werka777 
status: Czytelnik, dodał: 8 książek, ostatnio widziany 5 godzin temu
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-11-12 14:07:30
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

Już na wstępie zaznaczam, że „Cwaniaki” to nie jest łatwa i relaksująca książka. Autor owszem, posługuje się przystępnym i lekkim językiem, niemniej jednak lektura wydaje się mocno złożona, skonstruowana na bazie kilku wątków tak, że początkowo można mieć problem z wejściem w naznaczony duchem walki świat przeszłości. Bywało i później, że musiałam mocno pracować umysłem, by posklejać wszystko... Już na wstępie zaznaczam, że „Cwaniaki” to nie jest łatwa i relaksująca książka. Autor owszem, posługuje się przystępnym i lekkim językiem, niemniej jednak lektura wydaje się mocno złożona, skonstruowana na bazie kilku wątków tak, że początkowo można mieć problem z wejściem w naznaczony duchem walki świat przeszłości. Bywało i później, że musiałam mocno pracować umysłem, by posklejać wszystko w jedną całość, ale warto było. Warto. Bo to książka, która uświadamia wymiar bohaterstwa ludzi walczących w imię ogółu, dla siebie, ale przede wszystkim dla innych i ojczyzny. Szczegółowo zaplanowana, z solidną bazą historycznych faktów, z kunsztownym poprowadzeniem wartkiej akcji.

BOHATEROWIE PRZEZ DUŻE „B”
Kanonier Jęczkowiak, strzelec Kaczmarek, pilot Jach. Postaci prawdziwe, dzięki swoim czynom nieśmiertelne, ale i te stworzone na potrzeby tej książki. Pośród nich ludzie niewymienieni z imienia i nazwiska, a zasługujący na chwilę zadumy, przemyśleń i wdzięczności. Bo przecież od jednostek się zaczęło, od osób, które na przekór obawom postanowiły podjąć to ryzyko walki, ale w odzyskanie niepodległości narodu włączeni byli także inni, z którymi na zawsze pozostały krwawe obrazy tamtych lat, lub którym po prostu nie było dane przeżyć.

OBRAZ WALKI
Huk granatów, świst kul, pasja pobrzmiewająca w głosie podczas nawoływania do walki. Przesiąkający przez każde słowo patriotyzm, ale i bezwzględność, misternie skonstruowane plany czy aresztowania. W końcu tak zwane podchody i rozpoczynająca się wojna. W trakcie czytania miałam ciarki na rękach kibicując tym „naszym”, którym przyszło mi towarzyszyć. A przecież tutaj, w obliczu czyhającej za rogiem śmierci, może zdarzyć się wszystko. I największe emocje wywołuje fakt, że podobne zdarzenia miały i mogły mieć miejsce naprawdę.

PODSUMOWANIE
Książka, w której prawda miesza się z fikcją, klimat walki i ryzyka budzi dreszcze, a bohaterowie uświadamiają czym tak naprawdę jest poświęcenie i jak wielkie wyzwaniem podjęli Polacy w 1918 roku. Wyzwanie, którego konsekwencje możemy celebrować aż po dziś dzień. Powieść wymagająca czasu i skupienia, ale też powieść, dla której warto wygospodarować sobie tych parę godzin. Żeby zrozumieć, żeby poczuć i żeby zapamiętać.

https://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/2018/11/cwaniaki-piotr-bojarski-o-tych-ktorzy.html

pokaż więcej

 
2018-11-09 23:56:25
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

Na początku jest tak, jak w filmowym thrillerze, beztrosko, z aurą pozytywnej atmosfery. Na horyzoncie nie widać żadnej ciemnej chmury mającej popsuć zaplanowaną, dobrą zabawę. A potem następuje pierwsze bum, wstępnie potraktowane z przymrużeniem oka, potem jednak napędzające całą akcję i wytyczające jej kierunek. Jeden anonim, jedno zniknięcie i lawina nieprzewidywalnych zdarzeń. Podoba mi... Na początku jest tak, jak w filmowym thrillerze, beztrosko, z aurą pozytywnej atmosfery. Na horyzoncie nie widać żadnej ciemnej chmury mającej popsuć zaplanowaną, dobrą zabawę. A potem następuje pierwsze bum, wstępnie potraktowane z przymrużeniem oka, potem jednak napędzające całą akcję i wytyczające jej kierunek. Jeden anonim, jedno zniknięcie i lawina nieprzewidywalnych zdarzeń. Podoba mi się to, że streszczenie książki nie zdradza zbyt wiele, bo już na wstępnych kilku stronach rozgrywany jest pierwszy z punktów kulminacyjnych tej historii ujawniony na książkowej okładce. Potem jest już tylko to, na co czytelnik cierpliwością musi sobie zapracować.

MŁODZI, NIE ZAWSZE ROZSĄDNI
Autorka wybrała sobie za tło studenckie środowisko. Grupa przyjaciół, pełne werwy i dynamiki relacje, imprezy. Młodzi ludzie, którzy nie zawsze działają zgodnie z rozsądkiem, buntując się i sprzeciwiając logice. To odbija się na także na całej akcji tej książki, bo za lekkomyślne postępowanie można byłoby postaci potępić nieraz i nie dwa. Lylah, która stoi tutaj na czele, jest bohaterką wyraźnie jeszcze niedojrzałą, z jednej strony sympatyczną, z drugiej dającą się ponieść chwili, z przemyśleniami nie do końca dopasowanymi do powagi sytuacji. No cóż, może to wciąż buzujące, młodzieńcze hormony? Kto wie. Sięgając po tę książkę na pewno nie można spodziewać się konkretnych, rzetelnych w swoim postępowaniu osób. Taki urok powieści. W końcu to thriller młodzieżowy, a nie książka o dojrzałych, przezornych ludziach w sędziwym wieku, z wypracowanym przez lata doświadczeń respektem do czyhających zagrożeń

CO W ŚRODKU I CO NA KOŃCU?
Szalony morderca, niepewność następnego dnia, policja, która nijak potrafi poradzić sobie z zatrzymaniem sprawcy zła. Finał zupełnie zbił mnie z tropu, wielkie brawa za poprowadzenie fabuły w kierunku tak dobrego zwieńczenia całości. Naprawdę nie liczyłam na taki obrót spraw. Nie oznacza to, że po drodze zabrakło mankamentów. Było napięcie, ale było też niedopracowanie wiarygodności kolejnych zdarzeń, które wydawały się mało prawdopodobne w rzeczywistości. Rozumiem, że przestępcy bywają sprytni, ale czy policja bywa aż tak nieporadna? Kolejny raz utwierdziłam się w przekonaniu, że to, co stanowi siłę w książkach Natashy Preston, to kilka pierwszych i kilka ostatnich stron.

PODSUMOWANIE
Książka nie jest idealna, miewa momenty, które postawiłabym pod znakiem zapytania, ale poprzez zaskakujący finał rekompensuje niedopracowania i wynagradza cierpliwość. Thriller raczej nienależący do tych wywołujących stuprocentowe palpitacje serca, ale poprowadzony tak, że obyło się bez nużących fragmentów, wręcz przeciwnie, szybko dotarłam do końca. Jeśli miałabym ją komuś polecić, to młodzieży szukającej raczej łagodniejszej niż hardcorowej wersji książkowego dreszczowca.

https://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/2018/11/bedziesz-moja-natasha-preston-od.html

pokaż więcej

 
2018-11-09 00:46:11
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Cykl: Czerwona Królowa (tom 4)

TŁOCZONO POMIĘDZY SŁOWAMI
Zaczyna się od natłoku nazw i opisów i tak też pozostaje do samego końca. Nie tak łatwo było mi wdrążyć się w akcję powieści, która oferuje specyficzny, oderwany od rzeczywistości, gęsto usłany bohaterami splot zdarzeń. Być może to efekt sporej przerwy pomiędzy tomami, może autorka trochę zaszalała niechcący powodując mały chaos. Dało się przeżyć, ale czytanie...
TŁOCZONO POMIĘDZY SŁOWAMI
Zaczyna się od natłoku nazw i opisów i tak też pozostaje do samego końca. Nie tak łatwo było mi wdrążyć się w akcję powieści, która oferuje specyficzny, oderwany od rzeczywistości, gęsto usłany bohaterami splot zdarzeń. Być może to efekt sporej przerwy pomiędzy tomami, może autorka trochę zaszalała niechcący powodując mały chaos. Dało się przeżyć, ale czytanie wymagało ode mnie podwójnego skupienia i przerw na mały odpoczynek.

WOJNA I MIŁOŚĆ
W powietrzu wisi zapach krwi. Wszak w grę wchodzi wojna, rządni władzy ludzie, pobłyskująca korona i rozliczne plany. Jako że przed bohaterami stają najważniejsze decyzje, od których będzie zależało ich życie i losy prowadzonych przez nich narodów, dręczą ich dylematy i męczą oczekiwania. Dość wyraźnym motywem, często wiodącym prym, jest przewijający się wątek uczuciowy przypominający wykres fali. Kiedy bohaterowie sztampowych serii są gotowi rzucić się za sobą w ogień, Cal i Mare stawiają na coś zupełnie innego, pokazując, że w ich życiu miłość wcale nie zajmuje pierwszego miejsca i nie stanowi priorytetu. A jednak… Gdzieś tam w umyśle cały czas tlą się wyrzuty sumienia. Do czego to wszystko doprowadzi?

WIELE PERSPEKTYW
Nie zabrakło wielu bohaterów, nie zabrakło także licznych punktów widzenia, zaczynając od tradycyjnych scen z udziałem Mare i Cala, na Mavenie i Evangeline kończąc. Wbrew temu, czego się spodziewałam, to wcale nie Mare, która co prawda dorasta i zaczyna podejmować coraz bardziej dojrzałe decyzje wywołała mój największy podziw, ale właśnie ci, którzy dotąd raczej niezrozumiali w końcu otwierają drogę do siebie, jak chociażby Evangeline, której nie polubiłam, ale która okazała się pociągnięta przez autorkę konsekwentną i dopracowaną kreską.

OTWARTY FINAŁ
Książka nie jest zła, ale z pewnością nie zaszkodziłoby jej solidna liposukcja. Gdyby tak wyjąć długie opisy i zbędne fragmenty, czytałoby się o wiele łatwiej i płynniej. Tymczasem mam wrażenie, że autorka chciała uzyskać obszerne tomiszcze mające świadczyć o spektakularnym zakończeniu serii. A propos finału, nie wszyscy będą zadowoleni dość otwartym uhonorowaniem akcji. Ja szanuję pomysł autorki i nie narzekam. Nie poszła na łatwiznę, a przy tym pozostawiła sobie otwartą furtkę w razie, gdyby kiedyś jeszcze chciało się jej w tym temacie coś dopowiedzieć. Ale nie będę jednak narzekać, jeśli okaże się, że „Wojenna burza” to ostateczna kropka nad „i”.

https://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/2018/11/wojenna-burza-victoria-aveyard-seria.html#more

pokaż więcej

 
2018-11-06 23:59:28
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

NIEIDEALNA JÓZIA I JEJ PERFEKCYJNA POŁÓWKA
Główna bohaterka to młoda, zdecydowanie nieidealna kobieta. Trafiając w środowisko, w którym niekoniecznie czuje się swojsko, zatraca pewność siebie. Nie ma figury modelki, nie zna się na wyszukanych dietach i nie zawsze kończy trening jogi z satysfakcją wymalowaną na twarzy. I o ile przypadkowe spotkanie z pewnym przystojniakiem zaczyna wpływać na...
NIEIDEALNA JÓZIA I JEJ PERFEKCYJNA POŁÓWKA
Główna bohaterka to młoda, zdecydowanie nieidealna kobieta. Trafiając w środowisko, w którym niekoniecznie czuje się swojsko, zatraca pewność siebie. Nie ma figury modelki, nie zna się na wyszukanych dietach i nie zawsze kończy trening jogi z satysfakcją wymalowaną na twarzy. I o ile przypadkowe spotkanie z pewnym przystojniakiem zaczyna wpływać na jej wygląd, w ocenie innych – bardzo korzystnie, poczucie niskiej samooceny tylko się pogłębia. W trakcie czytania nieraz miałam ochotę potrząsnąć nią, by w końcu wzięła się do boju i nie dała sobą manipulować. Prawdziwy wulkan negatywnych emocji wzbudził jednak ktoś inny, Jacek, który afiszował się obyciem, sukcesami i który wyraźnie łasił się do innych kobiet zapominając o Józi gdy tylko na horyzoncie pojawiał się nowy „łup”. Momentami jego postać wydawała mi się nakreślona aż nader skrajnie. Naprawdę można spotkać takich narcyzów i dawać im jakiekolwiek szanse?

METAMORFOZA
Przewodnim motywem powieści jest przemiana, ta fizyczna, ale i mentalna. Czasami na siłę - tak, jak główna bohaterka - próbujemy wpasować się w jakieś otoczenie, w pełni spełniając przy tym czyjeś (nie nasze!) oczekiwania. Czy warto uparcie dążyć do ideału gubiąc przy tym szczęście? Czyż nie właśnie ono powinno stanowić sens naszego istnienia? Domowe wypieki, ciepły, rodzinny dom, zatroskana rodzina… do tego Józia tęskni, a przecież zarazem dobrowolnie z tego rezygnuje. Nieco zakręcona, wcale niegłęboka pod względem górnolotnych emocji, a jednak niosąca morał powieść kontrastująca świat oczekiwań i rzeczywistości. O przyjaźni, miłości i spełnieniu – w końcu tym prawdziwym, a nie tym zaplanowanym przez osoby trzecie.

PROSTA POWIEŚĆ Z NIESPODZIANKĄ
Historia jak dla mnie okazała się nieco przewidywalna, choć zdecydowanie przyjemna. Ze względu na niewielką ilość stron (157) to książka na jeden wieczór, na raz. Zabawna, prosta w odbiorze, ze świątecznym, choć niedominującym tłem – przez długi czas zagłuszanym przez miastowe standardy i nowoczesny styl życia (które w ogólnym zamyśle powieści niekoniecznie są gloryfikowane). Na koniec autorka przygotowała wspaniałą, inspirującą niespodziankę, trzynaście przepisów będących gwiazdkowym prezentem od bohaterów książki – rozpisanych na dodatkowych dwudziestu sześciu stronach. Jeśli spodziewacie się wielce oryginalnej czy budzącej głębokie emocje historii, tutaj jej nie znajdziecie. Jeśli macie zaś ochotę na coś lekkiego, ale z przekazem – „Gwiazdeczka” z delikatnie zarysowanym, świątecznym tłem, może się sprawdzić.

https://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/2018/11/gwiazdeczka-maja-jaszewska-czy.html

pokaż więcej

 
2018-11-05 20:11:21
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

ALEX NA TROPIE MIŁOŚCI
Stateczny, raczej spokojny, zwyczajny i niewyróżniający się niczym szczególnym mężczyzna bierze sprawy w swoje ręce i rusza do boju walczyć o szczęście. Alex, bohater nowej powieści Evansa, to raczej prosty, do bólu zwyczajny, ale ciepły człowiek z bagażem cech, które szybko pozwolą mi o nim zapomnieć, ale też które zdecydowanie zadziałały na korzyść wiarygodności jego...
ALEX NA TROPIE MIŁOŚCI
Stateczny, raczej spokojny, zwyczajny i niewyróżniający się niczym szczególnym mężczyzna bierze sprawy w swoje ręce i rusza do boju walczyć o szczęście. Alex, bohater nowej powieści Evansa, to raczej prosty, do bólu zwyczajny, ale ciepły człowiek z bagażem cech, które szybko pozwolą mi o nim zapomnieć, ale też które zdecydowanie zadziałały na korzyść wiarygodności jego postaci. Mężczyzna staje na czele tej historii tłumiąc bohaterów drugoplanowych, którzy ścielą dość gęsto tło. Delikatny wyjątek stanowi wrażliwa Aria, sympatyczna duszyczka, którą nieplanowanie Alex spotyka na swojej drodze. I tajemnicza LBH, której bohater tak zacięcie i z pełną determinacją poszukuje. A przecież tak niewiele o niej wie.

PODRÓŻ JAKO NOWY ROZDZIAŁ ŻYCIA
Głównym motywem powieści staje się podróż. Nowi ludzie, nowe miejsca, nowa szansa na szczęście. Przewodnią myślą jest zaś samotność. Zobrazowane ludzkie potrzeby bazujące na poczuciu przynależności, bezpieczeństwa, towarzystwie drugiego człowieka. Oczekiwania vs rzeczywistość, przeszłość vs przyszłość, w końcu stanie w miejscu kontra działanie. Historia o tym, że życie lubi płatać figle, że warto czasami zaszaleć i że poszukiwania wymagają szeroko otwartych oczu – także tych należących do serca (a może przede wszystkim tych).

CO Z TYMI ŚWIĘTAMI?
Jeśli chodzi o świąteczne tło, nie jest ono tutaj dominującym czy nawet mocno widocznym elementem. Przyznam, że przez długi czas zupełnie zapomniałam o tym, że mam do czynienia z historią świąteczną. Nie wiem czy to efekt pozostałych, mocniejszych motywów, czy po prostu docelowe działanie autora.

ZŁOTE MYŚLI
Pośród tego całego bagażu wad i zalet, „Tajemnica pod jemiołą” to książka zawierająca sporo pięknie ujętych, życiowych prawd, przemyśleń, zdań dotyczących codzienności nie tylko bohaterów, ale także każdego z nas.

PODSUMOWANIE
Było ciepło, były ludzkie rozterki, był fajny motyw wiodący i był potencjał. Spodziewałam się większej dawki emocji, tymczasem przypatrywałam się lekturze jakby z boku, z zainteresowaniem, ale bez nadzwyczajnego zaangażowania. Nie jestem znawczynią prozy Evansa, ale tę książkę oceniam jako dobrą, bez plusa i bez minusa, dla wielbicieli powieści obyczajowych z prostymi, życiowymi bohaterami i nutką nieprzesadnego romantyzmu.

https://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/2018/11/tajemnica-pod-jemioa-richard-paul-evans.html#more

pokaż więcej

 
2018-11-04 19:18:32
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

CO ONI MAJĄ ZE SOBĄ WSPÓLNEGO?
Siedmioro bohaterów, zupełnie różne historie. Odmienne przypadki małych i większych tragedii, które początkowo nie mają ze sobą wspólnego prawie nic. Oprócz przygnębiającego wydźwięku, który skutecznie tłumi w ich przypadku magię świątecznych przygotowań. Autorki zapoznają czytelnika z różnymi opowiadaniami, w wyniku czego przez pewien czas książka przypomina...
CO ONI MAJĄ ZE SOBĄ WSPÓLNEGO?
Siedmioro bohaterów, zupełnie różne historie. Odmienne przypadki małych i większych tragedii, które początkowo nie mają ze sobą wspólnego prawie nic. Oprócz przygnębiającego wydźwięku, który skutecznie tłumi w ich przypadku magię świątecznych przygotowań. Autorki zapoznają czytelnika z różnymi opowiadaniami, w wyniku czego przez pewien czas książka przypomina zbiór historii, nie zaś spójną, angażującą w fabułę powieść. Choć oczywiście nie brak emocji, współczucia i prób zrozumienia każdego z osobna.

CZŁOWIEK CZŁOWIEKOWI POTRZEBNY DO SZCZĘŚCIA
Nie ma tutaj kolorowanych bohaterów, których autorki na siłę dekorują trafiającą w gusta czytelników sympatią. Nie o to chodzi, by polubić każdego z osobna, ale o to, by uwierzyć. Bohaterowie powieści „Okruchy dobra” to przedstawiciele bardzo ludzkiego wymiaru życia, osoby jakby wyjęte z autentycznej codzienności. Bo przecież podobne rzeczy działy się i dzieją wokół nas. Rozpad małżeństwa, cierpiące na tym dzieci, utrata bliskich osób, a co za tym idzie, unaocznione osamotnienie, brak zrozumienia, brak czasu. To wszystko staje się blokadą szczęścia, bo przecież podstawą naszych potrzeb jest szacunek innych, rozmowa, poczucie akceptacji i przynależności. Czy bohaterom przyjdzie to zrozumieć? Tak. Ale każdemu w nieco inny sposób.

ŻYCIOWE HISTORIE
Wigilijny stół to znak jedności. To właśnie ten wieczór może stać się spoiwem zranionych serc i na to właśnie postawiły autorki w przypadku stworzonych na potrzeby tej powieści, siedmiu bohaterów. Okaż dobro, chociaż jego najmniejsze okruchy, a zostanie ci ono oddane w momencie, kiedy będziesz tego najbardziej potrzebował. Powieść początkowo smutna, momentami bolesna, ale ostatecznie przynosząca radość i nadzieję. To nie świąteczna bajka, ale prozaiczna, życiowa lektura podszyta grudniowym tłem, które w ostatniej fazie pokazuje swoją moc i wychodzi na pierwszy plan. Dobra propozycja dla wielbicieli powieści obyczajowych na nadchodzące dni.

https://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/2018/11/okruchy-dobra-justyna-bednarek-jagna.html#more

pokaż więcej

 
2018-11-03 10:36:00
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Cykl: Ash Princess Trilogy (tom 1)

WŁADCA TYRAN I REBELIANCKA KSIĘŻNICZKA
Kraj ciemiężony przez władcę tyrana i samotna, tłamszona księżniczka, która musi zakasać rękawy i stanąć na czele odradzającej się w podziemiach armii. Temat może nie do końca już oryginalny, bo przecież podobne historie zdążyły na dobre zagościć na naszym rynku wydawniczym, ale wdzięczny i dający spore pole do popisu poprzez pociągnięcie kilku wątków. Na...
WŁADCA TYRAN I REBELIANCKA KSIĘŻNICZKA
Kraj ciemiężony przez władcę tyrana i samotna, tłamszona księżniczka, która musi zakasać rękawy i stanąć na czele odradzającej się w podziemiach armii. Temat może nie do końca już oryginalny, bo przecież podobne historie zdążyły na dobre zagościć na naszym rynku wydawniczym, ale wdzięczny i dający spore pole do popisu poprzez pociągnięcie kilku wątków. Na czele tej historii stoi walka o tron, wcale niepodyktowana pragnieniem władzy, ale sprawiedliwości. Wszak narodem rządzi człowiek uciekający się do zastraszania i zabijania za najmniejsze przewinienia. W królestwie Kaisera życie można stracić o wiele łatwiej aniżeli jest to w przypadku upierdliwej, latającej nam koło ucha muchy. Nic dziwnego, że zdziesiątkowani, ale sprytnie kamuflowani rebelianci wciąż napawają się nadzieją odwetu. I to Theodosia będzie musiała stanąć na ich czele. Czy przyjdzie jej to łatwo? Z pewnością nie.

NIE JEST TAK ŁATWO, PONIEWAŻ…
Po pierwsze, na dworze króla Kaisera nie brakuje szpiegów. Jak zatem dziewczyna ma zakradać się do podziemi na potajemne spotkania? Jest więc w powieści nutka napięcia. Po drugie, w grę wchodzi podstępne i nieczyste wykorzystanie syna władcy, walecznego Sorena, który zdaje się czuć do Theodosii coś prawdziwego i to prawdopodobnie z wzajemnością. Do tego wątku jednak wrócimy. Po trzecie, główna bohaterka lubi czekać i przez długi czas pozostaje raczej bierna, godząc się na krzywdy i żyjąc wedle dyktowanych warunków. A może to ostrożność i może taktyka? Będzie jeszcze dziewczyna miała okazję się wykazać przy okazji kolejnego tomu. Bo na taki niewątpliwie się zanosi.

MIŁOSNY TRÓJKĄT, NIESTETY CZY STETY?
Niedobra informacja dla przeciwników miłosnych trójkątów – tutaj bez niego się nie obeszło. Akurat ja nad tym faktem nie ubolewam, choć męczyło mnie niezdecydowanie bohaterki, która raz po raz targana jest odmiennymi emocjami. Przez to oczywiście rośnie element niepewności, czytelnik ma okazję wybrać swojego faworyta i mu kibicować, a sytuacja jest nieprzewidywalna do samego końca. Stary przyjaciel z dzieciństwa stojący po tej samej stronie barykady i syn wroga, książę, który być może wcale nie jest taki zły. Jestem ogromnie ciekawa tego, jak autorka dalej pociągnie ten wątek.

NIE ZA SZYBKO, NIE ZA WOLNO – TO DOPIERO POCZĄTEK
Akcja powieści nie należy ani do tych rozwlekłych i monotonnych, ani też do nader dynamicznych. Nie nudziłam się, wręcz dotarłam do końca bardzo szybko, jednak nie ma tutaj co liczyć na spektakularne zwroty, bo raczej wszystko przebiega wedle planu, z uprzednim wyprzedzeniem (oprócz wątku miłosnego). Łagodne fantasy, świat wielu bogów, opisów okrutnej niesprawiedliwości i szykująca się wojna. Chętnie zabrałabym się za kontynuację od razu, żeby nie pozapominać kolejnych wątków, ale cóż, ponoć czekanie wzmaga apetyt, więc będę musiała się uzbroić w cierpliwość. Myślę, że „Księżniczka Popiołu” to dobra pozycja dla fanów takich lektur jak: „Czerwona królowa” Victorii Aveyard, „Słowo i miecz” Amy Harmon czy „Ember In the Ashes. Pochodnia w mroku” Sabay Tahir.

https://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/2018/11/ksiezniczka-popiou-laura-sebastian.html#more

pokaż więcej

 
2018-11-02 10:32:36
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Autor:

BLIŹNIACY W KRAINIE OPOWIEŚCI
W świetle reflektorów tej powieści na pierwszym miejscu wcale nie stają znane z popularnych baśni postaci. Te gęsto ścielą drugi plan, ale o tym za chwilę. Pierwszy plan buduje zgrane rodzeństwo, bliźniacy – Alex i Connor, którzy choć na pozór zupełnie inni, naprawdę się kochają. Ona jest pilną, spokojną i zaangażowaną w lekcje uczennicą. Taką, która solidnie...
BLIŹNIACY W KRAINIE OPOWIEŚCI
W świetle reflektorów tej powieści na pierwszym miejscu wcale nie stają znane z popularnych baśni postaci. Te gęsto ścielą drugi plan, ale o tym za chwilę. Pierwszy plan buduje zgrane rodzeństwo, bliźniacy – Alex i Connor, którzy choć na pozór zupełnie inni, naprawdę się kochają. Ona jest pilną, spokojną i zaangażowaną w lekcje uczennicą. Taką, która solidnie przygotowuje się do tematu i zna odpowiedź na każde pytanie zadane przez nauczyciela. On wręcz przeciwnie – co prawda nie jest szkolnym rozrabiaką, ale zasypia podczas wykładów belfra jakby ignorując wartościowość jego pracy. A przecież to może irytować. Życie tej dwójki zmienia się diametralnie, a wszystko dzieje się z chwilą, kiedy przechodzą na drugą stronę księgi podarowanej przez babcię. Pamiętacie jak dziwaczne były przygody Alicji z Krainy Czarów, kiedy wpadła do króliczej nory? Bliźniacy wcale nie mają gorszych.

ZNANI I LUBIANI – HISTORIA PRAWDZIWA
W Krainie Opowieści wszystko okazuje się nieco inne, aniżeli podają zakończenia popularnych baśni. Tutaj błoga nieświadomość pięknego zakończenia kontrastuje się z prawdą, a podmalowane niedoskonałości charakterów tracą koloryt i ujawniają mankamenty. Przecież Złotowłosa bezkarnie włamała się do domku niedźwiedzi. Teraz poszukiwana jest listem gończym. Czerwony Kapturek kocha się w Jasiu od fasoli, Kopciuszek jest w stanie brzemiennym, a Śnieżka próbuje rozwikłać powody działania Złej Królowej, odwiedzając ją w mało przyjaznych lochach. Autor bawi się znanymi motywami baśni, modyfikuje je i robi to tak swobodnie, że każdy z jego pomysłów doprawdy intryguje. Każda ze znanych postaci ma tutaj swoje miejsce, swoją własną historię i morał, ale to Zaklęcie Życzeń, o które starają się Connor i Alex stanowi najważniejszy i wiodący motyw. Czy rodzeństwu uda się na powrót przekroczyć progi baśniowej rzeczywistości i jakie wrażenia wyniosą z tej niepowtarzalnej przygody?

BAŚNIE W NOWYM ŚWIETLE
Autor powieści rzuca zupełnie nowe światło na historie spisane wiele lat temu. Demaskuje znane ideały, już na samym początku z jednej strony zadając niewygodne pytania, z drugiej gloryfikując przekazy niesione przez na pozór niewinne opowieści. Czy Czerwony Kapturek faktycznie miał kochających rodziców, skoro wysłali dziewczynkę samą przez ciemny las? Czy tylko pierwotne losy Śnieżki były tragiczne, a może Zła Królowa również zasługuje na chwilę uwagi i zrozumienia?

DLA MŁODSZEGO I STARSZEGO
Język powieści jest prosty, dopasowany do młodego odbiorcy, bo jak sugeruje okładka książki – to pozycja dla dzieci w wieku 8+. Nietuzinkowe pomysły z pewnością mogą zaintrygować rządnych przygód czytelników, jeśli oczywiście uprzednią zapoznają się z motywami starych, znanych baśni – by móc w pełni czerpać przekaz tej książki. Ale przecież o to nie trudno, bo o Kapturku, Kopciuszku czy Złotowłosej każdy opowieści już zna. Ja sama jestem tą pozycją zafascynowana, więc nie odmawiam od pomysłu sięgnięcia po nią także i starszych czytelników, którzy lubią takie zapodane z humorem, przekazem i modyfikacją bajkowe motywy. Spotkanie z goblinami czy trollami, z czarownicą czy wilkami, potraktowane z przymrużeniem oka, przenosi w świat dziecięcych lat, w którym jednak wcale nie brakuje przeszkód i trosk. Całe wydanie piękne zwieńcza solidna, barwna oprawa, dzięki której książka świetnie nadaje się na prezent. Przy okazji tej recenzji chciałabym wspomnieć, że to pierwsza powieść wydana przez nową markę wydawniczą Papierowego Księżyca – Młodzieżówka.

https://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/2018/11/kraina-opowiesci-zaklecie-zyczen-chris.html#more

pokaż więcej

 
2018-11-01 07:59:03
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Autor:
Cykl: Vincent Boys (tom 1) | Seria: Young

O JEDNEGO ZA DUŻO
Ponoć nie wszyscy przepadają za trójkątami. Ja nie jestem tą osobą, która lubi rzucać ogólnymi stwierdzeniami, bo przecież podczas gdy jedne irytują, drugie są w stanie zafundować mocno emocjonującą przygodę. I tak też właśnie jest w przypadku „Vincent Boys”. Ale zacznijmy od początku. Ashton, czyli główna bohaterka powieści, to dziewczyna z porządnego domu, poukładana,...
O JEDNEGO ZA DUŻO
Ponoć nie wszyscy przepadają za trójkątami. Ja nie jestem tą osobą, która lubi rzucać ogólnymi stwierdzeniami, bo przecież podczas gdy jedne irytują, drugie są w stanie zafundować mocno emocjonującą przygodę. I tak też właśnie jest w przypadku „Vincent Boys”. Ale zacznijmy od początku. Ashton, czyli główna bohaterka powieści, to dziewczyna z porządnego domu, poukładana, serdeczna, ale niepotrafiąca w pełni cieszyć się życiem, a to za sprawą narzucanych jej zasad krępujących wolność. Bo przecież nie może ktoś na każdym kroku dyktować nam, jak mamy żyć. Sawyer, jej ukochany partner i zarazem przyjaciel z dzieciństwa, to troskliwy, sympatyczny i dobrze wychowany chłopak. Stąd też sytuacja wydaje się bardziej skomplikowana i trudna, aniżeli w przypadku, gdyby autorka postawiła na banalny schemat wkurzającego typa, którego po prostu z przyjemnością chciałoby się kopnąć w tyłek. Jest jeszcze Beau. Ach ten Beau… nogi miękną na samo jego wspomnienie. Niebezpieczny, ale nie chamski, raczej powiedziałabym, że spontaniczny, żywiołowy, także opiekuńczy i czuły. Facet, który wie co zrobić, żeby serducho zabiło szybciej. Może to nie w pełni dojrzały typ, którym zadowolą się dojrzałe czytelniczki, ale tym nastoletnim obwieszczam – uważajcie, żeby nie doszło do Waszego samozapłonu, bo jest gorąco. Ja już co prawda naście lat nie mam, ale Beau udało się rozpalić i mnie.

MIŁOŚĆ (NIE)SZCZĘŚLIWA
Sporo o bohaterach, ale to na nich i na ich obecnej, wystarczająco pogmatwanej sytuacji, skupia się cała historia. Trudne wybory skontrastowane z ulotnymi chwilami, ambitne plany walczące z carpe diem, w końcu stateczność burzona przez chwiejny, ale przyjemny grunt. Tutaj aż kipi od emocji, dialogi wychodzą ze stron i stają się realnymi obrazami, można wyłapać magię wielu chwil i poczuć autentyczny ból, bo przecież nie ma dobrej książki bez momentu załamania. I tylko ja się pytam, dlaczego nie więcej, czemu nie dłużej? Było wszystko, co lubię i co uważam za dobre, więc życzyłabym sobie co najmniej stu stron więcej.

POTAJEMNE SCHADZKI
Pojawiają się opisy scen zbliżeń, może nie jakieś rozległe i wulgarne, ale autorka zarzuca paroma dosadnymi i nieowijającymi w bawełnę określeniami - wszystko w granicach rozsądku. W połączeniu z zakazanym uczuciem, z aurą potajemnych spotkań, w obliczu powrotu do tego, co wbrew pragnieniom, wszystko nabiera intensywności w dwójnasób. Piszę o tej książce w samych superlatywach, ale dosłownie pożarłam ją jednym tchem. Takie historie uwielbiam.

PODSUMOWANIE
O miłości, która nie miała prawa się zdarzyć. O szczęściu, które może istnieć tylko wtedy, kiedy wypływa prosto z serca. O moralnych zasadach, oczekiwaniach, o skrępowanej wolności skontrastowanej z ryzykiem chwili zapomnienia. To wszystko czeka na Was w historii o młodych ludziach i o dojrzewającym uczuciu, w książce „Vincent Boys”.

https://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/2018/11/vincent-boys-tom-1-abbi-glines.html#more

pokaż więcej

 
2018-10-31 14:09:42
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Autor:
Cykl: Kaci Hadesa (tom 3) | Seria: Editio Red

DWIE SKRAJNOŚCI
Ta część miała być najbardziej spektakularna pod względem ścierania się dwóch zupełnie innych światów i wie o tym każdy, kto sięgnął po poprzednie części serii. Wszak już tam czytnikom było dane poznać bohaterów trzeciego tomu, a wcale nie tak trudno zapamiętać osobowości, które na tle całego i tak dość osobliwego środowiska zdają się jeszcze czymś wyróżniać. Dziewczyna...
DWIE SKRAJNOŚCI
Ta część miała być najbardziej spektakularna pod względem ścierania się dwóch zupełnie innych światów i wie o tym każdy, kto sięgnął po poprzednie części serii. Wszak już tam czytnikom było dane poznać bohaterów trzeciego tomu, a wcale nie tak trudno zapamiętać osobowości, które na tle całego i tak dość osobliwego środowiska zdają się jeszcze czymś wyróżniać. Dziewczyna wychowana w sekcie, z wciąż zakorzenioną wiarą w jej słuszność. Najbardziej negatywnie nastawiona do zmian, zupełnie nieprzystosowana do życia w normalności, niezdolna do zwyczajnych kontaktów międzyludzkich. Wydaje się skrajnością? W takim razie zerknijcie na charakterystykę Flame’a. Mężczyzna, do którego nawet członkowie gangu czują dystans. Z żądzą krwi i pragnieniem zabijania w oczach, z furią wybuchającą wtedy, kiedy tylko ktoś odważy się go dotknąć. Zupełnie nieprzyzwyczajony do kontaktów fizycznych, niosący aurę tajemnicy, ale i ślad skumulowanych traum. Para głównych bohaterów tej książki to dla czytelnika największe wyzwanie, ale i zarazem bardzo intrygujący materiał na nieschematyczny związek.

RADOŚĆ I BÓL
Byłam ogromnie ciekawa relacji rozwijającej się pomiędzy bohaterami i na tej linii nie znalazłam zawodu. Trochę obawiałam się tego, czy bohater budzący we mnie taki niepokój będzie w stanie zadowolić moje oczekiwania pod względem wątku miłosnego, ale przeprawa przez morze oporów i lęków głównych postaci okazała się przyjemnością, choć okupioną niejednym elementem cierpienia. Jako że nie jestem przy książkach płaczliwa, obyło się bez łez, choć autorka funduje kilka cięższych momentów.

TRAUMY PRZESZŁOŚCI
Tillie Cole pokazuje, że każde zachowanie człowieka ma jakieś swoje źródło, swój początek. Podobnie jest i w przypadku Maddie oraz Flame’a. Historię dziewczyny oczywiście każdy już zna. Niezrównoważeni i toksyczni członkowie sekty dali się już czytelnikom przecież poznać przy okazji poprzednich tomów. Co jest jednak podłożem szaleństwa Flame’a? Fani tej serii nie pozostają bez odpowiedzi. I choć nie przypuszczałam, że to napiszę, zachowanie mężczyzny znalazło i u mnie swoje konsekwentne wytłumaczenie.

PODSUMOWANIE
Nietuzinkowy związek, który nieco różni się od dwóch przypadków poprzednich części, wzajemna pomoc niezbędna do uleczenia poranionych dusz. Wplecione elementy miłosnych scen, dodatki w postaci przeszłości głównego bohatera i obrazy sekty z wyraźną oznaką kontynuacji serii. Byłam święcie przekonana, że Kaci Hadesa to trylogia. Tymczasem okazuje się, że będzie czwarty tom i to już niedługo. Mnie mroczny wydźwięk tej historii przekonał, więc na pewno dam szansę kolejnym częściom.

https://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/2018/10/kaci-hadesa-tom-3-uleczone-dusze-tillie.html#more

pokaż więcej

 
2018-10-30 13:18:37
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Autor:
Cykl: Nela mała reporterka (tom 11) | Seria: Podróże Neli

PRZYGODA OCZAMI DZIECKA
Unaocznia zachowanie zwierząt, opowiada o sposobach ich nawoływania, kontrastuje fakty ze swoimi własnymi, dziecięcymi wyobrażeniami pokazując, że podróż to z jednej strony szacunek do obcej ziemi i podążanie wytyczonymi przez nią śladami, z drugiej możliwość wyciągania własnych wniosków i przeżywania wszystkiego indywidualnie, po swojemu. Z jednej strony frywolna...
PRZYGODA OCZAMI DZIECKA
Unaocznia zachowanie zwierząt, opowiada o sposobach ich nawoływania, kontrastuje fakty ze swoimi własnymi, dziecięcymi wyobrażeniami pokazując, że podróż to z jednej strony szacunek do obcej ziemi i podążanie wytyczonymi przez nią śladami, z drugiej możliwość wyciągania własnych wniosków i przeżywania wszystkiego indywidualnie, po swojemu. Z jednej strony frywolna przygoda, z drugiej cenna lekcja wiedzy dla młodego odbiorcy. Jakie małpy nazywane są mafią dżungli? Które zwierzę posiada świetną zdolność fluorescencji? Jak wyglądają hybrydy dzikich kotów? Sama miałam okazję odkryć rzeczy, o których dotąd nie miałam bladego pojęcia.

PODRÓŻ Z WRAŻENIAMI
Dzięki przygodzie z krokodylami czy zgubieniem w dżungli jest szczypta pozytywnej adrenaliny. Dzięki legendom o Yeti, Chupakabrze i Wielkiej Stopie pojawia się element tajemnicy i niepewności. Z pomocą map, artykułów czy fragmentów niezwykłej kolekcji Neli budowany jest klimat poważnej podróży, ale to obrazki, rysunki i luźne zagadnienia Neli naznaczają całość wesołym tonem, dzięki któremu książka ma okazję idealnie trafić w gusta młodego, głodnego zapodanej w przystępny sposób wiedzy czytelnika.

PRZEKAZ WIEDZY
Lotokot, orangutan, pantera mglista czy popularny ostatnio w Polsce wizerunek nosacza. Każde z tych zwierząt, przy okazji publikacji, może stać się bliższe. W bardzo klarowny sposób Nela przedstawia fakty i mity dotyczące zachowań poszczególnych osobników. A wszystko w towarzystwie kolorowych zdjęć, pięknych widoczków i kodów do zeskanowania (za pomocą aplikacji można posłuchać np. odgłosów dzikiej przyrody).

WIEDZA, ZABAWA, PRZYGODA
Barwna szata, ogromna liczba zdjęć występujących na każdej stronie i wyważona ilość teksu z wielką i różnorodną czcionką. Towarzyszącej każdej wiadomości grafiki i dobór słownictwa dopasowany do języka młodego odbiorcy. Cała książka, która przypomina piękny album wspomnień, przewodnik, a zarazem zachętę do rozpoczęcia własnej podróży – została skonstruowana tak, by zadowolić współczesne, często wybredne gusta dzieci. Ja sama bawiłam się przy niej rewelacyjnie, a moja córka uważnie śledziła kolejne etapy podróży Neli traktując ją jak swoją koleżankę. Wiedza, podróż i zabawa w jednym. Chcecie zachęcić swoje pociechy do poznawania świata i literatury? Zapodajcie im Nelę.

https://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/2018/10/nela-i-sekrety-dalekich-ladow-maa.html#more

pokaż więcej

 
2018-10-29 23:45:47
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

Mam wrażenie, że Augusta Docher powiedziała głośne dość schematom, oklepanym scenariuszom i przewidywalnym historiom. I postanowiła wyjść naprzeciw z propozycją, która zaskakuje na każdym kroku i każdym elementem, bohaterami, mnogością zagadnień i miksem gatunków. Ale zacznijmy po kolei.

SILNA I ULEGŁA… CO TU O NIEJ MYŚLEĆ?
Główna bohaterka powieści, której akcja rozgrywana jest poza...
Mam wrażenie, że Augusta Docher powiedziała głośne dość schematom, oklepanym scenariuszom i przewidywalnym historiom. I postanowiła wyjść naprzeciw z propozycją, która zaskakuje na każdym kroku i każdym elementem, bohaterami, mnogością zagadnień i miksem gatunków. Ale zacznijmy po kolei.

SILNA I ULEGŁA… CO TU O NIEJ MYŚLEĆ?
Główna bohaterka powieści, której akcja rozgrywana jest poza granicami rodzinnego kraju autorki, jest młodą, ale budzącą dość sprzeczne uczucia Chinką. Nie tak łatwo zaakceptować jej życiorys i nie tak łatwo utożsamiać się z jej wyborami. By móc w pełni ją zrozumieć, trzeba ją poznać, a na to Augusta Docher z pewnością się przegotowała i na to pozawala. Z jednej strony silna, z drugiej całkowicie uległa, musi znosić kolejne wyzwania szykowane przez napotkanych na swojej drodze, nie zawsze uczciwych ludzi. Autorka zdaje się jej nie oszczędzać, czasami nawet do granic wytrzymałości czytelnika. Aż ma się ochotę wrzeszczeć.

LUDZIE O RÓŻNYCH TWARZACH
Wiarygodny rys otrzymują także postaci zajmujące kolejne, po Liu, miejsca w tej historii. A różnorodności związanej ze skrajnym przeżywaniem fundowanych sytuacji, nie brak. Jest przedstawiciel brutalności i agresji, człowiek wyzwalający najgłębsze pokłady nienawiści, jest i taki ktoś, dzięki komu czytelnik ma okazję odetchnąć z ulgą i uwierzyć w ludzki wymiar człowieczeństwa. Przyznam, że wprowadzając w akcję taką mieszankę, Augusta Docher wypracowała sobie ogromne pole do popisu i w pełni go wykorzystała.

EMOCJE I MIX GATUNKÓW
Pomimo kwiecistej okładki, „Płatki wspomnień” to zdecydowanie książka dla dorosłego czytelnika. Jest poruszony temat BDSM, jest więc i erotyka z dominacją i uległością. Pojawiają się też nieco bardziej romantyczne i wrażliwe nuty, ale pomiędzy tą całą fizyczność wplatają się prawdziwe uczucia, które w książce zdają się z czasem przejmować kontrolę nad całością. Jakby tego było mało, na stronach powieści można odnaleźć także motywy wyjęte rodem z thrillera psychologicznego. Jest więc i napięcie, i frustracja i radość – są namacalne emocje. Pomimo tego, że streszczenie być może brzmi banalnie, autorka zdecydowanie stworzyła oryginalny, literacki i wcale nie mały (przeszło 550 stron) kąsek. Lektura bywa ciężka, więc trudno mówić o błogim relaksie, ale nie pod względem toporności treści – z którą tak naprawdę się płynie, ale pod kątem ładunku wrażeń, z którym naprawdę momentami trzeba się oswajać.


PODSUMOWANIE
Augusta Docher pisze lepiej… i lepiej… wraz z każdą książką. Teraz otrzymałam powieść stworzoną na tak dobrym poziomie, że trudno będzie dosięgnąć jej wysoko zawieszonej poprzeczki przy okazji kolejnej nowości. Szukacie mocnej pod względem wrażeń, oryginalnej, choć momentami brutalnej lektury? Chcecie natrafić w końcu na coś bez schematów i słodyczy? Wiecie już po co sięgnąć. Tylko proszę pamiętać. „Płatki wspomnień” to książka, która wymaga od czytelnika bycia 18+.

https://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/2018/10/patki-wspomnien-augusta-docher-kilka.html#more

pokaż więcej

 
2018-10-28 22:43:23
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Cykl: The Kane Trilogy (tom 1)

POSTACI Z PAZUREM
Gdyby autorka wprowadziła w fabułę postać Tatum na takich warunkach, jakie wykorzystała w późniejszym etapie, na pewno byśmy się nie polubiły. Gotowa na wszelakie wyzwania, nieszanująca się, wręcz handlująca swoim ciałem. Dziwka? Zdaje się, że i takie określenie niezbyt jej przeszkadza. No ale… jak się okazuje, to nie jest jedyna twarz dziewczyny, którą przychodzi...
POSTACI Z PAZUREM
Gdyby autorka wprowadziła w fabułę postać Tatum na takich warunkach, jakie wykorzystała w późniejszym etapie, na pewno byśmy się nie polubiły. Gotowa na wszelakie wyzwania, nieszanująca się, wręcz handlująca swoim ciałem. Dziwka? Zdaje się, że i takie określenie niezbyt jej przeszkadza. No ale… jak się okazuje, to nie jest jedyna twarz dziewczyny, którą przychodzi czytelnikowi odkrywać. Stylo Fantome pokazuje początek wielkiej przemiany, powód, dla którego skromna i naiwna osoba zerwała z dawnym wizerunkiem. Wywierając dobre, pierwsze wrażenie, podeszłam do sprawy zupełnie inaczej. Naprawdę starając się ją zrozumieć. Przez to, pomimo niewygodnych często zachowań, naprawdę jej kibicowałam. Z kolei Jameson to prawdziwy dupek, egoista, inteligentny drań, który konsekwentnie podąża wyznaczoną już kiedyś sobie drogą – bez uczuć, bez skrupułów, bez litości. Duet wybuchowy, to i cała akcja rozgrywana jest z pazurem.

CIĘTE DIALOGI
Zabawa w kotka i myszkę, z tym, że zdecydowanie zabawa dla dorosłego czytelnika. „Poniżenie” to książka uwita wokół nietypowej relacji głównych postaci, pełnej nierównych posunięć i wyzywających gestów, z przewijającymi się w tle cieniami żali przeszłości, bez wielkiej dramy czy zbędnych smutków. Dla bohaterów liczy się tylko tu i teraz, ścieranie się dwóch skrajnie odważnych światów, żywiołów, które zdają się nadawać na podobnej fali. Skoro brak wyrazistych wątków pobocznych, można błędnie pomyśleć o tym, że z pewnością bywa nudno. Nic podobnego. Autorka skupiła się na błyskotliwych, ciętych dialogach, a zatem współgrająca ze sobą postawa bohaterów i opisy zapewniają tyle wrażeń, że niepotrzebne są jakiekolwiek inne wstawki.

DRUGI PLAN
Owszem, pojawiają się bohaterowie drugoplanowi, przyjaciel „od seksu” Tatum i przygarnięty niegdyś z ulicy pracownik Jamesona – i także oni wprowadzą nieco smaczku. Niemniej jednak dwa ogniste temperamenty głównych postaci są w stanie narobić takiego zamieszania, że po brzegi wypełniają pierwszy tom serii, który kończy się tak, że nie w sposób odmówić sobie kontynuacji.

PODSUMOWANIE
„Poniżenie” to nie jest książka dla każdego. Bezpruderyjna, wulgarna, a przy tym piekielnie dobra. Pośród wielu erotyków, w treści których kolejne nazwy męskich narządów aż rażą w oczy, tutaj wszystko zdało się być na swoim miejscu i pasować do całości. Nie pomyślałam, że książka tego gatunku będzie jeszcze w stanie usatysfakcjonować mnie w takim stopniu, tym bardziej, że na co dzień stawiam raczej na te bardziej powściągliwe w zachowaniu bohaterki. Nie polecam zatem wszystkim, ale na pewno tym, którzy mają ochotę na niegrzeczną, ale dopracowaną pod względem literackim grę.

https://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/2018/10/seria-kane-trilogy-1-ponizenie-stylo.html#more

pokaż więcej

 
2018-10-25 17:35:52
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

ZAKŁADKA
Już na samym wstępie widać wyjście autorki w stronę czytelnika, dostrzegalny jest fakt, że nie pisze ona tylko dla siebie, ale przede wszystkim dla innych. Objaśnia, tłumaczy cel powstania książki i jej zalążki, a potem – jak na Opowiadania z zakładką przystało, oferuje właśnie zakładkę, do wycięcia, do zaznaczenia, do podarowania.

RADOŚĆ I CIERPIENIE, CZYLI O ŻYCIU
W opowiadaniach...
ZAKŁADKA
Już na samym wstępie widać wyjście autorki w stronę czytelnika, dostrzegalny jest fakt, że nie pisze ona tylko dla siebie, ale przede wszystkim dla innych. Objaśnia, tłumaczy cel powstania książki i jej zalążki, a potem – jak na Opowiadania z zakładką przystało, oferuje właśnie zakładkę, do wycięcia, do zaznaczenia, do podarowania.

RADOŚĆ I CIERPIENIE, CZYLI O ŻYCIU
W opowiadaniach Karoli Korman można odnaleźć całą paletę ludzkich historii i emocji, od tych powierzchownych, banalnych i prozaicznych, po te dogłębne, sięgające sensu ludzkiego istnienia i najistotniejszych wartości. Za pomocą obrazu przypadkowych osób autorka szkicuje samotność, pragnienie bycia docenionym czy pozyskania szczęścia absolutnego, którego przecież tak naprawdę nie ma. Jest cierpienie, ale melancholijny czy raczej skłaniający do trudniejszych refleksji klimat to tylko jeden z elementów składających się na cały zeszyt. Równie umiejętnie przenosi Karola Korman czytelnika w świat ciepłych i nieśmiertelnych wspomnień, wakacji spędzonych na wsi, miłości ukochanego dziadka.

RYMOWANKI I COŚ NOWEGO
Jak już wspomniałam na początku, nie brakuje różnorodności formy. Autorka często odnosi się do postawionego jej wyzwania tudzież tematu, w wyniku czego tworzy chwytliwe utwory wokół chociażby tak prostego motywu jakim jest wiśniowa nalewka czy milusiński kot. Rymowanki z humorem, ale i morałem, opowiadanie z Bitwy Literackiej budzące uczucie niepokoju czy nawet historia, która niesie ze sobą garść oryginalnego i docelowego niesmaku. Nigdy dotąd nie słyszałam o drabble, czyli miniaturce na sto słów, a przy okazji tej książki poznałam tę formę także od strony praktycznej.

DO ZROBIENIA I PO POLECENIA
Pod względem technicznym książce oczywiście przydałaby się korekta, skład, nadzór fachowego oka. Trafił mi się egzemplarz z trzema pustymi stronami, nad czym trochę ubolewam, ale przy okazji książek wydanych samodzielnie nie można oczekiwać ideału. Nie to zatem będzie miało wpływ na moją ocenę, a wkład pracy włożonej przez autorkę, która mnie poczęstowała smacznym, bo oryginalnym kąskiem literackiej uczty. Wśród opowiadań mam swoich faworytów, umiałabym wskazać te, które spodobały mi się nieco mniej. Była jednak i radość i był ogromny gniew, poczucie niesprawiedliwości oraz nadzieja, był uśmiech i był dreszczyk strachu. Jednym słowem były emocje, a więc autorka ma potencjał. Zeszyt pierwszy Opowiadań z zakładką polecam zatem tym, którzy szukają czegoś nietuzinkowego.

https://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/2018/10/opowiadania-z-zakadka-zeszyt-pierwszy.html#more

pokaż więcej

 
2018-10-23 21:42:46
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Cykl: Wild Seasons (tom 2)

NIE ZASKAKUJE, ALE BAWI
Streszczenie książki wskazuje na dość mało oryginalną i raczej przewidywalną historię i tutaj nie będę wyprowadzać Was z błędu. „Dziki romans” to historia o miłości, która nie różni się diametralnie od innych powieści tego gatunku. Autorki nie wprowadzają więc na rynek niczego świeżego, ale chyba nie tego oczekuje się sięgając po duet Christina Lauren. Wierne fanki...
NIE ZASKAKUJE, ALE BAWI
Streszczenie książki wskazuje na dość mało oryginalną i raczej przewidywalną historię i tutaj nie będę wyprowadzać Was z błędu. „Dziki romans” to historia o miłości, która nie różni się diametralnie od innych powieści tego gatunku. Autorki nie wprowadzają więc na rynek niczego świeżego, ale chyba nie tego oczekuje się sięgając po duet Christina Lauren. Wierne fanki prozy tych pań wiedzą już, że w zamian za brak niespodziewanego toku fabuły można liczyć na dobry relaks i zabawę. I właśnie od takiego nastawienia radziłabym zacząć tym, którzy decydują się na zapoznanie z niniejszą lekturą.

NIERÓWNI POD WZGLĘDEM ZYSKANEJ SYMPATII
Główną bohaterką powieści została Harlow. Dziewczyna, która może zapewnić sobie i czytelnikowi szaloną przygodę, a zarazem osoba, która chyba nie mogłaby zostać moją przyjaciółką. Nie ten typ. Odważna, zakręcona, imprezowiczka bez granic. Gotowa na wszystko. Choć jak się okazuje, nie do końca gotowa na miłość. I tutaj kolejny mankament związany z chwiejnością emocjonalną dziewczyny. Ni to chce, ni nie chce. Wzbrania się przed uczuciem, ale kiedy staje z nim oko w oko, zupełnie zmienia podejście. O wiele lepsze wrażenie zrobił na mnie męski bohater tej powieści, uwaga – rybak! Przystojny, owszem – lubiący sprawować kontrolę, ale także ciepły. W tym całym nieszczęściu żeńskiej postaci, świetny kontrast stanowi właśnie on. Toteż kreacji bohaterów nie stawiam na straconej pozycji.

SCENY ZBLIŻEŃ
W książce tego gatunku, a już na pewno w powieści Christiny Lauren, nie może zabraknąć seksu. Wbrew pozorom historia nie zarzuca wulgarnym podejściem do tematu, wręcz przeciwnie. Sceny zbliżeń zostały opisane z wyczuciem i smakiem, tak więc jeśli ktoś szuka nieoburzającego romansu z nierozmemłaną erotyką, ale zarazem z zachowaniem granic, „Dziki romans” nie powinien sprawić zawodu.

PODSUMOWANIE
Prosta, przewidywalna, ale szalona i zabawna historia, dla poszukiwaczek romantycznych, pikantnych powieści, ze scenami zbliżeń, które nie powodują odruchu wymiotnego. Duet Christina Lauren trzyma poziom, nie zaskakuje, ale też nie rozczarowuje. Pobudza wyobraźnię, poprawia humor w szarobure jesienne dni – więc pomimo tego, że nie niesie ze sobą jakichś wartościowych refleksji, z pewnością znajdzie swoje fanki.

https://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/2018/10/przedpremierowo-dziki-romans-christina.html#more

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
868 859 11088
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (87)

Ulubieni autorzy (1)
Lista ulubionych autorów
zgłoś błąd zgłoś błąd