Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
keyser_soze 
Czytanie to dla mnie chwile kradzione z życia. W pewnym wieku i w pewnych okolicznościach książki lądują na ostatnim miejscu, ale mimo to staram się ukraść dla nich jak najwięcej chwil. Karmię się książkami i choć mówią, że kradzione nie tuczy, bez nich umarłbym z głodu i pragnienia. Zabłąkany wędrowcze, który tu trafisz: życz mi tych chwil jak najwięcej.
status: Czytelnik, ostatnio widziany 5 dni temu
Teraz czytam
  • Krótka historia siedmiu zabójstw
    Krótka historia siedmiu zabójstw
    Autor:
    Nagroda Bookera 2015! Mocny jamajski głos na literackiej mapie świata. Rozkołysana muzyką reggae historia zamachu na Boba Marleya. Ta książka jest jak remake filmu Nierówna walka, w reżyserii Quenti...
    czytelników: 1320 | opinie: 50 | ocena: 6,73 (194 głosy)

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2017-11-09 09:07:57
Dodał książkę na półkę: Teraz czytam
Autor:
 
2017-10-31 12:07:31
Został fanem autora: Philip Kerr
 
2017-10-31 12:06:06
Został fanem autora: Cormac McCarthy
 
2017-10-31 12:05:34
Został fanem autora: Chuck Palahniuk
 
2017-10-26 08:20:41
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

To w gruncie rzeczy bardzo prosta historia o pewnym człowieku. Tak prosta, jak prostym człowiekiem był jej bohater.
Zastanawiam się, czy Lester Ballard był człowiekiem złym, czy tylko tak straszliwie nieskomplikowanym, a przy tym przytłoczonym okolicznościami życia, odrzuconym przez wszystkich, z konieczności i wyboru związanym w niemal symbiotyczny sposób wyłącznie z naturą. W takiej sytuacji...
To w gruncie rzeczy bardzo prosta historia o pewnym człowieku. Tak prosta, jak prostym człowiekiem był jej bohater.
Zastanawiam się, czy Lester Ballard był człowiekiem złym, czy tylko tak straszliwie nieskomplikowanym, a przy tym przytłoczonym okolicznościami życia, odrzuconym przez wszystkich, z konieczności i wyboru związanym w niemal symbiotyczny sposób wyłącznie z naturą. W takiej sytuacji zło kiełkuje w człowieku, jest obroną i krzykiem rozpaczy jednocześnie. Lester, targany niezaspokojonymi popędami gwałci i zabija, a raczej na odwrót, ale to nie jest tak, że zmienia się z ofiary w bestię. On nigdy nie przestaje być ofiarą. Pytanie, czy był wcześniej również bestią, a jeśli nie, to kiedy ona w nim się obudziła? Wpływ popkultury na człowieka jest ewidentny: jesteśmy przyzwyczajeni, że bestie rodzą się w człowieku z powodu przeżyć, których nie da się pojąć; wynaturzeń, przeżytej w dzieciństwie niewyobrażalnej traumy. Albo jej zarodkiem była choroba, jakieś ostre zaburzenie. Jak się okazuje, naprawdę niewiele trzeba, żeby bestię w człowieku obudzić.
McCarthy zmusza nas, by jakiś chory sposób stawać choć trochę po stronie Lestera, czuć przynajmniej odrobinę empatycznej więzi, tłumaczyć go, albo chociaż próbować. Powieść nie jest pogłębioną analizą stanu psychicznego seryjnego mordercy. Jest pięknym i wstrząsającym równocześnie opisem ścieżki, jaką Ballard podążał ku zagładzie. Tu nie ma bohaterów ewidentnie złych i dobrych. Tu są okoliczności, jak kamień toczący się zboczem; nigdy nie wie się, którym wyżłobieniem skały potoczy się przez kolejne kilka metrów. Nie ma w tej historii absolutnie nic zbędnego. Opisy przyrody są oszczędne, ale wyczerpujące i budzące zachwyt. Dialogi krótkie, ale treściwe.
Cudowna i smutna książka. Do ideału brakuje jednej gwiazdki. Tylko dlatego, że to historia, w której znów człowiek okazał się gorszy od zwierzęcia. I nie mówię tu wyłącznie o Lesterze Ballardzie...

pokaż więcej

 
2017-10-20 08:53:46
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Po raz kolejny (w moim odczuciu oczywiście) Palahniuk udowadnia swoje mistrzostwo. Powieść "Opętani" ewidentnie świadczy o tym, że ten człowiek ma wyjątkowo chorą wyobraźnię. Ta przypadłość sprawia, że nie waha się przekroczyć żadnej granicy. Zastanawiając się nad tym fenomenem stwierdzam, że przekracza granice wcale nie dlatego, że ich nie zauważa. On ich po prostu nie uznaje. Plus kilka, a... Po raz kolejny (w moim odczuciu oczywiście) Palahniuk udowadnia swoje mistrzostwo. Powieść "Opętani" ewidentnie świadczy o tym, że ten człowiek ma wyjątkowo chorą wyobraźnię. Ta przypadłość sprawia, że nie waha się przekroczyć żadnej granicy. Zastanawiając się nad tym fenomenem stwierdzam, że przekracza granice wcale nie dlatego, że ich nie zauważa. On ich po prostu nie uznaje. Plus kilka, a może kilkaset spostrzeżeń dotyczących nienajlepszej kondycji człowieka jako jednostki ułomnej pod każdym niemal względem. Jak to u Palahniuka. Kolejna książka mojego życia. Jest jak tykający aparat, który w niej wystąpił. Każdy, kto do niego zajrzał, kiedy przestawał tykać stawał się inną osobą. Ze mną po jej przeczytaniu chyba stało się to samo, przynajmniej odrobinę... Polecam do niej zajrzeć i sprawdzić samemu. Historia nie dla każdego, ale mimo to polecam.

pokaż więcej

 
2017-09-14 11:38:25
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Palahniuk się nie p..doli. Taak, to dobre określenie. Opowiadania ociekające wszystkimi płynami, jakie wydziela z siebie człowiek zarówno w życiu jak i po śmierci. Są opowieści świetne, są i słabsze, jak w każdym zbiorze, dlatego 7/10, ale wiem jedno: wyobraźnia tego człowieka jest tak samo chora jak niesamowita. Uwielbiam go. Bajkowa alegoryczność, skrajny pesymizm, dystans do samego siebie,... Palahniuk się nie p..doli. Taak, to dobre określenie. Opowiadania ociekające wszystkimi płynami, jakie wydziela z siebie człowiek zarówno w życiu jak i po śmierci. Są opowieści świetne, są i słabsze, jak w każdym zbiorze, dlatego 7/10, ale wiem jedno: wyobraźnia tego człowieka jest tak samo chora jak niesamowita. Uwielbiam go. Bajkowa alegoryczność, skrajny pesymizm, dystans do samego siebie, swojego życia i orientacji seksualnej. Humor tak czarny jak wnętrze jego dupy, w której tkwi wszelaka poprawność. Mistrz.
Aha: nie jestem specjalistą, ale za przekład Agacie Napiórskiej też należą się brawa.

pokaż więcej

 
2017-08-21 09:15:17
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

To moje pierwsze spotkanie z Żulczykiem. Pewnie nie ostatnie. Ale mam problem z tą historią. Rzuciłem ją w połowie. Jest pięknie napisana, chociaż opisuje brud. Są dłużyzny, lecz choćby dla języka warto ją przeczytać, albo chociaż spróbować. Ale to nie mój świat. Też oczywiście chodziłem do liceum,żyłem w matriksie wiary w człowieka i przekonania o jego wartości, ale też miałem w otoczeniu... To moje pierwsze spotkanie z Żulczykiem. Pewnie nie ostatnie. Ale mam problem z tą historią. Rzuciłem ją w połowie. Jest pięknie napisana, chociaż opisuje brud. Są dłużyzny, lecz choćby dla języka warto ją przeczytać, albo chociaż spróbować. Ale to nie mój świat. Też oczywiście chodziłem do liceum,żyłem w matriksie wiary w człowieka i przekonania o jego wartości, ale też miałem w otoczeniu oryginałów, przychodzących do budy we włosienicy z worka po kartoflach i fuckających the system. To były czasy, w których jeszcze niewielu miało cokolwiek ponadto, co mieli inni. Ale to nawet nie o to chodzi, że świat opisany w "Radiu..." to nie mój świat. Razi mnie to, że młodzi ludzie z historii Żulczyka są martwi za życia. Boli mnie, że w takim wieku można być pustym i wypalonym w środku. Że nie cieszy już nic, nie ma piękna, nie ma miłości, nie ma radości, a jedyna rzecz jaka trzyma przy życiu to sprzeciw. Wobec wszystkiego i wszystkich, utożsamianych z "systemem", czymkolwiek by on nie był. Sprzeciw dla zasady. To straszne, że udziałem dzieci stają się emocje właściwe raczej starcom przeoranym życiem. Ja wiem, że tak naprawdę świat wokół jest brudniejszy, niż ten w opowieściach Żulczyka. Ale w tym świecie, realnym świecie mimo wszystko można znaleźć coś pozytywnego. Można chociaż chcieć to znaleźć. W "Radiu..." tego nie znalazłem i jego bohaterowie też nie. Nawet nie chcieli. Może dlatego,że nie doczytałem do końca...

Cóż... Boję się, że jeśli doczytam, nic się nie zmieni.

pokaż więcej

 
2017-08-21 08:45:53
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Dla mnie - genialna. Rollercoaster. Ani jednego zbędnego słowa. Fantastyczna konstrukcja fabuły. Nieograniczona wyobraźnia. Kolejny powód, by wątpić w człowieka i kolejna książka mojego życia...

 
Moja biblioteczka
66 55 162
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (2)

Ulubieni autorzy (7)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (1)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd