Hauru w filmie, gdyż był on zapewne tłumaczony z japońskiego i tłumacz mógł nie zauważyć poprawnej formy tego imienia, ale kurczę, książka w oryginale została napisana po angielsku, więc co w niej robi Hauru zamiast Howla?

To jest ta książka, która jest po prostu moim ideałem. Żeby jednak nie było tak kolorowo... To irytuje mnie fakt, że imię Hauru, to zjapońszczone imię Howl... Tylko, że tu nie Japonia, a Polska! Więc co tutaj robi taki błąd w tłumaczeniu? Rozumiem, że mieliśmy Hauru w filmie, gdyż był on zapewne tłumaczony z japońskiego i tłumacz mógł nie zauważyć poprawnej formy tego...

więcej Pokaż mimo to

0
avatar
557
261

Na półkach:

Jednym z kilku haseł, którymi się kieruję, jest to, że życie jest za krótkie, aby czytać dwa razy tę samą książkę. Są jednak tytuły, do których zawsze będę wracać, czy to we fragmentach, czy całości. „Ruchomy zamek Hauru” jest właśnie jedną  z tych powieści. I czytałam ją już wiele razy, za każdym znajdując tę samą radość, co poprzednim.

Fabuła tej powieści toczy się w świecie zwanym Ingarią, w którym magia stanowi integralny element świata i nie jest ona niczym nadzwyczajnym dla jego mieszkańców. Kapeluszniczka Sophie, najstarsza z trzech sióstr, która zdaje się być pogodzona z perspektywą nudnego życia, za sprawą wizyty Czarownicy z Pustkowia zostaje obarczona klątwą, która wywraca jej życie do góry nogami i sprawia, że dziewczyna wyrusza na wzgórza, gdzie napotyka wędrujący zamek czarnoksiężnika Hauru. Zawiązuje pakt, dający jej nadzieję na zdjęcie okrutnej klątwy i wplątuje się w znacznie większy konflikt, niż mogłaby to sobie kiedykolwiek wyobrazić.

Mam wrażenie, że opisywanie fabuły tej powieści jest zbędne, gdyż wiele osób zapewne zdążyło zapoznać się z tym tytułem pod postacią animacji studia Ghibli, która jest, jak sama uważam pod wieloma względami rewelacyjna. Kiedy jednak pierwsza część tego filmu jest względnie wierna literackiemu pierwowzorowi, to z kolei cała reszta opowiada kompletnie inną historię, niemniej ciekawą. 

Tym, co urzekło mnie najbardziej w powieściach Diany Wynne Jones jest ton oraz klimat, jaki nadaje ona swoim dziełom. Jest on na wpół baśniowy i na wpół prozaicznie rzeczywisty. Właściwie do przeczytania jej powieści uważałam, że tego typu atmosferę udawało się skutecznie wprowadzać jedynie Gaimanowi. Jednak w przypadku powieści Jones ton ten jest odrobinę odmienny pozbawiony zabarwienia horroru. Bohaterowie, którzy na pierwszy rzut oka niczym się nie wyróżniają, w miarę czytania nabierają coraz ciekawszych charakterystyk, a sam czarnoksiężnik ze swym egocentrycznym, narcystycznym i leniwym podejściem do otoczenia jest tak charyzmatyczny i czarujący oraz potrafi niedostatki w charakterze uzupełniać okazyjną kompetencją i przemyślnością, że jestem w stanie zrozumieć, jak taka osoba byłaby w stanie pomimo tylu wad w prawdziwym świecie dorobić się podobnej reputacji i znaleźć wielu przyjaciół. Co do Sophie, warta uwagi jest jej przemiana, która pokazuje, jak bardzo osobowość może się zmienić, kiedy przestaje się zwracać uwagę na to, co sądzą o nas inni. 

Powieści Diany Wynne Jones cenię sobie przede wszystkim za jej na poły baśniowy styl oraz bohaterów. Nie są to być może dzieła arcywybitne, jednak "Ruchomy zamek Hauru" dla mnie na zawsze pozostanie one jedną z tych powieści, które zawsze będę miała pod ręką w takim czy innym wydaniu, aby do niego od czasu do czasu zajrzeć. W związku z tym polecam ten tytuł każdemu, kto szuka czegoś lekkiego, ale potrafiącego skutecznie oderwać od codziennej szarej rzeczywistości.

Jednym z kilku haseł, którymi się kieruję, jest to, że życie jest za krótkie, aby czytać dwa razy tę samą książkę. Są jednak tytuły, do których zawsze będę wracać, czy to we fragmentach, czy całości. „Ruchomy zamek Hauru” jest właśnie jedną  z tych powieści. I czytałam ją już wiele razy, za każdym znajdując tę samą radość, co poprzednim.

Fabuła tej powieści toczy się w...

więcej Pokaż mimo to

6
avatar
122
15

Na półkach: ,

Świetna książka, zarówno dla tych, którzy nie mają żadnego związku z anime, ale lubią magiczne klimaty, jak i dla tych, którzy kojarzą ten tytuł z pozycją studia Ghibli. Ja widziałam najpierw anime, książkę przeczytałam dopiero teraz i zdecydowanie się nie zawiodłam 😊. Właściwie to oddzieliłabym nawet te dwie pozycje, bo chociaż szkielet historii mają ten sam, to każda z nich żyje swoim życiem.

Ale do rzeczy… Historia opowiada o dziewczynie imieniem Sophie, która urodziła się jako najstarsza z trójki sióstr. Co to znaczy? Otóż w tej krainie oznacza to, że ma mniejsze na powodzenie w życiu niż jej siostry. Przyjmuje to zresztą za pewnik i uważa się za mało ciekawą. Pewna czarownica popsuje jej jednak plany, a sama Sopie przeżyje wielką przygodę. „Szara myszka” jeszcze sama nie wie co przyszykował jej los i na co samą ją stać…

Świetna książka, zarówno dla tych, którzy nie mają żadnego związku z anime, ale lubią magiczne klimaty, jak i dla tych, którzy kojarzą ten tytuł z pozycją studia Ghibli. Ja widziałam najpierw anime, książkę przeczytałam dopiero teraz i zdecydowanie się nie zawiodłam 😊. Właściwie to oddzieliłabym nawet te dwie pozycje, bo chociaż szkielet historii mają ten sam, to każda z...

więcej Pokaż mimo to

4
avatar
32
16

Na półkach:

Czy znacie anime studia Ghibli? Ja znam i uwielbiam! Obejrzałam wszystkie ich animacje, a jedną z moich ulubionych jest właśnie "Ruchomy zamek Hauru". Ten film jest w stanie oglądać po kilka razy i nigdy mnie nie nudzi. Dokładnie tak samo mam z książką - mogę ją czytać wielokrotnie i zawsze będzie to dla mnie cudowna przygoda.
"Ruchomy zamek Hauru" zabiera czytelnika w fantastyczną podróż do świata przepełnionego magią, humorem i niespodziewanymi zwrotami akcji. Książka Wynne to niezwykła baśń, która w ciekawy sposób realizuje motyw walki dobra ze złem, a także pokazuje niedoskonałych bohaterów, którzy walczą ze swoimi ułomnościami, przechodzą widoczne zmiany charakterów, aby móc razem walczyć, wspierać się i pielęgnować łączącą ich miłość i przyjaźń.

Czy znacie anime studia Ghibli? Ja znam i uwielbiam! Obejrzałam wszystkie ich animacje, a jedną z moich ulubionych jest właśnie "Ruchomy zamek Hauru". Ten film jest w stanie oglądać po kilka razy i nigdy mnie nie nudzi. Dokładnie tak samo mam z książką - mogę ją czytać wielokrotnie i zawsze będzie to dla mnie cudowna przygoda.
"Ruchomy zamek Hauru" zabiera czytelnika w...

więcej Pokaż mimo to

1

Cytaty

Więcej
Diana Wynne Jones Howl's Moving Castle Zobacz więcej
Diana Wynne Jones Howl's Moving Castle Zobacz więcej
Diana Wynne Jones Howl's Moving Castle Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd