-
Artykuły
Strata boli - Gabriela Gargaś radzi
LubimyCzytać1 -
Artykuły
"To nie jest rozmowa na telefon" - weź udział w konkursie i wygraj spotkanie z Jakubem Bączykowskim!
LubimyCzytać11 -
Artykuły
WKU
Wojtek0 -
Artykuły
Międzywojenny Poznań, tajemnice zaklęte w wodzie i na karkonoskich szlakach.
LubimyCzytać8
Aż strach przewrócić stronę – najbardziej przerażające książki
Są książki, których nie czyta się przed snem, bo potem jakoś tak trochę strach zgasić nocną lampkę lub wystawić stopę spod kołdry. Takie, które czytane nawet w słoneczny dzień wywołują ciarki na plecach. Opowiadają o potworach, duchach, końcu świata… lub o innych ludziach, którzy mogą przerazić nie mniej niż najgroźniejsza bestia. Oto kilka tytułów idealnych dla czytelników, którzy kochają się bać.
„Dracula” Brama Stokera trąci według was myszką? „Frankenstein” Mary Shelley zamiast przerażać wywołuje raczej znużenie, proza Lovecrafta nie wydaje się już taka straszna, a twórczość Edgara Allana Poego, choć doskonała, nie przynosi nocnych koszmarów? W dodatku takie klasyki jak „Dziecko Rosemary” Iry Levina, „Egzorcysta” Williama Blatty’ego i „Nawiedzony dom na wzgórzu” Shirley Jackson znacie na pamięć? Może z pomocą przyjdzie wam poniższa lista książek, które wielu czytelnikom nie pozwoliły zasnąć, sprawiły, że do piwnicy trudno było wejść bez eskorty, samotne wycieczki przestały tak ekscytować, a nowy sąsiad od razu trafił na listę podejrzanych.
Król horrorów
Nie sposób zacząć podobnej listy bez umieszczenia na niej Stephena Kinga. Zdania, która z jego powieści wygrywa jako ta najbardziej przerażająca, są podzielone – w zależności od tego, co kogo przeraża. Jedni wymienią „Bastion” (postapokaliptyczny świat i bezwzględna walka o przetrwanie), inni „Misery” (psychopatyczna fanka więzi ulubionego pisarza), wampiryczne „Miasteczko Salem” czy „Smętarz dla zwierzaków”, ale chyba najwięcej zarwanych przez czytelników nocy ma na koncie „To” (Wydawnictwo Albatros). King w swoim głośnym dziele przedstawia historię grupy przyjaciół, którzy wracają do rodzinnej miejscowości, by stawić czoła dawnym lękom i traumom materializującym się pod postacią przerażającego klauna. Równocześnie poznajemy ich przeszłość, obserwujemy, jak wydarzenia z młodości wpłynęły na ich dalsze losy i podejmowane decyzje. Książka przerażająca i bardzo przejmująca, bo też w warstwie psychologicznej niezwykle prawdziwa.
Postrach króla horrorów
Kogo bał się Stephen King? Prawdopodobnie swojego kolegi po fachu, którego nazwał „najbardziej przerażającym facetem w Ameryce”. Mowa o Jacku Ketchumie, zmarłym w 2018 roku pisarzu grozy – prywatnie czarującym i empatycznym mężczyźnie, zawodowo zaś autorze tworzącym książki, po których lekturze świat stawał się znacznie bardziej ponurym miejscem. Typowo horrorowy cykl „Dead River” („Poza sezonem”, „Potomstwo”, „Kobieta”) opowiada o grupie znajomych, którzy muszą stawić czoła klanowi dzikich kanibali zamieszkujących odludne tereny stanu Maine. Jest krwawo, ekstremalnie, a autor nie idzie na żadne kompromisy. Dla czytelników o mocnych nerwach – i żołądkach.
Najbardziej przejmujący jest jednak Ketchum, gdy zagłębia się w zakamarki ludzkiej psychiki, pokazuje zło czające się tuż obok, bezsilność człowieka próbującego walczyć o sprawiedliwość czy przetrwanie. Potworem może się bowiem okazać każdy – przystojny Ray ze „Straconych”, którego cieszy zadawanie bólu i odbieranie życia niewinnym, Arthur znęcający się nad żoną i synem w „Jedynym dziecku” czy młodzi ludzie zabijający starszemu człowiekowi ukochanego psa w „Rudym”… Na wyżyny wspiął się jednak Ketchum w „Dziewczynie z sąsiedztwa” (Papierowy Księżyc), książce zainspirowanej prawdziwą historią Sylvii Likens, która była brutalnie torturowana przez swoją opiekunkę, jej dzieci oraz nastoletnich sąsiadów.
Zemdleć z obrzydzenia
Chuck Palahniuk uważany jest za pisarza kontrowersyjnego, szokującego (według niektórych – często na siłę) i tworzącego literaturę, delikatnie mówiąc, specyficzną. „Opętani” (Niebieska Studnia) to, jak pisze sam autor, „nowy rodzaj horroru – oparty na rzeczywistym świecie”, książka prowadząca do mrocznych miejsc, taka, której nie chce się trzymać na nocnym stoliku. Jest makabrycznie i groteskowo, historie wstrząsają i wywołują odrazę. Doskonałym podsumowaniem tej pozycji może być informacja, stanowiąca też nietypową reklamę ze strony wydawcy, że kiedy Palahniuk czytał na spotkaniach autorskich jedno z opowiadań („Flaki”), kilkadziesiąt osób „zemdlało z obrzydzenia”.
Słowacki Trójkąt Bermudzki
Atmosfera niepokoju pojawiająca się już od pierwszych stron, nieprzyjemne napięcie towarzyszące lekturze – a równocześnie niemożność odłożenia książki na bok, dopóki nie odkryje się mrocznej tajemnicy. „Szczelina” (Stara Szkoła) słowackiego pisarza Jozefa Kariki zachwyciła jego rodaków i przyniosła mu nagrodę Anasoft Litera. Fabuła kręci się wokół pasma górskiego Trybecz, w którym od dawna giną ludzie – niektórzy zostają znalezieni ciężko ranni lub martwi, o innych ginie słuch. Główny bohater, Igor, odnajduje nagrania człowieka, który błąkał się po tych owianych złą sławą górach, i postanawia odkryć, co tak naprawdę się tam wydarzyło.
Świat bez nadziei
I znów okazuje się, że najbardziej przerażające są nie duchy czy potwory, ale ludzie. Niemal w każdej książce udowadnia to Cormac McCarthy – i chociaż jego powieści nie są horrorami, pozostawiają po sobie wściekłość, strach i niezbyt pozytywne myśli o ludzkiej kondycji społecznej. „Krwawy południk” (Wydawnictwo Literackie) to historia nastoletniego chłopaka, który ucieka z domu i przemierza Południe, obserwując niegodziwość i brutalność napotykanych podczas podróży ludzi. A przede wszystkim krwawą i bezwzględną masakrę Indian dokonywaną w XIX wieku. Powieść brutalna, przytłaczająca, pokazująca świat jako brudne miejsce, w którym życie to nieustanna walka o przetrwanie. Przetrwać próbują również bohaterowie „Drogi”, ojciec i syn, pragnący odnaleźć bezpieczne miejsce w postapokaliptycznym świecie. Niebezpieczeństwa czają się na każdym kroku, a największym z nich są, oczywiście, inni ludzie.
Groza ze szkoły
Na zajęciach na zagranicznych uczelniach „Władca much” Williama Goldinga jest nadal chętnie czytaną pozycją – ale z wielu bibliotek szkolnych książki usunięto ze względu na obrazoburczy język czy wyjątkowo skandalizujące fragmenty. Historia grupy chłopców, których samolot rozbija się na bezludnej wyspie, zostaje w pamięci na długo – autor pokazuje, jak jego bohaterowie podczas nieudolnych prób stworzenia małej społeczności całkowicie zatracają swoje człowieczeństwo i ulegają pierwotnym, okrutnym instynktom.
Przerażający, choć w inny sposób, jest też „Proces” Franza Kafki – wciąż aktualna opowieść o człowieku wrzuconym w bezwzględną machinę absurdu, pozbawionym podstawowych praw i wsparcia, tonącym w atmosferze przytłaczającej samotności i bezradności. Licealiści często kartkują „Proces” ze znudzeniem, starsi czytelnicy czytają ze zgrozą.
Jakie książki przeraziły was najbardziej i sprawiły, że macie za sobą kilka nieprzespanych nocy? A może jeszcze żaden autor nie dał rady was wystraszyć?
Pamiętajcie też, że na każdą z wymienionych książek możecie założyć alert cenowy LC!
Artykuł po raz pierwszy ukazał się w październiku 2022 roku.
komentarze [87]
"Książka" pt. wyciąg z konta bankowego 😂
"Książka" pt. wyciąg z konta bankowego 😂
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamKiedyś były książeczki oszczędnościowe, w czasach przed komputerami.
Kiedyś były książeczki oszczędnościowe, w czasach przed komputerami.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam"Drapieżcy" Mastertona. Sposób, w jaki opisuje dziejące się w domu rzeczy jest tak żywy, że nie wiedzieć kiedy zanurzamy się doszczętnie w ten świat. A jest to świat niewyobrażalnie przerażający. Niestety pod koniec autora nieco poniosło i jest on nieco kreskówkowy, ale i tak warto przeczytać. Oczywiście "Lśnienie" i "Misery" Kinga. Do wszystkich tych książek wracam co jakiś czas i nadal mnie przerażają.
"Drapieżcy" Mastertona. Sposób, w jaki opisuje dziejące się w domu rzeczy jest tak żywy, że nie wiedzieć kiedy zanurzamy się doszczętnie w ten świat. A jest to świat niewyobrażalnie przerażający. Niestety pod koniec autora nieco poniosło i jest on nieco kreskówkowy, ale i tak warto przeczytać. Oczywiście "Lśnienie" i "Misery" Kinga. Do wszystkich tych książek wracam co...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejDla mnie takimi "straszniuszkami jest kilka powieści Kinga jak również "Mechaniczna pomarańcza". Mam też nadzieję, że kiedyś zostanie przetłumaczona na język polski książka opisująca morderstwo rodziców przez braci Menendez
Dla mnie takimi "straszniuszkami jest kilka powieści Kinga jak również "Mechaniczna pomarańcza". Mam też nadzieję, że kiedyś zostanie przetłumaczona na język polski książka opisująca morderstwo rodziców przez braci Menendez
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Nie przeraził mnie „Bastion", ani „Zew Cthultu", ani inne dreszczowce lubo horrory. Nie zmącił mi rozumu „Władca much", nie wypaczyła mnie „Mechaniczna pomarańcza", nie zabił wiary w człowieczeństwo „Krwawy południk". „Proces", „1984" i inne z tej półki tylko mnie nakręciły w bezsilnym gniewie na tępy, kłamliwy i plugawiący ten, czy inny system.
Najstraszniejszą opowieścią od czytania, której zwyczajnie zdrętwiałem była opisana w Niewyjaśnione. Prawdziwe historie, których nigdy nie udało się wyjaśnić.
To historia prawdziwa lub jak kto woli rzeczywista - z gatunku eufemistycznie mówiąc niewyjaśnionych - o spotkaniu z Dybukiem, manifestującym się w niepozornej skrzynce grozy. Tak mnie sparaliżowało podczas tego czytania, że nie uroniłem nawet kropelki zimnego potu. Książkę kupiłem mało zmotywowany, bo wszak takich niewyjaśnień to już się człowiek nasłuchał i naczytał. W mig zmieniłem zdanie, a po tym złośliwcu ze skrzynki wszystkie 10 opowieści przeczytałem w jedną noc, co mi się nie przytrafiło od lat szczenięcych.
Nie przeraził mnie „Bastion", ani „Zew Cthultu", ani inne dreszczowce lubo horrory. Nie zmącił mi rozumu „Władca much", nie wypaczyła mnie „Mechaniczna pomarańcza", nie zabił wiary w człowieczeństwo „Krwawy południk". „Proces", „1984" i inne z tej półki tylko mnie nakręciły w bezsilnym gniewie na tępy, kłamliwy i plugawiący ten, czy inny system.
Najstraszniejszą...
A jeśli chodzi o Goldinga to żeby zatracić człowieczeństwo niepotrzebna jest bezludna wyspa, dzieci- młodzież potrafi być okrutna i w zwykłych okolicznościach.
A jeśli chodzi o Goldinga to żeby zatracić człowieczeństwo niepotrzebna jest bezludna wyspa, dzieci- młodzież potrafi być okrutna i w zwykłych okolicznościach.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamAuto da fé[bookLink]94329|Auto da fé[/bookLink] kto czytał, ten wie: nie ma tam wampirów ani upiorów, są za to ludzie. To wystarczy
Auto da fé[bookLink]94329|Auto da fé[/bookLink] kto czytał, ten wie: nie ma tam wampirów ani upiorów, są za to ludzie. To wystarczy
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamWiem i rozumiem to, że bardzo wielu ludzi lubi horrory, czyta je, ogląda filmy, boi się i co tam jeszcze. Niestety mam tę przypadłość, że książka horror bardziej mnie nudzi i śmieszy (no, może nie tak, wywołuje rodzaj zażenowania) i cały efekt idzie w diabły. Rozumiem,(a przynajmniej tak mi się wydaje), powody dla których lubimy się bać (atawizm, emocje, zabawa i takie tam) i nawet parę razy serduszko mi zapikało jak z ekranu wyszedł potworny potworak i mnie wziął z zaskoczenia. Więcej emocji mam jednak w czasie wieczornych i nocnych spacerów z psem przez park, lub (to już ekstremum) nad Wisłą. Lubię Ketchuma, lubię "Smętarz dla zwierzaków", "TO!" -mnie bawi, "Władca much" to nie horror. I to by było na tyle w tym temacie.
Wiem i rozumiem to, że bardzo wielu ludzi lubi horrory, czyta je, ogląda filmy, boi się i co tam jeszcze. Niestety mam tę przypadłość, że książka horror bardziej mnie nudzi i śmieszy (no, może nie tak, wywołuje rodzaj zażenowania) i cały efekt idzie w diabły. Rozumiem,(a przynajmniej tak mi się wydaje), powody dla których lubimy się bać (atawizm, emocje, zabawa i takie tam)...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejZ wymienionych tu powieści najbardziej polecam "Szczelinę". Mroczny, niepokojący klimat książki zrobił na mnie wrażenie.
Z wymienionych tu powieści najbardziej polecam "Szczelinę". Mroczny, niepokojący klimat książki zrobił na mnie wrażenie.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamDla mnie taką przerażającą książką był Wyborny trup[bookLink]4948882|Wyborny trup[/bookLink]
Dla mnie taką przerażającą książką był Wyborny trup[bookLink]4948882|Wyborny trup[/bookLink]
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamA mi tu brakuje thrilleru "Musimy porozmawiać o Kevinie". Przeszywa do głębi, ciary od pierwszej do ostatniej strony. Studium psychopaty
A mi tu brakuje thrilleru "Musimy porozmawiać o Kevinie". Przeszywa do głębi, ciary od pierwszej do ostatniej strony. Studium psychopaty
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamW takim razie polecam również " W obronie syna" Williama Landaya
W takim razie polecam również " W obronie syna" Williama Landaya
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamW moim odczuciu horror powinien straszyć, natomiast nie obrzydzać. Najstraszniejszy, jaki czytałam to "Smętarz dla zwierząt".
W moim odczuciu horror powinien straszyć, natomiast nie obrzydzać. Najstraszniejszy, jaki czytałam to "Smętarz dla zwierząt".
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam"TO"i tylko "TO"...KSIĄŻKA I FILM NA BARDZO DŁUGO ZAPADAJĄ W PAMIĘĆ
"TO"i tylko "TO"...KSIĄŻKA I FILM NA BARDZO DŁUGO ZAPADAJĄ W PAMIĘĆ
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamZdecydowanie To[bookLink]5076344|To[/bookLink] , zwłaszcza gdy czytelnik zaczyna wszystkie prezentowane strachy interpretować pod siebie... 😉
Zdecydowanie To[bookLink]5076344|To[/bookLink] , zwłaszcza gdy czytelnik zaczyna wszystkie prezentowane strachy interpretować pod siebie... 😉
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamAle co tu robi żenująca Szczelina, przecież to książka typu "uuu to było tak straszne że strach o tym pisać ale uwierz mi czytelniku i łap tu link do yt i strony internetowej, bo to tak strasznie straszne jest, podpisano Autor" :)
Ale co tu robi żenująca Szczelina, przecież to książka typu "uuu to było tak straszne że strach o tym pisać ale uwierz mi czytelniku i łap tu link do yt i strony internetowej, bo to tak strasznie straszne jest, podpisano Autor" :)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamZgadzam się, że najbardziej przerażają utwory Kafki. Oprócz "Procesu" najmocniej wstrząsa legendarna "Przemiana" o metamorfozie młodego urzędnika w monstrualnego robaka.
Zgadzam się, że najbardziej przerażają utwory Kafki. Oprócz "Procesu" najmocniej wstrząsa legendarna "Przemiana" o metamorfozie młodego urzędnika w monstrualnego robaka.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Dziewczyna z sąsiedztwa[bookLink]5017808|Dziewczyna z sąsiedztwa[/bookLink] Ta książka rzeczywiście była dla mnie przerażająca.
Polecam też Las zły[bookLink]4888175|Las zły[/bookLink] Proces[bookLink]5040893|Proces[/bookLink] i Władca much[bookLink]4943129|Władca much[/bookLink] w przeszłości zrobiły na mnie duże wrażenie.
Dziewczyna z sąsiedztwa[bookLink]5017808|Dziewczyna z sąsiedztwa[/bookLink] Ta książka rzeczywiście była dla mnie przerażająca.
Polecam też Las zły[bookLink]4888175|Las zły[/bookLink] Proces[bookLink]5040893|Proces[/bookLink] i Władca much[bookLink]4943129|Władca much[/bookLink] w przeszłości zrobiły na mnie duże wrażenie.
Najbardziej przerażający jest człowiek i jego czyny. To najstraszniejsza bestia na Ziemi
Najbardziej przerażający jest człowiek i jego czyny. To najstraszniejsza bestia na Ziemi
Przeczytałem setki horrorów ekstremalnych ale tej pozycji nic nie przebije, Angel Gelique-Hillary, 3 częściowa trylogia. To nie jest tylko moja odosobniona opinia wystarczy zerknąć na komentarze na Goodreads. Gorąco polecam
Przeczytałem setki horrorów ekstremalnych ale tej pozycji nic nie przebije, Angel Gelique-Hillary, 3 częściowa trylogia. To nie jest tylko moja odosobniona opinia wystarczy zerknąć na komentarze na Goodreads. Gorąco polecam
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamSeria Robert Hunter <3 Chrisa Cartera
Seria Robert Hunter <3 Chrisa Cartera
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamMax Czornyj i jego powieści na faktach - obrzydzają i przerażają a nie dają się odłożyć…
Max Czornyj i jego powieści na faktach - obrzydzają i przerażają a nie dają się odłożyć…
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamSame klasyki. Czekam na zestawienia bardziej zagłębiające się w gatunki i ukryte perełki.
Same klasyki. Czekam na zestawienia bardziej zagłębiające się w gatunki i ukryte perełki.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamJak dla mnie z lat mlodosci pamietam "TWIERDZA" P.Wilson i "Manitou" G. Masterona...Jako nastolatek bylem "obrobiony" po uszy 😁 Pamietam jak pozyczalem je znajomym, nikt nie narzekal, a ksiazki dzis wygladaja juz na to, ze przeszly przez wiele rak 😛
Jak dla mnie z lat mlodosci pamietam "TWIERDZA" P.Wilson i "Manitou" G. Masterona...Jako nastolatek bylem "obrobiony" po uszy 😁 Pamietam jak pozyczalem je znajomym, nikt nie narzekal, a ksiazki dzis wygladaja juz na to, ze przeszly przez wiele rak 😛
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamTak! Od razy przypomniały mi się oba tytuły. Czytałam je wieczorami a bałam się tak bardzo że na noc wynosiłam je ze swojego pokoju. Jakby mogły mnie zjeść kiedy będę spała. Hmm wspomnienia...
Tak! Od razy przypomniały mi się oba tytuły. Czytałam je wieczorami a bałam się tak bardzo że na noc wynosiłam je ze swojego pokoju. Jakby mogły mnie zjeść kiedy będę spała. Hmm wspomnienia...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamNa pewno Lśnienie, Wielki marsz, a jak ktoś lubi coś bardziej drastycznego, to jest jeszcze Edward Lee. Mnie za czasów podstawówki przerażał Gen i Koszmar z Elm Street 😁
Na pewno Lśnienie, Wielki marsz, a jak ktoś lubi coś bardziej drastycznego, to jest jeszcze Edward Lee. Mnie za czasów podstawówki przerażał Gen i Koszmar z Elm Street 😁
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamPiekielny dom Richarda Matheson’a
Piekielny dom Richarda Matheson’a
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamBardziej niż horrory straszą mnie książki opowiadające o patologii. Czytam właśnie "Niepokój przychodzi o zmierzchu" i odruch wymiotny mam częściej niż przy krwawych slasherach.
Bardziej niż horrory straszą mnie książki opowiadające o patologii. Czytam właśnie "Niepokój przychodzi o zmierzchu" i odruch wymiotny mam częściej niż przy krwawych slasherach.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamOstatnio czytałam "Łowca" Piotra Kościelnego i byłam przerażona. Postępowanie ludzi jest gorsze niż wymyślonych potworów.
Ostatnio czytałam "Łowca" Piotra Kościelnego i byłam przerażona. Postępowanie ludzi jest gorsze niż wymyślonych potworów.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Wszystkie powieści Piotra Kościelnego zawierają opisy anormalnych ludzkich zachowań i czynów ale najbardziej wstrząsające to Dom i Decyzja.
Wszystkie powieści Piotra Kościelnego zawierają opisy anormalnych ludzkich zachowań i czynów ale najbardziej wstrząsające to Dom i Decyzja.
A gdzie "Winda" Tomasza Sablika?
Gdzie Lovecraft?
Dan Simmons?
A gdzie "Winda" Tomasza Sablika?
Gdzie Lovecraft?
Dan Simmons?
Winda wspaniała!
Winda wspaniała!
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamza brak Lovecrafta klaps się należy
za brak Lovecrafta klaps się należy
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamZdecydowanie brakuje mi tutaj "Czarnej Madonny" Remigiusza Mroza
Zdecydowanie brakuje mi tutaj "Czarnej Madonny" Remigiusza Mroza
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamKarika tworzy niesamowity klimat w swoich książkach to fakt 😀
Karika tworzy niesamowity klimat w swoich książkach to fakt 😀
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamO, a mnie się "Szczelina" tak bardzo, BARDZO nie podobała, że absolutnie zaskoczyła mnie obecnośc tej książki na liście :D
O, a mnie się "Szczelina" tak bardzo, BARDZO nie podobała, że absolutnie zaskoczyła mnie obecnośc tej książki na liście :D
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamMoże dlatego, że autor tak specyficznie przedstawia swoje historię. Ja idąc teraz w góry mam z tyłu głowy tę książkę haha
Może dlatego, że autor tak specyficznie przedstawia swoje historię. Ja idąc teraz w góry mam z tyłu głowy tę książkę haha
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamBardzo dobre pozycje. Ale należy koniecznie dodać dwa wybitne zbiory opowiadań Wojciecha Guni - ''Powrót'' oraz ''Dom wszystkich snów''.
Bardzo dobre pozycje. Ale należy koniecznie dodać dwa wybitne zbiory opowiadań Wojciecha Guni - ''Powrót'' oraz ''Dom wszystkich snów''.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamJak dotąd najstraszniejszą książką była dla mnie Rose Madder[bookLink]213091|Rose Madder[/bookLink] Kinga. Czytałam ją, kiedy byłam nastolatką i pamiętam, że autentycznie się bałam.
Jak dotąd najstraszniejszą książką była dla mnie Rose Madder[bookLink]213091|Rose Madder[/bookLink] Kinga. Czytałam ją, kiedy byłam nastolatką i pamiętam, że autentycznie się bałam.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam











