Piotr Wypyszyński 
24 lat, mężczyzna, Chodzież, status: Czytelnik, dodał: 2 książki, ostatnio widziany 3 tygodnie temu
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-10-20 13:18:39
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Ciężka powieść, którą lekko się czyta. Z jednej strony wprawia w zadumę, melancholię, jednak ze strony na strony chce się książki coraz więcej.

Książka o życiu. Codziennym, zwykłym, "szarym" życiu z wszystkimi jego elementami właczając w to śmierć, która - jak to Watanabe zauważył - jest tylko jego elementem. O tym, w jaki sposób można sobie radzić lub nie radzić ze stratą. O różnicach...
Ciężka powieść, którą lekko się czyta. Z jednej strony wprawia w zadumę, melancholię, jednak ze strony na strony chce się książki coraz więcej.

Książka o życiu. Codziennym, zwykłym, "szarym" życiu z wszystkimi jego elementami właczając w to śmierć, która - jak to Watanabe zauważył - jest tylko jego elementem. O tym, w jaki sposób można sobie radzić lub nie radzić ze stratą. O różnicach między pokoleniami i w danych pokoleniach. O depresji. I to - moim zdaniem - mimo różnego typu zachowań, większości (jeśli nie wszystkich) postaci.

Warto przeczytać. Chociaż nie wiem, czy polecam.

pokaż więcej

 
2018-10-06 22:12:02
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:
Seria: Gaiman
 
2018-09-12 12:19:16
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Cykl o Nikicie (tom 3)

Ostatnia część trylogii o Nikicie jest jak gra na konsoli, w której robisz wszystkie dodatkowe zadania poboczne przez 80% czasu, a na samym końcu ewentualnie zabierasz się za wątek główny, aby zobaczyć do czego koniec końców dąży historia. I to nie jest nawet aż takie złe, bo warto poznać cały świat, który Ciebie otacza, ale jednak pozostawia pewien niedosyt...

Diabelski młyn wyjaśnia...
Ostatnia część trylogii o Nikicie jest jak gra na konsoli, w której robisz wszystkie dodatkowe zadania poboczne przez 80% czasu, a na samym końcu ewentualnie zabierasz się za wątek główny, aby zobaczyć do czego koniec końców dąży historia. I to nie jest nawet aż takie złe, bo warto poznać cały świat, który Ciebie otacza, ale jednak pozostawia pewien niedosyt...

Diabelski młyn wyjaśnia praktycznie wszystkie tajemnice, które były skrzętnie ukrywane przez poprzednie części. Świat, który został przez Jadowską zbudowany, skleja się w całość, więc temu nie można niczego zarzucić. Ogólnie, jeśli chodzi o wyobraźnię autorki to trzeba przyznać, że nie ma tutaj najmniejszych problemów. Przyjemnie pomieszane różne znane światy z mitologii (to ostatnio całkiem popularne w sumie u polskich i nie tylko artystów...), akcji też nie brakuje, jednak... czasem denerwują te momenty, w których główni bohaterowie postanawiają się zatrzymać i wpaść w emodepresję, odczuwać kryzys egzystencjonalny niczym Werter i zastanawiać się nad tym, jak bardzo są nic nieznaczący w tym całym otaczającym nas świecie. A potem wstają i tak czy siak kopią wszystkim tyłki... No cóż.


Mimo wszystko polecam :)

pokaż więcej

 
2018-08-31 19:02:01
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:

Po napisie Spoiler może pojawić się delikatny Spoiler...

Studium psychologiczne kobiety przykutej kajdankami do łóżka w domku w środku niczego... Brzmi jak książka Stephena Kinga, nie patrząc nawet na okładkę, gdzie znajduje się nazwisko autora.
Jak zawsze jest trochę makabrycznie, momentami obrzydliwie, często intrygująco, a przez większość książki historia jest przeciągnięta. No bo ile...
Po napisie Spoiler może pojawić się delikatny Spoiler...

Studium psychologiczne kobiety przykutej kajdankami do łóżka w domku w środku niczego... Brzmi jak książka Stephena Kinga, nie patrząc nawet na okładkę, gdzie znajduje się nazwisko autora.
Jak zawsze jest trochę makabrycznie, momentami obrzydliwie, często intrygująco, a przez większość książki historia jest przeciągnięta. No bo ile można pisać o kobiecie, która jest przykuta do łóżka? No jak się okazuje całkiem sporo (415 stron) i tak naprawdę to nawet nie jest to aż tak bardzo odczuwalne. Chociaż pisarz urodzony w Portland, przyzwyczaił nas kilkoma pozycjami, że może nie być z tym aż tak bardzo kolorowo...
Przede wszystkim jednak King zrobił, jak zwykle tę samą rzecz, która obniża jak dla mnie ocenę jego powieści o kilka oczek. Spieprzył zakończenie.
[SPOILER]
[SPOILER]
[SPOILER]
[SPOILER]
Sam list do Jessie jest już trochę przeciągnięty, jednak ten fragment, w którym poznajemy historię Jouberta ma jak dla mnie niesamowity potencjał, w którym możnaby było stwierrdzić, że nie było w ogóle żadnego psa. I dopiero wtedy wszystko zrobiłoby się mocno creepy, a cała psychologia głównej postaci - głosy w głowie, lekkie naginanie rzeczywistości dopiero by zrobiło wrażenie, gdyby się okazało, że z dwójki pies i Joubert, pierwsza "postać" nie istniała wcale...

pokaż więcej

 
2018-08-20 18:48:21
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Światy Pilipiuka (tom 9) | Seria: Światy Pilipiuka
 
Moja biblioteczka
355 74 413
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (7)

Ulubieni autorzy (6)
Lista ulubionych autorów
zgłoś błąd zgłoś błąd