Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Piwonia. Niemowa. Głosy

Wydawnictwo: Nowy Świat
6,5 (24 ocen i 8 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
5
7
7
6
6
5
3
4
1
3
1
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7386-467-2
liczba stron
272
słowa kluczowe
piwonia, niemowa, głosy
język
polski
dodał
Patryczken

PRL lat pięćdziesiątych, wschodnie obszary powojennej Polski. Zostaje zamordowana "wariatka" Stasia. Milicjantka Piwonia prowadzi śledztwo. Mikołaj, podporucznik UB zaplątany w romans ze Stasią, próbuje ukryć swój związek, zatrzeć ślady, w obawie, aby nie został oskarżony o zabójstwo. Kulesza, ksiądz z kurii biskupiej podejrzewany o morderstwo, jest namawiany do współpracy z UB. Wszystko "i...

PRL lat pięćdziesiątych, wschodnie obszary powojennej Polski. Zostaje zamordowana "wariatka" Stasia. Milicjantka Piwonia prowadzi śledztwo. Mikołaj, podporucznik UB zaplątany w romans ze Stasią, próbuje ukryć swój związek, zatrzeć ślady, w obawie, aby nie został oskarżony o zabójstwo. Kulesza, ksiądz z kurii biskupiej podejrzewany o morderstwo, jest namawiany do współpracy z UB. Wszystko "i śmieszne, i straszne". Folklor komunistyczny, lokalna nowomowa, powstała wskutek przemieszania tutejszego dialektu i żargonu propagandy. Książkę rekomendują m.in. Jerzy Maksymiuk i Jan Miodek.

 

źródło opisu: http://blog.nowy-swiat.pl/?p=2123

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (44)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 633
Agata | 2014-06-20

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Język, lata 50, komuna, zabójstwo i fajny kryminał gotowy. Pisana bardzo fajnym językiem, który oddaje klimat PRL-u w Polsce. Zakończenie bardzo mnie zaskoczyło i po raz pierwszy nawet nie przewidziałam, że tak to się skończy, a wszyscy potencjalni zabójcy okazali się niewinni. Będąc obiektywnym jest dużo fajniejszych książek, także nie spieszyłabym się z przeczytaniem.

książek: 1270
Obywatel_Śliwka | 2015-01-18
Na półkach: Przeczytane, 2015
Przeczytana: 06 stycznia 2015

Gdy prawie wszystko - począwszy od okładki w stylu starych, polskich komiksów, przez opis, który bardzo dobitnie sugeruje przynależność książki do konkretnego gatunku, aż po całą pierwszą połowę powieści – sugeruje, że książka ta jest kryminałem, a później okazuje się, że w praktyce ledwo ociera się o typowe książki kryminalne, następuje pewna konsternacja. Tak jasne dawanie czytelnikowi do zrozumienia, że ma do czynienia z danym typem opowieści, a później złamanie tej niepisanej obietnicy, często bywa dla niego bardzo niemiłym zaskoczeniem.
Moje spostrzeżenie co do braku ścisłej przynależności tej książki do kryminału wynika z tego, że o ile pierwsza połowa książki była historią o zbrodni w stu procentach, garściami czerpała ze znanych acz przyjemnych rozwiązań i skutecznie trzymała czytelnika w napięciu, o tyle część druga, przy pierwszej, wyglądała trochę jak nieporozumienie. Między nimi zauważalny jest bardzo duży zgrzyt – gdy jako czytelnik nastawiony na poznanie mordercy, w...

książek: 1951
Anna | 2012-12-30
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 28 grudnia 2012

Pierwszy raz spotkałam się z tak specyficznym językiem, stylem, ta książka jest po prostu inna niż wszystkie, napisana z niebywałym poczuciem humoru. Początkowo czytało mi się ją dosyć opornie, nie mogłam się przyzwyczaić do dziwnego języka narratora, nie rozumiałam o czym on mówi. Im dalej byłam, im bardziej zagłębiałam się w poszczególnych stronach lektury, tym bardziej mi się ona podobała, byłam ciekawa co dalej. W rezultacie skończyłam ją czytać szybciej niż mogłabym się spodziewać i byłam mile zaskoczona zakończeniem, gdyż za nic w świecie nie powiedziałabym, że będzie akurat takie.
Autor przenosi nas w czasy powojenne, w lata pięćdziesiąte, niełatwe, skomplikowane. Dodatkowo mamy tu morderstwo, które czyni z tej książki dosyć zaskakujący i specyficzny rodzaj kryminału. Poznajemy tytułową Piwonię, właściwie Iwonę bodajże, jednak nikt nie pamięta, że tak miała na imię, to ona prowadzi śledztwo w sprawie wspomnianej przeze mnie zbrodni.
Zapewne drugiej takiej książki, takim...

książek: 203
Rafał Socha | 2016-11-25
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 04 sierpnia 2013

Po powieść „Piwonia, niemowa, głosy” Krzysztofa Gedroycia sięgnąłem skuszony okładką. A wiedzieć trzeba, że przekonanie mnie do zakupu książki z kategorii kryminału, za którym specjalnie nie przepadam, na dodatek napisanej specyficznym językiem (jak wynika z katalogowego opisu: „miejscowym dialektem, przemieszanym z żargonem propagandy”) naprawdę nie jest rzeczą łatwą. Okładka jednak zrobiła swoje, bo mam słabość do takich klimatów w stylu retro. Pokonałem więc wewnętrzne opory, nabyłem, zacząłem czytać.
Z początku drażnił mnie ów gwarowy język. Przypomniały mi się trochę książki Ryszarda Wytrycha, też we wczesnych latach PRL osadzone, tyle że tam gwara pojawiała się w dialogach, w dawkach znośnych, nie aż tak ogromnych, tu zaś operował nią sam narrator. Ciężka sprawa...
Po kilkunastu stronach czytelnik wpada jednak w rytm, przyzwyczaja się, akceptuje barwny język powieści. Do tego dochodzi niepowtarzalny humor, no i – rzecz jasna – wciągająca fabuła (wczesne lata pięćdziesiąte,...

książek: 20
Leszek Koźmiński | 2013-01-02
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Ta książka daje się zapamiętać przede wszystkim swoim niepowtarzalnym językiem i wyjątkowym humorem. „Piwonia, niemowa, głosy” Krzysztofa Gedroycia cała bowiem napisana została językiem gwarowym, zarówno prowadzona narracja, jak i dialogi. Gwara białostocka, tak charakterystyczna dla wschodniej części kraju, a zwłaszcza dla okolic Białegostoku, w tej powieści zdaje się być daleka od wymierania. Tutaj jest żywa, pulsująca, skrzy się i zabawnie, i refleksyjnie. Użycie tej gwary w dialogach, skoro akcja dzieje się głównie w Białymstoku i okolicach, nie wymagało uzasadnienia, wręcz było nakazem, zwłaszcza jeśli, dodajmy, akcja dzieje się głównie w latach 40-tych i 50-tych, a kończy się u schyłku XX wieku. Wybór jednak narracji także prowadzonej w gwarze to znakomita i trafna decyzja pisarska. Książka tym samym zyskała inny, ciekawszy blask i podczas lektury wciąga czytelnika w świat przedstawiony w dwójnasób. Tym samym autentyczność świata przedstawionego niejako zyskuje dodatkowe...

książek: 527
Agaaa006 | 2013-05-02
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Zainteresowała mnie okładka, a dokładnie co się na niej znajduje. Zawsze ciekawiły mnie czasy PRL-u
jaki panował wtedy ustrój polityczny, ale nie tylko. W tamtych czasach najbliższa rodzina była wrogiem jeżeli była przeciwna ideom komunistycznym.
Dlatego też po zapoznaniu z opisem książki, wiedziałam,że muszę ją przeczytać.
Moje pokolenie, urodzone po obaleniu komunizmu ma nie wielką wiedzę w tym temacie, w szkole nikt o tym nie wspominał. Społeczeństwo dzieli się na tych, którzy chwalą tamte czasy oraz na zagorzałych przeciwników. A, jak było na prawdę? Szukając odpowiedzi na nurtujące mnie pytania sięgam po taką literaturę.


Książka jest formą opowiadania, mężczyzny żyjącego w tamtych interesujących czasach. Przedstawia On czytelnikowi wiele faktów dotyczących zachowań ludzi w stosunku do siebie nawzajem. Przede wszystkim wtedy nikt nikomu nie mógł ufać, nie było pewności czy dana osoba nie jest szpiegiem, wtyczka dla UB.
Dokładnie zostają nam przedstawieni główni...

książek: 243
Eleńka | 2015-01-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2014 rok

Albo wciągnie cię w białostockie klimaty i przeczytasz książkę z zainteresowaniem, albo odłożysz ją po paru stronach. Początkowo drażnił mnie język, gwara (polsko-białoruska chyba?, nie wiem), potem złapałam melodię języka i rozczytałam się. Język jest atutem i przekleństwem tej powieści (bo z powodu języka można ją odłożyć, a niesłusznie).
Wątek kryminalny jest tylko pretekstem do opowiedzenia ciekawej historii, przedstawienia życia pokolenia, którego młodość przypadła zaraz po II wojnie światowej.

książek: 43
Zbigniew | 2013-02-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 19 lutego 2013

Dobra jest pierwsza część książki. Dokładnie połowa. Później wszystko się zaczyna rozsypywać.

książek: 284
herbatazsolą | 2015-07-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 lipca 2015
książek: 414
Mayfair | 2015-05-29
Przeczytana: 04 czerwca 2015
zobacz kolejne z 34 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd