Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
werka777 
status: Czytelnik, dodał: 7 książek, ostatnio widziany 9 godzin temu
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2017-07-19 09:15:27
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

MŁODZI, POZYTYWNI
Para zwyczajnych, pozytywnie nastawionych do świata nastolatków, obarczonych różnymi problemami – jednak funkcjonujących bez przesadnych demonów przeszłości. Tatum i Griffin naprzemiennie przejmują stery narracji pierwszoosobowej, dzięki czemu czytelnik ma okazję jednakowo się do nich przybliżyć. Przy czym to Griffin wydał mi się bardziej sentymentalny i skłonny do zadumy....
MŁODZI, POZYTYWNI
Para zwyczajnych, pozytywnie nastawionych do świata nastolatków, obarczonych różnymi problemami – jednak funkcjonujących bez przesadnych demonów przeszłości. Tatum i Griffin naprzemiennie przejmują stery narracji pierwszoosobowej, dzięki czemu czytelnik ma okazję jednakowo się do nich przybliżyć. Przy czym to Griffin wydał mi się bardziej sentymentalny i skłonny do zadumy. Ciekawa para, choć sama kreacja bohaterów nie jest najmocniejszym elementem tej powieści. Zabrakło mi w niej wyrazistości, która pozwala zapamiętywać książkowe postaci na dłużej.

POLSKIE LOVE STORY
Autorka wyszła naprzeciw z całkiem przyjemnym pomysłem. Pośród wielu powieści gatunku New Adult tych o przekształcającej się przyjaźni nie jest wcale tak dużo, co nie znaczy, że nie ma ich wcale. Ale… Polska literatura, dotąd uboga w takie historie, w końcu zaczyna zmierzać w odpowiednim kierunku. Gdyby nie nazwisko widniejące na okładce, chyba nie zorientowałabym się, że książka została stworzona ręką rodzimej pisarki.

NASTOLETNIE ŚRODOWISKO
Akcja powieści płynie miarowym rytmem, skupiona wokół uczuciowych rozterek, choć fundująca zarysowane w tle, nastoletnie problemy. Chciałabym powiedzieć, że autorka dobrze weszła w środowisko szkolne wypadające w książce bardzo wiarygodnie. Sandra Nowaczyk to jednak młoda dziewczyna, stąd stwierdzę raczej, że umiejętnie zaprezentowała współczesny świat nastolatków znacząc go błahostkami, ale i nieco głębszą tematyką. Były fragmenty intrygujące, które angażowały mnie głównie poprzez rozmowy bohaterów. Były jednak i takie, które niekoniecznie mnie porwały. Gdyby tak na rzecz niestabilności emocjonalnej postaci wepchnąć w fabułę nieco dynamiki, wypadłoby idealnie.

PROSTY, ALE NIE TRYWIALNY
To, co z pewnością oznaczę dużym plusem, to język jakim posługuje się Sandra Nowaczyk. Prosty, ale nie trywialny. Współczesny, choć wyzbyty typowo młodzieżowej gwary. Nie dopatrzyłam się tutaj żadnego niedopracowania czy sztuczności, niejednokrotnie mających miejsce w przypadku debiutów. Dzięki temu książkę czytało się szybko, lekko i całkiem przyjemnie.

PODSUMOWANIE
Nastoletnia, polska autorka i jej debiut. Z doświadczenia wiem, że dla wielu z Was wystarczy jedno takie zdanie, by zadecydować o tym, czy przeczytacie książkę, czy też nie. Nie warto z góry przekreślać tej historii, a to dlatego, że w naszej rodzimej literaturze jest to coś świeżego. Chociaż „Friendzone” miewa swoje wady, a ja ostatecznie mam względem tej powieści nieco mieszane uczucia, Sandra Nowaczyk ma w sobie ogromny potencjał i pomimo młodego wieku pisarską dojrzałość. Może nie dla oczytanego czytelnika, ale dla młodzieży - całkiem smaczny, bezpieczny, literacki kąsek. Mam wrażenie, że dziewczyna zmierza w bardzo dobrym kierunku, a my za jakiś czas jeszcze o niej usłyszymy.

https://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/

pokaż więcej

 
2017-07-17 21:57:51
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

ZARYS FABUŁY
Nigdy nie miała łatwo. Wiecznie schorowana, trzymana pod kloszem czujnego oka rodziców, szykanowana w szkole. Gemma, niezbyt szczęśliwa nastolatka marzy o chwili wolności, więc kiedy obiecana szansa wyjazdu przechodzi jej koło nosa, postanawia wziąć sprawy w swoje ręce. Wykorzystując chwilę samotności, dziewczyna obiera sobie za cel tajemnicze Haven, miejsce, o którym nieraz...
ZARYS FABUŁY
Nigdy nie miała łatwo. Wiecznie schorowana, trzymana pod kloszem czujnego oka rodziców, szykanowana w szkole. Gemma, niezbyt szczęśliwa nastolatka marzy o chwili wolności, więc kiedy obiecana szansa wyjazdu przechodzi jej koło nosa, postanawia wziąć sprawy w swoje ręce. Wykorzystując chwilę samotności, dziewczyna obiera sobie za cel tajemnicze Haven, miejsce, o którym nieraz słyszała od szepczących na jego temat rodziców. Wypatrując rozwiązania zagadki Gemma nie ma pojęcia, jak wielką tajemnicę niesie ze sobą umieszczony na wyspie ośrodek badawczy. Kiedy się dowie, już nic nie będzie takie samo…

Tymczasem po drugiej stronie muru żyje Lira. Co łączy dwie bohaterki? Co odkryją, kiedy się spotkają? Czym jest Haven i czym w końcu jest tytułowa replika?

CZYM JEST HAVEN?
Jak dla mnie, historia niezwykła, bo nigdy dotąd nie miałam kontaktu z taką treścią. A mam za sobą setki przeczytanych książek. Naznaczona pewną dawką fantastyki, choć wyraźnie dająca do myślenia. Bo pomysł przeprowadzania eksperymentów na ludziach od zawsze budził kontrowersje, a nigdy nie możemy mieć do końca pewności, czy gdzieś w podziemiach, w zamkniętym otoczeniu takie rzeczy naprawdę nie mają miejsca. Domyślacie się zatem, czym może być Haven? To właśnie świat Liry, przez długi czas pozostający dla mnie wielką zagadką (jako że zaczęłam od poznawania losów Gemmy). Niecodzienne tło powieści, budzące tym większe emocje, im więcej hipotez i niewyjaśnionych faktów z przeszłości pojawia się na jego temat. Jakby to mój brat donośnym głosem powiedział: „Ale to było dobre!”.

GEMMA vs LIRA
Chyba naturalną konsekwencją mojego sposobu czytania tej książki staje się fakt, że to z Gemmą zżyłam się o wiele bardziej, aniżeli z drugą bohaterką powieści. Paradoksalnie zaś, to Lira ma do przedstawienia znacznie mocniej intrygujący świat i to jej perspektywa okazuje się dla czytelnika tą bardziej szokującą, odkrywczą, innowacyjną. Cóż, że zabrakło w nim tej więzi. Zwyczajna, mało atrakcyjna nastolatka z ogromnym bagażem chorób oraz replika. Trzymana pod kloszem bezpieczeństwa, wychuchana dziewczyna kontra królik doświadczalny. Podoba mi się przemiana i determinacja zwyczajnej na pozór Gemmy, jej ostateczny hart ducha. Co zatem mi się nie podoba? O tym za moment.

AKCJA vs FINAŁ
Widać, że Lauren Oliver zdaje sobie sprawę z tego, iż w dzisiejszych czasach trzeba czytelnika zaskoczyć, pochwycić jego uwagę, wyróżnić się spośród masy szarości. Gdyby historia Gemmy i Liry została przedstawiona w schematyczny sposób, tj. książka miałaby jedną okładkę, a rozdziały z ich historią występowałyby po sobie naprzemiennie, być może nie okazałaby się tak fascynująca oraz inna. Niemniej jednak sam pomysł na fabułę, ten wyzbyty upiększeń i dekoracji, wystarczająco mnie przekonał. Nie mam za to stuprocentowej satysfakcji z finału. Po tak rozbudowanej akcji, po wielkiej przygodzie i kilku momentach zdziwienia spodziewałam się większego „bum”.


PODSUMOWANIE
Historia, którą czytało się szybko. Lubię styl autorki, która bardzo wiarygodnie wcieliła się rzeczywistość obu bohaterek. Popieram pomysł kreacji kontrowersyjnego środowiska, które wychodzi poza tę książkę i budzi w umyśle czytelnika niespójne myśli. Przez długi czas moje zaciekawienie nie pozwalało przestać mi czytać, choć finał, jak już wspomniałam, ostudził mój entuzjazm. Książka nie dostanie zatem najwyższej noty, a jednak uważam, że warto poświęcić jej swoją uwagę.

https://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/2017/07/replika-lauren-oliver-czy-niepokojace.html#more

pokaż więcej

 
2017-07-16 07:54:01
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Autor:
Cykl: Zemsta i przebaczenie (tom 1)

Do czego doprowadzi gniew? Jak wiele można uczynić dla miłości? Czy tuż za zemstą może stąpać przebaczenie?

JULIAN, EMIL, HANIA I ALICJA
Czterech głównych, jakże skrajnie różnych bohaterów i to nie tylko pod względem statusu społecznego, ale przede wszystkim charakteru. Ułożony, sympatyczny, pierworodny syn zamożnego właściciela dworu, pełen nienawiści chłopak wychowywany w nędzy, grzeczna i...
Do czego doprowadzi gniew? Jak wiele można uczynić dla miłości? Czy tuż za zemstą może stąpać przebaczenie?

JULIAN, EMIL, HANIA I ALICJA
Czterech głównych, jakże skrajnie różnych bohaterów i to nie tylko pod względem statusu społecznego, ale przede wszystkim charakteru. Ułożony, sympatyczny, pierworodny syn zamożnego właściciela dworu, pełen nienawiści chłopak wychowywany w nędzy, grzeczna i utalentowana śpiewaczka oraz pełna szalonych pomysłów, nieszczęśliwie zakochana dziewczyna. Autorka tchnęła w swoje postaci wyraziste cechy, konfrontując je z niecodzienną sytuacją wielu trudnych prób, podczas których nagle istniejące dotąd podziały przestają mieć znaczenie. Intrygujący zabieg, bo absorbujący i pełen morałów zarazem. Przeżywałam każde z wydarzeń, które dotykały bohaterów, oj przeżywałam. I chociaż miałam swoich faworytów, każda z postaci była w stanie w znacznym stopniu przyciągnąć moją uwagę.

WIELKA HISTORIA
Widać, że Joanna Jax bardzo dobrze czuje się w zamierzchłych i dość tragicznych czasach naszego kraju. Kolejny już raz uwiła fabułę wokół pełnego niebezpieczeństw i niesprawiedliwości okresu wojny. Wiarygodna sceneria, wstawki autentycznych wydarzeń, wędrująca akcja mająca okazję zagościć w wielu istotnych miejscach Europy od polskich Chełmic, po Londyn. Niezasypiająca historia o ludzkiej naturze, z przyjaźnią, miłością, nienawiścią i nadzieją na czele.

W ŻYCIU JAK W KALEJDOSKOPIE
Bardzo mądra, bogata w emocje powieść pokazuje, że w życiu bywa jak w kalejdoskopie. Wszystko może się zmienić. Nie warto przekreślać jednych czy wielbić drugich, bo szyderczy uśmiech lubi zdobić twarz losu. Rozgrywana na przestrzeni kilku lat akcja z wielowątkową fabułą dotyka licznych aspektów człowieczej codzienności, a mimo to akcja wciąż pozostaje zwarta i wyzbyta chaosu. Niesamowity początek sagi stanowiący niezbity dowód na to, jak nieprzewidywalne i dopracowane książki potrafi tworzyć Joanna Jax.

PODSUMOWANIE
Powieść z silnie zarysowanym motywem wojny w tle. Historia o młodych ludziach, którzy muszą stanąć przed pytaniem kim tak naprawdę jestem? O miłości, dla której warto splamić swój honor, o pieniądzach, dla których wyrzeka się sumienia i o nienawiści, która dzieli. Jeżeli kolejne części sagi mają wyglądać tak samo, jak pierwsza część, będę miała okazję spotkać się z jedną z lepszych serii wydanych na naszym polskim rynku.

https://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/

pokaż więcej

 
2017-07-14 15:30:58
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

CIEKAWOSTKI
Jak wygląda pobyt na rajskiej wyspie w towarzystwie wszechobecnych waranów? Jak rozpoznać prawdziwego łowcę głów, który zgodnie z tradycją zdobył w przeszłości przerażające trofeum? Czy można sobie porozmawiać z żyjącym na Borneo nosaczem? Jeżeli chcecie poczytać o smaku zielonych, stuletnich jaj, o wyjątkowej pamiątce w postaci grzebienia i o tym, jak to jest przerwać przepływ...
CIEKAWOSTKI
Jak wygląda pobyt na rajskiej wyspie w towarzystwie wszechobecnych waranów? Jak rozpoznać prawdziwego łowcę głów, który zgodnie z tradycją zdobył w przeszłości przerażające trofeum? Czy można sobie porozmawiać z żyjącym na Borneo nosaczem? Jeżeli chcecie poczytać o smaku zielonych, stuletnich jaj, o wyjątkowej pamiątce w postaci grzebienia i o tym, jak to jest przerwać przepływ energii szanowanemu szamanowi – powinniście sięgnąć po tę publikację. Bo dla fanów literatury podróżniczej ta utrzymana w bardzo pozytywnej aurze relacja będzie stanowić nie lada gratkę.

WŁASNE DOŚWIADCZENIA
Joanna Grzymkowska-Podolak zawarła w swojej książce to, co w literaturze tego gatunku okazuje się najważniejsze – wyłącznie własne doświadczenia. Rezygnując z wyszperanych w sieci informacji autorka zastąpiła je szczegółowym odtworzeniem kolejnych etapów podróży, nie pomijając wzlotów i upadków, zabawnych przeżyć czy kłótni. Obfitująca w dialogi publikacja jest więc nie tylko wiernym odzwierciedleniem niebanalnych doznań, ale także dynamicznym obrazem egzotycznej kultury. Świetna propozycja dla czytelnika, skuteczny motywator zachęcający do wyruszenia w świat i zbiór przydatnych porad dla tych, którzy Malezję mają na swoim celowniku. Autorka wspomina o tym, co można bezpiecznie zjeść, by nie nabawić się problemów żołądkowych, gdzie warto zawitać i gdzie zatrzymać się na nocleg.

KSIĄŻKA INTERAKTYWNA
Cieszącym oko i pobudzającym wyobraźnię dodatkiem tej publikacji są także liczne fotografie. Dla tych jednak, którzy chcą pójść o krok dalej, wydawnictwo przygotowało umieszczone na kilku stronach ikonki. Po ich zeskanowaniu, za pomocą pobranej aplikacji TAP2C, można zobaczyć o wiele więcej zdjęć z danego rozdziału. W efekcie „Zakochani w świecie. Malezja” to książka interaktywna.

PODSUMOWANIE
Żywa, pokazująca wiele oblicz Malezji relacja z podróży dla wielbicieli literatury tego gatunku oraz dla tych, którzy na egzotycznym, azjatyckim kawałku ziemi chcieliby zawitać osobiście. Zabawna, przydatna, angażująca. Podobało mi się i po książki Zakochanych w świecie będę chciała sięgnąć jeszcze nieraz.

Więcej na: http://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/

pokaż więcej

 
2017-07-13 07:18:09
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Autor:
Cykl: An Ember in the Ashes (tom 2)

ZACIĘCI W BOJU
Szkolonemu przez laty na żołnierza Eliasowi nie brakuje odwagi. Nie można jej jednak także odmówić Lai, bo tych dwoje, pomimo niesprzyjających warunków, całkiem dobrze się uzupełnia. Jako naprzemienni narratorzy, głównie skupieni na realizowaniu planu niebezpiecznej podróży, nie mają zbyt wiele czasu by zastanowić się nad tym, co tak naprawdę czują. Ale… Choć książka uwita...
ZACIĘCI W BOJU
Szkolonemu przez laty na żołnierza Eliasowi nie brakuje odwagi. Nie można jej jednak także odmówić Lai, bo tych dwoje, pomimo niesprzyjających warunków, całkiem dobrze się uzupełnia. Jako naprzemienni narratorzy, głównie skupieni na realizowaniu planu niebezpiecznej podróży, nie mają zbyt wiele czasu by zastanowić się nad tym, co tak naprawdę czują. Ale… Choć książka uwita została głównie wokół tematu walki, jest co nieco także o miłości.

NARRATOR NIESPODZIANKA
Ogromną niespodzianką okazuje się trzeci narrator, jakim jest stojąca po przeciwnej stronie barykady Helena. Jej perspektywa wprowadza czytelnika w świat wroga i choć dziewczynę ostatecznie trudno nazwać negatywną bohaterką, tkwiąca w gnieździe żmij niesie ze sobą raczej mroczną aurę.

Emocjonująca kreacja postaci, także tych drugoplanowych, to nie jedyny atut tej powieści. Jest nim także niewątpliwie bardzo żywa, dynamiczna akcja. Zwroty, zmieniające się scenerie, rozwijane stare wątki i rodzące się nowe kwestie. Jak rewolta – to na pełnej. I tak też właśnie jest. Ale…

FANTASTYKA
Ci, którzy nie przepadają za literaturą fantastyczną, sięgając po książki tego gatunku tylko w przypadku znośnej ilości magii, mogą odczuwać dyskomfort. W drugiej części autorka popłynęła z wyobraźnią fundując sceny zahaczające o powieść grozy. Choć od razu zaznaczam, że nie musicie obawiać się towarzyszącego czytaniu strachu. Trochę brakowało mi mocniej rozwiniętego wątku miłosnego, choć jeszcze wszystko przed nami. Wspomnę za to o świetnym „namiętnym”, incydentalnym zabiegu, który skutecznie wyprowadza czytelnika w pole. Autorka wie co zrobić, by nie dopuścić do nudy.

PODSUMOWANIE
Fajny, bojowy klimat, dynamika, spora doza fantastyki i niepewność dotycząca zachowań poszczególnych postaci. Udana kontynuacja, choć nie wzbudziła we mnie tak wielkiego entuzjazmu, jak początek sagi. Świetny warsztat autorki i ogromna baza pomysłów są jednak dla mnie wystarczająco przekonującym argumentem, bym sięgnęła po kolejne jej książki. Czym lub kim jest tytułowa pochodnia w mroku i kto wygra ten pojedynek? Zapraszam na recenzję.

https://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/

pokaż więcej

 
2017-07-12 08:34:35
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Seria: Editio Red

Uwielbiam przystojnych, niegrzecznych chłopców. Mam do nich ogromną słabość. Stąd, kiedy goszczą na kartach literatury, nie potrafię trzeźwo patrzeć na przebieg historii, oczarowana ich obecnością. Sięgając po książkę autorstwa Penelope Ward nie miałam pojęcia, że spotkam się jednym z nich. Jakie zatem wrażenie wywarła na mnie powieść „Przyrodni brat”? O zawiłych więziach rodzinnych, o... Uwielbiam przystojnych, niegrzecznych chłopców. Mam do nich ogromną słabość. Stąd, kiedy goszczą na kartach literatury, nie potrafię trzeźwo patrzeć na przebieg historii, oczarowana ich obecnością. Sięgając po książkę autorstwa Penelope Ward nie miałam pojęcia, że spotkam się jednym z nich. Jakie zatem wrażenie wywarła na mnie powieść „Przyrodni brat”? O zawiłych więziach rodzinnych, o bolesnych konsekwencjach przeszłości, o smaku zakazanego owocu i jednej z najpotężniejszych więzi – właśnie o tym postanowiła napisać autorka. Zainteresowani? Zapraszam na recenzję.

ZARYS FABUŁY
Życie Grety nie wyróżniło się niczym szczególnym. Cicha nastolatka zdążyła już przywyknąć do towarzystwa niewadzącego ojczyma, mając u boku wspierającą ją matkę. Nagle jednak jej codziennością wstrząsnęła burza, bo kiedy progi ich rodzinnego domu przekroczył Elec, jej przyrodni brat, już nigdy nic nie miało pozostać takie samo. Zbuntowany, pełen nienawiści, budujący wokół siebie gruby mur, choć przyciągający dziewczyny jak magnes – budzi w Grecie emocje, które nigdy nie powinny się zrodzić. Kiedy po zaciętym boju tych dwoje przekracza pewną granicę, czeka ich rozstanie i myśl, że być może już nigdy się nie zobaczą.

Czas mija, a los postanawia połączyć ich drogi kolejny raz. I choć dystans zdążył wiele zmienić, niektóre rzeczy pozostają wciąż takie same.

GRETA I ELEC
Spokojna, niedoświadczona w kontaktach z płcią przeciwną, uczynna dziewczyna. Greta przybiera postać zwykłej nastolatki, stąd tak naturalnie i łatwo można zbudować łączącą ją z czytelnikiem więź. W zestawieniu z jej osobą to Elec sprawia wrażenie tego, od którego lepiej trzymać się z daleka. I choć potrafi przesadzić, ma w sobie tę magię, którą da się wychwycić pod płaszczem złośliwości i cierpienia. Bo książka naprawdę uświadamia, że nie warto ufać pozorom i nie wszystko jest w rzeczywistości takie, jakby się mogło wydawać.

Para, która całkowicie mnie do siebie przekonała, para, która zapewniła mi wspaniałą podróż ścieżkami ludzkich serc. To bohaterowie, których pokochałam. I nawet podziękuję im za tego książkowego kaca, który pewnie pomęczy mnie jeszcze przez jeden dzień.

PRZEMIJAJĄCY CZAS
Historia zawarta w książce zostaje przedstawiona z perspektywy głównej bohaterki. Autorka jednak funduje czytelnikowi niespodziankę pozwalając zerknąć na świat oczyma Eleca – za pomocą jego autobiografii. Penelope Ward pięknie splotła w jedną historię dwie dzielone różnicą siedmiu lat płaszczyzny czasowe fundując na niespełna 300 stronach treść o tak wciągającym brzmieniu. Ach, co to jest za miłość. Uczucie, o którym mogłabym czytać bez końca.

CO OPRÓCZ MIŁOŚCI?
Chociaż „Przyrodni brat” to niewątpliwie czarujące love story, książka wcale nie ocieka słodyczą przypisywaną często książkom tego gatunku. Jest romans, pojawia się namiętność, ale także kwestia problemów rodzinnych, uzależnienia, niezrealizowanych zobowiązań i niewypowiedzianych słów. To nie jest banalna treść, tym bardziej, że tak mocno angażuje. Nieraz skłoniła mnie do uśmiechu, rozgrzała policzki, wprawiła w nastrój rozgoryczenia i smutku. Dla takich książek warto żyć, to jest to, na co czeka się przekopując z nadzieją kolejne stosy nowości.

PODSUMOWANIE
Czemu tak szybko się skończyło? To pytanie chyba najgłębiej odzwierciedla moją opinię, stając się podsumowaniem godnym tej książki. Nie potrafiłam przestać czytać oczarowana treścią, która na każdym kroku dostarczała mi wrażeń - zwrotami akcji czy powalającymi dialogami. Jeżeli lubicie czytać o miłości i macie ochotę na ewoluujące Young Adult, sięgnijcie po tę historię. Piękna, jedna z piękniejszych, jakie miałam okazję ostatnio czytać. Pamiętajcie o niej, bo może Wam przejść koło nosa okazja do poznania naprawdę wartej uwagi powieści.

https://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com

pokaż więcej

 
2017-07-11 06:54:10
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Autor:

CHŁOPIEC Z ALEPPO
Oryginalna i jakże wiarygodna kreacja głównego bohatera, wrażliwego i nieco różniącego się od rówieśników chłopca. Dostrzegający w ludziach to, czego inni nie widzą, pochłonięty sztuką i zaobserwowanymi kolorami nagle zostaje otoczony strachem oraz hukiem. I choć najbliżsi starają się trzymać go pod kloszem bezpieczeństwa, w czasie wojny każda minuta może być czyjąś ostatnią....
CHŁOPIEC Z ALEPPO
Oryginalna i jakże wiarygodna kreacja głównego bohatera, wrażliwego i nieco różniącego się od rówieśników chłopca. Dostrzegający w ludziach to, czego inni nie widzą, pochłonięty sztuką i zaobserwowanymi kolorami nagle zostaje otoczony strachem oraz hukiem. I choć najbliżsi starają się trzymać go pod kloszem bezpieczeństwa, w czasie wojny każda minuta może być czyjąś ostatnią. Tym bardziej przejmujący wizerunek przybiera postać Adama, ponieważ autorka uczyniła go narratorem tej powieści, młodym człowiekiem skontrastowanym ze zbrukanym nienawiścią obrazem świata. Pełne niezrozumienia, dezorientacji i niepewności myśli dziecka uświadamiają czytelnikowi to, co czują ci najmłodsi, którym naprawdę przychodzi się zmierzyć z piętnem zbierającej tak obfite żniwa śmierci.

Drugi plan został obsadzony rodziną Adama. Jest dbająca o niego siostra, której osobiście przychodzi poczuć gorzki smak utraty bezpiecznej przystani. Są ci, którzy przetrwają, ale i ci, którzy odejdą. Walczący w imię wolności, przestraszeni, czy wznoszący modły wierząc w pomoc słaną przez niebiosa.

KRWAWE ULICE
Ulice niosące echo padających strzałów. Droga do sklepu, na której spoczywają nietknięte ciała zamordowanych. Trzęsące się ściany domów, chmura dymu obserwowana z okna, pusta lodówka i panoszący się głód. Wstrząsające tło przygotowała autorka dla swojej książki splatając narastające obrazy wojny tak, jakby była ich świadkiem. Intrygujący, bo wywołujący wielkie pokłady emocji pomysł zestawienia takiego środowiska z dziecięcą wyobraźnią naprawdę porusza serce. Wrażeń u boku tego tytułu na pewno nie zabraknie.

SZTUKA
Nieodłącznym elementem książki, jak z resztą sam tytuł sugeruje, jest sztuka. Malowana na obrazach wojna, wyłapywane na twarzach ludzi kolory i barwy będące nazwą dla każdego, kolejnego rozdziału. Wyjątkowy motyw, bo przedstawiony od niecodziennej strony.

PODSUMOWANIE
Wzruszająca opowieść zdezorientowanego chłopca, któremu nagle zawalił się poukładany świat. Przejmujący obraz okrutnej wojny, któremu towarzyszy nastoletnia dusza małego artysty. Intrygująca książka, którą warto przeczytać, ze względu na przekaz oraz oryginalny wydźwięk. Nie jest to historia, u boku której płakałam, ale relacja, która uświadomiła mi jak bezsensowna bywa ludzka nienawiść. Szczerze polecam wszystkim, niezależnie od tego, po jakie powieści sięgacie na co dzień.

Więcej na: https://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/2017/07/chopiec-z-aleppo-ktory-namalowa-wojne.html#more

pokaż więcej

 
2017-07-11 06:51:10
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Autor:

CHŁOPIEC Z ALEPPO
Oryginalna i jakże wiarygodna kreacja głównego bohatera, wrażliwego i nieco różniącego się od rówieśników chłopca. Dostrzegający w ludziach to, czego inni nie widzą, pochłonięty sztuką i zaobserwowanymi kolorami nagle zostaje otoczony strachem oraz hukiem. I choć najbliżsi starają się trzymać go pod kloszem bezpieczeństwa, w czasie wojny każda minuta może być czyjąś ostatnią....
CHŁOPIEC Z ALEPPO
Oryginalna i jakże wiarygodna kreacja głównego bohatera, wrażliwego i nieco różniącego się od rówieśników chłopca. Dostrzegający w ludziach to, czego inni nie widzą, pochłonięty sztuką i zaobserwowanymi kolorami nagle zostaje otoczony strachem oraz hukiem. I choć najbliżsi starają się trzymać go pod kloszem bezpieczeństwa, w czasie wojny każda minuta może być czyjąś ostatnią. Tym bardziej przejmujący wizerunek przybiera postać Adama, ponieważ autorka uczyniła go narratorem tej powieści, młodym człowiekiem skontrastowanym ze zbrukanym nienawiścią obrazem świata. Pełne niezrozumienia, dezorientacji i niepewności myśli dziecka uświadamiają czytelnikowi to, co czują ci najmłodsi, którym naprawdę przychodzi się zmierzyć z piętnem zbierającej tak obfite żniwa śmierci.

Drugi plan został obsadzony rodziną Adama. Jest dbająca o niego siostra, której osobiście przychodzi poczuć gorzki smak utraty bezpiecznej przystani. Są ci, którzy przetrwają, ale i ci, którzy odejdą. Walczący w imię wolności, przestraszeni, czy wznoszący modły wierząc w pomoc słaną przez niebiosa.

KRWAWE ULICE
Ulice niosące echo padających strzałów. Droga do sklepu, na której spoczywają nietknięte ciała zamordowanych. Trzęsące się ściany domów, chmura dymu obserwowana z okna, pusta lodówka i panoszący się głód. Wstrząsające tło przygotowała autorka dla swojej książki splatając narastające obrazy wojny tak, jakby była ich świadkiem. Intrygujący, bo wywołujący wielkie pokłady emocji pomysł zestawienia takiego środowiska z dziecięcą wyobraźnią naprawdę porusza serce. Wrażeń u boku tego tytułu na pewno nie zabraknie.

SZTUKA
Nieodłącznym elementem książki, jak z resztą sam tytuł sugeruje, jest sztuka. Malowana na obrazach wojna, wyłapywane na twarzach ludzi kolory i barwy będące nazwą dla każdego, kolejnego rozdziału. Wyjątkowy motyw, bo przedstawiony od niecodziennej strony.

PODSUMOWANIE
Wzruszająca opowieść zdezorientowanego chłopca, któremu nagle zawalił się poukładany świat. Przejmujący obraz okrutnej wojny, któremu towarzyszy nastoletnia dusza małego artysty. Intrygująca książka, którą warto przeczytać, ze względu na przekaz oraz oryginalny wydźwięk. Nie jest to historia, u boku której płakałam, ale relacja, która uświadomiła mi jak bezsensowna bywa ludzka nienawiść. Szczerze polecam wszystkim, niezależnie od tego, po jakie powieści sięgacie na co dzień.

Więcej na: https://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/2017/07/chopiec-z-aleppo-ktory-namalowa-wojne.html#more

pokaż więcej

 
2017-07-10 10:23:28
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

POZYTYWNE WEJŚCIE W NOWY ŚWIAT
Zacznijmy od głównej bohaterki, która przekupiła mnie naturalnym wejściem w dotąd nieznany jej świat. W książkach fantasy często brakuje mi tej wiarygodności szoku postaci, którym nagle przychodzi przekonać się o tym, że istnieje coś więcej aniżeli ich bezpieczna rzeczywistość. Spokojna, samotna i pracowita Alex walczy ze swoim umysłem przypisując wiele...
POZYTYWNE WEJŚCIE W NOWY ŚWIAT
Zacznijmy od głównej bohaterki, która przekupiła mnie naturalnym wejściem w dotąd nieznany jej świat. W książkach fantasy często brakuje mi tej wiarygodności szoku postaci, którym nagle przychodzi przekonać się o tym, że istnieje coś więcej aniżeli ich bezpieczna rzeczywistość. Spokojna, samotna i pracowita Alex walczy ze swoim umysłem przypisując wiele wątpliwości obrazom wychwyconym przez jej wzrok. Krok po kroku poznaje kolejne granice swojej odwagi i z bagażem pełnym pytań wkracza w szeregi nowego środowiska. Brawa dla autorki za to, że zadbała o tak istotne szczegóły, jakże często pomijane, zaś rzutujące na całą dalszą treść.

NUMER JEDEN, NUMER TRZY
Książka nie stroni od bohaterów drugoplanowych, dla odmiany noszących nazwy liczb. Groźni, potężni, tłoczący w sobie mieszankę paranormalnych mocy i ludzkiego oblicza. Dominującym elementem ich kreacji jest zaś nuta tajemnicy, która również bardzo przypadła mi do gustu. Przyznam, że mylnie oceniałam pierwotne relacje łączące główną bohaterkę z jednym z numerowanych chłopaków (brawa dla Kasi za manipulację moimi przeczuciami) i jakże przyjemnie byłam zaskoczona, kiedy na scenę wkroczyła inna postać siejąca aurę pozytywnego strachu i wrażenie łaskotania w brzuchu. By nie zdradzać zbyt wiele szepnę tylko tyle, że w tej historii autorka zawarła zalążek uczucia.

BANALNY POCZĄTEK I…
Bardzo dobry pomysł przewodni, żywa akcja oraz kreacja środowiska, do której naprawdę trudno się doczepić. Podziemne kryjówki, bezlitosna organizacja, dziwne sny, niebezpieczne starcie. Katarzyna Wycisk połączyła przeszłość z teraźniejszością, wplotła w treść wywołujące sprzeczne uczucia postaci i trudne do podjęcia decyzje. Całość udekorowała całkowicie akceptowalną ilością fantastyki, która działa jak najbardziej na korzyść całej historii. I choć powieść zaczęła się całkiem banalnie, zakończyła się tak, że czuję nieodparte pragnienie sięgnięcia po dalszy ciąg.

MINUS WYDANIA
Nie ukrywam, że książce przydałaby się porządna korekta. Są widoczne błędy interpunkcyjne czy niedopatrzenia związane z brakiem polskich znaków. No cóż… Myślę, że to jednak jedyny mankament całej powieści. Gdyby tak tylko w ręce przejęło ją porządne wydawnictwo, moglibyśmy mieć konkretną historię naszej rodzimej autorki, mającą niemałą możliwość zadowolić fanów Jennifer L. Armentrout czy Amy A. Bartol.

PODSUMOWANIE
Życzyłabym sobie, by kontynuacja szybko trafiła w moje ręce. Chciałabym, by ta treść uderzyła w jak najszersze grono wielbicieli powieści spod gatunku paranormal romance. Autorka ma potencjał, jej pomysł – ogromną szansę. Nie spodziewałam się tak intrygujących wrażeń, zwłaszcza w drugiej połowie. Jak najbardziej polecam.

Więcej na: https://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/

pokaż więcej

 
2017-07-09 08:02:02
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

DOBRO I ZŁO
Bohaterowie tej książki zostali podzieleni według prostego schematu. Są ci uczciwi, u boku których można czuć się bezpiecznie, ale i rysowani czarną kredką, zapatrzeni we własne cele, do których dążą po trupach. Do pierwszej grupy zalicza się niewątpliwie główna postać powieści, Adam. Raczej mało konfliktowy, solidny, pokorny, przez to mający szansę na awans, co dla wielu może...
DOBRO I ZŁO
Bohaterowie tej książki zostali podzieleni według prostego schematu. Są ci uczciwi, u boku których można czuć się bezpiecznie, ale i rysowani czarną kredką, zapatrzeni we własne cele, do których dążą po trupach. Do pierwszej grupy zalicza się niewątpliwie główna postać powieści, Adam. Raczej mało konfliktowy, solidny, pokorny, przez to mający szansę na awans, co dla wielu może okazać się niewygodne. Jest też zmagający się z przykrą przeszłością Jarek, któremu udało się wzbudzić moją sympatię. Po przeciwnej stronie barykady stoi pewny siebie, lubiący uprzykrzać innym życie Hubert. Jak dla mnie, może odrobinę zbyt przerysowany, chociaż kilka razy skutecznie podniósł mi ciśnienie. Dla urozmaicenia tej pełnej sprzeczności mieszanki charakterów Danuta Pytlak wprowadziła w historię także nie stroniącego od przelotnych przygód szefa Roberta. Wszyscy wrzuceni do jednego kotła tworzą wbrew pozorom powieść o nieskomplikowanej, ale potrafiącej zaciekawić konstrukcji.

EMOCJONUJĄCE TEMATY
Zdrady, romanse, pościg za pieniądzem, szczere uczucia, praca i rywalizacja. „Powiem ci, kim jesteś” to książka z może nie do końca wyszukaną fabułą, za to wciągającą do tego stopnia, że całość czyta się przyjemnie i szybko. Historia z aktualnym, chwilami bulwersującym tematem. Z motywem zbrodni i kary, z lekcją o ponadczasowych wartościach i przebłyskach ludzkiego oblicza w świecie skupionym wokół kariery i pieniądza. Ostatecznie powieść z przesłaniem o sprawiedliwości, która prędzej czy później zacznie swoje panowanie.

SEKS
Poszła autorka za współczesnymi trendami i choć jej nowa powieść stroni od wybitnie romantycznych gestów miłosnych, pojawiają się tutaj całkiem odważne sceny zbliżeń. Oczywiście nieprzytłaczające treści i sporadyczne, więc jak dla mnie mające jak najbardziej pozytywny wymiar.

PODSUMOWANIE
Dobra, bo lekka. Nieobciążająca emocjonalnie, z happy endem, dla czytelników, którzy od literatury nie wymagają ponadprzeciętnych wrażeń. Nieco przewidywalna, jednak nie trywialna, książka, u boku której czas minął mi naprawdę niezauważenie. Z dobrze wykreowanym środowiskiem korporacji, z kilkoma wątkami tworzącymi w efekcie spójną, wyzbytą chaosu treść. Może niekoniecznie MUST HAVE tych wakacji, a jeżeli będziecie ją mieli pod ręką, przeczytajcie.

http://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/

pokaż więcej

 
2017-07-08 08:15:40
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Cykl: Czerwona Królowa (tom 3)

JEDNA HISTORIA, RÓŻNE PERSPEKTYWY
Dzięki niespodziance Victorii Aveyard mamy okazję przyglądać się losom bohaterów za pomocą trzech narracji. Jest coraz bardziej osłabiona Mare. Dosłownie bezsilna, zniewolona także umysłowo, jakby wraz z założeniem obroży utraciła wiarę i chęć do działania. To nie ta sama buntowniczka, którą znamy z poprzednich części. Taka też jest przedstawiana przez nią...
JEDNA HISTORIA, RÓŻNE PERSPEKTYWY
Dzięki niespodziance Victorii Aveyard mamy okazję przyglądać się losom bohaterów za pomocą trzech narracji. Jest coraz bardziej osłabiona Mare. Dosłownie bezsilna, zniewolona także umysłowo, jakby wraz z założeniem obroży utraciła wiarę i chęć do działania. To nie ta sama buntowniczka, którą znamy z poprzednich części. Taka też jest przedstawiana przez nią perspektywa, fundująca rozgoryczenie, frustrację i poczucie niesprawiedliwości. Ale żeby było ciekawiej, autorka dała dojść do głosu (choć w niewielkim stopniu) także Evangeline. Bezduszna przyszła władczyni przestaje być tak wielką zagadką, wpuszczając czytelnika do swoich krwawych myśli. Jakie wrażenia przyniesie ta narracja? Powinniście się domyślać. Dla równowagi pojawia się jednak także pokrzepiająca Cameron i jej wiara w powodzenie. To właśnie śledząc jej myśli czytelnik ma okazję przypatrywać się losom wszystkich tych, z którymi Mare była dotąd tak bardzo blisko.

BOHATEROWIE JAK MRÓWKI
Cała paleta osobowości, od niedowiarków, po wojowników. Od tych przypominających światło w tunelu, po przesiąkniętym mrokiem. Skomasowane w historii postaci, przypominające zabiegane w mrowisku mrówki, od ilości których aż mieni się w oczach, niosą wiele wrażeń i eliminują poczucie senności. Niejednokrotnie musiałam jednak mocno się skupić by wejść w świat zmiany perspektywy i przyglądając się poszczególnym wydarzeniom przywołać z pamięci słuszne fakty dotyczące każdego z bohaterów. Nie obyło się bez odrobiny chaosu, ale dałam radę.

NIEPOKOJĄCA AKCJA, DŁUGIE OPISY
Nie mam pojęcia skąd autorka czerpie pomysły, ale wiem, że ma naprawdę szaloną wyobraźnię. Ataki, przesłuchania, sojusze, niepewność, nadzieja. W przeciwieństwie do drugiego tomu serii, w którym miałam wrażenie kilku powtórzeń akcji, tutaj cały czas dzieje się coś nowego. Autorka chwilami wręcz zasypuje czytelnika tak ogromną ilością informacji, że trudno się pozbierać. Nie ukrywam, że rozległe opisy, które mają na celu przybliżyć czytelnikowi ten jakże wyszukany i niepowtarzalny świat bohaterów, momentami mnie przytłaczały i śledząc je pobieżnie wzrokiem szukałam konkretnego punktu zaczepienia, by przejść dalej. Zdecydowanie wolę dialogi, których mogłoby być więcej. Są zwroty akcji, są emocje, jest rozbudzający apetyty finał. Wygląda na to, że będzie kolejna część. A ja nie wiedzieć czemu nastawiłam się na trylogię.

PODSUMOWANIE
„Królewska klatka”, podobnie jak i poprzednia część, skupia się mocno na motywie walki. Toczony jest bój o przetrwanie, o sprawiedliwość, o honor, władzę i życie. W przeciwieństwie do pierwszego tomu, miłosnych uczuć nie dostrzega się tutaj prawie wcale, choć uchylę rąbka tajemnicy i szepnę, że pod koniec bohaterowie będą musieli dokonać bardzo istotnego i niełatwego wyboru. Jak kuszące bywa pragnienie przywództwa? Jak kruche bywają plany? Czy Mare wybrnie z niewoli i co z okrutnym królem, który jednak ma swoje słabe punkty? Jeżeli czytaliście poprzednie części, szukajcie odpowiedzi na te pytania właśnie w Królewskiej klatce.

http://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/

pokaż więcej

 
2017-07-07 08:31:33
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Autor:
Cykl: MMA Fighter (tom 2)

ONI KIEDYŚ I ONI TERAZ
Przyznam, że już trochę się przejadłam zadzierającymi nosa bohaterkami, ale… wbrew moim obawom Olivia taka nie jest. Odważna, ale potrafiąca się wycofać, wrażliwa i mająca swoje słabe punkty. Wcale nie taka pewna siebie, jakby się mogło wydawać, może ze względu na przeszłość, kiedy to przyszło jej odgrywać rolę brzydkiego kaczątka. Całkiem sympatyczna postać mająca...
ONI KIEDYŚ I ONI TERAZ
Przyznam, że już trochę się przejadłam zadzierającymi nosa bohaterkami, ale… wbrew moim obawom Olivia taka nie jest. Odważna, ale potrafiąca się wycofać, wrażliwa i mająca swoje słabe punkty. Wcale nie taka pewna siebie, jakby się mogło wydawać, może ze względu na przeszłość, kiedy to przyszło jej odgrywać rolę brzydkiego kaczątka. Całkiem sympatyczna postać mająca możliwość współprowadzenia narracji. Z kolei Vince, pomimo wizerunku umięśnionego wcielenia boga, nie stroni od czułych słów. Co do jego kreacji niewiele się pomyliłam, bo na kartach literatury z mężczyznami tego pokroju już nieraz miałam do czynienia. Nie narzekam jednak, gdyż drugi z narratorów, uzewnętrzniając swoje emocje, także przypadł mi do gustu.

JEST TAK ZWIERZĘCO, JAK ZAPOWIADAJĄ?
Odrobinę przeraziły mnie zwierzęce instynkty, o których wspomina napis na tylnej okładce. Spokojna głowa, bo nie doszukałam się tutaj żadnych perwersji oprócz oczywiście całkiem dobrze rozpisanych scen zbliżeń. Autorka, jak przystało na książkę tego gatunku, nie stroniła od aury namiętności. Chwała jej za to, że w akcję wepchnęła wątki poboczne, które z powieści z romansem na czele uczyniły całkiem wciągającą historię.

WĄTKI POBOCZNE
Rodzinne problemy, uzależnienie, niebezpieczne kontakty i złośliwe kobiety, które nie zawahają się przed wykorzystaniem szansy pogrążenia czyjegoś szczęścia. Taka mieszanka może nie rozbraja emocjonalnie, ale zapewnia ciekawie spędzony czas. Pod tym względem ta część serii MMA Fighter spodobała mi się bardziej, aniżeli poprzedni tom.

Dla tych, których nurtują losy bohaterów Walki, Vi Keeland przygotowała małą niespodziankę. Elle i Nico właśnie wkraczają w nowy, bardzo ważny etap ich życia. Jaki? Czytając historię Olivii i Vince’a będziecie mieli okazję się przekonać.

PODSUMOWANIE
Całkiem przyjemny romans. Jak na książkę tego gatunku, autorka naprawdę wykonała dobrą robotę. Nie spodziewałam się wielkich wrażeń i choć oczywiście nie jest to majstersztyk, czas u boku Szansy minął mi miło i szybko. Na letnie, upalne dni – chociaż czytajcie w cieniu, bo w słonku z taką treścią temperatura może okazać się zbyt wysoka.

https://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/

pokaż więcej

 
2017-07-06 07:08:40
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

„Krew Aczoli” to książka dla ludzi o mocnych nerwach, ale przede wszystkim dla tych, którzy poszukują prawdy. Zlekceważona tragedia tysięcy mieszkańców Czarnego Lądu powinna tworzyć w historii świata otwarty i nagłośniony rozdział. Ale oczy obywateli cywilizowanych krajów wciąż wolą być zwrócone w inną stronę. Krzysztof Błażyca postanawia przełamać grubą skorupę znieczulicy trafiając do... „Krew Aczoli” to książka dla ludzi o mocnych nerwach, ale przede wszystkim dla tych, którzy poszukują prawdy. Zlekceważona tragedia tysięcy mieszkańców Czarnego Lądu powinna tworzyć w historii świata otwarty i nagłośniony rozdział. Ale oczy obywateli cywilizowanych krajów wciąż wolą być zwrócone w inną stronę. Krzysztof Błażyca postanawia przełamać grubą skorupę znieczulicy trafiając do czytelnika za pomocą jakże bolesnych, bo prawdziwych obrazów. Opisy rzezi widziane oczyma konkretnych, autentycznych postaci, wywołują nie tylko dreszcze, ale potężne pokłady współczucia i żalu.

Ci, którzy zabijali i ci, którym cudem udało się uniknąć śmierci. Ustawieni po dwóch stronach barykady. Ci przywołujący oblicze Boga, ale też działanie złych duchów zakorzenionych w plemiennych wierzeniach. Ci, którzy próbują ułożyć sobie życie, ale i ci, którzy nie potrafili pogodzić się z nękającymi umysł wspomnieniami. Zapisane w książce rozmowy nie przybierają formy wywiadu, ale opowieści charakteryzujących się różnym sposobem wysławiania się oraz innym miejscem położenia w tamtych okrutnych czasach. Przyglądając się z bliska skutkom krwawych walk, aż nie można uwierzyć w to, że świat potrafi pozostać milczący w kwestii tak straszliwej tragedii.

Książka, oprócz słownych wspomnień, zawiera także wiele fotografii, czasami bardzo wstrząsających. Uwiecznione sceny rzezi, przykuci do łóżka kalecy, ale także współcześnie toczące się życie tam, gdzie ziemia nie zdążyła jeszcze spić strumieni rzek płynącej krwi. Krzysztof Błażyca zaprasza także na spotkanie z wolontariuszką Moniką Krasoń pracującą w Gulu, przedstawia rzeźby naturalistyczne ukazujące śmierć chrześcijan, wspomina o obrzezaniu kobiet czy poszukiwanym złotym piasku. Jedno jest pewne. U boku tej publikacji wrażeń nie brakuje.

Nie powiem „polecam”, ponieważ nie jest to przyjemna, relaksująca książka, za to na pewno zachęcam do tego, byście po nią sięgnęli. Ze względu na pamięć tych, którzy zginęli, oddając im należny, zaniechany hołd. Ze względu na cenną lekcję, którą niesie, by zobaczyć do czego zdolni bywają po prostu ludzie. Brutalna, nieprzebierająca w słowach, obrazowa, bolesna, ale przede wszystkim prawdziwa. Zrobiła na mnie wrażenie i dziękuję autorowi za to, ze pokazał mi tak istotny rozdział przeszłości, o którym dotąd nie wiedziałam prawie nic.

https://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com

pokaż więcej

 
2017-07-05 13:00:27
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

SILNE BOHATERKI, SŁABE POSTACI
Nie od dziś wiadomo, że kreując swoje bohaterki Sylvia Day wyposaża ich w sporą dawkę pewności siebie. Tak było i tym razem, a każda z kobiet występujących w opowiadaniach jest silną, odważną i twardo stąpającą po ziemi osobą. Niemniej zdeterminowani okazują się mężczyźni, otwarci na ryzyko, świadomi obowiązku chronienia swoich dam. Nie mogę jednak poprzeć...
SILNE BOHATERKI, SŁABE POSTACI
Nie od dziś wiadomo, że kreując swoje bohaterki Sylvia Day wyposaża ich w sporą dawkę pewności siebie. Tak było i tym razem, a każda z kobiet występujących w opowiadaniach jest silną, odważną i twardo stąpającą po ziemi osobą. Niemniej zdeterminowani okazują się mężczyźni, otwarci na ryzyko, świadomi obowiązku chronienia swoich dam. Nie mogę jednak poprzeć sposobu kreacji tych postaci, które w mojej opinii pozostaną papierowe, zbyt wyidealizowane, a co za tym idzie – nie do końca wiarygodne. Może i z bujnym życiorysem, za to wcale nie tak intrygującym dla czytelnika.

NIEBEZPIECZNE ŚRODOWISKO
Zastępca marshala US, zwiadowca cień, sprawy kradzieży, wybuchające pożary, detonowane pociski. W środowisku stróżów prawa i ludzi z pracą o podwyższonym ryzyku uwiła autorka akcję swoich opowiadań. Sam pomysł może i ciekawy, choć zabrakło dopracowania i realności poszczególnych scenerii. Może ze względu na to, że jestem przyzwyczajona raczej do rozbudowanego tła.

SEKS
Tym, na brak czego narzekać na pewno nie można, są oczywiście sceny zbliżeń. Obrazowe, pełne żaru i namiętności, często spontaniczne i całkiem apetyczne. Bez obscenicznych i odbiegających od norm elementów. Jeżeli szukacie scenariuszy opartych w większości na seksie, a nie macie ochoty na długie lektury, książka może Was zadowolić.

PODSUMOWANIE
Książka nie spełniła moich oczekiwań. Zabrakło mi tutaj akcji podszytej czymś więcej, aniżeli wyłącznie namiętnością. Nie pomógł nawet przywołany w opowiadaniu Gideon Cross. Jednak… Jeśli szukacie na wakacyjne dni czegoś bardzo lekkiego, nieangażującego i nieobciążającego emocjonalnie, spróbujcie.

http://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/

pokaż więcej

 
2017-07-03 07:59:21
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Cykl: Spacer Aleją Róż (tom 2)

Roztargniony, bo znajdujący się w sytuacji bez wyjścia Bronek, zazdrosna i wiecznie niezadowolona Krysia, cicha i ciesząca się chwilą Julia czy starający się myśleć pozytywnie Jędrek. W ich tle pokiereszowana, skrzywdzona dziewczyna, złośliwa żona, nieobliczalni funkcjonariusze policji. Chciałabym powiedzieć, że naturalnie wypadające postaci tej książki to jej najmocniejszy element, ale... Roztargniony, bo znajdujący się w sytuacji bez wyjścia Bronek, zazdrosna i wiecznie niezadowolona Krysia, cicha i ciesząca się chwilą Julia czy starający się myśleć pozytywnie Jędrek. W ich tle pokiereszowana, skrzywdzona dziewczyna, złośliwa żona, nieobliczalni funkcjonariusze policji. Chciałabym powiedzieć, że naturalnie wypadające postaci tej książki to jej najmocniejszy element, ale musiałabym skłamać. Dlaczego?

Bo pomysł na poprzeplataną wlotami i upadkami akcję okazał się równie dobry. Wspierająca się rodzina zmagająca z problemami typowymi dla rzeczywistości Polski lat 50. Nieudane związki, lepsze lub gorsze kontakty ze współpracownikami, strach przed niesprawiedliwością wymierzaną przez władze. Momentami gorzka, ale przede wszystkim bardzo prawdziwa historia pochłonęła mnie tak intensywnie, że ciężko było się oderwać. W kręgu rodziny Szymczaków wydarzyło się już na tyle dużo, że nie nudziłam się nawet przez moment, choć mam przeczucie, że czeka ich jeszcze wiele przeżyć, co dla mnie wiąże się nierozerwalnie z obficie spływającymi na mnie emocjami.

Trochę o miłości, ale nie tej bajkowej, dla której wszystko staje się banalnie proste. O mocy rodzinnych więzi, o przyjaźni, różnych obliczach kobiet, o niełatwych losach uczciwych ludzi, ale też o zemście, która może wcale nie taka słodka, potrafi przynieść spokój. Wielowątkowa powieść obyczajowa, w brzmienie której naprawdę można uwierzyć. Nie byłoby jednak tego wszystko, gdyby nie sięgające autentycznej przeszłości tło.

Lata 50. Pierwsze wybory według komunistycznego wzoru, więziony kardynał Wyszyński, przeludniona Nowa Huta czy słynna Trybuna Ludu. Nigdy nie pomyślałabym, że lata powojenne w Polsce mogą okazać się tak interesującą scenerią. Tymczasem okazje się, że ciekawie ujęte i zaprezentowane w umiejętny sposób mogą pochwycić uwagę nawet najbardziej wymagającego czytelnika. Drugi tom serii pod każdym względem okazuje się równie dobry, co poprzedni. Z wielką niecierpliwością będę wypatrywać kontynuacji.

https://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
577 559 5584
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (55)

Ulubieni autorzy (1)
Lista ulubionych autorów
zgłoś błąd zgłoś błąd